Widok

zdrady

Nigdy , przenigdy nie zdradziłabym swojego facet - do czasu kiedy dowiedziałam się że na komunikatorach flirtuje z pannami i przesyła swoje fotki panienkom z czatu ( zaznaczam - byłam mu oddana i seks był ok , nawet ponad normę :)) Poczułam się jakbym obuchem w łeb dostała, przepraszał tak długo aż zmiękłam ( że nigdy więcej, że głupota) a ja ze strachu chyba przed samotnością z nim zostałam - nigdy nie było 100 % o.k. gdzieś w środku drzemała sobie mała iskierka zazdrości i nienawiści , jak on mógł, dlaczego mu nie wystarczam itd... ( było też ogromne uczucie do niego) z tej bezsilności zaplanowałam zemstę , flirty z innym panem, i faktycznie tylko flirt , trochę pocałunków z nowym panem ( między nami jest jakaś niewidzialna siła która nas przyciąga , wciąż się przytulamy) i mój facet mi zobojętniał, o dziwo , zaczął o mnie zabiegać jak nigdy a ja ... zaczęłam tęsknić za tym drugim, jak tylko jest możliwość rozmawiamy godzinami przez telefon, tęsknię, wariuję po prostu mi go brak i tak sobie myślę o moim facecie alle ty byłeś głupi...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
no no i kto to powiedział...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, piszecie, że macie doła, ale trochę na własną prośbę. Jeżeli facet Wam nie pasuje, coś się wypaliło to albo rozmawiacie z nim i próbujecie naprawić to, co w związku się psuje , albo odchodzicie i układacie sobie życie na nowo. Proste. Ten drugi, kochanek czy "książę z bajki" jest zwyczajnym facetem. I będzie miał Was za nic, jeżeli będzie wiedział, że działacie na dwa fronty. Natomiast, jeżeli jest to łowca przygód, to z wiadomo, że z takim sobie życia nie ułożycie. Ludzie popełniają kardynalny błąd tkwiąc w zdechłych już związkach, bo: boją się samotności, mają trójkącik/on, ona i "franek" szwajcarski/, bo"co ludzie powiedzą". I tak męczą się, zawracają głowę singlom lub innym "nieszczęśliwym w związkach", a potem jeszcze dodatkowego doła mają. Przyczyny zdrad są różne. Nie podchodzę do zdrady tak jak Halewicz/z całym szacunkiem dla jego przekonań/, nawet wiele osób rozumiem/nie piszę tu o ludziach z forum/, ale zdrada na początku daje euforię, a potem wstręt do siebie, poczucie winy i bardzo często rozczarowanie. Za często, aby pakować się w jakiś trójkąt lub czworokąt.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zemsta?
To najgorsze co można zrobić. Pokazywać, że jest się takim samym człowiekiem, który Cię skrzywdził.
I do czego to zaprowadziło? Zero rozmowy o tym, zero chęci ratowania tego co było - najwidoczniej to nie było to...i takie..bez dojrzałości.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
skąd wiesz?? były godzinne, nie kilkudniowe rozmowy, łzy próby rozmowy, próby szczerości sprawdzanie , kontrole, aż do zwariowania, tylko że ja mam taki charakter że kocham raz na całe życie , co poniektórzy mają rację - powinnam odejść z podniesioną głową i spróbować żyć bez niego, ale nie potrafię , ani godziny ani dnia , ten drugi .. zagłuszanie bólu , wiem przykra sprawa ale chciałam zrobić cokolwiek by zagłuszyć ból , udało się , na chwilę , smutno pomyślałam "rachunki wyrównane" a Wy ?? naprawdę kiedy ból nie daje żyć nie chwycilibyście pierwszego lepszego lekarstwa by go zagasić???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
w używanych koszulach się nie chodzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie, nie chwyciłbym się "pierwszej lepszej" ale zrobiłbym coś innego - poświęciłbym się czemuś czego robić nie mogłem wcześniej, jakiejś pasji, hobby. Dla niektórych może być to kino - lubisz film a z facetem nie możesz wyjść? Teraz możesz. Lubisz koncerty? Jest okazja.
Bólu po facecie nie trzeba leczyć innym. To nie w porządku wobec niego oraz tego "pierwszego lepszego"...potem się okaże, że także sama na tym ucierpisz.
No ale cóż - jesteś dorosła, sama powinnaś odpowiadać za swoje czyny.

Powodzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok ok, fajnie, kino koncerty , wiesz jak fajnie jest iść samemu??? bo ja wiem, próbowałam , powiesz - koleżanki ale nie mam żadnych , masz rację co do jednej kwestii , nie w porządku ... dlatego kończę to g... i odpowiem za swoje i innych czyny
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czlowiek ktory siedzi w takim zwiazku sprzedaje samego siebie, odgrywanie czegos za plecami , nawet marnego partnera to tez sprzedawanie siebie, tacy ludzie to przecietniacy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry