Widok
To już po zawodach,moje dziecko ma 6 lat,zmarnowalam jej życie.Karmiłam wg.zaleceń WHO z 2010 r. jak wszystkie pozostae mamy w ramtym czasie,czyli pokolenie sprzed 2010 zmarnowane.
p.s.Nie cierpię ja ani nikt z mojej rodziny na żadne choroby związane z układem pokarmowym,cukrzycę ,nadwagę .Choroby układu pokarmowego powoduję przedewszystkim zła dieta i siedzący tryb życa a nie łyżeczka marchewki w 5 mc życia.
p.s.Nie cierpię ja ani nikt z mojej rodziny na żadne choroby związane z układem pokarmowym,cukrzycę ,nadwagę .Choroby układu pokarmowego powoduję przedewszystkim zła dieta i siedzący tryb życa a nie łyżeczka marchewki w 5 mc życia.
Gdyby zalezalo wam na brzuszkach waszych dzieci to byscie sie zainteresowaly nowymi zalecaniami. Czasem mysle ze takie wciskanie dziecku jedzonka w czwartym miesiacu lub po 4 msc. to popisywanie sie tym jakie to moje dziecko zdolne bo juz je. A to ze jest jedzonko po 4 miesiacu to tylko marketing. A prawo polskie tego nie zabrania. Najbardziej bawia mnie komentarze ze " ja tak jadlam i zyje" albo dawalam dziecku i zyje". Ja tez mialam taka diete i moze od tego cierpie na rozne schorzenia zwiazane z ukladem pokarmowym. Nasi rodzice nie mieli takiej swiadomosci i informacji jak my a my mamy wiec korzystajmy. Mysle ze te dwa mieisace dziecko przezyje bez marchewki itp.
Nika, zgadza się nie każda mama karmi piersią, nie każda chce i nie każda choćby chciała może. Nawet ta która karmi nie zawsze dziecka nie jest zmuszona dokarmiać(niski przyrost wagi), bo moim ogromnych korzyści kp to żeby dziecko odpowiedni dużo jadł jest najważniejsze. Ale wprowadzać tak sobie bo juz przyszedł 4 miesiąc po prostu nie warto. Dziecko wcale tego nie potrzebuje i traci naturalna ochronę, owszem jakieś przeciwciała dostaje ale to już nie to samo. Jeśli któraś z mam nie wierzy niech poczyta. Mi nie musicie wierzyć, uwierzcie fachowcom.
Droga Ili, bzdury to piszesz kochana Ty nie ja, zapoznaj się z informacjami choćby WHO, zapytaj lekarzy, przeczytaj choćby jeden naukowy artykuł o wyłącznym karmieniu piersią przez pierwszych 6 miesięcy wtedy się wypowiadaj, bo bezpodstawne zrzucanie komus pisania bzdur jest co najmniej nie na miejscu. Swoją wiedzę mam z wielu fachowych artykułów, konsultacji z pediatra, i doradcą laktacyjnym. A Ty swoją wiedzę czerpiesz skąd?
Jula co Ty za bzdury opowiadasz!! Co ma wprowadzanie warzyw do diety dziecka z obniżaniem odporność??
Rozszerzanie diety niemowlaka polega na wprowadzeniu 2 łyżeczek papki warzywnej pomiędzy posiłkami ( mlekiem matki bądź modyfikowanym) a nie zamiast tego mleka.
Poza tym nikt nie pisze,że masz w 5 miesiącu życia odstawić dziecku mleko i wprowadzać wielkie "śniadanie" czy "obiad". Proszę o troszkę rozwagi i myślenia , a nie wypisywanie bzdur o odbieraniu ochrony przed wirusami itp.
Rozszerzanie diety niemowlaka polega na wprowadzeniu 2 łyżeczek papki warzywnej pomiędzy posiłkami ( mlekiem matki bądź modyfikowanym) a nie zamiast tego mleka.
Poza tym nikt nie pisze,że masz w 5 miesiącu życia odstawić dziecku mleko i wprowadzać wielkie "śniadanie" czy "obiad". Proszę o troszkę rozwagi i myślenia , a nie wypisywanie bzdur o odbieraniu ochrony przed wirusami itp.
Jak najdłużej karmić samym mlekiem do końca 6 miesiąca tylko kp, zalecenia się zmieniają bo jest więcej badań i powoli obalony zostaje mit ze mleko mamy nie jest pełnowartościowe. Wprowadzając wcześniej pokarmy zabierasz swojemu dziecku naturalna ochronę przed wirusami, bakteriami itd, dzieci wyłącznie kp do 6 miesiąca mają ponad połowę mniejsze ryzyko ciężkich chorób dróg oddechowych (zapalenie płuc) biegunek rotawirusowuch itd. Jeśli możesz kp. Chyba ze mm ale z tego co się orientuje na mm tez juz teraz chyba do 6 miesiąca się karmi.jesli dziecko dobrze przybiera na wadze.
Dokładnie. Zalecenia się jakoś strasznie szybko zmieniają, a żołądki dzieci chyba jednak nie...
U nas zawsze było tak - po 4tym miesiącu marchewka, ziemniak, dynia, jabłko. Potem kaszki i kleiki ryżowe odpowiednie do wieku. Po 5tym miesiącu już lista możliwości dość długa, bo nawet delikatne mięska można.
A co lekarz to też inna opinia. Zresztą wystarczy popatrzeć po słoiczkach dla dzieci ile jest możliwości już od 4-5 miesiąca. Gdyby nie można było dawać to by nie można było sprzedawać. Po prostu wybór rodziców co kto chce podać dziecko i wszystko w temacie. Jedne będą karmić piersią 6 miesięcy, inne od urodzenia MM i dietę rozszerzać już po 4tym miesiącu. Takie życie, wolny wybór, każdy będzie dobry o ile dziecku będzie służył.
U nas zawsze było tak - po 4tym miesiącu marchewka, ziemniak, dynia, jabłko. Potem kaszki i kleiki ryżowe odpowiednie do wieku. Po 5tym miesiącu już lista możliwości dość długa, bo nawet delikatne mięska można.
A co lekarz to też inna opinia. Zresztą wystarczy popatrzeć po słoiczkach dla dzieci ile jest możliwości już od 4-5 miesiąca. Gdyby nie można było dawać to by nie można było sprzedawać. Po prostu wybór rodziców co kto chce podać dziecko i wszystko w temacie. Jedne będą karmić piersią 6 miesięcy, inne od urodzenia MM i dietę rozszerzać już po 4tym miesiącu. Takie życie, wolny wybór, każdy będzie dobry o ile dziecku będzie służył.
"Pierwsze 6 miesięcy życia to czas, gdy idealnym pokarmem dla dziecka jest mleko jego mamy." - słowa dietetyka z http://portalzdrowiadziecka.pl/index.php/2016/05/26/zywienie-niemowlat/
Po tym okresie możemy wprowadzać marchewkę samą lub z ziemniakami, owoce - jabłka, banany, a jak już przyzwyczai się do warzyw wtedy mięso, np. z indyka.
Po tym okresie możemy wprowadzać marchewkę samą lub z ziemniakami, owoce - jabłka, banany, a jak już przyzwyczai się do warzyw wtedy mięso, np. z indyka.