Widok

zwykły rower i przyczepka?

Czy to ma sens? Chce kupic przyczepke do wozenia dziecka latem, ale mam zwykły damski rower z przezutkami;) nie jakiś super drogi, ma cienkie opony. Czy dam rade ciągnąć za sobą przyczepke i dziecko ważące 20 kg. Czy nie polame roweru?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem że jest za nisko ;) Ale priorytetem było pewne dosięganie ziemi. Już pomału podnoszę w górę w miarę nabywania wprawy.
Największym bajerem jest podwójny montaż pedału - teraz jest on w otworze o 3cm bliżej suportu co powoduje że pedał ma krótszy skok przez co dziecko nie kopie się tak bardzo po brodzie.
To prawda że dużo zależy od dziecka. Syn znajomych nie chce wsiąść na biegowy - uparł się i za żadne skarby nie można go przekonać.
Za to widziałem chyba 2,5 letnią dziewczynkę na 12" z pedałami - gnała z zaciśniętymi zębami za swoim starszym bratem. Niestety z małych rowerków się bardzo szybko wyrasta więc trzeba było by mieć ich kilka a to już są koszty i problem z magazynowaniem. Czasem rozwiązaniem są rowerki biegowe z dołączanymi pedałami, bodajże JD-Bug miał taki patent. Jedno jest pewne dzieci mogą zacząć szybciej niż nam się wydaje. Teraz widzę że my też zbyt długo czekaliśmy na ten z pedałami, można było spokojnie rok wcześniej próbować. Często rodzice nie doceniają swoich pociech zazwyczaj przez brak czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
teraz siodełko kapkę wyżej. Wiem, że zawsze jest problem dosięgania nogą na postoju, ale w czasie jazdy nie można walić się kolanami po brodzie.
Mój (ten od burgmana, powyżej) nie miał skończonych 3 kiedy pojechał sam, ćwiczyliśmy z kijkiem. Wnuk miał 2,5 ale sezon wcześniej śmigał na biegowym. Naprawdę, dużo zależy od dziecka, nie tylko od rodzica, bo moje pierwsze zaczęło mniej więcej w tym wieku co ja, czyli koło 7 :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę - specjalnie dla niedowiarków ;) ale spoko rozumiem, internet jest pełen bajkopisarzy...
Wiek 4lata i 4dni

http://www.mrc.pl/IYHV8Txn85b5CkvwiI98.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
buraczek...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja również nie kłamię, ale mój mały jest czuły na punkcie prywatności, więc raczej by się nie zgodził. Przekonanie go byłoby o tyle problematyczne, że jest większy i cięższy ode mnie.
No dobra, jedna fota:
http://jedziemydalej.pl/images/burgman400.jpg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałem nagrane... wszystko i jeszcze więcej, ale mi się skasowało ;)

Musisz uwierzyć na słowo... w końcu, po co byśmy mieli kłamać ;P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Filmiki dajcie osiągnięć waszych maluchów.
W słowo pisane nie uwierzę :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A moja mała jak miała 1,5 roku to jeździła na szosówce, do tego w przyczepce ciągnęła mnie z żoną!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wiesz że Giant jest chiński?

jak by mój staruszek Boulder mógł mówić, mógłby opowiedzieć niejedną malowniczą przygodę z cyklu "nie próbuj tego w domu" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mały skuterem 400ccm do pracy zap...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mój mały jak miał 2 lata to zap... dystanse 5 km na nogach i nie potrzebował żadnego 'rowera' do tego. Ostatnio, mając niespełna 4 lata, wlazł na Śnieżnik robiąc około 700 m przewyższenia. Teraz zap.. na biegowym i nie chce pedałów więc do niczego go nie zmuszam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szkoda że nie nagrałem telefonem kiedyś jak biegowe dopiero wchodziły do sklepów takiego małego chłopca na biegowym. Byliśmy na spacerze z małą, miała wtedy 6mieś. widziałem dziewczynkę 4-5 lat na jakimś ciężkim gracie z bocznymi kółkami, pedałowała zawzięcie ale przełożenie ustawione tak aby w ogóle tym czymś dało się ruszyć nie pozwalało jej osiągnąć prędkości na oko 2-3km/h Tymczasem młodszy braciszek ok 2 lat dwoma długimi zamaszystymi krokami wyprzedzał siostrę o kilka długości, potem zawracał i znów wyprzedzał ją ta bidulka pedałowała i pedałowała a energia szła w przełożenie i pokonanie oporów tarcia... Wtedy zadecydowałem NIGDY TAKIEGO ROWERKA. Był biegowy niezbyt dobry bo z Decathlonu teraz Belter i nie żałuję ani jednego grosika wydanego na ten rower. Radość z jazdy i uśmiech na twarzy córki bezcenny, za resztę zapłacisz kartą....
Dziś na biegowy chyba wybrałbym FirstBike, JDBug lub Yedo Fifty oczywiście zawsze kieruję się wagą to dla mnie priorytet oraz możliwością zakupu wersji z hamulcem. Dodatkowo ważna jest wysokość siodełka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Biedne te dzieci tego praktyka, aż współczuję już im...
Ja wiem jedno - moja mała od 2 roku jeździła na biegowym co pozwalało robić spore dystanse na zakupy. Piechotą by nie pokonała nawet 1/4 tego dystansu. Dzieci znajomej które nie miały rowerków biegowych w wieku 2 lat ponownie chciały jeździć w wózku... bo nóżki bolą. U nas tego problemu nigdy nie było. Na 4 urodziny kupiłem Beltera, mała wsiadła i po 10 min jechała sama. Hamować umiała bo biegowego kupiłem z hamulcem - zjeżdżała ze sporych górek, nie wiem jak by się zatrzymała bez niego. Założyłem Jej licznik żeby sprawdzić dystans, codziennie robi minimum 5km a że mieliśmy ciepły wrzesień ma już w miesiąc przejechane 60km! Nikt mi nie powie że waga nie ma znaczenia. W sklepach na Whellerze i Authorze ledwie mogła ruszyć z miejsca. Katastrofa. Ale zrobicie jak chcecie. Na allegro pełno jest super okazji - popatrzcie na Aliexpress co jeszcze może do Polski przypłynąć... Jak już nie stać Was na taki rowerek (choć uważam że na urodzinki zamiast kupować kolejne klocki które i tak lądują w kącie rodzina mogłaby się zrzucić i zrobić porządny prezent), to kupcie MBike'a jest przynajmniej solidniejszy i nie jest tak drogi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
OTB jest kwestia regulacji.

dzieciakowi należy zamontować docisk najpierw luźno, uczyć by często używał (jednocześnie hamował obiema osiami) i co dzień dociskać, aż do zatrzymywania dorównującego zatrzymywaniu tylnej osi i torpedu które nie powinno nastąpić wcześniej niż ze dwa tygodnie od początku przyzwyczajania

tyle teorii. w praktyce, niektóre szkraby łapią od razu. a niektórym idzie trudno. mojemu zamontowałem hamulce klamkowe (canti) na obie osi a na tylno torpedu i jak właśnie miał siadać i się uczyć nastąpił rozwód i dzieciak pojechał z mamą za granicę, a ja zostałem z dwoma rowerkami dziecięcymi i myślami samobójczymi, a "żona" wychowuje synka na Niemca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Natchniony tym tematem zabrałem się za przerobienie 12" chińczyka na coś czym dałoby radę jeździć.
Tak więc na pierwszy strzał poszły opony (fabryczne miały bieżnik jak na głębokie błoto i to do wyścigów dh).
Jak już zdjąłem tylne koło i zauważyłem, że praktycznie się nie kręci - rozebrałem piastę. Smar w środku był niczym budyń. Wyczyściłem, nasmarowałem czymś normalnym, złożyłem - kręci się już jako tako.
Zdziwiłem się, gdy położyłem to koło na wadze.
12" 20 szprych z torpedo waży "jedynie" 1050g.

kolejna sprawa, opaska na obręczy. Powinna być w miarę elastyczna, a tu okazała się na tyle plastikowa, że popękała przy próbie przesunięcia na środek obręczy. Sama obręcz zero komorowa, nyple wystają na 3 mm ponad dno obręczy, zdziwiłem się że nie podziurawiły dętki(fakt, nigdy jeszcze nie była napompowana do używalnego ciśnienia).

Podsumowując, z chin nadaje się jedynie:
1. Maść tygrysia
2. Piłeczki pingpongowe
3. T-shirty (tylko w kolorze białym)

4. ewentualnie iTelefon wymyślony przez pewną hamerykańską korporację

Rowery z PRC omijać szerokim łukiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W przypadku moich rowerów nie wykonywałem żadnych napraw.
Torpedo działa bez zarzutu.
Jedyne co robiłem po przekazaniu roweru dziecku do eksploatacji to pompowanie kół i podnoszenie siodełka.
Ale ja mam rowery polskie i tu akurat sprawdziło się hasło DOBRE BO POLSKIE.

Na przykład nowe rowerki z kołami 12 cali u znajomych (przypuszczalnie chińczyki), miały koła z tworzywa oraz oczywiście hamulce przy kierownicy. Pierwsze połamały się hamulce potem do wymiany poszły koła.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kwestia sprawy, co nazwiemy usterką.
Jak dla mnie cwierc obrotu korby bez przeniesiania napedu na kolo jest usterką.
Zatarcie lozyska to juz jest zaniedbanie eksploatacyjne.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
" Dziecko, które nauczy sie jazdy na biegowym, nie potrzebuje bocznych kólek w normalnym "
Ale potrzebuje za to całego "normalnego" roweru.
I proszę mi nie wmawiać że dziecko na odpychaczu pokona ten sam dystans co dziecko na rowerze z bocznymi kołami.
Do tego prędkość którą dziecko rozwija na odpychaczu pod znakiem zapytania stawia towarzyszenie mu na rowerze.

" Malo waży? Standardowy rower na 12" kolach to waga pi razy drzwi 8 - 10 kg "
W czym jest problem jeśli rower waży te 10 kg bo jakoś nie wiem. Mój syn nie miał żadnego problemu z wagą roweru a jeździł dużo i szybko. Zaliczył wszystkie rozmiary kół.

Rower na kolach 29" to pi razy drzwi 12 kg.
Taki za 4 000 zł lub lepiej :-) bo te za 1000 zł lub mniej wazą około 20 kg

Kupię rower za 300 zł jeśli trochę pochodzę po sklepach. Trzeba tylko wiedzieć co jest zbędne i co nie może być z tworzywa.
Ja swojemu dziecku kupiłem rowery używane bo to jest najbardziej rozsądne przy zakupie roweru na 2 lata.
Pierwszy z kołami 12 za 70 zł, wiernie służył 2 lata bez żadnej usterki.
Drugi z kołami 16 produkcji fso a więc wiekowy za 70 zł, również żadnej usterki ale żeby był piękny zdarłem z niego cały lakier i sprayem pomalowałem tak że wyglądał jak nowy. W sumie trochę chęci 2 godziny roboty i dziecko było szczęśliwe.
Trzeci z kołami 20 także za 70 zł i tu również nie obyło się bez malowania. Ten BMX niestety musiał mieć już hamulec ręczny. Usterek nie zaobserwowano.
Czwarty z kołami 24 za 100 zł nie malowałem żeby był mniej atrakcyjny dla złodziei.
Jak ktoś chce to mam te wszystkie rowery i w tym roku będę je sprzedawał oprócz roweru z kołami 24.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Rower biegowy to także zwycięstwo marketingu nad zdrowym rozsądkiem."

Dziecko, które nauczy sie jazdy na biegowym, nie potrzebuje bocznych kólek w normalnym.

"Waga małego roweru nie ma znaczenia. Tu wszystko jest małe więc ogólnie rower mało waży,"

Malo waży? Standardowy rower na 12" kolach to waga pi razy drzwi 8 - 10 kg

Rower na kolach 29" to pi razy drzwi 12 kg ( odziwo nie jest to 40kg których moznaby spodziewac sie po Twoich estymacjach)

Co do cen, faktycznie za 300 kupisz nowy rower, tyle, że nie bedzie on dobry. z tych 300 pln, ktore zaplacisz 80 zarobi ministerstwo finansow 200 zarobi importer/dystrybutor/sprzedawca, 10 fabryka, a cena jego produkcji to 20pln
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie nie dobijajcie mnie
Przyczepka musi być za 3000 zł a rower dla dziecka za 1000 zł.
Polecany early rider belter wcale nie jest taki super, gdyż np jego rama utrudnia dziecku wsiadanie i zsiadanie. Rama roweru tej wielkości powinna przypominać literę U czy bez poprzeczki.
Ile procent naszego społeczeństwa stać na takie zakupy ?
Rower biegowy to także zwycięstwo marketingu nad zdrowym rozsądkiem.
Bardzo porządne używane rowery dla dzieci można kupić poniżej 100 zł a nowe za jakieś 300 zł.

Hamulce w torpedo są bardzo skuteczne.
Hamulce przy kierownicy w rowerach dziecinnych bardzo często szybko się psują i tak naprawdę jest to zbędny element potencjalnie niebezpieczny dla dziecka o który można się zahaczyć czy uderzyć. Ich jedynym uzasadnieniem są przerzutki, których akurat w rowerach z kołami 12 i 16 najczęściej nie ma bo niczemu w praktyce nie służą. Takie dzieci nie wjeżdżają pod góry a pod małe górki poradzą sobie bez przerzutek dlatego ważne jest żeby przednia zębatka nie była zbyt duża. Takie hamulce to także tylko bajer dla naiwnego kupującego.

Waga małego roweru nie ma znaczenia. Tu wszystko jest małe więc ogólnie rower mało waży, a jeśli jest potrzeba przenieść rower to robi to rodzic.

Optymalnie gdy dziecko zaczyna przygodę na rowerze z kołami 12. Dziecko jeździ ma rodzice stopniowo podnoszą boczne koła, gdy są w maksymalnym górnym położeniu dziecko praktycznie umie jeździć rowerem. A nie jakieś patenty z kijem czy rurką do ramy i bieganie za rowerem.

Jeździłem z dzieckiem w foteliku i uważam że to bardzo dobre rozwiązanie bezpieczniejsze i wygodniejsze od przyczepki. Dla dziecka ważącego 20 kg fotelik do ramy raczej się nie nadaje bo to górna granica użytkowania.
Przyczepka użytkowana zgodnie z instrukcją z pewnością nie uszkodzi roweru.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry