Widok

uwaga na debila

Motoryzacja Na drogach Trójmiasta Temat dostępny też na forum:
Kierowca czarnej hondy GKW 8T60 wyprzedza na gazetę rowerzystów tylko po to, aby zyskać 15 metrów w korku, a następnie łapie na przyhamowanie. Po zwróceniu uwagi wyciąga gaz pieprzowy i grozi jego użyciem. Szkoda, że nie miałem dzisiaj kamerki.
popieram tę opinię 40 nie zgadzam się z tą opinią 15
a zgłaszałeś kiedykolwiek cokolwiek na policję? to bywa bardziej stresujące i poniżające niż kontakt z takim motobandytą...
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
No cóż, jak portale internetowe tworzą artykuły typu ROWERZYŚCI KONTRA KIEROWCY, to sie co niektórzy nakręcają, wystarczy gorszy dzień, trochę stresiku w korku i materiał wybuchowy gotowy..
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Raczej na odwrót i jeszcze gorzej - przy pierwszej lepszej okazji zemsci się na jakimś rowerzyście za poniesione straty i gaz pójdzie w ruch..

Racja racją, słuszność po wiadomej stronie, ale dostać gazem, dzięki postoję - jeszcze nie daj boże w drodze na ważne spotkanie czy konkretną godzinę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja "kamerkę" w samochodzie posiadam i powoli kompiluję "the best of..." rowerzystów. Również zatytułuję wątek "uwaga na debila"; tak w ramach wzajemności.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 17
Nie bądź burakiem, czyli czyt.: nie zniżaj się do poziomu innych.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie, ponieważ nie byłem takiej sytuacji, ...a nie byłem ponieważ takich sytuacji nie prowokuję.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 10
W ciągu 3 lat jazdy z kamerą tylko 2 razy nagrałem rowerzystę nieprzestrzegającego przepisów. Kierujących samochodami - kilku dziennie.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 3
tutaj aż korci do złośliwej uwagi, że zapewne jeździsz samochodem po mało uczęszczanych drogach, np. w lesie^^ Ale...odpowiadając Tobie zupełnie poważnie, to codziennie widuję rowerzystów, którzy przepisy ruchu drogowego mają głęboko gdzieś; może inaczej jeszcze, mają je gdzieś, bo ich zwyczajnie nie znają, a jednak są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, ergo MUSZĄ je znać i się do nich stosować.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 5
Nagrałem != Widziałem. Ale skala powodowania zagrożenia bezpieczeństwa przez rowerzystów jest nieporównywalnie mniejsza niż przez kierujących pojazdami. Do niedawna zabroniona była w Sopocie jazda pod prąd ulicą Małopolską i tunelem pod przystankiem SKM Kamienny Potok. Jednak rowerzyści jeździli tamtędy niezgodnie z przepisami, jednocześnie nikomu nie zagrażając. I co się stało? Władze miasta zalegalizowały taki sposób jazdy. Teraz na wielu ulicach jednokierunkowych dopuszczony jest ruch rowerzystów "pod prąd". Ulice stały się jednokierunkowe dla wszystkich z wyjątkiem rowerów jednośladowych.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
"jeździli tamtędy niezgodnie z przepisami, jednocześnie nikomu nie zagrażając" - jeśli ktokolwiek jeździ niezgodnie z przepisami, zagraża innym uczestnikom ruchu, amen. Po to są przepisy ruchu drogowego, aby się do nich stosować.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 8
Ostatnie zdanie prawdziwe, Przedostatnie nie. Samochód przejeżdżający na czerwonym o 3 nad ranem przez puste skrzyżowanie nikomu nie zagraża. Powinien dostać mandat, nie powinien tak robić, przekracza przepisy, może nie być pewny czy nie zagraża, ale nie zagraża bo nie ma komu. cbdd.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jak nic nie jedzie w promieniu 300 metrów, to moje łamanie przepisów mniejsze czy większe na rowerze nikomu nie szkodzi. Przykładowo dziś rano było pusto to sobie zjechałem Łostowicką po asfalcie zamiast scieżką (droga leci prosto, scieżka ma zakręty) i nic z tego nie wynikło dla innych uczestników ruchu.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Najlepsze jest to, że z góry Łostowicką jesteś zmuszany jechać drogą rowerową kiedy prędkość jest podobna do prędkości samochodów a pod Łostowicką możesz jechać legalnie ulicą i tamować ruch.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
czytacie siebie, co wypisujecie? o_O
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 12
Nie - to psuje efekt, ja lubie wklepać cokolwiek z zamkniętymi oczami i przeczytać następnego dnia co wpisałem. O co konkretnie ci chodzi? Ciężko się ustosunkować do twojego posta, nawet nie wiadomo czy to jest pytanie retoryczne czy nie..

Uprzedzając twoje pytanie co do Łostowickiej - to z górki jadę tak szybko jak samochody a nawet szybciej, a pod górkę mogę jechać ulicą, bo ścieżka jest po drugiej stronie odzielonych od siebie dwupasmówek, wiec mam prawo jechać ulicą.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1
dla rowerzystów nie istnieją przepisy ruchu drogowego, chyba że im sprzyjające - taki wniosek można wyciągnąć po przeczytaniu powyższych postów.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 9
~hedles...wątpię, żebyś dał radę jechać 90km/h z tej górki na rowerze.
A co za przepis z tymi dróżkami po jednej lub drugiej stronie?...jest na to zapis w KRD? Na morskiej w Gdyni też jest ścieżka albo po jednej albo po drugiej stronie....i tam raczej nie możesz jechać po ulicy, bo tak Ci wygodniej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
1. Prawo o Ruchu Drogowym, Art. 33. 1:
"Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. (...)"
Sporo osób popełnia błąd, sprowadzając pojęcie kierunku ruchu do tego, co definiujemy jako kierunek w fizyce. Tutaj pomocna okazuje się Konwencja Wiedeńska będąca obowiązującym aktem prawnym nadrzędnym wobec Prawa o Ruchu Drogowym.
Artykuł 1"(...)
z) określenia "kierunek ruchu" oraz "odpowiadający kierunkowi ruchu" oznaczają prawą stronę, jeżeli zgodnie z ustawodawstwem krajowym kierujący pojazdem jest obowiązany wymijać inny pojazd po swojej lewej stronie; w przeciwnym razie określenia te oznaczają lewą stronę."
Z Konwencji wynika jasno: droga rowerowa odpowiada kierunkowi ruchu tylko wtedy, gdy znajduje się po naszej stronie.
2. Rozporządzenie Ministrów Transportu i Gospodarki Morskiej oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych:
"§ 2. 1. Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu; jeżeli jednak znaki są umieszczone nad poszczególnymi pasami ruchu, to znak dotyczy tylko kierujących znajdujących się na pasie, nad którym znak jest umieszczony.Znak drogowy umieszczony po lewej stronie jezdni lub pasów ruchu stanowi powtórzenie znaku umieszczonego po prawej stronie, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej."
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
W przepisach masz jasno, że obowiązują znaki postawione z prawej strony drogi (z kilkoma wyjątkami).
Czyli tak, jeżeli na Morskiej nie ma znaku zakazu ruchu rowerów, to możesz jeździć jezdnią kiedy ddr jest po drugiej stronie.

@Halewicz
Skoro rowerzyści nieznający przepisów są tak niebezpieczni, to co powiedzieć o kierowcach łamiących je z pełną premedytacją?
Problemem nie jest znajomość, a olewanie ich. Jak na razie kierowcy w tym przodują, wystarczy spojrzeć w statystyki kto % ma większy udział w wypadkach rower - samochód.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
udział wynika z ilości, jest więcej samochodów niż rowerów, gdyby ilości były odwrotne...wolę nie myśleć, co by się działo na drogach.
Dzisiaj na skrzyżowaniu Wielkopolskiej i Zwycięstwa 5 (pięciu) rowerzystów przejechało przez przejście dla pieszych i to na czerwonym świetle - dosłownie metr przed zbliżającymi się samochodami (które już miało zielone światło). Stałem pierwszy na światłach i gdybym nie zwolnił, to centralnie wjechałbym w środek grupy rowerzystów...a miałem zielone światło.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry