Widok

zdrowie kolarza

Jak jeżdzić i miarować wysiłek żeby zbytnio się nie przeforsować na sam początek?
Jak jeżdzić zdrowo, długo i dobrze się odżywiać tak żeby nie powiększyła się lewa komora serca?
Czy osiemdzięsiąt pare km na sam początek dla niewprawionego to nie za duży wysiłek?
Dzisiaj jechałem z Gdańska do Tczewa (dokładniej zawróciłem za Tczewem kawałek za mostem nad torami kolejowymi ciągnącymi się w dole) i spowrotem do Gdańska już nie jechało się tak łatwo spadek sił znacznie odczułem już w Pruszczu gdy zbliżałem się do Oruni myślałem że już zejde z roweru, na skrzyżowaniu przy Zaroślaku zaliczyłem glebe gdy zatrzymałem się na światłach (odpiąłem prawy but z pedała i lekko bujnęło mnie na lewo a lewego buta już odpiąć nie zdążyłem nie ten reflex jak się jest wyczerpanym:))
Przyznam się że gdy wstałem przed jazdą nie jadłem obiadu tylko coś lekkostrawnego i popiłem cherbatą, na drogę wziąłem 3/4 wody w bidonie a pić się chciało a wody było mało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj TJ,
nie obrazilbym sie gdybys mi tez podeslal,
moze sobie poczytam w wolnej chwili :-))

pozdrower
Peter

::odpoczywam od roweru::
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żYwY napisał(a):

> TJ, gdybyś mi też wysłał byłbym wdzięczny :-)
> Mój adres e-mail jest w profilu.

poszło. Sorki ze teraz ale bylem off.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TJ / GT Karakoram napisał(a):

> podaj maila. 420kb.

TJ, gdybyś mi też wysłał byłbym wdzięczny :-)
Mój adres e-mail jest w profilu.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo napisz na mój adres rowery@trojmiasto.pl swoj e-mail, jezeli nie chcesz go tutaj ujawniać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dbig napisał(a):

> Powiedz skąd to można pobrać.

nie pamietam skad pobralem. Znalazłem. A mam na twardym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiedz skąd to można pobrać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dbig napisał(a):

> No w gogle tego nie ma do pobrania ani nigdzie indziej.
> Szukałem i nie odnaleziono żądanej frazy czy jakoś tak:)

podaj maila. 420kb.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No w gogle tego nie ma do pobrania ani nigdzie indziej.
Szukałem i nie odnaleziono żądanej frazy czy jakoś tak:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
87, kiedyś gadaliśmy ze sobą na jakimś biegu jak startowałeś :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dbig napisał(a):

> dowodem na to
> są liczne przypadki patologi dopingi i zniszczenia organizmów.

poszukaj sobie w google'u książki: Willi Voet - Przerwany łańcuch

jest dostępna i w docu i w pdf'ie po polsku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie znam się jeszcze dobrze na amatorskim kolarstwie o zawodowym nic nie mówię ale pewnie tam rządzą ostre reguły gry: sponsorzy którzy wymagają, reklama, marketing jest w tym krwiożerczy kapitalizm nie tyle sport się liczy ile wypromowanie kogoś lub jakiejś grupy i sponsora dowodem na to są liczne przypadki patologi dopingi i zniszczenia organizmów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde nie kojarze, ktory rocznik jestes?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie, na tym żółtym Hawk'u z Livestrongiem na łapie ;) Przy lotnisku złapałem kapcia na dziurze i wracałem główną szosą przez chwaszczyno, wiczlino na witawę. Wyszło prawie 80 kilosów, a średnia coś ponad 28.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dbig napisał(a):

> w kolarstwie chyba jest miejsce na
> wrażliwość

amatorskim ? tak.
;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zorro na rowerze napisał(a):

> Bravo! Jednak nie zgodze z paroma rzeczami. Po pierwsze bialko
> najlepej spozywac po wysilku w postaci miesa (piers z
> indyka!!!!!!!!)

Oczywiście że mięso(szcególnie białe) jest świetnym źrodłem białka, byle by to nie był tłusty boczek czy coś pokrewnego.

> do picia po treningu moze byc coca cola bo
> zawiera wlasnie kofeine, a co za tym idze kawy mozna pic ile
> sie da (ale bez przesady ;) ). Dwa lata temu za wypicie zbyt
> duzej ilosci kawy przed wyscigiem grozila dyskfalifikacja.
> Kofeina dla organizmu to to samo co N.O.S. dla silnika! Tak
> wiec kawe pic z rana, w poludnie, przed snem, w momecie jak sie
> obudzisz w nocy ;)

Z kawą się nie zgodzę, gdyż przez jej działanie moczopędne, może ona spowodować (zwłaszcza podczas treningu długodystansowego) odwodnienie organizmu. O tym że kofeina "daje kopa" to wiadomo, tylko trzeba tu zauważyć iż taka kawa jest bardzo szybko wchłaniana przez organizm i mimo tego że faktycznie dodaje skrzydeł ,to działa ona bardzo krótko. Jeżeli mowa już o kofeinie to lepiej zainteresować się Guaraną, gdyż zawiera ona kofeinę, ale w takiej postaci iż jej wchłanianie trwa kilka godzin(choć co prawde zaczyna działać dopiero około pół godziny a w niektórych przypadkach do godziny po spożyciu). Przez co może nie daje tak wielkiego kopa jak kawa, ale za to ma działanie bardziej długodystansowe. Z tego co słyszałem od znajomego który w tym wszystkim siedzi(i naprawde sporo wie), to najlepiej stosować guaranę w połączeniu z tauryną(ma ona działanie bardziej krótkodystansowe) - no, ale tu już odchodzimy od tematu jedzenia a schodzi na temat suplemenacji.
Wracając do kawy, to można wypić sobie ją ale przed jakimś krótkim treningiem(np. siłowy), ewentualnie wyścigiem XC, gdyż wysiłek nie trwa wtedy aż tak długo żeby odwodnić organizm, a zapewne pomoże.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macie racje być może i spore doświadczenie u was ale najlepiej jak ktoś nie tyle trzyma się schematów ile robi według własnych potrzeb a więc na wyczucie, w kolarstwie chyba jest miejsce na wrażliwość chodzi o trenowanie z głową i wpatrzenie się w potrzeby własnego organizmu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie Żywego , dobrze prawi !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bravo! Jednak nie zgodze z paroma rzeczami. Po pierwsze bialko najlepej spozywac po wysilku w postaci miesa (piers z indyka!!!!!!!!), do picia po treningu moze byc coca cola bo zawiera wlasnie kofeine, a co za tym idze kawy mozna pic ile sie da (ale bez przesady ;) ). Dwa lata temu za wypicie zbyt duzej ilosci kawy przed wyscigiem grozila dyskfalifikacja. Kofeina dla organizmu to to samo co N.O.S. dla silnika! Tak wiec kawe pic z rana, w poludnie, przed snem, w momecie jak sie obudzisz w nocy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dbig napisał(a):

> a poza tym kilkadziesiąt km zawsze zrobi
> wrażenie na organiżmie.

Jeżeli się dostarcza energii(czyt. węglowodanów) w odpowiednich odstępach czasu i w odpowiedniej ilości to kilkadziesiąt km nie jest jakimś wielkim wysiłkiem dla organizmu(zakładając że tempo nie jest zbyt wysokie, czyli np. tak jak napisałeś nie większe niż 25km/h. Chociaż wszystko zależy jeszcze od tego jaki jest poziom wytrenowania, bo przy jednej prędkości jeden delikwent może płuca wypluwać a inny nawet się nie zmęczyć. Generalnie dam Ci taką radę, jeżeli masz zamiar jechać 1 godzinę lub mniej to nie ma sensu brać czegoś do jedzenia, picie wystarcza. Jeżeli zamierzasz jechać dłużej, to należy wziąść ze sobą produkty bogate w węglowodany(tj. banany, batony energetyczne, zwykłe batony, czy nawet ogorka kiszonego - to nie żart, gdyż ma on naprawde wiele węglowodanów). Należy wtedy spożywać węglowadny w odstępach od około 40 minut do 1 godziny. Ilość tech węglowodanów, które musisz wtedy spożywać jest zależna od Twojej wagi oraz intensywności treningu(nie mówię tutaj o prędkości a o zakresie tętna w danym treningu). To chyba tyle jeśli chodzi o jedzenie podczas treningu.
Po treningu natomiast nie należy od razu rzucić się na tłusy obiadek, tylko najlepiej zjeść coś bogatego w białko(aby zatrzymać proces kataboliczny, czyli rozkładania(spalania) mięśni) i węglowodany(aby uzupełnić niedobór energi). Ja np. często po powrocie do domu zjadam duży jogurt do którego dodaję płatków śniadaniowych(np. Cini Minis lub Kangus, mogą być też inne zależnie od gustu). Tego typu posiłek najlepiej spożyć nie później niż pół godziny po zakończeniu wysiłku. Oprócz tego warto wypić wtedy wiele wody. Po coż to? Ano po to iż po wysiłku organizm jest w stanie przyswoić więcej substancji mineralnych i energetycznych a także powiększyć zasoby wodne. Jest to przydatne, bo "magazyn" organizmu się wtedy zwiększa.
A na codzień polecam zrezygnować z picia kawy i czarnej herbaty, gdyż są to złodzieje wody z organizmu. Zastąpić je można owocowymi herbatami, sokami, itp.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Scarface napisał(a):

> Żywy, to was dzisiaj mijaliśmy? :)

Jeżeli jechałeś w grupce szosowców i mijaliśmy się na drodze do Koleczkowa to, to byliśmy my.

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry