Re: wiara i religia
Co do instytucji - zgoda. Kościół sam w sobie jest ok - ale pod jednym warunkiem - wtedy kiedy jest totalnie pusty i mogę sobie posiedzieć, pomyśleć, zastanowić się nad sobą i swoim życiem, albo...
rozwiń
Co do instytucji - zgoda. Kościół sam w sobie jest ok - ale pod jednym warunkiem - wtedy kiedy jest totalnie pusty i mogę sobie posiedzieć, pomyśleć, zastanowić się nad sobą i swoim życiem, albo czasami popłakać w sytuacjach kryzysowych. Nie przepadam za dewotyzmem, pretensjonalnością, pruderią i kilkoma innymi - a mogę się z tym spotkać między innymi na mszy - dlatego raczej unikam.
Co do wiary, to mogę powidzieć, że tak - wierzę. I dzięki temu, że wierzę w obecność Boga - jakkolwiek Go nazwiemy i czy jest katolicki, czy nie - nie czuję się bezbronna. To trudno nazwać - ale ufam, że nie jestem pozostawiona sama sobie, a to, co się dzieje w moim życiu - to efekt czyjegoś zamysłu i w ogólnym rozrachunku ma czemuś służyć. Poza tym myślę, że mamy wpojone jakieś wzorce, które są związane z tym tematem. Uważam, że każdy - bez względu na to, czy jest wierzący, czy nie - jest dla mnie wartościowy, jeśli jest dobrym człowiekiem...
Pozdrawiam, M25.
zobacz wątek