Widok
byłam...
Byłam na koncercie Myslovitz, kiedy promowali płytę "skalary i mieczyki", mimo, że jestem fanką, mam całą dyskografię, słucham ich od początki istnienia, to z koncertu wyszłam rozczarowana. Było to dość smutne, gdyż marzyłam o tym koncercie bardzo długo. Postanowiłam, że juz nigdy więcęj nie pójdę na ich koncert, żeby więcej się tak nie poczuć, rozczarowana..., Zespół w ogóle nie "łapie" kntaktu z publicznością. Będą członkiem widowni miałam wrażenie, ze zespól prowadzi próbę, a my, publiczność, stoim za szklaną ścianą. Totalny brak szacunku dla fanów. Jestem osobą, która bardzo częst chodzi na wszelakie koncerty, ale z takim zachowanie nie spotakłam się wcześniej. Także płytki Myslovitz kupować będę nadal, ale wolę słuchać muzy przez słuchawki, niż w ich przypadku na żywo.
do meryphilii
hymm...coz ,to jest juz chyba kwestia gustu ,bo ja tez bylam na tym koncercie i bylo fantastycznie:)poza tym nie ma nic lepszego niz sluchac myslovitz na koncertach!!!bo oni znaja sie na rzeczy:) moze zwyczajnie nie lubisz koncertowych klimatow i wolisz domowe zacisze kiedy sluchasz muzyki:) pozdr A WSZYSTKIM KONCERTOWYM KLIMACARZOM POLECAM MYSLOVITZ NA KONCERTACH!!!
Oj mam nadizeje ze dostane jeszcze pare biletow...co do klimatu to nigdzie nie ma takiego klimatu jak na ich koncertach. Bylem na wszystkich możliwych w trojmiescie od 5 lat i zawsze bylo magicznie:) Polecam, chociaz z drugiej strony jak ma dla mnie biletow nie starczyc to nie...nie idzcie....potrzebuje z 5 wejsciowek:P
Koncerty Myslovitza
Byłam na trzech koncertach tego zespołu; Bydgoszcz, Sztum, Malbork. Pierwsze dwa rewelacyjne: świetna atmosfera, czasami nowe aranżacje, cudo. Niestety, ostatni koncert porazka. Zespół zagrał utwory z płyty 'Milość w czasach ..." w tej samej kolejności w jakiej są na płycie ( czyżby playback?) zero kontaktu z publicznością. Wnioski/ Wygląda na to, że wszystko zależy jak się trafi, choć nie ukrywam, że trochę mnie zrazili i na ten koncert się nie wybieram.
do Vesny
Witam, widzę, że niezłe poruszenie wywołałam moim niezadowoleniem z tamtegoż koncertu. hmmm.
Droga Vesna, uwież mi, że na prawdę są zespoły, których słuchając na żywo przeżywa się coś na kształt orgazmu muzycznego, ja nie powiedziałam, że nie lubię chodzić na koncerty i słuchać mużyki na żywo, wyraziłam tylko swoją opinię dotyczącą tegoż oto koncertu. Żałowałam wydanej kasy na ten koncert, na Stoczni było bardzo zimno, a zespół, najbardziej A. Rojek zlewał publiczność, nie wydobył z siebie ani jednego słowa skierowanego do ludzi, którzy przyszli na koncert. Muzyka fajna, nie powiem, chodzi mi o zachowanie zespołu. Moim zdaniem, wybierając się na koncert nie idzie się tam tylko po to, żeby posłuchać muzyki, idzie się tam przeżywać. A żeby posłuchać muzyki to na prawdę lepiej zapuścić ją w słuchawkach, przynajmniej zaoszczędzi się kilkadziesiąt minut. Swoją droga, ciekawe, czy pani Peszek tez tam będzie? Życzę Wam udanej zabawy. Ja na koniec nie idę i koniec, a prawo do swojego zdania mam, tak jak i Wy. :) . Pozdrawiam
Droga Vesna, uwież mi, że na prawdę są zespoły, których słuchając na żywo przeżywa się coś na kształt orgazmu muzycznego, ja nie powiedziałam, że nie lubię chodzić na koncerty i słuchać mużyki na żywo, wyraziłam tylko swoją opinię dotyczącą tegoż oto koncertu. Żałowałam wydanej kasy na ten koncert, na Stoczni było bardzo zimno, a zespół, najbardziej A. Rojek zlewał publiczność, nie wydobył z siebie ani jednego słowa skierowanego do ludzi, którzy przyszli na koncert. Muzyka fajna, nie powiem, chodzi mi o zachowanie zespołu. Moim zdaniem, wybierając się na koncert nie idzie się tam tylko po to, żeby posłuchać muzyki, idzie się tam przeżywać. A żeby posłuchać muzyki to na prawdę lepiej zapuścić ją w słuchawkach, przynajmniej zaoszczędzi się kilkadziesiąt minut. Swoją droga, ciekawe, czy pani Peszek tez tam będzie? Życzę Wam udanej zabawy. Ja na koniec nie idę i koniec, a prawo do swojego zdania mam, tak jak i Wy. :) . Pozdrawiam
atmosfera na koncertach Myslovitz
h... bylem na tym koncercie w stoczni, mam z niego kolejny raz autografy, mam nawet zdjecie z Arturem... atmosfera byla goraca, pomimo chlodu panujacego na sali. bylem na wielu koncertach Myslovitz (gdansk, gdynia, koszalin, gorzow wielkopolski, swinoujscie) i na wszystkoch bylo podobnie. chociaz najlepiej bawilem sie na koncercie w koszalinie (to bylo zaraz po wydaniu pierwszej plyty), gdzie bylo niewiele osob i mialem mozliwosc pogadac osobiscie z Arturem i spolka. pozdrawiam wszystkich, a tym ktorzy sie wybieraja na koncert: do zobaczenia :)
nie przesadzajcie - przecież na koncertach jest zawsze wynajęta ochrona. byłam na kilku dużych koncertach w stoczni, m.in. na kulcie i trzepali wtedy strasznie. nawet parasolek nie można było wnieść do klubu... a rok temu to pamiętam, że nawet policja przyjechała, żeby pilnować jak się skończył koncert. ja tam i tak idę i zamierzam świetnie się bawić - w końcu szybko się okazja nie powtórzy. to przecież ostatni koncert na ho..ho..ho....
ehhh
ludzie przezylam wszystkie koncerty myslo w 3miescie i tylko raz sie rozczarowalam, w parlamencie a to tylko dlatego ze koncert byl bardzo krotki z winy organizatorow....kazdy ich wystep ma jakas magie w sobie i nie uwieze ze jakis ich fan moze pomyslec ze np artur olewa publike...widac byl na koncercie innego zespolu :P
Myslovitz
ezdze wraz z Zona na koncerty Myslovitz po calej Polsce. Zawsze jest SUPER. Oczywiscie zdarzaja sie gorsze koncerty - jak na przyklad w tym roku w Kaliszu Pomorskim, gdzie chlopaki wyraznie nie mogli sie zgrac, Artur mylil tekst itp. Ale czy to az tak wazne ?? Przynajmniej wiadomo ze nikt nie jest zawsze w idealnej formie (bo nie moze byc), przynajmniej wiadomo ze zespol "daje czadu na zywo". I to wg mnie jest wlasnie okazaniem szacunku publicznosci: gramy na zywo, dajemy z siebie wszystko bo gramy dla was, a nie robimy farsy idac na latwizne i nie puszczamy muzyczki z playbacku.
Niektorzy z Was pisza ze zespol olewa publiczonc bo nie nawiazuje z nia kontaktu na koncertach. Szczerze mowiac baaaardzo cenie sobie Myslovitz wlasnie za to, ze wychodza na scene i po prostu pozadnie graja pozadna muzyke. Po co mi "kontakt zespolu z publicznoscia" typu np wykrzykiwanie przez wokaliste "Kocham Was", "jak sie macie" i inne bzdury. Takie teksty zostawmy Dodzie i Gosi Andrzejewicz czy Mandarynie :-D.
Myslovitz tworza swego rodzaju muzyke dla wybranych, kontakt z publicznoscia nawiazuja poprzez glebie swoich tekstow - jesli rozumiesz przekaz plynacy z tekstow piosenek - to znaczy ze "nawiazales kontakt" :-). Na koncertach natomiast szacunek publicznosci zespol okazuje po prostu dajac z siebie wszystko, kazdy z muzykow wyraza swoje emocje poprzez swoje zachowanie na scenie, a te przeciez zawsze jest bardzo zywiolowe.
A wiec Myslovitz!! Oby tak dalej !!
Niektorzy z Was pisza ze zespol olewa publiczonc bo nie nawiazuje z nia kontaktu na koncertach. Szczerze mowiac baaaardzo cenie sobie Myslovitz wlasnie za to, ze wychodza na scene i po prostu pozadnie graja pozadna muzyke. Po co mi "kontakt zespolu z publicznoscia" typu np wykrzykiwanie przez wokaliste "Kocham Was", "jak sie macie" i inne bzdury. Takie teksty zostawmy Dodzie i Gosi Andrzejewicz czy Mandarynie :-D.
Myslovitz tworza swego rodzaju muzyke dla wybranych, kontakt z publicznoscia nawiazuja poprzez glebie swoich tekstow - jesli rozumiesz przekaz plynacy z tekstow piosenek - to znaczy ze "nawiazales kontakt" :-). Na koncertach natomiast szacunek publicznosci zespol okazuje po prostu dajac z siebie wszystko, kazdy z muzykow wyraza swoje emocje poprzez swoje zachowanie na scenie, a te przeciez zawsze jest bardzo zywiolowe.
A wiec Myslovitz!! Oby tak dalej !!
czyli myslo zacznie tak koło 21, jak ostatnio byłam na koncercie w parlamencie to mieli 45 minut poślizgu, nie wiem po co takie rozbierzności w godzinach, mi organizator odpisał że myslovitz zagra o 18:30... więc kompletny zamęt bo dalej nie mamy pojęcia na która godzinę jechać żeby nie czekać strasznie długo, a jutro do pracy ;/
makowiecki i myslovitz
Koncert bardzo fajny. Myslovitz jak zawsze nie zalowalo energii, raz im sie cos pomylilo w 'deszczu malenkich kwiatow' ale totalnym czadem bylo 'zycie to surfing', bardzo rzadko grany utwor na koncertach. Rojkowi bylo goraco w bialym t-shircie, a Makowiecki pomimo czerwonej koszuli byl zimny jak dzban.
myslovitz bardzo energetyczny
chłopaki dali z siebie wiele, Rojka rozpierała energia (podobno poszło 6 strun!), a on to wogóle jest bardzo ujmującą osobą; koncert baaaaardzo fajny, ciekawe aranżacje utworów.
jeden tylko minut- ten lokal-KAZAMATY-tam nie powinno się nic odbywać albo niech choć troche przystosują dla ludzi! piwo sprzedawane jak na festynie pod przymusem spijania w obskurnym pomieszczceniu i zimnota-bez kurtki nie uszło przez cały koncert.
jeden tylko minut- ten lokal-KAZAMATY-tam nie powinno się nic odbywać albo niech choć troche przystosują dla ludzi! piwo sprzedawane jak na festynie pod przymusem spijania w obskurnym pomieszczceniu i zimnota-bez kurtki nie uszło przez cały koncert.
myslovitz wspaniale...
jednak organizacja imprezy to dno kompletne, najpierw godzinne czekanie w kolejce żeby w ogóle wejść do sali, potem przydługi koncert p.akowieckiego, a na do widzenia zaś czekanie w potężnej kolejce do szatni, ludzie praktycznie się miażdżyli a ochrona nie robiła nic, żadnych bramek, żadnej pomocy. TAURUS-nie spisali się zupełnie
SUPER
Koncert Myslovitz popisowy dali czadu, makowiecki może grać jako support ale czerwona gejowska koszulka nawet małolatek myślę i tym razem nie ujeła. Organizacja bardzo dobra: dużo nieletnich ale organizator zapewnił oddzielne pomieszczenie na strefę alkoholową gdzie ochrona sprawdzała dowody a mieli co robić bo 800 nieletnich było na moje oko. To było profesjonalne i wykluczyło pijaństwo małolatów bo trzeba było wejść wypić i nie można było nic z tamtąd wynieść, dużo laseczek 13-16 się odbiło. Atmosfera super porządek na wejściu, zero burd idealna kolejka. Szatnia jak na koncertach zawsze trzeba poczekać ale obsługa dojrzała pracowała dokładnie miła wszystko odebrałem kompletne. Toaleta free to duży plus. Dj na końcu też miły akcent milej było czekać na kurtkę. Miejsce koncertowe ogólnie super mogło by być tylko o 1000 osób więcej, Patrzac na temperaturę na zewnątrz i ciągle otwarte drzwi to w sali z barem i strefie alkoholowej było ciepełko na koncertowej jak grał myslovitz gorąco jak makowiecki tak 18 stopni.C. Kończąc ogólna ocena koncertu to 5++ bo zawsze mogło by być lepiej np.gdyby myslovitz grał 3h i nie było makowieckiego!
Uwaga duży plus za monitoring na wejściu i na całym obiekcie czułem się jak w BIGBrother/ze/ ale duże brawa bo to rzadkość.
Uwaga duży plus za monitoring na wejściu i na całym obiekcie czułem się jak w BIGBrother/ze/ ale duże brawa bo to rzadkość.
Super,Super Super
Super święto mojej muzyki dla mnie ogólna ocena 5+, koleżanka była trochę wściekła bo piwa nie mogła kupić a ma prawie 17 lat ale w Parlamencie na ostatnim koncercie myslovitz kupiła na barze normalnie, no ale ja nie pije i dla mnie było super. Do Ludwika 43 lata koncertu kochanego makowieckiego nie zrozumiałeś sorki ale on grał dla Nas!-reszta spraw popieram
duże brawa!
duże brawa!