Widok
CZERWCOWE MAMUSIE 2010 cz.36
Witam w nowym wątku i życzę aby w nim rozpakowały się jeszcze te z nas, które tego nie zrobiły do tej pory:)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
Hej Dziewczynki !!!!
Melduje się w dwupaku.
Do tej pory "szalałam" ale teraz będę się oszczędzała do poniedziałku, gdyż już się nastawiłam, że w pn. rodzę i wolę bez niespodzianek już w weekend.
Także ja i Mammamjka rezerwujemy sobie poniedziałek - a może jeszcze któraś chętna jest ?
Sorki, że zawracam głowę Wam Dziewczynki jeszcze tą planowaną CC na Zaspie, ale powiedzcie mi jeszcze coś:
jak to jest z planowanym CC, bo mi powiedziała lekarka na IP, żeby przyjechać o 7:30 na badania, nawodnienia, kroplówki itp. ok. południa operacja.
Sama operacja wiem: raczej parę minut jak nie ma komplikacji, dają Maluszka do pocałowania i zabierają pewnie do mycia i jakiegoś oporządzenia, aby mnie "poskładać", poszyć itp.
Ale co w tym czasie z Maluszkiem się dzieje? Gdzie tatuś ma być ? Kiedy i gdzie może zobaczyć po raz pierwszy Dziecko, zrobić zdjęcie na pamiątkę i pocałować? Bardzo mi zależy, bo mój Małżon tak strasznie przeżywa, że Małej nie zobaczy od razu :-////
Napiszcie mi - plissss.......
A co z dokarmianiem ? wiem, wiem, chcę karmić piersią, ale przecież nie ma się pokarmu od razu, a po CC on się pojawia jeszcze później nawet po 4 dniach. A Maluszek nie będzie głodny przez ten czas ??? Martwię się strasznie o to. Dają mleko modyfik. w szpitalu na Zaspie, czy sama mam kupić w razie czego - bo jak mi mają w szpitalu łaskę robić ??? Jakie kupić, bo się nie znam a tak się boje że moja Malutka będzie głodna ..........
Melduje się w dwupaku.
Do tej pory "szalałam" ale teraz będę się oszczędzała do poniedziałku, gdyż już się nastawiłam, że w pn. rodzę i wolę bez niespodzianek już w weekend.
Także ja i Mammamjka rezerwujemy sobie poniedziałek - a może jeszcze któraś chętna jest ?
Sorki, że zawracam głowę Wam Dziewczynki jeszcze tą planowaną CC na Zaspie, ale powiedzcie mi jeszcze coś:
jak to jest z planowanym CC, bo mi powiedziała lekarka na IP, żeby przyjechać o 7:30 na badania, nawodnienia, kroplówki itp. ok. południa operacja.
Sama operacja wiem: raczej parę minut jak nie ma komplikacji, dają Maluszka do pocałowania i zabierają pewnie do mycia i jakiegoś oporządzenia, aby mnie "poskładać", poszyć itp.
Ale co w tym czasie z Maluszkiem się dzieje? Gdzie tatuś ma być ? Kiedy i gdzie może zobaczyć po raz pierwszy Dziecko, zrobić zdjęcie na pamiątkę i pocałować? Bardzo mi zależy, bo mój Małżon tak strasznie przeżywa, że Małej nie zobaczy od razu :-////
Napiszcie mi - plissss.......
A co z dokarmianiem ? wiem, wiem, chcę karmić piersią, ale przecież nie ma się pokarmu od razu, a po CC on się pojawia jeszcze później nawet po 4 dniach. A Maluszek nie będzie głodny przez ten czas ??? Martwię się strasznie o to. Dają mleko modyfik. w szpitalu na Zaspie, czy sama mam kupić w razie czego - bo jak mi mają w szpitalu łaskę robić ??? Jakie kupić, bo się nie znam a tak się boje że moja Malutka będzie głodna ..........
inka.ja kolki to warto potwierdzić u lekarza, ja też już coś podejrzewałam, ale poczytałam sobie o płaczu niemowląt i się zdziwiłam, że jest tyle innych powodów!
baskasl w wejherowie nie ciapają gencjaną, więc ciuszki się nie brudzą, pewnie o to Ci chodzi; zalecają pępuszek po prostu utrzymywać w suchości - przemywać i osuszać, można moczyć w kąpieli. Chociaż ja zaczęłam przemywać spirytusem, bo się pojawiła jasnoczerwona wydzielinka, wczoraj była pielęgniarka środowiskowa i powiedziała, że spiryt lepiej osusza.
baskasl w wejherowie nie ciapają gencjaną, więc ciuszki się nie brudzą, pewnie o to Ci chodzi; zalecają pępuszek po prostu utrzymywać w suchości - przemywać i osuszać, można moczyć w kąpieli. Chociaż ja zaczęłam przemywać spirytusem, bo się pojawiła jasnoczerwona wydzielinka, wczoraj była pielęgniarka środowiskowa i powiedziała, że spiryt lepiej osusza.
ja tez rodziłam w wejherowie i pozwolę sobie odpisac Ci na to pytanie w sprawie pępka, bo wyobraź sobie oni mają teraz takie sposoby że tylko wodą z mydłem i dobrze wysuszyc. Ja tak robiłam do czasu jak przyszła do mnie położna i ją to zagięło, że ciągle coś wymyślają. Dlatego teraz przemywam spirytusem.
Mam pytanko. W szpitalu kazali nam (nam bo mój mąż też był ze mną w nocy) spać przy zapalonym świetle bo dzieci muszą. przez pierwsze dni tez w domu mielismy zapalone, teraz juz nie. Ale slyszalyscie cos o tym że trzeba??
Mam pytanko. W szpitalu kazali nam (nam bo mój mąż też był ze mną w nocy) spać przy zapalonym świetle bo dzieci muszą. przez pierwsze dni tez w domu mielismy zapalone, teraz juz nie. Ale slyszalyscie cos o tym że trzeba??
Witam w nowym watku :)
Sa fajne herbatki hipp na laktacje. A na problemy cyckowe w stylu zastoje najlepsza jest kapucha. Wsadz kapuche do lodówki zeby zimna była a potem rozgniec lisc tak zeby troszke soczek poleciał i przyłóż sobie do cyca, mozna nawet w staniku ponosic i to sie sprawdza znakomicie.
Gadałam na oddziale z dziewczynami po cc jak to jest z laktacja i nie było problemu, dzidzia troche pociuciała "na sucho" a zaraz mleczko sie pojawiało, tym ciucianiem dzidzius laktacje pobudził.
ByLysmy na dalekim spacerku i ładnie moja myszka cała droge spała :) i mamy gazete :)
Sa fajne herbatki hipp na laktacje. A na problemy cyckowe w stylu zastoje najlepsza jest kapucha. Wsadz kapuche do lodówki zeby zimna była a potem rozgniec lisc tak zeby troszke soczek poleciał i przyłóż sobie do cyca, mozna nawet w staniku ponosic i to sie sprawdza znakomicie.
Gadałam na oddziale z dziewczynami po cc jak to jest z laktacja i nie było problemu, dzidzia troche pociuciała "na sucho" a zaraz mleczko sie pojawiało, tym ciucianiem dzidzius laktacje pobudził.
ByLysmy na dalekim spacerku i ładnie moja myszka cała droge spała :) i mamy gazete :)
Dziewczynki,
Przypomniało mi się. Jest taki boom urodzeniowy, że np. w Sz. na Zaspie normalnie są płatne pokoje 1 os., a teraz nie ma (pytałam o nie z ciekawości), bo zaadoptowali te sale czasowo na zwykłe sale, gdyż nie ma gdzie kłaść pacjentek, a jak przy mnie wczoraj w Szpitalu lasce odchodziły wody w 32 tc, to nie na patologię ciąży ją położyli, tylko na ginekologię, bo nie ma miejsc kompletnie i tylko na ginekologi coś miało się znaleźć dla niej, taki mają zator....
Daria,
to super, że masz spokój z hemoroidem. Ja czekam do porodu. Chirurg mówił, że po kilkudziesięciu dniach po porodzie zaczną się goić, a do porodu, nie mam na co liczyć, najwyżej na pogorszenie ich stanu, co ma miejsce u mnie :-(
Ale moja Malutka fika w brzuszku - mam nadzieję, że do poniedziałku jeszcze sobie poczeka w środku .....
Przypomniało mi się. Jest taki boom urodzeniowy, że np. w Sz. na Zaspie normalnie są płatne pokoje 1 os., a teraz nie ma (pytałam o nie z ciekawości), bo zaadoptowali te sale czasowo na zwykłe sale, gdyż nie ma gdzie kłaść pacjentek, a jak przy mnie wczoraj w Szpitalu lasce odchodziły wody w 32 tc, to nie na patologię ciąży ją położyli, tylko na ginekologię, bo nie ma miejsc kompletnie i tylko na ginekologi coś miało się znaleźć dla niej, taki mają zator....
Daria,
to super, że masz spokój z hemoroidem. Ja czekam do porodu. Chirurg mówił, że po kilkudziesięciu dniach po porodzie zaczną się goić, a do porodu, nie mam na co liczyć, najwyżej na pogorszenie ich stanu, co ma miejsce u mnie :-(
Ale moja Malutka fika w brzuszku - mam nadzieję, że do poniedziałku jeszcze sobie poczeka w środku .....
Witam w kolejnej czesci naszych wypocinek :)
Myszko nie martw sie cesarką, nie pomogę jesli chodzi o zaspę ale nie kupuj żadnego mleka. W razie o to mąż Ci kupi jak bedzie taka potrzeba. Ale jak juz przyniosą Ci zidzie to przystawiaj do cyca pomimo że nie bedzie pokarmu, ale on z czasem napłynie. Ja tez jestem po cesarce i dużo znajomych gratuluje mi ze po cc karmię piersią bo to rzadkość. To fantastyczne uczucie, sama zobazysz, musisz byc zdeterminowana i nie stresowac się.
Inka.ja spróbuj espumisanpodawac jesli nie masz dostepu do sab simplexu, ale jak cos to napisz na ogolnym forum ze kupisz i moze jakas forumka ma na odsprzedanie a jesli nie to kup espumisan kropelki. U mnie ost byla polozna i mowila, by sab simlex podawac 4-5 kropi rzed kazdym karmieniem- bo borys mial strasznie bolesne te ruchy jelit i to go denerwowało :( Teraz mamy z tym spokój :) A espumisan to praktycznie to samo- spróbuj i zobaczysz czy jest poprawa.
Moj Borys bardzo lubi się kąpać,ale widzę,że po kąpieli jest bardzo niespokojny, dlatego kąpie go raz na 2-3 dni. Ach te dzieciaczki mają foszki :)
Myszko nie martw sie cesarką, nie pomogę jesli chodzi o zaspę ale nie kupuj żadnego mleka. W razie o to mąż Ci kupi jak bedzie taka potrzeba. Ale jak juz przyniosą Ci zidzie to przystawiaj do cyca pomimo że nie bedzie pokarmu, ale on z czasem napłynie. Ja tez jestem po cesarce i dużo znajomych gratuluje mi ze po cc karmię piersią bo to rzadkość. To fantastyczne uczucie, sama zobazysz, musisz byc zdeterminowana i nie stresowac się.
Inka.ja spróbuj espumisanpodawac jesli nie masz dostepu do sab simplexu, ale jak cos to napisz na ogolnym forum ze kupisz i moze jakas forumka ma na odsprzedanie a jesli nie to kup espumisan kropelki. U mnie ost byla polozna i mowila, by sab simlex podawac 4-5 kropi rzed kazdym karmieniem- bo borys mial strasznie bolesne te ruchy jelit i to go denerwowało :( Teraz mamy z tym spokój :) A espumisan to praktycznie to samo- spróbuj i zobaczysz czy jest poprawa.
Moj Borys bardzo lubi się kąpać,ale widzę,że po kąpieli jest bardzo niespokojny, dlatego kąpie go raz na 2-3 dni. Ach te dzieciaczki mają foszki :)
Myszka, troche niestety musisz sie z nimi pomęczyć, ale luzik, jest to do zaleczenia na szczęście.
W szpitalu w Redłowie tez nam kazali spać przy zapalonej lampce nocnej. Dawała za mocne światło i przykrywałyśmy ją pieluchą ;) Ale nie wiem po co miała się palić...
Ja pępka też nie robiłam niczym, tylko dokładnie osuszałam po kąpieli i sprawdzałam czy tam sie nic nie dzieje. I dzisiaj już chyba odpadnie, już sie rano trzymał na jednej "niteczce"
Dajcie link do tych powodów płaczu
W szpitalu w Redłowie tez nam kazali spać przy zapalonej lampce nocnej. Dawała za mocne światło i przykrywałyśmy ją pieluchą ;) Ale nie wiem po co miała się palić...
Ja pępka też nie robiłam niczym, tylko dokładnie osuszałam po kąpieli i sprawdzałam czy tam sie nic nie dzieje. I dzisiaj już chyba odpadnie, już sie rano trzymał na jednej "niteczce"
Dajcie link do tych powodów płaczu
Dziękuje za odp. Dziewczyny :)
dokradnie chodziło mi o to jakie brać ciuszki.. :)
ja nadal myślę czy redlowo czy wejherowo..
tak sobie czytam wpisy Mamuś które maja już szkraby i zazdroszczę ze już je macie obok siebie..
ale jeszcze troszkę i my 2paki tez się rozpakujemy...
ps: ostatnio wyczytałam w książce aby niemowlęta właśnie nie spały przy sztucznym świetle...już sama nie wiem co jest właściwe...
dokradnie chodziło mi o to jakie brać ciuszki.. :)
ja nadal myślę czy redlowo czy wejherowo..
tak sobie czytam wpisy Mamuś które maja już szkraby i zazdroszczę ze już je macie obok siebie..
ale jeszcze troszkę i my 2paki tez się rozpakujemy...
ps: ostatnio wyczytałam w książce aby niemowlęta właśnie nie spały przy sztucznym świetle...już sama nie wiem co jest właściwe...
ja licze na ta pelnie dzis, mam nadzieje ze samo cos sie zacznie dziac, chce juz rodzic!!!:-). ponoc wplywy pelni sa tez ok.2dni po niej,wiec moze jutro lub w poniedzialek urodze-mam taka nadzieje. duzo chodze, myje okna, pije drugie opakowanie herbatki z lisci malin, brzuch ciagle pobolewa, twardnieje...., czekamy...
Myszka, ja co prawda nie miałam planowanego cc. Ale: jak przyjechałam z wysokim ciśnieniem (miałam od 2 tygodni), to wzięli mnie na chwilę na patologię, ale zaraz na porodówkę. Tam spędziłam 7 godzin (małż ze mną cały czas tam był) pod 3 kroplówkami i zastrzykiem w dupę (relanium). Jak wzięli mnie na salę operacyjną już, to małż musiał iść na korytarz, Maję mi wyciągnęli po 5 minutach i małż mógł wejść do pomieszczenia, gdzie ją czyścili. W sumie, to mi nie dali Mai do pocałowania, zobaczyłam ją kątem oka, bo szybko chcieli zabrać do "oporządzenia" jak to nazwałaś. Tam małż mógł sobie na małą patrzeć i robić zdjęcia. Ja po 10 minutach byłam już poskładana i spotkaliśmy się we trójkę na korytarzu, z którego wieźli mnie na salę pooperacyjną.
Pokarm jakiśtam miałam praktycznie od razu (kilka kropelek, ale zawsze coś hehe) i położne przychodziły co jakiś czas i przykładały małą mi do cycków i wyciskały troszeczkę, bo ja nie miałam zupełnie sił. Następnego dnia w południe przenieśli nas (mnie i jeszcze jedną dziewczynę) do normalnej już sali, pediatra przyszła i stwierdziła, że nasze dziewczyny za dużo straciły na wadze (ciekawe jak miały nie stracić i uważam, że wcale dużo nie straciły, no ale..) i kazała nam po każdym karmieniu cyckiem dokarmiać ze strzykawki. Mleko już tam jest ponalewane do słoiczków, więc o nic się nie musisz martwić. Babki pokażą Ci, gdzie są te słoiczki, strzykawki i jak podgrzać mleczko, więc później nikogo o nic nie musisz prosić, tylko sama idziesz, bierzesz i robisz co trzeba :) Dokarmiałam tylko przez noc, bo bałam się, że mała się do tego sztucznego mleka za bardzo przyzwyczai i rozleniwi (wiadomo, ze strzykawki samo leci i dosyć szybko, nie musi się męczyć z ssaniem zbytnio).
Pokarm jakiśtam miałam praktycznie od razu (kilka kropelek, ale zawsze coś hehe) i położne przychodziły co jakiś czas i przykładały małą mi do cycków i wyciskały troszeczkę, bo ja nie miałam zupełnie sił. Następnego dnia w południe przenieśli nas (mnie i jeszcze jedną dziewczynę) do normalnej już sali, pediatra przyszła i stwierdziła, że nasze dziewczyny za dużo straciły na wadze (ciekawe jak miały nie stracić i uważam, że wcale dużo nie straciły, no ale..) i kazała nam po każdym karmieniu cyckiem dokarmiać ze strzykawki. Mleko już tam jest ponalewane do słoiczków, więc o nic się nie musisz martwić. Babki pokażą Ci, gdzie są te słoiczki, strzykawki i jak podgrzać mleczko, więc później nikogo o nic nie musisz prosić, tylko sama idziesz, bierzesz i robisz co trzeba :) Dokarmiałam tylko przez noc, bo bałam się, że mała się do tego sztucznego mleka za bardzo przyzwyczai i rozleniwi (wiadomo, ze strzykawki samo leci i dosyć szybko, nie musi się męczyć z ssaniem zbytnio).
witam, wszystkie mamuśki. zobaczyłam, że już nowy wątek i pomyślałam, że kolejna z nas się rozpakowała, a to ściema... :)
Czerwcóweczko, to ty jeszcze w dwupaku? wiem, wiem, pytam jak każdy dookoła. wkurzające to jest...
opowiem Wam co mi się przydarzyło. wczoraj miałam iść do szpitala (na badania), a już poszła plotka, że urodziłam i dziś dostałam pierwszego smsa z gratulacjami:)))))
to tyle, spadam na małą kawunię, potem biorę się za przetwory z truskawek.
no i ciekawe co przyniesie nam dzisiejsza pełnia:)
Czerwcóweczko, to ty jeszcze w dwupaku? wiem, wiem, pytam jak każdy dookoła. wkurzające to jest...
opowiem Wam co mi się przydarzyło. wczoraj miałam iść do szpitala (na badania), a już poszła plotka, że urodziłam i dziś dostałam pierwszego smsa z gratulacjami:)))))
to tyle, spadam na małą kawunię, potem biorę się za przetwory z truskawek.
no i ciekawe co przyniesie nam dzisiejsza pełnia:)
Ja tez czytam ta ksiazke ale na mojego Borysa to raczej nei zadziala- bo tez bardzo chce sie przytulac jest tak wrazliwym dzieckiem :( No i te kolki itd nie wyobrazam sobie ze bylby inny...moze nei chce by byl inny ;] Kolezanka mi mowi,ze tak przyzwyczailam wiec takiego mam synka urwiska co na rekach tylko by chcial siedziec ;/
Aniouka na espumisanie jest napisane jak dawkowac ale polozna mi mowila ze tez mozna zmniejszyc ilosc kropelek i podawac przed kazdym karmieniem.
Aniouka na espumisanie jest napisane jak dawkowac ale polozna mi mowila ze tez mozna zmniejszyc ilosc kropelek i podawac przed kazdym karmieniem.
Tu jest fajnie o płaczu:
http://www.urwis.pl/dzieci/207.html
I jeszcze tu:
http://babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,4340,0.html
Podoba mi sie tekst:
"Psycholodzy twierdzą nawet, że maluchy, których mamy szybko reagują na płacz, w przyszłości są spokojniejsze! I nie wierz w to, że rozpieścisz dziecko, jeśli będziesz go brać na ręce, ilekroć zapłacze. Maluszki, którym poświęca się dużo uwagi, często przytula, znacznie lepiej się rozwijają i wyrastają na szczęśliwych i samodzielnych ludzi."
Wg tego mój przytulak wyrośnie na baaaaaardzo szczesliwego człowieka! Przeciez my sie przytulamy z 18-19 godz. na dobe ;)
http://www.urwis.pl/dzieci/207.html
I jeszcze tu:
http://babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,4340,0.html
Podoba mi sie tekst:
"Psycholodzy twierdzą nawet, że maluchy, których mamy szybko reagują na płacz, w przyszłości są spokojniejsze! I nie wierz w to, że rozpieścisz dziecko, jeśli będziesz go brać na ręce, ilekroć zapłacze. Maluszki, którym poświęca się dużo uwagi, często przytula, znacznie lepiej się rozwijają i wyrastają na szczęśliwych i samodzielnych ludzi."
Wg tego mój przytulak wyrośnie na baaaaaardzo szczesliwego człowieka! Przeciez my sie przytulamy z 18-19 godz. na dobe ;)
no Liluś, spróbuj z tą pizzą. jak tobie się uda, to ja też taką zamówię:) w końcu mam termin 2 dni po tobie...
a w ogóle to zastanawiam się nad tą nieszczęsną lewatywą - prosić o nią i czy ktoś mi ją zrobi? nie chcę takich niespodzianek przy porodzie. chociaż skoro mój organizm się nie oczyszcza, to jeszcze pewnie mam trochę czasu...
a w ogóle to zastanawiam się nad tą nieszczęsną lewatywą - prosić o nią i czy ktoś mi ją zrobi? nie chcę takich niespodzianek przy porodzie. chociaż skoro mój organizm się nie oczyszcza, to jeszcze pewnie mam trochę czasu...
Lestek,
Ja tam o lewatywę napewno poproszę, nie chciałabym się w tak ważnym momencie skupczyć, nie dość ,że dziecko może się wybrudzić to jakoś głupio bym się czuła wobec osób odbierających poród. Wiadomo ,że dla nich to pewnie normalka, no ale jednak napewno im przyjemniej bez takich niespodzianek.
Ja tam o lewatywę napewno poproszę, nie chciałabym się w tak ważnym momencie skupczyć, nie dość ,że dziecko może się wybrudzić to jakoś głupio bym się czuła wobec osób odbierających poród. Wiadomo ,że dla nich to pewnie normalka, no ale jednak napewno im przyjemniej bez takich niespodzianek.
Mój organizm się oczyszcza już chyba od ładnych kilku dni, mogłabym na kibelku zamieszkać :) A do tego dzisiaj już 3 dzień jest mi okropnie niedobrze, tzn wymiotować mi się chce. Brzucholek twardy, boli kręgosłup i od chyba 3 dni mam bóle brzucha jak na okres. I mała od wczoraj jakoś mniej się rusza, wypina się tak, że aż wszyscy się śmieją, że mam brzuch garbaty. Ale ogólnie to mniej jest ruchliwa.
myszka...ja już po dwóch cc więc weteranka ;)
dzidziusia pokazują i daja do oporządzenia (ważenie, apgar, i inne pierdoły) po tym oporządzeniu dają zobaczyć tatusiowi a potem przynoszą znowu do Ciebie - przynajmniej tak jest tam gdzie ja rodziłam, jeszcze w trakcie zszywania położna próbuje przystawić do piersi i daje Maluszka do przytulenia, do mnie przysżła jeszcze na sale pooperacyjną na cyca
ja pokarm za pierwszym i za drugim razem miałam odrazu
ale...dzieciaczki w ogóle w pierwszej dobie mało jedzą i mój Rysio w ogóle nie chciał ssać, położne mówiły żeby się tym nie martwić bo ma pewnie jeszcze pełen żołądek wód a poza tym jest zmęczony i po prostu mu się nie chce ciągnąć cyca i miały rację bo następnego dnia już odczepić go od cycka nie mogłam :)
tego pierwszego dnia poprosiłam o dokarmienie na noc...w moim szpitalu dokarmiają strzykawką
w domciu mam na wszelki wypadek mleko modyfikowane ale raczej w celu oszukania głodu jakbym musiała gdzies wyjść z domu na dłużej
dzidziusia pokazują i daja do oporządzenia (ważenie, apgar, i inne pierdoły) po tym oporządzeniu dają zobaczyć tatusiowi a potem przynoszą znowu do Ciebie - przynajmniej tak jest tam gdzie ja rodziłam, jeszcze w trakcie zszywania położna próbuje przystawić do piersi i daje Maluszka do przytulenia, do mnie przysżła jeszcze na sale pooperacyjną na cyca
ja pokarm za pierwszym i za drugim razem miałam odrazu
ale...dzieciaczki w ogóle w pierwszej dobie mało jedzą i mój Rysio w ogóle nie chciał ssać, położne mówiły żeby się tym nie martwić bo ma pewnie jeszcze pełen żołądek wód a poza tym jest zmęczony i po prostu mu się nie chce ciągnąć cyca i miały rację bo następnego dnia już odczepić go od cycka nie mogłam :)
tego pierwszego dnia poprosiłam o dokarmienie na noc...w moim szpitalu dokarmiają strzykawką
w domciu mam na wszelki wypadek mleko modyfikowane ale raczej w celu oszukania głodu jakbym musiała gdzies wyjść z domu na dłużej
Mimii ja poproszę o wersję elektroniczną. Maila Ci wyślę na naszej klasie. Ja kupiłam krem ziaja do smarowania na wyjścia, zobaczymy czy się sprawdzi, wzięłam wszystkie kosmetyki z tej serii, żeby w razie alergii wiedzieć od czego ona jest. Najpierw kupiłam wszystko nivea, ale później doczytałam, że są po pierwszym miesiącu życia, a ziaja od pierwszych dni. Zobaczymy czy się sprawdzą.
o ja tak jak Liluś zrobiłam z kosmetykami :]
a język niemowląt spoko książka, przeczytałam całą w połowie ciąży, wszystko pięknie, tylko w praktyce trudniej :)
ale rozdziały tak podzielone i podpisane, żeby szybko można było zerknąć i się poratować :) ja już korzystałam z rozdziałów o karmieniu piersią, bo z tym mam kłopot......
a język niemowląt spoko książka, przeczytałam całą w połowie ciąży, wszystko pięknie, tylko w praktyce trudniej :)
ale rozdziały tak podzielone i podpisane, żeby szybko można było zerknąć i się poratować :) ja już korzystałam z rozdziałów o karmieniu piersią, bo z tym mam kłopot......
Hej Laski,
też mam ziajkę na początek i nivea na potem, no i mam jeszcze do szpitala parafinę do ciałka.
Dziewczynki,
dzięki za relacje z Waszych cesarek. Moze jeszcze Iza się odezwie i coś mi napisze jutro.
Przepakowałam się dzisiaj - udało mi się w jedną torbę zmieścić, bo zrezygnowałam z tej porodówkowej torby. Wszystko czeka gotowe.
Mężowi w domu jeszcze zostawiłam przygotowane to, co ewentualnie miałby mam do szpitala zabrać jeszcze i dowieść.
Jeny, do mnie też wszyscy wydzwaniają, mailują i piszą sms-y: kiedy ????..... Nawet ciotka która pojechała na wycieczkę do Jordanii (ale jej zazdroszczę.......)
Aaa .... w TV mówili, że najbliższym tygodniu mają być upały, zatem nasze forumkowe Mamusie z wózkami będą sobie spacerować z Maluszkami, a my dwupaki pocić się na porodówkach i w szpitalach :-////
No trudno - pomyślcie Dziewczynki - za jakieś najdalej 2 tyg. wszystkie będziemy po tej samej stronie - szczęśliwe z Maluszkami w ramionach ;-))))
też mam ziajkę na początek i nivea na potem, no i mam jeszcze do szpitala parafinę do ciałka.
Dziewczynki,
dzięki za relacje z Waszych cesarek. Moze jeszcze Iza się odezwie i coś mi napisze jutro.
Przepakowałam się dzisiaj - udało mi się w jedną torbę zmieścić, bo zrezygnowałam z tej porodówkowej torby. Wszystko czeka gotowe.
Mężowi w domu jeszcze zostawiłam przygotowane to, co ewentualnie miałby mam do szpitala zabrać jeszcze i dowieść.
Jeny, do mnie też wszyscy wydzwaniają, mailują i piszą sms-y: kiedy ????..... Nawet ciotka która pojechała na wycieczkę do Jordanii (ale jej zazdroszczę.......)
Aaa .... w TV mówili, że najbliższym tygodniu mają być upały, zatem nasze forumkowe Mamusie z wózkami będą sobie spacerować z Maluszkami, a my dwupaki pocić się na porodówkach i w szpitalach :-////
No trudno - pomyślcie Dziewczynki - za jakieś najdalej 2 tyg. wszystkie będziemy po tej samej stronie - szczęśliwe z Maluszkami w ramionach ;-))))
Myszka, parafinę dają w szpitalu, maść pośladkową też- była super :)
Ja niestety leżałam w szpitalu, jak się zaczęły te gorące czerwcowe dni. Okno w nocy otwarte, bo wytrzymać się nie dało, ale tak jak Wiper pisze.. w pampkach samych trzymałam Majkę :)
A mi nie podawali do karmienia od razu na sali pooperacyjnej tylko pokazali jak byłam zszywana
Ja niestety leżałam w szpitalu, jak się zaczęły te gorące czerwcowe dni. Okno w nocy otwarte, bo wytrzymać się nie dało, ale tak jak Wiper pisze.. w pampkach samych trzymałam Majkę :)
A mi nie podawali do karmienia od razu na sali pooperacyjnej tylko pokazali jak byłam zszywana
Ja też się melduję nierozpakowana, do kitu z taką pełnią.
Wczoraj wypucowałam mieszkanie, wzięłam gorącą kąpiel i zjadłam z****iaszczo ostrą zupkę chińską, efekt- ani jednego skurczu przez całą noc.
Daria,
Z tym charczeniem to chyba jedynie pediatra Ci pomoże, wiadomo u takiego maluszka lepiej skonsultować wszystko ze specjalistą, choć może to być błachostka.
Wczoraj wypucowałam mieszkanie, wzięłam gorącą kąpiel i zjadłam z****iaszczo ostrą zupkę chińską, efekt- ani jednego skurczu przez całą noc.
Daria,
Z tym charczeniem to chyba jedynie pediatra Ci pomoże, wiadomo u takiego maluszka lepiej skonsultować wszystko ze specjalistą, choć może to być błachostka.
hejka nawet nie próbuje nadrobic watku ....ni ma czasu mały przy cucu nonstop cyce jak donice mam wrazennie ze się zaraz urwą, bolą że szok :(
Musze się pochwalić w 5 dobie po porodzie Michałkowi odpad kikut :) Kąpac się lubi całe szczęście ale i tak dalje nam popalić, najlepiej przy cycku by wisiał cały czas a mi juz sutki odpadają. \
Poród wspominam bardzo dobrze, jestem zadowolon zę wybrałam Swiss. Urodziłam w 5 godzin , 2 parete i po strachu. Założyli mi znieczuleie zewop. ale nie zdąrzyło zadziałac hehehhe.
Mały jest śłiczny i ma bujna fryzure :)
nie zalogował się :(
Musze się pochwalić w 5 dobie po porodzie Michałkowi odpad kikut :) Kąpac się lubi całe szczęście ale i tak dalje nam popalić, najlepiej przy cycku by wisiał cały czas a mi juz sutki odpadają. \
Poród wspominam bardzo dobrze, jestem zadowolon zę wybrałam Swiss. Urodziłam w 5 godzin , 2 parete i po strachu. Założyli mi znieczuleie zewop. ale nie zdąrzyło zadziałac hehehhe.
Mały jest śłiczny i ma bujna fryzure :)
nie zalogował się :(
Daria Twoja mała ma to samo co moj synus. To sapka sucha. Bylam u lekarza, bo tez sie niepokoilam. Takze dostalam wapno w ampulkach, wit c w kropelkach i sol fizjolog wkraplac po kropelce do kazdej dziurki i po kichaniu jak sa gile sciagac, a jak nie ma to nawilzac ta sola fizjologizn,a:
Lece dac cyca:)
Lece dac cyca:)
Hej,
ale dzisiaj pusto na forum .....
kto może, ten wybył na spacerek pewnie, bo pogoda fantastyczna do spędzania czasu z rodzinką i Maluszkiem jeszcze w brzuszku lub już w wózeczku ....
U mnie cały weekend pod znakiem oczekiwania. Tak naprawdę nigdzie się nie wypuszczaliśmy, bo chcemy "dotrwać" do jutrzejszego rannego meldunku w szpitalu.
Ciekawa jestem co będzie jutro, bo porodów dużo. Mam nadzieję, że mnie nie odeślą do domu i może, może TO już jutro mój dzień będzie !!!
Ale ja bym już chciała....... z jednej strony...... i strasznie się boję z drugiej strony ..... Kurde blade, ale stres !!!
ale dzisiaj pusto na forum .....
kto może, ten wybył na spacerek pewnie, bo pogoda fantastyczna do spędzania czasu z rodzinką i Maluszkiem jeszcze w brzuszku lub już w wózeczku ....
U mnie cały weekend pod znakiem oczekiwania. Tak naprawdę nigdzie się nie wypuszczaliśmy, bo chcemy "dotrwać" do jutrzejszego rannego meldunku w szpitalu.
Ciekawa jestem co będzie jutro, bo porodów dużo. Mam nadzieję, że mnie nie odeślą do domu i może, może TO już jutro mój dzień będzie !!!
Ale ja bym już chciała....... z jednej strony...... i strasznie się boję z drugiej strony ..... Kurde blade, ale stres !!!
hejka Kochane!!!
no to wracam ale już nie w dwupaku :) Muszę jeszcze przeczytać cały wątek 36, bo 35 nadrobiłam :)
Dziękujemy za gratulacje :D
Zacznę może od początku... :) Tak jak Wam pisałam pojechaliśmy na IP na Kliniczną (obecnie jest oblężenie, kobity nawet na wózkach leżą a nie na łózkach porodowych!!)...po godzinie przyjmowania ok 20.20 trafiłam na salę porodową. Miałam już skurcze co ok 5min. Podłączyli mi oksytocynkę, bo rozwarcie robiło się ekspresowo, skurcze się nasilały równie ekspresowo (ból z*******y-ale same wiecie :)), najbardziej bolało jak mała schodziła już na sam dół po odejściu wód... ałć! No i chwila moment i o 22.oo dostałam maleństwo na brzuch! Prześliczna! :) (potem Wam pokażę-wkleję fotę, bo na razie nie mam jeszcze zgranych na kompa). Mężuś był ze mną przy porodzie-tak się szybko wszystko potoczyło, że nim się obejrzał a ciął pępowinkę :)
Chodzę non stop niewyspana bo ciągle się gapię na małą-jestem w niej zakochana po uszy...Mężuś zresztą też :)
Wczoraj wieczorem dopiero wyszłyśmy ze szpitala, bo w kółko coś... Mnie mogli wypisac juz w 2dobie, ale w kółko "wymyślali" coś z małą...heh... a to że najpierw CRP jej wzrosło, a potem że bilirubina itp itd... ale w rezultacie zrobili Jej badania jeszcze raz po południu i że bili spadła to wypisali nas do chatki :D i wczoraj o 21.oo dopiero zajechaliśmy do domku...
Mam zatem kilka pytań już dzieciowych :) Jak sobie poradziłyście z nawałem pokarmu?? Mnie od wczoraj cycki bolą, są twarde jak kamienie, mała się nie chce przystawiać-płacze jak opętana jak Ją przystawiam... więc dzis rano mężus leciał po laktator i butelki bo ja spanikowałam z obawy przed ropniem piersi a małej juz mi tak bylo szkoda ze nie wytrzymałam... :/ no i teraz dostala dwa razy butlą... ale ja bym chciała zeby nadal jadła z piersi... co zrobić????? Z piersi leci a ona nawet nie chce chwycić :( A odciągałyście laktatorem "całość" z piersi czy tylko troszkę??
Poza tym malutka jest kochana, ale na jedzenie sami musimy ją wybudzać bo ona sama się nie budzi :( heh...
Dziś dopiero się rozpakowałam, miałam mnóstwo prania, małej już nie mam w co ubierać - wszystko zarzygane albo obsikane :)
To na razie na tyle...idę walczyć z cyckami, bo zaraz będę budzić małą na karmienie... Budzę ją bo powinna jeść średnio co 3h??
Buziaki Kochane, jak opanuję sytuację to będę na bieżąco - aj promys :)
Ps i gratulacje dla nowych mamuś!!!!! A nierozpakowane mamusie niech się biorą do roboty! ;)
no to wracam ale już nie w dwupaku :) Muszę jeszcze przeczytać cały wątek 36, bo 35 nadrobiłam :)
Dziękujemy za gratulacje :D
Zacznę może od początku... :) Tak jak Wam pisałam pojechaliśmy na IP na Kliniczną (obecnie jest oblężenie, kobity nawet na wózkach leżą a nie na łózkach porodowych!!)...po godzinie przyjmowania ok 20.20 trafiłam na salę porodową. Miałam już skurcze co ok 5min. Podłączyli mi oksytocynkę, bo rozwarcie robiło się ekspresowo, skurcze się nasilały równie ekspresowo (ból z*******y-ale same wiecie :)), najbardziej bolało jak mała schodziła już na sam dół po odejściu wód... ałć! No i chwila moment i o 22.oo dostałam maleństwo na brzuch! Prześliczna! :) (potem Wam pokażę-wkleję fotę, bo na razie nie mam jeszcze zgranych na kompa). Mężuś był ze mną przy porodzie-tak się szybko wszystko potoczyło, że nim się obejrzał a ciął pępowinkę :)
Chodzę non stop niewyspana bo ciągle się gapię na małą-jestem w niej zakochana po uszy...Mężuś zresztą też :)
Wczoraj wieczorem dopiero wyszłyśmy ze szpitala, bo w kółko coś... Mnie mogli wypisac juz w 2dobie, ale w kółko "wymyślali" coś z małą...heh... a to że najpierw CRP jej wzrosło, a potem że bilirubina itp itd... ale w rezultacie zrobili Jej badania jeszcze raz po południu i że bili spadła to wypisali nas do chatki :D i wczoraj o 21.oo dopiero zajechaliśmy do domku...
Mam zatem kilka pytań już dzieciowych :) Jak sobie poradziłyście z nawałem pokarmu?? Mnie od wczoraj cycki bolą, są twarde jak kamienie, mała się nie chce przystawiać-płacze jak opętana jak Ją przystawiam... więc dzis rano mężus leciał po laktator i butelki bo ja spanikowałam z obawy przed ropniem piersi a małej juz mi tak bylo szkoda ze nie wytrzymałam... :/ no i teraz dostala dwa razy butlą... ale ja bym chciała zeby nadal jadła z piersi... co zrobić????? Z piersi leci a ona nawet nie chce chwycić :( A odciągałyście laktatorem "całość" z piersi czy tylko troszkę??
Poza tym malutka jest kochana, ale na jedzenie sami musimy ją wybudzać bo ona sama się nie budzi :( heh...
Dziś dopiero się rozpakowałam, miałam mnóstwo prania, małej już nie mam w co ubierać - wszystko zarzygane albo obsikane :)
To na razie na tyle...idę walczyć z cyckami, bo zaraz będę budzić małą na karmienie... Budzę ją bo powinna jeść średnio co 3h??
Buziaki Kochane, jak opanuję sytuację to będę na bieżąco - aj promys :)
Ps i gratulacje dla nowych mamuś!!!!! A nierozpakowane mamusie niech się biorą do roboty! ;)
baskasl mam nadzieję że do tego 30-stego z porodem się uwiniemy :D
My też w weekend cały dzień prawie poza domkiem, to nie ma jak pisać, chodze i chodzę, może w końcu coś wychodzę :D
Aniuko, biedna córcia. Teraz ciepło to szybciej wyzdrowieje. My wczoraj cały dzień chodziliśmy pomimo, że nasza miała taki katar że lało jej się i nosem i oczami i dziś było o niebo lepiej. Tyle że dziś moje miękkie serce pozwoliło jej wejść do zatoki stopami, taka była szczęśliwa, że może sobie błoto robić, że nie umiałam jej odmówić. Mam nadzieję, że tego nie odchoruje.
Myszka, trzymam kciuki, żeby jutro już było po wszystkim i żebyś mogła maleństwo przytulić. ;)
Okruszek, gratulacje!
Nie trzeba budzić specjalnie na karmienie, może mała się stresuje wtedy i nie może się zassać do piersi? W końcu nikt nie lubi, żeby go budzić. Jak będzie głodna to na pewno otworzy oczka sama :)
My też w weekend cały dzień prawie poza domkiem, to nie ma jak pisać, chodze i chodzę, może w końcu coś wychodzę :D
Aniuko, biedna córcia. Teraz ciepło to szybciej wyzdrowieje. My wczoraj cały dzień chodziliśmy pomimo, że nasza miała taki katar że lało jej się i nosem i oczami i dziś było o niebo lepiej. Tyle że dziś moje miękkie serce pozwoliło jej wejść do zatoki stopami, taka była szczęśliwa, że może sobie błoto robić, że nie umiałam jej odmówić. Mam nadzieję, że tego nie odchoruje.
Myszka, trzymam kciuki, żeby jutro już było po wszystkim i żebyś mogła maleństwo przytulić. ;)
Okruszek, gratulacje!
Nie trzeba budzić specjalnie na karmienie, może mała się stresuje wtedy i nie może się zassać do piersi? W końcu nikt nie lubi, żeby go budzić. Jak będzie głodna to na pewno otworzy oczka sama :)
Siema Okruszek! A właściwie 2 okruszki, jeden wiekszy, drugi malutki;)
W SR i w szpitalu mówili zeby dzidzie karmić na zawołanie, ale nie rzadziej niż co 4 godz.
Szkoda ze musisz odciągać z cycków. Lepiej zebys tego nie robiła. Jak odciągasz cycki "myślą" że produkują dobrą ilość pokarmu, jakbys nie odciągała same by sie "pokapowały" że muszą produkować mniej. Ja tak miałam i po tygodniu się "pokapowały". Teraz jest ok. Same sie skumały że w dzień muszą produkować więcej, bo mała więcej ssie, a w nocy mniej, bo ssie rzadziej. Na nawał pokarmu i bolące cycki dobre są zimne, zbite liście białej kapusty. Spróbuj! Pisałyśmy o tym w 35 wątku, później sobie doczytasz, ale meritum opisałam.
Nie wiem co zrobić zeby zachęcić do cycka, bo moja Madzia cycki uwielbia! Non stop na cycku, albo chociaż w zasięgu cycka. Ale tata nie ma cycka a też potrafi zaspokoić jej potrzebę przytalania :)
P.S. Po południu dałam jej 3 kropelki Espumisanu i jest ok! Nareszcie spokojnie śpi. Od 15:00 ładnie ziuchna, raz obudziła się na krótkie ssanie, a tak spokojnie sobie śpi :) Ja sie zdążyłam zdrzemnąć, a teraz mąż nadrabia nockę.
Zaproponowałam ze jak chce to moze dzisiaj w dużym pokoju spać, ale nie chciał. Woli się z nami męczyć niż spać sam ;) Ale myślę ze dzisiaj w nocy bedzie ok.
W SR i w szpitalu mówili zeby dzidzie karmić na zawołanie, ale nie rzadziej niż co 4 godz.
Szkoda ze musisz odciągać z cycków. Lepiej zebys tego nie robiła. Jak odciągasz cycki "myślą" że produkują dobrą ilość pokarmu, jakbys nie odciągała same by sie "pokapowały" że muszą produkować mniej. Ja tak miałam i po tygodniu się "pokapowały". Teraz jest ok. Same sie skumały że w dzień muszą produkować więcej, bo mała więcej ssie, a w nocy mniej, bo ssie rzadziej. Na nawał pokarmu i bolące cycki dobre są zimne, zbite liście białej kapusty. Spróbuj! Pisałyśmy o tym w 35 wątku, później sobie doczytasz, ale meritum opisałam.
Nie wiem co zrobić zeby zachęcić do cycka, bo moja Madzia cycki uwielbia! Non stop na cycku, albo chociaż w zasięgu cycka. Ale tata nie ma cycka a też potrafi zaspokoić jej potrzebę przytalania :)
P.S. Po południu dałam jej 3 kropelki Espumisanu i jest ok! Nareszcie spokojnie śpi. Od 15:00 ładnie ziuchna, raz obudziła się na krótkie ssanie, a tak spokojnie sobie śpi :) Ja sie zdążyłam zdrzemnąć, a teraz mąż nadrabia nockę.
Zaproponowałam ze jak chce to moze dzisiaj w dużym pokoju spać, ale nie chciał. Woli się z nami męczyć niż spać sam ;) Ale myślę ze dzisiaj w nocy bedzie ok.
Hej:)
Okruszku tez uwazam ze nei powinnas jej budzic na karmienie. Jesli chodzi o cycki to ja jestem ekspertem w tej dzidzinie-tak wydaje mnie się :P bo sama to w szpitalu przeszłam. Perwsze co to poślij męża po kapuste i ją wsaz do zamrazalnika. Jesli masz grudki w piersiach to słuhaj...idz od cieply prysznic i masuj cyce w ten sposob jakbys chciala je zmizdzyc-tzn roluj je w pionie-nie tak jak jest mamografia ktora z gory je splaszcza ty je masuj z boku pokarm bedzie sikał pod woda i masuj do tej pory aby grudek nie bylo. Za jakis czas ściagnij laktatorem ale tylko tyle abys odczula ulge, bo po tym prysznicu za jakis czas znow naplynie. Mała mże nie chce ssac bo może masz za twarde cycochy, takze przed kazdym karmieniem upusc troszke mleczka.Jak nei zalapie to spróbuj z nakładkami silikonowymi.
Wieczorem jak mala zasnie po karmieniu baddz odciagnieciu do buteleczki wez ta kapuste obluz cyce tak aby sutki byly odlonięte- to powoduje obkurczanie kanalików i Tobie przyniesie ukojenie, zobaczysz:)
Nie stresuj sie tym przystawianiem,cierpliwosi bo jak sie bedziesz stresowac to mozesz stracic pokarm.
Ja mialam taki nawał pokarmu w szpitalu ze mogłabym wyzywic cały oddział :) Cyce tak bolały strasznie...a jak masowalam je pod prsznicem i mleczko chlustalo do odplywu to az serce sie krajalo. No ale coz...potem wszystko sie unormowało. Kapusta jest niezastąpiona w walce z cyckami :D:D:D
Jolla fajne nowe fotki :) dobrze,ze nie obaliłas tego drzewa ;)
Upały nadchodzą takze rozpakowywac sie babki bo ten ukrop Was zabije:>
Myszko trzymaj isę dzielnie, jutro juz bedziesz miala bobo przy sobie i nie mysl za dużo otym bo zostaniesz myśliwym :)
A ja jutro zazynam sezon rolkowy. Bierę ;) rolki pod pache wieczorsem i śmigam by zrzucac zbedne kg bo jeszcze mi ich 8 sprzed ciazy zostalo...choc i wiecej wlasciwie bo przed ciaza troszke wrzuilam na sieie wiec i te chcialabym zgubic, ale na wszystko przyjdzie czas :)
Która jeszcze hce ten jeyk niemowlat bo jak bede wysylac to hurtem :D????
Okruszku tez uwazam ze nei powinnas jej budzic na karmienie. Jesli chodzi o cycki to ja jestem ekspertem w tej dzidzinie-tak wydaje mnie się :P bo sama to w szpitalu przeszłam. Perwsze co to poślij męża po kapuste i ją wsaz do zamrazalnika. Jesli masz grudki w piersiach to słuhaj...idz od cieply prysznic i masuj cyce w ten sposob jakbys chciala je zmizdzyc-tzn roluj je w pionie-nie tak jak jest mamografia ktora z gory je splaszcza ty je masuj z boku pokarm bedzie sikał pod woda i masuj do tej pory aby grudek nie bylo. Za jakis czas ściagnij laktatorem ale tylko tyle abys odczula ulge, bo po tym prysznicu za jakis czas znow naplynie. Mała mże nie chce ssac bo może masz za twarde cycochy, takze przed kazdym karmieniem upusc troszke mleczka.Jak nei zalapie to spróbuj z nakładkami silikonowymi.
Wieczorem jak mala zasnie po karmieniu baddz odciagnieciu do buteleczki wez ta kapuste obluz cyce tak aby sutki byly odlonięte- to powoduje obkurczanie kanalików i Tobie przyniesie ukojenie, zobaczysz:)
Nie stresuj sie tym przystawianiem,cierpliwosi bo jak sie bedziesz stresowac to mozesz stracic pokarm.
Ja mialam taki nawał pokarmu w szpitalu ze mogłabym wyzywic cały oddział :) Cyce tak bolały strasznie...a jak masowalam je pod prsznicem i mleczko chlustalo do odplywu to az serce sie krajalo. No ale coz...potem wszystko sie unormowało. Kapusta jest niezastąpiona w walce z cyckami :D:D:D
Jolla fajne nowe fotki :) dobrze,ze nie obaliłas tego drzewa ;)
Upały nadchodzą takze rozpakowywac sie babki bo ten ukrop Was zabije:>
Myszko trzymaj isę dzielnie, jutro juz bedziesz miala bobo przy sobie i nie mysl za dużo otym bo zostaniesz myśliwym :)
A ja jutro zazynam sezon rolkowy. Bierę ;) rolki pod pache wieczorsem i śmigam by zrzucac zbedne kg bo jeszcze mi ich 8 sprzed ciazy zostalo...choc i wiecej wlasciwie bo przed ciaza troszke wrzuilam na sieie wiec i te chcialabym zgubic, ale na wszystko przyjdzie czas :)
Która jeszcze hce ten jeyk niemowlat bo jak bede wysylac to hurtem :D????
tak sie zastanawiam...co kraj to obyczaj i to samo się tyczy szpitali...
w redłowie tydzień po terminie już zostawiają na oddziale i wywołują poród a w wejherowie odsyłają do domu jak nic się nie dzieje..
można zgłupieć...
nie wiadomo co wybrać...
wiem wiem marudzę ;) ale nic ostatnio mi w głowie nie siedzi jak tylko poród... :)
w redłowie tydzień po terminie już zostawiają na oddziale i wywołują poród a w wejherowie odsyłają do domu jak nic się nie dzieje..
można zgłupieć...
nie wiadomo co wybrać...
wiem wiem marudzę ;) ale nic ostatnio mi w głowie nie siedzi jak tylko poród... :)
witam w kolejnym dniu:) ale lipa z tą pełnią:))
chociaż dziś w nocy kilka razy obudziło mnie kłucie z lewej strony (takie jak kolka). przed 5:00 wystraszyłam się, że może to już, a ja sobie śpię, no i wzięłam prysznic i ...wszystko minęło. ale miałam cykora:)
nawet nie wiem czy to były skurcze czy jeszcze coś innego...
witam Cię Okruszku:) fajnie już być w domciu z maleństwem:)))
gdyby ktoś rok temu powiedział mi do czego służy kapusta, nigdy bym nie uwierzyła:)
chociaż dziś w nocy kilka razy obudziło mnie kłucie z lewej strony (takie jak kolka). przed 5:00 wystraszyłam się, że może to już, a ja sobie śpię, no i wzięłam prysznic i ...wszystko minęło. ale miałam cykora:)
nawet nie wiem czy to były skurcze czy jeszcze coś innego...
witam Cię Okruszku:) fajnie już być w domciu z maleństwem:)))
gdyby ktoś rok temu powiedział mi do czego służy kapusta, nigdy bym nie uwierzyła:)
no to się spłakałam :/
Próbowałam przystawić małą, trzymałam ją pół godz aż w koncu myslalam ze mi serce pęknie... Nie chce się za chiny przystawić, krzyczy okropnie, kopie nóżkami... Ściągnęłam i dostała z butli, ale nadal nie śpi. mężuś nosi ją po mieszkaniu bo jak tylko odkłada do łóżeczka to ta znowu płacze... po prostu już nie mogę bo nie wiem co jej jest... może ja coś zjadłam? Ale brzuszek mam miękki, choć kupkę ma bardzo skąpą w porównaniu do tej co robiła w szpitalu...
Próbowałam przystawić małą, trzymałam ją pół godz aż w koncu myslalam ze mi serce pęknie... Nie chce się za chiny przystawić, krzyczy okropnie, kopie nóżkami... Ściągnęłam i dostała z butli, ale nadal nie śpi. mężuś nosi ją po mieszkaniu bo jak tylko odkłada do łóżeczka to ta znowu płacze... po prostu już nie mogę bo nie wiem co jej jest... może ja coś zjadłam? Ale brzuszek mam miękki, choć kupkę ma bardzo skąpą w porównaniu do tej co robiła w szpitalu...
Okruszek,
Jak ostatnio bylam na IP w Redłowie to spitałam sobie numery do pogotowia laktacyjnego działającego przy tym szpitalu..
508 135 852 -pon. porady od 12 do 15
609 115 263 sroda 18-19
605 743 392 czwartek 12.30 - 14.00
Moze zadzown sobie jutro tam..pewnie babeczki Ci cos poradza..
Nie wiem skąd jestes ale fajne wskazówki, pomoc i rady daje też pani Basia ze szkoly rodzenia z Gdyni...
moze po prostu mała musi inaczej Twoją pierś chwytać?
mam nadzieje że córeczka bedzie spokojna i Ty nie będziesz smutna...
trzymam kciuki mocno za Was :*
Jak ostatnio bylam na IP w Redłowie to spitałam sobie numery do pogotowia laktacyjnego działającego przy tym szpitalu..
508 135 852 -pon. porady od 12 do 15
609 115 263 sroda 18-19
605 743 392 czwartek 12.30 - 14.00
Moze zadzown sobie jutro tam..pewnie babeczki Ci cos poradza..
Nie wiem skąd jestes ale fajne wskazówki, pomoc i rady daje też pani Basia ze szkoly rodzenia z Gdyni...
moze po prostu mała musi inaczej Twoją pierś chwytać?
mam nadzieje że córeczka bedzie spokojna i Ty nie będziesz smutna...
trzymam kciuki mocno za Was :*
hej Dziewczynki,
wpadłam jeszcze na chwilkę dosłownie żeby pomachać łapką na pożegnanie .....
już wykąpana jestem i się szykuje powoli.
Spałam ok. 5 godzin - to i tak więcej niż sią spodziewałam.
Wczoraj dla rozluźnienia obejrzeliśmy na kompie "szklaną pułapkę 4" i troszkę się wyluzowałam, ale dziś stres okropny już mam.....
Boże, ale bym chciała, żeby to już dziś było i żebym tuliła Malutką popołudniu i żeby nie było żadnych kłopotów.....
Dziewczynki, trzymajcie za mnie kciuki !
mam nadzieję, że mój Małżon zda relację, co i jak u mnie - wczoraj mu pokazałam jak działa nasze forum.
No to się zbieram, uściski dla już Mamuś i Mamuś za chwileczkę ;-)))
wpadłam jeszcze na chwilkę dosłownie żeby pomachać łapką na pożegnanie .....
już wykąpana jestem i się szykuje powoli.
Spałam ok. 5 godzin - to i tak więcej niż sią spodziewałam.
Wczoraj dla rozluźnienia obejrzeliśmy na kompie "szklaną pułapkę 4" i troszkę się wyluzowałam, ale dziś stres okropny już mam.....
Boże, ale bym chciała, żeby to już dziś było i żebym tuliła Malutką popołudniu i żeby nie było żadnych kłopotów.....
Dziewczynki, trzymajcie za mnie kciuki !
mam nadzieję, że mój Małżon zda relację, co i jak u mnie - wczoraj mu pokazałam jak działa nasze forum.
No to się zbieram, uściski dla już Mamuś i Mamuś za chwileczkę ;-)))
hej dziewczyny
Myszko trzymam kciuki!!!
Wczoraj wrócilismy z pierwszego weekendowego wypadu na Kaszuby. Pola spisała się cudownie. jakbym dziecka nie miała :-)
Okruszku współczuje cyckowych problemów. Oby szybko się skończyły!
sorki, że wiecej nie doczytałam, al mykam rozpakować torby poki mała śpi.
miłego dnia
Myszko trzymam kciuki!!!
Wczoraj wrócilismy z pierwszego weekendowego wypadu na Kaszuby. Pola spisała się cudownie. jakbym dziecka nie miała :-)
Okruszku współczuje cyckowych problemów. Oby szybko się skończyły!
sorki, że wiecej nie doczytałam, al mykam rozpakować torby poki mała śpi.
miłego dnia
Dziendoberek :)
Madzia była w nocu wspaniała! Położyłyśmy sie o 22:00. Obudziła się o 2:00 i potem dopiero o 6:00. A teraz jeszcze sobie chrapie :) Ciekawe czy to dzięki espumisanowi miała lekką noc :)
A z sapką też powoli dajemy radę. Wkropiliśmy jej wieczorem kropelke soli fizjologicznej do każdej dziurki od nosa i wyciągnęliśmy jej w końcu te nieszczęsne babolki :)
Myszka! Trzymamy kciuki oczywiście!
Madzia była w nocu wspaniała! Położyłyśmy sie o 22:00. Obudziła się o 2:00 i potem dopiero o 6:00. A teraz jeszcze sobie chrapie :) Ciekawe czy to dzięki espumisanowi miała lekką noc :)
A z sapką też powoli dajemy radę. Wkropiliśmy jej wieczorem kropelke soli fizjologicznej do każdej dziurki od nosa i wyciągnęliśmy jej w końcu te nieszczęsne babolki :)
Myszka! Trzymamy kciuki oczywiście!
Myszka i mamamijka, bo ona czeka na patologii od czw :( Biedna... pisała,ze juz wymięka..ze juz nigdy sie nei polozy do szpitala na weekend-nic dziwnego. Ale w sumie nei miesci mi sie w glowie... skoromiala skier na cc bo z lozyskiem cos nie tak to czemuinni lekarze podwazaja autorytet swoich kolegów po fachu;> Zaslaniaja sie niby procedurami, ale mamamijka pisala z eobchodza sie z nia jak z jajem i stad ona czuje jakis niepokój;(
Oby ja dzis wzieli i oby gabi byla od dzis z nią:) bo przeciez Tosia czeka na nie w domku:)
My dzis jedziemy na bioderka takze zaraz wybywamy :)
Oby ja dzis wzieli i oby gabi byla od dzis z nią:) bo przeciez Tosia czeka na nie w domku:)
My dzis jedziemy na bioderka takze zaraz wybywamy :)
Aniouka my jedziemy do dr Wyszomirskiej- prywatnie.
http://www.ondk.pl/pracownie.html
Aniuko, kurcze ale młodą wzięło :-( Zdrówka dla niej!
http://www.ondk.pl/pracownie.html
Aniuko, kurcze ale młodą wzięło :-( Zdrówka dla niej!
Witam dziewczyny. Ja nadal w dwupaku :( Dzisiaj mi się śniło, że urodziłam, poród miałam bardzo lekki, a najśmieszniejsze jest to, że lekarz moją córeczkę łomem ze mnie wyciągał. Obudziłam się i śmiała sama do siebie, zobaczymy. Moja psychika już do reszty szaleje. Idę na KTG po południu. No i wczoraj tak ok 24 przez godz miałam dosyć solidne skurcze, mąż przez ten czas stał na baczność przy łóżku i ciągle pytał czy już jedziemy. Myślałam, że ze śmiechu pęknę. No, ale niestety skurcze przeszły. Brzucholek mam twardy, może u mnie też coś się dzisiaj zacznie dziać. Oby.
Mimii dziękuję za książkę.
Mimii dziękuję za książkę.
Aniouko bez skierowania.
jeju, mamuśki 2w1 życzę Wam żebyście jak najszybciej się rozpakowały! Bidulki
Laski polecam herbatke humany :na brzuszek". Pola juz nie ma kolek /sab simplex dostaje 3x5kropli/ i na bieżąco ta herbatka rozwiązuje problem zaprać. można ją stosować już po pierwszym tygodniu życia. Kupa idzie, że hej ;-)
jeju, mamuśki 2w1 życzę Wam żebyście jak najszybciej się rozpakowały! Bidulki
Laski polecam herbatke humany :na brzuszek". Pola juz nie ma kolek /sab simplex dostaje 3x5kropli/ i na bieżąco ta herbatka rozwiązuje problem zaprać. można ją stosować już po pierwszym tygodniu życia. Kupa idzie, że hej ;-)
Ja juz od dziś mogę spokojnie rodzić, bo w południe przyjeżdża mama i nie będzie problemu z Patrysią, szczególnie jakby coś w nocy miało się zacząć... póki co weekendowe spacery niewiele pomogły, dziś trzeba znowu gdzieś się wybrać, mam wrażenie, że tylko ja nie mam żadnych skurczy...
Mamamijka i Myszka na pewno dziś urodzicie :)
Mamamijka i Myszka na pewno dziś urodzicie :)
bry...
okruszek...supcio, ze jesteście w domku :)
a w szpitalu położne nie sprawdzały czy dobrze przystawiasz Małą?? tam też nie ssała czy dopiero w domu leniuszek Ci się zrobił??
trzeba dużo cierpliwości a na pewno się uda, no i na początek potrzeba drugiej osoby-jest łatwiej bo zajrzy tam gdzie trzeba i sprawdzi czy dobrze dziobek ułożony, przytrzyma główkę itp.
zadzwoń do poradni laktacyjnej-na pewno i pomogą
ja Espumisanu jeszcze nie podaję bo on od 1 miesiąca jest dopiero
Rysia bączki męczą ale nie przeszkadzają mu spać więc nie będe go faszerować narazie...ten Espumisan ma fajny bananowy smak :)
okruszek...supcio, ze jesteście w domku :)
a w szpitalu położne nie sprawdzały czy dobrze przystawiasz Małą?? tam też nie ssała czy dopiero w domu leniuszek Ci się zrobił??
trzeba dużo cierpliwości a na pewno się uda, no i na początek potrzeba drugiej osoby-jest łatwiej bo zajrzy tam gdzie trzeba i sprawdzi czy dobrze dziobek ułożony, przytrzyma główkę itp.
zadzwoń do poradni laktacyjnej-na pewno i pomogą
ja Espumisanu jeszcze nie podaję bo on od 1 miesiąca jest dopiero
Rysia bączki męczą ale nie przeszkadzają mu spać więc nie będe go faszerować narazie...ten Espumisan ma fajny bananowy smak :)
Niespodzianka !!!!
a ja zostałam odesłana do domu :-(((((
Jak nie urodze do środy to w czwartek rano mam się stawić.
Masakra jakaś !!!!!!!!!!!
Otóż zbadał mnie na IP lekarz: KTG o.k. skurcze słabe, tylko przepowiadające, rozwarcie na 1 palec. USG w porządku i wg niego na pewno zdołam urodzić SN - już normalnie głupieje i nie wiem kogo słuchać, każdy gada co innego !!!!
Dziewczynki,
ogólnie to muszę powiedzieć, że porodówki są teraz totalnie zapchane w Trójmieście, a dziewczyn z brzuszkami do porodu na izbie przyjęć pełno !!!
Dziś za mną było chyba w kolejce z 10 pań na badanie i przyjęcie do szpitala, a dziewczyna przede mną powiedziała, że przed nią 7 dziewczyn pojechało prosto na porodówkę...
Na Klinicznej za to dziś była blokada na porodówce i dziewczynę, której odeszły wody, odesłali na Zaspę - mówię Wam masakra !!!
a ja zostałam odesłana do domu :-(((((
Jak nie urodze do środy to w czwartek rano mam się stawić.
Masakra jakaś !!!!!!!!!!!
Otóż zbadał mnie na IP lekarz: KTG o.k. skurcze słabe, tylko przepowiadające, rozwarcie na 1 palec. USG w porządku i wg niego na pewno zdołam urodzić SN - już normalnie głupieje i nie wiem kogo słuchać, każdy gada co innego !!!!
Dziewczynki,
ogólnie to muszę powiedzieć, że porodówki są teraz totalnie zapchane w Trójmieście, a dziewczyn z brzuszkami do porodu na izbie przyjęć pełno !!!
Dziś za mną było chyba w kolejce z 10 pań na badanie i przyjęcie do szpitala, a dziewczyna przede mną powiedziała, że przed nią 7 dziewczyn pojechało prosto na porodówkę...
Na Klinicznej za to dziś była blokada na porodówce i dziewczynę, której odeszły wody, odesłali na Zaspę - mówię Wam masakra !!!
Tak, tak Wiper, absolutnie tak, ja nie chcę być w szpitalu ani 1 godz. dłużej niż trzeba. Żal mi Mammamijki, że w szpitalu przez weekend musiała zostać i się męczyć a na próżno w sumie biedna siedzi tam od czwartku.
Tylko po prostu chciałabym już urodzić i mieć Małą przy sobie, na szczęście wszystko jest dobrze i mniej się martwię o Nią. Ale chciałabym mieć, to czekanie już za sobą.
Z dobrych informacji, to dostałam dziś L4 od internisty do końca tygodnia więc przynajmniej na macierzyńskim jeszcze nie jestem, bo od piątku zaszłego już nie miałam zwolnienia od gina.
Tylko po prostu chciałabym już urodzić i mieć Małą przy sobie, na szczęście wszystko jest dobrze i mniej się martwię o Nią. Ale chciałabym mieć, to czekanie już za sobą.
Z dobrych informacji, to dostałam dziś L4 od internisty do końca tygodnia więc przynajmniej na macierzyńskim jeszcze nie jestem, bo od piątku zaszłego już nie miałam zwolnienia od gina.
Baskasl, Vita-med, Wejherowska 59 w Gdyni. Rejestracja: 058-664-39-19. A ja jestem z Oksywia, ale i tak chyba bede na Wejherowska jechała na to usg.
Byłam dzis po pesel i becikowe załatwiać. W UM wszystko w 5 min załatwiłam. A potem poszłam po ksiazeczke RUMowska. Ooooo Jezu! Masakra! 2,5 godz. na tym słońcu i w upale stałam i czekałam. Całe szczescie ze moja mama z nami pojechała to sie wymieniałysmy w tej kolejce. Ja stałam to ona z Madzia w cieniu jezdziła a potem zamiana. Jestem padnieta! A cycki to mi chyba wybuchną zaraz! Juz Dziunia jednym sie zajmuje, zaraz dam jej drugiego do odratowania, hehe ;)
Byłam dzis po pesel i becikowe załatwiać. W UM wszystko w 5 min załatwiłam. A potem poszłam po ksiazeczke RUMowska. Ooooo Jezu! Masakra! 2,5 godz. na tym słońcu i w upale stałam i czekałam. Całe szczescie ze moja mama z nami pojechała to sie wymieniałysmy w tej kolejce. Ja stałam to ona z Madzia w cieniu jezdziła a potem zamiana. Jestem padnieta! A cycki to mi chyba wybuchną zaraz! Juz Dziunia jednym sie zajmuje, zaraz dam jej drugiego do odratowania, hehe ;)
Aniuko,
w piątek i dziś byliśmy na Zaspie.
Natomiast na Klinicznej dziś nad ranem laska, co jej w nocy wody odeszły mówiła, że ją odesłali właśnie na Zaspę, bo na klinicznej "zator".
Nie wiem jak jest w Wojewódzkim, ale pewnie podobnie.
Pełnia zadziałała na co niektóre brzuchatki - hehehe ....tylko nie na nas.
Nie chcę Cię martwić Aniuko, ale jak wszystko w Twoich jutrzejszych badaniach wyjdzie dobrze, to na 100 % odeślą Cię jeszcze do domu.
Wiesz - oni na IP głównie patrzą głównie na datę terminu porodu i przed terminem tylko jak wody odchodzą lub bardzo intensywne skurcze na KTG wyjdą - dopiero wtedy kierują na porodówkę.
Aaaa ..... i 10 dni po terminie dopiero kładą na patologię lub wywołują poród jak się nic nie dzieje do tej pory. Była na IP dziewczyna, 8 dni po terminie z lekkimi skurczami i też ją odesłali jeszcze do domu.
A Ty do jakiego szpitala planujesz jechać jutro ?
w piątek i dziś byliśmy na Zaspie.
Natomiast na Klinicznej dziś nad ranem laska, co jej w nocy wody odeszły mówiła, że ją odesłali właśnie na Zaspę, bo na klinicznej "zator".
Nie wiem jak jest w Wojewódzkim, ale pewnie podobnie.
Pełnia zadziałała na co niektóre brzuchatki - hehehe ....tylko nie na nas.
Nie chcę Cię martwić Aniuko, ale jak wszystko w Twoich jutrzejszych badaniach wyjdzie dobrze, to na 100 % odeślą Cię jeszcze do domu.
Wiesz - oni na IP głównie patrzą głównie na datę terminu porodu i przed terminem tylko jak wody odchodzą lub bardzo intensywne skurcze na KTG wyjdą - dopiero wtedy kierują na porodówkę.
Aaaa ..... i 10 dni po terminie dopiero kładą na patologię lub wywołują poród jak się nic nie dzieje do tej pory. Była na IP dziewczyna, 8 dni po terminie z lekkimi skurczami i też ją odesłali jeszcze do domu.
A Ty do jakiego szpitala planujesz jechać jutro ?
Hej. Ja po KTG, wyszło podręcznikowe jak to powiedział mój lekarz. Zbadał mnie i stwierdził, że jeszcze dzisiaj mi nie będzie wywoływał, bo to nic nie da. Nic na poród się nie zanosi. W czwartek mam się wstawić rano w szpitalu, dostanę jakieś zastrzyki, oksytocynę i do godz. 12 powinnam mieć urodzone. Stwierdził, że do tego dnia na poród się nie zanosi, a nie ma sensu, żebym dalej się w tych upałach męczyła bo mała jest wystarczająco dużo. Normalnie wyrozumiały facet.
Witam, będąc w ciąży trochę podczytywałam Wasz wątek, ale się nie udzielałam, chociaż też jestem czerwcową mamą (moja córcia przyszła na świat 19 czerwca 2010 r. w Wejherowie i prawdopodobnie leżałam po porodzie w sali z Bauaganiarką :-)).
Teraz kiedy mój dzidziuś jest już na świecie, mam całą masę pytań. Może pomożecie rozwikłać niektóre z nich:
1.) Wczoraj małej odpadł pępek, czy mam go czymś teraz przemywać, bo wcześniej miałam zalecenie przemywania wodą z mydłem i osuszanie, a teraz jak już odpadł, to już nic koło tego pępka nie robić ?
2.) Kiedy na wizytę do lekarza ? 2 tygodnie po urodzeniu, czy 3 ?
3.) I co mi w końcu wolno jeść jeśli karmię tylko piersią :-( ? A co Wy jecie ?
4.) Jakie sprawy urzędowo-papierkowe powinnam pozałatwiać i do kiedy ?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkie rozpakowane i nie rozpakowane ;-)
Teraz kiedy mój dzidziuś jest już na świecie, mam całą masę pytań. Może pomożecie rozwikłać niektóre z nich:
1.) Wczoraj małej odpadł pępek, czy mam go czymś teraz przemywać, bo wcześniej miałam zalecenie przemywania wodą z mydłem i osuszanie, a teraz jak już odpadł, to już nic koło tego pępka nie robić ?
2.) Kiedy na wizytę do lekarza ? 2 tygodnie po urodzeniu, czy 3 ?
3.) I co mi w końcu wolno jeść jeśli karmię tylko piersią :-( ? A co Wy jecie ?
4.) Jakie sprawy urzędowo-papierkowe powinnam pozałatwiać i do kiedy ?
Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam wszystkie rozpakowane i nie rozpakowane ;-)
Witam A&M, szkoda ze wczesniej sie nie udzielałas, im nas wiecej tym lepiej :)
1. Ja teraz pepuszek tez dokładnie w srodku oczyszczam patyczkiem do uszu zeby zadne brudki w srodku nie zalegały, ale jak juz sie w srodku zagoi to nie bede juz tego robic
2. Do lekarza idzie sie w 3 tyg., ale w terminie 7 dniu po porodzie powinno sie zadzwonic do przychodni i zgłosic urodzenie dziecka, m.in. po to zeby przychodziła połozna na wizyty patronazowe, tych wizyt jest od 4 do 6
3. Z karmieniem kazda kobieta ma inaczej, musisz po prostu popróbowac, bo to co jednemu dzidziusiowi nie szkodzi, moze zaszkodzic innemu, ale mamy liste:
DIETA KARMIĄCEJ MATKI
PRODUKTY NIEWSKAZANE:
1 - produkty mogące wywołać kolkę, wzdymające
2 - produkty mogące wywołać uczulenie
OWOCE • cytrusy2(głównie pomarańcze)
• pestkowce1 (śliwki, morele, wiśnie, czereśnie)
• truskawki2, maliny2, jagody2, poziomki2
• gruszki1
• kiwi
PIECZYWO
Wszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku uczulenia na gluten i celiakii
PRODUKTY ZBOŻOWE
Wszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku uczulenia na gluten i celiakii
MIĘSO I WĘDLINY
wyeliminować w przypadku skazy białkowej
• cielęcina
• wołowina
• baranina
• zupy gotowane na kościach
• podroby (parówki, pasztety, konserwy)
RYBY I JAJKA
• wędzone1, smażone1 i marynowane1
• „owoce morza” 2
PRODUKTY MLECZNE
wyeliminować w przypadku skazy białkowej
• mleko w czystej postaci,
• sery pleśniowe, śmietana
WARZYWA
• kapusta1, kalafior1
• groch1, bób1, fasola1
• cebula1, czosnek1 ( ponadto zmieniają smak mleka)
• nowalijki1
• kukurydza z puszki1
• papryka1
• chrzan1
TŁUSZCZE
• smalec
PRZYPRAWY I DODATKI
• ostre przyprawy: papryka1 chili1, pieprz1, kurkuma,
• aspartam2, benzoesan sodu2, wzmacniacze smaku,
• musztarda1, chrzan, ketchup, ocet1
• orzechy2
• kakao2, czekolada2
• kawa i mocna herbata parzona ponad 5 minut
PRODUKTY ZALECANE
OWOCE
• jabłka ( lepiej obrane)
• banany ( umyte przed obraniem)
• rozcieńczony sok z czarnej jagody i z aronii
• kisiele i kompoty domowe ( np.. z suszonych śliwek)
PIECZYWO
Wszystkie gatunki pieczywa ciemnego i jasnego.
PRODUKTY ZBOŻOWE
• wszelkie kasze
• ryż
• makarony - uwaga na jajka!!!!
MIĘSO I WĘDLINY
• drób ( indyk, kurczak)
• królik
• wieprzowina chuda
• mięso gotowane lub duszone
RYBY I JAJKA
• ryby morskie najlepiej gotowane 1 raz w tyg.
• jajka gotowane 1 - 2 w tyg.
PRODUKTY MLECZNE
• jogurty w tym owocowe
• kefiry, maślanka
• żółty i biały ser
WARZYWA
• ziemniaki
• marchew, buraki
• pietruszka, szpinak, brokuły, szczaw
• koperek
• soja – przy skazie białkowej bardzo uważać !!!
• sałata, cykoria, kapusta pekińska, ogórki
TŁUSZCZE
• oleje, szczególnie oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno
• masło
PRZYPRAWY I DODATKI
• sól
• majeranek, kminek, koperek, anyż, natka pietruszki,
• cukier
UWAGA Przy podejrzeniu alergii u dziecka matka prowadząca dietę eliminacyjna nie je również: soji, mleka i jego przetworów (również masła), ryb, jajek, makaronów jajecznych, białego pieczywa, wyrobów cukierniczych, wędlin i wyrobów garmażeryjnych, owoców egzotycznych (banany, kiwi, morele) i ich przetworów. W trakcie tak restrykcyjnej diety konieczna jest suplementacja witamin i minerałów oraz konsultacja lekarska.
Na co powinna zwrócić uwagę karmiąca mama?
Jednym z najważniejszych czynników decydujących o naszym zdrowiu jest prawidłowe odżywianie. Na czym ono polega na dostarczeniu w odpowiedniej ilości, wszystkich niezbędnych dla człowieka składników odżywczych, tzn. białka, węglowodanów, składników tłuszczowych, witamin, składników mineralnych oraz błonnika. Kobiety karmiące powinny przestrzegać szczególnych zaleceń.
Jak należy odżywiać się podczas karmienia piersią?
Prawidłowy sposób odżywania się w okresie karmienia piersią zapobiega niedoborom pokarmowym u matki, wpływa na stan zdrowia dziecka oraz na prawidłowe wytwarzanie pokarmu. Posiłki powinny być tak skomponowane, aby zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze. Posiłki należy jeść regularnie, najlepiej 4-5 posiłków mniejszych objętościowo.
Karmienie piersią wymaga większej ilości energii w diecie kobiety. W stosunku do okresu przed ciążą każda kobieta powinna zwiększyć kaloryczność diety o 500 kcal. W diecie występuje również większe zapotrzebowanie na m.in. białko (110 g/dzień), więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, które odgrywają dużą rolę w budowaniu tkanki mózgowej i siatkówki oka dziecka oraz wapnia (1200mg). Najlepiej przyswajalny jest wapń zawarty w produktach mlecznych. Dzienne zapotrzebowanie na wapń zaspokaja np. 5 szklanek mleka lub napojów mlecznych albo 3 szklanki mleka, 2 plasterki sera żółtego i 50 g twarożku. Główne źródło energii powinny stanowić węglowodany złożone, takie jak pieczywo, ziemniaki, kasze, ryż.
Dietę należy wzbogacić o ryby, które są źródłem pełnowartościowego białka, witaminy A, selenu, fosforu, jodu, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Nie wolno zapomnieć oczywiście o źródle witaminy C, beta-karotenu, błonnika i składników mineralnych, czyli oczywiście warzywach i owocach.
2 posiłki dziennie powinny zawierać dużą ilością żelaza: chude mięso, wędliny, ryby, żółtko jaj, produkty zbożowe (ciemne pieczywo, kasze), zielone warzywa (szpinak, brokuły, natka pietruszki), owoce (morele, winogrona).
Należy unikać owocowych napojów gazowanych, nie wolno pić alkoholu i mocnej kawy. Przenikają bowiem do mleka matki i mogą mieć niekorzystny wpływ na dziecko.
Unikać powinno się też produktów, na które dziecko może reagować wzdęciami. Najczęściej są to: czosnek, cebulę, kapustę lub czekoladę. Produkty te mogą również zmieniać smak mleka na bardziej intensywny, który dzieciom nie zawsze odpowiada. Niemowlęta mogą też reagować alergicznie na niektóre produkty jedzone przez matkę (uwaga na jajko, mleko, ryby, cytrusy, kakao, pomidory, owoce drobnopestkowe i konserwanty).
NAPOJE
Pij bez obaw:
– wodę mineralną niegazowaną,
– słabą herbatę lub bawarkę,
– herbaty owocowe i ziołowe,
– kawę bezkofeinową albo słabą, normalną,
– soki owocowo-warzywne,
– kompoty,
– jogurty naturalne, kefiry, maślanki
Unikaj: napojów gazowanych (zawierają dużo cukru a bąbelki w nich zawarte mogą powodować kolki)
MLEKO i PRZETWORY MLECZNE
Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe, sery białe (mogą wywoływać reakcje alergiczne)
OWOCE
Jedz bez obaw:
– banany,
– brzoskwinie,
– jabłka,
– maliny ,
– jeżyny,
– porzeczki,
– agrest,
– soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców
Uważaj na:
– truskawki, poziomki, cytrusy (uczulają)
– gruszki i pestkowce, np. śliwki, morele, czereśnie, wiśnie (niekiedy mogą powodować bóle brzucha i kolki)
– owoce suszone (konserwowane chemicznie)
– soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców
WARZYWA
Jedz bez obaw:
– ogórki,
– buraki,
– marchewkę,
– ziemniaki,
– kapustę pekińską
– kukurydzę,
– pietruszkę,
– koperek,
– soję,
– szpinak,
– młodą fasolkę szparagową,
– dynię,
– kabaczek,
– cukinię,
– wszystkie rodzaje sałat
Uważaj na:
– cebulę i czosnek - mogą zmieniać smak mleka; cebula powoduje wzdęcia
– kapusta, kalafior, groch, fasola, brokuły, bób - mają właściwości wzdymające i mogą powodować kolki u dziecka
– pomidory i seler - zawierają silne alergeny
– paprykę, chrzan, pory, grzyby
PIECZYWO
– jedz zwłaszcza ciemne i pełnoziarniste
Uważaj na: pieczywo z konserwantami
KASZA, RYŻ, MAKARON
– wybieraj zwłaszcza te pełnoziarniste – jedz kilka razy w tygodniu
JAJKA
– ugotowane, zarówno na miękko jak i twardo – 2-3 razy w tygodniu
Uważaj na białko – jest bardziej alergogenne niż żółtko
RYBY
– jedz najlepiej morskie (ugotowane lub pieczone) – dwa razy w tygodniu
Unikaj:
– surowych ryb, np. sushi
– konserw rybnych i ryb marynowanych
MIĘSO
Jedz bez obaw (dwa razy dziennie):
– mięso białe (drób, mięso z królika)
– chudą wieprzowinę, jagnięcinę (kilka razy w tygodniu)
– mięso grillowane lub duszone
Unikaj:
– tłustych wędlin, mięsa smażonego,
– cielęciny i wołowiny (jeśli dziecko ma skazę białkową)
SERY
– jedz ostrożnie, są ciężkostrawne
Uważaj na:
– sery pleśniowe
– pikantne sery i twarożki
– w przypadku skazy białkowej u dziecka wyeliminuj produkty mleczne, ale musisz wtedy pamiętać o przyjmowaniu preparatu wapniowego
TŁUSZCZE
Używaj bez obaw:
- masła (tylko i wyłącznie; nie stosuj żadnych substytutów),
– oliwy z oliwek oraz oleju rzepakowego (najlepiej niskoerukowego)
Unikaj:
– smalcu i oleju arachidowego
SŁODYCZE
– możesz jeść w ograniczonych ilościach
Uważaj na: miód, czekoladę, kakao, mak
ORZECHY
– uważaj zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe; zawierają silne alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe
ALKOHOL
– wódka i inne wysokoprocentowe alkohole są zabronione
– możesz sobie pozwolić na kieliszek wina czy małą szklankę piwa od czasu do czasu
PRZYPRAWY i DODATKI
Przyprawiaj bez obaw:
– świeżymi ziołami,
– koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem,
– majerankiem,
– kminkiem,
– innymi łagodnymi przyprawami ziołowymi
Uważaj na:
– barwniki, konserwanty, słodziki polepszacze oraz inne sztuczne dodatki do żywności
– paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet (mogą powodować bóle brzucha i kolki),
– majonez,
– ketchup
– sól i cukier (w dużych ilościach)
W kazdym razie probój wszystkiego dozwolonego w małych ilosciach i obserwuj dzidzie. Jeden nowy produkt dziennie mozesz wprowadzac, dzieki temu bedziesz wiedziec co zaszkodziło.
Wszedzie pisza np. ze arbuz nie szkodzi, a mojej Madzi chyba zaszkodził :(
4. Sprawy papierkowe:
- do UM zarejestrowac dziecko
- po 2 tyg. do UM po pesel
- z peselem mozna złozyc wniosek o becikowe i założyc ksiazeczke RUM, pesel potrzebny jest tez do wyboru lekarza pediatry dla dzidziusia
- jak masz dodatkowe ubezpieczenie to tez juz mozna załatwic (ja mam w pzu i peselu nie potrzebowałam)
I to chyba wsio
1. Ja teraz pepuszek tez dokładnie w srodku oczyszczam patyczkiem do uszu zeby zadne brudki w srodku nie zalegały, ale jak juz sie w srodku zagoi to nie bede juz tego robic
2. Do lekarza idzie sie w 3 tyg., ale w terminie 7 dniu po porodzie powinno sie zadzwonic do przychodni i zgłosic urodzenie dziecka, m.in. po to zeby przychodziła połozna na wizyty patronazowe, tych wizyt jest od 4 do 6
3. Z karmieniem kazda kobieta ma inaczej, musisz po prostu popróbowac, bo to co jednemu dzidziusiowi nie szkodzi, moze zaszkodzic innemu, ale mamy liste:
DIETA KARMIĄCEJ MATKI
PRODUKTY NIEWSKAZANE:
1 - produkty mogące wywołać kolkę, wzdymające
2 - produkty mogące wywołać uczulenie
OWOCE • cytrusy2(głównie pomarańcze)
• pestkowce1 (śliwki, morele, wiśnie, czereśnie)
• truskawki2, maliny2, jagody2, poziomki2
• gruszki1
• kiwi
PIECZYWO
Wszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku uczulenia na gluten i celiakii
PRODUKTY ZBOŻOWE
Wszystkie zboża prócz ryżu i kukurydzy trzeba wyeliminować w przypadku uczulenia na gluten i celiakii
MIĘSO I WĘDLINY
wyeliminować w przypadku skazy białkowej
• cielęcina
• wołowina
• baranina
• zupy gotowane na kościach
• podroby (parówki, pasztety, konserwy)
RYBY I JAJKA
• wędzone1, smażone1 i marynowane1
• „owoce morza” 2
PRODUKTY MLECZNE
wyeliminować w przypadku skazy białkowej
• mleko w czystej postaci,
• sery pleśniowe, śmietana
WARZYWA
• kapusta1, kalafior1
• groch1, bób1, fasola1
• cebula1, czosnek1 ( ponadto zmieniają smak mleka)
• nowalijki1
• kukurydza z puszki1
• papryka1
• chrzan1
TŁUSZCZE
• smalec
PRZYPRAWY I DODATKI
• ostre przyprawy: papryka1 chili1, pieprz1, kurkuma,
• aspartam2, benzoesan sodu2, wzmacniacze smaku,
• musztarda1, chrzan, ketchup, ocet1
• orzechy2
• kakao2, czekolada2
• kawa i mocna herbata parzona ponad 5 minut
PRODUKTY ZALECANE
OWOCE
• jabłka ( lepiej obrane)
• banany ( umyte przed obraniem)
• rozcieńczony sok z czarnej jagody i z aronii
• kisiele i kompoty domowe ( np.. z suszonych śliwek)
PIECZYWO
Wszystkie gatunki pieczywa ciemnego i jasnego.
PRODUKTY ZBOŻOWE
• wszelkie kasze
• ryż
• makarony - uwaga na jajka!!!!
MIĘSO I WĘDLINY
• drób ( indyk, kurczak)
• królik
• wieprzowina chuda
• mięso gotowane lub duszone
RYBY I JAJKA
• ryby morskie najlepiej gotowane 1 raz w tyg.
• jajka gotowane 1 - 2 w tyg.
PRODUKTY MLECZNE
• jogurty w tym owocowe
• kefiry, maślanka
• żółty i biały ser
WARZYWA
• ziemniaki
• marchew, buraki
• pietruszka, szpinak, brokuły, szczaw
• koperek
• soja – przy skazie białkowej bardzo uważać !!!
• sałata, cykoria, kapusta pekińska, ogórki
TŁUSZCZE
• oleje, szczególnie oliwa z pierwszego tłoczenia na zimno
• masło
PRZYPRAWY I DODATKI
• sól
• majeranek, kminek, koperek, anyż, natka pietruszki,
• cukier
UWAGA Przy podejrzeniu alergii u dziecka matka prowadząca dietę eliminacyjna nie je również: soji, mleka i jego przetworów (również masła), ryb, jajek, makaronów jajecznych, białego pieczywa, wyrobów cukierniczych, wędlin i wyrobów garmażeryjnych, owoców egzotycznych (banany, kiwi, morele) i ich przetworów. W trakcie tak restrykcyjnej diety konieczna jest suplementacja witamin i minerałów oraz konsultacja lekarska.
Na co powinna zwrócić uwagę karmiąca mama?
Jednym z najważniejszych czynników decydujących o naszym zdrowiu jest prawidłowe odżywianie. Na czym ono polega na dostarczeniu w odpowiedniej ilości, wszystkich niezbędnych dla człowieka składników odżywczych, tzn. białka, węglowodanów, składników tłuszczowych, witamin, składników mineralnych oraz błonnika. Kobiety karmiące powinny przestrzegać szczególnych zaleceń.
Jak należy odżywiać się podczas karmienia piersią?
Prawidłowy sposób odżywania się w okresie karmienia piersią zapobiega niedoborom pokarmowym u matki, wpływa na stan zdrowia dziecka oraz na prawidłowe wytwarzanie pokarmu. Posiłki powinny być tak skomponowane, aby zaspokoić zwiększone zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze. Posiłki należy jeść regularnie, najlepiej 4-5 posiłków mniejszych objętościowo.
Karmienie piersią wymaga większej ilości energii w diecie kobiety. W stosunku do okresu przed ciążą każda kobieta powinna zwiększyć kaloryczność diety o 500 kcal. W diecie występuje również większe zapotrzebowanie na m.in. białko (110 g/dzień), więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, które odgrywają dużą rolę w budowaniu tkanki mózgowej i siatkówki oka dziecka oraz wapnia (1200mg). Najlepiej przyswajalny jest wapń zawarty w produktach mlecznych. Dzienne zapotrzebowanie na wapń zaspokaja np. 5 szklanek mleka lub napojów mlecznych albo 3 szklanki mleka, 2 plasterki sera żółtego i 50 g twarożku. Główne źródło energii powinny stanowić węglowodany złożone, takie jak pieczywo, ziemniaki, kasze, ryż.
Dietę należy wzbogacić o ryby, które są źródłem pełnowartościowego białka, witaminy A, selenu, fosforu, jodu, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Nie wolno zapomnieć oczywiście o źródle witaminy C, beta-karotenu, błonnika i składników mineralnych, czyli oczywiście warzywach i owocach.
2 posiłki dziennie powinny zawierać dużą ilością żelaza: chude mięso, wędliny, ryby, żółtko jaj, produkty zbożowe (ciemne pieczywo, kasze), zielone warzywa (szpinak, brokuły, natka pietruszki), owoce (morele, winogrona).
Należy unikać owocowych napojów gazowanych, nie wolno pić alkoholu i mocnej kawy. Przenikają bowiem do mleka matki i mogą mieć niekorzystny wpływ na dziecko.
Unikać powinno się też produktów, na które dziecko może reagować wzdęciami. Najczęściej są to: czosnek, cebulę, kapustę lub czekoladę. Produkty te mogą również zmieniać smak mleka na bardziej intensywny, który dzieciom nie zawsze odpowiada. Niemowlęta mogą też reagować alergicznie na niektóre produkty jedzone przez matkę (uwaga na jajko, mleko, ryby, cytrusy, kakao, pomidory, owoce drobnopestkowe i konserwanty).
NAPOJE
Pij bez obaw:
– wodę mineralną niegazowaną,
– słabą herbatę lub bawarkę,
– herbaty owocowe i ziołowe,
– kawę bezkofeinową albo słabą, normalną,
– soki owocowo-warzywne,
– kompoty,
– jogurty naturalne, kefiry, maślanki
Unikaj: napojów gazowanych (zawierają dużo cukru a bąbelki w nich zawarte mogą powodować kolki)
MLEKO i PRZETWORY MLECZNE
Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe, sery białe (mogą wywoływać reakcje alergiczne)
OWOCE
Jedz bez obaw:
– banany,
– brzoskwinie,
– jabłka,
– maliny ,
– jeżyny,
– porzeczki,
– agrest,
– soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców
Uważaj na:
– truskawki, poziomki, cytrusy (uczulają)
– gruszki i pestkowce, np. śliwki, morele, czereśnie, wiśnie (niekiedy mogą powodować bóle brzucha i kolki)
– owoce suszone (konserwowane chemicznie)
– soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców
WARZYWA
Jedz bez obaw:
– ogórki,
– buraki,
– marchewkę,
– ziemniaki,
– kapustę pekińską
– kukurydzę,
– pietruszkę,
– koperek,
– soję,
– szpinak,
– młodą fasolkę szparagową,
– dynię,
– kabaczek,
– cukinię,
– wszystkie rodzaje sałat
Uważaj na:
– cebulę i czosnek - mogą zmieniać smak mleka; cebula powoduje wzdęcia
– kapusta, kalafior, groch, fasola, brokuły, bób - mają właściwości wzdymające i mogą powodować kolki u dziecka
– pomidory i seler - zawierają silne alergeny
– paprykę, chrzan, pory, grzyby
PIECZYWO
– jedz zwłaszcza ciemne i pełnoziarniste
Uważaj na: pieczywo z konserwantami
KASZA, RYŻ, MAKARON
– wybieraj zwłaszcza te pełnoziarniste – jedz kilka razy w tygodniu
JAJKA
– ugotowane, zarówno na miękko jak i twardo – 2-3 razy w tygodniu
Uważaj na białko – jest bardziej alergogenne niż żółtko
RYBY
– jedz najlepiej morskie (ugotowane lub pieczone) – dwa razy w tygodniu
Unikaj:
– surowych ryb, np. sushi
– konserw rybnych i ryb marynowanych
MIĘSO
Jedz bez obaw (dwa razy dziennie):
– mięso białe (drób, mięso z królika)
– chudą wieprzowinę, jagnięcinę (kilka razy w tygodniu)
– mięso grillowane lub duszone
Unikaj:
– tłustych wędlin, mięsa smażonego,
– cielęciny i wołowiny (jeśli dziecko ma skazę białkową)
SERY
– jedz ostrożnie, są ciężkostrawne
Uważaj na:
– sery pleśniowe
– pikantne sery i twarożki
– w przypadku skazy białkowej u dziecka wyeliminuj produkty mleczne, ale musisz wtedy pamiętać o przyjmowaniu preparatu wapniowego
TŁUSZCZE
Używaj bez obaw:
- masła (tylko i wyłącznie; nie stosuj żadnych substytutów),
– oliwy z oliwek oraz oleju rzepakowego (najlepiej niskoerukowego)
Unikaj:
– smalcu i oleju arachidowego
SŁODYCZE
– możesz jeść w ograniczonych ilościach
Uważaj na: miód, czekoladę, kakao, mak
ORZECHY
– uważaj zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe; zawierają silne alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe
ALKOHOL
– wódka i inne wysokoprocentowe alkohole są zabronione
– możesz sobie pozwolić na kieliszek wina czy małą szklankę piwa od czasu do czasu
PRZYPRAWY i DODATKI
Przyprawiaj bez obaw:
– świeżymi ziołami,
– koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem,
– majerankiem,
– kminkiem,
– innymi łagodnymi przyprawami ziołowymi
Uważaj na:
– barwniki, konserwanty, słodziki polepszacze oraz inne sztuczne dodatki do żywności
– paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet (mogą powodować bóle brzucha i kolki),
– majonez,
– ketchup
– sól i cukier (w dużych ilościach)
W kazdym razie probój wszystkiego dozwolonego w małych ilosciach i obserwuj dzidzie. Jeden nowy produkt dziennie mozesz wprowadzac, dzieki temu bedziesz wiedziec co zaszkodziło.
Wszedzie pisza np. ze arbuz nie szkodzi, a mojej Madzi chyba zaszkodził :(
4. Sprawy papierkowe:
- do UM zarejestrowac dziecko
- po 2 tyg. do UM po pesel
- z peselem mozna złozyc wniosek o becikowe i założyc ksiazeczke RUM, pesel potrzebny jest tez do wyboru lekarza pediatry dla dzidziusia
- jak masz dodatkowe ubezpieczenie to tez juz mozna załatwic (ja mam w pzu i peselu nie potrzebowałam)
I to chyba wsio
hej
właśnie wróciłam ze szkoły rodzenia. Uczyłam się przeć i jakoś mnie to przeraziło.... ;/
do tego pani położna powiedziała ze dzidzia jeszcze się nie wstawiła w kanał rodny więc na poród w terminie się nie zapowiada a tu zapowiadają takie upały....
i jeszcze wakacje a wraz z nimi korki na morskiej....w ciągu dnia jak by mi się zaczęła akcja porodowa to do Wejherowa z Chyloni jechałabym chyba z godzinę...
właśnie wróciłam ze szkoły rodzenia. Uczyłam się przeć i jakoś mnie to przeraziło.... ;/
do tego pani położna powiedziała ze dzidzia jeszcze się nie wstawiła w kanał rodny więc na poród w terminie się nie zapowiada a tu zapowiadają takie upały....
i jeszcze wakacje a wraz z nimi korki na morskiej....w ciągu dnia jak by mi się zaczęła akcja porodowa to do Wejherowa z Chyloni jechałabym chyba z godzinę...
baskasl ja tez przymierzam sie do porodu w wejherowie, podpytywałam juz bauaganiarke w waszym poprzednim watku...
do wejherowa słaby dojazd zwłaszcza od 15 do 18 z obłuza 50 minut...powiedz czy chodzisz na sr do wwa??? bo nas przeć nie uczyli....jesteś przekonana do ww-wa??? ja sie waham troszke jeszcze...pozdrawiam
do wejherowa słaby dojazd zwłaszcza od 15 do 18 z obłuza 50 minut...powiedz czy chodzisz na sr do wwa??? bo nas przeć nie uczyli....jesteś przekonana do ww-wa??? ja sie waham troszke jeszcze...pozdrawiam
hej, ja zastanawiam się nad W-wem a Redłowem. Jak nie będzie korków i maż będzie w domu to jedziemy do W-wa :). Byłam oglądać tamtą porodówkę i miło mnie przyjęli...
Jak jest się po terminie to można przyjechac na usg,
ktg (płatne 40 zł) aby sprawdzić czy wszystko oki z dzidzią.
Tylko w W-wie jak nie ma się objawów porodu to nie przyjmują nawet jak mija termin a znowu w Redłowie podobno już po tygodniu zostawiają na oddziale...
Parcia się uczyłam w szkole rodzenia BOBAS na Morskiej. To dość łatwe..jak sobie kładziesz rękę na dole brzucha to musisz tak na nią przeć jak byś chciała ją wypchać... :)
Jak jest się po terminie to można przyjechac na usg,
ktg (płatne 40 zł) aby sprawdzić czy wszystko oki z dzidzią.
Tylko w W-wie jak nie ma się objawów porodu to nie przyjmują nawet jak mija termin a znowu w Redłowie podobno już po tygodniu zostawiają na oddziale...
Parcia się uczyłam w szkole rodzenia BOBAS na Morskiej. To dość łatwe..jak sobie kładziesz rękę na dole brzucha to musisz tak na nią przeć jak byś chciała ją wypchać... :)
Liliuś, dobrze że masz tego lekarza...moja ostatnio nawet mnie nie zbadała tylko wyrwała kartkę z książeczki... ;/
widać naszym dzieciaczkom się nie śpieszy...
a z tym wielgaśnym brzuszkiem to Cię doskonale rozumiem...mam to samo...a niby brzuchole nie rosną już tak w 9 miesiącu.....
Jeszcze troszkę i będziemy znowu piękne i szczuplutkie :):):)
widać naszym dzieciaczkom się nie śpieszy...
a z tym wielgaśnym brzuszkiem to Cię doskonale rozumiem...mam to samo...a niby brzuchole nie rosną już tak w 9 miesiącu.....
Jeszcze troszkę i będziemy znowu piękne i szczuplutkie :):):)
Hej:)
Mamamia tez ma czekac do czwartku, takze Myszka urodzicie razem ale w czwartek niestety dopiero.
Lilus no problem jesli chodz o książkę, plosę:) Ciekawe czy skoryzstsz z jej porad:)
Ja dzis sie opalalam na dzialce u znajomej i ałć jestem spalona;>
Odstawilam dzis wapno, moze kupki sie rusza a jak nei to zapodam młodemu herbatkę humany wg zalecen dr Izy :)
Mamamia tez ma czekac do czwartku, takze Myszka urodzicie razem ale w czwartek niestety dopiero.
Lilus no problem jesli chodz o książkę, plosę:) Ciekawe czy skoryzstsz z jej porad:)
Ja dzis sie opalalam na dzialce u znajomej i ałć jestem spalona;>
Odstawilam dzis wapno, moze kupki sie rusza a jak nei to zapodam młodemu herbatkę humany wg zalecen dr Izy :)
Parcia nie trzeba się uczyć, jak przychodzą skurcze parte to prze się samo, nie idzie nad tym zapanować! W SR powinni raczej uczyć jak nie przeć jak są parte ;)
Ja musiałam 2 skurcze parte wytrzymać bez parcia, położyli mnie na boku żeby pęcherz płodowy się wyśrodkował, bo był za bardzo na prawej stronie (czy coś takiego) i cholernie trudno było wtedy nie przeć, naprawde!
Ja musiałam 2 skurcze parte wytrzymać bez parcia, położyli mnie na boku żeby pęcherz płodowy się wyśrodkował, bo był za bardzo na prawej stronie (czy coś takiego) i cholernie trudno było wtedy nie przeć, naprawde!
Łoo jeny,
To ja myślałam, że Mammamijka dziś mamą będzie już, a Ona biedna jeszcze do czwartku na patologii leży ??? Ja nie mogę !!! Biedna :-(((
W sumie to najważniejsze, że mój Maluszek zdrowy, teraz doceniam to, że mnie do domu puścili, w domu mogę jeszcze posiedzieć, ale w szpitalu chyba zwariowałabym......
masakra z tymi przepełnionymi porodówkami....
Mam znajomą, która rodziła 12 lat temu i opowiadała, że jak rodziła, to na 5 os. sali sama leżała, a teraz taki baby boom mamy .....
Wszystkie porodówki oblężone.
To ja myślałam, że Mammamijka dziś mamą będzie już, a Ona biedna jeszcze do czwartku na patologii leży ??? Ja nie mogę !!! Biedna :-(((
W sumie to najważniejsze, że mój Maluszek zdrowy, teraz doceniam to, że mnie do domu puścili, w domu mogę jeszcze posiedzieć, ale w szpitalu chyba zwariowałabym......
masakra z tymi przepełnionymi porodówkami....
Mam znajomą, która rodziła 12 lat temu i opowiadała, że jak rodziła, to na 5 os. sali sama leżała, a teraz taki baby boom mamy .....
Wszystkie porodówki oblężone.
No ja szczerze mówiąc chciałabym wcześniej urodzić, ale nie wiem, czy się uda. Tak naprawdę przeraża mnie bezproduktywne leżenie na patologii jeśli nic się nie dzieje, aby tylko czekać.
U mnie 10 dni mija w następną sobotę, a w weekend też nic się nie dzieje na porodówkach, ale cóż poradzić - trzeba czekać.
Martwi mnie trochę jedna sprawa - mój Małżon ma ważne interesy w najbliższy czwartek i piątek - zależy mu na nich. Nie chciałabym się w ten czas "wpasować" na poród, no ale jak tak wyjdzie to trudno - będziemy rodzić razem.
Korzystam z Waszych rad - koniec siedzenia i wypoczynku !
Dziś zrobiłam 2 prania i umyłam połowę szafek kuchennych dolnych.
Jutro druga połowa szafek i prasowanie dzisiejszego prania.
No jeszcze zakupy jakieś zrobię.
Trzeba działać !!!!!
U mnie 10 dni mija w następną sobotę, a w weekend też nic się nie dzieje na porodówkach, ale cóż poradzić - trzeba czekać.
Martwi mnie trochę jedna sprawa - mój Małżon ma ważne interesy w najbliższy czwartek i piątek - zależy mu na nich. Nie chciałabym się w ten czas "wpasować" na poród, no ale jak tak wyjdzie to trudno - będziemy rodzić razem.
Korzystam z Waszych rad - koniec siedzenia i wypoczynku !
Dziś zrobiłam 2 prania i umyłam połowę szafek kuchennych dolnych.
Jutro druga połowa szafek i prasowanie dzisiejszego prania.
No jeszcze zakupy jakieś zrobię.
Trzeba działać !!!!!
Na mnie nic nie działa.
Daria z tymi uszkami to chyba każdy maluszek ma indywidualnie. Moja szwagierka ma bliźniaki, jeden synek miał bardzo miękkie i zakładali mu opaskę, bo bardzo ruszał główką i się bali, że będzie miał odstające uszka, zresztą ma miękkie małżowiny do teraz a ma już prawie 3 latka, drugi miał i ma twarde.
Daria z tymi uszkami to chyba każdy maluszek ma indywidualnie. Moja szwagierka ma bliźniaki, jeden synek miał bardzo miękkie i zakładali mu opaskę, bo bardzo ruszał główką i się bali, że będzie miał odstające uszka, zresztą ma miękkie małżowiny do teraz a ma już prawie 3 latka, drugi miał i ma twarde.
Duzo osób mi własnie mówi, że Madzia jest do mnie podobna, ale ja nie widzę podobieństwa... jak dla mnie ona nie jest do nikogo podobna, ale rzęski ma długie i takie podkręcone jak tata i widać już że oczka niebieskie bedzie miała po tacie (u mnie w rodzinie wszyscy brązowe oczy mają), no i grupę krwi też ma po tacie, hehe ;)
Witam:)
jejku juz myslalam ze Mamamia juz rozpakowana! biedactwo...
Daria, Twoja Madzia to taka do całowania non-stop! a powiedz ile ona dni ma na tym zdjeciu z suwaczka? patrzy sie tak mądrze :)
Ja dzis kupilam arbuza, zobacze czy mój jest uczulony!
Czy któraś z Was ściaga mleczko laktatorem? zastanawiam sie ile średnio powinno być mililitrów. Ja wczoraj ściagałam to z 1 cycka wyszło mi tylko 50 ml, za to nastepny sciągałam po 10 min ssania przez synusia i nawet nie doszło do skali (znaczy ze wiekszosc wypija w 10 min), moze sa jakies srednie objetosci cyckow???
Wogole niestety musialam podac 3 razy sztuczne mleczko, mialam zatrucie pokarmowe, z kazdej dziury mi leciało i nie mialam juz sily....
Moj bąbel bardzo ulewa i dlatego kupilam laktator i chyba bede zagęszczać mleczko (albo podawac papke z nutritionu)
jejku juz myslalam ze Mamamia juz rozpakowana! biedactwo...
Daria, Twoja Madzia to taka do całowania non-stop! a powiedz ile ona dni ma na tym zdjeciu z suwaczka? patrzy sie tak mądrze :)
Ja dzis kupilam arbuza, zobacze czy mój jest uczulony!
Czy któraś z Was ściaga mleczko laktatorem? zastanawiam sie ile średnio powinno być mililitrów. Ja wczoraj ściagałam to z 1 cycka wyszło mi tylko 50 ml, za to nastepny sciągałam po 10 min ssania przez synusia i nawet nie doszło do skali (znaczy ze wiekszosc wypija w 10 min), moze sa jakies srednie objetosci cyckow???
Wogole niestety musialam podac 3 razy sztuczne mleczko, mialam zatrucie pokarmowe, z kazdej dziury mi leciało i nie mialam juz sily....
Moj bąbel bardzo ulewa i dlatego kupilam laktator i chyba bede zagęszczać mleczko (albo podawac papke z nutritionu)
DzieńDobry,
Dziś mój termin!
Myszko zmartwiłaś mnie informacją ,że odsyłają ze szpitali jak nic się nie dzieje. Mam czekać aż moje dziecko dobije do 6kg? Ech, tak czy siak cieszę się ,ze zobaczę dziś jak miewa się mój klopsiik, bo już zaczynam się martwić, że brakuje jej miejsca w brzuszku, a naczytałam się o tym wydalaniu smółki kiedy dziecko się nie mieści i tego się boję.
Moja strasza córa nadal gorączkuje koszmarnie, jedynie czopki dają 2 godz. ulgi. Naszczęście wiemy już ,że to angina i dostaje antybiotyk.
Dziś mój termin!
Myszko zmartwiłaś mnie informacją ,że odsyłają ze szpitali jak nic się nie dzieje. Mam czekać aż moje dziecko dobije do 6kg? Ech, tak czy siak cieszę się ,ze zobaczę dziś jak miewa się mój klopsiik, bo już zaczynam się martwić, że brakuje jej miejsca w brzuszku, a naczytałam się o tym wydalaniu smółki kiedy dziecko się nie mieści i tego się boję.
Moja strasza córa nadal gorączkuje koszmarnie, jedynie czopki dają 2 godz. ulgi. Naszczęście wiemy już ,że to angina i dostaje antybiotyk.
aniuko, dziś Twój termin jutro mój i się chyba niestety przeterminujemy :( Mam dziś w planach długi spacer połączony z wchodzeniem po schodach, oby tylko coś dał, bo dalej brak objawów przepowiadających poród ;/
Wybraliśmy się na basen wczoraj, dużo nie pływałam, ale małż mi zrobił fajne zdjęcia, tylko brzuszysko i twarz spod wody wystają :)
Wybraliśmy się na basen wczoraj, dużo nie pływałam, ale małż mi zrobił fajne zdjęcia, tylko brzuszysko i twarz spod wody wystają :)
3oko ja czasami ściągam jak mi Zosia za bardzo pogryzie to daje odpocząć cycochom i ściągam i wtedy ściągnę po 50 ml z każdej piersi ale nie zawsze niekiedy niemalże nic nie idzie ale jak przystawię Zosię to sie najada:) czytałam kiedyś że laktator (mam medela mini electric) nie jest w stanie tak pobudzać jak dziecko, więc pewnie stąd te zaburzenia w ilości mleczka
a co do ulewania to mojej Zosi bardziej się ulewa jak podaje jej mleczko butelką
a co do ulewania to mojej Zosi bardziej się ulewa jak podaje jej mleczko butelką
Mleczko odciagniete w tem pok moze stac do 24h. Wyczytalam by sprobowac swoje mleko by wiedziec jak smakuje w razie upalow mozna probowac czy nie skwasnialo. jak masz gorąco w domu to trzymaj je krocej albo wsadz do lodowki-tam moz stac do 72h.
Moj Borys cos rozpalony jest, goraczki w sumie nie ma, ciagle placze:( Juz nie mam dzis na niego siły. Lezy w łózeczku i ryczy.... przeciez nie bede go 24h na rekach nosiła:(
Czy u Was takie zostawianie plazącego dziecka zdało egz?? Czy warto?
Moj Borys cos rozpalony jest, goraczki w sumie nie ma, ciagle placze:( Juz nie mam dzis na niego siły. Lezy w łózeczku i ryczy.... przeciez nie bede go 24h na rekach nosiła:(
Czy u Was takie zostawianie plazącego dziecka zdało egz?? Czy warto?
Dziękuję za odpowiedzi Daria_982 :-) Wygląda na to, że z tą dietą dla karmiącej matki nie jest tak źle :D
Teraz mam podobny problem co Mimii, od 8 moje dziecko wisi przy cycu, a jak próbuje je położyć, bo wiem, że zasypia to się od razu budzi i energicznie szuka cycka :-/ W szpitalu w sumie miałam podobny problem, karmiłam ją tak już do około 4 w nocy i weszła położna i powiedziała, że poprostu mam cwane dziecko, które już dawno się najadło i teraz chce sobie tylko memlać sutka i poradziła mi ją oszukać, czyli włożyć jej do buzi mój mały palec do ssania. Zrobiłam tak i pomogło, ale teraz już nic nie działa, a smoczka podobno się nie zaleca na razie :-(
Teraz mam podobny problem co Mimii, od 8 moje dziecko wisi przy cycu, a jak próbuje je położyć, bo wiem, że zasypia to się od razu budzi i energicznie szuka cycka :-/ W szpitalu w sumie miałam podobny problem, karmiłam ją tak już do około 4 w nocy i weszła położna i powiedziała, że poprostu mam cwane dziecko, które już dawno się najadło i teraz chce sobie tylko memlać sutka i poradziła mi ją oszukać, czyli włożyć jej do buzi mój mały palec do ssania. Zrobiłam tak i pomogło, ale teraz już nic nie działa, a smoczka podobno się nie zaleca na razie :-(
Iza a po co mieliscie to usg ??
Ja wczoraj bylam na usg ale na bioderkach. Jest super jak to dr stwierdzil:)
Czuje sie wyrodną matką jak Borys tak placze,ale jak mu sie chce spac to tak sie broni z enawet na rekach placze wiec go odkladam go :( A jak spi to jets przy tym taki nerwowy :( moze przez ten płacz:((??
Ja wczoraj bylam na usg ale na bioderkach. Jest super jak to dr stwierdzil:)
Czuje sie wyrodną matką jak Borys tak placze,ale jak mu sie chce spac to tak sie broni z enawet na rekach placze wiec go odkladam go :( A jak spi to jets przy tym taki nerwowy :( moze przez ten płacz:((??
hejka
nam w szpitalu mówili że mleko w temp pokojowej moze stac do 12h, tez mam laktatos madela i sciagam po 10min z jednej piersi ok 50ml
powiem szczerze że jak czytam Wasze wpisy o karmieniu mam małe wyrzuty sumienia. Bo ja więcej ściągam i wtedy daję z butelki a jak już nie mam to daję sztuczne. Czasem przystawiam do cyca ale moja Martynka do dziś nie potrafi zassać i ja już wymiękam. Niestety ale nie mam tyle cierpliwości. Czuję sie czasem jak wyrodna matka. Może to jest jakieś wytłumaczenie że przy dwójce dzieciaczków mam prawo tak robić, ale ja inaczej nie potrafie.
Na dodatek dziś Martynka coś niespokojna, ciężko jej zasnąc i jeszcze kupki nie zrobiła, pewnie boli ją brzuszek. Nawet takie rzeczy cięzko mi wyczuć.
nam w szpitalu mówili że mleko w temp pokojowej moze stac do 12h, tez mam laktatos madela i sciagam po 10min z jednej piersi ok 50ml
powiem szczerze że jak czytam Wasze wpisy o karmieniu mam małe wyrzuty sumienia. Bo ja więcej ściągam i wtedy daję z butelki a jak już nie mam to daję sztuczne. Czasem przystawiam do cyca ale moja Martynka do dziś nie potrafi zassać i ja już wymiękam. Niestety ale nie mam tyle cierpliwości. Czuję sie czasem jak wyrodna matka. Może to jest jakieś wytłumaczenie że przy dwójce dzieciaczków mam prawo tak robić, ale ja inaczej nie potrafie.
Na dodatek dziś Martynka coś niespokojna, ciężko jej zasnąc i jeszcze kupki nie zrobiła, pewnie boli ją brzuszek. Nawet takie rzeczy cięzko mi wyczuć.
Grab85 a mi się wydaje że wcale nie jesteś wyrodną matką..
To zależy od każdej z nas czy chcemy karmić piersią czy butelką...a do tego sama piszesz że mała nie chce tak ssać cyca jak powinna wiec nie masz się czym przejmować.
Najważniejsze aby dzidzia była najedzona i kochana! a Ty przecież Jej to dajesz.
To zależy od każdej z nas czy chcemy karmić piersią czy butelką...a do tego sama piszesz że mała nie chce tak ssać cyca jak powinna wiec nie masz się czym przejmować.
Najważniejsze aby dzidzia była najedzona i kochana! a Ty przecież Jej to dajesz.
Stoktotka 15 mi właśnie w szpitalu w Wejherowie zalecili ten mały palec :-) Oni tam mocno stawiają "na naturę" czyli, żadnych smoczków, żadnego dokarmiania czy podawania nawet wody, glukozy, żadnych kosmetyków oprócz mydła itp. Narazie się do tego wszystkiego stosuję, ale nie wiem jak długo wytrzymam :-( Powoli zaczynam wymiękać i chyba jednak podam ten smoczek :-( Acha, dodam, że moje dziecko ma już ponad tydzień, a jeszcze ani razu nie piło z butelki (nawet mojego odciągniętogo mleka). Czy ktoś ma podobnie ? Bo może ja już przesadzam ? :-(
grab kochana nie jetses wyrodna mama. Poprostu Martynka jest leniuszek. Ja karmie z nakladkami bo Boys nei chce chwytac, nawet jak troszke zje sciagam nakladki z mysla ze zassa bez nich ale cos tTy ....leniuhowate te nasze dzieci :) Moze i Ty sprobuj nakladek :)
Moj teraz lezy w samym pampku i skarpeach bo yl taki goracy :( Plakal do tej pory a teraz wierzga i sie cieszy, moze mu bylo za goraco ?
Moj teraz lezy w samym pampku i skarpeach bo yl taki goracy :( Plakal do tej pory a teraz wierzga i sie cieszy, moze mu bylo za goraco ?
Ja też tak ubieram, a dzisiaj na dwór nawet nie założyłam nic dodatkowego bo jest tak gorąco że szok.
A mi sie dzisiaj tez wydaje ze nie jestem najlepszą mamusią, bo dopiero dzisiaj zauważyłam coś strasznego. Mała ma spore fałdki na szyi i dopiero dzisiaj zauważyłam że wśród tych fałdek jest mocno odparzona skórka i jeszcze jakiś biały nalot tam był, jak te fałdki rozchyliłam to aż sie pojawił taki nieprzyjemny, brzydki zapach! Zaraz to wszystko ładnie obczyściłam i zasypałam mączką ziemniaczaną. Kurcze, kąpiemy ją codziennie, ładnie oliwimy a te szparki pomiędzy fałdkami ominęliśmy. Dokładnie sprawdzajcie wszystkie zakamareczki.
A mi sie dzisiaj tez wydaje ze nie jestem najlepszą mamusią, bo dopiero dzisiaj zauważyłam coś strasznego. Mała ma spore fałdki na szyi i dopiero dzisiaj zauważyłam że wśród tych fałdek jest mocno odparzona skórka i jeszcze jakiś biały nalot tam był, jak te fałdki rozchyliłam to aż sie pojawił taki nieprzyjemny, brzydki zapach! Zaraz to wszystko ładnie obczyściłam i zasypałam mączką ziemniaczaną. Kurcze, kąpiemy ją codziennie, ładnie oliwimy a te szparki pomiędzy fałdkami ominęliśmy. Dokładnie sprawdzajcie wszystkie zakamareczki.
Daria radze Ci bys szybko ta maczke uunela z szyi malej, bedzie jeszcze gorzej bo maka sie zwalkuje i bardziej podrazni.Ja przedwczoraj odkrylam te zloza smrodku u mojego synka. Polecam Ci alantan w masci-on odbudowuje uszkodzona tkanke-u nas szybko zadzialal i jest git. Tak jak w pachwinkah-uwazajcie na te zakamarki,bo my juz niestety z daria odkrylysmy ze tam jest siedlisko brudu i skorka sie odparza.
grab...w domu Ryś jest w bodziaku z krótkim rękawkiem albo bez niczego tylko w pamku
a na dwór na bodziaka nałożyłam tylko spodenki co by Ryś w samej bieliźnie nie występował i to finito...jest tak gorąco że szok
pomyślcie jak byście się ugotowały Wy w tym kaftaniku i śpiochach ;)
a te fałdki to racja...trzeba sprawdzać bo tam brudki lubią sie gromadzić a ciężko je wymyć, szczególnie te na szyi :)
a na dwór na bodziaka nałożyłam tylko spodenki co by Ryś w samej bieliźnie nie występował i to finito...jest tak gorąco że szok
pomyślcie jak byście się ugotowały Wy w tym kaftaniku i śpiochach ;)
a te fałdki to racja...trzeba sprawdzać bo tam brudki lubią sie gromadzić a ciężko je wymyć, szczególnie te na szyi :)
o kurde! 50 ml z 1 piersi i w 10 min!!! ja z dwóch i po prawie godzinie mam tyle :( mam nadzieje ze to wina mojego o kant dupy laktatora ;)
Ja juz w szpitalu w drugą noc dałam smoczka - mały wisiał od 22 do 6 rano a ja oczywiscie mu dawałam cycka. Jak każdy chciał sobie possać i tyle :) Teraz tez daje bo inaczej by cały czas jadł/ssał
Ja juz w szpitalu w drugą noc dałam smoczka - mały wisiał od 22 do 6 rano a ja oczywiscie mu dawałam cycka. Jak każdy chciał sobie possać i tyle :) Teraz tez daje bo inaczej by cały czas jadł/ssał
Halo, czy są tu jeszcze jakieś dwupaki???
Myszko, miałaś rację, zbadali mnie w szpitalu, stwierdzili, że na poród się nie zanosi i wypuścili do domu. Jedyne pocieszenie to ,że mała już nie przybiera na wadze i na 4,5kg powinno się skończyć. lekarz stwierdził ,że to nawet dobrze ,że jeszcze nie rodzę, bo mam jakiś stan zapalny i dostałam jeszcze trzydniowe globulki na przeleczenie.
Więc narazie skupiam się na starszej córce ,żeby ją trochę podleczyć, bo temperatura już kolejny dzień nie schodzi poniżej 38 :(
Myszko, miałaś rację, zbadali mnie w szpitalu, stwierdzili, że na poród się nie zanosi i wypuścili do domu. Jedyne pocieszenie to ,że mała już nie przybiera na wadze i na 4,5kg powinno się skończyć. lekarz stwierdził ,że to nawet dobrze ,że jeszcze nie rodzę, bo mam jakiś stan zapalny i dostałam jeszcze trzydniowe globulki na przeleczenie.
Więc narazie skupiam się na starszej córce ,żeby ją trochę podleczyć, bo temperatura już kolejny dzień nie schodzi poniżej 38 :(
Kurka, moja Dziunia tez smoka nie lubi, od razu wypluwa, a smok jednak czasami by sie przydał, np. jak ławki nie ma zeby przysiasc albo w autobusie, albo w innej sytuacji jak cyca nie mozna wyciagnac to by sie chociaz na 15 min smoka dało. Probowałam ja nawet oszukac, ona myslała ze suta dostanie a ja jej smoka w dzioba zasadziłam, ale sie cwaniara od razu pokapowała :( na spiocha tez nie da rady :(
Moze to wina smoczka, moze kupie w innym kształcie, z innego tworzywa. Z oduczaniem faktycznie odpada wysiłek, ale moja zaczyna paluszki wkładac do buzi, a oduczyc ssania palca jest chyba trudniej.
Moze to wina smoczka, moze kupie w innym kształcie, z innego tworzywa. Z oduczaniem faktycznie odpada wysiłek, ale moja zaczyna paluszki wkładac do buzi, a oduczyc ssania palca jest chyba trudniej.
daria...dla Miśki miałam chyba z 10 różnych smoczków...jednego zassała na 5 minut i to wszystko było
ja tam nie jestem zwolennikiem smoczków ale czasem by się przydał...np w zimie jak się rozbeczy itp.
teraz mam 2 dla Maurycego i ni cholery nie chce...a myślałam ze mu zrobię dobrze bo on nawet przez sen ma taki odruch ssania i pomyślałam ,ze mógłby sobie dziumdziać tego smoka przed saśnięciem wieczorkiem a tu zero akceptacji
pomemła i wypluwa skrzywiony
ja tam nie jestem zwolennikiem smoczków ale czasem by się przydał...np w zimie jak się rozbeczy itp.
teraz mam 2 dla Maurycego i ni cholery nie chce...a myślałam ze mu zrobię dobrze bo on nawet przez sen ma taki odruch ssania i pomyślałam ,ze mógłby sobie dziumdziać tego smoka przed saśnięciem wieczorkiem a tu zero akceptacji
pomemła i wypluwa skrzywiony
mój Kacperek na pewno by się ucieszył ze smoczka bo raz mój mąż mu włożył jak płakał to się uspokoił od razu, ale kazałam mu wyciągnąć. Na razie udaje się bez niego wytrzymać.
dziś byliśmy na drugim spacerku i cały czas spały. Wysmarowałam je kremem na słoneczko i wyglądały jak mumie, he. Po drodze zjadłam naleśniki z twarogiem i od razu zaczął mnie jakoś brzuch boleć. Jak wróciłam ściągnęłam mleko ale nie dam im tego bo się boję że im też zaszkodzi.
a jak myślicie, jak się zje świadomie coś nieodpowiedniego to ile trzeba odczekać żeby w pokarmie nie było żadnych niespodzianek??
dziś byliśmy na drugim spacerku i cały czas spały. Wysmarowałam je kremem na słoneczko i wyglądały jak mumie, he. Po drodze zjadłam naleśniki z twarogiem i od razu zaczął mnie jakoś brzuch boleć. Jak wróciłam ściągnęłam mleko ale nie dam im tego bo się boję że im też zaszkodzi.
a jak myślicie, jak się zje świadomie coś nieodpowiedniego to ile trzeba odczekać żeby w pokarmie nie było żadnych niespodzianek??
Hej Dziewczynki,
dalej jestem w dwupaku. Masakra !!!!!
Nic się nie dzieje, no może odrobinę Mała mniej ruchliwa jest, ale nic poza tym.
Poszłam dziś na zakupy - łaziłam ze 2 godziny i nic. Po powrocie zrobiłam obiad, a potem poprasowałam w tym upale dwie pralki ciuchów. Teraz się wykąpałam i nadal nic.
Coś tak czuję, że podzielę los niektórych z nas i 10 dnia po terminie na porodówce wyląduję na wywołanie :-(
Z dobrych informacji to się potwierdziło, że moja najlepsza kumpelka jest w ciąży - była dziś na USG i już ma zdjęcie swojej Dzidzi - wsio jest o.k. teraz trzeba tylko "hodować" maleństwo w brzuszku - ale fajnie !!!!!
dalej jestem w dwupaku. Masakra !!!!!
Nic się nie dzieje, no może odrobinę Mała mniej ruchliwa jest, ale nic poza tym.
Poszłam dziś na zakupy - łaziłam ze 2 godziny i nic. Po powrocie zrobiłam obiad, a potem poprasowałam w tym upale dwie pralki ciuchów. Teraz się wykąpałam i nadal nic.
Coś tak czuję, że podzielę los niektórych z nas i 10 dnia po terminie na porodówce wyląduję na wywołanie :-(
Z dobrych informacji to się potwierdziło, że moja najlepsza kumpelka jest w ciąży - była dziś na USG i już ma zdjęcie swojej Dzidzi - wsio jest o.k. teraz trzeba tylko "hodować" maleństwo w brzuszku - ale fajnie !!!!!
niestety nic się nie dzieje... przecież te nasze maluszki takie uparte są, że szkoda gadać:) z tego wynika, że wszystkie jeszcze czekamy? ciekawe, która zdąży jeszcze w czerwcu?
założyliśmy się z mężem czy urodzę przed terminem czy po i chyba niestety wygram. na pocieszenie dodam, że nagrodą jest to, że mąż będzie przewijał pieluszki przez miesiąc:)))
założyliśmy się z mężem czy urodzę przed terminem czy po i chyba niestety wygram. na pocieszenie dodam, że nagrodą jest to, że mąż będzie przewijał pieluszki przez miesiąc:)))
W sumie to na liście teraz ja jestem w kolejności, bo dziś mija 6 dni po terminie i nic. No i jeszcze Mammamiia - ale ona leży w szpitalu biedaczka.
Teraz na kontrolę do szpitala idę w czwartek rano. No, a w sobotę w zasadzie będzie 10 dni po terminie i muszę się zgłosić na wywołanie.
Jakoś mnie to przeraża wszystko - dlaczego mój Maluszek nie chce wyjść???? Co się dzieje ??? .........
Teraz na kontrolę do szpitala idę w czwartek rano. No, a w sobotę w zasadzie będzie 10 dni po terminie i muszę się zgłosić na wywołanie.
Jakoś mnie to przeraża wszystko - dlaczego mój Maluszek nie chce wyjść???? Co się dzieje ??? .........
Mimii usg robilismy kompleksowe czyli bioderka, jama brzuszna i główka.
Co do fałdek i brudku to faktycznie trzeba mocno na to zwracać uwagę. szczególnie jak dzidzia jest pulpetem.
Trochę jestem podłamana, bo zanika mi pokarm :-( Pola zje z obu piersi i dalej jest głodna. domyślam się, że to wina leków. póki co walcze o mleczko ale nie wiem czy to coś da.
dobrej nocy życzę
Co do fałdek i brudku to faktycznie trzeba mocno na to zwracać uwagę. szczególnie jak dzidzia jest pulpetem.
Trochę jestem podłamana, bo zanika mi pokarm :-( Pola zje z obu piersi i dalej jest głodna. domyślam się, że to wina leków. póki co walcze o mleczko ale nie wiem czy to coś da.
dobrej nocy życzę
Hej:)
Iza myslalam,ze cos sie dzialo z Polą ale to standardowe bad. iesze sie,ze wszystko ok.
3oko ja tez zauwazylam ze czasem uleje moj Borys:( ale nie zawsze...
Dzis to mi dał tak popalić,że nie mam sił :( az plaac mi sie chce z bezsilnosci na ten jego placz.
USG czym predzej tym lepiej...
Brzuchatki Wy chcecie tematów ciazowych biedne,a my tu o dzieciaczkach :( Juz niedlugo dolaczycie do naszego tematu, juz niedlugo.
Mammamia moze jutro bedzie miala wywolywanie-bo nei wiem cyz pisala wczesniej o sr czy o czw.Dzipiala,ze uciekla z mezem ze szpitala na 2h :D To uciekinierka ;) No ale cos brzuchatce tez sie cos należy ;) I dobrze...pewnie byla na wieeeelkich lodach :)
Ide spac...
Zadna z was nie odpisala co z tym odkladaniem do lozezka i wymuszonym placzem. Czy to odkladanie przyniesie wkoncu skutek by odzwyczaic malucha od noszenia na rekach?? Dzis poprostu mistrzostwo swiata bylo...niemalze 7h z 12 na rekach przeciez to wykonczyc sie można:(
Dobranocka:*
Iza myslalam,ze cos sie dzialo z Polą ale to standardowe bad. iesze sie,ze wszystko ok.
3oko ja tez zauwazylam ze czasem uleje moj Borys:( ale nie zawsze...
Dzis to mi dał tak popalić,że nie mam sił :( az plaac mi sie chce z bezsilnosci na ten jego placz.
USG czym predzej tym lepiej...
Brzuchatki Wy chcecie tematów ciazowych biedne,a my tu o dzieciaczkach :( Juz niedlugo dolaczycie do naszego tematu, juz niedlugo.
Mammamia moze jutro bedzie miala wywolywanie-bo nei wiem cyz pisala wczesniej o sr czy o czw.Dzipiala,ze uciekla z mezem ze szpitala na 2h :D To uciekinierka ;) No ale cos brzuchatce tez sie cos należy ;) I dobrze...pewnie byla na wieeeelkich lodach :)
Ide spac...
Zadna z was nie odpisala co z tym odkladaniem do lozezka i wymuszonym placzem. Czy to odkladanie przyniesie wkoncu skutek by odzwyczaic malucha od noszenia na rekach?? Dzis poprostu mistrzostwo swiata bylo...niemalze 7h z 12 na rekach przeciez to wykonczyc sie można:(
Dobranocka:*
Mimii nie wiem czy odkładanie przyniesie jakiś skutek. Borysek jest chyba za malutki. tak mi się wydaje. nie mam pojęcia co ci doradzić.masz leżaczek?
ja mam taki http://www.allegro.pl/item1083700932_fisher_price_lezaczek_bujaczek_wibracje_2w1_0_18k.html i jak wibracje nie uspokajają młodej to ją bujam. szybko się uspokaja.
ja mam taki http://www.allegro.pl/item1083700932_fisher_price_lezaczek_bujaczek_wibracje_2w1_0_18k.html i jak wibracje nie uspokajają młodej to ją bujam. szybko się uspokaja.
hejka:)
wczoraj był chyba taki marudny dzień naszych dzieciaczków:( może faktycznie to od ciepła... Zosia wczoraj niemalże cały dzień na cycu a jak ją odkładałam to płacz:( i w ciągu dnia praktycznie nic nie spała ale wieczorem musiałam jechać na zakupy i wzięłam ją ze sobą:) Zosia była pierwszy raz w hipermarkecie:) i to nawet dwóch i Wam powiem, że jak prawdziwej kobiecie zakupy jej się podobają:) cały czas smacznie spała:)
więc jak będzie marudna to tylko zakupy nas uratują:)
a co do miejsc podatnych na odparzenia to jeszcze sprawdzajcie za uszkami
wczoraj był chyba taki marudny dzień naszych dzieciaczków:( może faktycznie to od ciepła... Zosia wczoraj niemalże cały dzień na cycu a jak ją odkładałam to płacz:( i w ciągu dnia praktycznie nic nie spała ale wieczorem musiałam jechać na zakupy i wzięłam ją ze sobą:) Zosia była pierwszy raz w hipermarkecie:) i to nawet dwóch i Wam powiem, że jak prawdziwej kobiecie zakupy jej się podobają:) cały czas smacznie spała:)
więc jak będzie marudna to tylko zakupy nas uratują:)
a co do miejsc podatnych na odparzenia to jeszcze sprawdzajcie za uszkami
Mi sie wydaje ze takie odkładanie płaczącego dziecka nic nie da, one są jeszcze za malutkie zeby stosować metody super niani ;) A dziecka do 6 m-ca życia podobno nie da się rozpieścić.
Moja Madzia też uwielbia być na rękach, ale wystarczy że ją tulę, moge leżeć albo siedzieć, ale moja mama z nią spaceruje po pokoju, też jej sie to podoba, ale boję sie że już zwykłe przytulanie przestanie jej starczać i bedzie chciała spacerować, a na to nie mam ani siły ani ochoty, a co dopiero jak bedzie ważyć 10 kg albo wiecej!
Moja Madzia też uwielbia być na rękach, ale wystarczy że ją tulę, moge leżeć albo siedzieć, ale moja mama z nią spaceruje po pokoju, też jej sie to podoba, ale boję sie że już zwykłe przytulanie przestanie jej starczać i bedzie chciała spacerować, a na to nie mam ani siły ani ochoty, a co dopiero jak bedzie ważyć 10 kg albo wiecej!
eee..dzieci wyrastają z tego noszenia ;)
MIśkę też nosiłam a teraz na ręce chce tylko jak się zmęczy
dziewczyny...a moze po prostu dzieciaczki tak często i dużo jedzą bo jest po prostu ciepło i chce im się pić :)
Rysio też wczoraj nie wytrzymał 2 godzin na spacerze...musiałam wyciągać cyca...podejrzewam że po prostu chciało mu się pić tak jak nam w 30 stopniach w cieniu
ja daję cyca tak czesto jak on chce i nie bawię się w żadne laktatory i inne badziewia
usg bioderek my mieliśmy w szpitalu a kontrola ma być po 6 tyg. - z Miśką też tak miałam tylko że ona miała na granicy normy prawe bioderko i byliśmy pod stałą kontrolą ortopedy
mimii...a lezaczek polecam...może ta wibracja nic nie daje ale możesz sobie usiąść spokojnie na kanapie i nogą bujać małego :) no a poza tym w leżaczku dzidzia nie leży na płasko więc moze sobie podziwiać krajobrazy
MIśkę też nosiłam a teraz na ręce chce tylko jak się zmęczy
dziewczyny...a moze po prostu dzieciaczki tak często i dużo jedzą bo jest po prostu ciepło i chce im się pić :)
Rysio też wczoraj nie wytrzymał 2 godzin na spacerze...musiałam wyciągać cyca...podejrzewam że po prostu chciało mu się pić tak jak nam w 30 stopniach w cieniu
ja daję cyca tak czesto jak on chce i nie bawię się w żadne laktatory i inne badziewia
usg bioderek my mieliśmy w szpitalu a kontrola ma być po 6 tyg. - z Miśką też tak miałam tylko że ona miała na granicy normy prawe bioderko i byliśmy pod stałą kontrolą ortopedy
mimii...a lezaczek polecam...może ta wibracja nic nie daje ale możesz sobie usiąść spokojnie na kanapie i nogą bujać małego :) no a poza tym w leżaczku dzidzia nie leży na płasko więc moze sobie podziwiać krajobrazy
Dziś mój termin... ale o porodzie oczywiście mogę sobie pomarzyć.
A dla Tych które nie chodziły do szkoły rodzenia tu jest jakaś internetowa http://szkola-rodzenia.pieluszki.pl/
A dla Tych które nie chodziły do szkoły rodzenia tu jest jakaś internetowa http://szkola-rodzenia.pieluszki.pl/
No to czekamy na dalsze wieści od Mammamii :)
Bylismy u lekarza. To charczenie to niedojrzała tchawica i z czasem to przejdzie.
Mam całą liste szczepionek i już wiem co i jak.
Są szczepionki obowiązkowe, bezpłatne, ale jak sie chce żeby zamiast kilku wkłuć było tylko jedno to wybiera się opcje:
5 w 1 i to kosztuje 120 zł razy 3 (bo na szczepienie przychodzi sie 3 razy)
albo 6 w 1 i to kosztuje 200 zł razy 3 - opcja z zółtaczką
Rotawirusy:
2 razy po 320 zł lub 3 razy po 210 zł
szczepionka doustna do 12 tyg. życia
Pneumokoki:
3 razy po 270 zł lub 3 razy po 240 zł
Kurka, cholernie to wszystko drogie! Nie wiem co zrobić...
Bylismy u lekarza. To charczenie to niedojrzała tchawica i z czasem to przejdzie.
Mam całą liste szczepionek i już wiem co i jak.
Są szczepionki obowiązkowe, bezpłatne, ale jak sie chce żeby zamiast kilku wkłuć było tylko jedno to wybiera się opcje:
5 w 1 i to kosztuje 120 zł razy 3 (bo na szczepienie przychodzi sie 3 razy)
albo 6 w 1 i to kosztuje 200 zł razy 3 - opcja z zółtaczką
Rotawirusy:
2 razy po 320 zł lub 3 razy po 210 zł
szczepionka doustna do 12 tyg. życia
Pneumokoki:
3 razy po 270 zł lub 3 razy po 240 zł
Kurka, cholernie to wszystko drogie! Nie wiem co zrobić...
Daria pisalas z emasz ta ksiazke,zajrzyj do rozdz 7 chyba dot. spania. Dziecko daje nam komunikaty np. ziewanie, drapanie sie po policzku czy trzenie oczka. Moj sie zadrapal i zaziewal :D wiec odlozylamgo do wyrka, pomarudzil troszke,pogaworzyl ale nie plakal... i sobie lezal i lezal az wkoncu zamknal slepka. Teraz co jakis czas tez pogaworzy sobie,ale nie ide do neigo, dopiero pojde jak bedzie prawdziwy placz:) A jakby plakal to podejde wsadze smoka-choc pewnie wypluje poklepie go po dupce az sie uspokoi ...a jaakby byl strzany placz to wezme na raczki uspokoje i odkladam znow, mowiac ze idzie do swojego wyka by odpoczac i kiedy wstanie bedzie wypoczety i usmiechniety :) Zajrzyj do tej ksiazeczki kochana:)
Oby mi sie udalo :)
Oby mi sie udalo :)
Hej,
melduję się wciąż w dwupaku :-(
Dziś mimo upału poszłam na halę w Gdańsku - kupiłam warzywa i owoce. Dobrze, że zaszło słońce, bo chyba nie zdołałabym wrócić w tym upale do domu.
Ale fajnie, że sie coś zaczęło dziać u Mammamijki !!!
Z pewnością zdąży i dołączy do czerwcowych Mamusiek. Mi się to już nie uda, bo do końca czerwca zostało tylko 9,5 godz. a na razie cisza w eterze. Trochę mnie tylko bolał dziś brzuch ale mi przeszło.
Będę niestety lipcowa, tak jak kilka z nas na liście jeszcze z brzuszkami.
Już nawet się nie boję - chcę mieć po prostu poród za sobą Mloda prze cycku i tyle.
Pani w piekarni mnie pocieszała, że przenosiła 2 lata temu ciąże o 14 dni i jej wymuszali też poród, ale wszystko skończyło się bardzo dobrze i ma ślicznego synka.
Głupio mi już z domu wychodzić, bo nawet sąsiedzi tak dziwnie na mnie patrzą jakoś, jakby w myślach zadawali pytanie "A Pani to jeszcze w ciąży ????" ..... A może tylko mi się wydaje, że tak jest....... sama już nie wiem.
Uffff, ale gorąco idę pod prysznic.
melduję się wciąż w dwupaku :-(
Dziś mimo upału poszłam na halę w Gdańsku - kupiłam warzywa i owoce. Dobrze, że zaszło słońce, bo chyba nie zdołałabym wrócić w tym upale do domu.
Ale fajnie, że sie coś zaczęło dziać u Mammamijki !!!
Z pewnością zdąży i dołączy do czerwcowych Mamusiek. Mi się to już nie uda, bo do końca czerwca zostało tylko 9,5 godz. a na razie cisza w eterze. Trochę mnie tylko bolał dziś brzuch ale mi przeszło.
Będę niestety lipcowa, tak jak kilka z nas na liście jeszcze z brzuszkami.
Już nawet się nie boję - chcę mieć po prostu poród za sobą Mloda prze cycku i tyle.
Pani w piekarni mnie pocieszała, że przenosiła 2 lata temu ciąże o 14 dni i jej wymuszali też poród, ale wszystko skończyło się bardzo dobrze i ma ślicznego synka.
Głupio mi już z domu wychodzić, bo nawet sąsiedzi tak dziwnie na mnie patrzą jakoś, jakby w myślach zadawali pytanie "A Pani to jeszcze w ciąży ????" ..... A może tylko mi się wydaje, że tak jest....... sama już nie wiem.
Uffff, ale gorąco idę pod prysznic.
Mam pytanie do 2paków..
czy Wy chodzicie na ktg? mi moja lekarz nic nie powiedziała tylko tyle że mam do niej przyjść za tydzień...a dziś mija termin więc zastanawiam się czy nie jechać jutro czy w piątek na ktg do szpitala...
to na prawdę zaczyna być dołujące jak znajomi mówią teksty "nie urodziłaś jeszcze? odpoczywaj bo później nie bedziesz mogła..."
a przecież ja czuję się jak wielki słoń i jakoś wypoczynek mi nie sprawia już przyjemności bo człowiek myśli o dzidzi czy wszystko oki z nią i kiedy w końcu zacznie się ta akcja porodowa...
Jolla a miałyśmy dziś rodzić...
czy Wy chodzicie na ktg? mi moja lekarz nic nie powiedziała tylko tyle że mam do niej przyjść za tydzień...a dziś mija termin więc zastanawiam się czy nie jechać jutro czy w piątek na ktg do szpitala...
to na prawdę zaczyna być dołujące jak znajomi mówią teksty "nie urodziłaś jeszcze? odpoczywaj bo później nie bedziesz mogła..."
a przecież ja czuję się jak wielki słoń i jakoś wypoczynek mi nie sprawia już przyjemności bo człowiek myśli o dzidzi czy wszystko oki z nią i kiedy w końcu zacznie się ta akcja porodowa...
Jolla a miałyśmy dziś rodzić...
pisze jeszcze z jedna dziewczyn z gór która ma termin na dzisiaj i tez ja odesłali ...ma się wstawić 6go na wywołanie..
coś te nasze dzieciaczki wiedzą że tu upał i bez sensu się męczyć w szpitalu w taki skwar.
ja wczoraj pokonałam dluuggasny odcinek brzegiem morza i to też nic nie dało...
to czekamy dalej ...
chociaż troche wiaterek zaczął wiać i jest przyjemnie.
hehe jeszce 5 h mamy aby urodzić w terminie...
coś te nasze dzieciaczki wiedzą że tu upał i bez sensu się męczyć w szpitalu w taki skwar.
ja wczoraj pokonałam dluuggasny odcinek brzegiem morza i to też nic nie dało...
to czekamy dalej ...
chociaż troche wiaterek zaczął wiać i jest przyjemnie.
hehe jeszce 5 h mamy aby urodzić w terminie...
Mi lekarz kazał iść do szpitala na KTG dzień po terminie, żeby sprawdzić czy wszystko ok. Czyli byłam w poniedziałek i jak to określił mój gin KTG podręcznikowe. Więcej nie musiałam iść, powiedział, że gdybym czuła słabiej ruchy, albo gdyby coś mnie niepokoiło to wtedy mam iść. Ale u mnie wszystko po staremu i jutro jadę do szpitala na wywoływanie porodu.
Liluś to trzymamy kciuki za Ciebie aby dzidzia już smacznie sobie z Tobą spała na łóżku :)
Chyba będę dziś oglądać debatę K&K to może urodzę hehe
:)
właśnie mi koleżanka przysłała jak przyspieszyć poród....
http://www.joemonster.org/filmy/15429/Jak_przyspieszyc_porod_
:)
Chyba będę dziś oglądać debatę K&K to może urodzę hehe
:)
właśnie mi koleżanka przysłała jak przyspieszyć poród....
http://www.joemonster.org/filmy/15429/Jak_przyspieszyc_porod_
:)
jeśli chodzi o ktg:
na swoim pierwszym ktg byłam dwa dni po terminie i wszystko wyszło b. dobrze i skurcze b. słabe. Kazali mi przyjść 3 dni później - poszłam i znowu ktg b. dobre i mnie odesłali do domu.
Dziś jestem tydzień po terminie. Nic się nie dzieje. Planowałam pójść w czwartek, czyli jutro tj. 8 dni po terminie, ale pójdę w piątek, o ile nic niepokojącego się nie będzie działo i nie urodzę.
Ostatnio jak byłam, była też laska 7 dni po terminie i miała skurcze, ale słabe i ją odesłali jeszcze do domu.
Zobaczymy, czy mnie już w szpitalu zatrzymają w piątek 9 dni po terminie.
Wolałabym żeby mi już wywoływali w pt. niż miałabym leżeć bez sensu w szpitalu na weekend i nic nie miałoby się wydarzyć.
Zatem nie panikujcie - jeszcze jest czas - może w 2-3 dni po terminie samo się u was Maleństwo urodzi.
na swoim pierwszym ktg byłam dwa dni po terminie i wszystko wyszło b. dobrze i skurcze b. słabe. Kazali mi przyjść 3 dni później - poszłam i znowu ktg b. dobre i mnie odesłali do domu.
Dziś jestem tydzień po terminie. Nic się nie dzieje. Planowałam pójść w czwartek, czyli jutro tj. 8 dni po terminie, ale pójdę w piątek, o ile nic niepokojącego się nie będzie działo i nie urodzę.
Ostatnio jak byłam, była też laska 7 dni po terminie i miała skurcze, ale słabe i ją odesłali jeszcze do domu.
Zobaczymy, czy mnie już w szpitalu zatrzymają w piątek 9 dni po terminie.
Wolałabym żeby mi już wywoływali w pt. niż miałabym leżeć bez sensu w szpitalu na weekend i nic nie miałoby się wydarzyć.
Zatem nie panikujcie - jeszcze jest czas - może w 2-3 dni po terminie samo się u was Maleństwo urodzi.
Grab kochana,
nie załamuj się, masz prawo do takich gorszych chwil przy dwójce Maluszków, to normalne i wydaje mi się, że i tak fantastycznie sobie radzisz.
Kiedyś myślałam, że bliźnięta to tylko odrobinkę więcej pracy, przy dwójce dzieci na raz za - jak to się mówi - jednym zamachem.
Teraz natomiast szczerze podziwiam Mamy bliźniąt, bo to naprawdę duże wyzwanie. Jesteś super Mamą i świetnie dasz radę, a chwile słabości ma każda Mama, mając jednego Maluszka, a Ty masz przecież fantastyczną dwójeczkę :-))))
nie załamuj się, masz prawo do takich gorszych chwil przy dwójce Maluszków, to normalne i wydaje mi się, że i tak fantastycznie sobie radzisz.
Kiedyś myślałam, że bliźnięta to tylko odrobinkę więcej pracy, przy dwójce dzieci na raz za - jak to się mówi - jednym zamachem.
Teraz natomiast szczerze podziwiam Mamy bliźniąt, bo to naprawdę duże wyzwanie. Jesteś super Mamą i świetnie dasz radę, a chwile słabości ma każda Mama, mając jednego Maluszka, a Ty masz przecież fantastyczną dwójeczkę :-))))
Hej :)
Mammamijka neistety nie urodziła. O 11 odeszły jej wody, wywolywali jej porod. Po 2 oksy miala skurcze bardzo silne ale niestety szyjka sie nie skracala i odeslali ja na patologie. Pisała,ze jest wykonczona i smutna:( Tez mi sie smutno robi jak czytam te jej smutne sms-ki :( Pisala tez ze juz nigdy nie zgodzilaby sie na wywolywanie porodu, ze ten porod-znazy te skurcze-byly barziej bolesne niz porod z tosią poprzez tą oksy... Domyslam się, bo ja tez cierialam po oksy :( Mogla cierpie ale moglby byc dzis szczesliwy finał :( Zobaczymy co jutro przyniesie dzien...
Myszko trzymam za Ciebie jutro kciukasy. Bedzie wszystko ok, NAPEWNO :)
Mammamijka zastanawiala sie czy jej nie wyrzucimy z wątku bo bedzie juz lipcówką- odp że nie, bo mnie tez byscie musialy wykurzyc bo ja majówka;) ale sie nie dam :P:P:P
Moj maly dzis zlote dziecko, Tracy Hogg miala racje, trzeba poznac swoje dziecko. Dzis na rekach byl tylko w sumie moze ok 1h na 12h. Gdzi epoprzednio byl caly dzien z przerwa na mala drzemke i na spacer jesli bylam... Normalnie szok....
Mammamijka neistety nie urodziła. O 11 odeszły jej wody, wywolywali jej porod. Po 2 oksy miala skurcze bardzo silne ale niestety szyjka sie nie skracala i odeslali ja na patologie. Pisała,ze jest wykonczona i smutna:( Tez mi sie smutno robi jak czytam te jej smutne sms-ki :( Pisala tez ze juz nigdy nie zgodzilaby sie na wywolywanie porodu, ze ten porod-znazy te skurcze-byly barziej bolesne niz porod z tosią poprzez tą oksy... Domyslam się, bo ja tez cierialam po oksy :( Mogla cierpie ale moglby byc dzis szczesliwy finał :( Zobaczymy co jutro przyniesie dzien...
Myszko trzymam za Ciebie jutro kciukasy. Bedzie wszystko ok, NAPEWNO :)
Mammamijka zastanawiala sie czy jej nie wyrzucimy z wątku bo bedzie juz lipcówką- odp że nie, bo mnie tez byscie musialy wykurzyc bo ja majówka;) ale sie nie dam :P:P:P
Moj maly dzis zlote dziecko, Tracy Hogg miala racje, trzeba poznac swoje dziecko. Dzis na rekach byl tylko w sumie moze ok 1h na 12h. Gdzi epoprzednio byl caly dzien z przerwa na mala drzemke i na spacer jesli bylam... Normalnie szok....
Liluś,
trzymam kciuki jutro za Was.
Mimii,
ja idę w piątek, a nie jutro i też nie wiem, czy w pt. będą mi wywoływać - oby nie i żeby się samo rozkręciło tak bym chciała.......
Dalej czekamy, ale to wszystko jest smutne jakieś i dołujące to czekanie na Maluszki nasze.
Mamamijka biedaczka :-((((
Ja to w ogóle nie wiedziałam, że dziecko może bez wód zostać w środku ???? Myślałam, że jak się nie udaje urodzić, to robią CC.
trzymam kciuki jutro za Was.
Mimii,
ja idę w piątek, a nie jutro i też nie wiem, czy w pt. będą mi wywoływać - oby nie i żeby się samo rozkręciło tak bym chciała.......
Dalej czekamy, ale to wszystko jest smutne jakieś i dołujące to czekanie na Maluszki nasze.
Mamamijka biedaczka :-((((
Ja to w ogóle nie wiedziałam, że dziecko może bez wód zostać w środku ???? Myślałam, że jak się nie udaje urodzić, to robią CC.
No właśnie też tak myślałam, że dziecko nie może być bez wód, ale może się nie znam. Ja jakaś płaczliwa się zrobiłam od tego oczekiwania po terminie, a mi minęły dopiero 3 dni. Jutro będzie czwarty, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i lekarza i będę miała malutką już przy sobie. Napiszę co i jak do okruszka, bo tylko do niej mam numer tel. Jakoś spokojnie dzisiaj na forum.
Liluś, powodzenia! do którego szpitala się wybierasz?
też miałam nadzieję, że Mammamia już po porodzie, a tu nic. straszne to czekanie. ale bobas jak się urodzi (pewnie już jutro) na pewno jej to wynagrodzi.
ja od kilku dni studiuję literaturę - w oczekiwaniu na twoje dziecko i pierwszy rok życia dziecka i wpadam w panikę, że nie wiem jak karmić, kąpać, przewijać itp... :(
też miałam nadzieję, że Mammamia już po porodzie, a tu nic. straszne to czekanie. ale bobas jak się urodzi (pewnie już jutro) na pewno jej to wynagrodzi.
ja od kilku dni studiuję literaturę - w oczekiwaniu na twoje dziecko i pierwszy rok życia dziecka i wpadam w panikę, że nie wiem jak karmić, kąpać, przewijać itp... :(
Dziewczyny, ta oksytocyna wcale nie jest taka straszna. Np. dzieki niej zamiast sie meczyc i rodzic dziecko w 5-6 skurczach mozna to zrobic w 2-3 skurczach. Albo tak jak jedna rozpakowana tu pisała (nie pamietam kto) ze po oksytocynie tak gwałtownie i nagle akcja porodowa posunęła sie do przodu, że ominał ja kryzys 7 cm, a to naprawde wielkie szczescie bo ten kryzys jest naprawde straszny! Także nie ma co sie zamartwiać. Mi tez po oksy lepiej sie parło. Wczesniej wydawało mi sie ze pre, a nic nie wychodzi, nic sie nie rusza, a jak podłaczyli oksy to 1 skurcz wystarczył zeby Madzie wypchnąć. To wszystko zależy od organizmu i reakcji, przecież nie podłaczają tego tylko po to zeby zrobic nam krzywde.
A tak w ogóle to mozemy zmienic nazwe na majowo-czerwcowo-lipcowe mamusie ;)
A tak w ogóle to mozemy zmienic nazwe na majowo-czerwcowo-lipcowe mamusie ;)
Hej :)
nie chcialam Was straszyc, poprostu napisalam jakie doznania ma mammamijka i wlasciwie moglam tego nei robic Nie chodzilo mi by Was zniechciac i straszyc :(Przepraszam...
Narazie nic neipisala Mamamijka. Ale jak tylko da znac to napisze.
Daria polecam ci ten rozdzial o snie i o łatwym planie dzialania - gneralnie chodzi o to by ustalic harmonogram dziecku by wiedzialo co po czym jest.
Moj mały czoraj naprawde super, zobaczymy jak dzis. W nocy mial gazy wiec sie nie wyspal a ja razem z nim. dalam mu czopek moze cos sie polepszy.
nie chcialam Was straszyc, poprostu napisalam jakie doznania ma mammamijka i wlasciwie moglam tego nei robic Nie chodzilo mi by Was zniechciac i straszyc :(Przepraszam...
Narazie nic neipisala Mamamijka. Ale jak tylko da znac to napisze.
Daria polecam ci ten rozdzial o snie i o łatwym planie dzialania - gneralnie chodzi o to by ustalic harmonogram dziecku by wiedzialo co po czym jest.
Moj mały czoraj naprawde super, zobaczymy jak dzis. W nocy mial gazy wiec sie nie wyspal a ja razem z nim. dalam mu czopek moze cos sie polepszy.
Niespodzianka. Jestem spowrotem :( Szyjka moja ma 1,5 cm jeszcze zero skurczy i rozwarcia. Nie mógł mi mój lekarz wywołać dzisiaj porodu bo ma nieplanowane dwie cesarki, a jest tylko do 12. Innego lekarza nie chce. Mam chodzić teraz codziennie na KTG w niedziele po południu na oddział i w poniedziałek od rana będzie działał. Ma dyżur. Chyba ja jednak będę ostatnią mamusią :( Może coś samo zacznie się dziać. Wykańczające jest to czekanie.
Lilus nie smuć sie, widac tak musi byc... Uparte te wasze dzieciaczki-z reszta moj tez nie byl jakis podatny ;> Tez uparciuch- 11 dni po terminie- o zgrozo !!!!!
Bedziemy ciagnac ten watek do tej pory az wszystkie sie rozpakujecie- co Wy na to??
Tylko nie piszcie ze bedzie 1200000tys wpisów;> Optymizmu i wiary we wlasne dzieciaczki, ze nie beda wam juz dlugo robic pod górke ;) i się wkoncu urodzą:)
Bedziemy ciagnac ten watek do tej pory az wszystkie sie rozpakujecie- co Wy na to??
Tylko nie piszcie ze bedzie 1200000tys wpisów;> Optymizmu i wiary we wlasne dzieciaczki, ze nie beda wam juz dlugo robic pod górke ;) i się wkoncu urodzą:)
Dziendoberek :)
meldujemy sie w 2 paku :)
Mam taki wielki brzuch że dziś w nocy z jednego na drugi bok przekładam się minute hehe
Tak sobie myślę że nie miałabym takiego dołka gdyby ludziska nie dzownili, pisali do mnie czy już urodziłam...wiem że chcą dobrze, że też czekają ale już tak te pytanie męczą...nio ale cóż..trzeba być silnym a nie "mniętkim" ;)
Dobrze że dostałam zwolnienie od gin. na 41 tydzień ciąży. Widać że to zależy od człowieka czy da czy nie da L4...
meldujemy sie w 2 paku :)
Mam taki wielki brzuch że dziś w nocy z jednego na drugi bok przekładam się minute hehe
Tak sobie myślę że nie miałabym takiego dołka gdyby ludziska nie dzownili, pisali do mnie czy już urodziłam...wiem że chcą dobrze, że też czekają ale już tak te pytanie męczą...nio ale cóż..trzeba być silnym a nie "mniętkim" ;)
Dobrze że dostałam zwolnienie od gin. na 41 tydzień ciąży. Widać że to zależy od człowieka czy da czy nie da L4...
hejka
na Was zawsze mozna liczyc, same wiecie jak te hormony potrafia buzowac.
a my dzis idziemy na pierwsza wizyte do lekarza. moja Martynka dostała jakiejs wysypki i znowu miala problemy z spaniem a teraz nawet jak przysnie i ja poloze to od razu placze a na rekach spi. biedactwo sie meczy. a u nas w pokoju chyba z 30stopni i sie dusimy wszyscy.
na Was zawsze mozna liczyc, same wiecie jak te hormony potrafia buzowac.
a my dzis idziemy na pierwsza wizyte do lekarza. moja Martynka dostała jakiejs wysypki i znowu miala problemy z spaniem a teraz nawet jak przysnie i ja poloze to od razu placze a na rekach spi. biedactwo sie meczy. a u nas w pokoju chyba z 30stopni i sie dusimy wszyscy.
Mimii będzie na pewno 1200000tys wpisów zanim urodzimy, więc pewnie nie da się tego wątku ciągnąć do końca... ja mam dopiero 1 dzień po terminie, a że może być aż 14 to na pewno jeszcze trochę potrwa... Chociaż właściwie ja swój poród planuję na jutro :) Dziś wybieram się na energiczny spacer, mam nadzieję, że w adidasach nogi mi się nie ugotują, ale myślę, że taka wyprawa szybciej mi pomoże niż powolne spacerowanie po plaży.
Wczoraj już zaczęły się do mnie sms-y i zaczepki na gg w sprawie porodu, czy to może już, masakra jakaś.
Chyba jeszcze mam za mały brzuch, bo na poczcie nikt mnie nie chciał przepuścić w kolejce, pewnie i tak bym nie skorzystała, ale nawet dla zasady nikt nie zaproponował. Nawet mnie to śmieszyło, bo gdy wchodzi ktoś na pocztę, to ludzie zwracają głowy w kierunku drzwi, po czym jak zobaczą ciężarną, głowy im się momentalnie skręcają w drugą stronę i już nie odwracają, dopóki ich sprawa nie jest załatwiona, hehe. Za to jak wnosiłam pod górę rowerek córki, to jakiś młody chłopaczek 13-14 lat chciał mi pomóc, oczywiście podziękowałam, bo chciałam się zmęczyć, żeby mi się coś przyspieszyło z porodem :)
Liluś, może do niedzieli urodzisz sama z siebie i nie będzie trzeba wywoływać porodu.
Wczoraj już zaczęły się do mnie sms-y i zaczepki na gg w sprawie porodu, czy to może już, masakra jakaś.
Chyba jeszcze mam za mały brzuch, bo na poczcie nikt mnie nie chciał przepuścić w kolejce, pewnie i tak bym nie skorzystała, ale nawet dla zasady nikt nie zaproponował. Nawet mnie to śmieszyło, bo gdy wchodzi ktoś na pocztę, to ludzie zwracają głowy w kierunku drzwi, po czym jak zobaczą ciężarną, głowy im się momentalnie skręcają w drugą stronę i już nie odwracają, dopóki ich sprawa nie jest załatwiona, hehe. Za to jak wnosiłam pod górę rowerek córki, to jakiś młody chłopaczek 13-14 lat chciał mi pomóc, oczywiście podziękowałam, bo chciałam się zmęczyć, żeby mi się coś przyspieszyło z porodem :)
Liluś, może do niedzieli urodzisz sama z siebie i nie będzie trzeba wywoływać porodu.
Mimii, ale sie zaczytałam w tej książce! Jestem już chyba w połowie!
I już wiem w czym tkwi mój problem!
Otóż: nie potrafię rozróżnić płaczu głodowego od zmęczonego, nie mam planu dnia, a dzidzia nie ma swojego miejsca do spania. Tzn. ma swoje łóżeczko i kołyskę, ale śpi tam gdzie jestem ja - bo do tej pory myślałam że ona potrzebuje bliskości, a ona po prostu potrzebuje swojego miejsca do spania, do tej pory tym miejscem byłam po prostu ja (bo leżałam z nia na kanapie, na fotelu, w łóżku i w różnych innych miejscach) i wobec tego jedyną rzeczą która kojarzyła jej się spaniem to byłam ja. Wydawało mi się że takie dziecko słabo ogarnia co sie naokoło dzieje, ależ ja się myliłam. Beka!
Dziewczyny, zachęcam do lektury :)))
I już wiem w czym tkwi mój problem!
Otóż: nie potrafię rozróżnić płaczu głodowego od zmęczonego, nie mam planu dnia, a dzidzia nie ma swojego miejsca do spania. Tzn. ma swoje łóżeczko i kołyskę, ale śpi tam gdzie jestem ja - bo do tej pory myślałam że ona potrzebuje bliskości, a ona po prostu potrzebuje swojego miejsca do spania, do tej pory tym miejscem byłam po prostu ja (bo leżałam z nia na kanapie, na fotelu, w łóżku i w różnych innych miejscach) i wobec tego jedyną rzeczą która kojarzyła jej się spaniem to byłam ja. Wydawało mi się że takie dziecko słabo ogarnia co sie naokoło dzieje, ależ ja się myliłam. Beka!
Dziewczyny, zachęcam do lektury :)))
hej dziewczęta,
ja mam czas żeby Wam tylko donieść o kolejnym rozpakowaniu :) Aniuko urodziła!
Cytuję: "Hej tu aniuko donoszę że wczoraj urodziłam Alicję o wadze 4100 i 57cm, czujemy sie ok i pozdrawiamy".
Sorki za moją nieobecność ale mam tak absorbującą dzidzię że nie mam na razie czasu na forum :( Mała cały czas chce być przy cycu... Udało nam się i karmimy się tylko piersią :D Nawał minął, ale przez to że wisi właściwie cały dzień na cycu i nie śpi to mleko nie nadąża z produkcją i boję się że się nie najada... w piątek idziemy się zważyć... heh...
Ps czy Was tez bolało jakby spojenie łonowe albo pęcherz moczowy po porodzie? Bo mnie bolą te okolice i nie wiem co jest grane, bo z kroczem jest ok.... heh...
Buziaki Kochane :*
ja mam czas żeby Wam tylko donieść o kolejnym rozpakowaniu :) Aniuko urodziła!
Cytuję: "Hej tu aniuko donoszę że wczoraj urodziłam Alicję o wadze 4100 i 57cm, czujemy sie ok i pozdrawiamy".
Sorki za moją nieobecność ale mam tak absorbującą dzidzię że nie mam na razie czasu na forum :( Mała cały czas chce być przy cycu... Udało nam się i karmimy się tylko piersią :D Nawał minął, ale przez to że wisi właściwie cały dzień na cycu i nie śpi to mleko nie nadąża z produkcją i boję się że się nie najada... w piątek idziemy się zważyć... heh...
Ps czy Was tez bolało jakby spojenie łonowe albo pęcherz moczowy po porodzie? Bo mnie bolą te okolice i nie wiem co jest grane, bo z kroczem jest ok.... heh...
Buziaki Kochane :*
Melduję się dziś! Obudziłam się nad ranem i zaczęlam się wsłuchiwać w brzuch czy nie mam przypadkiem skurczu, ale nic się nie działo, ofkors:)
Liluś, to pokulasz się jeszcze kilka dni z nami. Szkoda, bo już tak się nastawiałaś...
Daria, chyba zacznę czytać tę książkę, skoro tak zachwalasz.
Życzę wszystkim dnia pełnego porodów i kupek, ale bez kolek! :)
Liluś, to pokulasz się jeszcze kilka dni z nami. Szkoda, bo już tak się nastawiałaś...
Daria, chyba zacznę czytać tę książkę, skoro tak zachwalasz.
Życzę wszystkim dnia pełnego porodów i kupek, ale bez kolek! :)
No psychicznie byłam nastawiona na poród, ale też chcę mieć mojego lekarza przy porodzie bo jest super, a innego konowała nie potrzebuję. Także dotrzymam wam jeszcze kilka dni towarzystwa, ale mam nadzieję, że mnie nie wyprzedzicie :)
Aniuko gratulacje sporej córeczki. A wczoraj sobie o niej myślałam.
Aniuko gratulacje sporej córeczki. A wczoraj sobie o niej myślałam.
Hej Dziewczyny. My w trakcie remontu i przeprowadzki. Malutki grzeczny jak aniołek. Byliśmy dzisiaj na pierwszym szczepieniu, dostał jeden w rączkę i 2 w nóżki... Dzielny był. Zaskoczyłam się dzisiaj miło moją znienawidzoną lekarką... Otóż ona sama od siebie mi dzisiaj załatwiła te szczepionki na pneumokoki ZA DARMO!!! Bo przeczytała wypis małego ze szpitala( był w karcie) i powiedziała że lepiej dmuchać na zimne i że juz dosc sie nacierpial i ze zakwalifikuje go na nfz:)))) Kurczę nie wiedziałam że dają coś za darmo z nfz w tych czasach.
Dzisiaj otworzyli nowego rossmana w wejherowie właśnie wróciłam z pełną siatą probek rozdaja za darmo. Fajne rzeczy są. Może któraś mieszka w wejherowie to idzcie tylko dzisiaj to mają.
jeszcze tylko parę dzieciątek przyjdzie na świat (życzę by jak najszybciej) i będzie wątek typowo o maluszkach:) Trzymajcie się:*
Dzisiaj otworzyli nowego rossmana w wejherowie właśnie wróciłam z pełną siatą probek rozdaja za darmo. Fajne rzeczy są. Może któraś mieszka w wejherowie to idzcie tylko dzisiaj to mają.
jeszcze tylko parę dzieciątek przyjdzie na świat (życzę by jak najszybciej) i będzie wątek typowo o maluszkach:) Trzymajcie się:*
Gratulacje dla Aniuko !!!
Ale duża Córeczka !!!
Ja nadal melduję się w dwupaku.
Poziom mojej depresji jest dość wysoki :-(
Dziś postanowiłam przestać odbierać telefony "obce" - odbieram tylko od rodzinki i najbliższych przyjaciół. Nie mam już siły gadać ze wszystkimi, że jeszcze nie...
Przypomniało mi się, że mam książeczkę RUM, z panieńskim nazwiskiem i w szpitalu tak mnie zapisali jak byliśmy na KTG pierwszy raz. Muszę to jutro koniecznie zmienić, bo położna powiedziała, że jak nie zmienię, moje dziecko dostanie moje panieńskie nazwisko po porodzie i będzie masa odkręcania z tym.
No zobaczymy, czy jutro będzie mój dzień, czy jeszcze mnie odeślą do domu na weekend i karzą przyjechać w poniedziałek.
Ale to jest stresujące wszystko i dołujące. Ale jak mają mnie tylko trzymać przez weekend i nic nie robić, to ja się załamię.
Ale duża Córeczka !!!
Ja nadal melduję się w dwupaku.
Poziom mojej depresji jest dość wysoki :-(
Dziś postanowiłam przestać odbierać telefony "obce" - odbieram tylko od rodzinki i najbliższych przyjaciół. Nie mam już siły gadać ze wszystkimi, że jeszcze nie...
Przypomniało mi się, że mam książeczkę RUM, z panieńskim nazwiskiem i w szpitalu tak mnie zapisali jak byliśmy na KTG pierwszy raz. Muszę to jutro koniecznie zmienić, bo położna powiedziała, że jak nie zmienię, moje dziecko dostanie moje panieńskie nazwisko po porodzie i będzie masa odkręcania z tym.
No zobaczymy, czy jutro będzie mój dzień, czy jeszcze mnie odeślą do domu na weekend i karzą przyjechać w poniedziałek.
Ale to jest stresujące wszystko i dołujące. Ale jak mają mnie tylko trzymać przez weekend i nic nie robić, to ja się załamię.
moja Martynka jednak ma jakieś uczulenie i dziś kąpiemy ją w krochmalu. Zmieniłam płyn na nivea i może jej nie służy albo jedzenie tylko że nie wiem co to by mogło by być.
Maluszki mają Kacper 3300 a Martynka 3200. :)
Zakupiliśmy dziś termometr za 100zł z apteki i akurat dziś moje koleżanki z pracy sprezentowały nam również termometr. Niestety nie przyjęli nam w aptece i mamy dwa :( tyle kasy wydane!!
Maluszki mają Kacper 3300 a Martynka 3200. :)
Zakupiliśmy dziś termometr za 100zł z apteki i akurat dziś moje koleżanki z pracy sprezentowały nam również termometr. Niestety nie przyjęli nam w aptece i mamy dwa :( tyle kasy wydane!!
Grab, teraz kazdy moze miec swoj termometr, hehe ;)
Ksiazka fajna, w teorii niby ok, wszyatko sie zgadza ale zobaczymy co z praktyka. Dzisiaj rzeczywiscie karmie rzadziej, bo nie podtykam cyca na kazde zawołanie, tzn na kazdy płacz. Okazało sie ze na 2 dzisiejsze płacze zaden nie był "głodowy", jeden był ze zmeczenia a drugi na mega kupe ;)
Ksiazka fajna, w teorii niby ok, wszyatko sie zgadza ale zobaczymy co z praktyka. Dzisiaj rzeczywiscie karmie rzadziej, bo nie podtykam cyca na kazde zawołanie, tzn na kazdy płacz. Okazało sie ze na 2 dzisiejsze płacze zaden nie był "głodowy", jeden był ze zmeczenia a drugi na mega kupe ;)
Daria ja bede szczepić na rotawirusy i 5 w 1 (chyba- musze poczytac o 6 w 1), pneumokoki dodam jak Młody pojdzie do przedszkola.
Mimii ja mam dziecko w drugą strone - nie lubi być noszone na rękach, no chyba ze jest tak mega najedzone i jest mu wszystko jedno to wtedy sie poddaje i daje mamie nacieszyc :) z zasypianiem tez nie mamy na razie problemu - wkladam go do łózeczka i jak nie zaśnie w ciagu 5 min podaje smoczek ktory on wypluwa z 10 razy no i kima :)
Jak zdarzy sie ze w ciagu 30 min nie zasnie oznacza to ze ma pełnego pampersa!
Gratulacje dla nowo rozpakowanych mamus :*
Mimii ja mam dziecko w drugą strone - nie lubi być noszone na rękach, no chyba ze jest tak mega najedzone i jest mu wszystko jedno to wtedy sie poddaje i daje mamie nacieszyc :) z zasypianiem tez nie mamy na razie problemu - wkladam go do łózeczka i jak nie zaśnie w ciagu 5 min podaje smoczek ktory on wypluwa z 10 razy no i kima :)
Jak zdarzy sie ze w ciagu 30 min nie zasnie oznacza to ze ma pełnego pampersa!
Gratulacje dla nowo rozpakowanych mamus :*
Maile poszły :)
Mammamijka niestety dzis czekala znow:( jutro ma kolejny test oksy :( Jest zalamana, zle jej psychiczne. Biedna, jest bezsilna, w szpitalu olewaja to co ona mówi, pyta a oni odpowiadaja,że tak juz jest i koniec :( Trzymam za nią kciuki by miała juz to wszystko za sobą :(
Aniouko gratulacje :) Czekamy na fotosy :)
Daria widzisz robilas e same bledy co ja tylko ze ja nie karmilam na kazdy placz-bo nawet tyle mkeka chyba nie mialam. Ja poprostu nosiłam Boryska na rekach inaczej nie chcial sie uspokoic. Teraz juz lezy w lozeczku, troszke marudzi ale walczymy :)
Dziewczyny dajcie znac czy maile doszy bo eksperymentowalam z poczta i nie wiem cyz dojdą :)
Mammamijka niestety dzis czekala znow:( jutro ma kolejny test oksy :( Jest zalamana, zle jej psychiczne. Biedna, jest bezsilna, w szpitalu olewaja to co ona mówi, pyta a oni odpowiadaja,że tak juz jest i koniec :( Trzymam za nią kciuki by miała juz to wszystko za sobą :(
Aniouko gratulacje :) Czekamy na fotosy :)
Daria widzisz robilas e same bledy co ja tylko ze ja nie karmilam na kazdy placz-bo nawet tyle mkeka chyba nie mialam. Ja poprostu nosiłam Boryska na rekach inaczej nie chcial sie uspokoic. Teraz juz lezy w lozeczku, troszke marudzi ale walczymy :)
Dziewczyny dajcie znac czy maile doszy bo eksperymentowalam z poczta i nie wiem cyz dojdą :)
Ale miałam wczoraj przykre przygody, jeszcze dla kobiet w ciązy ludzie są mili, ale dla kobiet z wózkami to już nie :( Albo miałam prawdziwego pecha na spotykanie głupich ludzi albo nie wiem co.
W każdym razie:
- stały 3 wózki w autobusie i żeby sie zmieścić musiałyśmy stać w poprzek przez co ludzie mieli mniej miejsca zeby chodzić po autobusie i jakiś dziad sie na nas wydarł na pół autobusu "Staneły jak te sieroty, przejść nie idzie!" Poco chcesz przechodzidć dziadzie, stój gdzie stoisz! - pomyslałam
- kierowca autobusu przytrzasnął mnie drzwiami przy wysiadaniu
- na pasach prawie by mnie przejechał samochód, jakiś burak jechał na Hainekena i sie drze "Gdzie z tym wózkiem pipo!", a ja mu na to "Warunkowe miałeś palancie!!!"
Ludzie traktuja kobiety z wozkami jak jakies zakały!
W każdym razie:
- stały 3 wózki w autobusie i żeby sie zmieścić musiałyśmy stać w poprzek przez co ludzie mieli mniej miejsca zeby chodzić po autobusie i jakiś dziad sie na nas wydarł na pół autobusu "Staneły jak te sieroty, przejść nie idzie!" Poco chcesz przechodzidć dziadzie, stój gdzie stoisz! - pomyslałam
- kierowca autobusu przytrzasnął mnie drzwiami przy wysiadaniu
- na pasach prawie by mnie przejechał samochód, jakiś burak jechał na Hainekena i sie drze "Gdzie z tym wózkiem pipo!", a ja mu na to "Warunkowe miałeś palancie!!!"
Ludzie traktuja kobiety z wozkami jak jakies zakały!
Wiper aniuko się rozpakowała. Ja nadal melduję się w dwupaku. Byłam na KTG już nie mam nawet skurczy przepowiadających, które miałam w poniedziałek i one wyszły na kTG. Normalnie załamka. Moje dziecko ma mnie w głębokim poważaniu. Ale to nic. Niech siedzi do poniedziałku. Tyle jeszcze wytrzymam. W niedziele idę na oddział. Ładna pogoda się zapowiada.
smoczka nie daje bo Ryśgo nie chce...tak smao zresztą jak Miśka
no i Ryś mi trochę ulewa i raz na jakiś czas wymiotuje mlekiem
z Miśka tego nie miałam
mam takie wytłumaczenia:
niedojrzały układ pokarmowy albo
refluks - ale lekarze twierdzą że do 3 a nawet 6 miesiaca to niby jest normalne i mija przed ukończeniem roczku
albo po prostu zbyt łapczywie ssie i nałyka się prz tym masę powietrza
ku tej ostatniej opcji się skłaniam bo Ryś rzeczywiście jest zarłokiem i strsznie pazerny na tego cyca ;)
po każdym karmieniu biorę go na ramię i trzymam dopóki mu się nie odbije
no i Ryś mi trochę ulewa i raz na jakiś czas wymiotuje mlekiem
z Miśka tego nie miałam
mam takie wytłumaczenia:
niedojrzały układ pokarmowy albo
refluks - ale lekarze twierdzą że do 3 a nawet 6 miesiaca to niby jest normalne i mija przed ukończeniem roczku
albo po prostu zbyt łapczywie ssie i nałyka się prz tym masę powietrza
ku tej ostatniej opcji się skłaniam bo Ryś rzeczywiście jest zarłokiem i strsznie pazerny na tego cyca ;)
po każdym karmieniu biorę go na ramię i trzymam dopóki mu się nie odbije
moja Madzia tez nie lubi smoka. Kamyk, w tej ksiazce jest o smoczkach, poczytaj
Mimii, mam pytanie do ciebie, no bo wszystko ok, ale czegoś jednak w tej ksiazce nie ma, a ty chyba bardziej ogarniasz temat niz ja.
Czytam o śnie i próbowałyśmy zrobić drzemke w łóżeczku. No i prawie wszystko poszło zgodnie z ksiazką. Tzn. było ziewanie, połozyłam małą do łóżeczka, mowiłam po cichutku ze teraz idzie spać itp, nuciłam kołysanke, wszystko pięknie, przeszła 3 fazy, a po trzeciej fazie na maksa sie rozbeczała, chociaz nic sie nie stało! To i co teraz? Próbowałam głaskać, klepać po pleckach, oczywiście wszystko spokojnie, bez żadnej irytacji, ale ona ciagle sie darla, już jej płacz ostateczną forme przybrał. I co teraz mam robić? Wziasc na rece, uspokoić i odłożyc spowrotem?
Mimii, mam pytanie do ciebie, no bo wszystko ok, ale czegoś jednak w tej ksiazce nie ma, a ty chyba bardziej ogarniasz temat niz ja.
Czytam o śnie i próbowałyśmy zrobić drzemke w łóżeczku. No i prawie wszystko poszło zgodnie z ksiazką. Tzn. było ziewanie, połozyłam małą do łóżeczka, mowiłam po cichutku ze teraz idzie spać itp, nuciłam kołysanke, wszystko pięknie, przeszła 3 fazy, a po trzeciej fazie na maksa sie rozbeczała, chociaz nic sie nie stało! To i co teraz? Próbowałam głaskać, klepać po pleckach, oczywiście wszystko spokojnie, bez żadnej irytacji, ale ona ciagle sie darla, już jej płacz ostateczną forme przybrał. I co teraz mam robić? Wziasc na rece, uspokoić i odłożyc spowrotem?
czesc kobitki
Mammamijko trzymaj się - już niedługo ... !!!!!
Tak w skrucie to u nas było tak:
sroda ktg i przyjecie na patologie gdzie ordynator stwierdził, że ciąża jest juz donoszona, ktg brzydkie to zabieramy sie za wywoływanie porodu. W czwartek założyli mi na szyjke macicy balonik, który miał ją otwierać. Udało mu się to zrobić na dwa palce. W piątek o 5.30 poszliśmy na porodówke, ordynator przebił mi worek i podłączyli oksytocyne. Co jakiś czas sprawdzali małą. Skurcze się nasilały a rozwarcie stało w miejscu. Cały czas chodziliśmy, skakaliśmy na piłce, byłam też pod prysznicem, ale tam mi się nie podobało. Podłączyli mi drugą butle, po mału nie miałam już sił. W przerwach między skurczami miałach chwile, że na sekunde odpływałam (zasypiałam) Grześ mi baaaaaaaaardzo pomógł. Nie wyobtażam sobie być tam sama. Wachlował mnie, podawał wode, pilnował abym oddychała ...
Przed 12 połoznym zaczęło się nie podobać tentno dziecko. Zawołały jakiegoś lekarza, ten mnie zbadał i stwierdził, że nadal nic się nie dzieje. Rozwarcie na dwa palce tylko. Mi dzisnienie strasznie skoczyło, małej tentno zanikało i w przeciągu 5 min byłam na sali operacyjnej. Baaaaaardzo bałam się o małą. Ja tam wszystko zniose, ale mysl, że coś grozi maleństwu była straszna. O 12.15 ją wyciągnęli i przez jakąs chwile nie płakała. Jak usłyszałam jej głos zaczęłam ryczeć i twało to naprawde kilka godzin :( to było silniejsze ode mnie. W pierwszej min dostała tylko 5 pkt a w 3 juz 9 .
Ogólnie poród nie był łatwy, ale wszytsko da się zniesc. Dziewczyny te które jeszcze się nie rozpakowały nie ma się czego bać. My babki jesteśmy silne i poród dla nas to mały pryszcz!
Opieka w szpitalu naprawde godna polecenia. Szłam do tego szpitala, troche przestraszona po opiniach jakie przeczytałam na forum, ale nie żałuje, że go wybrałam. Ordynator - człowiek niesamowity i oddany na maksa pacjentom. Położne, pielegniarki itd - zawsze służyły pomocą chociaż warunki nie były łatwe (strasznie dużo porodów i do tego remont oddziału)
Byłam największym płaczkiem na oddziale. Ciągle płakałam z obawy o zdrowie małej. Niestety Liwia ma szmery i dziurke na serduszku - kardiolog zbadał tam ją dokładnie i teraz 10 lipca idziemy znowu do niego na wizyte, mam nadzieje, że usłyszymy coś pozytywnego !
Mamy też torbielke w głowce, ale tym ponoć w ogóle nie mamy się przejmować - kontrola u neurologa za m-c.
Mała pięknie przybiera na moim pokarmie. Waży już 3750 - mimo, że spadła jej waga w 4 dobie 3560 :)
Ja przeszłam nawał pokarmu i wszyscy podziwiali mój biust hehe byłam sławna :P Tylko biedna Liwcia miała problem z uchwyceniem brodawki bo były twarde jak skała. Ona płakała z głodu a ja że mam pokarm a nie moge jej nakarmic. Z odsieczą przyszły mi połozne i na drugi dzien było juz lepiej.
Teraz uczymy się życia w domku z nowym lokatorem. Za nami pierwsza noc - ja dawno tak dobrze nie spałam a mąż czuje się jak po jakieś dobrej imprezie.
Mammamijko trzymaj się - już niedługo ... !!!!!
Tak w skrucie to u nas było tak:
sroda ktg i przyjecie na patologie gdzie ordynator stwierdził, że ciąża jest juz donoszona, ktg brzydkie to zabieramy sie za wywoływanie porodu. W czwartek założyli mi na szyjke macicy balonik, który miał ją otwierać. Udało mu się to zrobić na dwa palce. W piątek o 5.30 poszliśmy na porodówke, ordynator przebił mi worek i podłączyli oksytocyne. Co jakiś czas sprawdzali małą. Skurcze się nasilały a rozwarcie stało w miejscu. Cały czas chodziliśmy, skakaliśmy na piłce, byłam też pod prysznicem, ale tam mi się nie podobało. Podłączyli mi drugą butle, po mału nie miałam już sił. W przerwach między skurczami miałach chwile, że na sekunde odpływałam (zasypiałam) Grześ mi baaaaaaaaardzo pomógł. Nie wyobtażam sobie być tam sama. Wachlował mnie, podawał wode, pilnował abym oddychała ...
Przed 12 połoznym zaczęło się nie podobać tentno dziecko. Zawołały jakiegoś lekarza, ten mnie zbadał i stwierdził, że nadal nic się nie dzieje. Rozwarcie na dwa palce tylko. Mi dzisnienie strasznie skoczyło, małej tentno zanikało i w przeciągu 5 min byłam na sali operacyjnej. Baaaaaardzo bałam się o małą. Ja tam wszystko zniose, ale mysl, że coś grozi maleństwu była straszna. O 12.15 ją wyciągnęli i przez jakąs chwile nie płakała. Jak usłyszałam jej głos zaczęłam ryczeć i twało to naprawde kilka godzin :( to było silniejsze ode mnie. W pierwszej min dostała tylko 5 pkt a w 3 juz 9 .
Ogólnie poród nie był łatwy, ale wszytsko da się zniesc. Dziewczyny te które jeszcze się nie rozpakowały nie ma się czego bać. My babki jesteśmy silne i poród dla nas to mały pryszcz!
Opieka w szpitalu naprawde godna polecenia. Szłam do tego szpitala, troche przestraszona po opiniach jakie przeczytałam na forum, ale nie żałuje, że go wybrałam. Ordynator - człowiek niesamowity i oddany na maksa pacjentom. Położne, pielegniarki itd - zawsze służyły pomocą chociaż warunki nie były łatwe (strasznie dużo porodów i do tego remont oddziału)
Byłam największym płaczkiem na oddziale. Ciągle płakałam z obawy o zdrowie małej. Niestety Liwia ma szmery i dziurke na serduszku - kardiolog zbadał tam ją dokładnie i teraz 10 lipca idziemy znowu do niego na wizyte, mam nadzieje, że usłyszymy coś pozytywnego !
Mamy też torbielke w głowce, ale tym ponoć w ogóle nie mamy się przejmować - kontrola u neurologa za m-c.
Mała pięknie przybiera na moim pokarmie. Waży już 3750 - mimo, że spadła jej waga w 4 dobie 3560 :)
Ja przeszłam nawał pokarmu i wszyscy podziwiali mój biust hehe byłam sławna :P Tylko biedna Liwcia miała problem z uchwyceniem brodawki bo były twarde jak skała. Ona płakała z głodu a ja że mam pokarm a nie moge jej nakarmic. Z odsieczą przyszły mi połozne i na drugi dzien było juz lepiej.
Teraz uczymy się życia w domku z nowym lokatorem. Za nami pierwsza noc - ja dawno tak dobrze nie spałam a mąż czuje się jak po jakieś dobrej imprezie.
Magda81,
jak czytałam to co napisałaś to aż mi łezka w oku stanęła.
Myślę dokładnie tak jak Ty..my babeczki zniesiemy wszystko tylko człowiek najbardziej się martwi o swoje maleństwo.
Ja jak na razie jestem dwa dni po terminie. Nic nie zapowiada na akcje porodową...
Chyba najbardziej dobijają te telefony od znajomych czy już urodziłam..
już ich po prostu nie będę odbierała.
A jak tam reszta ciężarówek?
ciekawa jestem czy któraś już jest na porodówce.
Do mnie dziś napisała znajoma która miała termin też na 30.06. że już jest w szpitalu i wywołują jej poród...pewnie niedługo jak nie już będzie miała dzidzie na rękach.
jak czytałam to co napisałaś to aż mi łezka w oku stanęła.
Myślę dokładnie tak jak Ty..my babeczki zniesiemy wszystko tylko człowiek najbardziej się martwi o swoje maleństwo.
Ja jak na razie jestem dwa dni po terminie. Nic nie zapowiada na akcje porodową...
Chyba najbardziej dobijają te telefony od znajomych czy już urodziłam..
już ich po prostu nie będę odbierała.
A jak tam reszta ciężarówek?
ciekawa jestem czy któraś już jest na porodówce.
Do mnie dziś napisała znajoma która miała termin też na 30.06. że już jest w szpitalu i wywołują jej poród...pewnie niedługo jak nie już będzie miała dzidzie na rękach.
Magda wydaje się, że tym serduszkiem nie ma się co na zapas stresować, wśród mojej rodziny i znajomych dużo maluszków tak miało i ona samoistnie im ginęła max do roczku. Podobno to jakaś pozostałość życia brzuszkowego. Niektórym dzieciaczkom te dziurki zarastają jeszcze u mamy w brzuszku, a niektórym dopiero po urodzeniu.
Lilus teraz też juz to wiem, ale najpierw musiałam swoje przeryczec. To była jakaś masakra. Przyszedł pediatra na obchód i mówi, że słyszy szmery. Jeszcze tego samego dnia załatwił kardiologa i okazało się ze w części mięsniowej jest dziurka. Niby mi wszytko wytłumaczył i to nie jeden lekarz ale i tak bardzo się tym przejełam.
Tyle lat staralismy się o dzidzie, w ciąży coś tam od czasu do czasu się działo, w miare ciężki poród i do tego te choróbska :(
Mój mąż mnie pociesza, że jak juz tyle przezyła nasz córa to dane jest jej żyć i nic złego już się jej nie stanie.
Ale i tak bardzo się o nią boje.
Do tego mamy miec kontrole u swojego pedoatry w 5 dobie od wypisu. Mąż był zapisać małą do przychodni (chciałam do dr Turskiego) i sie nie udało. Lista zamknięta. zreszta jest sezon urlopowy i ciężko jest sie dostac na dzieci zdrowe. Załamka. Chciałbym aby prowadził ją jakis dobry pediatra...
Możecie kogos polecic z przychodni na Morenie?
Tyle lat staralismy się o dzidzie, w ciąży coś tam od czasu do czasu się działo, w miare ciężki poród i do tego te choróbska :(
Mój mąż mnie pociesza, że jak juz tyle przezyła nasz córa to dane jest jej żyć i nic złego już się jej nie stanie.
Ale i tak bardzo się o nią boje.
Do tego mamy miec kontrole u swojego pedoatry w 5 dobie od wypisu. Mąż był zapisać małą do przychodni (chciałam do dr Turskiego) i sie nie udało. Lista zamknięta. zreszta jest sezon urlopowy i ciężko jest sie dostac na dzieci zdrowe. Załamka. Chciałbym aby prowadził ją jakis dobry pediatra...
Możecie kogos polecic z przychodni na Morenie?
Kurcze, ja nie wiem co z tą książka, mądrze to wszystko jest napisane, ale po 2 dniach prób nie jestem przekonana, może ja po porstu coś źle interpretuje, albo nieprawidłowo wprowadzam w życie te porady. No bo, mała ma zawsze swoją drzemke pomiedzy 9:00 a 11:00 i dzisiaj zamiast siedzieć z nią w swoim ulubionym fotelu odkładałam ją do łóżeczka. A ona nie chciała spać. Przechodziła opisane w książce 3 fazy po czym, wg książki powinna przechodzić je ponownie aż do całkowitego zaśnięcia, a ona po tych 3 fazach zaczynała ryczeć, ale tak porządnie, jej płacz osiągał najwyższy poziom. No to ja ją uspokajałam i ponownie odkładałam i tak w kółko. W końcu nadszedł czas na spacer (zawsze chodzimy na spacer tak po 11:00), no to na spacerku pospała trochę, ale w drodze powrotnej już znowu płacz na maksa. Doszłyśmy do domu, nakarmiłam, przysnęła mi na rękach, odłożyłam ją do łóżeczka, nie poleżała 5 minut i już znowu kwili. Ja już nie wiem... Mi sie wydaje, że przez te metody moje dziecko jest nieszczęśliwe, no bo teraz płacze więcej i częściej... może to po prostu faza przejściowa, jak sie przyzwyczai do swojego wyrka to moze bedzie ok. Nie mam już siły, jestem przez to dzisiaj zmeczona jak nie wiem co.... :(
witam po krótkiej przerwie. też miałam odwyk od kompa, bo awaria netu. wydzwaniałam kilka razy i naprawili.
widzę, że sporo się nie wydarzyło, ale Mammamijce się udało. to dobrze, że już urodziła. gratulki:)
Magda, jak tak czytałam Twoją relację, też zakręciły mi się łezki. Malutka już w domu, musi być dobrze!!!
Daria, nie wiem jak to powinno być z tym wychowaniem (chociaż jestem pedagogiem:)) nie wiem jak my będziemy postępować z naszym dzieckiem. pewnie będzie robił z nami co tylko zechce, hehe
widzę, że sporo się nie wydarzyło, ale Mammamijce się udało. to dobrze, że już urodziła. gratulki:)
Magda, jak tak czytałam Twoją relację, też zakręciły mi się łezki. Malutka już w domu, musi być dobrze!!!
Daria, nie wiem jak to powinno być z tym wychowaniem (chociaż jestem pedagogiem:)) nie wiem jak my będziemy postępować z naszym dzieckiem. pewnie będzie robił z nami co tylko zechce, hehe
Moja mama też jest pedagogiem i to od wychowania przedszkolnego a i tak nie umie mi nic poradzić :( Co innego obce dzieci a co innego swoje i nie oszukujmy sie, wiele błędów popełnia się z własnej wygody i z własnego lenistwa. Np. zawsze dziwiłam sie jak znajomi mogą pozwolić na to, zeby dziecko spało z nimi w łóżku. Zarzekałam sie, że Madzia po urodzeniu bedzie spała u siebie, a tak naprawde od samego początku Madzia śpi z nami w łóżku. Dlaczego? Dlatego że po porodzie byłam za bardzo zmęczona, za bardzo zryta, za bardzo mnie wszystko bolało i nie byłam w stanie do niej wstawać.
Pokwiliła chwileczke i sie uspokoiła sama :) Już z 15 min śpi sama w drugim pokoju w łóżeczku... może to jednak działa.... ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca...
Pokwiliła chwileczke i sie uspokoiła sama :) Już z 15 min śpi sama w drugim pokoju w łóżeczku... może to jednak działa.... ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca...
Tu jest mniej wiecej to co w ksiazce tyle ze krocej:
http://babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,5361.html
http://babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,5361.html
Dziewczyny! Tak jak położyłam Dziunie o 14:50 tak obudziła sie raz na cycka i przewijanie! A ja w tym czasie zrobiłam obiad, zjadłam i walnęłam się na godzinną drzemke niczym nie przerwaną!
I cały czas Dziunia śpi U SIEBIE!!!
Nagle ocknęłam sie z tej drzemki i jeszcze zamroczona z przerazeniem odkryłam ze nie ma Dziuni! Nie ma Dziuni! O Jezu nie ma Dziuni! Zaczełam jej panicznie szukać wśród pościeli! Oł dżizus! Ale ulga jak sie skapnęłam, że przecież ona śpi U SIEBIE!!!
I cały czas Dziunia śpi U SIEBIE!!!
Nagle ocknęłam sie z tej drzemki i jeszcze zamroczona z przerazeniem odkryłam ze nie ma Dziuni! Nie ma Dziuni! O Jezu nie ma Dziuni! Zaczełam jej panicznie szukać wśród pościeli! Oł dżizus! Ale ulga jak sie skapnęłam, że przecież ona śpi U SIEBIE!!!
dzięks, doszła książka :)
Jeny...cierpliwości to faktycznie można się przy dziecku nauczyć... :) Moja mała prawie cały czas przy cycu albo tak długo śpi że muszę ją wybudzać... z jednej skrajności w drugą... Na rączkach i w naszym łóżku chętnie śpi a w swoim niebardzo :/
Słuchajcie, ile Wasze Szkraby przybierają tygodniowo? Bo moja przez 5dni od wypisu przybrała 140g-nie za mało???
Jeny...cierpliwości to faktycznie można się przy dziecku nauczyć... :) Moja mała prawie cały czas przy cycu albo tak długo śpi że muszę ją wybudzać... z jednej skrajności w drugą... Na rączkach i w naszym łóżku chętnie śpi a w swoim niebardzo :/
Słuchajcie, ile Wasze Szkraby przybierają tygodniowo? Bo moja przez 5dni od wypisu przybrała 140g-nie za mało???
Daria wyslij mi mądrości na basia_kl@o2.pl!
Kamyk ja na ulewania podaje nieraz zagęszczacz, nosze tez do odbicia ale to nic nie daje - nawet jak Piotrus beknie to i tak za chwile mu sie uleje.
Magda pieknie napisalas :)
Dzis bylismy na wazeniu - 4180, wiec przytył 350g w tydzien (ostatnio 200 g), oczywiscie tym razem pani pielegniarka mowila ze caly czas za mało bo jest za chudziutki!!! rece mi opadły
Kamyk ja na ulewania podaje nieraz zagęszczacz, nosze tez do odbicia ale to nic nie daje - nawet jak Piotrus beknie to i tak za chwile mu sie uleje.
Magda pieknie napisalas :)
Dzis bylismy na wazeniu - 4180, wiec przytył 350g w tydzien (ostatnio 200 g), oczywiscie tym razem pani pielegniarka mowila ze caly czas za mało bo jest za chudziutki!!! rece mi opadły
Nam w szpitalu waga spadła z 3700 na 3450 w czwartej dobie - pediatra na obchodzie powiedziała, że jak nie starcza młodej mój pokarm to będziemy dokarmiać. Strasznie się tym przejełam i dawałam małej cyca na każde zawołanie - czego efektem było przybranie w przeciągu doby 180g !!! Położna, która ja ważyła nie mogła uwierzyć hehe Zaras potem byłam tak zawalona pokarmem, że musiałam pić herbatke na uśpienie laktacji hehehe
Teraz juz jest w normie uffffff
Ale ta moja Liwia to niezły głodomor. Je tak co 3h - przez ok 20 min. Robi to tak łapczliwie, że czasem mi się krztusi :( Nie zawsze uda jej się odbić :( a wtedy męczy ją brzuszek :(
Dzisiaj odkryłam,że nie lubi jak jest w domu cicho. Puszczałam jej muzyke relaksacyjną i ta przy niej odjeżdżała od razu hehe Uwielbia tez jak gdzies leje sie woda, lubi odgłosy suszarki czy odkurzacza :)
Dobrze, że nie musze w domu chodzic na palcach bo jest małe dziecko :)
Za nami też pierwszy spacerek :) Nie wiem czy to nie za szybko (z tygodniowym bobasem), ale szkoda mi było takiej pięknej pogody. Byliśmy po 17 ok 40min :)
Teraz juz jest w normie uffffff
Ale ta moja Liwia to niezły głodomor. Je tak co 3h - przez ok 20 min. Robi to tak łapczliwie, że czasem mi się krztusi :( Nie zawsze uda jej się odbić :( a wtedy męczy ją brzuszek :(
Dzisiaj odkryłam,że nie lubi jak jest w domu cicho. Puszczałam jej muzyke relaksacyjną i ta przy niej odjeżdżała od razu hehe Uwielbia tez jak gdzies leje sie woda, lubi odgłosy suszarki czy odkurzacza :)
Dobrze, że nie musze w domu chodzic na palcach bo jest małe dziecko :)
Za nami też pierwszy spacerek :) Nie wiem czy to nie za szybko (z tygodniowym bobasem), ale szkoda mi było takiej pięknej pogody. Byliśmy po 17 ok 40min :)
Hejka:)
Dziewcyzny ja dopiero dzis jestem :) Widze,ze rozeslala daria Wam ksiązke. Ja nie mialam doste pu do kompa dzis, bo bylam poza domem.
Daria w tej ksiazce jest by nie brac na rece dziecka gdy placze tylko wyjsc z pokoju policzyc do 100i wrocic :) bo branie na ręce znaczy dla dziecka ze jak bedzie dlugo plakal to mama pryzjdzie i wezmie na rece. Te pierwsze dni sa ciezkie podobno....pamietajcie,ze zmian takich nie wprowadzi sie z dnia na dzien jak np przez m-c nosilismy dziecko na rękach. Moj Borys pomalu uczy sie "samodzielnosc". Dotad niesierpiał spac w swoim łóżeczku teraz spi jak zabity ;) Nie wiem mam nadzieje,ze juz zalapal nawyk spania.
GRATULACJE dla mamamijki :)Tez wyslala mi mms-ale nie mialam jak was zawiadomic :) Ciesze sie że juz jest po wszystkim. Szczegolow nie znam, bo nie pisala, ale napewno jest szczesliwa ze juz po wszystkim :) i wkoncu wróci do domku, do Tosi ;)
No nic ide malego wsadzic do wyrka:) ale mam fajowe zdjecie jak mi zasnie to wstawie je to zobaczycie co moj miesieczniak potrafi ;)
Dziewcyzny ja dopiero dzis jestem :) Widze,ze rozeslala daria Wam ksiązke. Ja nie mialam doste pu do kompa dzis, bo bylam poza domem.
Daria w tej ksiazce jest by nie brac na rece dziecka gdy placze tylko wyjsc z pokoju policzyc do 100i wrocic :) bo branie na ręce znaczy dla dziecka ze jak bedzie dlugo plakal to mama pryzjdzie i wezmie na rece. Te pierwsze dni sa ciezkie podobno....pamietajcie,ze zmian takich nie wprowadzi sie z dnia na dzien jak np przez m-c nosilismy dziecko na rękach. Moj Borys pomalu uczy sie "samodzielnosc". Dotad niesierpiał spac w swoim łóżeczku teraz spi jak zabity ;) Nie wiem mam nadzieje,ze juz zalapal nawyk spania.
GRATULACJE dla mamamijki :)Tez wyslala mi mms-ale nie mialam jak was zawiadomic :) Ciesze sie że juz jest po wszystkim. Szczegolow nie znam, bo nie pisala, ale napewno jest szczesliwa ze juz po wszystkim :) i wkoncu wróci do domku, do Tosi ;)
No nic ide malego wsadzic do wyrka:) ale mam fajowe zdjecie jak mi zasnie to wstawie je to zobaczycie co moj miesieczniak potrafi ;)
nooo...moje dziecię od początku śpi w kołysce więc to mam z głowy...
muszę tylo plan dnia opracować jakiś
po tym marudzeniu na 2 spacerach Maurycy odpadł po kąpieli po jednym cycu tylko...oczywiście było trochę ryku jak go odłożyłam ale zmieniłam mu pozycję na brzuszkową i kima
on woli na bzuszku spać...chyba lepiej mu się bąki puszcza ;)
muszę tylo plan dnia opracować jakiś
po tym marudzeniu na 2 spacerach Maurycy odpadł po kąpieli po jednym cycu tylko...oczywiście było trochę ryku jak go odłożyłam ale zmieniłam mu pozycję na brzuszkową i kima
on woli na bzuszku spać...chyba lepiej mu się bąki puszcza ;)
I jak policze do 100 i wróce a bedzie dalej płakać to co? Nie wiem, nie doczytałam tego... bo tak na wyrywki czytałam, moze mi umknęło. Musze to sobie wydrukować i poczytać na spokojnie.
Dzisiaj jest git. Spała aż do 21:00, obudziła sie, nakarmiłam ją, wykąpałam, oporządziłam, dałam witaminki, dałam jeszcze 2 cyca na "dopełnienie" i uśpiłam :) Znowu śpi u siebie w łóżeczku. Ufff, może nam sie uda :)
Dzisiaj jest git. Spała aż do 21:00, obudziła sie, nakarmiłam ją, wykąpałam, oporządziłam, dałam witaminki, dałam jeszcze 2 cyca na "dopełnienie" i uśpiłam :) Znowu śpi u siebie w łóżeczku. Ufff, może nam sie uda :)
jeszcze śpicie?
ja już dziś na nogach, od 5 rano mam skurcze co 10 minut. moja pani dr mówiła, żeby lepiej przyjechać wcześniej, bo może będa wskazania do cc, ale jeszcze trochę poczekam.
trzymajcie kciuki! i miłego dnia.
mam nadzieję, że spotkamy się w szpitalu ze wszystkimi nierozpakowanymi czerwcówkami..
ja już dziś na nogach, od 5 rano mam skurcze co 10 minut. moja pani dr mówiła, żeby lepiej przyjechać wcześniej, bo może będa wskazania do cc, ale jeszcze trochę poczekam.
trzymajcie kciuki! i miłego dnia.
mam nadzieję, że spotkamy się w szpitalu ze wszystkimi nierozpakowanymi czerwcówkami..
nitusia25 i Magda81 wraz z mężem ślemy gratulacje dla Was :)
Sporo mnie ominęło w wątku ale dopiero teraz mam chwile aby przysiąść do kompa. Kornelia ma założoną szynę Koszli na 10 dni (non stop bez ściągania). wyszło na to iż jeden staw biodrowy jest zwichnięty a drugi z dysplazją. Ponoć szyna miała nie wpłynąć na łaknienie, spanie ale u nas to się nie sprawdziło ;) Najgorzej wychodzi wychodzi wieczorna pielęgnacja, Kornelka ma awersje do rzeczy mokrych takich jak woda lub chusteczki do pupy ;) Mam nadzieje że będzie to tylko 10 dni męczarni i głowa kosci udowej nie wyskoczy z panewki, jesli tak to od nowa liczymy czas :| Później będziemy mogli ściągać szynę np do kąpania
Magda81 jak oceniasz Szpital Wojewódzki ? Jak dla mnie to porodówka była ok ale uważam że trafiłam na najgorszego lekarza (niestety nie wiem jak się nazywa). Oczywiście polecam Zygmuntowicza, Jankowskiego i Fiutowskiego. Kobity z porodówki rewelacja :) i kilka kobit z połoznictwa także zna się na rzeczy, reszta co zmiana to plecie co innego, bajzel i zamieszanie.
Np. mała miała znaczną stratę wagi i dzień przed wypisem pobrano raz jeszcze krew do badania mimo iż o poranku była pobierana (pomieszali wyniki badań u dzieciaczków), dodatkowo wieczorem pobrali krew na glukoze ze stópki i stwierdzili iż te wyniki zadecydują o tym czy wychodzimy . Na drugi dzień po wynikach ani widu ani słychu a i tak dostalismy wypis, dodatkowo w książeczce w dniu wypisu zaniżli wagę o 60g. Dodam że wypis dla mnie i Korneli miałam dzień wcześniej, spakowana, zadowolona (mąż już czekał na nas), 10 minut przed wyjściem stwierdzają że jednak nie wychodze, mogli to zrobić wczesniej (rano był obchód i wszystko było ok) ale po godzine 12:00 zmienili zdanie bo któregoś tam dnia zapomnieli zważyć małą. Mogła bym długo wymieniąć ich błedy odnośnie opieki nad noworodkiem przy dysplazji stawów. Jak widzicie nam się nie udało dobrze trafić. Ale maluchna Kornelia wynagradza nam te szpitalowe męki.
W końcu mogłam sobie pomarudzić komuś kto jest w temacie hehe
Z tych milszych rzeczy to ból głowy po znieczuleniu minął :)
Może podzielicię się pomysłem na obiad, bo gotowany kurczak z marchewką wychodzi mi już bokiem ;D
Czy Wasze Skarby mają nerwowe tiki podczas spania ? u mnie mała nagle wyrzuca rączki na boki, tak jak by coś ją wystraszyło, miała to w szpitalu ale w domu sie uspokoiło tyle że po założeniu szyny znów powróciło. Może wybrać się do neurologa ?
Pozdrawiamy gorąco Forumki !
Sporo mnie ominęło w wątku ale dopiero teraz mam chwile aby przysiąść do kompa. Kornelia ma założoną szynę Koszli na 10 dni (non stop bez ściągania). wyszło na to iż jeden staw biodrowy jest zwichnięty a drugi z dysplazją. Ponoć szyna miała nie wpłynąć na łaknienie, spanie ale u nas to się nie sprawdziło ;) Najgorzej wychodzi wychodzi wieczorna pielęgnacja, Kornelka ma awersje do rzeczy mokrych takich jak woda lub chusteczki do pupy ;) Mam nadzieje że będzie to tylko 10 dni męczarni i głowa kosci udowej nie wyskoczy z panewki, jesli tak to od nowa liczymy czas :| Później będziemy mogli ściągać szynę np do kąpania
Magda81 jak oceniasz Szpital Wojewódzki ? Jak dla mnie to porodówka była ok ale uważam że trafiłam na najgorszego lekarza (niestety nie wiem jak się nazywa). Oczywiście polecam Zygmuntowicza, Jankowskiego i Fiutowskiego. Kobity z porodówki rewelacja :) i kilka kobit z połoznictwa także zna się na rzeczy, reszta co zmiana to plecie co innego, bajzel i zamieszanie.
Np. mała miała znaczną stratę wagi i dzień przed wypisem pobrano raz jeszcze krew do badania mimo iż o poranku była pobierana (pomieszali wyniki badań u dzieciaczków), dodatkowo wieczorem pobrali krew na glukoze ze stópki i stwierdzili iż te wyniki zadecydują o tym czy wychodzimy . Na drugi dzień po wynikach ani widu ani słychu a i tak dostalismy wypis, dodatkowo w książeczce w dniu wypisu zaniżli wagę o 60g. Dodam że wypis dla mnie i Korneli miałam dzień wcześniej, spakowana, zadowolona (mąż już czekał na nas), 10 minut przed wyjściem stwierdzają że jednak nie wychodze, mogli to zrobić wczesniej (rano był obchód i wszystko było ok) ale po godzine 12:00 zmienili zdanie bo któregoś tam dnia zapomnieli zważyć małą. Mogła bym długo wymieniąć ich błedy odnośnie opieki nad noworodkiem przy dysplazji stawów. Jak widzicie nam się nie udało dobrze trafić. Ale maluchna Kornelia wynagradza nam te szpitalowe męki.
W końcu mogłam sobie pomarudzić komuś kto jest w temacie hehe
Z tych milszych rzeczy to ból głowy po znieczuleniu minął :)
Może podzielicię się pomysłem na obiad, bo gotowany kurczak z marchewką wychodzi mi już bokiem ;D
Czy Wasze Skarby mają nerwowe tiki podczas spania ? u mnie mała nagle wyrzuca rączki na boki, tak jak by coś ją wystraszyło, miała to w szpitalu ale w domu sie uspokoiło tyle że po założeniu szyny znów powróciło. Może wybrać się do neurologa ?
Pozdrawiamy gorąco Forumki !
Husky ale super czuprynke ma Twoja córcia! Nie martw sie tymi odruchami - jak pisze Wiper - to odruchy moro :) Moja kolezanka poszla ostatnio do lekarza bo jej dzieciaczek ich nie mial i sie zdenerwowala!
Ja dzis dalam sztuczne mleko o 6 rano, w nocy normalnie cyckiem karmilam ale mały nie chcial zasnal po - czyli tłumacze sobie ze sie nie najadal. No i dalam sztuczne, potem jeszcze cyce i to samo, lezy i sie patrzy :)
Jednak coraz czesciej zastanawiam sie nad dawaniem butelki na noc, jak bylam chora to juz mu 2 razy dalam i ładnie po niej spał....
Lestek powodzenia! ladna pogoda na rodzenie !
Daria dzieki za knige
Ja dzis dalam sztuczne mleko o 6 rano, w nocy normalnie cyckiem karmilam ale mały nie chcial zasnal po - czyli tłumacze sobie ze sie nie najadal. No i dalam sztuczne, potem jeszcze cyce i to samo, lezy i sie patrzy :)
Jednak coraz czesciej zastanawiam sie nad dawaniem butelki na noc, jak bylam chora to juz mu 2 razy dalam i ładnie po niej spał....
Lestek powodzenia! ladna pogoda na rodzenie !
Daria dzieki za knige
Liluś, a gdzie Ty chodzisz na ktg? ja bylam wczoraj w wejherowie ale tam biorą 40 zł...do tego nie badają ani na fotelu ani usg nie robią.
Wczoraj przyjął mnie taki lekarz że nie rozumiałam co on w ogóle mówi a do tego sama musiałam pytać się czy z tętnem dzidzi wszystko ok bo on nic....chyba miał gorszy dzień :/
Wczoraj przyjął mnie taki lekarz że nie rozumiałam co on w ogóle mówi a do tego sama musiałam pytać się czy z tętnem dzidzi wszystko ok bo on nic....chyba miał gorszy dzień :/
nas także łapie czkawica, daję cycka i po sprawie bądź zostawiam na chwile i samo przechodzi.
3oko myśmy tej nocy mieli taki sam problem :) Dokarmiłam sztucznym (tak samo to sobie tłumaczyłam iz moje jest nietreściwe i Kornelia nie dojada ) ale mała słabo toleruje sztuczny pokarm, po pewnym czasie wszystko zwymiotowała. Jak wypiłam litr wody wszystko ruszyło ku lepszemu, cyc nabrzmiał i mała ciągnęła jak opętana ;) No i w końcu zasnęła.
Czekamy na resztę rozkosznych wrzeszczących maluszków :D
3oko myśmy tej nocy mieli taki sam problem :) Dokarmiłam sztucznym (tak samo to sobie tłumaczyłam iz moje jest nietreściwe i Kornelia nie dojada ) ale mała słabo toleruje sztuczny pokarm, po pewnym czasie wszystko zwymiotowała. Jak wypiłam litr wody wszystko ruszyło ku lepszemu, cyc nabrzmiał i mała ciągnęła jak opętana ;) No i w końcu zasnęła.
Czekamy na resztę rozkosznych wrzeszczących maluszków :D
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
02.07 (termin 22.06) - Mammamia - Gabrysia 3000g 52 cm Redłowo
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
02.07 (termin 22.06) - Mammamia - Gabrysia 3000g 52 cm Redłowo
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
19.06 (termin 19.06) - A&M 2009 - Laura 2760g, 53 cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
02.07 (termin 22.06) - Mammamia - Gabrysia 3000g 52 cm Redłowo
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
23.06 - Myszka ~ dziewczynka (Kliniczna)
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm, Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka, 1960, 44cm, Kliniczna
03.06 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 - Leon, 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06) - IG - Paulinka 3250, 55 cm, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
08.06 (termin 30.05) - Wiper - Maurycy 4270, 58cm, Gliwice
08.06 (termin 07.06) - Aniouka - Maja 3410, 54cm, Zaspa
10.06 (termin 17.06) - kamyk - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
10.06 (termin 17.06) - tata Carlosa (Mąż kamyka) - Karol 3680, 58 cm, Swissmed
12.06 (termin 03.06) - Sorha - Wojtuś 3130, 55 cm, Swissmed
14.06 (termin 17.06) - kobietaznadmorza - Iza 4340, 60 cm, Zaspa
17.06 (termin 25.06) - grab85 - Kacperek 2920, 51cm i Martynka 2880, 53cm, Wejherowo
19.06 (termin 16.06) - bauaganiarka - Martynka 4110g, 59cm, Wejherowo
19.06 (termin 19.06) - A&M 2009 - Laura 2760g, 53 cm, Wejherowo
22.06 (termin 20.06) - Okruszek - Magdalena 3280g, 54cm Kliniczna
22.06 - Husky - Kornelia 3940, 58 cm
22.06 (termin 27.06) - nitusia25 - Michałek 3010 kg i 53 cm
25.06 (termin 28.06) - Magda81 - Liwia 3700 g, Sz. Wojewódzki
02.07 (termin 22.06) - Mammamia - Gabrysia 3000g 52 cm Redłowo
Siemka czerwcóweczki, pozwoliłam się do Was dopisać ;-)
A moja mała dziś chce być tylko przy cycu, podobnie było w nocy, ehh :-( To pewnie przez te upały, bo ciągle chce się jej pić... A nie podaje jej żadnych dodatkowych płynów, bo nie poleca się do 6 miesiąca życia podawania nawet wody. Ma ktoś Was podobnie z dzidziusiem ?
A moja mała dziś chce być tylko przy cycu, podobnie było w nocy, ehh :-( To pewnie przez te upały, bo ciągle chce się jej pić... A nie podaje jej żadnych dodatkowych płynów, bo nie poleca się do 6 miesiąca życia podawania nawet wody. Ma ktoś Was podobnie z dzidziusiem ?
taaa...wisi na cycu...chwilę się napiję i znowu w kimę albo wraca do marudzenia
wody nie chce mój diabeł pić...tzn. nie chce z butelki ciągnać ;) kupię dziś moze jakąś herbatkę na wszelki wypadek
jak ja idę z nim na spacer to ok wyciąam cyca i po sprawie ale jak Małża wyślę to już inna sprawa ;) on cyca nie wyciągnie
aaaa...i to ze dziecko nie śpi to wcale nie oznacza ze jest głodne 3oko :)
wody nie chce mój diabeł pić...tzn. nie chce z butelki ciągnać ;) kupię dziś moze jakąś herbatkę na wszelki wypadek
jak ja idę z nim na spacer to ok wyciąam cyca i po sprawie ale jak Małża wyślę to już inna sprawa ;) on cyca nie wyciągnie
aaaa...i to ze dziecko nie śpi to wcale nie oznacza ze jest głodne 3oko :)
Hej:)
A ja sobie dzis bylam zrobic pazurki :)
Moj Borysek ma problem z kupkami, po 4 dniach nie robienia podalismy mu "kawałek" czopka i jak poszlo to normalnie cala moja posciel do wymiany :D Teraz mam nadzieje,ze jak bede jeden rodzaj pokarmu stosowala to malemu kupki wroca bo nie moge patrzec jak cierpi :(
Lestek trzymam kciukasy :)
Moj mały tez pije wodę, dzis sprobuje podac mu herbatke z kopru, wczesniej pil tez rumianek:) Przepajam go bo polozna mowila by przepajac. No ale ile szkol tyle opini :)
Daria poczytaj sobie dokladnie, musimy byc wytrwale, pamietaj ze jak dziecko placze bez powodu - przyrozroznianiu placzu- to placze by spr na ile nas stac cierpliwosci :)
A ja sobie dzis bylam zrobic pazurki :)
Moj Borysek ma problem z kupkami, po 4 dniach nie robienia podalismy mu "kawałek" czopka i jak poszlo to normalnie cala moja posciel do wymiany :D Teraz mam nadzieje,ze jak bede jeden rodzaj pokarmu stosowala to malemu kupki wroca bo nie moge patrzec jak cierpi :(
Lestek trzymam kciukasy :)
Moj mały tez pije wodę, dzis sprobuje podac mu herbatke z kopru, wczesniej pil tez rumianek:) Przepajam go bo polozna mowila by przepajac. No ale ile szkol tyle opini :)
Daria poczytaj sobie dokladnie, musimy byc wytrwale, pamietaj ze jak dziecko placze bez powodu - przyrozroznianiu placzu- to placze by spr na ile nas stac cierpliwosci :)
Jolla, to daj znać co ciekawego Ci powiedział lekarz.
Ja miałam iść na spacer wieczorem ale mam go w nosie..za gorąco.
Tylko oglądam zdjęcia z nk moich znajomych przy grilu, na plaży czy nad jeziorkiem i im zazdroszczę :)
Bauaganiarka, to cudowny Twój mąż że dał Ci chwile abyś sobie odetchnęła. Zrób sobie relaksująca kąpiel albo jakiś makijaż to od razu Ci się lepiej zrobi :)
My kobitki mamy jednak przekichane...te zmiany humoru...szalejące hormony...ciekawa jestem jak by to znosili faceci ;]
Mój synek nadal sobie siedzi w brzuchu bo cwaniak dobrze wie że tam mu najlepiej...ach Ci mężczyźni...
:)
Ja miałam iść na spacer wieczorem ale mam go w nosie..za gorąco.
Tylko oglądam zdjęcia z nk moich znajomych przy grilu, na plaży czy nad jeziorkiem i im zazdroszczę :)
Bauaganiarka, to cudowny Twój mąż że dał Ci chwile abyś sobie odetchnęła. Zrób sobie relaksująca kąpiel albo jakiś makijaż to od razu Ci się lepiej zrobi :)
My kobitki mamy jednak przekichane...te zmiany humoru...szalejące hormony...ciekawa jestem jak by to znosili faceci ;]
Mój synek nadal sobie siedzi w brzuchu bo cwaniak dobrze wie że tam mu najlepiej...ach Ci mężczyźni...
:)
Daria masz cudowną córeczkę. Na wszystko wam pozwala.
Baskasl ja chodzę na KTG do mnie do szpitala mój lekarz prowadzący mi kazał, nie mam żadnych problemów. Idę o której chcę na oddział, położna robi mi KTG, z wynikiem idę do lekarza dyżurnego i on mi mówi, że wszystko jest ok, małej serduszko ładnie bije, skurczy zero, a bada mnie tylko mój lekarz, bo jest codziennie na oddziale rano bo jest zastępcą ordynatora. Jak na razie moja szyjka ma 1,5 cm długości, minimalne rozwarcie.
Baskasl ja chodzę na KTG do mnie do szpitala mój lekarz prowadzący mi kazał, nie mam żadnych problemów. Idę o której chcę na oddział, położna robi mi KTG, z wynikiem idę do lekarza dyżurnego i on mi mówi, że wszystko jest ok, małej serduszko ładnie bije, skurczy zero, a bada mnie tylko mój lekarz, bo jest codziennie na oddziale rano bo jest zastępcą ordynatora. Jak na razie moja szyjka ma 1,5 cm długości, minimalne rozwarcie.
u nas powoli ustala się rytm dnia... tylko codziennie od 16 do ok 20 jest kiepsko, mała marudzi a ja nie wiem co na to poradzić?
dziewczyny i mam pytanie-poradźcie proszę: czy pojechałybyście z miesięcznym dzieckiem na jakieś 3dni nad jezioro do lasu do domku letniskowego?????? bo chcielibyśmy pojechac ale ja sie boję o małą-a że komary, a że za zimno..itp
dziewczyny i mam pytanie-poradźcie proszę: czy pojechałybyście z miesięcznym dzieckiem na jakieś 3dni nad jezioro do lasu do domku letniskowego?????? bo chcielibyśmy pojechac ale ja sie boję o małą-a że komary, a że za zimno..itp
Liluś, to faktycznie masz dobrą opiekę. W Redłowie robią problem jak się bez powodu zgłasza na KTG a w W-wie znowu się płaci..
Ja mam wizytę dopiero w środę.
Jak tak czytam to chyba tylko Ty, Jolla i ja zostałyśmy na forum z ciężarówek...
Chyba że jakieś przyszłe mamusie są mniej aktywne i nie doczytałam.
Ja mam wizytę dopiero w środę.
Jak tak czytam to chyba tylko Ty, Jolla i ja zostałyśmy na forum z ciężarówek...
Chyba że jakieś przyszłe mamusie są mniej aktywne i nie doczytałam.
Okruszek, ja też bym pojechała. Tylko bym wyszukała takiego ośrodka gdzie sa fajne, w miarę sterylne warunki. Aby łazienka była w domku i jakaś kuchnia..
Do tego moskitiera do wózka i można jechać :)
Można też kupić za grosze moskitiery na okna aby do domku nie wlatywały komary..
Podobno lipiec ma być piękny więc na pewno dzidzia nie zmarznie.
Do tego moskitiera do wózka i można jechać :)
Można też kupić za grosze moskitiery na okna aby do domku nie wlatywały komary..
Podobno lipiec ma być piękny więc na pewno dzidzia nie zmarznie.
Okruszku w tej sytuacji bym się nie zdecydowała, szpital jak dla mnie jest daleko. A różne rzeczy mogą się zdarzyć, np. ugryzienie osy czy pszczoły, a jeżeli okaże się, że Mała jest uczulona. Ja bym nie ryzykowała.
No opiekę mam super, wogóle mój lekarz jest przesympatyczny. Zawsze uśmiechnięty, w każdej chwili mogę zadzwonić, zapytać itd. Jeszcze nigdy go nie spotkałam w złym humorze.
No opiekę mam super, wogóle mój lekarz jest przesympatyczny. Zawsze uśmiechnięty, w każdej chwili mogę zadzwonić, zapytać itd. Jeszcze nigdy go nie spotkałam w złym humorze.
Mimii, w Picassa robie kolaż ;)
Okruszek, my za tydzień jedziemy do Karpacza na wesele ;) Madzia uwielbia samochód więc myślę ze nie bedzie większego problemu żeby tam dojechać. W nocy też ładnie śpi, wiec pewnie da nam sie troche pobawić (oczywiście opiekunka będzie stale z nią w pokoju), a pochodzić "po górach" też mamy zamiar. No zobaczymy jak to bedzie wyglądało, jeżeli bedzie taka grzeczna jak dziś to czeka nas fajna wycieczka :)))
Okruszek, my za tydzień jedziemy do Karpacza na wesele ;) Madzia uwielbia samochód więc myślę ze nie bedzie większego problemu żeby tam dojechać. W nocy też ładnie śpi, wiec pewnie da nam sie troche pobawić (oczywiście opiekunka będzie stale z nią w pokoju), a pochodzić "po górach" też mamy zamiar. No zobaczymy jak to bedzie wyglądało, jeżeli bedzie taka grzeczna jak dziś to czeka nas fajna wycieczka :)))
dzięki Mimii :)
Magda81, ja położyłam na leżaczek bujaczek, albo tylko na płasko, tam gdzie dupa dziecka powinna tylko być.. ale to tylko w celu przetestowania, czy wibra zadziała na Maję uspokajająco. Nawet się zaciekawiła. No ale zdecydowanie u nas za szybko, żeby ją kłaść do czegoś takiego. Jak już będzie silniejsza i bardziej sztywna, to wtedy ją będziemy do niego wkładać. .. ale to chyba zależy od tego jaki ten leżaczek jest, bo chyba niektóre są tak wyprofilowane, że dziecko można szybko do niego włożyć
Magda81, ja położyłam na leżaczek bujaczek, albo tylko na płasko, tam gdzie dupa dziecka powinna tylko być.. ale to tylko w celu przetestowania, czy wibra zadziała na Maję uspokajająco. Nawet się zaciekawiła. No ale zdecydowanie u nas za szybko, żeby ją kłaść do czegoś takiego. Jak już będzie silniejsza i bardziej sztywna, to wtedy ją będziemy do niego wkładać. .. ale to chyba zależy od tego jaki ten leżaczek jest, bo chyba niektóre są tak wyprofilowane, że dziecko można szybko do niego włożyć
DZIEWCZYNY URODZILAM!!!! PISZE DOPIERO TERAZ BO NIE MAIALM LAPTOPA PRZY SOBIE. URODZILAM 29 CZERWCA( pierwszy termin mialm na 16-stego, ale potem zmienili mi na 23-ego). TAK JAK WYMARZYLAM MIALAM POROD NATURALNY, TRWAL 4h(to byly tak intensywne 4 h, ze milej wspominam pierwszy porod ktory trwal 10h). URODZILAM CORECZKE-LAURE, 3730!!!!, i 58CM. DLUGA- DUZA CORECZKA:-))).
DZIEWCZYNY URODZILAM!!!! 29 czerwca, porod trwal 4h(ale tak intensywne 4 h, ze lepiej wspominam pierwszy porod, ktory trwal 10h), pisze dopiero teraz bo nie mialam laptopa. Szpital w Leborku- bardzo pozytywnie, fajne polozne i caly personel, na prawde ok. Urodzilam CORECZKE 3730 !!!!58cm.- DUZA CORECZKA!!! porod tak jak sobie wymarzylam naturalny, przebili mi tytlko pecherz plodowy, bo wody mi same mi nie odeszly.


