Widok
zdrady
Nigdy , przenigdy nie zdradziłabym swojego facet - do czasu kiedy dowiedziałam się że na komunikatorach flirtuje z pannami i przesyła swoje fotki panienkom z czatu ( zaznaczam - byłam mu oddana i seks był ok , nawet ponad normę :)) Poczułam się jakbym obuchem w łeb dostała, przepraszał tak długo aż zmiękłam ( że nigdy więcej, że głupota) a ja ze strachu chyba przed samotnością z nim zostałam - nigdy nie było 100 % o.k. gdzieś w środku drzemała sobie mała iskierka zazdrości i nienawiści , jak on mógł, dlaczego mu nie wystarczam itd... ( było też ogromne uczucie do niego) z tej bezsilności zaplanowałam zemstę , flirty z innym panem, i faktycznie tylko flirt , trochę pocałunków z nowym panem ( między nami jest jakaś niewidzialna siła która nas przyciąga , wciąż się przytulamy) i mój facet mi zobojętniał, o dziwo , zaczął o mnie zabiegać jak nigdy a ja ... zaczęłam tęsknić za tym drugim, jak tylko jest możliwość rozmawiamy godzinami przez telefon, tęsknię, wariuję po prostu mi go brak i tak sobie myślę o moim facecie alle ty byłeś głupi...
Po co tkwisz w byle jakim związku? Boisz się, że z tamtym nie wyjdzie? Bez sensu. Jeżeli czujesz, że miłość do tego pierwszego się wypaliła, powiedz mu to i odejdź. Daj sobie i jemu szansę na inny, satysfakcjonujący związek. Oboje chyba, z tego co piszesz, nie dobraliście się. Piszesz..na 100% nie było ok. Nie pytam, co, bo to nie moja sprawa. On - albo mu czegoś w związku brakowało i szukał dziewczyn w necie, albo już taki jest. Nie wiem. Bycie z kimś, aby nie być samą nigdy nie da Ci satysfakcji. Szkoda na to życia. Ten drugi:fascynacja drugim człowiekiem jest fajna. Ale do czasu. Sobie odpowiedz na pytanie: znasz go dobrze? To chyba taka mała odskocznia, zemsta na panu od fotek w necie. Fascynacja czy miłość? Ale to Twoje życie i Ty dokonujesz wyboru. Nie krytykuję Cię, nie oceniam. Raczej rozumiem, że masz mętlik w głowie. Pozdrawiam
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
no właśnie "to nie tak jak myślisz kotku" ja niczego nie chcę kończyć bo kocham, bardziej jest to żal do partnera - gdyby nie zdradził ja "nie wzdychałabym do księżyca" - może to próba usprawiedliwienia siebie?? , nie nazwałabym tego ciągnięciem jakiejkolwiek sroki za ogon - "ten drugi" poza cysto seksualnymi objawami do niczego się nie nadaje - tzn różnica klas i wieku jest zbyt duża bym mógł choć przez chwilę pomyśleć o nim jak o partnerze , czuję tylko lekką ulgę że mój partner przestał być dla mnie pępkiem świata, że przestałam szaleć z zazdrości , że ja niby też mogę, hmm, przyznaję brzmi to głupawo, dziecinie
masz ten sam problem co ja... tylko że ja z moim facetem jestem pare lat mamy dziecko i jak sie okazało zdradza mnie od dawna. poznałam miłego pana jakis czas temu i chce od mojego ex odejść ale on mi na to nie pozwala... nasz związek nie ma sensu nie sypiamy razem od ponad roku chce odejść i znów być szczęśliwa tylko że on tego nie rozumie ... a najgorsze jest to że gdybym napisała jego nick to każdy by wiedział o kim mowa.
Wiesz co? Jesteś głupia jak but. Jak facet Cię zdradza kobieto to nie zawsze chodzi tylko o pupę wiesz? Może olałaś go w waszej codzienności, może czepiałaś się o wszystko mimo tego, że robił co trzeba i ponadnormatywnie w stosunku do innych facetów, może związałaś się z nim bo "wypadało" bo masz JUŻ 27 lat. Zaraz pęknę ze śmiechu jak jeszcze raz przeczytam, że zaplanowałaś zemstę i poszłaś w ramiona innego. Z bezsilności to zrobiłaś? A co ku.... wa zrobiłaś dla waszego związku? Jeśli dokładnie to opiszesz oraz ile się znacie, ile jesteście razem i jeśli to będzie przekonywujące to masz jak w żydowsko-szwajcarskim banku, że tu na forum będę się kajał i przeproszę jak nigdy.
"poznałam miłego pana jakis czas temu i chce od mojego ex odejść ale on mi na to nie pozwala" - Ty weź mi wytłumacz z kim Ty jesteś i od kogo chcesz odejść bo kołomyja się zrobiła. Na pierwszy rzut oka wynika, że Twój loverboy nie pozwala Ci odejść od tego, z którym masz bobo, tak? No, pupczenie uber alles ....
"Nigdy , przenigdy nie zdradziłabym swojego facet - do czasu kiedy dowiedziałam się że na komunikatorach flirtuje z pannami i przesyła swoje fotki panienkom z czatu ( zaznaczam - byłam mu oddana i seks był ok , nawet ponad normę :))" - piwo Kuflowe mocne rządzi ale jak przeczytałem to jeszcze raz to nawet kuflowe mnie tak nie rozweseli :))))
Kasia: ja już nic nie rozumiem. raz piszesz, że za nim tęsknisz, wariujesz, w następnym poście dość pogardliwie się o nim wyrażasz/nie ta klasa, nie ten wiek/. Teraz to i ja nie wiem, o co Ci chodzi. Mnie chyba bardziej Kuflowe rozbawi - 7,2%, słód jęczmienny, woda, chmiel. Strzemiennego!
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
Dziecinne zachowanie, tłumaczysz się @Kasiu, nie chcesz wyjść na tą gorszą tylko po co ten post , bo widzisz zdradziłaś - cokolwiek napiszesz odnośnie pobudek fakt zostanie faktem, rozumiem, że wg. Ciebie jak mi ukradną samochód to mam iść ukraść komuś innemu...
Nie wiem , dziwne nastawienie - by the way - kij ma dwa końce - jeżeli on / ona zdradza nie jest to wina tylko po jednej stronie , czegoś brakło , coś popchnęło - absolutnie nie tłumaczę - stwierdzam fakt.
Na koniec -kiedyś był temat w którym definiowane było słowo "miłość" , mym zdaniem, w związku kończy się ona szybko - rok dwa i ulatuje, a od tego co zostaje zależy co będzie dalej, gro par buduje swoje związki - byle szybciej, byle jak, brak szczerości, zaufania, empatii, tylko pociąg seksualny zadowolenia czar - jak długo ? do czasu odejścia, zdrad...
Seks to nie wszystko, a podawany byle jak, byle z kim szybko się dewaluuje, najważniejsze jest partnerstwo i oparcie drugiej osoby...
Nie wiem , dziwne nastawienie - by the way - kij ma dwa końce - jeżeli on / ona zdradza nie jest to wina tylko po jednej stronie , czegoś brakło , coś popchnęło - absolutnie nie tłumaczę - stwierdzam fakt.
Na koniec -kiedyś był temat w którym definiowane było słowo "miłość" , mym zdaniem, w związku kończy się ona szybko - rok dwa i ulatuje, a od tego co zostaje zależy co będzie dalej, gro par buduje swoje związki - byle szybciej, byle jak, brak szczerości, zaufania, empatii, tylko pociąg seksualny zadowolenia czar - jak długo ? do czasu odejścia, zdrad...
Seks to nie wszystko, a podawany byle jak, byle z kim szybko się dewaluuje, najważniejsze jest partnerstwo i oparcie drugiej osoby...