Re: trudny temat
Kasieńka wydaje mi się, że ani razu nie powiedziałam, że nie szanuję Twojego zdania. Obie mamy święte prawo do swojego zdania. Nie mam zamiaru namawiać Cię na posiadanie dzieci. Przeraża mnie...
rozwiń
Kasieńka wydaje mi się, że ani razu nie powiedziałam, że nie szanuję Twojego zdania. Obie mamy święte prawo do swojego zdania. Nie mam zamiaru namawiać Cię na posiadanie dzieci. Przeraża mnie tylko, że coraz więcej kobiet tak myśli. Mężczyzn możesz bronić, Twoja wola. W momencie kiedy nie masz dzieci łatwiej Ci ich zrozumieć. Ja też kiedyś lepiej dogadywalam się z facetami niż z kobietami. Ale jak masz w domu trzech facetów zaczynasz tęsknić za żeńskim punktem spojrzenia. Smutna prawda jest taka, że zawsze wina za kryzysy w związku jest pośrodku.
zobacz wątek