Widok
Kropeczka, pozwol sobie na bol, zal, lzy, rozpacz. To tez uczucia, podobnie jak milosc, radosc. Jesli bedziesz sie ich chiala wyprzec - wroca za zdwojona sila. Jesli lubisz mowic - opowiadaj o tym co Cie boli tym, ktorym chca Cie po prostu wysluchac. Jesli lubisz pisac - przelej swoje mysli na papier, ponazywaj je. Mozliwe ze bedziesz to potrzebowala powiedziec nascie razy, lub zapisac ilestam stron. Sluchaj siebie, a bedziesz wiedziala co Ci akurat teraz jest potrzebne. Wyjdz do ludzi, by nie zamykac sie w sobie... Wiem, latwo sie mowi kiedy boli, a wspomnienia sa wciaz zywe. Wiem, bo wlasnie sie podnosze po rozstaniu. Bylo trudno, dalej jest, ale mimo wszystko warto zyc! Odwagi, nie jestes sama! ;)
...bo życie jest po to aby żyć!
Kropa, dopiero zlądowałam przed kompem.. przewrotna ludzka natura, że problemy innych w pewien sposób nam pomagają i nie myślę teraz o Twoich ale o minionym dniu i z pewnością paru następnych.. zapominamy o swoich i pocieszając kogoś wzbudzamy pozytywy w sobie:) i jak małe rzeczy cieszą - cudownie wygląda orłowo! i jak dobrze pomieszkać w zaparowanej od gorącej wody łazience po długim dniu:)
...Manson -piękne;)
...Manson -piękne;)
Kropa, Wietnam nic nie stanowi w porownaniu z Manosonowym towarzystwem, jego jablkowym winem z beczki, szumem kniej i wilgotnymi jezorami sfory skrupulatnie i cicho lizácymi twarz przyjezdnym gosciom o 6 rano.
Wiem bo bity tydzien tam zasiedzialem sie.
Fajnie tam u niego reanimuje sie dusze i akumulatory.
A ja - tak juz powaznie- niezmiernie rzadko chwale i mowie ze cos mi sie "widzi" - mozesz mi zaufac.
http://www.youtube.com/watch?v=n3nPiBai66M&feature=relmfu
ps. Czekajcie na moje buraczane towarzystwo.
Wiem bo bity tydzien tam zasiedzialem sie.
Fajnie tam u niego reanimuje sie dusze i akumulatory.
A ja - tak juz powaznie- niezmiernie rzadko chwale i mowie ze cos mi sie "widzi" - mozesz mi zaufac.
http://www.youtube.com/watch?v=n3nPiBai66M&feature=relmfu
ps. Czekajcie na moje buraczane towarzystwo.
W takim razie nic tylko pozostajeTobie zdanie sie na meská intuicjé.
Ale najpierw dlugasny spacer po lesie :) (moze byc z termosem wina)zeby poczuc wlasciwy ludziom polnocy glod porzadnej strawy.
ps. podpowiem, ze Manson robi swietnie okonie. A okonie to sie kupuje u niego takie, co to jeszcze rano plywaly na srodku jednego z kociewskich jezior.
Ale najpierw dlugasny spacer po lesie :) (moze byc z termosem wina)zeby poczuc wlasciwy ludziom polnocy glod porzadnej strawy.
ps. podpowiem, ze Manson robi swietnie okonie. A okonie to sie kupuje u niego takie, co to jeszcze rano plywaly na srodku jednego z kociewskich jezior.
To co piszesz KROPECZKO to jest poddac sie, poddac sie to znaczy mierc taka slaba psychike nie umiejaca sie cieszyc nowym dniem slonecznym, pochmurnym czy deszczowym. To jest nieumiejetnosc cieszenia sie wiatrem i sluchania jego poswistu, swistu wsrod traw i galezi. To jest nieumiejetnosc patrzenia na ptaki i cieszenia sie z ich widoku. Cieszyc sie i smiac sie z ludzmi obok stojacymi i myslec ZYCIA OSTATKI JESZCZE PRZEDEMNA, wiec nie odpuszcze ani chwili. Marek Kopala
E tam, pieprzycie stolarzu.
Kropeczka to wszystko zna (szczegolnie ten "poswist wiatru" hle hle hle) ino na chwile zapomniala.
Zapomniala ze fajnie jest przygryzac klos zboza, mrozác jednoczesnie oczy od promieni slonca odbijajacego sie refleksem od tafli kociewskiego jeziora pelnego pysznych okoni.
Zdarza sie najlepszym zapominac, szczegolnie gdy zawily los z partyzanta wrzuca czlowiekowi na garba 150kg zelastwa problemow.
Albo jeden wielki problem co to wazyc moze nawet 839kg.
Albo 1666kg.
Wszystko jest do udzwigniecia.
Inaczej Solzenicyn nie pisalby o Archipelagu.
Na przyklad.
Kropeczka to wszystko zna (szczegolnie ten "poswist wiatru" hle hle hle) ino na chwile zapomniala.
Zapomniala ze fajnie jest przygryzac klos zboza, mrozác jednoczesnie oczy od promieni slonca odbijajacego sie refleksem od tafli kociewskiego jeziora pelnego pysznych okoni.
Zdarza sie najlepszym zapominac, szczegolnie gdy zawily los z partyzanta wrzuca czlowiekowi na garba 150kg zelastwa problemow.
Albo jeden wielki problem co to wazyc moze nawet 839kg.
Albo 1666kg.
Wszystko jest do udzwigniecia.
Inaczej Solzenicyn nie pisalby o Archipelagu.
Na przyklad.
jesteś Kropka.. jesteśmy.. napiszę tu bo okrutnie jestem zalatana.. wiem co znaczy rozstanie, jak boli.. żal,gniew,zwątpienie,brak radości bo wszystko wydaje się nie mieć znaczenia.. ale na podstawie własnych doświadczeń mogę powiedzieć,że to od nas zależy ile czasu 'na to' poświęcimy a czas leci i kiedyś ja oddałam go na coś takiego stanowczo za dużo.. więc przy kolejnym podobnym zdarzeniu,zeszłorocznym,postanowiłam,że będę bardziej szanować swój czas,emocje,że docenię mądrość ludzi mi życzliwych,bliskich a na swój ex związek i faceta spojrzę zimniejszym okiem,bardziej obiektywnie i uważam,że idzie mi całkiem nie żle i jak najbardziej widzę pozytywne strony swojej sytuacji:) i może powiem banał ale cieszmy się życiem.. z piąt na sob moja super aktywna,energetyczna,niesamowicie dobry,mądry i bardzo mi bliski człowiek,'4nerkowa' babcia miała rozległy wylew.. lecę znów do szpitala bo chcę każdej chwili kiedy Ona faktycznie jest i zrobić co się da żeby "wróciła' i była.. bądż Kropa i dopuszczaj do siebie pozytywy.. buziak
a może po prostu
http://www.youtube.com/watch?v=kJImvsQXlkc
nie ma próżni, bo życie to proces zamiany jednej formy energii w inną.
kiedyś słuchałem tej płytki namiętnie.
http://www.youtube.com/watch?v=kJImvsQXlkc
nie ma próżni, bo życie to proces zamiany jednej formy energii w inną.
kiedyś słuchałem tej płytki namiętnie.