Widok
Ciężki temat. Wazne jest w jaki sposób się o tym dowiedziałeś. Czy to ona poinformowała Cię w chwili szczerości, czy poznałeś ją w "pracy".Czy mysli o Tobie poważnie,czy nie szuka sobie tylko zaplecza w formie stabilizacji. Piszesz o niej ex prostytutka-czym ona się teraz zajmuje,gdzie pracuje,jakie ma plany na przyszłość-odpowiedz sobie na te pytania pozwolą Ci w jakiś sposób "zobaczyć' wasz związek za lat kilka. Daleka jestem od oceniania innych ale pamiętaj,że ludzie w pewnym wieku mają swoje tzw."naleciałości zawodowe" Mianowicie: Policjant często widzi złodziei,bandytów- Lekarz często brak empatii do pacjenta itd... Jeśli myślisz o powaznym związku to przede wszystkim ona powinna zmienić swoje otoczenie,żadnych kontaktów z koleżankami, zmiana numeru telefonu... Odpowiadając na Twoje pytanie: Czy przyzwyczai się do skromnego faceta i życia z jednym? To zależy co ją skłoniło do podjęcia takiej "pracy" jeśli szybki pieniądz to raczej będzie działała na mniejszą skalę ,natomiast jeśli to był zarobek do spłaty jakiś tam długów bankowych czy innych-to raczej nie wróci do profesji. Spróbować zawsze można,żyjcie sobie jak małżeństwo, jednak ze ślubem się wstrzymaj przynajmniej na kilka lat.
Facio- Twoja narzeczona skończyła pracę w zawodzie,stwierdziła zapewne że przyszedł czas na ustatkowanie się.
Tylko pozostaje pytanie,czy ona jest w stanie szczerze pokochać mężczzyznę? Przez lata wykonywania z nimi wyłącznie czynności seksualnych bez jakiegokolwiek uczucia,mogło w jej podświadomości pozostawić w głowie pewien dystans w stosunku do mężczyzn
Tylko pozostaje pytanie,czy ona jest w stanie szczerze pokochać mężczzyznę? Przez lata wykonywania z nimi wyłącznie czynności seksualnych bez jakiegokolwiek uczucia,mogło w jej podświadomości pozostawić w głowie pewien dystans w stosunku do mężczyzn
"wyuczony przez lata dystans do głębszych uczuć"
Jeśli masz na myśli mnie - to raczej byś się zdziwiła ;)
Ale zapewniam Cię, że jeśli idziesz ulicą z kobietą, która nie mówi Ci wszystkiego a notorycznie napotykasz wymowne spojrzenia mężczyzn mijanych obok i jej uśmiech w ich kierunku....
Istnieją granice tolerancji nieszczerości w związku.
Nie zbudujesz niczego wartościowego jeśli nadal relacja opiera się na niedomówieniach i fałszu.
Jednakże - jak najbardziej - wszystko zależy od tego na ile ona jest w stanie przestawić swe nabyte rutyną zachowanie. Na ile oboje sobie ufają i się rozumieją.
Jeśli masz na myśli mnie - to raczej byś się zdziwiła ;)
Ale zapewniam Cię, że jeśli idziesz ulicą z kobietą, która nie mówi Ci wszystkiego a notorycznie napotykasz wymowne spojrzenia mężczyzn mijanych obok i jej uśmiech w ich kierunku....
Istnieją granice tolerancji nieszczerości w związku.
Nie zbudujesz niczego wartościowego jeśli nadal relacja opiera się na niedomówieniach i fałszu.
Jednakże - jak najbardziej - wszystko zależy od tego na ile ona jest w stanie przestawić swe nabyte rutyną zachowanie. Na ile oboje sobie ufają i się rozumieją.
@Graszka
Wszystko zależy od tego czy jest to obopólne uczucie czy jednakże jednostronna litość. Jeśli ona mu powiedziała o swej przeszłości i ma ją definitywnie zamkniętą a wobec niego jest absolutnie uczciwa to na pewno jest szansa, że taki związek może dobrze funkcjonować.
Prawdziwa miłość zwycięży wszystko :)
@sam
Prostytutex
...wybacz kojaży mi się z durexem....
Sam widzisz...
Wszystko zależy od tego czy jest to obopólne uczucie czy jednakże jednostronna litość. Jeśli ona mu powiedziała o swej przeszłości i ma ją definitywnie zamkniętą a wobec niego jest absolutnie uczciwa to na pewno jest szansa, że taki związek może dobrze funkcjonować.
Prawdziwa miłość zwycięży wszystko :)
@sam
Prostytutex
...wybacz kojaży mi się z durexem....
Sam widzisz...
No właśnie o tym mowa. Nie znamy jej. Nie wiemy na ile była "profesjonalistką", jak się z tym czuła. I jak czuje się teraz. Wie to tylko "facio" i ona sama. Ja odradzam bo tak uważam - skoro prosi o zdanie czy opinie. I nie chodzi tu już o to czy miała taką przeszłość czy inną bo w każdym związku może się posypać, jeśli w jego trakcie okazuje się, że któreś z partnerów tak naprawdę nie zamknęło przeszłości.
Na pewno dobrze, że jest uczciwa wobec niego choć w sumie nie napisał czy dowiedział się o niej sam, czy też ona mu to powiedziała.
Każdemu człowiekowi przysługuje prawo do miłości.
Na pewno dobrze, że jest uczciwa wobec niego choć w sumie nie napisał czy dowiedział się o niej sam, czy też ona mu to powiedziała.
Każdemu człowiekowi przysługuje prawo do miłości.
Inko:
"Facio....powiedz jak obcy ludzie mają udzielić Tobie porad nie wiedząc o Was nic?"
No o to chodzi. Jeśli on do tej pory nie miał takiego przypadku to niech wie, że może to być trudne. Zależy od jego siły psychicznej, dojrzałości, tego na ile silne jest to uczucie i czy obopólne.Ja odradzając, mimo wszystko nie przekreślam ich szans bo musiałbym przeprowadzić wywiad z obojgiem - a to byłoby raczej kuriozalne ;)
Niemniej - szczęścia i powodzenia życzyć należy.
Co też czynię.Choć ogólnie odradzam patrząc przez pryzmat absolutnie subiektywnej oceny.
"Facio....powiedz jak obcy ludzie mają udzielić Tobie porad nie wiedząc o Was nic?"
No o to chodzi. Jeśli on do tej pory nie miał takiego przypadku to niech wie, że może to być trudne. Zależy od jego siły psychicznej, dojrzałości, tego na ile silne jest to uczucie i czy obopólne.Ja odradzając, mimo wszystko nie przekreślam ich szans bo musiałbym przeprowadzić wywiad z obojgiem - a to byłoby raczej kuriozalne ;)
Niemniej - szczęścia i powodzenia życzyć należy.
Co też czynię.Choć ogólnie odradzam patrząc przez pryzmat absolutnie subiektywnej oceny.