Widok
tylko narzekacie
myslicie ze po szkole szukajac pracy zarobicie nie wiadomo ile.sam szukałem pracownika przez ponad 2 lata.okazuje sie ze pierwsze słowa poza dzien dobry to ile zarobie.nie co bede robic ,jaki wymiar pracy,czy z sobotami.oczywiscie ze pracodawca chce zapłacic jak najnizsza stawke.przewineło sie przez te dwa lata około 6 osób.niektórzy byli 2dni inni 2 tygodnie.prawda jest taka ze jak ktos nie chce pracowac to bedzie narzekac na wszystko: ze przerwa za krótka ,ze praca siedzaca ,ze raczki brudne itd.wiekszosc z tych osób zamiast pracowac to siedziała w telefonie i smsowała.za to sie nie płaci.chcesz zarobic to pracuj.mam 40 lat i zapiep**am po 10-12 godzin dziennie z sobotami.sam za te godziny zarabiam 4-5tys.wiec biorac pracownika nie dam mu wiecej niz 2,5tys. za prace 8h i 5 dni w tygodniu o ile sie sprawdzi.
Z całym szacunkiem, wiemy jak trudno się prowadzi firmę w Polsce i ile trzeba się nagimnastykować żeby zarobić każdą złotówkę
ale twoja wypowiedź jest co najmniej dziwna
Pierwsze, bo narzekasz na ludzi których sam sobie wybrałeś
Druga, to że stawka którą podajesz nie jest specjalnie atrakcyjna w takim mieście jak Gdańsk gdzie życie jest bardo drogie
Może gdybyś podawał widełki płacowe w ogłoszeniu to zgłaszały by się same zainteresowane osoby, bo szału nie ma jeśli rozmawiamy o Gdańsku,biorąc pod uwagę że rywalizujesz z wielkimi korporacjami które zatrudniają za podobną kasę i zapewniają dużo lepsze warunki.
Dla pracowników fizycznych i tych nastawionych na wykonanie pracy bez ściemy i limitu godzin nie bez znaczenia jest bliska odległość od lotniska...
Jednym słowem to ty jesteś szefem i to twoja wina że źle sobie pracowników dobierasz lub im pracy nie umiesz zorganizować
Z drugiej strony mówi się że jaka płaca taka praca
Mój szef mówił że jeśli jego praca stanie się dla niego w pewnym momencie za ciężka to bez wahania zamknie/sprzeda firmę, zatrudni się na etacie i wtedy odpocznie :P
ale twoja wypowiedź jest co najmniej dziwna
Pierwsze, bo narzekasz na ludzi których sam sobie wybrałeś
Druga, to że stawka którą podajesz nie jest specjalnie atrakcyjna w takim mieście jak Gdańsk gdzie życie jest bardo drogie
Może gdybyś podawał widełki płacowe w ogłoszeniu to zgłaszały by się same zainteresowane osoby, bo szału nie ma jeśli rozmawiamy o Gdańsku,biorąc pod uwagę że rywalizujesz z wielkimi korporacjami które zatrudniają za podobną kasę i zapewniają dużo lepsze warunki.
Dla pracowników fizycznych i tych nastawionych na wykonanie pracy bez ściemy i limitu godzin nie bez znaczenia jest bliska odległość od lotniska...
Jednym słowem to ty jesteś szefem i to twoja wina że źle sobie pracowników dobierasz lub im pracy nie umiesz zorganizować
Z drugiej strony mówi się że jaka płaca taka praca
Mój szef mówił że jeśli jego praca stanie się dla niego w pewnym momencie za ciężka to bez wahania zamknie/sprzeda firmę, zatrudni się na etacie i wtedy odpocznie :P
Po pierwsze, jak sam rzeczywiście pracujesz po 10-12h to na pewno nie pozwolisz pracownikowi pójść do domu po 8h. Po drugie jeżeli nawet zapłacisz mu 2.5tyś za te 8h to tylko na umowę zlecenie czy też inny badziew. Po trzecie wnioskuje że jesteś budowlańcem czy też innym wykończeniowcem więc mało jest ludzi którzy chcą się zatrudniać u tzw Janusza który ma jednoosobową firmę i z dnia na dzień może się zawinąć nie płacąc pracownikowi. Praca na czarno w takich firemkach jest dobra dla tych co uciekają przed bankami czy też alimenciarze którym jest to wszystko jedno gdzie i za ile, aby dorobić. Oczywiście nie spodziewaj się od takich pracowników uczciwości czy też zapału do pracy, bo jak im by się chciało robić to nie znaleźli by się w sytuacji w jakiej się znajdują. Teraz rozumiesz?