Re: rozstepy :(
Karolka, najważniejsze, to się nie przejmować za bardzo!
Ja mam na pupci, biodrach... Ale tak jak Wiperkowi mi też Mąż mówil, że nic nie widzi ;)
A kremy nie pomogą zupełnie na już...
rozwiń
Karolka, najważniejsze, to się nie przejmować za bardzo!
Ja mam na pupci, biodrach... Ale tak jak Wiperkowi mi też Mąż mówil, że nic nie widzi ;)
A kremy nie pomogą zupełnie na już istniejące srebrzyste niteczki , można ewentualnie zadbać, żeby nie pojawiły się nowe ...
zobacz wątek