Odpowiadasz na:

Re: tu stacja...

Och doświadczona żeglarko, ależ ja uważam, że zdanie "słabi umierają, silni rosną w siłę" jest pięknie interdyscyplinarne. I takie życiowe. Marnotrawstwem jego wydźwięku byłoby ograniczyć się tylko... rozwiń

Och doświadczona żeglarko, ależ ja uważam, że zdanie "słabi umierają, silni rosną w siłę" jest pięknie interdyscyplinarne. I takie życiowe. Marnotrawstwem jego wydźwięku byłoby ograniczyć się tylko do żeglarstwa w interpretacji tegoż. Ale jak nie chcesz to nie… :)
Co do Twoich podejrzeń na temat mego doświadczenia na żaglach to sarkazm Ci tu nie jest potrzebny. Przyznam, że zwyczajnie ich nie mam, bo nigdy nie poczułem w sercu „żagli”, a śladowy kontakt z ramienia WSM, nie zrobił na mnie żadnego wrażenia.
Jako źródło napędu do pływania zawsze rajcowały mnie bardziej silniki niż wiatr. I tak wybrałem. Opłynąłem pół świata, ale nie pod żaglami. Na wyżyłowanych silnikach Caterpillar’a. Na przykład. To trochę inna bajka, ale sztormy znam. Trąby powietrzne na wodzie też, pożar na środku Atlantyku i trochę innych perypetii.

Reasumując: O żaglach to powinnaś se z Adasiem popisać hehehe będą och i achy. Zresztą pisać o sporcie to tak jak zadać pytanie czy lepiej grać w pornolu czy go oglądać.

zobacz wątek
16 lat temu
~~c~~

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry