Widok
zdrada czy nie zdrada?
ja nie wiem, czy to przez ten post o trojkatach, czy jak, ale snilo mi sie dzisiaj, ze caluje sie z dziewczyna (yyyyyy). a potem wysylala owa panna do mnie smsy, ze zakochana i takie tam, zabkowala mi, a raczej rzabkowala, bo robila straszne bledy ortograficzne.
a potem przyszlo mi do glowy, gdy sie zbudzilam, czy jesli jest sie w stalym zwiazku z facetem i pojdzie sie do lozka z kobieta, czy to jest zdrada? zapytalam o to mojego Skarbka, ale nie calkiem sie dobudzi i nie umial mi odpowiedziec, jakie jest jego zdanie na ten temat. a Wasze?
a potem przyszlo mi do glowy, gdy sie zbudzilam, czy jesli jest sie w stalym zwiazku z facetem i pojdzie sie do lozka z kobieta, czy to jest zdrada? zapytalam o to mojego Skarbka, ale nie calkiem sie dobudzi i nie umial mi odpowiedziec, jakie jest jego zdanie na ten temat. a Wasze?
pojecie zdrady u kazdego wyglada inaczej..dla jednych bedzie to juz gorace spojerzenie rzucone innej osobie przez naszego partnera a dla innych swiadomosc tego ze pokochal-ła kogos innego...temat rzeka..nigdy nie wysycha..
...W Życiu Niczego Nie Warto Żałować! Do Niektórych Rzeczy Nie Można Po prostu Powrócić...
Jasne ze zdrada. W niektorych okolicznosciach to moze byc nawet cos wiecej. Wkoncu mozna dojsc do wniosku ze nie jest sie bi a less i pojawia sie problem....
Osobiscie wolalbym zeby mnie dziewczyna zdradzila z facetem niz kobieta. Bylo by prosciej, i nieczulbym jakiejs odpowiedzialnosci przed cala meska plcia ze przezemnie samica woli samice od samcow
Osobiscie wolalbym zeby mnie dziewczyna zdradzila z facetem niz kobieta. Bylo by prosciej, i nieczulbym jakiejs odpowiedzialnosci przed cala meska plcia ze przezemnie samica woli samice od samcow
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Samcami nazywam moich przyjaciol, ale to tylko tak zartobliwie. Widze pewna roznice pomiedzy facetem a samcem, i jednak wolalabym miec do czynienia z facetami/ chlopakami czy jak tam wolicie:] Tak samo w przypadku kobit...Nazwalby mnie ktos samica w formie nie-zartow to chybabym sie.....no....lekko zdenerwowala, moze nawet doszloby do uzycia sily;]
Przeprosiny przyjęte :)
Jestem bardzo czuła na to jak mężczyźni zwracają się kobiet. To jest między innymi przyczyną konfliktu pomiędzy mną a rodzinką mojego ukochanego. Jego ojciec nie ma żadnego szacunku dla kobiet, a ja mu się sprzeciwiłam. Efekt jest taki, że jestem uważana w tej rodzinie za personę non grata.
A teraz na inny wątek, powiedzieć komuś innemu co myślę :)
Jestem bardzo czuła na to jak mężczyźni zwracają się kobiet. To jest między innymi przyczyną konfliktu pomiędzy mną a rodzinką mojego ukochanego. Jego ojciec nie ma żadnego szacunku dla kobiet, a ja mu się sprzeciwiłam. Efekt jest taki, że jestem uważana w tej rodzinie za personę non grata.
A teraz na inny wątek, powiedzieć komuś innemu co myślę :)
Wiecie co..... ja lubie czasem zamiast sie kochac zostac zerznieta, bo to jest cos innego niz zwykla rutyna w lozku, a na temat okreslenia "pipko, c****ku" to zwracamy sie tak do siebie ze swoja psiapsiola i nie uwazam tego za obrazliwe, faceci mowia do siebie "czesc frajeze, glui ch..ju" i tez wiedza ze to nie jest aby sie obrazic, to wszystko zalezy od naszego podejscia, jednych cos obraza a innych nie! A czy to zdrada?..... sama musisz sobie na to odpowiedziec :)
Na mnie nie ma antidotum ;)
toksyczna zmija napisał(a):
> Wiecie co..... ja lubie czasem zamiast sie kochac zostac
> zerznieta, bo to jest cos innego niz zwykla rutyna w lozku
Tak, ale oby także to 'rżnięcie' nie stało się rutyną.
"Nic się nie nudzi tak szybko jak nowość."
Seks z jednym partnerem zawsze i w każdym przypadku staje się czynnością rutynową->po okresie dzikiej namiętności przychodzi kryzys.
Tylko niektórzy kochają na tyle/mają na tyle silną wolę, ciekawe życie i osobowość, że nie muszą szukać łóżkowych rozrywek u np. koleżanki
z forum. ;) Na rutynę są sposoby, trzeba walczyć z erotyczną nudą i marazmem! To na pewno lepsze dla związku niż wskakiwanie do łóżka komuś innemu... I "nawet" jeśli ma być dla was urozmaiceniem zabawy wyzywanie się od *******...myślę, że warto. ;))
Pozrawiam wszystkie walczące pary. ;)
> Wiecie co..... ja lubie czasem zamiast sie kochac zostac
> zerznieta, bo to jest cos innego niz zwykla rutyna w lozku
Tak, ale oby także to 'rżnięcie' nie stało się rutyną.
"Nic się nie nudzi tak szybko jak nowość."
Seks z jednym partnerem zawsze i w każdym przypadku staje się czynnością rutynową->po okresie dzikiej namiętności przychodzi kryzys.
Tylko niektórzy kochają na tyle/mają na tyle silną wolę, ciekawe życie i osobowość, że nie muszą szukać łóżkowych rozrywek u np. koleżanki
z forum. ;) Na rutynę są sposoby, trzeba walczyć z erotyczną nudą i marazmem! To na pewno lepsze dla związku niż wskakiwanie do łóżka komuś innemu... I "nawet" jeśli ma być dla was urozmaiceniem zabawy wyzywanie się od *******...myślę, że warto. ;))
Pozrawiam wszystkie walczące pary. ;)
dzeiki za zaproszenie, ale odmuwie ;) gdyz nie nazekam na rutyne w swoim zwiazku i jako szczesliwa mezatka od 4 lat jestem z tego dumna :) wiem ze moze to prozaiczne, ale jak ludzie sie dobiora odpowiednio to jest o co walczyc, aby rutyna nie wdarla sie w zadna swere zycia we dwoje. pozdrawiam wszystkich ;)
Na mnie nie ma antidotum ;)
toksyczna zmija napisał(a):
> piszac to wtedy moj maz zajmowal sie mna bardzo......namietnie
> :)))) jeszcze raz sorki
wynika z tego , że to pisał twój mąż...tak ? coś u ciebie także ze składnią nie teges..;(((...czy z czym innym..;)...odpadłas w przedbiegach na kandydatke do uniesień sexualnych ze mną.;)..
> piszac to wtedy moj maz zajmowal sie mna bardzo......namietnie
> :)))) jeszcze raz sorki
wynika z tego , że to pisał twój mąż...tak ? coś u ciebie także ze składnią nie teges..;(((...czy z czym innym..;)...odpadłas w przedbiegach na kandydatke do uniesień sexualnych ze mną.;)..
przyczepiles sie do mnie ;P , ale ok. Potyczki slowne lubie, a skladnia, hmmmm........ znaczy to tylko tyle, ze pora ponownie przypomniec sobie zasady jezyka polskiego. "W przedbiegach.." to znaczy, ze kandydowalam? hahahha nawet dobrze, iz odpadlam. Maz nie pisal, maz sie zajmowal ;)
Na mnie nie ma antidotum ;)
toksyczna : odpadłas w przedbiegach na kandydatkę! nawet nie zdazyłas kandydowac niestety..jak mi pszykro (pszykro żeby sie znizyc do poziomu;) )
d napisał(a):
> chiev napisał:
> > jedynym od oceny umysłu wybawieniem
> > może być mistrzostwo w sporcie zwanym.....UWODZENIEM
>
> A jakim trzeba się legitymować wynikiem,
> Żeby stanąć w szranki z takim, jak chiev, zawodnikiem???
trzy mrugi oczkiem , dwa rzuty biodrem
z wyczuciem i normą ISO zgodnym
językiem wargi zwilżyc dwa razy
w tym czasie mówiąc brzydkie wyrazy
pokrecic tyłkiem bezwzglednie musi
by dobry wynik na mnie wymusić
ale i to mi raczej nie starczy
by z chievem mogła w łóżku powalczyć.....
d napisał(a):
> chiev napisał:
> > jedynym od oceny umysłu wybawieniem
> > może być mistrzostwo w sporcie zwanym.....UWODZENIEM
>
> A jakim trzeba się legitymować wynikiem,
> Żeby stanąć w szranki z takim, jak chiev, zawodnikiem???
trzy mrugi oczkiem , dwa rzuty biodrem
z wyczuciem i normą ISO zgodnym
językiem wargi zwilżyc dwa razy
w tym czasie mówiąc brzydkie wyrazy
pokrecic tyłkiem bezwzglednie musi
by dobry wynik na mnie wymusić
ale i to mi raczej nie starczy
by z chievem mogła w łóżku powalczyć.....
chiev napisał(a):
> toksyczna : odpadłas w przedbiegach na kandydatkę! nawet nie
> zdazyłas kandydowac niestety..jak mi pszykro (pszykro żeby sie
> znizyc do poziomu;) )
Ojjjjj... nie musiales az tak sie poswiecac, lecz doceniam ten fakt. Pewnie strasznie bolaly palce, gdy musiales napisac "pszykro" ;P Nie musiales, ale jednak sie znizyles, gratuluje odwagi moralnej, wiekszosc woli podciagac innych do gory, a nie samemu spadac w dol ;) Pozdrawiam serdecznie
> toksyczna : odpadłas w przedbiegach na kandydatkę! nawet nie
> zdazyłas kandydowac niestety..jak mi pszykro (pszykro żeby sie
> znizyc do poziomu;) )
Ojjjjj... nie musiales az tak sie poswiecac, lecz doceniam ten fakt
Na mnie nie ma antidotum ;)