Widok
No wlasnie bylem dzis na dworze i jechalo mi sie super. Na poczatku powolutku sie rozgrzewalem, dla mnie to podstawa. Nie siedzialo mi tez nic na zoladku jak to czasem sie zdarza gdy zbyt szybko po posilku wychodze na rower. Powoli chyba odnajduje swoj rytm. Chec zakupienia trenazera byla wynikiem frustracji po niedzielnej jezdzie, zle sie rozgrzalem a do tego dmuchalo ostro czego nienawidze. Wiec na razie zluzuje z tym trenazerem.
Generalnie jezdze na wysokich kadencjach, pod gore tez i na szczescie nie mam problemu z kolanami. Ale czasem zdazaja sie krotkie podjazdy ktore trzeba brac silowo. Na niektorych technicznych podjazdach wysoka kadencja tez nie jest dobra gdy trzeba podciagnac tu i owdzie.
Generalnie jezdze na wysokich kadencjach, pod gore tez i na szczescie nie mam problemu z kolanami. Ale czasem zdazaja sie krotkie podjazdy ktore trzeba brac silowo. Na niektorych technicznych podjazdach wysoka kadencja tez nie jest dobra gdy trzeba podciagnac tu i owdzie.
To na czym w takim razie trenujesz? Nie mam kurcze zadnego doswiadczenia z trenazerami i nie jestem tez zawodnikiem wiec moze taki trenazer jest dla mnie po prostu zbyt profesjonalny. Choc czuje ze duzy opor przy malej predkosci by mi przypasil bo lubie strome podjazdy. Musze sie jeszcze troche poorientowac...
Tacx grand excel, stan db, wszystko działa. dokładnie taki
http://www.extremefitness.com/reviews/showproduct.php/product/161/sort/2/cat/all/page/1
cena 800.
W Polsce kosztował ponad 2000zł, bardzo mocny opór, wszystko sterowane z komputerka. Można powiedzieć że jest to poprzednik obecnego cosmosa.
Sprzedaje bo po prostu go nie używam, po co ma się kurzyć.
http://www.extremefitness.com/reviews/showproduct.php/product/161/sort/2/cat/all/page/1
cena 800.
W Polsce kosztował ponad 2000zł, bardzo mocny opór, wszystko sterowane z komputerka. Można powiedzieć że jest to poprzednik obecnego cosmosa.
Sprzedaje bo po prostu go nie używam, po co ma się kurzyć.
www.trek.gd.pl