Widok

Rower z silnikiem

Kupilem dluzszy czas temu silnik do roweru na Allegro. Maszyna sprawuje sie wysmienicie. Szukam ludzi ktorzy tez zakupili podobne cudo i mają jakiekolwiek pozytywne wrażenia z tego tytułu. kontakt gg 7667214.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Właśnie wróciłem z Danii.
Skutery jeżdżą tam po ścieżkach rowerowych i wygląda na to że przepisy zobowiązują do jazdy po drodze dla rowerów.

Nie jestem za, ale nie zauważyłem aby komuś to przeszkadzało.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja teściowa taki chce, ale mówiąc szczerze próbuję jej to wyperswadować.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba przedwojennej :L) doinformuj się a potem pisz bo wprowadzasz ludzi w błąd
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a do przepisów zajrzałeś? Na ścieżkach rowerowych możesz poruszać się rowerem wspomaganym silnikiem ELEKTRYCZNYM, a twój jest elektryczny czy spalinowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
i masz zamiar dołączyć do innych jeżdżących rowerem z silnikiem spalinowych na ścieżkach rowerowych? Jak spotkam zadzwonię na policję
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 6
elektryk spoko, ale jak mi przejdzie takim benzyniakiem i spalinami w twarz zawieje to się czasem porzygać można
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja od 4 lat śmigam na elektryku do pracy, przejechałem przez ten czas około 20 tyś km. Bardzo chwalę sobie to rozwiązanie i uważam że nie ma lepszego (DLA MNIE). Najfajniejsze jest to że jak mam ochotę popedałować to pedałuję i jadę jak zwykłym rowerkiem.
pozdrawiam wszystkich

ps. przy hamowaniu silnikiem oczywiście bateria jest ładowana, jest to bardzo mały odzysk ale jest :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
tak mi przyszlo na reflexie - powiedzmy ktos kiedys majac kase, zrobi cos takiego jak jest urzadzenie KERS w F1 , tyle ze w rowerze - pomijajac fakt masy, itd, (powiedzmy, ze technologia przyszlosci pozwoli na to ,ze bedzie b.lekkie, niewiele zmieniajac wage roweru)
na wyscigu bedzie cos takiego : jedziesz rowerem, napedzasz go sila wlasnych miesni, a gdy zjezdzasz z gorki, energia wynikajaca z hamowania itd, bedzie ładowac ogniwo elektryczne (energia ciagle pochodzi od rowerzysty, bo by zjechac z gorki musial tam wjechac)
masz naladowane ogniwo, a odzyskana energia moze byc wykozystana np.podczas finishu, czy kluczowego punktu podjazdu, w stylu, ze powiedzmy wciskasz przycisk i PSTRYK- sprzezony silnik elektryczny dodaje Ci na krotki czas (np. 3-4 sekundy) powiedzmy 100W...to byloby cos, i calkiem mozliwe...chodza sluchy, ze juz podobno ktos cos takiego wykonał, jednak nie zostalo to udowodnione...wg mnie jest to fair - bo energia pochodzi w 100% z miesni kolarza.ciekawe kiedy taka hybryda bedzie seryjnie ?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Warto pamiętać, że w świetle przepisów, jeśli rower z silnikiem nie został pozbawiony pedałów, nadal kwalifikowany jest jako rower - zgodnie z definicją ustawy PRD.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
akogo to interere ?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zwykłym rowerem cięzko jest przejechać dziennie 190 km, zwiedzic Kaszuby i wrócic do domu wypoczętym.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
witaj. uwielbiam rowery. jestem i ch maniakiem. bylem jednym z pierwszych kurierów rowerowych w wawie. rowerów mam kilka. zarażam swoje dzieci tą manią. tak się składa że mam firmę kurierską i muszę śmigać po całym mieście. w korku w aucie dostaję szału. dziś jest wielki dzień. właśnie mi montują silniczek do holendra, mam nadzieje że będę zadowolony z tej decyzji. dla mnie to żaden obciach, a spodziewam się zabawy która wywoła u mnie uśmiech na twarzy. kiedyś robiłem dziennie 60,70 km po mieście, dziś mam ochotę robić to z pomocą silniczka, a siły zostawić na wieczorne wypady z dzieciakami, na "analogach" :). Nie przejmuj się zgryźliwościami. ciesz się zabawą jak ci to sprawia fun! a jak masz ochotę to podziel się doświadczeniem, będę wdzięczny. szacunek.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 3
na skuterze nie masz wyboru kask musisz mieć i tyle
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
na rowerze z silnikiem wybór należy do ciebie czy masz kask czy nie , na skuterze takiego wyboru juz niestety nie masz
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
gratuluję jazdy bez kasku :) z resztą "ugotowana głowa" to tylko i wyłącznie wina badziewiastego hełmu :) zgredzisz przy zakupie to potem cierpisz :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Posiadam takie cacko i jeżeli ktoś mówi ,że rower z silnikiem to już nie rower ja odpowiadam, a kto powiedział , że to ma się nazywać rower. Ja nazywam to pojazdem do szybkiego przemieszczania się ( w zakorkowanym mieście nic z nim nie ma szans, doświadczam tego na codzien- pod swiatłami zawsze iestem pierwszy). A przewaga nad skuterem jest taka , że można go przechować np. na balkonie czy w blokowej komórce(bardzo niska wga) , nie trzeba papierów (coroczne opłaty ) ,kasku w którym latem mamy ugotowaną głowę. - No i co wy na to :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 5
zapisz sie na forum moto a nie na rowery...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
i tak zwykły rower szybszy :D
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
tutaj do kupienia zebatka do takiego zestawu


http://allegro.pl/zebatka-na-tylne-kolo-do-roweru-z-silnikiem-i1225407908.html
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Mój znajomy http://www.chem.univ.gda.pl/~tomek/ kiedyś kupił silnik do roweru. Używał go w terenie do podjeżdżania pod górki (ciężki rower z bagażem i psem w koszyku), ale chyba zrezygnował z jego używania. Sugeruję napisanie maila do niego.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry