Widok
technika na zjazdach...
Witam!
O ile na podjazdach sporo nadrabiam i wyprzedzam część zawodników tak na zjeździe wszyscy wyprzedzają mnie :/ Prawdopodobnie muszę sporo popracować nad technikom jednakże zastanawiam się nad aspektem technicznym tejże przyczyny. Otóż troszkę poczytałem o geometrii ramy itp. i okazuje się że dość istotna jest baza kół która w moim rowerze wynosi 111 cm gdzie inne rowery czytając specyfikacje techniczne mają po 105 - 107 cm przy rozmiarze ramy 17.5" Czy taka różnica może powodować że gdy natrafiam na zakręt podczas zjazdu mój rower chce jechać tylko "prosto" i aby skręcić muszę dość mocno wyhamować?!? Druga sprawa to piach... ilekroć w niego wjeżdżam to bardziej przypomina to taniec na lodzie niż jazdę na rowerze a inni... cóż - inni jadą prosto a ja znowu tracę :/ czy to kwestia opon? silnego trzymania kierownicy prosto? geometria? czy znowu technika?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Pozdro!
na złodzieju czapka GORE ;)
O ile na podjazdach sporo nadrabiam i wyprzedzam część zawodników tak na zjeździe wszyscy wyprzedzają mnie :/ Prawdopodobnie muszę sporo popracować nad technikom jednakże zastanawiam się nad aspektem technicznym tejże przyczyny. Otóż troszkę poczytałem o geometrii ramy itp. i okazuje się że dość istotna jest baza kół która w moim rowerze wynosi 111 cm gdzie inne rowery czytając specyfikacje techniczne mają po 105 - 107 cm przy rozmiarze ramy 17.5" Czy taka różnica może powodować że gdy natrafiam na zakręt podczas zjazdu mój rower chce jechać tylko "prosto" i aby skręcić muszę dość mocno wyhamować?!? Druga sprawa to piach... ilekroć w niego wjeżdżam to bardziej przypomina to taniec na lodzie niż jazdę na rowerze a inni... cóż - inni jadą prosto a ja znowu tracę :/ czy to kwestia opon? silnego trzymania kierownicy prosto? geometria? czy znowu technika?
Z góry dziękuję za odpowiedzi!
Pozdro!
na złodzieju czapka GORE ;)
sprzet to jedno, ale przy zjezdzie najwazniejsza jest technika zjezdzania, ktora trzeba samemu wypracowac...wg mnie podzial procentowy dobrego zjazdu wyglada tak: 35%-opony ; 50% technika ; 15% rama
przy szybkim zjezdzie podstawa to ustawic sie dobrze do zakretu...odstaw szosowke i chodz raz/tydzien i wejdz do lasu i posmigaj..
przy szybkim zjezdzie podstawa to ustawic sie dobrze do zakretu...odstaw szosowke i chodz raz/tydzien i wejdz do lasu i posmigaj..
Krzyżak napisał(a):
> hehe takie wyliczenia to sobie mozesz... :)
> 1. o szybkosci na zjezdzie decyduje w 90% psycha
> 2. hamujesz-przegrywasz :D
niee no spoko, racja, racja....% taki i taki to tylko takie se wyliczanki, by kolege Barry'ego nie zdolowac :)
psycha to podstawa...
np. Robercik B. na ostatnim BT pojechal na takim rowerku, co zupelnie gorala nie przypominal, a i tak wygrał :)
> hehe takie wyliczenia to sobie mozesz... :)
> 1. o szybkosci na zjezdzie decyduje w 90% psycha
> 2. hamujesz-przegrywasz :D
niee no spoko, racja, racja....% taki i taki to tylko takie se wyliczanki, by kolege Barry'ego nie zdolowac :)
psycha to podstawa...
np. Robercik B. na ostatnim BT pojechal na takim rowerku, co zupelnie gorala nie przypominal, a i tak wygrał :)
Dokładnie, psycha to 90%, jednak są tacy co mają odpowiednią psychę ale za to co chwilę się przewracają lub łapią kapcie. Ważne żeby znać swoje umiejętności oraz możliwości sprzętu, nie przeginać oraz pod żadnym pozorem nie hamować:D
Zrób krótki test, zakładam że zaczynasz hamować przed zakrętem oczywiście za późno, więc składając się w zakręt dalej masz zaciśnięte klamki i mimo że jedziesz wolno wypadasz z zakrętu. (90% ludzi nie umiejących zjeżdżać tak robi). Tak więc zanim zaczniesz skręcać po prostu puść klamki i nie dotykaj ich jak jesteś w skręcie. Gwarantuję Ci że przyczepność nie hamującego koła jest o wiele większa i pozwala na szybsze i co najważniejsze bezpieczniejsze przejechanie zakrętu.
Generalnie to im mniej hamujesz podczas pokonywania przeszkód/zakrętów tym jedziesz szybciej i BEZPIECZNIEJ, może to ostatnie brzmi dziwnie ale taka prawda.
Także teorie znasz, wbij to sobie do głowy i zastosuj w terenie, efekt gwarantowany.
Zrób krótki test, zakładam że zaczynasz hamować przed zakrętem oczywiście za późno, więc składając się w zakręt dalej masz zaciśnięte klamki i mimo że jedziesz wolno wypadasz z zakrętu. (90% ludzi nie umiejących zjeżdżać tak robi). Tak więc zanim zaczniesz skręcać po prostu puść klamki i nie dotykaj ich jak jesteś w skręcie. Gwarantuję Ci że przyczepność nie hamującego koła jest o wiele większa i pozwala na szybsze i co najważniejsze bezpieczniejsze przejechanie zakrętu.
Generalnie to im mniej hamujesz podczas pokonywania przeszkód/zakrętów tym jedziesz szybciej i BEZPIECZNIEJ, może to ostatnie brzmi dziwnie ale taka prawda.
Także teorie znasz, wbij to sobie do głowy i zastosuj w terenie, efekt gwarantowany.
www.trek.gd.pl
cóż, zatem pozostaje mi wziąć się ostro do roboty! co do psychiki to macie 100% racji! kiedyś jeździłem dużo szybciej ale porządna gleba w lesie przy dość dużej prędkości pozostawiła swój ślad - od tamtej pory dużo częściej łapię za klamki... może mi kiedyś przejdzie?!?
Wielkie thx za porady!
Pozdro!
na złodzieju czapka GORE ;)
Wielkie thx za porady!
Pozdro!
na złodzieju czapka GORE ;)
trzeba znac i ... przekraczac swoje mozliwosci
czytaj - cwicz i nie boj sie - jesli uwierzysz ze dasz rade to szybciej sie nauczysz - dobrze robi jezdzenie z ekipa, w ktorej kilka osob dobrze zjezdza - jezdzisz z nimi i z czasem zaczynasz jezdzic tak jak Oni...
jedziesz za kims i zanim zaczniesz myslec - musisz jechac
i to daje swietne rezultaty - z ekipy, ktora teraz tak dobrze sobie radzi na zawodach sporo osob jezdzilo "z Buga" z dawnych dobrych czasow i technike opanowywaly w tamtych czasach, bez amortyzatorow lub tylko z przednim, tarczowek itp
Jadac za kims robisz to co ten z przodu i jesli masz nastawienie typu "zrobie to" to bedziesz zaciskal zeby i robic to co inni.. skoro ktos inny daje rade - to ja tez !!!
OD tego sie zaczyna....
Ja teraz juz cieniuje, nie zjezdzam jak kiedys - ale tez zjazdy na wyspie sa inne - ze skalami, wiekszym blotem i odjechanymi technicznymi trasami - przy tym prawdziwym MTB - BikeToury to sa zabawy przedszkolakow...
Jezdz na poludnie - w gory i tam jak pojezdzisz to zobaczysz jaka jest roznica...
Inna rzecz, ze w 3M jest troche miejscowek, na ktorych mozna sie ta
czytaj - cwicz i nie boj sie - jesli uwierzysz ze dasz rade to szybciej sie nauczysz - dobrze robi jezdzenie z ekipa, w ktorej kilka osob dobrze zjezdza - jezdzisz z nimi i z czasem zaczynasz jezdzic tak jak Oni...
jedziesz za kims i zanim zaczniesz myslec - musisz jechac
i to daje swietne rezultaty - z ekipy, ktora teraz tak dobrze sobie radzi na zawodach sporo osob jezdzilo "z Buga" z dawnych dobrych czasow i technike opanowywaly w tamtych czasach, bez amortyzatorow lub tylko z przednim, tarczowek itp
Jadac za kims robisz to co ten z przodu i jesli masz nastawienie typu "zrobie to" to bedziesz zaciskal zeby i robic to co inni.. skoro ktos inny daje rade - to ja tez !!!
OD tego sie zaczyna....
Ja teraz juz cieniuje, nie zjezdzam jak kiedys - ale tez zjazdy na wyspie sa inne - ze skalami, wiekszym blotem i odjechanymi technicznymi trasami - przy tym prawdziwym MTB - BikeToury to sa zabawy przedszkolakow...
Jezdz na poludnie - w gory i tam jak pojezdzisz to zobaczysz jaka jest roznica...
Inna rzecz, ze w 3M jest troche miejscowek, na ktorych mozna sie ta
... no i ostatnio wmówiłem sobie "nie boję się - dasz radę!"... ;) znalazłem fajny zakręt, nawierzchnia typowo leśna ale bezpieczna - wolna od kamieni, korzeni, itp. Na 5 prób 4 gleby... za piątym razem opanowałem rower - (jechałem pewnie ciut wolniej) ale wjechałem w krzaczory... za każdym razem powodem upadku był uślizg przedniego koła... z obolałym dupskiem dałem sobie spokój z dalszymi próbami. Nadmienię że obecne kapcie to SmartSam-y i wydawałoby się że powinny trzymać! kurczę... chyba muszę poszukać jakiegoś Sensei-a :/
Mam to samo.. dzisiaj na zawodach w gdyni.. wydawało mi sie ze zapierniczam tak szybko.. ze bardziej sie nie da.. po czym nagle widze jak dwa razy szybciej przejezdza obok mnie Majek ii.. i potem musialem go gonic :D.. na zjezdzie jak sie posci klamy to kurde chwila nie uwagi jakis wiekszy kamien.. zagłebienie.. to w moich oczach wyglada jak piekna widowiskowa gleba.. ehh :D
Możę to kwestia tego że za mało jezdzis po lesie, nie ma co sybko jechac jak nie jestes obyty ze sprzętem w 100% i nie potrafisz sie maxymalnie skoncentrowac. Rok temu jezdziłem szybciej niż umiejetności na to pozwalały i owocowało to częstymi przewrotkami, i bardzo nie przyjemnymi obtarciami, Więc na wszytko trzeba czasu
YouceK napisał(a):
> Mam to samo.. dzisiaj na zawodach w gdyni.. wydawało mi sie ze
> zapierniczam tak szybko.. ze bardziej sie nie da.. po czym
> nagle widze jak dwa razy szybciej przejezdza obok mnie Majek
> ii.. i potem musialem go gonic :D.. na zjezdzie jak sie posci
> klamy to kurde chwila nie uwagi jakis wiekszy kamien..
> zagłebienie.. to w moich oczach wyglada jak piekna widowiskowa
> gleba.. ehh :D
Nie przesadzaj, że aż tak szybko jechałem:) Na tym zjeździe miałem około 55km/h, ale co z tego jak na podjeździe i tak mnie wyprzedzałeś. Bardzo dobrze jeździsz pod górę i to jest podstawą na zawodach! Co z tego, że na zjazdach byłem minimalnie szybszy, jak na jednym podjeździe traciłem mnóstwo czasu do Ciebie i mi uciekałeś. A już dawno nie miałem takiego finiszu!!! Wycisnąłeś ze mnie ostatnie siły! Bardzo mi się podobało.
Poćwicz zjazdy, tak jak chłopaki mówią. W głowie siedzi najważniejszy hamulec, który musisz puścić, a potem trochę poużywaj klamek na początku, po czym w ogóle ich nie będziesz łapał, aż do jakiejś przeszkody na dole:)
Powodzenia!
> Mam to samo.. dzisiaj na zawodach w gdyni.. wydawało mi sie ze
> zapierniczam tak szybko.. ze bardziej sie nie da.. po czym
> nagle widze jak dwa razy szybciej przejezdza obok mnie Majek
> ii.. i potem musialem go gonic :D.. na zjezdzie jak sie posci
> klamy to kurde chwila nie uwagi jakis wiekszy kamien..
> zagłebienie.. to w moich oczach wyglada jak piekna widowiskowa
> gleba.. ehh :D
Nie przesadzaj, że aż tak szybko jechałem:) Na tym zjeździe miałem około 55km/h, ale co z tego jak na podjeździe i tak mnie wyprzedzałeś. Bardzo dobrze jeździsz pod górę i to jest podstawą na zawodach! Co z tego, że na zjazdach byłem minimalnie szybszy, jak na jednym podjeździe traciłem mnóstwo czasu do Ciebie i mi uciekałeś. A już dawno nie miałem takiego finiszu!!! Wycisnąłeś ze mnie ostatnie siły! Bardzo mi się podobało.
Poćwicz zjazdy, tak jak chłopaki mówią. W głowie siedzi najważniejszy hamulec, który musisz puścić, a potem trochę poużywaj klamek na początku, po czym w ogóle ich nie będziesz łapał, aż do jakiejś przeszkody na dole:)
Powodzenia!