Widok
2020-10-26 00:11:07
Ja instalowałam panele korzystając z oferty firmy Solisys i nie mam na co narzekać. Jest to duża oszczędność, a jednocześnie minimalizuje negatywny wpływ na srodowisko. Panele z firmy Solisys są porządne, w firmie pracuja prawdziwi fachowcy, którzy wszystko wytłumaczą i zamontują sprawnie i porządnie. Nic się nie psuje
Ja instalowałam panele korzystając z oferty firmy Solisys i nie mam na co narzekać. Jest to duża oszczędność, a jednocześnie minimalizuje negatywny wpływ na srodowisko. Panele z firmy Solisys są porządne, w firmie pracuja prawdziwi fachowcy, którzy wszystko wytłumaczą i zamontują sprawnie i porządnie. Nic się nie psuje
Aby uzyskać koncesję potrzeba spełnić szereg wymogów i wykazac parę milionów zabezpieczenia w URE które ta koncesję wydaje a później kontroluje. Sieci przesylowe buduje PSE. Dystrybucyjne OSD jak u nas Energa Operator natomiast energię sprzedają spółki obrotu i ja można sobie wybrać na wolnym rynku. Cena energii na giełdzie to cena energii czarnej. Czyli nie cena dla konsumenta. Ta musi zawierać dodatkowe koszty wymagane przepisami prawa jak akcyza, kolory i VAT. Tak więc ta "różnica" nie jest duża. Firmy coraz częściej proponują swoim klientom "zakup z giełdy" oczywiście powiększony o ww. Obowiązkowe koszty. Cena w oparciu o np. 1 fixing na TGE. Wtedy klient ma cenę zmienną.
Ciekawe jakie warunki trzeba spełnić by dostać koncesję i zostać sprzedawcą energii - jest takich firm bardzo dużo, to czysto "papierowa" działalność nie wymagająca budowy sieci przesyłowych itp. Przy jakim zużyciu może się to opłacać, by kupować energię na giełdzie (tam gdzie kupują sprzedawcy) po zmiennej niskiej cenie, zamiast od sprzedawcy który gwarantuje stałą wysoką cenę (i zarabia na różnicy).
http://www.intrenco.pl - ta firma sprzedaje energię dla firm i świadczy usługi z zakresu energetyki. Robią też fotowoltaikę na domach i całe farmy słoneczne więc krzaki raczej nie są, bo jak energię sprzedają to koncesję mieć muszą. Może Pani u nich spróbować zapytać.
Jeżeli nie ma planów zmiany miejsca zamieszkania to panele zwracają sie średnio w ciągu 7-8lat. Zakładając rosnące ceny może okazać się nieco szybciej. W przypadku zmiany miejsca zamieszkania ewentualna korzyścią jest większa cena nieruchomości z taką instalcją. Ze swojej strony polecam: https://fotowoltaiczny.pl
Od prawie 20 lat pracuję w pokrewnej branży i z doświadczenia wiem, a i na szkoleniach nikt nie robi tajemnicy z faktu, że obecnie już w fazie projektowania podstawowym założeniem dla tego typu urządzeń do użytku domowego jest ich dziesięcioletnia żywotność. Owszem: zadbane, regularnie serwisowane prawdopodobnie pociągnie 2, może nawet 4 lata dłużej lecz w stosunku do nowych konstrukcji będzie tak technologicznie przestarzałe a jego wartość tak niska, że usuwanie jakiejkolwiek większej awarii będzie pozbawione sensu i dla urządzeń 10-12 letnich serwis zaleci wymianę instalacji na nową. Więc jeśli zwrot inwestycji wynosi obecnie 7 lat to raczej w to nie wchodzę, nie widzę konkretnej ekonomicznej korzyści.
Opłaca się firma. Sprzedającym ten sprzęt. Inwestycjwnzwrwcq sienpom10-12 latach. Pytanie czy instalacja do tego czasu się nie zepsuje ? Czy gradobicie w tym czasie nie rozwali instalacji. Gwarancja?? Heheh za 5 lat firmy już nie będzie i reklamować nie będzie do kogo. 2 sprawa efektywność instalacji spada w trakcie używania. Według mnie gdyby to było takie opłacalne wszyscy by już dawno założyli a nie firmy muszą namawiać.
Skąd ty czerpiesz takie rewelacje ? jakbym czytał lidera ruchu antyszczepionkowego.
https://wysokienapiecie.pl/16129-cel-polski-oze-2020-nie-zrealizujemy-rzad/
" Plan na 2030 rok: 21 proc. OZE
W przesłanym Komisji dokumencie Ministerstwo Energii przedstawiło także kolejny krajowy cel udziału OZE 21 proc. w 2030 roku. Wszystkie państwa Unii zdecydowały, że na poziomie całej wspólnoty udział zielonej energii ma do 2030 roku wzrosnąć do 32 proc. Tym razem nie ma jednak celów wiążących każde państwo z osobna. Poszczególne rządy mają zaproponować taki wzrost udziału OZE, jaki same uznają za właściwy.
Dopiero jeżeli suma tych propozycji nie wystarczy aby osiągnąć unijny cel, wówczas rządy ponownie usiądą do rozmów na temat tego, które państwo ma jeszcze potencjał większego rozwoju OZE w najbliższej dekadzie. Na podobnej zasadzie skonstruowany jest także m.in. nowy globalny system redukcji emisji CO2 pod egidą ONZ.
Ministerstwo Energii zasugerowało już, że nawet 21-procentowy udział OZE za 10 lat będzie dla nas wielkim wyzwaniem i nie będziemy skłonni go zwiększać. Wyniki projekcji wskazują na możliwość osiągnięcia ogólnego celu w zakresie odnawialnych źródeł energii w 2030 r. na poziomie 21 proc. Wymaga to jednak ogromnego zaangażowania i zdecydowanych działań we wszystkich rozpatrywanych sektorach: elektroenergetycznym, ciepłowniczym i transportowym napisał resort. Dodał też, że ogromny potencjał ma zwłaszcza sektor ciepłowniczy, w którym węgiel będzie zastępowany biomasą. Do 2030 r. ma ponadto powstać ok. 300 klastrów energii. Elektroenergetyka ma zwiększać udział "zielonej" energii w tempie 1 proc. rocznie, a w 2030 r. dojdzie do 29,5 proc. "
Nie chcesz nie zakładaj. Nie stać Ciebie nie zazdrość, Nie kłam.
https://wysokienapiecie.pl/16129-cel-polski-oze-2020-nie-zrealizujemy-rzad/
" Plan na 2030 rok: 21 proc. OZE
W przesłanym Komisji dokumencie Ministerstwo Energii przedstawiło także kolejny krajowy cel udziału OZE 21 proc. w 2030 roku. Wszystkie państwa Unii zdecydowały, że na poziomie całej wspólnoty udział zielonej energii ma do 2030 roku wzrosnąć do 32 proc. Tym razem nie ma jednak celów wiążących każde państwo z osobna. Poszczególne rządy mają zaproponować taki wzrost udziału OZE, jaki same uznają za właściwy.
Dopiero jeżeli suma tych propozycji nie wystarczy aby osiągnąć unijny cel, wówczas rządy ponownie usiądą do rozmów na temat tego, które państwo ma jeszcze potencjał większego rozwoju OZE w najbliższej dekadzie. Na podobnej zasadzie skonstruowany jest także m.in. nowy globalny system redukcji emisji CO2 pod egidą ONZ.
Ministerstwo Energii zasugerowało już, że nawet 21-procentowy udział OZE za 10 lat będzie dla nas wielkim wyzwaniem i nie będziemy skłonni go zwiększać. Wyniki projekcji wskazują na możliwość osiągnięcia ogólnego celu w zakresie odnawialnych źródeł energii w 2030 r. na poziomie 21 proc. Wymaga to jednak ogromnego zaangażowania i zdecydowanych działań we wszystkich rozpatrywanych sektorach: elektroenergetycznym, ciepłowniczym i transportowym napisał resort. Dodał też, że ogromny potencjał ma zwłaszcza sektor ciepłowniczy, w którym węgiel będzie zastępowany biomasą. Do 2030 r. ma ponadto powstać ok. 300 klastrów energii. Elektroenergetyka ma zwiększać udział "zielonej" energii w tempie 1 proc. rocznie, a w 2030 r. dojdzie do 29,5 proc. "
Nie chcesz nie zakładaj. Nie stać Ciebie nie zazdrość, Nie kłam.