Widok

zycie po zdradzie

czy kogos z was zdradzil mąż lub żona a wy mu/jej wybaczyliscie i jestescie dalej razem? czy naprawde wybaczyliscie i ufacie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
guska, wiem o czym piszesz, ja mam tak samo.
Z jednej strony patrzę w przyszłość a za chwilę tracę wiarę, że będzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja juz sama nie wiem co mam robic
czasami jest dobrze wszystko sie uklada
a czasem mam ochote gdzies uciec
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co wy tacy delikatni jestescie??
Przeciez to nie mydlo nie ..wymydli sie.
Zdradzac mozna fizycznie bo przy jednej misce to i kot zdechnie,
a uczucia zostawic w nienaruszonym stannie.
Skoro dochodzi do zdrady to cos w zwiazku jest nie tak i dlatego szukamy kogos na boku. Zawsze jest przyczyna, a zdrada jest tylko skutkiem.
Nie chce mi sie wierzyc ze wszyscy tutaj mieli tylko jednego partnera w zyciu. A co z pozostalymi ? czy to nie jest swoista zdrada kiedy spotykajac sie z poprzednim chlopakiem / dziewczyna wierzylismy ze to ten jedyny...ta jedyna...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Polecam ksiazke "Psychologia miłości"-Bogdana Wojciszke
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
minęło 7 miesięcy od kiedy o tym wiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przyczyna rozwodu nie jest zdrada sama w sobie ale fakt że partner/ka ma poczucie ze ktoś inny zaspakaja potrzeby partnera/ki lepiej i że stwoża oni lepsza relacje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mówię o sobie. Akurat nigdy nie musiałem szukać czegoś na boku. Już raczej po prostu rozstałbym się z tą osobą z którą byłbym.

Ale znam ludzi którzy po wstrząsie OBOJE potrafili odbudować to co stracili zanim doszło do zdrady. Czasem bardziej się zmienia nie ta osoba co zdradziła, a ta która doprowadziła związek do takiego stanu, że druga połówka musiała czegoś szukać gdzie indziej. Aczkolwiek masz rację z jednym - żeby się do tego przyznać przed sobą - trzeba być kimś.

Dlatego to się odnosi do pytania Guśki.
Jeżeli ktoś zdradził "dla sportu" (a robią to i mężczyźni i kobiety) - to nie powinno być litości.

Ale czasem może być tak, że warto się zastanowić nad przyczynami z jakich doszło do zdrady. To tak jak z zabójstwem. Ogólnie jest złe .... ale jeżeli okaże się, że doszło do niego w określonych okolicznościach (samoobrona, afekt) sprawa przestaje być tak oczywista. Zło jest złem - ale nie zawsze należy to tak łatwo osądzać. Czasem trzeba na to spojrzeć szerzej i z perspektywy TAKŻE drugiej strony. Inaczej jest tak samo jak z zazdrością. Czym jest zazdrość. Czymś czego łatwiej nam użyć niż zadbać by nie było powodu do zazdrości.

Ludzie zbyt często myślą małostkowo i szukają winy tylko na zewnątrz.

Tak więc czy można żyć mimo zdrady ? To zależy od okoliczności zdrady.

Czy wybaczyć ? Jak wyżej, szczególnie jeżeli będzie tak, że my musimy wybaczyć zdradę, a druga strona o wiele więcej rzeczy wybaczyć nam.

Czy pamiętać ? Jeżeli już wybaczamy - to nie ma sensu - lepiej nie tracić czasu i wziąść się za budowanie związku od początku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sh - nie wierzę, że zdrada mogła dobrze wpłynąć na związek - nawet jeśli mówisz o sobie - nigdy tak do końca - nie przyznamy się - nawet przed samym sobą, że jednak nie wszystko jest tak jakbyśmy chcieli aby było. Z róznych powodów - bo chcemy wierzyć w coś czego niema, bo nie wyobrażamy sobie życia inaczej i wmawiamy sobie, że tak jest dobrze.
Dlatego tym bardziej nie jesteśmy w stanie ocenić tego czy czyiś związek stał się lepszy po zdradzie.
W wielu sytuacjach życia dwojga ludzi - widzimy tylko co co chcemy widzieć - albo to co pozwalają nam oni sami zobaczyć.
Takie jest moje zdanie :)

Guska pyta czy można żyć ze sobą pomimo zdrady, czy wybaczamy, pamiętamy....
Nie wiem.
Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może by zacząć od podstawy - co stało za zdradą - bo to nie zawsze oczywiste.
Znam przypadki gdy zdrada bardzo dobrze wpłynęła na związek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oj - widzę, że jest Ci naprawdę trudno.
Nie wiem czy mam w takim razie cokolwiek pisać, może powinnam się zamknąć.

Mam tylko nadzieję, że masz z kim o tym wszystkim pogadać.... tak zupełnie szczerze.
Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja juz nie mam sily chciec czegos
nie mam odagi czuc
bardziej wegetuje ni zyje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Guska - jak długo " tak sobie żyjecie"?
Czego Ty oczekujesz ? Wiesz czego byś chciała ?
Jest jak jest bo macie dziecko tak ?
Można tak żyć, bardzo długo, ale moim zdaniem nie ma już mowy o zaufaniu w takim związku. Można się śmiać razem, spędzać czas - ale już nigdy nie będzie tak beztrosko jak przed tem.

Musisz sama wiedzieć, czy tak chcesz i przede wszystkim czy dasz radę tak żyć.
Razem - ale osobno. I się zastanowić musisz - co jest lepsze dla dziecka... Ono takich Was zapamięta - OBOK siebie. Nie Was RAZEM.

Pozdrawiam serdecznie :)
Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie potrafie powiedziec czy go kocham.a wlasciwie nie mysle o tym ze mog ego kochac bo boje sie ze znow to zrobi i znow bedzie bolalo.

zyjemy obok siebie rozmawiamy wlasciwie tylkoo sprawach codziennych nie przytulamy sie po prostu tak sobie razem mieszkamy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
"zdradziłem kilka lat temu... potem ja byłem zdradzany..." (kilka postów wyżej)
Ot co! zawsze mam wrażenie, że nasze czyny do nas wrócą. Zarówno nasze dobre uczynki, jak i te krzywdzące drugą osobę. Oby nie było podobnej sytuacji u Ciebie.
Pozdrawiam i trzymam kciuki :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Guska82 - pozwoliłaś by został, ze względu na dziecko...
A kochasz go ? Żyjecie razem, czy razem ale osobno ?
Czas pokaże - czy sobie poradzicie czy nie.
Czy Ty sobie dasz z tym radę.
Życzę Ci dni w kórych będziesz się naprawde uśmiechała (a nie tylko przez łzy).
Uśmiech kosztuje mniej niż elektryczność i daje więcej światła.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
rozsadne ,ale nie daj soba manipulowac,postaw konkretne warunki,i trzymaj sie ich;-) niech wie ze odpokutowac mosi,i bedzie dlugo pokutowal;-) 3m sie cieplutko;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdradziłem kilka lat temu... potem ja byłem zdradzany...
Nie jest łatwo wybaczyć, ale ważne jest poznac przyczynę... i zastanowić się jaki mamy wływ na to że nas zdradzono...
bo często sporo winy jest po nasze stronie.
Przestaliśmy dbać o relacje z partnerem/ką, nie rozmawiamy, nie dbamy już o wygląd, ubiór czy nawet o higienę. Nie szanujemy samych siebie i partner nie czuje...Zawsze partner/ka musi wiedzieć jak wiele ma do stracenia....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jak dawno cie zdradzil? bo aj sie zastanawiam czy za jakis czas bedzie lepiej czy ju zzawsze bedzei tak nijak
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgodzilamm sie zeby zostal tylkoz ewzgledu na dziecko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry