Byliśmy na walentynki, skusiła nas cena i menu,Niestety kasza moczona w jakiś burakach- nietrafiony pomysł kucharza tym bardziej że do tego została podana sucha pierś, takie rzeczy podaje się z sosem aby się nie zapchać.Przystawka, deser i zupka ok.Menager bardzo fajny i bardzo zaangażowany, natomiast obsługa zbyt swawolna i zbytnio spoufala sie z goścmi. Wystrój wnętrz bardzo ładny,pokoje wystylizowane na kajuty ,efekt rewelacyjny.
Przyczepiłabym sie do kucharza który jakoś mało przykłada sie do stworzenia smacznego i typowo morskiego menu tak jak na wybrzezu powinno być. stawiałabym na prostotę i domowe jedzonko to zawsze zchodzi i trafia w każdy gust.