Właściciel tych "przybytków" ma dość bujną historię w biznesie. W mojej ocenie to typ burdelu i nic więcej.
czy ktośpracował w tym klubie? wiecie jak jest z zarobkami? wypłacają? jak traktują personel??
obiecują świetne zarobki (12 na reke/h) + prowizja od klientów, szkolenie płątne z ich strony, dniówke 50 zł zeby utrzymac sie na tym szkoleniu w obcym miescie i oczywiscie prace na umowe itd. Cos tu smierdzi... :/
12 zł na ręke to ty zarobisz w cocomo jako ulotkarka a one nie jedą na żadne szkolenia.
Więc cos śmierdzi w tym co piszesz...
Wszyscy maja umowę zlecenie, to raczej normalne. Ja pracuje dla nich za barem i jest mega normalnie.
To nie zadna lipa ani burdel. Dziewczyny które tam tańcza to normalne osoby ( studentki, matki, żony) i wkurwia mnie jak ktoś je porównuje z dziwkami.
Puknijcie sie w głowe...
I niech na tym forum wypowie sie wreszcie ktoś kto naprawde tam pracuje/pracował a nie jakieś przestraszone flądry którym sie wiecznie coś wydaje.
tam pracuje moja corka wiec mi nie pitol ze PLACA??????? jest okradana na kazdym kroku-wkoncu zglosze na policje-bo to jest sutenerstwo-na niej sie dorabiaja-zlodzieje,,,,,,,,,,
Dokładnie. Jestem klientem klubu i nawet dając 5000 tyś w Toruniu jednej Pani, nie poszła ani do pokoju na numerek ani do mnie do domu ! Menadżerka też zabroniła i powiedziała że pomyliłem kluby. To pożądny klub i pożądne dziewczyny. Zmieniłem zdanie o nim. W sopocie to samo. Zdażyło się zabrać kogoś do domku ale to prywatnie po pracy na jej własne życzenie. Polecam klub.
ja nigdzie nie słyszałam żeby dziewczyny od ulotek się szkoliły w innym mieście..bo u siebie na miescie ma sie przyuczenie...chyba ze sie cos zmieniło...
7zl brutto, 50zl przez 2 tygodnie, umowa zlecenie bez zadnych swiadczen
co? W ogóle jakiś żart! masz normalnie płacone ubezpieczenie zdrowotne, dzienne stawki od 60 do 120 zł, nie wiem z d*py to 7zł czy co? a 50 zł to samo szkolenie i tak dobrze że płacą bo w wiekszosci przypadków pracujesz a po okresie próbnym wywala cie na morde i nic nie dostaniesz.
Ludzie ogarnijcie sie! jak nie chcesz pracować w knajpie ze strptizem bo Ci na to Twoja moralność nie pozwala to nie sciemniaj tylko idz sobie swoja droga
Zgadzam sie ,mozna jeszcze poczytać o Royal Club to taki sam cud miód z gogo tancerkami itp usługami... pseudoerotic
Pracuje w tym klubie i jestem bardzo zadowolona. Kasa jest bardzo dobra - jak ktoś jest dobry :P i fajna ekipa do tego!
jaki pseudo erotic???!!! Przyjdźcie to sie przekonacie. są i gorsze dni, ale dziewczyny maja talent do tańca.
I jakie szkolenia??? KAżdy sam sie uczy z pomącą innych dziewczyn. NIkt nie przeprowadza specjalnych szkoleń, cocomo stawia na naturalnośc...
i to nie burdel!!!! Gdyby sex był w ofercie to nie byłoby w cocomo takich fajnych i dziewczyn :D
To nie jest burdel, piszesz takie rzeczy a ludzie łykają jak pelikany. Znasz ten klub od kuchni? Ja tam pracuje i uwierz mi nie pracuję w burdelu, jestem barmanka. Faceci już tacy są kręcą ich pół nagie kobiety wijące się na rurkach a przy tym mogą się jeszcze napić! Rewelacja!! Ale to tyle i już, burdelu ani diabła tam nie znajdziesz. Jak z filmami porno wszyscy oglądają ale nikt się nie przyzna heheh żałosne...
moim zdaniem ten "klub", to cichy burdel.
prawda!!!!!!!1
a jak to z tobą jest że w temacie EVENT SOPOT pod tym samym IP piszesz że tam pracujesz jako tancerka ?
~doSówki
2012-12-19 11:45
217.76.115.*
Re: EVENT SOPOT
to ja jak mam dobry tydzień to zarabiam tyle co ty w miesiąc (w tamtym tygodniu miałam 4 tysie za tydzień :D :D) więc za dużo nie zarabiają barmanki...myślałam że więcej wyciągacie...
G.Ó.W.N.O PRAWDA!! z tym że sobie poruchacie! nie dajcie sie nabrać!!
pracowałąm tam jak tancerka w ubiegłe lato i nie, nie jest to burdel, a jak szefowa by się dowiedziała, że któraś umawia się z klientem, albo w privat room by sięchoćby tylko całowała to albo płaci karę w wys. ok 2000 zł w najlepszym przypasku albo wypad z pracy. Przyznam czasem byłam zmęczona jak nie wiem, obiurzona spóźnibającą się wypłatąwkurzona na szefową i zła na tych głupich facetów, ale... poćwiczyłam sobie język angielski w trakcie rozmów z zagranicznymi klientami, wyrobiłam sobie sylwetkę cwicząc taniec, piłam fajne drinki, a przez wakacje odłożyłam tyle, że stać mnie na drogie leki, studia, a naewt kupiłam sobię rurę do domu, bo mimo, że tam nie pracuję, to taniec na rurze jest super sportem i nie wyobrażam sobie bez tego życia, a laski- współpracowniczki... to zależy, część to tępe dzidy, a z niektórymi do dziś mam kontakt bo fajne, miłe i pomocne laski. Tyle w temacie jeśli chodzi o tancerki... ulatkarki? jak sprowadzą woelu facetów do lubu to oprócz podstawy też fajnie mogą zarobić, ale w tym już mniej się orientuję.
nie sa wyplacalni!uwazajcie
Co by sie tam ludziom nie wydawało, w cocomo jest normalnie i spoko. Pracuje w Sopocie od sezonu i ja tam nie mam zastrzezeń. Lidzie spoko a sama firma też ok.
Masz umowe zlecenie wiec wszystko na legalu, bez ściemy. I co najważniejsze płacą dobrze i terminowo. Mamy tygodniówki więc mi to wygodnie.
masz smieciowa umowe i tym sie podniecasz??? mialam kumpele ktora tam pracowala dzien i podziekowala. dlaczego? bo tam jest sztywna i napieta atmosfera dla normalnej dziewczyn. zas dla dziewczyn cpajacych i pijacych bd tam mega zarąbiscie. do tego wg jej nie zaplacili do tej pory bo stwierdzili ze nie maja za co zaplacic. to jest kuzwa jakis skandal gdzie normalna studentka nigdzie nie moze zarobic... a i dziewczyny ktore tak zachwalacie ten "KLUB" to kazdy wie ze to mega sciema
dokładnie, w takim klubie będzie się dobrze czuła degeneratka, która potrzebuje kasy na imprezy, błyskotki i szpanerstwo. Jak będzie w mocnej potrzebie to i laseczkę zrobi. A normalne, porządne dziewczyny raczej nie mają tam czego szukać
laskę w klubie go-go? to nie burdek pani krystyno tylko tańczące poledance dziewczyny...jak mi pani da adres na taki klub go-go to sam sprawdzę, bo chodziłem po klubach nie raz i nie ma co liczyć na takie przyjemności
to jest klub go-go, jestem tancerka i nie zniose kolejnych opowiesci dziwnych tresci, ze niby w klubie go-go jest prostytucja...NIE MA, sama pracuje i wiem najlepiej, mam syna i nigdy bym sie nie trudnila kur*stwem, a taniec za kilka srednich krajowych na miesiac to co innego i zapamietajcie to ludzie
dokładnie tak jest jak piszesz, to klub go-go a nie burdel!!! tancze w klubie i nic wiecej a do tego taka kasa ze warto sie troche powiginać:))
taki klub powinien być również dla kobiet , panowie powinni tańczyć na rurkach w samych majtkach ...
Jasne i taka która chce zarobić na studia np. albo normalnie żyć w tym popieprzonym kraju. jak masz tatusia który ci da 3000 tys miesiecznie zebyś mógł studiować to zazdroszcze!! Obrażasz normalne laski które chca zarobic uczciwie pracując. nie masz pojecia o czym piszesz.
hejka ja pracuje w cocomo od jakiegos miesiaca i jak dla mnie super robota:) kasy lepszej nigdzie nie zarobilam (a bylam kelnerka w kilku klubach) i zawsze na czas Ja polecam:)
Czy prawdą jest ,że to ostatnie dni klubu Cocomo w Sopocie?
Witam, pracuje w COCOMO od ponad 6 miesięcy. Nie rozumiem komentarzy w których nazywacie klub "burdelem" oczywiście są absurdalne. Ja pracuję na stanowisku tancerki, nie podlega dyskusji to, że zarobki są bardzo wysokie, ponieważ tancerka ma możliwość zarobienia od 6 do nawet 30tys. miesięcznie, ale wszystko oczywiście zależy od klientów. Dziewczyny które pracują w klubach nie są "pustymi lalkami" są to głównie studentki, przy czym są fantastycznymi i wartymi poznania osobami.
do mi
wiesz stereotypów może nie zmienimy, ale fajnie, że też wstawiłaś się za nami tancerkami, bo to chamstwo robić z nas jakieś ladacznice, skoro my poprostu jesteśmy normalnymi laskami, ktore zarabiaja szmal gruby na tańcu, z jakiego miasta jesteś mi? bo piszesz że nawet do 30 tysi wyciągasz...może bym się przetransoprtowała do twojego klubu, bo ja aż tyle nie wyciągam, zwykle mam koło dyszki na miesiąc
atmosfera jest jak w domu, jeśli wejdziesz w ten świat z pozytywnym nastawieniem i przyjaźnie to miło cie przyjmą. personel też spoko : )
masz atmosferę w domu jak w klubie go go ? :)
chyba chodziło o to że jak w rodzinie a nie jak w domu....bo chyba nikt odpicowany w szpilkach nie śmiga po mieszkaniu...
ja jestem tancerką i nie powiem....właśnie tak jest między nami w klubie...taką rodzinką jesteśmy...raz się pokłócimy, raz wykomplementujemu, raz się uwielbiamy, raz płaczemy...racja...jak w rodzinie
ejjj a jak jesteś tancerką, to powiedz mi ile zarabiasz w tym cocomo? jak trzeba wygladać żeby dostać się do pracy, czy trzeba już umieć taniec jak sie idzie czy mozna uczyc sie w trakcie pracy, jaki stroj was obowiazuje no i wszystko co moze sie przydac
ile zarabia tancerka?
zależy która :D bo są tancerki i Tancerki...jak jesteś niezbyt urodziwa, klienci nie chcą cię oglądać...to pewnie mniej niż te laski ktore i na rurze wiedzą jak tańczyć i wiedzą jak kontakt złapać z nowym gościem klubu, no i nie ma co piepszyć , u nas na łodzi my jako te ładniejsze mamy koło 2 tys. na tydzień najmniej a jak sie dobra klientela trafi to nawet 2 razy tyle...czyli jak są 4 miechy to masz 8 tys....a te nieogarnięte zbytnio twarzowo, ciałowo i życiowo to myśle że z tysiaka wyciągają tylko...no ale takie rzycie :D pięknym i zarąbistym trzeba się urodzić :D
Piękna poezja, oczywiście z zachowaniem wszelkich podstawowych zasad pisania w języku polski: ortografia, interpunkcja i gramatyka na 1, pewnie więc nadrabiasz ładną gębą. Nie otwieraj jej proszę tylko przy gościach, bo Ci stawka miesięczna??? tygodniowa??? zmaleje (troszkę się w tym wszystkim chyba pogubiłaś), Żadna szanująca się dziewczyna nie będzie machać gołym tyłkiem przed obcymi facetami.
Jestem bywalcem Klubu w Olsztynie i bym go tak bardzo nie zachwalał i nie kłamał drogie Panie. Ochroniarze (bynajmniej jeden z nich) to jakiś prostak, który rżnie wielkiego Macho upokarzając was przed gośćmi, zanim jeszcze wejdziemy do klubu. Zapomniałyście też drogie panie wspomnieć o tańcach "Prywatnych" w intymnych pokojach, gdzie macie za zadanie rozebrać się do rosołu i poobcierać o klienta. Kasa jest z drinków (sexy-149zł) i tańców prywatnych (120zł taniec, a jak hurtem to 100zł za każdy kolejny) nie wiem ile z tego dla was. Zasada jest prosta: do klubu najlepiej wpaść już po 3:00, bo dziewczyny mają już "coś" w nosie lub są nieźle naddziobane i zrobią wszystko;) Faktem jest, że laseczka pod stołem, czy w prywatnym odpada, bo wszędzie są kamery. Ale jak gość kasiasty, to dostanie nr tel. i jeszcze tego samego dnia lodzik będzie, a może i coś więcej;) i tu też nie wiem, czy jest dola dla klubu z tego;) jak zdobyć nr dziewczyny? powiedzieć jej krótko: dobra kaska za spotkanie prywatnie. Wyciągasz komóreczkę i udajesz, że piszesz esa lub rozmawiasz, ona podaje Ci swój nr a Ty go zapisujesz;) Bo pisanie na karteczkach jest Zabronione przez regulamin pracy w tym klubie. Tak więc: Klub, to Klub i tam tylko tańczą. Ale nie zmienia to faktu, że to doskonałe miejsce na dorobienie na boku w inny sposób.
pozdrawiam
Mozna sie uczyc tanca w trakcie pracy i angielskiego tez. Nie musisz byc jakas wielka pieknoscia, i tak dostaniesz na fryzjera,. kosmetyczke, naucza Cie robic makijaz, kazda dziewczyne da sie zrobic na ladna. Stroje tpo roznie, mozesz miec ladna bielizne, albo przebrac sie za policjantke, jak chcesz.
Ciekawe, mnie jakoś nie chcą zatrudnić
fajnie że ktoś się potrafi tam odnalezć ale dla początkujących jest bardzo trudno. Pani Kierownik rezygnuje już pierwszej lub drugiej nocy ze współpracy jeżeli się coś JEJ nie spodoba. A Ty nawet nie wiesz co i kiedy.Ach i jeśli mowa o płacy za pracę to NIE DOSTANIECIE jej nawet tych 50 zł które niby jest za każdy dzień szkolenia+to co udało się Tobie sprzedać. Człowiek idzie nie zarywać za darmo całą noc tylko do pracy i che za to to co się jemu należy. Czy to tak dużo. A Pani Kierownik jak nie dzwoniła tak nie dzwoni.
Wygląda na to że TY pracujesz a pieniądze bierze KTOŚ INNY!!!!!!
jako !a możesz mi napisać , jakie stanowisko . Ja miałam pracować jako koordynatorka promotorek , ale strasznie długo trwa rekrutacja . Byłam na jednej rozmowie póżniej miała być druga mślałam ,że nie zadzwonili bo nie chcieli mnie . Ale teraz tak myślę ,że może rzeczywiście oni zbierają CV ,żeby w kółko wymieniać ludzi
ja sie na tancerke dostalam, gadalam z laskami w klubie i mowily ze nie ma wałów z wypłatami wiec ja nie wiem...
ale przecież kierowniczka ci kasy nie przeleje na konto, to ty do ksiegowosci musisz dryndnac, a nie czekac na wyplate od kierowniczki...ja pracuje w klubie i jeszcze nie slyszalam zeby komukolwiek wyplacala kierowniczka...wszyscy dostaja kase od ksiegowej u nas :)
ja pracuję i jest ok, jak ktoś nie wywiązuje się ze swoich obowiazków to potem ma pretensje o wszystko do wszyskich
święta racja...złej tancerce to majtki w kroku przeszkadzają ;) albo inni pracownicy...
Aby nie byc goloslownym wklejam nizej post pod ktorym sie osobiscie podpisuje.. Oficjalne oswiadczenie dotyczace zaistnialych zdarzen w klubie go go Cocomo w Sopocie.Prostuje informacje,ze w dniu wczorajszym zostalem zwolniony z klubu.Nie zostalem zwolniony lecz czasowo zawieszony w pelnieniu obowiazkow lecz nie zamierzam wracac do pracy w tym klubie.Wczrajszej nocy kolejny juz raz na polecenie menagerki klubu p.Marty Pietrzyk zostal oszukany jeden z klientow naszego klubu.Zostal wprowadzony w blad w czasie nabijania rachunku na tzw.pin pad.Menagerka tego klubu wytworzyla w klubie swoista atmosfere strachu i nie ufnosci i dziewczyny w obawie przed utrata pracy przymykaja oczy i zazwyczaj robia co ta osoba karze.Personalnie nie podam danych zadnej z dziewczyn bo sa to w znacznej wiekszosci sympatyczne i mile kolezanki one po prostu zostaly zmuszone do takiego nie innego zachowania.Gdy osoba ta w stanie kompletnego upojenia alkoholowego okolo godz.5 rano opuscila lokal rowniez kompletnie pijana menagerka snula sie bez celu po klubie.W tej wlasnie chwili przybylo dwoch funkcjonariuszy Policji i zazadali rozmowy z Marta Pietrzyk.Wyjasnilem,ze nie bardzo jest to mozliwe poniewaz Marta jak zwykle nad ranem jest pijana niemniej jednak wszedlem do klubu i mimo jej stanu i zataczania sie sprowadzilem ja na selekcje na rozmowe.Funkcjonariusze wbrew tym wyzsanym z palca pomowienia o ktorych mowi obecnie menagerka nie oswiadczyli,ze doszlo przezemnie do jakiegokolwiek pobicia w wyniku ktorego jakas osoba przebywa w szpitalu tylko rozmawiali o wydarzeniach z soboty.Na kamerze monitoringu Cocomo wyraznie bylo widac,ze jeden z funkcjonariuszy usmiechajac sie odczytuje mi tresc protokolu przytaczam jego tresc: W dniu 05.01.2012 okolo godziny 5.00 zostalem wyprowadzony z klubu Cocomo przez nie mozliwa juz dla mnie do ustalenia liczbe ochroniarzy.Na dole budynku zagrozono mi,ze jesli dzis wroce do klubu zostanie wobec mnie uzyty gaz obezwladniajacy.W czasie zamieszania zgubilem telefon ale nie jestem w stanie podac gdzie i kiedy to nastapilo. To jest dokladny cytat z protokolu policyjnego ktory zostal mi w w obecnosci selekcjonerki oraz menagerki odczytany.Funkcjonariusze wrecz zlekcewazyli p.Marte z powodu jej upojenia alkoholowego i sposobu wyslawiania sie,bardzo szybko podziekowali i zniesmaczeni jej zachowaniem odeszli.Po odejsciu funkcjonariuszy menagerka dala upust wscieklosci,z powodu wypitego alkoholu bylo to wrecz zenujace widowisko.Krzyki i wrzaski trwaly dluzsza chwile po chwili myslac ze wraz z selekcjonerka opuscilismy juz klub wybrala numer centrali i najprawdopodobniej w rozmowie z Krzyskiem oswiadczyla,ze wspomniani funkcjonariusze przybyli z powodu brutalnego pobicia jakiego sie rzekomo dopuscilem i ze raniony ciezko przezemnie czlowiek jest w ciezkim stanie w szpitalu..ze bardzo czesto jeden z bramkarzy personalnie Ja bije w mniejszym lub wiekszym stopniu ludzi po ich wyjsciu z klubu.Centrale nie zastanowil fakt,ze gdybym rzeczywiscie o co pomawia mnie p.Marta dopuscil sie takiego pobicia to natychmiast zostalbym formalnie zatrzymany,skuty kajdankami i dowieziony na komende a juz napewno funkcjonariusze nie witaliby sie ze mna i nie mieliby usmiechu na twarzy co widac bylo na monitoringu.Rowniez gdybym byl tak agresywna osoba o co pomawia mnie menagerka to gdy obrzucajac mnie kalumniami stanalem po cichu za jej plecami o czym zreszta za pozno ostrzegl ja wspomniany monitoring napewno zaatakowalbym ja przynajmniej werbalnie a nie odchodzilbym skrajnie zniesmaczony.Niemniej jednak skoro Marta Pietrzyk w tak ordynarny,bezczelny ale nadewszystko nie prawdziwy sposob mnie pomawia i szarga moja opinie to postanowilem sie bronic i ujawnic oszustwa ktorych osoba ta sie w ciagu ostatnich kilku miesiecy dopuscila.Nie boje sie spotkac persoalniez ta osoba w sadzie poniewaz posiadam swiadkow i dowody popelnionych przez nia oszustw.Dodaje rowniez ze jedna ze spraw dotyczacych wlasnie oszustwa jest w tej chwili w Prokuraturze..Korzystajac z okazji zwracam sie bezposrednio do samej Marty Pietrzyk gdyz wiem,ze odczyta tresc tego oswiadczenia Ja Marta wojny ktora ty rozpoczelas napewno nie przegram.Na kurestwo nie odpowiada sie kurestwem ale w tym konkretnie przypadku czuje sie zwolniony ze stosowania sie do tej zasady.Jestes zlym,wypaczonym czlowiekiem traktujacym ludzi jak smiecie,dazacym po trupach do celu.Nazywasz oszukanych przez siebie ludzi frajerami ale zalosna jestes Ty nie Oni.Jeszcze o tym nie wiesz ale jestes skonczona..
Nazywam sie Krzysztof M.i jestem bramkarzem z tego klubu ludzie ktorzy pracowali i nadal pracuja w Cocomo Sopot wiedza doskonale ze pisze prawde.Zwracam sie z apelem do ludzi ktorzy w ciagu ostatnich 4 miesiecy byli goscmi tego klubu i po wytrzezwieniu nie zgadzal im sie stan srodkow na koncie i czuja sie oszukani i okradzeni zglaszajcie sie pod ten nr tel 507 988 589 takich ludzi jak wy jest wiecej powstaje juz pozew zbiorowy a w prokuraturze jest juz prowadzone postepowanie wyjasniajace udzial p.Marty P.w tym procederze.Trzymajcie sie z dala od tego klubu poki w nim kierownikiem jest ta osoba
Tak ,to jest prawdziwa prawda o wszystkich klubach Cocomo.Nagninne naciąganie pijanych klijentow jest na porządku dziennym.Maja polecenie okradania takim pijanym obcokrajowcom kart kredytowych.Jest to latwe do udowodnienia.Oszukiwanie pracownikow ,płacąc im w środy prawie zawsze zanizonych przelewów tez jest łatwe do udowodnienia.Szkoda tylko tych w większości fajnych pracownikow ,którzy oklamywani są dużymi zarobkami. Normalnych ,fajnych pracownikow pozdrawiam.Oszustow z cocomo ostrzegamy aby tego nie robili i szanowali pracownikow
WIDAĆ ILE LUDZI TYLE PERSPEKTYW, ja tam nigdy nie miałam problemu z kasą za pracę w cocomo, a już długo pracuje...nie wiem...dziwne że właściwie o jednej firmie piszemy a wy macie takie złe doświadczenia...nie wiem z czego to wynika..czy z konfliktow w pracy, czy co...no dziwne trochę, bo ja serio źle o nich nic nie moge powiedzieć
heeeeej! jesteś tam gośka? weź coś wiecej opowiedz skoro pracujesz
wchodzi tu ktoś czasem? czy nie ma co prosić o info??
a co chcesz wiedzieć? ja pracuje w cocomo od 6 miesięcy czy jakoś tak :)
oooo ktoś w temacie, opowiedz czy te zarobki które wszędzie są mówione że są takie duże u ciebie też są wysokie?
nie zarobiłam mniej niż 4 tys jeszcze, choć też myślałam, ze to średnio możliwe
nawet zasmarkane promotorki ( bez urazy oczywiście ) zarabiają po 2-3 tyśli. to raczej więcej niz na infolinii :)
bła ha ha ha 4tys???? laski ale macie fantazję :D tyle to dobre prostytutki zarabiają więc może przestańcie bajki opowiadać
Prawda jest taka że to są działania marketingowe - te wszystkie ogłoszenia to jedna wielka ściema, chodzi o pozycjonowanie, chodzi o zainteresowanie - im więcej gadacie tym więcej ich w sieci - proste, a wy się dajecie w murzyna robić :P
no ja robiłam wywiad wśród znajomych znajomych i podobno na serio tancerka tyle zarabia...podobno koło trzech tysięcy nawet tygodniowo...także nie sądzę żeby to była ściema, skoro nie tylko tutaj takie info można spotkać...chociaż jak pomyślę logicznie...to mi się to wydaje niemożliwe, bo przecież teraz kryzys, ludzie nie mają kasy, grosze się zarabia wszędzie...to na kim oni tak zarabiają, że mogą tyle zapłacić tancerkom?
Ja tam radze spróbować, albo popytać ludzi którzy naprawde tam pracują. Bo takie gadanie na forach co sie komu wydaje - to nic nie jest warte... i tylko wprowadza ludzi w błąd
Do Ulubienica. Ale osoby które jeszcze nie pracowały w klubie i nie miały okazji sprawdzić muszą być też świadome, że większość tych prymitywnych złych opinii pisze konkurencja albo pracownicy którzy zostali wywaleni z pracy np.: za kradzież.
A tu na forum są przynajmniej 2 takie osóbki, bo miałyśmy nieprzyjemność poznania się. Pozdrawiam serdecznie
najwidoczniej przedmówca nie ma pojęcia o czym mówi, w cocomo przy odpowiednim zaangażowaniu można super zarobić, niestety za duzo osob pisze tego typu komentarze nie majac pojecia jak wygladaja realia....
tancerki zgarniają grubą kasę...akurat co jak co ale to nie ściema...wejdź sobie do klubu i zobacz jakie metki mają ich ciuchy, torby, połowa ma sztuczne rzęsy zrobione, inne permanentne makijaże... sorry ale tanie to nie jest...a te podobno i tak wiekszość kasy kitrają albo wysyłają rodzinom...także akurat to że mają mega kasę to wierzę w 100%
Wiesz co też mi się tak wydaje . Przecież to agencja marketingowa. Za tym stoi bardzo wiele osób. Ale..
Jednak jakoś pracowników muszą do siebie skłonić bo cięzko jest wytłumaczyć rodzicą czy znajomym że pracujesz w night clubie.
Pozytywem jest że wypłata jest co tydzień. Każdy mimo tych opinii może iść spróbować . A jeżeli po tygodniu nie dostanie wypłaty czy cokolwiek będzie mu nie pasowało po prostu odejdzie.
to ty jesteś śmieszny, prawda jest taka, że np. jednego dnia zarobiłam kiedyś tylko 50 zł, a innego dnia nawet 3 koła, gdzie to i tak nie jest rekord, zarabiałam raczej przeciętnie, a to po prostu zależy od dnia i od klienta, poza tym łatwo pewnie pisać takie brednie , jak się tam nawet nie było z zazdrości o całkiem fajne zarobki
Ja pracuje w tym klubie od jakiegoś czasu i wypłaty dostaje na czas. Mozna bardzo dobrze zarobić jesli się chce pracowac.
hehehe spoko ze tak uwazasz zobaczysz jak przyjdzie ci sie rozliczyc dostaniesz pit nie z cocomo tylko z eventu czy jakos tak i tak naprawde nie odprowadzaja skladek od ciebie i ZUS szybko sprowadzi was na ziemie i odsloni wam oczy > PoZDRO dla wszystkich baranow ktorzy daja sie .... w d*pe Jasiowi SZ . jak nie wierzycie sprawdzcie sobie w necie kto to ( podpowiem jan SZ symultanka ) hahahahahaha
Moja przyjaciólka tam tańczy.Z tego co mówi to fajnie się tam pracuje.A kase napewno zgarnia bo ciagle kupuje sobie drogie ciuchy i wszędzie sie tksa wozi:)
dziewczyny ja tam wole potanczyc niz siedziec kilka godzin w jakiejs nudnej pracy za marne pieniadza, a tu czesto w jeden wieczor zarobisz wiecej niz ludzie w miesiac!!!!!
no ja jestem barmanka, i jak patrze na nasze tancerki to sama bym sobie poszalala jak one....a jaka kasaaaaaa.....mowie wam
hmm, to kwestia moralności i jakby nie było - zaradności życiowej. Ja wcale nie muszę machać gołym tyłkiem przed obcymi ludźmi a mam bardzo interesującą pracę, opłacalną - o 16 jestem w domu i mogę wraz z ukochanym mężem i dzieckiem pójść na spacer. Moje ciało to moja intymność. Ćwiczę je i dbam o nie dla swojej własnej potrzeby a chwalę się nim tylko i wyłącznie przed mężem, który potrafi okazać mi swoją fascynację moim wyglądem.
Skoro dla Was pokazywanie gołego ciała śliniącym się staruchom to nic takiego, a praca po nocach i brak normalnego funkcjonowania (wątpię, abyście miały np. dzieci - bo kto się nimi zajmuje?a jeśli macie, to niezły przykład dajecie), powodzenia:-)
do ~krysia - mnie tylko ciekawi co taka moralna osoba i ukochana żona robi na forum o klubie GoGo :)
Coś jednak panią krysie odrobinkę tu ciągnie :) To ten typ " chciałabym, ale siem bojem "
pozdrawiam cnotliwych którzy przesiadują na forach o gogo :)
droga Barmanko, ja nie przesiaduję na forach o gogo, ja zaglądam na forum trojmiasto.pl. Poza tym fakt, iż tyłka publicznie nie pokazuję, nie czyni ze mnie zacofanej, cnotliwej bogobojnej....
Świeta prawda, ja nie wiem czy to taki powod do dumy,ze zarabia sie dobra kase dajac obmacywac tylek i cycki..bo prawda jest taka, ze nie konczy sie na tancu,dziewczyny siadaja na klientach, daja sie obmacywac, takze po miejscach intymnych, wybaczcie ale dla mnie nie tylko pochwa jest sfera intymna...wszystko zalezy od ambicji dziewczyny, jezeli uwaza swoje zachowanie za stosowne i moralne...zal to dzieci tych kobiet, bo ja uwazam,ze to wstyd przyznac sie ,ze matka daje sie obmacywac staruchom za postawionego drinka...
Ja pracuje i jest ok. Płacą bardzo dobrze i w terminie. A atmosfera w klubie jest naprawde fajna.Przychodze do klubu na luzaku,no stres. To pierwsza praca która naprawde lubie.
pracowalam w klubie cocomo i dla sprostowania powiem pozytywne komentarze sa pisane na polecenie magdy urbaniak z centrali a nie przez pracownice.sa niewyplacalni i jest przeciwko firmie wytoczony pozew zbiorowy poniewaz okradali klientow na grube sumy. w stanie upojenia alkoholowego na rachunki nabijane sa sumy dwukrotnie wieksze niz powinny panowie ktorym nie zgadzal sie stan rachunku jak i dziewczyny oszukane moga sie dolaczyc do pozwu.Nie dajcie sie oszukac w tych pozytywnych komentarzach nie ma ani grama prawdy. werbuja mlode i glupie dziewczyny ktore daja sobie zamydlic oczy wysokimi zarobkami nie wyplacaja kasy a co tam i tak na jej miejscie sie znajdzie nowa ktora da sie oszukac. dziewczyny nie badzcie glubie sama pracowalam w cocomo i wiem co mowie.
nie wyplacają kasy i zle traktują a pozytwne komentarze byly pisaene z centrali na polecenie magdy urbaniak i nie ma w nich ani grama prawdy. uwierzcie mi w to co pisze sama pracowalam i nie wypalacili mi kasy teraz mam wyrzuty suminia bo praca gdzie obiecywali dobre pieniadze stala sie koszmarem. pamietajcie jak ktos w tycz czasach obiecuje ci swietne zarobki to musi to byc sciema!!! nie ma zadnej nauki tanca dziewczyny musza same sie uczyc a jak ktos powie ci ze wypalata sie spozni 2-3 dni to znaczy ze juz jej nie zobaczysz Wszystkich tak oszukuja
mówisz, że wiesz co mówisz bo tam pracowałaś... No tak się składa że ja tam pracuje za barem i też wiem co mówie !!
Nie zauważyłam żeby byli niewypłacalni... Normalnie dostaje swoje tygodniówki i tyle.
Jest jedna rzecz to przyznaje, że wypłaty ze środy przesunęli na piątek.. może o to ci chodzi ?? No ale raczej nie jest to oszustwo...
Poza tym nie pisze niczego na niczyje polecenie. Nie wiem kto to jest magda Urbaniak i mam w to wylane.
Po prostu pracując w cocomo czuje się obrażana przez takich ludzi jak wy. Pracuje, studiuje i utrzymuje się sama a robi się z nas jakieś lafiryndy. Ogarnijcie się ludzie...
Zgadzam sie z barmanką!!! Tez mnie to wkurza jak ludzie źle gadaja na temat naszej pracy. Pracujemy uczciwie jak w kazdym innym klubie wiec co jest w tym dziwnego że nam dobrze płacą za dobrą pracę. Jak sie komus nie chce pracowac to potem pisze takie głupie komenty zeby pogrążyć innych.
to dziwne co piszesz bo ja jestem hostessa i kase zawsze dostaje... zreszta bez kasy te dziewczyny ktore ze mna pracuja nie przyszly by do pracy i kluby by nie dzialaly wiec jak mozna tak pisac....;/ kae zawsze dostaje,,,,ludzie ogarnijcie sie
hej :) niedlugo bede pracowac w cocomo we Wroclawiu jako hostessa i jak sie oswoje to jako tancerka.Moze ktos pracuje we Wroclawiu?Jaka jest tam atmosfera i cala reszta?
hej ja już pracuje 2 miesiące we wrocku jestem kelnerka i płaca zawsze bez problemow, mozna duzo zarobic ludzie sa ok zawsze pomagaja jak czegos nie wiesz to nikt cie samej nie zostawi. Jest super i daja nam lekcje z angielskiego za darmo!
Polecam!!
To niedlugo sie poznamy :)dzieki za informacje.Nie sadzilam ze sie ktos odezwie a tu prosze jaka mila niespodzianka:)
Dziewczyny ja mam jechac właśnie na szkolenie na koordynatorkę i trochę się boję:(Może wie ktoś z was jak tam jest na tym szkoleniu?Ktoś z was był już może?Dajcie znać:)
Też jestem bardzo ciekawa bo też mam jechać na takie szkolenie, jak to wygląda? gdzie będe mieszkała bo ponoć w jakimś służbowym mieszkaniu ale zaczynam mieć wątpliwości....
Chcę napisać reportaż o klubie Cocomo i dziewczynach, które w nim pracowały :) Dziewczyny, jeśli chcecie się wygadać: powiedzieć jak jest naprawdę, zaprzeczyć plotkom albo je potwierdzić - napiszcie na michal.masowski@gmail.com
Gwarantuję anonimowość.
Czekam na wiadomości.
Pozdrawiam
MM
moim zdaniem nie ma się czego bac. znajoma z klubu tak awansowała na konsultantke . Jasne ze tochę głupio jest jechać aż do krakowa ale tam po prostu jest centrala i tyle.
A w tym mieszkaniu służbowym przecież nie musisz spać. Znajmoma spała u kuzyna i dojezdzała sobie do biura. a jak nie masz nikogo w Krakowie to trudno.
Witam was dziewczyny.byłam wczoraj na rozmowie na stanowisko hostessa.od maja otwieraja nowy klub w krakowie.sama sie zastanawiam czy isc sprobowac,nie mam doswiadczenia. dowiedzialam sie w biurze ze moge jechac z kobieta np do zakopanego i zobaczyc sobie jak pracuja dziewczyny i zdecydowac/ powiedzcie mi czy warto ? i jak trzeba sie ubierac? poniewaz slyszalam ze bielizna i np halka a na forum czytalam ze dziewczyny tez nosza tam np seksowne sukienki.
Do odwaznych swiat nalezy;) ludzie w firmie fajni, mlodzi, oprocz tego ze sie czegos nauczysz to jeszcze poznasz nowe osoby;):) Więc nie ma sie czego bac trzeba probowac;)
a jacy sa kierownicy w firmie? fajnie da się z nimi pogadac?
Ej wy laski, ja wam powiem ze w tych cocom to njest calkiem gitowo
Bylam na szkoleniu i udalo mi się przejść je bez problenow teraz po swietach będę zaczynala prace
Na szkoleniu było super mile laski mi pokazywaly njak te ulotki rozdawac i jak gadac z panami i nie jest to takkie trudne
Leosze to niż za takie Male pieniadze charowac na zmywaku bo tu serio duzo placa i chdzisz osbie po deptaku i gadasz z fajnymi chłopakami
no dokładnie ja jestem promotorką w Olsztynie i bardzo mi sie podoba. Teraz jest tylko troche zimno ale wieczorem czas szybko leci. Zaraz bedzie lato to bedzie wogóle super!!!
no wiesz praca jest 4 godziny to się nie przepracujesz raczej :) a zarobić można na prawde spoczko :)
hej dziewczyny,powiedzcie jak wyglada praca hostessy? widziałam ogłoszenie ale nie wiem czy warto sobie tym zawracać głowe???
praca hostessy jest spoko, jak własnie od miesiąca pracuje w klubie i w sumie mało co robie bo tylko rozmawiam z klientami, pije drinki i ty:-)
przezde wszystkim dba o całą organizację klubu:-) wszystko na twojej głowie zeby klub dobrze funkcjonował. Super praca, ja pracuje jako kierownik klubu od kilku miesięcy i jest super. Polecam!
to jest fajna praca bo jak sie wyrobisz z robota to masz wolne:)od ciebie zależy ile masz czasu na inne rzeczy. Pozatym na lajcie sie pracuje bez spiny:)polecam!!!
ejjj a w sopocie też są wolne miejsca na ulotkach?
trzeba wyslac swoje dane do kontaktu to moze ktos sie odezwie:))
Piszą pytania i odpowiadają sobie te same oszustki z biura w Krsakowie.Nie dajcie się dziewczyny nabierać.Oszustwo jest zawsze oszustwem.
Ja pracowałam niestety rok jako tancerka. Jak umiesz się o hajs kłócić to dostajesz ale i tak jest okrojony mocno. Jak widzą że mogą cię okraść bez wahania to zrobią. Monika M. kierowniczka kierowniczek tzw. pierwsza osoba w firmie która uczy swoich kapo mobbingu. Jak zastraszyć dziewczyny jak je udobruchać, Dziękujemy za to Moni. To właśnie dzięki niej są w tej firmie kobiety kompletnie zmanierowane, które zrobią wszystko aby klienta ograbić ze wszystkiego co ma bez względu na wszystko . Jeśli chcesz zarobić no da się ale cena za to jest wielka - przez tydzień chodzić najebanym ( nie szkoda ci zdrowia) . Ta firma jest wyspecjalizowana w rujnowaniu i wpitzielaniu się w twoje życie prywatne , bo ty nie masz prawa go mieć. Ogranicza twoje prawa jako człowieka wolnego. Coś jak getta. Na początku dziewczyny muszą być miłe i udawać że jest pięknie bo inaczej zostaną im odebrane pieniądze na które bardzo ciężko pracowały. Oczywiście nie tylko za to masz kary finansowe. sumy mieszczą się od 10 zł do 10 000 zł. Zależy od humoru centrali, Hiszpana, Moniki bądź menadżera nocnego. W żadnym klubie kierowniczka nie jest ok. To hieny które będą zmuszać cie abyś klienta wyczyściła okradła. Nie jeden i nie dwa przypadki widziałam wykorzystania stanu upojenia klienta gdzie dziewczyny poza kamerami biorąc klienta okradały go. Czemu nie mogłam o tym mówić bo byłam zastraszana. Gdy złożyłam wypowiedzenie i zrozumieli ze naprawdę odchodzę wyrzucili mnie. zresztą jak wszystkie inne dziewczyny które im nie odpowiadają. pod byle pretekstem którego nawet nie są w stanie udowodnić, tylko po to aby cie upodlić przed innymi pracownikami i nie wypłacić ci pieniędzy. Nie zapominajmy również ze firma miga się od płacenia podatków należnych państwu. przecież po co są te niby bileciki na imprezy jednorazowe. marża za alkohol jest śmieszna. a umowy o dzieło jeszcze bardziej banalne które do niczego nie obligują. nikt się tam nie będzie interesował ze jesteście chore macie dzieci czy jakieś problemy. chore będziecie zmuszone do pracy. ich nie obchodzi nic. jakby wam dziadek umarł i by was nie było zabrali by wam 500 zł. Nic się dla nich nie liczy. Pracujecie od 20 do nie wiadomo której. oczywiście jeśli nie pijecie nic bądź nikomu nie wykonacie striptizu to siedzicie za darmo. w pracy napotkacie mnóstwo hostess tancerek kelnerek i barmanek zmanierowanych ta firmą które będą starały się wpoić tobie nie dorzeczne zasady ale jeśli ich nie przyswoisz i nie staniesz się cocomowska maszyna okradną i wywala na zbity pysk. Dlatego są ciągle nabory, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie chce tam być. Chrońcie się od tego by być jak i pracownikiem tej firmy jak i jej klientem.
dobra jestes, opowiadasz że praca taka straszna a powiedz mi jak w takich warunkach wytrzymalas az 12 miesiecy>?? za co zyłaś skoro ze wszystkiego cię okradali i nie płacili za nic?
po co siedzialas jak to piszesz "za free jesli nic nie wypijesz"
szkoda słów złotko
Hej dziewczyny. Po co ta burza? Jak ktoś mógł Cie okraść? To jest chyba grubo naciągane... Nie sądze, że w takiej wielkiej firmie działyby się takie rzeczy... Ja pracuje i wszystko jest ok.
Rok ?? :) dobre. ale się dziewczyno rozpisałaś. Jeśli tam było tak strasznie to chyba masz nierówno pod sufitem, że tam tyle pracowałaś :)
Więc albo jesteś zdrowo walnięta albo ściemniasz i jesteś jedną z tych idiotek które zwolniono za kradzież itd:)
To moja opinia i tyle
dokładnie,skoro ci tak xle było to czemu wczesniej nie odeszłaś? Po co sie było tyle męczyć a teraz masz do innych pretensje!
dobre laseczki dajcie sobie spokój już z tym pinokiem:-) nie ma sensu...
heheh swoją drogą to ciekawe bo wszedzie w klubach jest menagerka kobieta a nie facet, ale ok:-)
Hej, coś jest nie tak.Wytrzymałaś rok,ale po co,aby Cię dalej wykorzystywali?Każdy pracownik ma swoje prawa, które można egzekwować od pracodawcy, są sądy, jest PIP.
Jestem osobą po studiach kierunek zarządzanie, w gastronomi clubbingu pracuje od dawna. Miałam też nie raz okazje być w klubie GO GO. Dodam że prywatnie nie jako tancerka, ponieważ obracam się w towarzystwie gastronomicznym i w moim mieście, które utrzymuje się z turystów i clubbingu każdy z tej branży się zna. Na stanowisko managera klubu Cocomo skusiły mnie pieniądze jakie oferowali. Na szkoleniu jednodniowym , które odbyłam w Krakowie opisano mi stanowisko kierownika jak i przebieg szkolenia. W praktyce wyszło to zupełnie inaczej. Okres szkolenia z 2 tygodni do miesiąca wzrósł do 2 miesięcy w górę. Po przyjeździe kierowniczka kierowniczek pani Monika poświęciła mi i mojej koleżance którą poznałam w Krakowie łącznie 5 minut na rozmowę. Zadała nam parę tych samych pytań, które zadano nam przy rekrutacji w naszym mieście. Pierwsze 2-3 tygodnie polegały na byciu kelnerką . Miałyśmy nosić białe bokserki i krótkie czarne spodenki bądź spódniczki . Powiedziano nam, że reszta dziewczyn też to przeszła. Potem miałyśmy zostawać kierowniczkami na jedną noc. Praca cała noc i pół dnia na zmywaku, sprzątanie wymiocin, noszenie ciężkich skrzyń z piwem na obcasach po schodach, robienie wszystkiego w zasadzie. Robiłyśmy to we 2. Reszta która była tam ponad miesiąc miała zajmować się obsługiwaniem klientów, wyciąganiem od nich drinków jak i obserwowaniem tego co się dzieje w klubie. Po 3 najcięższych dniach jakimi były czwartek piątek sobota z racji tego że jest najwięcej klientów. Czułyśmy się jak w obozie koncentracyjnym . My brzydko mówiąc zapier* we 2 reszta prawie nic nie robiła chyba ze zbierali się klienci to zaprowadzały ich na lożę i przyjmowały zamówienia. Albo siedziały i plotkowały . Po powrocie do domu kiedy po 15 h ciągłego zapierdolu miałam ochotę położyć się na łóżku wziąć coś przeciwbólowego i iść spać bo miałam tylko 4 h żeby się wyspać zrobić wszystko co muszę i iść znowu zapierd* panny przyszłe kierowniczki zaczynały imprezę w małym pokoju w którym łóżko piętrowe było przy łóżku piętrowym niespełna metra odległości. Krzycząc klnąc żartując sobie czekały sobie na zamówioną pizze i piwo. Nie interesowały je to że ktoś chce spać, a wręcz dla żartów pytały się siebie nawzajem kto śpi mówiły ze ja, śmiały się z tego że nie dają mi spać. Naprawdę zabawne.. Każda z tych kobiet miała czarne włosy i była spieczona niezdrowo na solarium . Wyglądały identycznie! Zaznaczam że osobiście nie mam nic do solarium lubię być opalona i z niego korzystam ale jest różnica między ładną opalenizną a ohydnie sfajczonym ciałem. Sposób w jaki się wypowiadały, ile przeklinały i jak wyglądały bardzo mnie zdziwił. Patologiczne środowisko jedyne co któraś z nich mogła skończyć to szkoła paznokcia. Jako osoba uparta i pewna siebie wiedziałam że mimo trudności i skrajnej przepaści która nas różniła poradzę sobie i przejdę to szkolenie. Tym bardziej widząc że jako jedyna z moja koleżanka z Krakowa skończyłyśmy studia ja zarządzanie a ona z tego co pamiętam filologie. Podczas mojego drugiego dnia pracy będąc głównie na zmywaku czasami pojawiając się na sali byłam świadkiem jak kierowniczka kierowniczek daje się obmacywać i lizać po szyi. Koleżanka która ze mną przyjechała miała okazje być wtedy dłużej na Sali i zszokowana powiedziała mi potem co miało miejsce kiedy akurat mnie tam nie było. Kierowniczka kierowniczek dawała się macać po kroczu i całowała się z klientem. Pewnego razu podczas jednego z tańców erotycznych moja koleżanka była świadkiem incydentu kiedy to kotara była lekko uchylona jedna z tancerek robiła loda klientowi. Mojego ostatniego dnia obsługiwałam klientów czyt. zaprowadzałam do loży tłumaczyłam kartę, zasady klubu jak ich obsługiwałam . Pewnego razu jeden facet złapał mnie za kolano jechał ręką coraz wyżej, więc delikatnie szybko się ulotniłam ale tak żeby go nie urazić powiedziałam ze przyjdę jak zdecyduje się coś zamówić byłam przy tym bardzo miła nie dałam po sobie poznać ze to było przyczyną mojego odejścia. Po tej nocy po rozliczeniu które miało miejsce ok. 12 rano kierowniczka kierowniczek powiedziała mi że nie mam jaj do tej pracy, nie mam charakteru jestem bezosobowa, nie nadaje się i kończy ze mną szkolenie. Widać jest w stanie sprawdzić to po tym jak czyszczę popielniczki, myje szkło i zasuwam na wysokich szpilkach z ciężkimi rzeczami po schodach. A może po tym że nie daje się macać po kroczu. Nie miałyśmy czasu żeby z nią porozmawiać wcześniej. Szkolenie na managera? Nic nie wyniosłam oprócz tego że umiem szybciej zmywać naczynia i schudłam ;) Wracając do podziału pracy, lokal nie miał tam stałego personelu, tylko tancerki hostessy szefowa i my na szkoleniu. Żeby być managerem i wiedzieć jak wygląda praca każdego ze swoich podwładnych nie trzeba harować miesiąc na każdym stanowisku. Może szkolenia w ten firmie na inne stanowiska przebiegają inaczej. Nie twierdzę że tak nie jest ! Dziewczyna, która dojechała jakiś czas po nas po nas również chciała szkolić się na kierowniczkę mając doświadczenie w zarządzaniu ludźmi bo we wcześniejszej pracy była kierowniczką. Zrezygnowała po 2 dniach i powiedziała że to nie jest tego warte a jako że bardzo potrzebuje pieniędzy zdecydowała się zmienić szkolenie na kelnerkę. Zadzwoniła do mnie dzisiaj mówiąc że jest super. Po szkoleniu na kierowniczkę nocną wróciłam i nie jestem pewna czy byłam w zwykłym burdelu czy klubie GO GO. Może tylko w Lublinie tak to wygląda. Moje spostrzeżenia co do tancerek to bardzo sympatyczne młode dziewczyny, których ciężka sytuacja w domu i życiu osobistym zmusiła je do tego. Niektóre opłacają sobie w ten sposób studia, ponieważ inaczej nie byłoby ich stać na mieszkanie i życie. Większość inteligencją są level wyżej od przyszłych pań kierowniczek jest to naprawdę smutne. Moja koleżanka która dostała 2 dni wolnego po przyjściu do pracy kierowniczka wyrzuciła ją za narkotyki. Dodam że to normalna bardzo inteligentna kobieta po studiach, ma doświadczenie zawodowe jako kierowniczka i nie bierze narkotyków. Żądała wyjaśnień, za jakie narkotyki zostaje zwolniona kierowniczka kierowniczek kazała jej się wynosić bez żadnego wyjaśnienia o co chodzi. To doświadczenie nauczyło mnie tego, żeby bardziej sprawdzać oferty pracy i sugerować się nie tylko kasą ale i opinią takich miejsc.
Popieramy Ciebie i pozdrawiamy.Ciekawe jak długo polskie instytucje kontrolne będą pozwalaly na taką działalność.Niestety przez bałagan i słabe kontrole kluby Cocomo mogą istnieć.
Witajcie wszyscy!!!! Postanowiłam odezwać się na tym forum ponieważ uważam że wszystkie dziewczyny, które chcą pracować lub pracują w tym Clubie powinny wiedzieć o co kamann. Mineły 2 lata od czasu kiedy nie pracuje w tym Clubie, szczerze mówiąc długo szukałam pracy i w przypływie totalnej załamki postanowiłam rozpocząc pracę w Cocomo. Na początku jako kelnerka... Pamiętam ten dzień jak nigdy, Kierowniczka Ewelinka, która wrzeszczy na wszystkie dziewczyny tz. na kelnerki żeby co 5 minut podchodziły do stolików i wymuszały kupowanie drinków dla tancerek, szef Jasiek nie lepszy... Osobiscie uciekałam na zmywak i starałam sie tam zostać do końca, nie miałam ochoty patrzeć na roznegliżowane dziewczyny - nie byłam przyzwyczajona do takiego widoku i szczerze mówiąc myślałam ze na drugi dzień napewno nie przyjdę bo to nie ejst praca dla mnie, jednak brak kasy (nie mówie tutaj o drogich perfumach czy złotych branzoletkach), zmusił mnie abym jednak przyszła. Następnego dnia z kelnerki zrobili mnie ulotkarką- niesamowita kasa 25zł/1h+ 10zł za każdego przyprowadzonego klienta do Clubu, dwa dni pracy jako ulotkarka zarobiłam prawie 600zł- nie robiłam nic złego a ta kasa napędzała do działania, nie mineły 3 dni i zaproponowano mi pracę na stanowisku KIEROWNIKA- początki były trudne, ale zgodziłam się i tak zaczeła się moja "przygoda" w Cocomo..... Interes się kręcił, szef był ze mnie zadowolony, ja dawłam z siebie wszystko, kochanka Jaśka szefa, tancerka czasmi kierowniczka Monika, na którą widnieje cały interes(a przynajmniej wtedy widniał) też była wtedy moją najlepszą koleżanką, wszystko było cudownie, pięknie itd. Pracowałam tam od początku jak otworzyli club przez 3 miesiące, jak wcześcniej spomniałam dawałam z siebie wszystko, spałam może po 4h/ dziennie. Tancerki prawda: większość dziewczyny z problemami, starałam się je wszystkie zrozumieć, jednak w tym biznesie nie ma miejsca na senstyment, niejednokrotnie wypłakiwały mi się w ramiona że ta praca ich wyniszcza i nie chcą już więcej tego robić- w takich sytacjach odgórnie miałam nakazane że musze im dawać alkohol żeby zapominały i wychodziły i dawały z siebie wszystko na scenie. Faktycznie kase zarabiały tam bardzo dużą, barmanki, konsultantka (o ile zwerbowała dużo nowych tancerek również), kelnerki- moim zdaniem miały najgorszą robotę, całą noc upomnianie, natarczywe podchodzenie do klientów i wymuszani na nich kupoanie następnych drinków...Generalnie jeżeli chodzi o kase fajnie sie tam zarabiało i pewnie w dalszym ciągu zarabia nie można tego zaprzeczyć, ale czy to się oplaca? Ten klub nie jest stworzony dla wszystkich, wpływa na psychikę i pozostawia trwały uszczerbek, ja osobiście mam gdzieś że tam pracowałam jednak zacofane społecznstwo mojego miasta już nie i miałam wielkie trudności ze znalezieniem nowej pracy. Jednak wracając do pracy w Coco teraz moge powiedzieć że drugi raz bym tam nie poszła, ale to perspektywa czasu. Ten club działa podonie jak biuro tłumaczen z Krakowa, zainteresowani dobrze wiedzą o czym mowa. Ja jako były kierownik za zapiernicz na koniec mojej ocownej pracy zostałam oskarżona że brakuje jakiejs kasy, za kazdym razem były podawane inne kwoty, oczywiscie nie zostałam wypłacona i do tej pory wiszą mi 2,5 tysia i co mam zrobić..? skoro nidgy nie podpisałąm z nimi zadnej umowy...cóż moja głupota. Moja dobra rada, dziewczyny, jeżeli już chcecie tam pracować to bądzcie ostrozne, absolutnie nie ufajcie Monice ani Jaśkowi, czy też Krzyśkowi lub Ewelinie blondynie, chociaż nie wiem czy ona jeszcze tam jest. A praca na stanowisku kierownika= równa się pracy na wsszystkich stanowiskach bo za każdego jesteś odpowiedzialna i wyglądasz jak zoombie bo nie śpisz ani za dnia ani za nocy :) Nikt normalny tam nie wytrzyma>.
a nie przyszło ci do głowy że może od tego czasu wiele sie zmieniło. Nie mogę wiedzieć jak było kiedys, wiec nie bede sie z toba kłócic ale wiem ze teraz praca w tym klubie wyglada zupełnie inaczej. Ja mam fajny grafik,wcale nie pracuje non stop i pieniadze tez dostaje na czas. Moze tak jak to okresliłas nie była to praca dla ciebie. Ja sie tu czuje bardzo dobrze,chce mi sie chodzic do pracy i lubie ludzi z którymi pracuje to sie chyba liczy...Taka rada dla wszystkich,którzy chcą pracowac: nie słuchajcie tych wszystkich zali tylko spróbujcie bo nikt za was zycia nie przezyje. Żeby wiedzieć trzeba samemu sprawdzić bo inaczej sie nigdy nie przekonacie!
Nie wiem jak tam było wcześniej, ale nie powiedziałabym raczej, że jest tak teraz. Wiem, że kierowniczki na maxa dużo pracowały, ale teraz na klubie muszą być 2 więc pracują po 3 albo 4 dni w tygodniu. Więc nie jest raczej źle. Ale tak czy siak to praca dla specyficznych osób, na pewno bardzo twardych i konkretnych.
A jak wygląda praca na stanowisku specjalisty ds. rekrutacji? poszukiwali swego czasu.Czy kryje się coś za tym?
a co ma się za tym kryc? bo nie rozumiem?? :-))
No jak kazda praca w hr-rekrutujesz ludzi,wstawiasz ogłoszenia,przegladasz cv itp.
a jak sadzisz? prowadzisz rekrutacje na rozne stanowiska:D
Specjalista ds. rekrutacji to praca biurowa od pon do pt 8-17, same przyjemności :)
Witam was.ja jestem z krakowa i woczraj bylam na rozmowie na stanowisko jako hostessa. otwieraja nowy klub w krakowie od maja. chcialam zapytac dziewczyny ktore pracuja jako hostessy czy praca jest na prawde w porzadku? ile dni w tygodniu trzeba pracowac? czytalam tez na forum ze nie ktore dziewczyny pracuja w sekspwnych sukienach zamiast samej bieliznie. w biurze powiedziano mi ze moga mnie zawiezc np do zakopanego zebym sobie zobaczyla jak wyglada praca? chyba sie wybiore bo boje sie tak podjac decycje a po drugie ciekawi mnie jak to wszystko wyglada co robia dziewczyny
pytam o hostesse we wczesniejszym mialam zly temat. z gory dziekuje za odpowiedz.
no to jedź! przeciez nic cie to nie kosztuje a przynajmniej sie przekonasz czy ci sie spodoba:)
chyba pojade ponieważ ciezko podjac decyzje nie wiedzac czy mi sie bedzie taka praca podobac,ale fajnie by bylo gdyby jakas dziewczyna odpisala na moje pytania ,ktora pracuje jako hostessa.i wie moze ktos gdzie dokladnie bedzie ten klub w krakowie ?
Hej! Natknąłem się ostatnio na ogłoszenie do klubu VipRoom w Zakopanem. Ten klub o dziwo mieści się pod tym samym adresem co Cocomo. Czy ktoś słyszał o tym klubie?
hej paula, praca jest ok,jest w sumie tak jak piszą. Nie musisz chodzic w bieliźnie,moze to byc jakas tunika albo sukienka krótka. Nie bój się pojedź sobie zobacz klub. Mi sie bardzo klimat spodobał.Z dziewczynami sobie gadamy,smiejemy sa,jak sa klienci to podchodze do nich czasem i pogadam.Nie jest cięzko a mozna sobie troche zarobić:)
Praca na umowę - zlecenie po 9 godzin dziennie, ciągły monitoring, nachalne telefony z Centrali, gdzie laska dzwoni i podsłuchuje, jak prowadzisz rozmowę, ciągnące się godzinami telefoniczne konferencje dwa razy w tygodniu, gdzie szef wszystkich je*bie i nigdy nie ma dobrego słowa, nakaz wymyślania nowych sposobów przyciągania ludzi do pracy tak, żeby nie mówić im wszystkiego, boby uciekli, rozmowy kwalifikacyjne umawiane co 20 minut i obowiązek dodawania pozytywnych opinii o firmie na różnych forach internetowych.
Jak myślisz, dlaczego te ogłoszenia ciągle wiszą i dlaczego ciągle są potrzebni nowi pracownicy? Bo mało kto tam wytrzymuje. Także jeśli masz ochotę stać się trybikiem w fabryce niewolników i odnajdujesz się świetnie w atmosferze paranoi - POLECAM.
Hej Nikita,
Na jakim stanowisku pracowalaś? Bo ja chcialam tam pracować w biurze i nikt nie mówił o ciąglej "inwigilacji". Biorę nawet udział w rekrutacji...
ja pracuje w biurze i szczerze mówiąc tez się z żadnymi natrętnymi tel nie spotkałam:) Jeśli robisz dobrze to co do ciebie należy to nie ma żadnych problemów. wszystkie obowiażki i zasady sa jasno okreslone więc zawsze wiesz co masz robic-proste:)
miałam jechać na to samo szkolenie..do Lublina i w tym samym czasie ale rozmyśliłam się 2 dni przed ... pewnie razem nosiłybyśmy skrzynki, i razem by nas wylali... bo z tego co widze masz podobny do mnie charakter... Ogromnie sie ciesze ze nie musialm tego doświadczać.. większość pozytywnych komentarzy...to..marketing... Pozdrowionka Dla Ciebie
miałam jechać na to samo szkolenie..do Lublina i w tym samym czasie ale rozmyśliłam się 2 dni przed ... pewnie razem nosiłybyśmy skrzynki, i razem by nas wylali... bo z tego co widze masz podobny do mnie charakter... Ogromnie sie ciesze ze nie musialm tego doświadczać.. większość pozytywnych komentarzy...to..marketing... Pozdrowionka Dla Ciebie
skad możesz wiedziec czy byc nosiła skrzynki czy nie i czy by cie wywalili skoro nawet nie pojechałaś i spróbowałaś swoich sił??
ja też pracowałam w tej firmie defakto z klubem nie miałam za wiele styczności pracowałam na stanowisku koordynatorki ulotkarek i uwarzam że jest to bardzo niewdzieczna praca ciągłe tel konferencje wymagania tłumu ludzi nawet jeśli na mieście nie ma żywej duszy ich nic nie obchodzi ciągłe zjeby fałszywi ludzie mega dziś mówią ci jakim jestes super pracownikiem a jutro już dół pod tobą kopia ta praca jest mega stresujaca dałam rade 4 miesiace ale odbijała sie w moim życiu prywatnym ta praca jest dobra dla dziewczyn które lubią tylko imprezować łatwo i szybko kase zarabiać nie jest to praca marzń w której cie docenią wycisna cie jak cytryne i wymienia jak przestaniesz im wchodzic w d*pe na stanowiskach kierowniczym w centrali osaba odpowiadajaca za koordynatorki ma tyle kompetencji co przedszkolak potrafią tylko tyrac ludzi co do wypłat to robia co chca za byle co daja kary finansowe nawet po 200zł czy500zł w klubach okradaja pijanych klijetów szczególnie jak płaci karta burdel to nie jest to trzeba przyznać ale szef jest gupim koksem który nie ma nic we łbie i myśli tylko o tym rzeby wykorzystac ludzi a nie docenić pracownika ja bym drugi raz tego błedu nie popełniła jak nie jesteś suka to tam sie nie utzymasz motto klubu to wydoić naj wiecej kasy z każdego klijeta nie warzne w jaki sposób.a stanowisko menadzera to bujda naj gorsza robota w całym klubie szkolenie prowadzi monika suka jakich mało wszyscy sie jej boja mało kto dotrfa do konca szkolenia trzeba być rasowa suka i ludzi mniec w d*pie po za klubem nie masz życia prywatnego o tym morzna zapomnieć
Aż tak jest tam k*rwa żle??? Ja biorę udział w rekrutacji, widziałam jak pracują promotorki i koordynatorka, wiem że "są na podsluchu", ale żeby nie było życia prywatnego? chyba przesadzasz...
Mówisz tylko o trójmieście?
wiesz co ja tez pracowałam jako koordynatorka i też miała telekonferencje, i z centralni mnie obserwowali w czasie mojej pracy, ale dla mnie to było ułatwienie, z drugiej strony dobrze ze nas obserwowali bo w sumie jak maja tyle oddziałów to jakoś muszą kontrolowac swoich pracowników i na bieżąco reagowac, co do kary to ja osobiscie nie dostałam ządnej a pracowałam ponad rok, natomiast inne dziewczyny dostały karę ale zasłużoną i nie aż w takiej wysokości, praca była ok, jakby nie to, że zaszłam w ciąże to bym dalej pracowała:D
wieczna inwigilacja, kary- te cechy z więzieniem się kojarzą i to o zaostrzonym rygorze (do tego niezbyt wdzięczne zajęcie), ta praca nie jest dla każdego, czy jednak jest dla kogokolwiek? Tak szczerze nie wiem jak można czuć się dobrze, będąc traktowanym nie jak pracownik, a potencjalny oszust, którego nie można spuścić z oka, bo nie daj panie usiądzie na ławeczkę, żeby odpocząć. Toż to poniżanie godności, tresowanie, wyzysk. Rozumiem sytuację, gdy ktoś ma nóż na gardle i musi mieć pracę, obojętnie jaką, wtedy i coco trzeba znieść. Nie rozumiem pracy tam dla "przyjemności". Zaraz pewnie zostanę zjechana przez osóbki odpowiadające za PR (na dodatek posiadające kilka jaźni) i ćwierkające tu na forum do siebie o tym jak pięknie jest w coco, mam nadzieję jednak, że nie ma na forum takich osób, które nabiorą się na wasze wypociny. p.s. Zauważcie też drodzy forumowicze, że każdy post negatywny dotyczący konkretnego stanowiska, jest od razu atakowany przez "niby" pracujące na tym stanowisku osoby.
wiesz co jak pracowałam jako koordynatorka tak jaki pisałam wcześniej, nie miałam stałej inwigilacji, owszem cały czas współpracowałam z centralą, ale tego nie odbieram ją ciągłą kontrole tylko akurat w moim przypadku była to pomoc i wsparcie z ich strony, poza tym faktycznie lubiłam tą pracę, nie miałam noża na gardle ale chciałam i było ok, byłam bym daleka od takich opinii, że akurat w event pracują osoby które muszą i nie mają innej pracy, albo własnie mają ten nóż na gardle, bo to w większości przypadków jest nie prawdą, miałam bardzo fajny zespół promotorek a to były dziewczyny które studiowały, madre i ładne, dziewczyny też miały normalnie przerwy, jak chciały isc cos zjesc albo do łazienki to szły. Nie wiem gdzie pracowałas ale ja akurat mam inna opinie:d
szanowny gościu:) jak uwierzyć w Twoje słowa skoro cierpisz na mega podzielność jaźni (bo już nawet rozdwojeniem się, tego nie idzie nazwać). Skoro raz jesteś: Grażką, fiolką, a nawet konradem czy ffff (już dalej nie chciało mi się szukać Twojego IP i kolejnych nicków). Muszę przyznać, że system reagowania na negatywne wpisy ma coco bardzo dobry, gratulacje:D i to by było na tyle pozytywów.
Popieram Twój wpis .Pracownicy z biura w swoich godzinach pracy mają obowiązek przykrywania nieprzychylnych wpisów.Aby nowy wpis był lepiej widoczny ,najlepiej zrobić go np. po18 lub w sobotę ,czy niedzielę gdy pracownicy biurowi odpoczywają.
no to jest ciekawe co piszesz... ale ok:-) skoro było aż tak źle to czemu w ogóle pracowałaś w cocomo i w ogóle podjełaś z nimi współpracę?? hmmm, skoro to jest aż takie bagno...
kolejne forum gdzie polowa osob nadaje na nasz klub - idziesz do prcay podoba ci sie zostajesz nie podoba odchodzisz i idziesz zyc dalej a nei siedzisz na forum i smuty piszesz!!
ehhh, a wszystko zasadza się o uczciwość. Zwykłą ludzką uczciwość, a tu w tym wątku mamy mamienie (na szczęście są to nieudolne próby) tym jak jest pięknie. Skoro jest w klubie w porządku, to szanowni pracownicy PR zostawcie tu miejsce na oryginalne wpisy, chwalące pracę. Czyżby jednak takich wpisów nie byłoby? No może byłoby tyle co kot napłakał, a na pewno utonęłyby w morzu negatywnych opinii. Jeżeli ktoś chce w coco pracować, niech to robi. Spodoba się mu to super;)ale na litość boską przestańcie odgrywać tu teatry jednego aktora!
postanowiłam sie wtracic do dyskusji bo sama pracowałam jako koordynatorka nie mogę podzielic waszej złej opinii, na temat pracy w event czy cocomo jak zwał tak zwał. Do tej pory miałam stycznosc z kilkoma pracami, i akurat wolałam pracę w cocomo niż w telepizzy gdzie pracowałam jako "koordynator" ulotkarzy i odradzam pracę w telepizzy, tak to jest wyzysk dopiero, skoro uważacie ze cocomo to bagno, to chyba miałyście miało doczynienia z innymi firmami
A mnie zastanawia jedna rzecz:
Gdy tylko pojawi się na tym forum i dwóch innych, które obserwuję o COCOMO jakaś negatywna opinia wystarczy max. parę godzin, by przeczytać ripostę zachwalającą Pracodawcę...
to bardzo ciekawe. Widać Pracodawca wkłada wiele wysiłku, by wybielić się i zamydlić oczy kolejnym, potencjalnym "Ośliczkom" do Harowania. Rzecz jasna nie on osobiście, bo robi to pewnie sztab ludzi.
Dziewczyny (tancerki) zaćpane, pijane i czasem ordynarne w swym zachowaniu. Barmanka (czy kto tam), natrętna jak osa, praktycznie co 15min. przy stoliku. Menagerka non stop Cię obcina i daje znaki głową, jak siedzi przy Tobie jakaś z tancerek (pewnie ma to jakieś przesłanie, domniemam: Wydoj go do cna:)))
Czemu tak myślę, bo byłem kilka razy w tym klubie. Problemem był fakt, że Dziewczyna, która tańczyła dla mnie i która siedziała obok: to moja Przyjaciółka.
Chcesz tam pracować: miej świadomość, że będziesz inwigilowana non stop! Śłużbowe mieszkanko, koleżanki, które przeglądają Twój prywatny telefon: SMS, Rozmowy i wszystko co w nim masz. Twoje Życie prywatne nic ich nie obchodzi, to że matka Ci zachorowała, że siostra wyjeżdża na stałe za granicę... Masz być i tyrać. A jeśli jesteś naprawdę wyjątkową Tancereczką (jak ona) i potrafisz naciągnąć klientów na parę tysi w noc, to już w ogóle nie masz co liczyć na nic. Bo jak dać wolne kurze, która niesie Złote Jaja?!
A teraz czekam na szybką ripostę (lub jej brak;p ) wszystko zależy od interpretacji.
Dodam jeszcze od siebie: Każdy z nas ma swój honor i moralność!!!
Jeśli Ci taka praca odpowiada i Cię to kręci, to Twoja sprawa, Twój wybór i Twoje Życie.
Pamiętać należy tylko o paru podstawowych rzeczach:
-umowa Śmieciowa, która Ci nic nie daje
-opinia środowiska poza klubem, na którym życie się nie kończy
-świadomość, że jesteś upokarzana (przychodzi później).
Nikt nie jest piękny, młody i sprawny przez całe życie. Przychodzi czas, gdy człowiek zaczyna wysnuwać wnioski, dojrzewa i zaczyna rozumieć. Przychodzi czas, gdy dla Pracodawcy (i tu proszę nie traktować tak Właściciela ów Folwarku, do wg. mnie Pracodawca, to pewien zbiór wartości, a Ci ludzie nie przedstawiają żadnych!!!) stajesz się bezwartościowa, nazbyt pewna siebie, czy wręcz niebezpieczna intelektualnie. Wtedy lądujesz na tzw. Bruku, bez perspektywy na przyszłość.
Sądzę, że dziewczyny, które tam pracują nie myślą o przyszłości. Bo ta praca ma bardzo negatywne konsekwencje:
-nie masz czasu dla rodziny, dla dziecka.
-zaczynasz opuszczać się w nauce, a z czasem nawet rzucasz studia
-nie masz czasu na podnoszenie swych kwalifikacji i wartości na rynku pracy.
Usiądź w ciszy i pomyśl, jak będzie wyglądać Twoje życie za 5 lat.
taka chwila na refleksję i zadumę.
czytając forum czas pracy ogólnie wynosi ok 2-3 m-ce dziewczyn, fajna kasa, atmosfera, pieniądze ok to czemu dłużej tam nie pracują?
Powiem że za pierwszym razem mi się spodobało siedzenie przy drinku, ale ponowny nie i od tamtej pory nie pójdę, jak zawsze stolik drink scena aż tu nagle brzydka jak baba jaga namawia mnie abym pani która się dosiadła kupował drinka,dziewczyna pracująca "jako tancerka" .
Nie naprawdę takie nachalne zachowanie odpycha.
Mam pytanie jaki to jest taniec i tylko jeżeli pani u mnie na kolanach się wiła?
Co to znaczy wiła się na kolanach?
Są tańce prywatne w klubie przecież. Każdy kto wchodzi, z klientów, do klubu przecież wie na czym to polega...
Chciałeś wejśc, popatrzeć i co? Przecież dziewczyny też muszą zarabiać...
to juz drugie forum gdzie nagle motyw przewodzi sie odbieram - klub ze stripizem = klub z dziwkami, az sie tego czytac nie chce :/
hej.Ja rowniez dostalam propozycje pracy w clubie cocomo w Lublinie.Byłam na 2rozmowach rekrutacyjnych i wysyłają mnie na szkolenie najpierw do Krakowa a potem do Gdańska.Troche to dziwne jak dla mnie i mam dużo wątpliwości.Czy ktos był na takim szkoleniu na kelnerke?
w Cocomo nie pracowałam ale prawie rok pracowałam w Sopocie w Royalu jako tancerka i klub jest naprawdę spoko. Warunki pracy super, mieszkanie firmowe, ciuchy do dyspozycji, kasa wypłacana na bieżąco. Na atmosferę i traktowanie pracowników też nie można było narzekać.
Jak wygląda praca managerki? Podobno od 9 do 17, pon - pt. Jakie są zarobki i jak to jest z tym mieszkaniem służbowym? Jak wygląda szkolenie w innym mieście?
potrzebujesz pracy ?? zatrudniamy tancerki i hostessy do całkiem nowego klubu w Toruniu :)
Oferujemy zakwaterowanie, bezpieczeństwo, fajną atmosferę i wszystkie napiwki jakie dostaniesz są dla Ciebie ! :)
jeśli ktoś zainteresowany proszę o kontakt : tel 530668735 lub goldenti@wp.pl
podkreślam tylko że to praca bez usług erotycznych !!!
SESSSSSSSSSSS
Witam pracowałam w cocomo we Wrocławiu trzy dni jako tancerka bo tylko tyle dałam radę. Praca jest od 20 do 9 a nawet 12 w południe nie dajcie się zwieść że krócej. Uważajcie jak podpisujecie codziennie kartkę z lista waszych drinków ja np miałam dwa razy dopisaną kare za nic i jak bym podpisała to by było po wszystkim. kierowniczka tylko sie uśmiechnęła gdy jej zwróciłam uwagę mówiąc ,, takie pomyłki się zdarzają...'' jeżeli chodzi o umowę którą podpisujecie w biurze jest ona zabierana pod pretekstem ze kierowniczka musi podpisać i możecie ją juto odebrać oczywiście to jest odwlekane w nieskończoność więc nie macie żadnego dowodu o pracy w super klubie cocomo ... tak na marginesie pracowałam tam miesiąc temu i dalej kasy nie mam na koncie(miała być po tygodniu) dobrze że jestem na tyle mądra że szybko wyczułam że ich obietnice to jedno a rzeczywistość to drugie.. a jeszcze co wydało mi się dziwne to to że w tym klubie pracują albo dziewczyny ze wschodu albo takie które debiutowały w tej branży właśnie w tym klubie i nie miały doświadczenia ani porównania z innymi tego typu miejscami...ten fakt też powinien dać do myślenia...teraz pracuje w innym miejscu którego nazwy nie podam żeby póżniej nie pisano że z konkurencji jestem:) i jestem super zadowolona i kasę mam w terminie. dziewczyny przemyślcie zanim tam się zatrudnicie bo ze szczerego serca mówię to oszuści i kombinatorzy !!!!!!!!


nowy wątek
