Re: wypadek rowerowy
Ja też miałem dzisiaj bardzo niebezpieczną sytuację. Jadąc rano po treningu ul. Spacerową w dół, o mało nie potrącił mnie ciężarówką jakiś debil. Zjeżdżam ja sobie z prędkośćią ponad 5 dych, a...
rozwiń
Ja też miałem dzisiaj bardzo niebezpieczną sytuację. Jadąc rano po treningu ul. Spacerową w dół, o mało nie potrącił mnie ciężarówką jakiś debil. Zjeżdżam ja sobie z prędkośćią ponad 5 dych, a ten wyprzedza mnie na kilka centymetrów od łokcia!!!! Dopadłem gada na światłach na skrzyżowaniu w Oliwie i zbluzgałem jak psa (a może nawet gorzej), sierściucha jednego, bezmózgowca.
zobacz wątek