Re: rowerowe safari w lesie we Wrzeszczu... ?
z ta prawą strona -ok
ale wiekszosc i tak reaguje fizjologicznie a nie przepisowo
a powodów czemu nie na prawo i czemu nie na bezpieczna strone moze byc wiele
pomyslcie...
rozwiń
z ta prawą strona -ok
ale wiekszosc i tak reaguje fizjologicznie a nie przepisowo
a powodów czemu nie na prawo i czemu nie na bezpieczna strone moze byc wiele
pomyslcie sobie czy i wy zawsze i trzezwo reagowaliscie w sytuacjach nagłych-niespodziewanych
co sprawniejsi i bardziej doswiadczeni robia to rozsadnie
wystarczy mnijesze doswiadczenie--jak u dzieci
bo instykt "uciekaj" tu moze nie pomóc-jest droga i pierwsze jest uskok a potem ułamek sekundy --mysl--"ze moze jednak drugi bok bedzie lepiej"
dezorientacja
bo dzieje sie z tyłu
i ni ema sie co dziwic ludziom ,ze tancza
na czyjs wrzask-"ustap"
ja sie nie dre -mówie "przepraszam ""sorki"-bo krócej
przeciagle
i jestem "na tempie" do zatrzymania bez hamulców
na chodniku -ja i mój rower--jestesmy goscmi bezwzglednie!
i nie chodzi o to ,ze pieszy to sw krowa
tylko o to,ze zawsze ma mniejsze szanse z pojazdem
a ze naród jestesmy nieprzestrzegajacy przepisy--to zrobiony nakaz pierwszenstwa na wyrost WSZEDZIE
SA momenty na trasach rowerowych -oddalone od chodników
albo widocznosc jest idealna na duza odległosc i mozna ocenic ---nikogo nie ma i nie wejdzie z boku-wtedy tylko mozna na maksa "z wiatrem"
i w miescie takich mało
w pasie nadmorskim tez
to jest moje zdanie
--kogos kto lubi troche zaszalec
i kto ma tez wysoko instynkt ogólnoludzkoopiekunczy na poziomie, a szczególnie do dzieci:):)D
zobacz wątek