Widok

wiara i religia

Jaką rolę w Waszym życiu pełni wiara w Boga i religia?Jaki macie do niej stosunek? Czy uważacie że kościół katolicki jest dobrym źródłem wiary w Boga? A może w ogóle jest Wam to wszystko obojętne?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć :)

Kościól nie jest dobrym miejscem ...ani do modlenia się, ani do przemyśleń. Dlaczego? bo jest to zwykla instytucja...nie będę sie wgłębiać dlaczego tak myśle.
A co do wiary...i religii...nie mam nic przeciwko...każdy niech sobi robi co chce byleby krzywda się nie działa. Ja osobiście nie jestem osobą wierzącą...w katolickiego Boga. Jeśli mam ochote pogadać sobie " z kimś u góry" to poprostu mówie, zwierzam się ale nie w kościele..np. w lesie, nad jeziorem, w domu, przy muzyce. Każdy szuka swego szczęścia...ja znajduje w ten sposób. Jest o wiele więcej przestrzeni życiowej w zwykłej naturze, niż w sztucznych "wypadach" do kościoła co niedziele,bezmyślnym klepaniu modlitw. Jeśli komuś sprawia to przyjemnośc lub czuje taką potrzebę..proszę bardzo. Ja wole sama ze soba porozmawiać, przemyśleć pare spraw albo poprostu mówic do drzew...

Pozdrawiam !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet chcialabym być religijna, ale w sumie nie mam zacięcia na dluższą metę. To jest chyba strasznie męczące. Ale lubię, jak inni są religijni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wierze (tak mi sie wydaje)... ale nie lubie modlitw - to takie klepanie. Czy jak zmowie 100 razy litanie to bede bardziej zbawiony niz jak ja zmowie raz, a moze dla zbawienia najprostsza (ale nielatwa) droga jest po prostu starac sie wypelnic nauke chrystusa (lub innego Boga w ktorego sie wierzy)?
Chodze do kosciola... ale uwazam ze skoro Bog jest wszedzie to tez wszedzie mozna do niego mowic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wierzę w jakąś siłę . Nie wiem czy to Bóg. Może to siła drzemiąca w samym człowieku , siła która pcha do prządu , potrafi wpływać na jego los , potrafi pomóc ,ale i zrozumieć.
Wydaje mi się ,że wiara pomaga. Czasami jak nierozumiemy zdarzeń dziejących się w naszym życiu szczególnie tych bolesnych wiara potrafi pomóc. Szczególnie broni przed pytaniem : DLACZEGO . Jak człowiek wierzy wtedy ufa , że to co sie dzieje nawet jak boli ma sens.
Dlatego wierzę , bo tak się łatwiej żyje. Ale nie wierzę w Kosciół -Instytucję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do instytucji - zgoda. Kościół sam w sobie jest ok - ale pod jednym warunkiem - wtedy kiedy jest totalnie pusty i mogę sobie posiedzieć, pomyśleć, zastanowić się nad sobą i swoim życiem, albo czasami popłakać w sytuacjach kryzysowych. Nie przepadam za dewotyzmem, pretensjonalnością, pruderią i kilkoma innymi - a mogę się z tym spotkać między innymi na mszy - dlatego raczej unikam.
Co do wiary, to mogę powidzieć, że tak - wierzę. I dzięki temu, że wierzę w obecność Boga - jakkolwiek Go nazwiemy i czy jest katolicki, czy nie - nie czuję się bezbronna. To trudno nazwać - ale ufam, że nie jestem pozostawiona sama sobie, a to, co się dzieje w moim życiu - to efekt czyjegoś zamysłu i w ogólnym rozrachunku ma czemuś służyć. Poza tym myślę, że mamy wpojone jakieś wzorce, które są związane z tym tematem. Uważam, że każdy - bez względu na to, czy jest wierzący, czy nie - jest dla mnie wartościowy, jeśli jest dobrym człowiekiem...
Pozdrawiam, M25.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wierzę, ale czy dokładnie według zasad katolickich, chyba nie do końca.
Chociaż podziwiam tych, którzy mają to zacięcie, praktykują, żyją w taki uporządkowany sposób stosując się do tych wszystkich zasad.
Mam ogromny szacunek do tradycji i do tych, którzy tradycję pielęgnują.
Na pewno jest tam nad nami jakaś siła, która nas często wspomaga.
Często czuję takie tchnienie pomocy, anioła stróża, czy coś w tym rodzaju.
I dobrze mi się żyje z taką świadomością.
A modlę się na swój sposób. Klepanie modlitw jest dla mnie bez sensu. Ale dosyć często rozmawiam z Opatrznością :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm
wierzę w Boga, lubię z nim rozmawiać, nie klepię modlitw zazwyczaj, mówię od siebie
drazni mnie dewotyzm, bezmyslne powtarzanie, falszywa poboznosc (chodze do kosciola a postepuje jak niechcrzescijanin ) etc
ale kościoła też potrzebuję!!!!
człowiek potrafi straszne gupstwa zrobić ze swoją wolną wolą
pewien rytm (np. codzienna modlitwa, msza sw co tydzień) pozwala mi byc w miare prawym czlowiekiem
gdy cos zrobie nieczciwego rozmwaiam o tym wieczorem z Bogiem, glupio sie czuje na mszy, wiem, ze musze cos poprawic
bez tej instytucji i pomocy moglabym sie zagubic w tym , co zle, pojsc za daleko od Boga, a potem trudno wrocic
Bog dodaje mi sily, energii i cierpliwosci
Niedawno zmarła bardzo mi bliska osoba. Nie wyobrazam sobei , jak przeszlabym przez to bez Boga, mojeje wiary i nadziei na wiecznosc

pozdrawiam
kasssia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm...wszyscy w coś tam wierzą, nie klepią modlitw, niektórzy chodzą a niektórzy nie, ale czy to ważne? raczej nie, bo Bóg i wiara to nie kościół, modlitwy, i mówienie "wierze"...mówi się że Bóg jest wszędzie, i tak jest, Bóg jest w nas, jeżeli postępujemy prawidłowo to idziemy drogą Boga i wtedy możemy powiedzeć że wierzymy....ja osobiście chodzę do kościoła, ale chodzę tylko w poniedziałki, bo jest tylko kilka osób na mszy, msza trwa tylko 25minut, bo nie ma kazania na którym proboszcz mówi o polityce i o biedzie kościoła, mi to pasuje, bo nawet jak się w czasie tej mszy zamyśle i nie wstane lub nie uklękne, nikt mi uwagi nie zwróci bo wie że rozmawiam z Bogiem, a ludzie w czasie takiej mszy to ci którzy naprawdę wierzą, nie ma tam dzieciaków zmuszanych przez rodziców, nie ma dresków którym narkotyki wystają z kieszeni, nie ma lasek co zakładają odpowiednie ciuszki by na siebie zwrócić uwagę, i nie ma tej reszty ludzi co chodzą na pokaz...
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wierzę w siłę Dolara.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo niestabilna to wiara strasznie wacha się kurs .Lepiej wierzyc w euro lepiej stoi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny napisał(a):

> (...)
> nie ma lasek co zakładają
> odpowiednie ciuszki by na siebie zwrócić uwagę, i nie ma tej
> (...)

To chyba dobrze, no nie? Walka o samca i o zwrocenie jego uwagi zmusza plec piekna do stosowania roznych podstepnych sztuczek. Zobacz jak jest w swiecie zwierzat, szczegolnie wsrod ptakow - im bardziej upierzone i kolorowe ptaszysko, tym wieksza pewnosc ze to ichnia Ewa;-)

Zigi:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co to jest wiara czy regularne uczestnictwo na nabozeńtwach to juz wiara chyba nie wiara w/g definicji wiara ,,to nacechowane pewnością oczekiwanie rzeczy spodziewanych oczywisty przejaw rzeczy realnych choć nie widzianych '' po co zatem nam wiara ? Czy dzisiaj jest ona potrzebna,tysiące lat ludzie wierzyli w Boga lub bóstwa gotowi byli za nie umierać dzisiaj też tacy się znajdują w niektórych religiach ,ale czy Bóg tego chce. Czy chce aby jedna matka opłakiwała swego syna który poszedł zabijać syna innej matki .przeciez to absurd.Coś tu jest nie tak jezeli religia mi mówi że jest ok. to ja dziękuję za taką religie. Nie może być to ok.bo Bóg tego niechce tylko samolubne interesy grupki ludzi którzy chcą cos na tym skorzystać . a pod płaszczykiem woli Bożej posyłają niwinnych na rzeź. Dla mnie człowik wierzący to taki który szanuję innych nie toleruje wszelkich negatywnych zjawisk .Zauważyłem że wielu takich ludzi garnie sie do religi ( różnych) i zastanawia mnie ten fenomen czy są dobrzy bo są w religi to znaczy że religia zmieniła ich, czy z natury tacy są a religia ich tylko przyciągneła jako łasy kąsek . Co o tym myślicie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Religia nei kaze zabijac .. nie za bardzo rozumiem co masz na mysli.. mozesz to rozwinąć krajanie ?

religia kaze nam kochac ludzi i zawsze kierowac sei miloscią, tym, co najlepsze dla czlowieka (to nie znaczy zagłaskac na smierc, czasem trzeba nakrzyczec na tego kogo sie kocha, jezeli robi zle)

a wiara to łaska.... religia przyciaga moze dobrych ludzi, ale znam tez wielu , ktorzy sie zmienili, bo uwierzyli i naprawde sa wspanialymi ludzmi a przeszlosc mieli nieciekawą

pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki bardzo za szczere odpowiedzi. Pozdrawiam i życze Wam wielu łask od tego Najwyższego!

CPN
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się że nie każe ale jezeli juz wybuchnie konflikt to czy nie zabiera się do zagrzewania do walki w imie obrony własnego narodu ,religi ,itp teorie zawsze idze dorobic bardzo wznioslą , nawet istnieje pojęcie wojny sprawiedliwej . A jak ocenisz obecną wojnę jako sprawiedliwą czy niesprawiedliwą ,giną niwinni ludzie w imie interesów grupy biznesmenow ktorym zalezy na ropie . Czy to nie dziwne ,gbyby chodzilo o uwolnienie od tyrana to pod bokiem maja Kastro czemu tam nie obalają dyktatora , bo on nie ma ropy proste. Jak chcesz porozmawiać podaj nr .g/g
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak juz co niektorzy wspomnieli kosciol jest sobie taka instytucja, ktora dzieki slabosci ludzi istnieje od dawna i w polsce ma najlepsze szanse, aby przezyc jeszcze drugie tyle. Po jakims czasie udalo mi sie uwolnic od tejze tzw. wiary i staram sie isc przez zycie z otwartymi oczami, bo nie nie uwazam ze "blogoslawieni ci, ktorzy niewidzieli a uwierzyli". Ten cytat opisuje sposob na istnienie i trwanie kosciola, niemacalnego nie mozna za pomoca dowodow obalic, sprytne co ?
Nie trzeba byc wierzacym aby byc czlowiekiem, nie jest to takze warunek wystarczajacy do bycia godziwym czlowiekiem ! Stajemy sie czlowiekiem przez nasze czyny i mysli a nie przez przynaleznosc do jakiejs tam sekty.
Przynaleznosc do czegos tam blokuje najczesciej mozliwosc obiektywnego patrzenia na swiat, a tej mozliwosci nie chce utracic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MEX, proponuję abyś przeczytał sobie definicję sekty i porównał ją do instytucji kościoła...

CPN
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A cos ty taki drazliwy, czysbys mial jakis problem, o ktorym chcialbys porozmawiac ?
Kazdy kosciol jest po prostu DUZA sekta !
Te same metody, te same sposoby ...

Cytat z internetu :
"Choć może to wydać się niektórym zaskakujące, pierwsi chrześcijanie - dziś uważani za wzór bezkompromisowej postawy, odwagi i wiary - znani byli w świecie starożytnym jako sekta! Założyciela chrystianizmu, Jezusa Chrystusa oskarżano, że jest pijakiem, żarłokiem, fałszywym świadkiem, wysłannikiem Szatana. Pomawiano go też o działalność wywrotową (Mateusz 9:34; 11:19; 12:24; Jana 8:13; 19:12)."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MEX napisał(a):

> A cos ty taki drazliwy, czysbys mial jakis problem, o ktorym
> chcialbys porozmawiac ?
> Kazdy kosciol jest po prostu DUZA sekta !
> Te same metody, te same sposoby ...
>
> Cytat z internetu :
> "Choć może to wydać się niektórym zaskakujące, pierwsi
> chrześcijanie - dziś uważani za wzór bezkompromisowej postawy,
> odwagi i wiary - znani byli w świecie starożytnym jako sekta!
> Założyciela chrystianizmu, Jezusa Chrystusa oskarżano, że jest
> pijakiem, żarłokiem, fałszywym świadkiem, wysłannikiem Szatana.
> Pomawiano go też o działalność wywrotową (Mateusz 9:34; 11:19;
> 12:24; Jana 8:13; 19:12)."


Czemu myślisz że mam problem? Po prostu jestem ciekaw jak ludzie tu na tym forum myślą i czemu myślą akurat tak a nie inaczej.
Nie moge się z Tobą po prostu zgodzić że kościół to jakakolwiek sekta. Został on założony przez Jezusa. Nikt nikogo dziś na siłę nie namawia by uczęszczał do kościoła (choć poszczególne przypadki się zdarzają) ale kościół z góry zakłada że każdy ma wolną wolę i każdy ma prawo czynić i należeć tam gdzie mu najwygodniej.
Co sie tyczy starożytności - na pewno trudno dziś oceniać co się działo dokładnie 2 tys. lat temu. Na pewno ludzie nie mieli żadnej postawy by oceniać Jezusa jako pijaka, żarłoka czy w szczególności szatana bo nie dał im takiego świadectwa o sobie i nikt nigdy tego nie potwierdził. Na pewno Żydzi sie obawiali że mogą przez Chrystusa stracić swoich wyznawców a co za tym idzie spadek dochodów i poparcia wśród ludu, tak samo rzymianie się obawiali że ich władza osłabnie a cesarz straci swój status człowieka-boga na rzecz jakiegoś nieznanego jeszcze dobrze Jezusa.

CPN
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drodzy sekciarze, pseudosekciarze i niesekciarze :o))))) Dlaczego taką wielką wagę przykładacie do Drogi, sposobu, techniki. Dlaczego pozwalacie swemu ego obrażać innych, udowadniać, że Wasze podejście jest jedynym słusznym. Przecież najważniejszy jest cel, czyli Bóg, dążenie do zjednoczenia z nim, czynienia dobra. Każdy ma prawo iść swoją drogą, każda religia, ma swoje piękne, dobre strony, czerpie je mniej lub bardziej z uniwersalnych Praw Kosmosu, Boga, Miłości, czy jak je nazwiecie. Religie i Kościoły powstały w swoich czystych zamierzeniach po to aby łączych, nie dzielić. Niestety, wciąż dajemy sie ponosić emocjom i dlatego właśnie te piękne zamierzenia niestety blakną.
Nie trwońmi swojej boskiej energii na udawadnianie sobie, co jest czym, a co czym nie jest ;-)))))))
Na tym kończę, bo sam zaczynam się plątać, o co tu chodzi. Mój znajomy w takich przypadkach mówi zawsze :"Ludzie, przecież to są tylko babki z piasku", a inni mój nieznajomy zwykł w takich wypadkach mówić: "Ja jestem osłem i Ty jesteś osłem. jedyna różnica między nami to ta, że Ty sobie jeszcze tego nie uświadomiłeś".

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Para szuka pary (16 odpowiedzi)

Hej, chcielibyśmy się spotkać z fajną parą na drinka- inteligentni i zadbani - ona 34 on 42....

Gry (18 odpowiedzi)

Jaj myślicie gry są porzyteczne czy są jedyną rozrywką XXI-wieku?

Poznamy Panów/ Parę/Panią (4 odpowiedzi)

Cześć! Jak i gdzie znaleźć chętne osoby do zabawy w większym gronie? Jesteśmy parą znajomych po...

do góry