Hej,
Gdzieś od 1.5 roku mam problem z trądzikiem różowatym.
Pojawiały mi się od czasu do czasu grudki bolesne i ropne krosty.
Lekarz specjalista przepisał mi tabletki - tetralysal, zjadłem tego mnóstwo przez miesiąc czasu. Już nie pamiętam ile tabletek było.
Po miesiącu pojawiły się ponownie. Do lekarza już nie poszedłem. Na własną rękę zacząłem z tym dziadostwem walczyć.
Odkryłem herbatę zieloną. Za pomocą listków kosmetycznych, które maczałem w roztworze(zimnym) , nakładałem na miejsca gdzie wystąpiły. Listki te dobrze się trzymały twarzy, więc mogłem z nimi funkcjonować bez problemu. Nasączałem je co jakiś czas. Gdy były już prawie suche, nasączałem je ponownie. Robiłem to można powiedzieć przez kilka godzin. I tak przez kilka dni. Stan zapalny znikł i krosty również. Obecnie smaruje skórę olejem rycynowym. Dobre daje efekty. Nie wychodżcie na słońce , bo raz tak zrobiłem, i twarz mi się zaraz pokryła kilkoma krostami. Pozdrawiam i powodzenia w walce Zbigniew