Widok
żołądkowa z miętą
A zabiorę sobie głos w kwestii, która nurtuje większość dziennikarzy i komentatorów. Czy prezes faktycznie zwariował? Są dwa wyjścia
1. Prezes faktycznie zwariował. Ponoć w samym PiSie słyszy się głosy "tata odjechał". Przykre by to było i szkoda chłopa. Zwariować oczywiście miał prawo, bo człowiek, któremu zabito najbliższą rodzinę może sobie zwariować i nic mi do tego. Znaczy się, nie dosłownie zabito, ale spowodowano nieumyślnie śmierć. Na skutek małostkowości Tuska, który jak gówniarz ucieszył się, ze Wowa zaprosił jego a nie prezydenta, no i na skutek kuriozalnych wprost zaniedbań ministra Arabskiego odpowiedzialnego za logistykę pechowego lotu.
Taki jestem ostrożny, choć oczywiście wykluczyć, że celowo zabito to z całą pewnością nie można. A zatem tata faktycznie odjechał. Wówczas skończy się tym, że rostkowska, cyma, poncyl i kowal zostaną zawieszeni. Na końcu zawieszona zostanie zakochana w prezesie Szczypińska. A sam prezes albo zostanie wyprowadzony w kaftanie, albo zapuści brodę, zbuduje szałas w Bieszczadach i rozpocznie żywot zakapiora utrzymującego się z produkcji kozich oscypków.
2. Prezes wcale mnie zwariował. Jest politycznym geniuszem, który zachowuje się jak trener drużyny koszykarskiej z amerykańskiego filmu familijnego klasy C. Filmu, w którym jest sobie fatalna drużyna nieudaczników i przychodzi nowy, poczciwy trener. Trener ów kanalizuje na sobie wszystkie złe emocje drużyny. Ostatecznie jednak okazuje się genialnym strategiem. Dzięki niemu drużyna nabiera pewności siebie, pokazuje lwi pazur a najwiekszy oferma równo z końcową syreną oddaje rzut za trzy punkty. I tu ujęcie lecącej piłki w zwolnionym tempie. Piłka uderza o obręcz kosza. Leci w góre. Opada. I trafia prosto do kosza. Trybuny szaleją. Oferma odchodzi z najładniejszą czirliderką. A trener żegna ich spojrzeniem rubasznego młynarza.
I tak właśnie zrobi prezes. W kluczowym momencie odwiesi zawieszonych. Sprawi, ze ludzie pomyślą "o! ten zły Kaczor odpuścił. Teraz możemy zagłosować na jego partię, a ściśle rzecz biorąc na tych miłych, uśmiechniętych odwieszonych ludzi jak Poncyl, Cyma, Jakubiak czy Kluzik-R."
Niestety. Obawiam się, ze prawdziwy jest pierwszy scenariusz. A co za tym idzie skazani jesteśmy na kolejne 5 lat rządów najgorszego rządu od 20 lat. Rządu Tuska, który rozwalił armię, służbę zdrowia rozwala chyba specjalnie i z premedytacją. Podobnie jak media publiczne. Benzyna za 5 złotych, podręczniki dla bachorów o 10 procent droższe (nie mój problem na szczęście). Żarcie drogie, gaz drogi bo przecież pawlak pocałował ludobójce z kremla w dupę. Aaa. I zadłuży nas mąż stanu Tusek dwukrotnie bardziej niż tow. Gierek. Z tą różnica, że długi Gierka szły na rozruch gospodarki a długi Tuska na co właściwie idą? NA biurokrację czy na walkę z dwutlenkiem węgla? Nie wiem. Może na propagandę? Nie mam pojęcia.
Uwaga. A teraz ja- człowiek pogrążony w prawicowym obłędzie, jak powiedział ktoś kto ponoć mnie nagrywa i zbiera na mnie jakieś haki ;) zacytuję... tak jest.. gazetę wyborczą
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8357221,To_nie_jest_przyjazne_panstwo__to_nieprzyjazne_dranstwo.html
papierosy też zdrożeją. dobrze, że nie palę. i czerwone wino i gorzka żołądkowa znacznie zdrożeją. też dobrze, bo dzięki temu mniej będzie takich tekstów na tym forum :)))) see ya
1. Prezes faktycznie zwariował. Ponoć w samym PiSie słyszy się głosy "tata odjechał". Przykre by to było i szkoda chłopa. Zwariować oczywiście miał prawo, bo człowiek, któremu zabito najbliższą rodzinę może sobie zwariować i nic mi do tego. Znaczy się, nie dosłownie zabito, ale spowodowano nieumyślnie śmierć. Na skutek małostkowości Tuska, który jak gówniarz ucieszył się, ze Wowa zaprosił jego a nie prezydenta, no i na skutek kuriozalnych wprost zaniedbań ministra Arabskiego odpowiedzialnego za logistykę pechowego lotu.
Taki jestem ostrożny, choć oczywiście wykluczyć, że celowo zabito to z całą pewnością nie można. A zatem tata faktycznie odjechał. Wówczas skończy się tym, że rostkowska, cyma, poncyl i kowal zostaną zawieszeni. Na końcu zawieszona zostanie zakochana w prezesie Szczypińska. A sam prezes albo zostanie wyprowadzony w kaftanie, albo zapuści brodę, zbuduje szałas w Bieszczadach i rozpocznie żywot zakapiora utrzymującego się z produkcji kozich oscypków.
2. Prezes wcale mnie zwariował. Jest politycznym geniuszem, który zachowuje się jak trener drużyny koszykarskiej z amerykańskiego filmu familijnego klasy C. Filmu, w którym jest sobie fatalna drużyna nieudaczników i przychodzi nowy, poczciwy trener. Trener ów kanalizuje na sobie wszystkie złe emocje drużyny. Ostatecznie jednak okazuje się genialnym strategiem. Dzięki niemu drużyna nabiera pewności siebie, pokazuje lwi pazur a najwiekszy oferma równo z końcową syreną oddaje rzut za trzy punkty. I tu ujęcie lecącej piłki w zwolnionym tempie. Piłka uderza o obręcz kosza. Leci w góre. Opada. I trafia prosto do kosza. Trybuny szaleją. Oferma odchodzi z najładniejszą czirliderką. A trener żegna ich spojrzeniem rubasznego młynarza.
I tak właśnie zrobi prezes. W kluczowym momencie odwiesi zawieszonych. Sprawi, ze ludzie pomyślą "o! ten zły Kaczor odpuścił. Teraz możemy zagłosować na jego partię, a ściśle rzecz biorąc na tych miłych, uśmiechniętych odwieszonych ludzi jak Poncyl, Cyma, Jakubiak czy Kluzik-R."
Niestety. Obawiam się, ze prawdziwy jest pierwszy scenariusz. A co za tym idzie skazani jesteśmy na kolejne 5 lat rządów najgorszego rządu od 20 lat. Rządu Tuska, który rozwalił armię, służbę zdrowia rozwala chyba specjalnie i z premedytacją. Podobnie jak media publiczne. Benzyna za 5 złotych, podręczniki dla bachorów o 10 procent droższe (nie mój problem na szczęście). Żarcie drogie, gaz drogi bo przecież pawlak pocałował ludobójce z kremla w dupę. Aaa. I zadłuży nas mąż stanu Tusek dwukrotnie bardziej niż tow. Gierek. Z tą różnica, że długi Gierka szły na rozruch gospodarki a długi Tuska na co właściwie idą? NA biurokrację czy na walkę z dwutlenkiem węgla? Nie wiem. Może na propagandę? Nie mam pojęcia.
Uwaga. A teraz ja- człowiek pogrążony w prawicowym obłędzie, jak powiedział ktoś kto ponoć mnie nagrywa i zbiera na mnie jakieś haki ;) zacytuję... tak jest.. gazetę wyborczą
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8357221,To_nie_jest_przyjazne_panstwo__to_nieprzyjazne_dranstwo.html
papierosy też zdrożeją. dobrze, że nie palę. i czerwone wino i gorzka żołądkowa znacznie zdrożeją. też dobrze, bo dzięki temu mniej będzie takich tekstów na tym forum :)))) see ya
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Jedyne, co mnie w tym jego szaleństwie cieszy to fakt, że wreszcie jakiś polityk zaczął mówić prawdę o historii. Oczywiście różowy salon zaraz wykrzyczał, że Kaczor pisze historię na nowo. W tym przypadku jest jednak wręcz przeciwnie. Alternatywną i zakłamaną historię to od 20 lat wbijają ludziom do głowy przeróżni kłamcy, manipulatorzy i ludzie złej woli. A prezes odważył się powiedzieć prawdę i za to ma u mnie plusa tak jak jego śp. brat ma gigantycznego plusa za Ordery Orła Białego dla Gwiazdy, Walentynowicz oraz pośmiertnie dla gen. Fieldorfa i rotmistrza Pileckiego.
Niedawno zbaraniałem na widok okładki wprostu. Tomasz Lis (człowiek pozbawiony zdolności honorowej zatem nie będzie nawet złośliwego komentarza) odtrąbił na tejże okładce hasło "Henryka Krzywonos 30 lat temu zatrzymała tramwaje". Radio erewań się kłania. W zasadzie tak, tylko nie tramwaje a tramwaj i nie zatrzymała ale wyjechała nim wbrew stanowisku kolegów. I tak oto w Polsce z łamistrajka robi się bohatera. Czepiam się szczegółów? Być może. W stoczni babka była wielka i bardzo dzielna. Oczywiście kolejnym wierutnym kłamstwem jest to, że to dzięki niej stoczniowy strajk rozlał się po całym kraju i stał się strajkiem solidarnościowym. To była zasługa Anny Walentynowicz i Aliny Pieńkowskiej. O tym wszystkim można poczytać tutaj:
http://www.pardon.pl/artykul/12389/_/42
tutaj:
http://niezalezna.pl/article/show/id/38808
a także posłuchać tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=4jTzYRkSPCg
Niedawno zbaraniałem na widok okładki wprostu. Tomasz Lis (człowiek pozbawiony zdolności honorowej zatem nie będzie nawet złośliwego komentarza) odtrąbił na tejże okładce hasło "Henryka Krzywonos 30 lat temu zatrzymała tramwaje". Radio erewań się kłania. W zasadzie tak, tylko nie tramwaje a tramwaj i nie zatrzymała ale wyjechała nim wbrew stanowisku kolegów. I tak oto w Polsce z łamistrajka robi się bohatera. Czepiam się szczegółów? Być może. W stoczni babka była wielka i bardzo dzielna. Oczywiście kolejnym wierutnym kłamstwem jest to, że to dzięki niej stoczniowy strajk rozlał się po całym kraju i stał się strajkiem solidarnościowym. To była zasługa Anny Walentynowicz i Aliny Pieńkowskiej. O tym wszystkim można poczytać tutaj:
http://www.pardon.pl/artykul/12389/_/42
tutaj:
http://niezalezna.pl/article/show/id/38808
a także posłuchać tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=4jTzYRkSPCg
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
A poza tym, to bardzo ciężkie czasy nadchodzą. Tusk zachorował na władzę. Ostatnio z palikotem rozmawiał po 7 godzin na dobę. Ustalili, że palikot stworzy nową partię i będzie udawal, że jest lewicą. Odbierze poparcie postkomunistom z sld. A tymczasem tusk będzie udawał, że jest prawicą i będzie się starał odebrać część poparcia pisowi. Pis okopie się w swoich 20 % i będzie urządzał patriotyczne seanse na krakowskim przedmieściu i w krypcie wawelskiej. A psl zostanie wyruchane odpowiednio spreparowanymi sondażami. Służby specjalne już mają gotowy sondaż, z którego wyniknie, że PO ma jakieś 40%, PIS 18 % nowa partia palikota ok. 10 %, sld 8 %, a psl jakieś 2-3%, czyli schodzi ze sceny i nie opłaca się na nie głosować. Czyli nową koalicję stworzy PO z partią świńskiego ryja vel gumowego pytonga. A tak naprawde to jest jedna i ta sama hydra nad wyraz pasożytnicza. I od płk. Putina całkowicie zależna, jako że płk Putin dysponuje pełną wiedzą i dokumentacją dotyczącą odpowiedzialności za Smoleńsk.
Cała nadzieja w świrach i anarchistach. Niech demaskują, niech ośmieszają. Mnie tam się nie chce, ale Lisiewicza lubię i popieram. Pić wódkę potrafi
http://www.youtube.com/watch?v=K5hEthW1Hao
Cała nadzieja w świrach i anarchistach. Niech demaskują, niech ośmieszają. Mnie tam się nie chce, ale Lisiewicza lubię i popieram. Pić wódkę potrafi
http://www.youtube.com/watch?v=K5hEthW1Hao
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
no właśnie. żoładkowa z miętą
plus
radio rmf classic
plus
wolne, leniwe, sobotnie popołudnie
równa się
takie dzieło sztuki jak na zdjęciu poniżej
przy okazji refleksja na temat mężczyzn 30-letnich. to będzie auto refleksja a zarazem meta refleksja, bo poczyniona z punktu widzenia absolutu niezaangażowanego bezpośrednio w sprawę, czyli obiektywna, do bólu cyniczna autometarefleksja dotycząca psychiki mężczyzny 30-letniego
otóż. mężczyzna 30-letni nie chwali się już liczbą wylizanych c***k. on wie, że tych, niewylizanych, które chciałby wylizać i tak zawsze będzie znacznie, znacznie więcej. nie chwali się też liczbą kilometrów na godzinę wykręconych swoim porshe cayenne (no chyba że jest zięciem śp. prezydenta, ale o patologiach nie rozmawiamy. biedna marta, clip, chlip...).
czym zatem publicznie chwali się i dowartościwuje się mężczyzna 30-letni? plackami z cukinii z boczkiem, cebulą i czosnkiem. taadaaaa!!!!

Uploaded with ImageShack.us
plus
radio rmf classic
plus
wolne, leniwe, sobotnie popołudnie
równa się
takie dzieło sztuki jak na zdjęciu poniżej
przy okazji refleksja na temat mężczyzn 30-letnich. to będzie auto refleksja a zarazem meta refleksja, bo poczyniona z punktu widzenia absolutu niezaangażowanego bezpośrednio w sprawę, czyli obiektywna, do bólu cyniczna autometarefleksja dotycząca psychiki mężczyzny 30-letniego
otóż. mężczyzna 30-letni nie chwali się już liczbą wylizanych c***k. on wie, że tych, niewylizanych, które chciałby wylizać i tak zawsze będzie znacznie, znacznie więcej. nie chwali się też liczbą kilometrów na godzinę wykręconych swoim porshe cayenne (no chyba że jest zięciem śp. prezydenta, ale o patologiach nie rozmawiamy. biedna marta, clip, chlip...).
czym zatem publicznie chwali się i dowartościwuje się mężczyzna 30-letni? plackami z cukinii z boczkiem, cebulą i czosnkiem. taadaaaa!!!!

Uploaded with ImageShack.us
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
W takim razie mogę pokazać Tobie miejsce, gdzie w moim lesie najczęściej można spotkać sarny, blisko tego miejsca znajdują się okopy przeciwlotnicze z II w.ś. Wiem również dokładnie, gdzie kruki mają gniazda.
Możemy również napić się wina w wąwozach. Dobrego wina.
In vino veritas.
Naszyjnika nie chcę za zawsze.
Chcę go tylko zaczarować. ;)
Możemy również napić się wina w wąwozach. Dobrego wina.
In vino veritas.
Naszyjnika nie chcę za zawsze.
Chcę go tylko zaczarować. ;)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Oj się pośpieszyłem, bo rzeczywiście miałem być już na łajbie i płynąć na południe ot i wszystko.
Ty jeszcze nie wiesz, ale ja tu zawsze wracam od 2001 roku. :)
Prawdopodobnie jest jakiś powód i przyczyna, ale nie o tym chciałem.
Widziałaś kiedy prawdziwego Czarnoksiężnika, który by wyjawiał wszystkie swoje sekretne machinacje i enigmatyczne zwroty?
Uzbrój się w gram cierpliwości, szczyptę odwagi, funt ciekawości, kawałek nadziei i dawaj do mnie lasu. (nie zapomnij naszyjnika)
Ty jeszcze nie wiesz, ale ja tu zawsze wracam od 2001 roku. :)
Prawdopodobnie jest jakiś powód i przyczyna, ale nie o tym chciałem.
Widziałaś kiedy prawdziwego Czarnoksiężnika, który by wyjawiał wszystkie swoje sekretne machinacje i enigmatyczne zwroty?
Uzbrój się w gram cierpliwości, szczyptę odwagi, funt ciekawości, kawałek nadziei i dawaj do mnie lasu. (nie zapomnij naszyjnika)
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Miejsce jest super.
Że Bodega? Pełna kultura. Byłem tam wiele razy i za wywalone tam siano mógłbym se chyba nowe autko kupić. Zresztą kumpel hajtnął się z Ukrainką stamtąd i są szczęśliwi ponoć, więc to chyba wcale nie takie skrzywione miejsce jest.
Trzeba tylko trochę podejść do góry. Bo mój las górzysty jest.
Wiem gdzie są bagna.
Wiem gdzie jest fajna panorama podrumskich torfowych łąk i gdzie jak na dłoni widać sypialnię/zajezdnię skm'ek.
Ale do "mojego kamienia" i do miejsca gdzie stała wieża nie zaprowadzę Cię nigdy.
Tam zaprowadziłem tylko dwie kobiety.
To są magiczne miejsca.
A jutro i tak będę tam :) muszę zobaczyć jak jesień zakrada się w las.
Że Bodega? Pełna kultura. Byłem tam wiele razy i za wywalone tam siano mógłbym se chyba nowe autko kupić. Zresztą kumpel hajtnął się z Ukrainką stamtąd i są szczęśliwi ponoć, więc to chyba wcale nie takie skrzywione miejsce jest.
Trzeba tylko trochę podejść do góry. Bo mój las górzysty jest.
Wiem gdzie są bagna.
Wiem gdzie jest fajna panorama podrumskich torfowych łąk i gdzie jak na dłoni widać sypialnię/zajezdnię skm'ek.
Ale do "mojego kamienia" i do miejsca gdzie stała wieża nie zaprowadzę Cię nigdy.
Tam zaprowadziłem tylko dwie kobiety.
To są magiczne miejsca.
A jutro i tak będę tam :) muszę zobaczyć jak jesień zakrada się w las.
"Ale do "mojego kamienia" i do miejsca gdzie stała wieża nie zaprowadzę Cię nigdy"
mówiąc magicznie - "miejsce" zarezerwowane dla twej duszy, niedostępne nieupoważnionym
mówiąc realnie - nie myśl, że twój kamien, to twierdza nie do odkrycia, calkiem przypadkowo można się na nią natknąć i być tam, gdzie wg twojego wyobrażenia być się nie powinno
mówiąc seksualnie - moje kamienie, moja wieża...
mówiąc magicznie - "miejsce" zarezerwowane dla twej duszy, niedostępne nieupoważnionym
mówiąc realnie - nie myśl, że twój kamien, to twierdza nie do odkrycia, calkiem przypadkowo można się na nią natknąć i być tam, gdzie wg twojego wyobrażenia być się nie powinno
mówiąc seksualnie - moje kamienie, moja wieża...
Czasami mam ochotę iść sobie w cholerę, tyko nie wiem którędy.
Fizycznie do odkrycia są te miejsca. Pewnie, że tak Majko.
Jednak w tych dwóch miejscach zaklęte są w mych wspomnieniach pewne historie z mchu i paproci ;), o których wiem tylko ja, o ci co mogliby pamięcią do nich się cofnąć, chyba tego nie robią - po prostu pewne ciernią zbyt słodko i głęboko tkwią pod skórą.
Jednak w tych dwóch miejscach zaklęte są w mych wspomnieniach pewne historie z mchu i paproci ;), o których wiem tylko ja, o ci co mogliby pamięcią do nich się cofnąć, chyba tego nie robią - po prostu pewne ciernią zbyt słodko i głęboko tkwią pod skórą.
bo jeszcze radę daję. i się nie zestarzałem do końca. a syzyfowe prace to dobre w pozytywizmie były. a ja to zawsze szable do boju i full romantyzm. ooo maajka nie jestem ciebie waaart. znasz to pewnie. zalinkowanie tego byłoby tak banalne, ze aż głupie. no to studnia za to
http://www.youtube.com/watch?v=E4HB9vlTdAg&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=E4HB9vlTdAg&feature=related
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Mój romantyzm wygląda tak (nie tylko dziś):
Zdrówko.
http://www.dailymotion.pl/video/x1oxsk_bruce-springsteen-im-on-fire_music
ps. Ktoś pije jeszcze.
Manson??
Ja mam całą noc.
I ranek.
Zdrówko.
http://www.dailymotion.pl/video/x1oxsk_bruce-springsteen-im-on-fire_music
ps. Ktoś pije jeszcze.
Manson??
Ja mam całą noc.
I ranek.
znane, aczkolwiek nieco zapomniane, do szuflady włożone. Przy okazji wspomnień ze studenckich lat zapoczątkowanych posłanieµ linku do T.Love odkryłam moje foty z tymże zespołem po jakimś tam koncercie. Zionęło od nich wszystkich procentami że hoho
Czasami mam ochotę iść sobie w cholerę, tyko nie wiem którędy.