Widok
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Wiktor (Zaspa)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Wiktor (Zaspa)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
12.06 - inka.ja ~ dziewczynka - Zosia :)
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
Dużo zdrówka dla Zosi :)))
Nie wiem co z tym fartuchem , ale musze też męża zaopatrzyac w jakies krotkie spodenki, koszulke i klapki po co mam sie jeszcze denerwowac ze jest mu ciepło. On badzije panikuje niż ja przed tym porodem i pytania " a co ja tam mam robic " " jak mam ci pomoc " " a jak będziesz na mnie krzyczec " normlanie szok :)
dalej nie wiem jak się spakowac:( tym bardziej że w domku mam tylko mała torbe , hmmm
Nie wiem co z tym fartuchem , ale musze też męża zaopatrzyac w jakies krotkie spodenki, koszulke i klapki po co mam sie jeszcze denerwowac ze jest mu ciepło. On badzije panikuje niż ja przed tym porodem i pytania " a co ja tam mam robic " " jak mam ci pomoc " " a jak będziesz na mnie krzyczec " normlanie szok :)
dalej nie wiem jak się spakowac:( tym bardziej że w domku mam tylko mała torbe , hmmm
aj mylą mi się te wątki ;)
kurcze ale ruszyły te wszystkie objawy...
ja tak się zastanawiałam, czy moje wczorajsze s****zkowe przeboje coś znaczą, zwłaszcza w obliczu wcześniejszych zaparć, no ale ucichło, więc udaję, że nic mnie jeszcze nie rusza :)
wiecie byłam na spacerze wczoraj, na plaży zimniaszczo, więc po parku łaziliśmy i normalnie taka podróż sentymentalna, pierwsze lata moujego życia, ulubione drzewa do wspinania...
Mama zaciągnęła mnie nawet na górkę, na której będąc X lat temu poczuła pierwsze skurcze, a po 10h ja już byłam na świecie...!
wszyscy tylko na mnie patrzyli, czy i mnie nie skurcza, ale ja się upieram, że jeszcze co najmniej tydzień ;)
kurcze ale ruszyły te wszystkie objawy...
ja tak się zastanawiałam, czy moje wczorajsze s****zkowe przeboje coś znaczą, zwłaszcza w obliczu wcześniejszych zaparć, no ale ucichło, więc udaję, że nic mnie jeszcze nie rusza :)
wiecie byłam na spacerze wczoraj, na plaży zimniaszczo, więc po parku łaziliśmy i normalnie taka podróż sentymentalna, pierwsze lata moujego życia, ulubione drzewa do wspinania...
Mama zaciągnęła mnie nawet na górkę, na której będąc X lat temu poczuła pierwsze skurcze, a po 10h ja już byłam na świecie...!
wszyscy tylko na mnie patrzyli, czy i mnie nie skurcza, ale ja się upieram, że jeszcze co najmniej tydzień ;)
Nieeee no Inka, przegiełaś pałkinsa! Tak niespodziewanie!? Kolejna niespodzianke zrobiła! Ale ta twoja Zosia maleńka! Ojejkuuuuuu! Uśmiech ma faktycznie zarombisty!
Ej, dziewczyny trzeba sie dowiedzieć co z tymi fartuchami! Żeczywiście jak to ma kosztować 200 zł to przegiecie! 3oko wróci ze szpitala to mi powie jak jest w Redłowie...
Właśnie przykulałam się ze spacerku, ale już w połowie drogi powrotnej myślałam że sie nie dokulam.... ale byłam na lodach, kupiłam truskawki (za 6,70 zł), kupiłam ogórasy i bede robić małosolne... mniam mniam :))))
Ej, dziewczyny trzeba sie dowiedzieć co z tymi fartuchami! Żeczywiście jak to ma kosztować 200 zł to przegiecie! 3oko wróci ze szpitala to mi powie jak jest w Redłowie...
Właśnie przykulałam się ze spacerku, ale już w połowie drogi powrotnej myślałam że sie nie dokulam.... ale byłam na lodach, kupiłam truskawki (za 6,70 zł), kupiłam ogórasy i bede robić małosolne... mniam mniam :))))
Mój Małżon nie znosi gorąca. Ale trudno, co my rodzące mamy powiedzieć !!!! Jak minie coś strasznie boli to zaraz się pocę !!!!!
A zielone ubranka nie przepuszczają powietrza.......
Krótkie spodenki i koszulkę przygotuje mu dziś, a klapki sobie podarujemy. W butach da radę.
Ale co z tym fartuchem zielonym ?? Jeśli on ma tyle kosztować - 200 zl , to ja go muszę z podziemi wytrzasnąć jeszcze przed pojechaniem do szpitala i spakować do torby.
A zielone ubranka nie przepuszczają powietrza.......
Krótkie spodenki i koszulkę przygotuje mu dziś, a klapki sobie podarujemy. W butach da radę.
Ale co z tym fartuchem zielonym ?? Jeśli on ma tyle kosztować - 200 zl , to ja go muszę z podziemi wytrzasnąć jeszcze przed pojechaniem do szpitala i spakować do torby.
JAKA SŁODKA ZOSIA!!!
zmieniam zdanie, już chcę urodzić, może być dzisiaj :)
mmm nitusia, malinowy ogród jest fajny...
ja za to już mam cały talerz pączków leniucha :]
a do kubraczka wracając itd
to jak w szpitalu spytacie, gdzie za rodzinny poród zapłacić, to oczywiście Wam pokażą ;)
więc nie dajmy się naciągnąć...
zmieniam zdanie, już chcę urodzić, może być dzisiaj :)
mmm nitusia, malinowy ogród jest fajny...
ja za to już mam cały talerz pączków leniucha :]
a do kubraczka wracając itd
to jak w szpitalu spytacie, gdzie za rodzinny poród zapłacić, to oczywiście Wam pokażą ;)
więc nie dajmy się naciągnąć...
To głupie ale zastanawiam sie jeszcze nad jedną rzecza. jaksię rodzi naturalnie to czy dół że tak powiem jest pzykryty ta flizeliną albo czymś czy jesteśmy takie rozwalone na tym łózku. Bo wiecie w filmach ( hehe) jest tak że od pasa do kolan kobieta jest zakryta i połozna bądz lekarz sa po tamtej stronie. A jak to jest w rzeczywistości ??
Przepraszam ze sie wtrace, troche Was podczytuje, jestem z watku lipcowo-sierpniowo-wrzesniowch. Zastanowilo mnie to tez z ta fizelina, poniewaz ja bym chciala miec meza przy sobie, ale wolalabym zeby nie patrzyl co sie dzieje na dole... Myslalam ze taka fizelina czy cokolwiek do przykrycia to standard? Jak to zalatwic zeby oszczedzic mezusiowi widokow?
dziewczyny zapomnijcie o filmach :)
nikt się nie bawi w jakieś szmaty...nie wiem jak w Waszych szpitalach ale ja na łóżku leżałam tylko podczas ktg a parcie to na stojąco, kucająco, na workach sako na jednym boku na drugim...to w ogóle nie wygląda tak jak na filmach
miałam kusą koszulkę i normalnie pipcia na wierzchu
nikt się nie bawi w jakieś szmaty...nie wiem jak w Waszych szpitalach ale ja na łóżku leżałam tylko podczas ktg a parcie to na stojąco, kucająco, na workach sako na jednym boku na drugim...to w ogóle nie wygląda tak jak na filmach
miałam kusą koszulkę i normalnie pipcia na wierzchu
Ja chyba bede w takim stresie i wręcz w amoku że mogą mnie rozebrać i na nagusa i nawet tego nie zauważę, w czasie porodu to chyba takie rzeczy człowieka już nie interesują, czy ktoś patrzy czy nie patrzy, czy mąż widzi czy nie, wtedy chyba sie jest w innym świecie. Ale rzeczywiście nie chciałabym żeby małż widział moją rozchełstaną rozbebeszoną brzoskwinke, wtedy to już przestalaby być "brzoskwinką"
No niby tak ,ale ze faceci sa twardzi to się nie zgadzam moze takich udaja ale juz widze mine naszych meżów przy porodzie heheh , mój zapewne bedzie blady jak sciana. Ja za bardzo na poczatku nie chciałam żeby rodził ze mną bo widząc jego przerażenie na twarzy bardzije bym się stresowałam ale mnie przekonał i bardzo chce być ze mna także uwazam ze ma prawo no i niech bedzie :)
tak czy innaczej chciałabym alby kobieta miała troche intymności choć wiadomo ze to sa mało intymne sprawy ale jednak mamy XXI wiek także chyba trzeba się liczyć z kobietami
tak czy innaczej chciałabym alby kobieta miała troche intymności choć wiadomo ze to sa mało intymne sprawy ale jednak mamy XXI wiek także chyba trzeba się liczyć z kobietami
no mnie też trochę brak intymności odrzuca, w ogóle szpitalny klimat; ja rozumiem, że dla personelu to jest codzienność, ale dla nas przecież święto...!
ja najchętniej bym w domku rodziła :]
a faceci są twardzi, jak im się da konkretne zadanie;)
a że bladzi i się przejmują bardziej niż my to chyba dobrze o nich świadczy, że nie są wyprani z uczuć i że im zależy:)
ja najchętniej bym w domku rodziła :]
a faceci są twardzi, jak im się da konkretne zadanie;)
a że bladzi i się przejmują bardziej niż my to chyba dobrze o nich świadczy, że nie są wyprani z uczuć i że im zależy:)
mój mąż chętny jest aby być przy porodzie, tylko najprawdopodbniej będę miała cc to nie wiem czy może być. Chyba niektóre szpitale na to pozwalają, ale czy akurat Wejherowo? Ale jestem pewna że bez niego nie dałabym rady. On mi tak bardzo pomagał na szkole rodzenia, pamięta więcej ode mnie i niczym się nie przejmuje. Za to ja panikuję we wszystkim.
Siedzę na balkonie w cieniu i normalnie jest mi zimno....he
Siedzę na balkonie w cieniu i normalnie jest mi zimno....he
Ja coś czuję że mojego Męża będę musiała pilnować aby przypadkiem nie nakrzyczał na położną albo lekarza jak coś mu się nie spodoba - twardy jest ale bardzo się martwi o mnie i czasami jest zbyt porywczy :) ostatnio na ktg o malo co nie nakrzyczał na lekarkę bo olała to że powiedziałam że mnie boli brzuch :)
Ale nie wyobrażam sobie porodu bez niego - wiem że będzie pilnował abym oddychała prawidłowo i mnie mobilizował - całą ciążę był najlepszą moją podporą;
Ale nie wyobrażam sobie porodu bez niego - wiem że będzie pilnował abym oddychała prawidłowo i mnie mobilizował - całą ciążę był najlepszą moją podporą;
Liczyłam wlaśnie na Ciebie Daria z tą odpowiedzią bo nie pamietałam czy pisałaś coś o wizycie u gina po odejściu czopa :)
Wiem, zę jeszcze może minąć trochę czasu zanim coś się zacznie no ale kolejny krok bliżej do maleństwa;
Daria podobno skurcze wcale nie muszą być takie mocne - czasami są bardzo delikatne, ale liczy się ta regularność: może to już to??
Wiem, zę jeszcze może minąć trochę czasu zanim coś się zacznie no ale kolejny krok bliżej do maleństwa;
Daria podobno skurcze wcale nie muszą być takie mocne - czasami są bardzo delikatne, ale liczy się ta regularność: może to już to??
o losie kobity w taką pogode na forum siedzieć?! :)
Się własnie do domu wpakowałam po zakupach i spacerach po skwerze i pierwsze co to.. ;)
inka.ja a to ci niespodzianka! Graatuluję Zosii zdrowiutkiej :D
Tak to już jest, że tylko 5% kobiet rodzi w terminie, reszta czeka dłuzej bądź wykluwa się dobrze przed czasem ;)
Ja niestety czuję, że czeka mnie długie czekanie tym bardziej ze na kolejnych USG termin się przesuwa i przesuwa....ostatni był na 30 czerwca... A mi już tak ciezko, nie myslałam, że w ciązy mozna się czuc tak źle z powodu gabarytów, jakoś w pierwszej ulgowo minęło a teraz :/
I nawet nie to, że jestem duża bo nie jestem, waga stoi, 11 kg przytyłam do 8 mies. nic mi nie puchnie dzieki zastrzykom, ale wstac z łózka normalnie nie mogę, ani szybko iść, a stanie w miejscu dłuzej niż 20s powoduje mroczki w oczach... Jestem niepełnosprawna!!!! :o
Daria jakość skurczów to nic, wazne żeby się pojawiały z zegarmistrzowską precyzją co te kilka minut :)
Nie będę Cię stresować i poganiać bo bedzie jak u Mimii ;) A wizytę masz 7 to sobie poczekaj co? ;)
Się własnie do domu wpakowałam po zakupach i spacerach po skwerze i pierwsze co to.. ;)
inka.ja a to ci niespodzianka! Graatuluję Zosii zdrowiutkiej :D
Tak to już jest, że tylko 5% kobiet rodzi w terminie, reszta czeka dłuzej bądź wykluwa się dobrze przed czasem ;)
Ja niestety czuję, że czeka mnie długie czekanie tym bardziej ze na kolejnych USG termin się przesuwa i przesuwa....ostatni był na 30 czerwca... A mi już tak ciezko, nie myslałam, że w ciązy mozna się czuc tak źle z powodu gabarytów, jakoś w pierwszej ulgowo minęło a teraz :/
I nawet nie to, że jestem duża bo nie jestem, waga stoi, 11 kg przytyłam do 8 mies. nic mi nie puchnie dzieki zastrzykom, ale wstac z łózka normalnie nie mogę, ani szybko iść, a stanie w miejscu dłuzej niż 20s powoduje mroczki w oczach... Jestem niepełnosprawna!!!! :o
Daria jakość skurczów to nic, wazne żeby się pojawiały z zegarmistrzowską precyzją co te kilka minut :)
Nie będę Cię stresować i poganiać bo bedzie jak u Mimii ;) A wizytę masz 7 to sobie poczekaj co? ;)
No wiem, żeby sie takimi skurczami nie przejmować, nie dzwoniłam nawet do małża. Regularne mają być - to wiem. Wolałabym żeby to szystko się nagle stało, tak jak u 3oko, nic nie pisała, nic sie nie zapowiadało, żadnego czopa, żadnych przepowiadających i nagle bach, chwila moment akcja ruszyła. A nie, że ja tak czekam i czekam przez tego czopa.
a odnośnie pozycji w których można przeć w 3miescie to nei wiem czy pamiętacie ale dla mnie było to bardzo istotne swego czasu bo pierwszy raz rodziłam w kucki i tak chciałam i teraz. Niestety zrobiłam wywiad wsód lekarzy i wszyscy zgodnie kiwali głową, że w szpitalach u nas do parcia lecisz na łózko :/ Niestety jak chce sobie rodzić jak mi pasuje do do Pucka mam wyrywać, a tym razem już tam nie pojadę... :/
A żeby mnie przykrywali do porodu to mało realne, w telewizji to nawet wizyta u ginka jest pod "płachtą". Była która na takiej wizycie kiedyś: :)
Moja siostra rodziła golutka cała 2 razy. W wannie. ale i poza wanną potem tez była goła. Zresztą mnie tez nic nie zakrywało bo i piersi miałam odkryte przy parciu żeby małą od razu mi wrzucili na gołe ciało:) w ogóle to nie miało dla mnie znaczenia. A mój mąz do dziś uwaza nasz poród za coś pięknego ;)
A żeby mnie przykrywali do porodu to mało realne, w telewizji to nawet wizyta u ginka jest pod "płachtą". Była która na takiej wizycie kiedyś: :)
Moja siostra rodziła golutka cała 2 razy. W wannie. ale i poza wanną potem tez była goła. Zresztą mnie tez nic nie zakrywało bo i piersi miałam odkryte przy parciu żeby małą od razu mi wrzucili na gołe ciało:) w ogóle to nie miało dla mnie znaczenia. A mój mąz do dziś uwaza nasz poród za coś pięknego ;)
Taka piekna pogoda - myslałam, że ominie mnie pare wpisów a znowu musiałam godzine poświęcić na czytanie wszystkich postów :)
Ja byłam na długim spacerku, upiekłam ciacho i wpadła przyjaciólka na kawke i tak sobie siedziałysmy na balkonie.
Poszłabym jeszcze na spacer, ale nogi mam jak balony :)
inka.ja ogromne gratulacje :) Mała jest sliczna :)
Też juz bym chciała mieć swoją Liwcie przy sobie hehe
Ja byłam na długim spacerku, upiekłam ciacho i wpadła przyjaciólka na kawke i tak sobie siedziałysmy na balkonie.
Poszłabym jeszcze na spacer, ale nogi mam jak balony :)
inka.ja ogromne gratulacje :) Mała jest sliczna :)
Też juz bym chciała mieć swoją Liwcie przy sobie hehe
no ja dziś troche na dworzu ale jakoś mi zimno było ,a chodzić nie mam sił bo mam nogi strasznie spuchniete.
Za to zrobiłam 6 prań takze wszytko dla Sunusia wyprane i 3/4 rzeczy wyprasowałam choć miałam prasowanie zrobić po niedzieli.
A ja ciągle się zastanawiam jak ja mam się spakowac do tego szpitala.
Ktoś się pytał czyz jest mozliwość rodzenia z mężem jak na się cc, wiem ze rok temu mojego kuzyna żona rodziła w Wejherownie i on mógł być przy cc tylko tam to kosztowało 250 zł.
Za to zrobiłam 6 prań takze wszytko dla Sunusia wyprane i 3/4 rzeczy wyprasowałam choć miałam prasowanie zrobić po niedzieli.
A ja ciągle się zastanawiam jak ja mam się spakowac do tego szpitala.
Ktoś się pytał czyz jest mozliwość rodzenia z mężem jak na się cc, wiem ze rok temu mojego kuzyna żona rodziła w Wejherownie i on mógł być przy cc tylko tam to kosztowało 250 zł.
tak to był ciężki ale piękny dzień, mi wszystko mąż wynagrodził, a teraz pozwoliłam mu popiwkować, w końcu ma święto. Oby maleństwa teraz nie zechciały wyjść. Też sobie myślę, a może teraz, każde lekkie zakłucie albo dziwne uczucie dla mnie to już jakiś znak, objaw a tu nic. Chyba jutro gdzieś pojedziemy na noc, ale blisko Wejherowa w razie "w", bo to faktycznie nigdy nie wiadomo...
inka.ja serdecznie Ci gratuluję słodkiej Zosi
ja tylko napiszę, że trafiłam na IP na Zaspie, bo się okazało, że mam zapalenie ucha. Naszło mnie znów wysokie ciśnienie (nie wiem, czy to przez tą pogodę, czy co), stan podgorączkowy i w ogóle czułam się do dupy. Trochę czasu jednak minęło, aż te paniusie łaskawie mnie skierowały do laryngologa. Najpierw mówiły, że oni nie wykonują "usługi" czyszczenia ucha. Z mężem prawie walczyliśmy z nimi. Mówię, że się naprawdę źle czuję i co mam zrobić, a one tylko wzruszały ramionami. No to im mówimy, że jak widać jestem w zaawansowanej ciąży i to one powinny mi coś powiedzieć, a nie krzywią tylko swoje buziulki. Nic to, opisałam to tylko tak w skrócie, bo jestem naprawdę zbulwersowana tą sytuacją , grrr
Lekarz mi zaaplikował jakiś antybiotyk do ucha i wróciłam do domu. Nadal mnie trzyma temperatura, nadal boli mnie ucho, ale mam nadzieję, że będę mogła tej nocy pospać coś
Wypiłam dziś herbatę z tych liści malin, bleeeeeeeeee!! i nic mnie jeszcze nie bierze
Dobranoc
ja tylko napiszę, że trafiłam na IP na Zaspie, bo się okazało, że mam zapalenie ucha. Naszło mnie znów wysokie ciśnienie (nie wiem, czy to przez tą pogodę, czy co), stan podgorączkowy i w ogóle czułam się do dupy. Trochę czasu jednak minęło, aż te paniusie łaskawie mnie skierowały do laryngologa. Najpierw mówiły, że oni nie wykonują "usługi" czyszczenia ucha. Z mężem prawie walczyliśmy z nimi. Mówię, że się naprawdę źle czuję i co mam zrobić, a one tylko wzruszały ramionami. No to im mówimy, że jak widać jestem w zaawansowanej ciąży i to one powinny mi coś powiedzieć, a nie krzywią tylko swoje buziulki. Nic to, opisałam to tylko tak w skrócie, bo jestem naprawdę zbulwersowana tą sytuacją , grrr
Lekarz mi zaaplikował jakiś antybiotyk do ucha i wróciłam do domu. Nadal mnie trzyma temperatura, nadal boli mnie ucho, ale mam nadzieję, że będę mogła tej nocy pospać coś
Wypiłam dziś herbatę z tych liści malin, bleeeeeeeeee!! i nic mnie jeszcze nie bierze
Dobranoc
oj Aniouka współczuję Ci choróbska, ból ucha to coś okropnego:/
Tę herbatę z liści malin piję się u nas na wywołanie porodu? Z tego co wiem to w niecywilizowanych plemionach piję się ją po to by uelastycznić mięsnie pochwy i macicę samą przygotowac do łatwiejszego porodu :) Także na pewno warto pić bo ułatwia poród, ale to, ze go przyspiesza to nie wierzę ;)
Tę herbatę z liści malin piję się u nas na wywołanie porodu? Z tego co wiem to w niecywilizowanych plemionach piję się ją po to by uelastycznić mięsnie pochwy i macicę samą przygotowac do łatwiejszego porodu :) Także na pewno warto pić bo ułatwia poród, ale to, ze go przyspiesza to nie wierzę ;)
hejka dziewczyny ja dopiero wstałam i umieram z głodu , no dawno taka aż głodna nie była. Ale musze jeszcze poł godziny wytrzyamc bo biore tabletki na niedoczynność tarczycy.
Aniouka bardzo mi przykro jak byłam mała strasznie cierpiałam ze wzgledu na ucho zapalenie miałam co chcwile , to jest okropny bol jeszcze w takiej sytualcji - współczuje mam nadzieje że jest juz lepiej. Swoją dogą IP masakra, wczoraj jak dzwoniłam zreszt też na Zaspe to też się zestresowałam leniwe krowy.
Aniouka bardzo mi przykro jak byłam mała strasznie cierpiałam ze wzgledu na ucho zapalenie miałam co chcwile , to jest okropny bol jeszcze w takiej sytualcji - współczuje mam nadzieje że jest juz lepiej. Swoją dogą IP masakra, wczoraj jak dzwoniłam zreszt też na Zaspe to też się zestresowałam leniwe krowy.
uaktualniam listę, bo zapominałam się wykasować z dwupaków:) zresztą po wielkość brzucha nadal tam pasuje:P
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Wiktor (Zaspa)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
06.06 - kamila101 ~ chłopczyk Wiktor (Zaspa)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
No to nowa lista :))))
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
06.06 - 3oko ~ chłopczyk (Redłowo)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
Brawo Kamila :) Dorodny chłopczyk - GRATULUJE :)))))))
Ja dzisiaj miałam noc do d.... tak sobie leżałam i myślałam, które teraz się rozpakują :) Gdyby nie to forum to umarłabym z nudów chyba hihi
Strasznie puchne. I to nie tylko wieczorem, ale po nocy też :( Moje dłonie wyglądają jakby miały zaraz wybuchnąć i ledwo ruszam paluszkami a raczej paaaluchami.
Ciśnienie mam dobre więc chyba nic złego się nie dzieje.
Ja dzisiaj miałam noc do d.... tak sobie leżałam i myślałam, które teraz się rozpakują :) Gdyby nie to forum to umarłabym z nudów chyba hihi
Strasznie puchne. I to nie tylko wieczorem, ale po nocy też :( Moje dłonie wyglądają jakby miały zaraz wybuchnąć i ledwo ruszam paluszkami a raczej paaaluchami.
Ciśnienie mam dobre więc chyba nic złego się nie dzieje.
GRATULACJE Kamila :)
No wiecie ja rano byłam nikogo nie było, to poszłam piec ciasto i teraz siedzi sobie w piekarnik piekne ciacho z rabarbarem i kruszonka :) Ciekawe czy wyjdzie , a pachnie pieknie :) Posprzatałam a poźniej bede się robić na bustwobo idziemy z rodzicami do restauracji dzis.
Co do opuchlizny to ja juz nie mam sił , rece jak ręce ale stopy masakra nie moge paluszkami ruszać i strasznie bolą , dobrze że chociaz ciśnienie dobre :)
No wiecie ja rano byłam nikogo nie było, to poszłam piec ciasto i teraz siedzi sobie w piekarnik piekne ciacho z rabarbarem i kruszonka :) Ciekawe czy wyjdzie , a pachnie pieknie :) Posprzatałam a poźniej bede się robić na bustwobo idziemy z rodzicami do restauracji dzis.
Co do opuchlizny to ja juz nie mam sił , rece jak ręce ale stopy masakra nie moge paluszkami ruszać i strasznie bolą , dobrze że chociaz ciśnienie dobre :)
dziewczyny ma problem , kupiłam na allegro 2 zmiany poscieli dla maluszka. Starsznie śmierdza ze tak powiem "chinska robocizną " przyznam nie była droga. Prałam ja juz 3 razy pierw w 40 stopniach pożniej w 60 i teraz w 95 , właśnie siedzi w pralce w tych 95 stopniach ( mam nadziieje że zamiast poszewki na kołdre nie wyciągne na poduszkę :)) Jak teraz ten zapach nie zniknie to nie wiem co zrobic jeszcze :(
A wy znowu o żarciu! I weź tu człowieku nie tyj!
Mamy z małżem mały dylemacik, bo dostał propozycję wyjazdu do pracy za granicę i nie wiemy co robić. Wiadomo, nie dziś i nie za tydzień. Ale nie chciałabym być sama z dzieckiem, bardzo mi zależało na tym, żeby czynnie uczestniczył w każdej czynności wykonywanej przy dziecku, żeby nawiązywał więź... wiecie o co chodzi... a jak wyjedzie to nie bedzie żadnych szans na nawiązywanie więzi :( Dzidzia bedzie wujka lokatora bardziej poznawać niż tatę :(
A z drugiej strony kasiora.... Bosze, dlaczego wszystko musi się zawsze rozbijać o tą kasiore?! :( Ale mnie to wkerwia! I wobec tej kasiory człowiek jest zupełnie bezsilny, można planować nie wiadomo co a i tak kwestia finansowa zawsze przesądzi o wszystkim i za nas decyzję podejmie! Niech to szlag! Babcia dobrze gada, że w pieniądzach diabeł siedzi!
Mamy z małżem mały dylemacik, bo dostał propozycję wyjazdu do pracy za granicę i nie wiemy co robić. Wiadomo, nie dziś i nie za tydzień. Ale nie chciałabym być sama z dzieckiem, bardzo mi zależało na tym, żeby czynnie uczestniczył w każdej czynności wykonywanej przy dziecku, żeby nawiązywał więź... wiecie o co chodzi... a jak wyjedzie to nie bedzie żadnych szans na nawiązywanie więzi :( Dzidzia bedzie wujka lokatora bardziej poznawać niż tatę :(
A z drugiej strony kasiora.... Bosze, dlaczego wszystko musi się zawsze rozbijać o tą kasiore?! :( Ale mnie to wkerwia! I wobec tej kasiory człowiek jest zupełnie bezsilny, można planować nie wiadomo co a i tak kwestia finansowa zawsze przesądzi o wszystkim i za nas decyzję podejmie! Niech to szlag! Babcia dobrze gada, że w pieniądzach diabeł siedzi!
Kamila gratulacje.
Daria pewnie są plusy i minusy tego wyjazdu, ale ważne jest na jak długo i kiedy miałby jechać, teraz na pewno będziesz potrzebować wsparcia a tylko mąż może nam je dać. Na pewno będzie ciężki orzech do zgryzienia ale Wy sobie dacie radę, jestem pewna!!
ja z mężem po szaleństwach zakupowych i teraz odpoczynek.
Daria pewnie są plusy i minusy tego wyjazdu, ale ważne jest na jak długo i kiedy miałby jechać, teraz na pewno będziesz potrzebować wsparcia a tylko mąż może nam je dać. Na pewno będzie ciężki orzech do zgryzienia ale Wy sobie dacie radę, jestem pewna!!
ja z mężem po szaleństwach zakupowych i teraz odpoczynek.
Kamila - gratulacje !!!
Najważniejsze, że jesteście cale i zdrowe i że już po...
Daria,
wszystko zależy od okoliczności, które Was że tak powiem otaczają.
Najlepiej byłoby zrobić tabelę za i przeciw temu wyjazdowi - wiesz taki bilans. Potem wspólnie się porządnie 3 razy zastanowić.
Wiesz, kasa jest ważna - zwłaszcza w tych ciężkich czasach niestety, ale co Wam po niej, jeśli nie będziecie szczęśliwi, w związku z rozłąką.
Natomiast jeśli to byłaby naprawdę duża kasa i niezbyt długa rozłąka, to chyba bym się zastanowiła na Waszym miejscu, czy nie warto zaryzykować.
U mnie z okazji ładnej pogody wczoraj, szalałam normalnie - zakupy, spacer i było super. Wieczorem za to zdychałam normalnie. Jeszcze Młoda na dodatek tak kopała, że myślałam, że zwariuję.
Coraz bardziej jak te kopniaki czuję - boję się porodu .....
Dziś też pięknie jest. Kupiliśmy sobie duży parasol na balkon i Małżon zamontował wczoraj. Mamy balkon od zachodu więc słońce wali ciągle i nie dało się do tej pory na nim 5 min. latem wysiedzieć.
Teraz będzie super !!!
Najważniejsze, że jesteście cale i zdrowe i że już po...
Daria,
wszystko zależy od okoliczności, które Was że tak powiem otaczają.
Najlepiej byłoby zrobić tabelę za i przeciw temu wyjazdowi - wiesz taki bilans. Potem wspólnie się porządnie 3 razy zastanowić.
Wiesz, kasa jest ważna - zwłaszcza w tych ciężkich czasach niestety, ale co Wam po niej, jeśli nie będziecie szczęśliwi, w związku z rozłąką.
Natomiast jeśli to byłaby naprawdę duża kasa i niezbyt długa rozłąka, to chyba bym się zastanowiła na Waszym miejscu, czy nie warto zaryzykować.
U mnie z okazji ładnej pogody wczoraj, szalałam normalnie - zakupy, spacer i było super. Wieczorem za to zdychałam normalnie. Jeszcze Młoda na dodatek tak kopała, że myślałam, że zwariuję.
Coraz bardziej jak te kopniaki czuję - boję się porodu .....
Dziś też pięknie jest. Kupiliśmy sobie duży parasol na balkon i Małżon zamontował wczoraj. Mamy balkon od zachodu więc słońce wali ciągle i nie dało się do tej pory na nim 5 min. latem wysiedzieć.
Teraz będzie super !!!
Wiecie, no nie pierwszy raz sie "rozłączymy". 2 lata małż jeździł do Norwegii, także dobrze wiemy z czym to się wiąże. Dla mnie nie było tragedii w związku z rozłąką. To nie te czasy, że sie miesiąc na list czekało. Co dzień skype, telefony, także luzik. Nawet dobrze nam te wyjazdy robiły na związek ;) Ale teraz bedzie inaczej, no bo dzidzia... Ale co tam jechać może, najwyżej zrezygnuje. A może jak zobaczy Madzie to już całkiem o wyjazdach nie bedzie myślał i sie problem sam rozwiąże
Magda,
tak właśnie wczoraj byłam w Biedronce i były te parasole po 16,99 także można było kupić - szerokość po rozłoż. 180 cm. Taniocha - były różne kolory - wybrałam taki ciemny zielony.
Też od chyba 2 lat myślałam o takim parasolu na balkon, ale wiesz, to nie takie proste. Przede wszystkim jak jest wiatr, trzeba go zawsze składać, bo mógłby się złamać i spaść, i nie daj Boże krzywdę komuś zrobić. Musicie zatem uwzględnić przy zakupie jego szerokość po otwarciu - tzn., żeby nie był zbyt duży.
W Practikerze kupiliśmy tą plastikową podstawkę za chyba 16 zł.
Małżon nalał do niej wody do pełna. Można też wsypać piach, ale nam się nie chciało targać piachu.
Ogólnie w marketach budowlanych tych parasoli jest mnóstwo różnej wielkości. Myślę jednak, że tak na balkon, aby posiedzieć to taki 160 - 180 cm wystarczy. Większe raczej są do ogrodu lub na działkę.
A z wiatrem nie ma żartów. Mieszkamy w dolinie, a raz jak się zerwał w nocy, to wywiało nam stolik, taki plastikowy ogrodowy - byłam przerażona ! Na dole Małżon pod blokiem znalazł tylko rano dwie połamane nogi od niego, a co zresztą nie chce myśleć .....
tak właśnie wczoraj byłam w Biedronce i były te parasole po 16,99 także można było kupić - szerokość po rozłoż. 180 cm. Taniocha - były różne kolory - wybrałam taki ciemny zielony.
Też od chyba 2 lat myślałam o takim parasolu na balkon, ale wiesz, to nie takie proste. Przede wszystkim jak jest wiatr, trzeba go zawsze składać, bo mógłby się złamać i spaść, i nie daj Boże krzywdę komuś zrobić. Musicie zatem uwzględnić przy zakupie jego szerokość po otwarciu - tzn., żeby nie był zbyt duży.
W Practikerze kupiliśmy tą plastikową podstawkę za chyba 16 zł.
Małżon nalał do niej wody do pełna. Można też wsypać piach, ale nam się nie chciało targać piachu.
Ogólnie w marketach budowlanych tych parasoli jest mnóstwo różnej wielkości. Myślę jednak, że tak na balkon, aby posiedzieć to taki 160 - 180 cm wystarczy. Większe raczej są do ogrodu lub na działkę.
A z wiatrem nie ma żartów. Mieszkamy w dolinie, a raz jak się zerwał w nocy, to wywiało nam stolik, taki plastikowy ogrodowy - byłam przerażona ! Na dole Małżon pod blokiem znalazł tylko rano dwie połamane nogi od niego, a co zresztą nie chce myśleć .....
Daria,
po suwaczku widzę, że macie ze swoim Małżonem o 1 m-c krótszy staż niż my. U nas też chyba z rozłąka po tylu latach nie byłoby problemu hehe... i myślę, że to zdrowe dla związku jest - czasami bym nawet chciała....... hahaha
Co innego jak jest dziecko. Ale Ty na dniach rodzisz przecież. Jak mąż zobaczy Małą zadecyduje, czy da radę zostawić córeczkę na jakiś czas, czy nie. A poza tym tak jak piszesz - można zawsze zrezygnować z tej pracy.
Poza tym teraz to luz na samym początku, bo dziecko i tak nic nie kuma zaraz po urodzeniu. Ale maluszki tak szybko rosną ......
po suwaczku widzę, że macie ze swoim Małżonem o 1 m-c krótszy staż niż my. U nas też chyba z rozłąka po tylu latach nie byłoby problemu hehe... i myślę, że to zdrowe dla związku jest - czasami bym nawet chciała....... hahaha
Co innego jak jest dziecko. Ale Ty na dniach rodzisz przecież. Jak mąż zobaczy Małą zadecyduje, czy da radę zostawić córeczkę na jakiś czas, czy nie. A poza tym tak jak piszesz - można zawsze zrezygnować z tej pracy.
Poza tym teraz to luz na samym początku, bo dziecko i tak nic nie kuma zaraz po urodzeniu. Ale maluszki tak szybko rosną ......
Nooo, ty wiesz jakie zaczeliśmy sobie ładne, miłosne, erotyczne smsy pisać w trakcie takiej rozłąki. Zaczeliśmy sobie częściej miłość wyznawać, o tesknocie mówić... to było fajne. Teraz szara rzeczywistość człowieka przytłacza. Rano pobudka, małż wraca z pracy, buziak, obiad, oglądamy TV, idziemy spać. Zero romantyzmu. A tak, jak wracał z tych wyjazdów jakie było szaleństwo! Szykowałam się specjalnie na jego powrót, szłam do fryzjera, zmieniałam kolor włosów, robiłam specjalnie paznokcie, kupowałam sobie coś ładnego, czasami kupiłam coś w sex shopie, cieszyliśmy się sobą jak świeżo zakochani... A teraz...stare małżeństwo... skończyło się rumakowanie ;) Także takie wyjazdy jak dla nas są wskazane
Mnie wczoraj w nocy przez godz skurcze męczyły i minęło, tej nocy też, ale również dzisiaj w dzień coś nie bardzo się czuję. Bolą mnie plecy, jakoś dziwnie brzuch. I tak się zastanawiam czy mi czop nie odszedł wczoraj wieczorem, ale byłby jakiś malutki, bo tylko trochę takiego czystego śluzu. No i mała też dzisiaj jakaś mniej ruchliwa.
Uff udało mi sie przebrnac przez dzisijesze wpisy :)
Daria - po tych wczorajszych Twoich skurczach obstawiałam że już będziesz rozpakowana :)
U mnie nic się nie ruszyło - dzisiaj znowu na ktg bylismy i badaniu: lekarz twierdzi że to kwestia naprawdę kilku dni;
No i ponieważ jestem po terminie to teraz mam przyjeżdżać codziennie na kontrolę - kurcze trochę mi to nie pasuje i meczy mnie też leżenie pod aparatem ale jak każą to każą;
Wracając ze szpitala zajechalismy do Oliwy na spacer - ale ślicznie było, zwłaszcza że jeszcze mało ludzi w parku;
Liluś: mi czop też wczoraj odszedł i wcale duże to to nie jest - taki kawałek kurzego białka jakby :)
Daria - po tych wczorajszych Twoich skurczach obstawiałam że już będziesz rozpakowana :)
U mnie nic się nie ruszyło - dzisiaj znowu na ktg bylismy i badaniu: lekarz twierdzi że to kwestia naprawdę kilku dni;
No i ponieważ jestem po terminie to teraz mam przyjeżdżać codziennie na kontrolę - kurcze trochę mi to nie pasuje i meczy mnie też leżenie pod aparatem ale jak każą to każą;
Wracając ze szpitala zajechalismy do Oliwy na spacer - ale ślicznie było, zwłaszcza że jeszcze mało ludzi w parku;
Liluś: mi czop też wczoraj odszedł i wcale duże to to nie jest - taki kawałek kurzego białka jakby :)
Chciałabym już rozpakowana być. Ja mam takie skurcze co chwilę, dzisiaj też miałam, ale są bardzo nieregularne, czasami lżejsze, czasami mocniejsze.
Ja miałam dosyć dużego czopa. Tak jak pisałam był wielkości całego palca wskazującego. I gęstszy niż białko od jajka, i straszliwie kleisty. Zaliczyłabym go bardziej to ciał stałych niż ciekłych ;)
Ja miałam dosyć dużego czopa. Tak jak pisałam był wielkości całego palca wskazującego. I gęstszy niż białko od jajka, i straszliwie kleisty. Zaliczyłabym go bardziej to ciał stałych niż ciekłych ;)
Hej Daria_982 dokładnie Cię rozumiem co do tych wyjazdów - mój mąż też wyjeżdzą... może nie często (średnie raz na 1,5 roku) ale wtedy na kilak miesięcy... Ja strasznie tęsknię, ale są i plusy takich rozłąk (choćby takie, o jakich piszesz ;-). I wiem, ze jak nasz Mały będzie miał 4 m-ce to mój ukochany będzie musiała wyjechać... Ale cóż... taka praca... póki co nie martwię sie na zapas...
A wiecie, wczoraj byłam na pierwszych pampersowych zakupach :-) W realu paczka duża 42 zł i 4 paczki husteczek pampers sensitive niecałe 20 zł... NIezła ceny!
Przesyłam Wam buziaki w tę bajeczną pogodę!!!
A wiecie, wczoraj byłam na pierwszych pampersowych zakupach :-) W realu paczka duża 42 zł i 4 paczki husteczek pampers sensitive niecałe 20 zł... NIezła ceny!
Przesyłam Wam buziaki w tę bajeczną pogodę!!!
Znalazłam fajną "rymowankę":
Z poniedziałku dzieci poczciwe, z wtorku urodziwe, ze środy – smutne biedaki, z czwartku – los nie byle jaki, z piątku – miłe i hojne, z soboty będzie życie znojne, a kto narodził się w niedzielne godziny, ten uczynny, zręczny i urodziwy.
Wiec dzisiaj jeszcze rodzić nie chce, ze względu na dobro dziecka, hehe ;)
Z poniedziałku dzieci poczciwe, z wtorku urodziwe, ze środy – smutne biedaki, z czwartku – los nie byle jaki, z piątku – miłe i hojne, z soboty będzie życie znojne, a kto narodził się w niedzielne godziny, ten uczynny, zręczny i urodziwy.
Wiec dzisiaj jeszcze rodzić nie chce, ze względu na dobro dziecka, hehe ;)
Daria - dobrze Cię rozumiem z tymi skurczami: mam bardzo podobnie; "najgorsze" jest to że zupełnie przestaję zwracać juz na nie uwagę: na poczatku sprawdzałam ile trwają i co ile a teraz: są bo są i tyle ... mam nadzieję że zosrientuje się jak naprawdę będą regularne :)
Po cichu liczę, że najpierw odejdą mi wody :)
Po cichu liczę, że najpierw odejdą mi wody :)
No, przed chwilą miałam 3 (tzn. przez ostatnie pół godziny). Normalnie ich nawet nie liczę, czasu między nimi też nie, ale teraz mam małża w domu i on mi liczy, bo widzi po minie że mam, jednak chwilowe napięcie i wstrzymanie oddechu widzi, nie mogę tego ukryć. I co chwile pyta czy jest kolejny czy nie. Kuchnie robi, ale widzi mnie stamtąd :(
:) a u mnie dzisiaj wyjątkowo spokojnie i jakoś bez skurczy ... ale faktycznie Mężowie momentalnie wyczuwają jak coś się zaczyna - mój też od razu się pyta i każe sprawdzać czas :P
A tak woole to dzisiaj lekarz mi oznajmił że mam już zapomniec o seksie :/ i że tak naprawdę ostatnie 2 tyg. ciąży to juz powinna być abstynencja ... tylko jakoś dziwnie do mnie to nie przemawia :P
A tak woole to dzisiaj lekarz mi oznajmił że mam już zapomniec o seksie :/ i że tak naprawdę ostatnie 2 tyg. ciąży to juz powinna być abstynencja ... tylko jakoś dziwnie do mnie to nie przemawia :P
w końcu się położyłam w łóżku, jeszcze bratowa mnie nastraszyła że tyle w słońcu nie mogę przebywać.
dziewczyny ile to teorii jest na nasz temat to aż strach. czy z wieszaniem prania, czy przechodzenie przez kałużę, z tym seksem czy z drażnieniem sutków, no naprawdę można zwariować. i człowiek taki głupi w to wszystko wierzy, przynajmniej ja się tak potrafię filmować he
dziewczyny ile to teorii jest na nasz temat to aż strach. czy z wieszaniem prania, czy przechodzenie przez kałużę, z tym seksem czy z drażnieniem sutków, no naprawdę można zwariować. i człowiek taki głupi w to wszystko wierzy, przynajmniej ja się tak potrafię filmować he
A wiesz że nie spytałam - trochę zglupiałam jak to uslyszałam :) w sumie ostatnio przeczytałam w jakimś artykule, ze pod koniec nie powinno się aby nie złapać jakiejś infekcji (mało czasu na wyleczenie) ... Ponieważ nie jest to moj lekarz prowadzący to tak jak wspominałam - zbytnio nie mam zamiaru tego zakazu przestrzegać - jakoś małego trzeba nakłonić do wyjścia (picie herbatki z maliny jakos nie pomaga a i o Męża trzeba zadbać, zwłaszcza że za moment naprawdę będzie dluższa przerwa od seksu);
ufff...jestemz powrotem...ze spalonym dekoltem i łapkami, oblana piwskiem przez przypadek i jeszcze w tych śmierdzących ciuchach prowadziłam autko bo Małż sobie piwenio chlapnął ;)
ale na działeczce supcio...w sumie mamy bardzo bliziutko od domu ale jechaliśmy autkiem bo zakupiliśmy Miśce piaskownice i kupę zabawek do piachu-nie mogliśmy się zdecydować i wzięliśmy prawie wszystko co było ;)
skurczy oczywiście nie mam ;)
ale na działeczce supcio...w sumie mamy bardzo bliziutko od domu ale jechaliśmy autkiem bo zakupiliśmy Miśce piaskownice i kupę zabawek do piachu-nie mogliśmy się zdecydować i wzięliśmy prawie wszystko co było ;)
skurczy oczywiście nie mam ;)
Tez miałam w planie picie herbatki z malin - ale jakos nie moge sie zmobilizowac aby ją kupic. Kupilam za to olejek migdałowy do smarowania krocza - ale ani razu nie masowałam , boje sie, że dostane jakiegos uczulenia czy infekcji (jak po dalacinie).
I tak oto w ogóle nie przygotowuje sie do porodu.
Jestem z siebie dumna, bo udało nam się zaliczyć spacer z Przymorza do samego Sopotu i z powrotem. Kiedys to była normalna trasa naszych spacerków - ostatnio troche zaniedbana.
Juz nie moge sie doczekać kiedy z wózeczkiem bedziemy tam spacerowac :)
I tak oto w ogóle nie przygotowuje sie do porodu.
Jestem z siebie dumna, bo udało nam się zaliczyć spacer z Przymorza do samego Sopotu i z powrotem. Kiedys to była normalna trasa naszych spacerków - ostatnio troche zaniedbana.
Juz nie moge sie doczekać kiedy z wózeczkiem bedziemy tam spacerowac :)
Ej, zobaczcie to:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166156&c=1&k=45
Czyż to nie skandal???!!!
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=166156&c=1&k=45
Czyż to nie skandal???!!!
Z seksem w ostatnie 2 tyg ciąży, to ginekolodzy mają właśnie taką teorię, że jak piszecie - już nie ma czasu na wyleczenie ewentualnej infekcji dlatego lepiej abstynencja. Moja gin powiedziała, że teoretycznie można uprawiać seks, ale naprawdę wyjątkowo sterylnie.
Ale piękna była dziś pogoda. Byliśmy na Kaszubach nad jeziorkiem, a w powrotnej drodze obiadku w gospodzie. Miam miam....
Teraz jestem zmęczona i sobie odpoczywam.
Miłego wieczorka Mamusie !!!
Ale piękna była dziś pogoda. Byliśmy na Kaszubach nad jeziorkiem, a w powrotnej drodze obiadku w gospodzie. Miam miam....
Teraz jestem zmęczona i sobie odpoczywam.
Miłego wieczorka Mamusie !!!
hejka dziewczyny
Oj dziś dzień bardzo miły szczególnie po południu, byłam w restauracji malinowy ogrod i powiem Wam ze poczułam się bardzo ekskluzywnie- pyszcze jedzonka , pyszny deser wszytko pieknie podane no po prostu bajka - polecam!!!! Szkoda tylko ze tak drogo no ale dziś stawiali rodzice :)
Poźniej jeszcze spacerek po Gdyni, a wcześniej przed tym wszytkim wystawiłam się troszkę na słońce i efektem tego spalony dekolt i rączki ( piecze )
A co do seksu to ja dziś kończe antybiotyk i globułki i mam zamiar jeszze " wykorzystać męża " ( ale to zabrzmiało he he ) , co do sterylności to może w prezerwatywie lepiej jak myślicie ??? Chociaż tak głupio bo to nieby zapespieczenie przed ciążą a w ciąży juz się jest :) ehe
Oj dziś dzień bardzo miły szczególnie po południu, byłam w restauracji malinowy ogrod i powiem Wam ze poczułam się bardzo ekskluzywnie- pyszcze jedzonka , pyszny deser wszytko pieknie podane no po prostu bajka - polecam!!!! Szkoda tylko ze tak drogo no ale dziś stawiali rodzice :)
Poźniej jeszcze spacerek po Gdyni, a wcześniej przed tym wszytkim wystawiłam się troszkę na słońce i efektem tego spalony dekolt i rączki ( piecze )
A co do seksu to ja dziś kończe antybiotyk i globułki i mam zamiar jeszze " wykorzystać męża " ( ale to zabrzmiało he he ) , co do sterylności to może w prezerwatywie lepiej jak myślicie ??? Chociaż tak głupio bo to nieby zapespieczenie przed ciążą a w ciąży juz się jest :) ehe
Dziewczyny my już po roczku i powiem tak to było coś pięknego :)))
Mój brat Tata Chrzestny Agatki pięknie udekorował pokój na tą uroczystość był tort balony serpentyny nawet piszczałki Agatka miała gości i dużych i małych razem 18 osób. Uroczysta kolacja bo obiadu nie robiłam i nawet ku moim łzom ja dostałm kwiaty bo to przecież też moja chwila wspomnień była :))) Bardzo to przeżywałam i wogóle tacy dumni jesteśmy że Agatka już taka duża łzy nam się w oku co rusz kręciły. Wybrała bez wachania różaniec i bawiła się z nami do późna aż padła. Wszystkim Waszym pociechom te które miały pierwsze urodzinki i te które dopiero będą mieć wszystkiego co piękne i dobre życzymy :)))
Mój brat Tata Chrzestny Agatki pięknie udekorował pokój na tą uroczystość był tort balony serpentyny nawet piszczałki Agatka miała gości i dużych i małych razem 18 osób. Uroczysta kolacja bo obiadu nie robiłam i nawet ku moim łzom ja dostałm kwiaty bo to przecież też moja chwila wspomnień była :))) Bardzo to przeżywałam i wogóle tacy dumni jesteśmy że Agatka już taka duża łzy nam się w oku co rusz kręciły. Wybrała bez wachania różaniec i bawiła się z nami do późna aż padła. Wszystkim Waszym pociechom te które miały pierwsze urodzinki i te które dopiero będą mieć wszystkiego co piękne i dobre życzymy :)))
Uaktualnienie :)
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
04.06 - sylver ~ dziewczynka Anna (Zaspa)
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
Maluszek śpi grzecznie z mężem wiec pisze.
Wczoraj nas wypuścili, czyli po 48h. Urodziłam o 14.55 SN wiec po 15h, Piotruś dostał dyszke mimo ze w szpitalu odeszły mi zielone wody i był, jak powiedziała położna - wiotki.
Co do skórczy to powiem tylko ze te pare to pikuś, o tych skracających i rozszerzających szyjke próbuje zapomnieć (jak już wszystkie sie rozpakujemy to bede bardziej wylewna na ten temat).
Tez myslalam ze urodze szybciej, przeciez mialam regulanie co 2 min skurcze ale niestety mimo ze cały czas sie utrzymywały to rozwarcie stało (dostałam pozniej oksytocyne i na koniec zastrzyk w tyłek ale nie wiem z czego - on najlepiej zadziałał), jak trafiłam do szpitala było na 3 palce i lekarka sama powiedziała ze jest ładnie i szybko pojdzie no ale nie za szybko poszło....
Synusia karmie tylko piersia, dzis przez noc powiekszyły mi sie cycki o 2 rozmiary, sa cięzkie jak kule bilardowe a ja wygladam jak gwiazda porno :) Na sali na której lezalam tylko ja nie poddalam sie i nie dokarmialam sztucznym, inne mamy juz nie miały siły. I dziwne - moj Piotrus stracił najmniej z wagi :)
Ostatnia noc w szpitalu była cieżka bo jak zaczełam karmic o 22 to skonczylam o 6 rano - malutki traktował mojego sutka jak smoczek i po prostu sie nim bawił. Dopiero jak ja głupia na to wpadłam i podałam mu smoczka to grzecznie poszedł spac :)
Pozniej wkleje fotke, ale powiem Wam ze nastawiłam sie ze bedzie pomarszczony, z pryszczami etc a on jest opalony i ma gładziutka skóre (to chyba przez to ze ja bardzo duzo soczku z marchewki piłam w ciazy :)
Wczoraj wieczorem darowalismy mu jeszcze pierwsza kąpiel - miał za duzo emocji - 5 razy go kłuli (w tym te badania w kierunku paciorkowca, do konca nie wiedziałam czy nas wypuszczą bo cos tam wychodowali u niego, ale na koniec wszystko spadło a mi kamien z serducha), ale dzis czeka go piersze plusk-plusk.
Krocze od czasu zszycia wogole mnie nie boli i nie bolało, boli mnie tylko odbyt - badał mnie lekarz ale powiedział ze wszystko ok. A ja mam takie uczucie jakby parcia wlasnie na odbyt, mysle ze w czasie porodu za bardzo te miesnie pracowały i to dlatego.
A jeszcze co do przyśpieszenia porodu domowymi sposobami - w tym dniu co zaczęlam w nocy rodzic rano byłam u dentystki, lekarka powiedziala ze pewnie dzis urodze bo dziecko bedzie miało zapewnione emocje (nie bralam znieczulenia), pozniej w domu wypilam 4 szklanki herbatki z lisci malin no i o połnocy sie zaczęło ;)
Cały czas nie mogę uwierzyć ze taka mała istotka wydostała sie z mojego brzucha! To jest naprawde prawdziwy cud!!!
Wczoraj nas wypuścili, czyli po 48h. Urodziłam o 14.55 SN wiec po 15h, Piotruś dostał dyszke mimo ze w szpitalu odeszły mi zielone wody i był, jak powiedziała położna - wiotki.
Co do skórczy to powiem tylko ze te pare to pikuś, o tych skracających i rozszerzających szyjke próbuje zapomnieć (jak już wszystkie sie rozpakujemy to bede bardziej wylewna na ten temat).
Tez myslalam ze urodze szybciej, przeciez mialam regulanie co 2 min skurcze ale niestety mimo ze cały czas sie utrzymywały to rozwarcie stało (dostałam pozniej oksytocyne i na koniec zastrzyk w tyłek ale nie wiem z czego - on najlepiej zadziałał), jak trafiłam do szpitala było na 3 palce i lekarka sama powiedziała ze jest ładnie i szybko pojdzie no ale nie za szybko poszło....
Synusia karmie tylko piersia, dzis przez noc powiekszyły mi sie cycki o 2 rozmiary, sa cięzkie jak kule bilardowe a ja wygladam jak gwiazda porno :) Na sali na której lezalam tylko ja nie poddalam sie i nie dokarmialam sztucznym, inne mamy juz nie miały siły. I dziwne - moj Piotrus stracił najmniej z wagi :)
Ostatnia noc w szpitalu była cieżka bo jak zaczełam karmic o 22 to skonczylam o 6 rano - malutki traktował mojego sutka jak smoczek i po prostu sie nim bawił. Dopiero jak ja głupia na to wpadłam i podałam mu smoczka to grzecznie poszedł spac :)
Pozniej wkleje fotke, ale powiem Wam ze nastawiłam sie ze bedzie pomarszczony, z pryszczami etc a on jest opalony i ma gładziutka skóre (to chyba przez to ze ja bardzo duzo soczku z marchewki piłam w ciazy :)
Wczoraj wieczorem darowalismy mu jeszcze pierwsza kąpiel - miał za duzo emocji - 5 razy go kłuli (w tym te badania w kierunku paciorkowca, do konca nie wiedziałam czy nas wypuszczą bo cos tam wychodowali u niego, ale na koniec wszystko spadło a mi kamien z serducha), ale dzis czeka go piersze plusk-plusk.
Krocze od czasu zszycia wogole mnie nie boli i nie bolało, boli mnie tylko odbyt - badał mnie lekarz ale powiedział ze wszystko ok. A ja mam takie uczucie jakby parcia wlasnie na odbyt, mysle ze w czasie porodu za bardzo te miesnie pracowały i to dlatego.
A jeszcze co do przyśpieszenia porodu domowymi sposobami - w tym dniu co zaczęlam w nocy rodzic rano byłam u dentystki, lekarka powiedziala ze pewnie dzis urodze bo dziecko bedzie miało zapewnione emocje (nie bralam znieczulenia), pozniej w domu wypilam 4 szklanki herbatki z lisci malin no i o połnocy sie zaczęło ;)
Cały czas nie mogę uwierzyć ze taka mała istotka wydostała sie z mojego brzucha! To jest naprawde prawdziwy cud!!!
3oko! Jesteś!!! A właściwie jesteście!!!! No nie mogę! Ja Ci tego nie daruje! Przecież nagrałam dla NAS muzyke!!!! ;)
Wieeeeelkie gratulacje! I buziaki dla Was :-*
Przypomnij małżowi, żeby nie wytrząsał dziecka po kąpaniu, hehe ;)
Ja ciągle w 2 paku. Wczoraj już myśleliśmy, że to bedzie ten dzień. Wróciliśmy ze spacerku i od 16 godziny, aż do 23:00 miałam skurcze, ale znów nieregularne, czekaliśmy aż sie unormują, wziełam prysznic i.... przeszły :( No niech to kule biją!!!!
3oko, weź mi powiedz jak jest ogólnie w Redłowie? Małż musiał płacić za strój? Było git? Na jaką sale trafiliście? Jednoosobową? Jak bedziesz miała przerwę od Piotrusia to napisz coś wiecej.
Wieeeeelkie gratulacje! I buziaki dla Was :-*
Przypomnij małżowi, żeby nie wytrząsał dziecka po kąpaniu, hehe ;)
Ja ciągle w 2 paku. Wczoraj już myśleliśmy, że to bedzie ten dzień. Wróciliśmy ze spacerku i od 16 godziny, aż do 23:00 miałam skurcze, ale znów nieregularne, czekaliśmy aż sie unormują, wziełam prysznic i.... przeszły :( No niech to kule biją!!!!
3oko, weź mi powiedz jak jest ogólnie w Redłowie? Małż musiał płacić za strój? Było git? Na jaką sale trafiliście? Jednoosobową? Jak bedziesz miała przerwę od Piotrusia to napisz coś wiecej.
aha, i jeszcze do dziewczyn które będą rodzić w Redłowie: opieka naprawde jest super, zlego słowa nie moge powiedziec na położne, ginekologów i pediatrów. Jak już traficie na noworodki można z każdą pierdołą do nich chodzić - pomogą, wysłuchają.
W szpitalu jest bardzo czysto, na bieżąco wszystko i wszędzie jest sprzątane.
Nie bierzcie z sobą tych wielkich podpasek i recznika papierowego do osuszania krocza - pod dostatkiem jest lignina ktora doskonale sie sprawdza. Szlafroka tez ani razu nie mialam na sobie, majtki jednorazowe zalozylam dopiero na 2 dzien, wczesniej sama lignine sie przykładało.
Ważne: nie mają maści do pupki dla dzieciątka wiec trzeba wziąść, poza tym chusteczki i pampersiki tez swoje zabierzcie!
W szpitalu jest bardzo czysto, na bieżąco wszystko i wszędzie jest sprzątane.
Nie bierzcie z sobą tych wielkich podpasek i recznika papierowego do osuszania krocza - pod dostatkiem jest lignina ktora doskonale sie sprawdza. Szlafroka tez ani razu nie mialam na sobie, majtki jednorazowe zalozylam dopiero na 2 dzien, wczesniej sama lignine sie przykładało.
Ważne: nie mają maści do pupki dla dzieciątka wiec trzeba wziąść, poza tym chusteczki i pampersiki tez swoje zabierzcie!
Daria, za nic nie płaciliśmy, oprócz parkingu - i to 3 zł za godzine (nam wyszło ponad 40zeta).
Sala porodowa była 1 osobowa - podobno sa 3 takie sale wlasnie do porodów rodzinnych. Maż nie musi miec zadnego stroju dla siebie, jest tez automat z kawa, ciastkami etc jak zgłodnieje, moj to dopiero wieczorem cos zjadł ;)
Jest prysznic - ja polecam, w czasie skórczy polewalam goraca woda i troche pomagalo. No ale jak juz podłączaja oksytocyne to nie mozna wychodzic ani na siku ani pod prysznic (ja sikałam do basenu na sali, a potem juz gdzie popadnie - tak samo z kupą, nikt nic Ci nie powie).
Daria, ja chyba faktycznie ze strachu przed Twoją muzyka urodziłam:)
Sala porodowa była 1 osobowa - podobno sa 3 takie sale wlasnie do porodów rodzinnych. Maż nie musi miec zadnego stroju dla siebie, jest tez automat z kawa, ciastkami etc jak zgłodnieje, moj to dopiero wieczorem cos zjadł ;)
Jest prysznic - ja polecam, w czasie skórczy polewalam goraca woda i troche pomagalo. No ale jak juz podłączaja oksytocyne to nie mozna wychodzic ani na siku ani pod prysznic (ja sikałam do basenu na sali, a potem juz gdzie popadnie - tak samo z kupą, nikt nic Ci nie powie).
Daria, ja chyba faktycznie ze strachu przed Twoją muzyka urodziłam:)
O! Mam:
św. Agapit - patron kobiet ciężarnych
św. Kunegunda - patronka kobiet oczekujących potomstwa
św. Rajmund Nonnat - patron kobiet ciężarnych
św. Sykstus - patron kobiet oczekujących potomstwa
Mają ich trochę w kadrze ;) Ale maili nie podali :(
3oko, a może tobie na poród pomogła ta msza dla ciężarnych, co?
św. Agapit - patron kobiet ciężarnych
św. Kunegunda - patronka kobiet oczekujących potomstwa
św. Rajmund Nonnat - patron kobiet ciężarnych
św. Sykstus - patron kobiet oczekujących potomstwa
Mają ich trochę w kadrze ;) Ale maili nie podali :(
3oko, a może tobie na poród pomogła ta msza dla ciężarnych, co?
Daria, Ty to masz pomysły, hehe :)
A z muzyką to możesz na mnie poczekać ;p spróbuję się pospieszyć.
Dzięki za cynk z tymi statkami, zaraz się ubiorę i pojedziemy pooglądać, bo nie mieliśmy żadnych planów co dziś robić, a w domu siedzieć się nie chce.
3oko gratulacje! Fajnie, że tak dobrze piszesz o Redłowie, spokojniej człowiek będzie tam jechał :)
Chyba mi się brzuch zaczął obniżać wczoraj, albo to może tylko złudzenie...
A z muzyką to możesz na mnie poczekać ;p spróbuję się pospieszyć.
Dzięki za cynk z tymi statkami, zaraz się ubiorę i pojedziemy pooglądać, bo nie mieliśmy żadnych planów co dziś robić, a w domu siedzieć się nie chce.
3oko gratulacje! Fajnie, że tak dobrze piszesz o Redłowie, spokojniej człowiek będzie tam jechał :)
Chyba mi się brzuch zaczął obniżać wczoraj, albo to może tylko złudzenie...
3oko ale fajnie się czyta to co napisałaś. Dzielna z Ciebie kobieta !!! Super, że nie poddałaś się z karmieniem piersią!
Jak czytam Wasze opisy "tego" dnia - zastanawiam się jaki będzie mój :)
Tez zastanawiam się co zrobić z dzisiejszym dniem. Do Gdyni na okręty nie chce mi się jechać bo pewnie będzie maaaasa ludzi blee Musze wymysleć jakieś spokojniejsze miejsce.
Daria jesteś niesamowita :))
Jak czytam Wasze opisy "tego" dnia - zastanawiam się jaki będzie mój :)
Tez zastanawiam się co zrobić z dzisiejszym dniem. Do Gdyni na okręty nie chce mi się jechać bo pewnie będzie maaaasa ludzi blee Musze wymysleć jakieś spokojniejsze miejsce.
Daria jesteś niesamowita :))
3oko, gratulacje !!!
Fantastycznie, że wszystko poszło dobrze. Teraz już z górki.
Super, że Was po 2 dniach już wypuścili ze szpitala.
Mój Małżon pojechał do Gdyni do Portu Wojennego już rano co by trochę zdjęć porobić. Ja nie miałam ochoty i siły.
W domu gorąco jak w piekle, a to dopiero poranek.
Ja nie mogę, ale to zleciało, za moment wszystkie się rozpakujemy i będziemy piastować nasze Maluchy.....
Fantastycznie, że wszystko poszło dobrze. Teraz już z górki.
Super, że Was po 2 dniach już wypuścili ze szpitala.
Mój Małżon pojechał do Gdyni do Portu Wojennego już rano co by trochę zdjęć porobić. Ja nie miałam ochoty i siły.
W domu gorąco jak w piekle, a to dopiero poranek.
Ja nie mogę, ale to zleciało, za moment wszystkie się rozpakujemy i będziemy piastować nasze Maluchy.....
3oko GRATULACJE!!!!
Moja Pola też smoczkowa ;-)
Wiper niektóre dzieci sa po prostu głodne i drą sie w niebogłowsy i dlatego sie je dokarmia. Ja nie miałam serca patrzeć jak Pola szaleje z głodu. Później problem był /i jest/ze wzmożona potrzebą ssania, czyli jadła po 80ml nawet i wymiotowała a następnie znów jeść. Sama pediatra kazała podać smoka. niestety niektórych dzieci nie da się wychować bez smoczka.
Na szczęście to nie zbrodnia ;-)
idę cyckolic a potem na dwór
Moja Pola też smoczkowa ;-)
Wiper niektóre dzieci sa po prostu głodne i drą sie w niebogłowsy i dlatego sie je dokarmia. Ja nie miałam serca patrzeć jak Pola szaleje z głodu. Później problem był /i jest/ze wzmożona potrzebą ssania, czyli jadła po 80ml nawet i wymiotowała a następnie znów jeść. Sama pediatra kazała podać smoka. niestety niektórych dzieci nie da się wychować bez smoczka.
Na szczęście to nie zbrodnia ;-)
idę cyckolic a potem na dwór
3oko NAJSZCZERSZE GRATULACJE!!!!
Super że masz już Maleństwo przy sobie :)
A u mnie nadal spokojnie - nawet skurczy jakoś specjalnych nie mam ... za to lekarz kazał mi zrobić test czy przypadkiem nie sączą mi się wody płodowe, bo jakoś od wczoraj zauwazyłam, że często mam "mokro" na wkładce ;/
Bylismy z rana na spacerku na bulwarze tzn Mąż spacerował a ja rozsiadłam się w słoneczku z ksiązką - nie mam już siły na dłuższe spacery;
a wczoraj miałam mały kryzyz i pobeczałam Mężowi trochę - że już mam dość tej ciązy, że jestem zmęczona i wogle że wszystko jest Blee - pocieszył, pogłaskal i od razu mi się zrobiło lepiej :) Dzisiaj już jest OK;
Super że masz już Maleństwo przy sobie :)
A u mnie nadal spokojnie - nawet skurczy jakoś specjalnych nie mam ... za to lekarz kazał mi zrobić test czy przypadkiem nie sączą mi się wody płodowe, bo jakoś od wczoraj zauwazyłam, że często mam "mokro" na wkładce ;/
Bylismy z rana na spacerku na bulwarze tzn Mąż spacerował a ja rozsiadłam się w słoneczku z ksiązką - nie mam już siły na dłuższe spacery;
a wczoraj miałam mały kryzyz i pobeczałam Mężowi trochę - że już mam dość tej ciązy, że jestem zmęczona i wogle że wszystko jest Blee - pocieszył, pogłaskal i od razu mi się zrobiło lepiej :) Dzisiaj już jest OK;
hejka dziewczyny
3oko gratulacje !!!!
Mi wczoraj dzień minoł bardzo fajnie :) a dziś czekam na męża bo coś robi przy aucie i jedziemy do catoramy a poźniej na grilla do rodziców będą też teście także objem się dzis kiełbaska :)
No mi z ta prezerwatywą to nie chodziło o przyspieszenie tylko o to żeby żadne zarazski się nie dostały ale nie wiem czy to słuszna teoria :)
3oko gratulacje !!!!
Mi wczoraj dzień minoł bardzo fajnie :) a dziś czekam na męża bo coś robi przy aucie i jedziemy do catoramy a poźniej na grilla do rodziców będą też teście także objem się dzis kiełbaska :)
No mi z ta prezerwatywą to nie chodziło o przyspieszenie tylko o to żeby żadne zarazski się nie dostały ale nie wiem czy to słuszna teoria :)
Wróciliśmy sobie ze spacerku. Rzeczywiście masa ludzi na tych statkach! Ale głównie polskie są do zwiedzania i jeden niemiecki. Te lepsze i ten największy amerykański stoi w ogóle gdzieś indziej i nie można na niego wchodzić. Wpuszczają ludzi na okręty podwodne, ale ja się nie odważyłam tam zejść! Takim wąskim wejściem! I to jeszcze po drabinie! Nie ma mowy! Dużo tam jest chodzenia i zwiedzania, ale to super pomysł żeby iść tam z dziećmi bo po drodze nie ma ani jednej okazji żeby wydać pieniądze! Zero budek z lodami, goframi, piciem, jedzeniem, nic, totalnie nic!!! Szkoda, że ogólnie ten teren jest zamknięty. Powinien być otwarty tak jak skwer, tam naprawdę można by było teren super wygospodarować i przyciągnąć turystów. Ja bym miala gdzie z wózkiem na spacerki chodzić...
3oko gratuluję, kolejna cudowna nowina :-)) my wszystkie brzucholce możemy tylko pozazdrościć.
Daria ale tak szczerze..bardzo ładnie wyszłaś na tych zdjęciach.
z mężem pojechałam do Gdyni ale tylko na kebaba i mojego ulubionego loda świderka :) mogłabym takich z 10 zjeść hehe. jak wracaliśmy do samochodu to jedna babcia flirtowała sobie z jakimś dziadkiem a jak mnie zobaczyła to powidziała' "rany!!zobacz!!" ja wiem że do zgrabnych nie należę, ale nie będę każdemu tłumaczyć że dźwigam dwa szkraby, ale zaczęłam sama się śmiać. Teraz odpoczywam bo mężulek na mecz pojechał.
Daria ale tak szczerze..bardzo ładnie wyszłaś na tych zdjęciach.
z mężem pojechałam do Gdyni ale tylko na kebaba i mojego ulubionego loda świderka :) mogłabym takich z 10 zjeść hehe. jak wracaliśmy do samochodu to jedna babcia flirtowała sobie z jakimś dziadkiem a jak mnie zobaczyła to powidziała' "rany!!zobacz!!" ja wiem że do zgrabnych nie należę, ale nie będę każdemu tłumaczyć że dźwigam dwa szkraby, ale zaczęłam sama się śmiać. Teraz odpoczywam bo mężulek na mecz pojechał.
grab85 z tego co pamiętam to dziewczyny coś pisały, że w końcówce ciąży miały więcej śluzu i był bardziej gęsty - ale nie jestem pewna na 100%
Wróciliśmy właśnie z ponad 2h spacerku po Gdańsku. Na szczęście nie było zbyt wiele ludzi. Byliśmy w okolicach Ołowianki. Aż wstyd się przyznać ale bylismy tam pierwszy raz hehe - ale z nas gdańszczeanie :P
Nie obyło się bez lodów :))
Ciekawe jak Mimii i malutki Borysek się mają - może któraś ma jakieś wieści od nich ?
Wróciliśmy właśnie z ponad 2h spacerku po Gdańsku. Na szczęście nie było zbyt wiele ludzi. Byliśmy w okolicach Ołowianki. Aż wstyd się przyznać ale bylismy tam pierwszy raz hehe - ale z nas gdańszczeanie :P
Nie obyło się bez lodów :))
Ciekawe jak Mimii i malutki Borysek się mają - może któraś ma jakieś wieści od nich ?
ooo jaki słodziutki Piotruś :)
Daria, Jolla...wyglądacie super...ja już nie chodze w legginsach bo nogi mam straszliwie spuchnięte i sama na nie nie mogę patrzeć a co dopiero katować tym widokiem innych ;)
my dziś znowu prawie cały dzień na działeczce...i znowu się spiekłam...
mam cichą nadzieję, ze może dziś w nocy coś się ruszy...
Daria, Jolla...wyglądacie super...ja już nie chodze w legginsach bo nogi mam straszliwie spuchnięte i sama na nie nie mogę patrzeć a co dopiero katować tym widokiem innych ;)
my dziś znowu prawie cały dzień na działeczce...i znowu się spiekłam...
mam cichą nadzieję, ze może dziś w nocy coś się ruszy...
3oko ,chyba nie udało mi się w końcu napisać, że bardzo się cieszę i gratuluję. No cud miód i orzeszki to dziecię :)
I też mam nadzieję, jak Magda81, że nie będę się wstydziła wkleić zdjecia mojej córy.. jak w końcu raczy wyjsć z mojego brzucha.
Na razie mit na temat przyspieszenia porodu obalony:
sex
herbata z liści malin
wieszanie prania
dłuugi spacer
:((
No co ja jeszcze mogę ? Już mnie nerw łapie, że dziecko nie chce mi sie wykluć, buuuu
I też mam nadzieję, jak Magda81, że nie będę się wstydziła wkleić zdjecia mojej córy.. jak w końcu raczy wyjsć z mojego brzucha.
Na razie mit na temat przyspieszenia porodu obalony:
sex
herbata z liści malin
wieszanie prania
dłuugi spacer
:((
No co ja jeszcze mogę ? Już mnie nerw łapie, że dziecko nie chce mi sie wykluć, buuuu
Nie bójcie sie, wstydzić sie na pewno nie bedziemy. Przecież dla każdej mamy jej dziecko jest najśliczniejsze na świecie!
A my zawsze bedziemy pisać, że słodkie ;)
Czasami dzieci są brzydkie jak małe trole a i tak komentarze same pozytywne się sypią, więc luz ;) Krytyki nie bedzie nawet przy małym trolu. Chociaż te nasze czerwcowe są rzeczywiście wyjątkowo urocze!
Aniouka, jeszcze Ci zostało drażnienie sutów. Próbowałaś?
A my zawsze bedziemy pisać, że słodkie ;)
Czasami dzieci są brzydkie jak małe trole a i tak komentarze same pozytywne się sypią, więc luz ;) Krytyki nie bedzie nawet przy małym trolu. Chociaż te nasze czerwcowe są rzeczywiście wyjątkowo urocze!
Aniouka, jeszcze Ci zostało drażnienie sutów. Próbowałaś?
Ja dzisiaj łaziłam po statkach, malowałam ściane i myłam kawałek podłogi... zobaczymy czy to pomoże. A i jeszcze na dziś planujemy przenieść meble kuchenne do nowej kuchni, wiec tym też na pewno nieźle się zmecze. No! Zobaczymy!
Doszłam do wniosku, że ciąża specjalnie tak długo trwa, żeby kobieta chciała za wszelką cene rodzić! Ja już chciałabym być po wszystkim chociażby miało boleć jak sam sku..syn!
Doszłam do wniosku, że ciąża specjalnie tak długo trwa, żeby kobieta chciała za wszelką cene rodzić! Ja już chciałabym być po wszystkim chociażby miało boleć jak sam sku..syn!
no właśnie, ile kosztuje ten test na wody płodowe ???
Jestem jakaś taka dziś niewychodzona. Wyjątkowo cały dzień miałam lenia i przesiedziałam pod parasolką na balkonie czytając książkę.
Nie miałam siły i chęci na nic.
Mój Małżon wrócił ze statków i ma twarz i ręce spalone ze szok. Wygląda jak burak i jeszcze się z tego śmieje i cieszy. Ale obciach.
Jutro jadę na badania - nie chce mi się rano wstawać.
W ogóle nic mi się nie chce i jakaś smutna i apatyczna jestem.
Dlaczego ?
Strach mnie powoli chyba oblatuje, ale nie tylko z powodu porodu. Też z powodu niepewności, co będzie potem, jak i czy sobie dam radę z Maluszkiem itp. Chyba za dużo myślę i też za dużo czasu spędzam sama......
Jestem jakaś taka dziś niewychodzona. Wyjątkowo cały dzień miałam lenia i przesiedziałam pod parasolką na balkonie czytając książkę.
Nie miałam siły i chęci na nic.
Mój Małżon wrócił ze statków i ma twarz i ręce spalone ze szok. Wygląda jak burak i jeszcze się z tego śmieje i cieszy. Ale obciach.
Jutro jadę na badania - nie chce mi się rano wstawać.
W ogóle nic mi się nie chce i jakaś smutna i apatyczna jestem.
Dlaczego ?
Strach mnie powoli chyba oblatuje, ale nie tylko z powodu porodu. Też z powodu niepewności, co będzie potem, jak i czy sobie dam radę z Maluszkiem itp. Chyba za dużo myślę i też za dużo czasu spędzam sama......
Ja dostałam od lekarza ale w aptece internetowej widziałam za jakieś 40 zł; test wygląda jak wkladka higieniczna - nakładamy, nosimy kilka godzin (najlepiej jest wtedy zmieniać pozycje: trochę leżeć, siedzieć itd) a nastepnie wyjmujemy taki pasek ze środka i sprawdzamy jaki będzie kolor po 30 minutach - proste i skuteczne :)
Myszka - nie przejmuj się tak; ja wczoraj buczałam, że nie dam sobie rady i boję się zmian ale mam nadzieję, że jak to upragnione Maleństwo pojawi się już na świecie to ten strach zniknie i zastapi go uczucie szcześcia i spełnienia;
Wiadomo że im bliżej końca tym więcej obaw ale przecież Same chciałyśmy tych dzieciaczków :))) wszystko bedzie w jak najlepszym porzadku a nasz instynkt macierzyński załatwi sprawę :)
Glowa do góry - pomysl, że kazda z nas miła lub ma podobne obawy i po to też tu jesteśmy - aby się wspierać :)
No i ciesz się tą resztka wolnego czasu bo może Ci go potem brakować :)
Wiadomo że im bliżej końca tym więcej obaw ale przecież Same chciałyśmy tych dzieciaczków :))) wszystko bedzie w jak najlepszym porzadku a nasz instynkt macierzyński załatwi sprawę :)
Glowa do góry - pomysl, że kazda z nas miła lub ma podobne obawy i po to też tu jesteśmy - aby się wspierać :)
No i ciesz się tą resztka wolnego czasu bo może Ci go potem brakować :)
dzieki dziewczyny za miłe słowa:)
Zapomniałam napisać (dla Darii i innych zainteresowanych) ze w Redłowie można wybrać pozycje do porodu, ja na początku rodziłam na klęczkach, jednak na końcu wolałam zmienić pozycje na "standardową" i o dziwo było mi w niej lepiej.
Wiper, ja pamiętam że na początku ciąży miałaś inną date porodu, może ona była bardziej pewna?
Zapomniałam napisać (dla Darii i innych zainteresowanych) ze w Redłowie można wybrać pozycje do porodu, ja na początku rodziłam na klęczkach, jednak na końcu wolałam zmienić pozycje na "standardową" i o dziwo było mi w niej lepiej.
Wiper, ja pamiętam że na początku ciąży miałaś inną date porodu, może ona była bardziej pewna?
O! To super! Kurka 3oko, z twoich opowiadań wynika, że w Redłowie jest szpital idealny! Wszystko czego pragniesz od szpitala dostaniesz w Redłowie, kto by pomyślał.... Jednak intuicja dobrze mnie w strone Redłowa pchała.
A powiedz mi jeszcze jak jest tam z odwiedzinami? Mogą ludzie wchodzić na sale, czy gdzieś do jakiegoś przedsionka sie wychodzi?
A powiedz mi jeszcze jak jest tam z odwiedzinami? Mogą ludzie wchodzić na sale, czy gdzieś do jakiegoś przedsionka sie wychodzi?
Witam dziewczyny. Ja dzisiaj dużo maszerowałam, sprzątałam itp. Mam co jakiś czas dziwne kłucia i jakieś parcia na odbyt, no i brzuch mi twardnieje. Moja malutka rusza się troszeczkę mniej. Brzuch mi bardzo się obniżył, już wszyscy to zauważają, nawet mój mąż. Już jak siedzę to trzymam go na kolanach dosłownie :) Zobaczymy co będzie. Już sama nie wiem.
My już mamy kuchnię gotową! Ale sie dzisiaj namęczyłam. Byłam na statkach, malowałam ściane, umyłam kawałek podłogi, opróżniłam wszystkie kuchenne szafki, umyłam wszystkie kuchenne szafki, umyłam wszystkie szklanki, kubki, pokale, inne szkła (oj! jakoś dziwnie dużo tego wszystkiego sie nazbierało) i powsadzałam wszystko do szafek zawieszonych już w nowej kuchni. I co? I nic... :(
ojej, znowu nie nadążam za wątkami...
gratuluję wszystkim nowym mamuśkom! i jak Wam zazdroszczę;)
w przyszłym tygodniu ma być nawet ponad 30 stopni na dworze, więc trochę będziemy się męczyć.
3oko, wpisałaś Piotrusia chyba z datą majową, a nie czerwcową na listę.
jutro 7 czerwca i kilka terminów porodów. ciekawe, która dobrze wyceluje:))
gratuluję wszystkim nowym mamuśkom! i jak Wam zazdroszczę;)
w przyszłym tygodniu ma być nawet ponad 30 stopni na dworze, więc trochę będziemy się męczyć.
3oko, wpisałaś Piotrusia chyba z datą majową, a nie czerwcową na listę.
jutro 7 czerwca i kilka terminów porodów. ciekawe, która dobrze wyceluje:))
Daria, jak już przewiozą Ciebie i dziecko na oddział noworodków to nikt tam nie może z rodziny wchodzić. Jak ktoś przyjdzie Cie odwiedzic - wkładasz dzieciątko do wózeczka i jedziesz do szyby za którą jest pokoj odwiedzin (sa tam stoliki i automaty z kawa i batonami), dziecko zostawiasz za szybką a sama mozesz wejsc do tego pokoju odwiedzin. Przy wejsciu siedzi pielęgniarka i pilnuje zeby nikt nie wchodził, jednak tatusiów wpuszcza do dziecka na fotke czy pogłaskanie.
Uważam ze dobrze ze nikt nie moze włazić na sale gdzie lezy sie z dziecmi, ja tam chodziłam z gołymi cycami czy lezalam i "wietrzyłam" sie w spokoju.
Nadrobiłam wreszcie zaległe wątki zeby być na czasie.
Pisałyście na temat co widzi mąż przy porodzie - mój chociaz stał obok i nie wychylał sie do przodu widział wszystko - i jak mnie nacinali i jak dzieciaczek wychodził, to moze przez to ze mialam nogi bardzo do siebie podciągnięte.
Uważam ze dobrze ze nikt nie moze włazić na sale gdzie lezy sie z dziecmi, ja tam chodziłam z gołymi cycami czy lezalam i "wietrzyłam" sie w spokoju.
Nadrobiłam wreszcie zaległe wątki zeby być na czasie.
Pisałyście na temat co widzi mąż przy porodzie - mój chociaz stał obok i nie wychylał sie do przodu widział wszystko - i jak mnie nacinali i jak dzieciaczek wychodził, to moze przez to ze mialam nogi bardzo do siebie podciągnięte.
pierdzielę, już wszystkiego naprawdę spróbowałam. Daria, jakoś drażnienie sutów do mnie nie przemawia, ale całą resztę zrobiłam praktycznie jak Ty i Wiper. Wczoraj wymyłam okna i pojechaliśmy na plażę, przeszłam się po piachu z 5km na bosaka i przez to tylko dziś chodzę jak pokraka, bo wszystko mnie boli :(
No a żebym się pomęczyła więcej to dopadła mnie infekcja w drugim uchu, nosz ku..a!!!! Nie wiem, czy dziś znów nie będę musiała jechać na pogotowie do tych lachonów.
No a żebym się pomęczyła więcej to dopadła mnie infekcja w drugim uchu, nosz ku..a!!!! Nie wiem, czy dziś znów nie będę musiała jechać na pogotowie do tych lachonów.
Biedna Aniouka....
Mnie w nocy brzuch bolał jak ja cie krece, ale to nie były skurcze, bo nie ustawały, raczej ból stały jak przy mega zarombiście bolesnej miesiączce.
Dzisiaj mam w planie wytrzeć wszędzie kurze i umyć kwiatki. Warstwa kurzu po tym remoncie przekracza wszelkie dopuszczalne normy ;)
Ale po tym wczorajszym dniu jestem cała połamana.
Mnie w nocy brzuch bolał jak ja cie krece, ale to nie były skurcze, bo nie ustawały, raczej ból stały jak przy mega zarombiście bolesnej miesiączce.
Dzisiaj mam w planie wytrzeć wszędzie kurze i umyć kwiatki. Warstwa kurzu po tym remoncie przekracza wszelkie dopuszczalne normy ;)
Ale po tym wczorajszym dniu jestem cała połamana.
ano miałam 4 czerwiec bo jakoś sama tak sobie wyliczyłam...i chyba podobna była na pierwszym usg w 7 tyg.
no ale wg lekarza właściwa data to 30 maj-jak zwykle błędna ;)
drażnienie sutów jest w porzo...ale nie pomaga :(
mnie dopadła alergia ze zdwojoną siłą :(
zaraz będę się pakować do szpitala, Małż o 11 po mnie przyjedzie
najgorsze jest to, ze nie mam żadnej koszuli co by pomieścia mój brzuchol :/ muszę wziąć jakieś dresy i bluzkę
no ale wg lekarza właściwa data to 30 maj-jak zwykle błędna ;)
drażnienie sutów jest w porzo...ale nie pomaga :(
mnie dopadła alergia ze zdwojoną siłą :(
zaraz będę się pakować do szpitala, Małż o 11 po mnie przyjedzie
najgorsze jest to, ze nie mam żadnej koszuli co by pomieścia mój brzuchol :/ muszę wziąć jakieś dresy i bluzkę
Wiper, biedactwo :(( Może jak już tam trafisz to od razu będziesz się rozpakowywać :*
Ja na 12:30 do ogólnego lekarza idę z tym uchem po skierowanie do laryngologa, a po 14stej idę prosić laryngologa, żeby mnie przyjął, bo ból jest coraz bardziej nie do zniesienia. A jeśli nie, to znów zawitam do szpitala na Zaspie ;/ Aha, no i po 11stej pójdę do położnej, żeby mi zbadała ciśnienie i takie tam, bo coś mi się wydaje, że cały czas mam wysokie
Ja na 12:30 do ogólnego lekarza idę z tym uchem po skierowanie do laryngologa, a po 14stej idę prosić laryngologa, żeby mnie przyjął, bo ból jest coraz bardziej nie do zniesienia. A jeśli nie, to znów zawitam do szpitala na Zaspie ;/ Aha, no i po 11stej pójdę do położnej, żeby mi zbadała ciśnienie i takie tam, bo coś mi się wydaje, że cały czas mam wysokie
ja się tak rozpisałam i wszytko sie skasowało :(
Skrót :
Sliczny Piotruś :) Jeszcze raz gratulcje
Słabo spałam bo sie wczoraj objadłam na grillu i przesadziłam w sosem czosnkowym
Wczorajszy dzień bardzo miły , castoram, real, oczywiscie lody :) no i poźniej pyszny grill :)
Dziś jade zaraz na rynek kupić truskawy :) A poźniej bede robić tort bo teściu ma dziś urodzinki :))
Biedne jesteście dziewczyny ze tak wasze dzieciaczki na świat jeszcze nie chcą wychodzić a juz po teraminie , choć tak szczerze to mam wrażenie że ja tez przechodze :(
Skrót :
Sliczny Piotruś :) Jeszcze raz gratulcje
Słabo spałam bo sie wczoraj objadłam na grillu i przesadziłam w sosem czosnkowym
Wczorajszy dzień bardzo miły , castoram, real, oczywiscie lody :) no i poźniej pyszny grill :)
Dziś jade zaraz na rynek kupić truskawy :) A poźniej bede robić tort bo teściu ma dziś urodzinki :))
Biedne jesteście dziewczyny ze tak wasze dzieciaczki na świat jeszcze nie chcą wychodzić a juz po teraminie , choć tak szczerze to mam wrażenie że ja tez przechodze :(
Ig trzymamy kciukasy i czekamy na wiaddomosć :)
Staram się nie leżec bo bym oszalała choćmoja rodzinka cały czas mówi położ się odpoczni , ale tyle jest do zrobienia do maluszka nim przyjdzie n swiat ze szkoda czsu na leżenie , zresztą jak leże i poźniej mam wstać to mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa
Staram się nie leżec bo bym oszalała choćmoja rodzinka cały czas mówi położ się odpoczni , ale tyle jest do zrobienia do maluszka nim przyjdzie n swiat ze szkoda czsu na leżenie , zresztą jak leże i poźniej mam wstać to mój kręgosłup odmawia posłuszeństwa
Wiper i IG trzymamy z Wiktorią kciuki. U mnie pogoda barowa- pada, ale jest cieplutko. Byłam oddać mocz do analizy no i jutro wyniki. Mam nadzieję, że będą już dobre. Trochę posprzątam i pojadę po truskawki i do kosmetyczki. Trochę przyjemności nam się należy. Mała u kosmetyczki czy fryzjera bardzo się ożywia. Jak każda kobieta :) Mój mąż wczoraj mało zawału nie dostał i nie spadł z krzesełka. Wyciągał mi z szafy z góry rzeczy, a ja w tym czasie stanęłam w drzwiach do przedpokoju z torbą co mam spakowaną do szpitala bo chciałam ją przestawić i jak mnie zobaczył to zbladł jakoś się zachwiał i pyta czy jedziemy. A ja ze śmiechem, że nie.
hejka wszystkim
IG i wiper POWODZONKA!!
a kiedy nam będą gratulować?? chociaż mój mąż już dostaje tel z gratulacjami i nie wiemy kto puścił ściemę, bo cały czas brzuchol wielki i mam wrażenie że się nawet nie obniżył.
U mnie pogoda się już popsuła, ale ja wcale nie narzekam bo już głowa bolała od tego słońca i trochę deszczu się przyda.
Mój mężulek pojechał do pracy ale zaraz wrócił bo stwierdził że mu się dziś nie chce pracować. i będzie leżeć caaałyy dzień. Za to ja mam dzisiaj akcję prasowanie ciuszków :-)) jak nigdy się ciesze, he
Dzwoniłam do mojej gin z tym śluzem i mówi że jest ok. Chociaż czasem mam wrażenie że dla niej wszystko jest ok. Ale ja się postaram nie wkręcać sobie i czekam... jak my wszystkie zresztą.
IG i wiper POWODZONKA!!
a kiedy nam będą gratulować?? chociaż mój mąż już dostaje tel z gratulacjami i nie wiemy kto puścił ściemę, bo cały czas brzuchol wielki i mam wrażenie że się nawet nie obniżył.
U mnie pogoda się już popsuła, ale ja wcale nie narzekam bo już głowa bolała od tego słońca i trochę deszczu się przyda.
Mój mężulek pojechał do pracy ale zaraz wrócił bo stwierdził że mu się dziś nie chce pracować. i będzie leżeć caaałyy dzień. Za to ja mam dzisiaj akcję prasowanie ciuszków :-)) jak nigdy się ciesze, he
Dzwoniłam do mojej gin z tym śluzem i mówi że jest ok. Chociaż czasem mam wrażenie że dla niej wszystko jest ok. Ale ja się postaram nie wkręcać sobie i czekam... jak my wszystkie zresztą.
Ale spokojnie dzisiaj u nas w wątku, aż na drugiej stronie wylądowałysmy :)
Wpadłam dzisiaj do pracy zanieść zwolnienie - jak fajnie było zobaczyć znajomych :) trochę mi brakuje mojej pracy, zwłaszcza że tuż przed odejściem na zwolnienie dostałam bardzo ciekawy projekt ... jakoś tak nie umiem bezczynnie siedzieć w domu - prania i sprzatania jest za mało jak dla mnie; staram sie jeszcze troche pouczyć ale i na tym się skupić nie mogę;
No ale za moment bedzie Maluszek i nowe wyzwania :)
W gdyni zaczęło grzmieć - chyba burza będzie;
Wpadłam dzisiaj do pracy zanieść zwolnienie - jak fajnie było zobaczyć znajomych :) trochę mi brakuje mojej pracy, zwłaszcza że tuż przed odejściem na zwolnienie dostałam bardzo ciekawy projekt ... jakoś tak nie umiem bezczynnie siedzieć w domu - prania i sprzatania jest za mało jak dla mnie; staram sie jeszcze troche pouczyć ale i na tym się skupić nie mogę;
No ale za moment bedzie Maluszek i nowe wyzwania :)
W gdyni zaczęło grzmieć - chyba burza będzie;
Ej! Dziewuchy. Może jak sie wszystkie wyklujemy to spotkamy się na mieście z bobasami, co? Już kiedyś proponowałam, ale nikt nic nie odpisał. Mamy już sie na nk, powymieniałyśmy się telefonami, teraz czas na spotkanie na żywca!
Ale przyjemnie jak ten deszcz pada! Od razu atmosfera się oczyściła! A ja jeszcze z psem nie byłam, śpi śpiun jeden i chrapie na całego! Ale ja mam szczęście, że mam takiego leniwego psa, który nie wstaje przed 10-tą godziną! Upodobnił się do mnie pod tym względem, hehe ;)
Ale przyjemnie jak ten deszcz pada! Od razu atmosfera się oczyściła! A ja jeszcze z psem nie byłam, śpi śpiun jeden i chrapie na całego! Ale ja mam szczęście, że mam takiego leniwego psa, który nie wstaje przed 10-tą godziną! Upodobnił się do mnie pod tym względem, hehe ;)
Łomatko ile do czytania! :) 2 dni nie było mnie na forum i teraz mam za swoje :p ale już doczytałam heh
Pierwsze: 3oko gratulacje, szybko zniknęłaś i szybko wróciłaś :))
A Twój Piotruś jest wspaniały!!!!!!!!!!!!!! I masz rację - jak na noworodka cera super idealna:)
Jak tak piszesz o tym karmieniu to ja już nie mogę! Też chcę! To takie niesamowite uczucie, mistyczne połączenie :D
Ja się coraz głupiej czuję wiecie, bo z tygodnia na tydzień przy kontroli u gina wychodzi, że mam coraz młodsze łozysko!! I że w ogóle wszytsko jakby jeszce miało sobie poczekać.. Paranoja jakaś, w środę się okaże, że zostało mi jeszce z pół roku!
Tak w ogóle to robię wszytsko, żeby urodzić, teściowa mnie straszy od meisięcy że to się skończy przedwczesnym porodem i co?? Przestawiam meble, ciągam materace, zapieprzam jak tur, wczoraj sama zrobiłam impreze urodzinową na 18 osób, plecy mi wysiadły, nie mogę chodzić bo prawe biodro się zbuntowało, a szyjka króciutka, wszytsko pozamykane a mała sobie szaleje... Już widze jak rodze w terminie...
wiper też to przeszłaś to wiesz, u mnie tez bedzie taki drugi raz więc tylko sobie marudzę i uprawiam czarny dowcip kiedy mnie kto pyta o termin :O
Tak w ogóle wiperku trzymam kciuki za Was!!!
IG powodzenia!
Ktoś pisał o Mimii - ona nie zaginęła wcale - pisałam, że lezy w szpit.ze wzgledu na infekcję Boryska. Jak wyjdzie na pewno tu zajrzy i się odezwie:)) Wczoraj pisała do mnie i bardzo sobie chwali opiekę na Klinicznej.
3oko tak zachwalsz Redłowo, Mimii Kliniczną... a ja już zdecydowałam się na Zaspę... chyba :/
Pierwsze: 3oko gratulacje, szybko zniknęłaś i szybko wróciłaś :))
A Twój Piotruś jest wspaniały!!!!!!!!!!!!!! I masz rację - jak na noworodka cera super idealna:)
Jak tak piszesz o tym karmieniu to ja już nie mogę! Też chcę! To takie niesamowite uczucie, mistyczne połączenie :D
Ja się coraz głupiej czuję wiecie, bo z tygodnia na tydzień przy kontroli u gina wychodzi, że mam coraz młodsze łozysko!! I że w ogóle wszytsko jakby jeszce miało sobie poczekać.. Paranoja jakaś, w środę się okaże, że zostało mi jeszce z pół roku!
Tak w ogóle to robię wszytsko, żeby urodzić, teściowa mnie straszy od meisięcy że to się skończy przedwczesnym porodem i co?? Przestawiam meble, ciągam materace, zapieprzam jak tur, wczoraj sama zrobiłam impreze urodzinową na 18 osób, plecy mi wysiadły, nie mogę chodzić bo prawe biodro się zbuntowało, a szyjka króciutka, wszytsko pozamykane a mała sobie szaleje... Już widze jak rodze w terminie...
wiper też to przeszłaś to wiesz, u mnie tez bedzie taki drugi raz więc tylko sobie marudzę i uprawiam czarny dowcip kiedy mnie kto pyta o termin :O
Tak w ogóle wiperku trzymam kciuki za Was!!!
IG powodzenia!
Ktoś pisał o Mimii - ona nie zaginęła wcale - pisałam, że lezy w szpit.ze wzgledu na infekcję Boryska. Jak wyjdzie na pewno tu zajrzy i się odezwie:)) Wczoraj pisała do mnie i bardzo sobie chwali opiekę na Klinicznej.
3oko tak zachwalsz Redłowo, Mimii Kliniczną... a ja już zdecydowałam się na Zaspę... chyba :/
U mnie tez pada, ale mnie to cieszy :) Juz nie mogłam patrzec na moje okna w sypialni (połaciowe) a tak ten deszcz ładnie je opłukał :))
Daria ja jestem za spotkaniem, ale znając życie to pewnie będzie ciezko abysmy wszystkie sie spotkały - ale próbować możemy :))
Dzisiaj w nocy przez dwie godziny miałam dość regularne skurcze, ale oczywiście mi przeszło
Daria ja jestem za spotkaniem, ale znając życie to pewnie będzie ciezko abysmy wszystkie sie spotkały - ale próbować możemy :))
Dzisiaj w nocy przez dwie godziny miałam dość regularne skurcze, ale oczywiście mi przeszło
Liluś z tą torbą, fajnie Twój Mąż zareagował hehe...
Mój też wyczulony na maxa. Często jak Dziecko dostaje ataku kopania i aż mnie zgina w pół z tego powodu, to podbiega i pyta czy już.
Po cichu liczymy, że za tydzień może.... Ale z tego co widzę, przeważa na forum jednak "rodzenie po terminie".
Ale jutro wieczorem idę na dopplera. Zobaczymy co tam słychać i ostatni raz ginka zobaczy, czy dam radę urodzić naturalnie, czy może cc.
My mamy kołyskę coneco i wyprałam ją po kupieniu i suszą się prześcieradełka frotowe do niej. Ogólnie to stoi gotowa ale, aby się nie zakurzyła (mamy ją już w domu jakiś miesiąc), przykryłam ją dużym prześcieradlem frotte, które jak Maluszek przyjedzie ze szpitala dopiero zdejmę i wrzucę do pralki. A łóżeczko jeszcze nie jest złożone i stoi za szafą. Składanie dopiero jak Mała wyrośnie z kołyski.
Wiper, IG - trzymamy kciuki za Was !!!
Pogoda w gdańsku barowa. Znowu zaczęło padać więc biorę się za zaległe prasowanie.
Mój też wyczulony na maxa. Często jak Dziecko dostaje ataku kopania i aż mnie zgina w pół z tego powodu, to podbiega i pyta czy już.
Po cichu liczymy, że za tydzień może.... Ale z tego co widzę, przeważa na forum jednak "rodzenie po terminie".
Ale jutro wieczorem idę na dopplera. Zobaczymy co tam słychać i ostatni raz ginka zobaczy, czy dam radę urodzić naturalnie, czy może cc.
My mamy kołyskę coneco i wyprałam ją po kupieniu i suszą się prześcieradełka frotowe do niej. Ogólnie to stoi gotowa ale, aby się nie zakurzyła (mamy ją już w domu jakiś miesiąc), przykryłam ją dużym prześcieradlem frotte, które jak Maluszek przyjedzie ze szpitala dopiero zdejmę i wrzucę do pralki. A łóżeczko jeszcze nie jest złożone i stoi za szafą. Składanie dopiero jak Mała wyrośnie z kołyski.
Wiper, IG - trzymamy kciuki za Was !!!
Pogoda w gdańsku barowa. Znowu zaczęło padać więc biorę się za zaległe prasowanie.
Też jestem za spotkaniem po rozpakowaniu wszystkich. No, może nie od razu, ale gdzieś pod koniec lipca ????
Fajowo, ze Mimii chwali sobie Kliniczną. Zależy to pewnie również od tego jak się trafi, ale Mimii leży już ponad tydzień i pewnie przeszła już wszystkie zmiany lekarzy i położnych i może coś więcej na temat tego szpitala powiedzieć. To dobrze, że jest dobrze.
Fajowo, ze Mimii chwali sobie Kliniczną. Zależy to pewnie również od tego jak się trafi, ale Mimii leży już ponad tydzień i pewnie przeszła już wszystkie zmiany lekarzy i położnych i może coś więcej na temat tego szpitala powiedzieć. To dobrze, że jest dobrze.
Wszystkie bedziemy na macierzyńskim, wiec chyba nie bedzie aż tak trudno wybrać termin tego spotkania, co? Najlepiej by było gdzieś w środku drogi, w Sopocie, no nie? Aaaaale o tym jeszcze bedziemy miały szanse pogadać....
Już posprzątałam. Szybko poszło. Tylko podłóg nie umyłam, ale to już za ciężki kaliber. Nigdy nie miałam ani sił ani ochoty na mycie podłóg i okien i małż sie tym zajmuje.
Ale nic mi sie w brzucholcu nie dzieje
Już posprzątałam. Szybko poszło. Tylko podłóg nie umyłam, ale to już za ciężki kaliber. Nigdy nie miałam ani sił ani ochoty na mycie podłóg i okien i małż sie tym zajmuje.
Ale nic mi sie w brzucholcu nie dzieje
Dziewczyny! Wyczytałam, że skurcze powoduje masaż/głaskanie brzucha r******i rozcierająco-kolistymi obiema rękoma od góry w dół brzucha. Trzeba spróbować.
Ale najpierw wyjde z psem, chociaż jeszcze śpi, trudno, bede budzić, teraz jest podwójnie leniwa i zmulona, bo ma cieczke i ma swoje "kobiece dni" ;)
Ale najpierw wyjde z psem, chociaż jeszcze śpi, trudno, bede budzić, teraz jest podwójnie leniwa i zmulona, bo ma cieczke i ma swoje "kobiece dni" ;)
hejka dziewczyny , ja wróciłam z rynku dopdł mnie troszke deszczyk ale w sumie fajnie takie swieży letni deszczyk :) Zachaczyłam jeszcze tesco zeby tesciowi kupic prezent. Szybko do domku i juz w piekarniku siedzi biszkopt. Najlepsze jest to ze tak miałam ochote na troskawiki i jak je wkoncu pojadłam to mam zgage - moj Synuś chyba ich nie lubi :(
Wiecie może ile trwa wyrobienie nowego dowodu? Wysłałam męża po odbiór wyników na paciorkowca, wyników nie przyniósł, ale kwitek i dowód zgubił :( Kurcze, ostatnia rzecz na jaką mam ochotę to łażenie po urzędach, na dodatek dowód osobisty to mój jedyny z nowym nazwiskiem, resztę mam na panieńskie. Ale najbardziej wkurza mnie to ,że będę musiała sobie zrobić zdjęcie do dowodu z taką opuchniętą facjatą.
ja jestem za spotkaniem z bobaskami! fajnie bedziemy wyglądać stadnie z wózkami :):):)
Daria, wez z sobą herbatke laktacyjną - jest czajnik (koło wejscia na sale odwiedzin) i można sobie zalać.
Mammamia myslałam dzis o Tobie i sprawdzałam kiedy ostatni raz byłaś na forum, myslałam ze juz w szpitalu...
Inka, kiedy zaczęłaś wychodzić z Zosią? ja mysle zeby wyjsc w srode/czwarek na pol godzinki ale kompletnie nie wiem czy dobrze robie.
A moze któraś mamuśka sie zna?
Daria, wez z sobą herbatke laktacyjną - jest czajnik (koło wejscia na sale odwiedzin) i można sobie zalać.
Mammamia myslałam dzis o Tobie i sprawdzałam kiedy ostatni raz byłaś na forum, myslałam ze juz w szpitalu...
Inka, kiedy zaczęłaś wychodzić z Zosią? ja mysle zeby wyjsc w srode/czwarek na pol godzinki ale kompletnie nie wiem czy dobrze robie.
A moze któraś mamuśka sie zna?
Na dowód sie czeka 3-4 tygodnie w Gdyni.
A ta babka w SR mówiła, że po kilku dniach można z dzidzią wyłazić jak jest ładnie. Ja tak sobie myślę, że jak bede miała siły i ochotę to bede wychodzić szybciutko, przecież teraz lepiej jest na dworzu niż w chałupie. Chociaż u nas w mieszkaniu jest teraz fajniutko, bo chłodno. W niektórych mieszkaniach latem jest jak w łaźni, a u nas właśnie jest tak fajnie, chłodno, chociaż okna mamy na południe :)
A ta babka w SR mówiła, że po kilku dniach można z dzidzią wyłazić jak jest ładnie. Ja tak sobie myślę, że jak bede miała siły i ochotę to bede wychodzić szybciutko, przecież teraz lepiej jest na dworzu niż w chałupie. Chociaż u nas w mieszkaniu jest teraz fajniutko, bo chłodno. W niektórych mieszkaniach latem jest jak w łaźni, a u nas właśnie jest tak fajnie, chłodno, chociaż okna mamy na południe :)
To wszytkiego najlepszego dla Tosi , swoją drogą bardzo ładne imie i chyba wiem jak bym dziewczynke nazwała gdyby takowa się pojawiła ;) heheh
Ooooo posprzątane , tort zrobiony, zapakowany prezent, dobrze ze obiadyu robić nie musze bo do teściowejj mamy przyjść
A mój Synuś dziś szaleje wygina się we wszytkie strony, powiem ze niektóre jego akrobacje są dość bolesne. :)
Ooooo posprzątane , tort zrobiony, zapakowany prezent, dobrze ze obiadyu robić nie musze bo do teściowejj mamy przyjść
A mój Synuś dziś szaleje wygina się we wszytkie strony, powiem ze niektóre jego akrobacje są dość bolesne. :)
Hej Dziołchy :)
jestem, nawet nie próbję nadrabiać Waszych wpisów z okresu mojej nieobecnosci bo jak narazie nie ma na to siły. Mały jest absorbujący, cały czas chce mieć mamusię przy sobie,bo est prztulakiem.Dziś wrócilismy ze szpitala, opiszę wszystko potem. Streszczając kliniczna naprawdę ok, opieka położnych naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła, zwłaszcza na oddziale położniczo-izolacyjnym na którym leżeliśmy. Na porodówce tez ok, na położniczym różnie;>
Dziś jestem choc zmeczona to przeszczęśliwa!!! Jestem w domu!!!! Dostawalamnaprawde tam jakiejs depresji,placz i smiech naprzemia...hormony buzują. Jest cieżko ale i cudowanie,Borysek wynagradza wszystko. A do tych które panicznie boją sie cc nie bójcie się-czasami jest to jedyne rozwiązanie, by dziecko było zdrowe i by przeżyło.
Gratuluję wszystkim mamusiom :) Spróbuję jutro po krótce przeleciec przez wątki :)
Mój Borys ur sie 29.05.2010r. waga: 3790, dł: 54cm, 10 kt Abgar :) CC
Buziaki dla was i uściski :)
jestem, nawet nie próbję nadrabiać Waszych wpisów z okresu mojej nieobecnosci bo jak narazie nie ma na to siły. Mały jest absorbujący, cały czas chce mieć mamusię przy sobie,bo est prztulakiem.Dziś wrócilismy ze szpitala, opiszę wszystko potem. Streszczając kliniczna naprawdę ok, opieka położnych naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła, zwłaszcza na oddziale położniczo-izolacyjnym na którym leżeliśmy. Na porodówce tez ok, na położniczym różnie;>
Dziś jestem choc zmeczona to przeszczęśliwa!!! Jestem w domu!!!! Dostawalamnaprawde tam jakiejs depresji,placz i smiech naprzemia...hormony buzują. Jest cieżko ale i cudowanie,Borysek wynagradza wszystko. A do tych które panicznie boją sie cc nie bójcie się-czasami jest to jedyne rozwiązanie, by dziecko było zdrowe i by przeżyło.
Gratuluję wszystkim mamusiom :) Spróbuję jutro po krótce przeleciec przez wątki :)
Mój Borys ur sie 29.05.2010r. waga: 3790, dł: 54cm, 10 kt Abgar :) CC
Buziaki dla was i uściski :)
Mimii super, że się odezwałaś. U mnie dzisiaj kapryśna pogoda. Rano ciepło, za chwilę ulewa, później znowu ciepło burza, grad itd. Mój mąż do tych panikujących należy. Co mnie ludzie widzą to się dziwią, że jeszcze chodzę, z dnia na dzień grubsza, a najbardziej śmieszą mnie komentarze, że wyglądam na bliźniaki hehe. Kupiłam truskaweczki, byłam u kosmetyczki i odrazu lepiej się czuję. Tylko moje raciczki jakieś mało reprezentatywne są, ale trudno.
I ja się dołączę do życzonek dla Tosi ;-) Sto lat niech żyje nam!!!!
Mimii wiem o czym mówisz z ta szpitalną deprechą. Ja prawie stamtąd wybiegłam. A Was jeszcze tydzien dłużej trzymali, brrr... Super, ze już w domciu jesteście :-)
moja małpka już wykąpana i walczy by zasnąć. coś ostatnio gorzej jej idzie zasypianie.
no, jeszcze troche i wszystkie będziemy mogły dzielić się opowieściami o naszych maluchach i radzić jak rozwiązywać problemy z nimi. super :-)
Mimii wiem o czym mówisz z ta szpitalną deprechą. Ja prawie stamtąd wybiegłam. A Was jeszcze tydzien dłużej trzymali, brrr... Super, ze już w domciu jesteście :-)
moja małpka już wykąpana i walczy by zasnąć. coś ostatnio gorzej jej idzie zasypianie.
no, jeszcze troche i wszystkie będziemy mogły dzielić się opowieściami o naszych maluchach i radzić jak rozwiązywać problemy z nimi. super :-)
oczywiście dołączam się do życzeń dla Tosi. :-)
Mimii jesteś w końcu z synusiem, super!! a wydawałoby się że jeszcze niedawno pisaliśmy kiedy Ty się w końcu rozpakujesz. na szczęscie jesteś już szczęśliwą mamusią i szczerze gratuluję.
Teraz to już naprawdę będzie lecieć. a w tym tyg mają być burze ;-( brrr...
Mimii jesteś w końcu z synusiem, super!! a wydawałoby się że jeszcze niedawno pisaliśmy kiedy Ty się w końcu rozpakujesz. na szczęscie jesteś już szczęśliwą mamusią i szczerze gratuluję.
Teraz to już naprawdę będzie lecieć. a w tym tyg mają być burze ;-( brrr...
Tosia sto lat!
a my już też po kąpieli:) Zosia smacznie śpi:) dzisiaj ważny dzień, bo Zosi odpadł pępuszek:)
co do klinicznej to ja też bardzo zadowolona:) da się przeżyć choć my leżeliśmy dłużej...
co do cc to na pewno dłużej dochodzi się do siebie:( ale właśnie zdrowie maluszka najważniejsze. U mnie podczas skurczy tętno małej spadało i bezpieczniej było zrobić cc
a my już też po kąpieli:) Zosia smacznie śpi:) dzisiaj ważny dzień, bo Zosi odpadł pępuszek:)
co do klinicznej to ja też bardzo zadowolona:) da się przeżyć choć my leżeliśmy dłużej...
co do cc to na pewno dłużej dochodzi się do siebie:( ale właśnie zdrowie maluszka najważniejsze. U mnie podczas skurczy tętno małej spadało i bezpieczniej było zrobić cc
Mammamia a może byś sie postarała i dziś urodziła? zawsze to wygodniej wspólne przyjęcie urodzinowe robić ;)
Mimii dobrze ze już Cie wypuścili, wierze ze można złapać w szpitalu deprechy, jak ja dowiedziałam sie ze jednak poziom bakterii spadł i wypuszczają nas to sie rozryczałam!
Dzis wogole mam jakis nawał hormonów chyba, nie moge sie doczekac nocy zeby położyc sie koło moje bąbla, w nocy spi z nami a w dzien w łóżeczku. Co 5 min latam oglądać czy nic mu nie jest i gapie sie na niego jak śpi :)
A czytając Wasze wypowiedzi to cieszę się ze już jestem po:) takie czekanie, szczególnie poterminowe, musi być wkurzające.
Aha, dzwoniłam do przychodni zeby umowic sie z polozna i dopytac o pediatre, to powiedzieli mi ze w Sopocie położna nie przychodzi do domu!
Mimii dobrze ze już Cie wypuścili, wierze ze można złapać w szpitalu deprechy, jak ja dowiedziałam sie ze jednak poziom bakterii spadł i wypuszczają nas to sie rozryczałam!
Dzis wogole mam jakis nawał hormonów chyba, nie moge sie doczekac nocy zeby położyc sie koło moje bąbla, w nocy spi z nami a w dzien w łóżeczku. Co 5 min latam oglądać czy nic mu nie jest i gapie sie na niego jak śpi :)
A czytając Wasze wypowiedzi to cieszę się ze już jestem po:) takie czekanie, szczególnie poterminowe, musi być wkurzające.
Aha, dzwoniłam do przychodni zeby umowic sie z polozna i dopytac o pediatre, to powiedzieli mi ze w Sopocie położna nie przychodzi do domu!
buzi dla Tosi :*
Mimii witamy Was i czekamy na kolejne mamunie.
Ja dziś poszłam na ktg, zmierzyli mi ciśnienie i mam cały czas wysokie, więc jutro muszę się stawić do szpitala i tam zdecydują, co ze mną robić dalej.
Poza tym zapalenie ucha przeszło mi z prawego ucha na lewe i jest do dupy :( ale co zrobić
Na mnie burza nie zadziałała, buuu
Czekamy dalej..
Mimii witamy Was i czekamy na kolejne mamunie.
Ja dziś poszłam na ktg, zmierzyli mi ciśnienie i mam cały czas wysokie, więc jutro muszę się stawić do szpitala i tam zdecydują, co ze mną robić dalej.
Poza tym zapalenie ucha przeszło mi z prawego ucha na lewe i jest do dupy :( ale co zrobić
Na mnie burza nie zadziałała, buuu
Czekamy dalej..
aniuko, może jeszcze ktoś dowód odeśle
3oko, jak będzie ciepło to bez problemu możesz iść z takim maleństwem na spacerek. Ja z 4-dniową Patrycja też spacerowałam i nic się jej nie stało. Wszystko zależy oczywiście od pogody, jakby wiało to bym nie wychodziła.
Mimii super że już jesteś w domku, bo szpitale są naprawdę przytłaczające.
Nie będę się wyłamywać, dużo szczęścia dla TOSI :)
Uciekam, bo truskawki na mnie czekają
3oko, jak będzie ciepło to bez problemu możesz iść z takim maleństwem na spacerek. Ja z 4-dniową Patrycja też spacerowałam i nic się jej nie stało. Wszystko zależy oczywiście od pogody, jakby wiało to bym nie wychodziła.
Mimii super że już jesteś w domku, bo szpitale są naprawdę przytłaczające.
Nie będę się wyłamywać, dużo szczęścia dla TOSI :)
Uciekam, bo truskawki na mnie czekają
Mimii nareszcie wśród Nas:) Jeszcze troszkę i będziemy mieli dzieciaczkowy wątek a nie brzuszkowy:)
Mój Mały też absorbujący się zrobił budzi się w nocy co 1.5godz:( Za to w dzień grzeczny i spokojny. Wczoraj się na niego zdenerwowałam bo już nie wytrzymałam... I się popłakałam i wiecie co ta kochana istotka zrobiła? przestał płakać i spojrzał mi prosto w oczy. Wtedy to się znowu popłakałam ale już ze wzruszenia:) Ciężko mi bo sama jestem z dwójką dzieci, narzeczony wraca za 2 tygodnie...
Spotkanie z dzieciaczkami super pomysł. Co prawda z Wejherowa jestem ale dojadę sobie:)
Trzymajcie się wszystkie i pogłaszczcie brzuszki lub ucałujcie maluszki:)
Mój Mały też absorbujący się zrobił budzi się w nocy co 1.5godz:( Za to w dzień grzeczny i spokojny. Wczoraj się na niego zdenerwowałam bo już nie wytrzymałam... I się popłakałam i wiecie co ta kochana istotka zrobiła? przestał płakać i spojrzał mi prosto w oczy. Wtedy to się znowu popłakałam ale już ze wzruszenia:) Ciężko mi bo sama jestem z dwójką dzieci, narzeczony wraca za 2 tygodnie...
Spotkanie z dzieciaczkami super pomysł. Co prawda z Wejherowa jestem ale dojadę sobie:)
Trzymajcie się wszystkie i pogłaszczcie brzuszki lub ucałujcie maluszki:)
Czesc Dziewczyny,
widzę, że wykluwanie pełną parą :):).
Ja aż trochę żauję, że urodziłam pod koniec 8 miesiąca, ale widocznie Nataszka tak chciala i już...
Tym czasem Nataszce leci 3 tydzien i przytyła z 2580 na 3080. Pani dr pediatra jest bardzo zadowolona i ja oczywiscie też, że mój szkrab rosnie jak na drożdżach :):)
Słuchajcie dziewczyny, jak już się wyklują wasze pociechy i przejdzie wam babyblues, to dopiero jest zajefajnie patrzeec na swoją Kruszunkę i się nią cieszysz - ja się nie mogę na na moją napatrzeć.
Ściskam was brzuchatki :)
widzę, że wykluwanie pełną parą :):).
Ja aż trochę żauję, że urodziłam pod koniec 8 miesiąca, ale widocznie Nataszka tak chciala i już...
Tym czasem Nataszce leci 3 tydzien i przytyła z 2580 na 3080. Pani dr pediatra jest bardzo zadowolona i ja oczywiscie też, że mój szkrab rosnie jak na drożdżach :):)
Słuchajcie dziewczyny, jak już się wyklują wasze pociechy i przejdzie wam babyblues, to dopiero jest zajefajnie patrzeec na swoją Kruszunkę i się nią cieszysz - ja się nie mogę na na moją napatrzeć.
Ściskam was brzuchatki :)
witam
no pięknie, teraz wszystkie z bomby będą nam się wykluwać ;-))) Ja już Darii zazdroszczę.
W nocy jak się przebudziłam i wróciłam z toalety to wydawało mi się że coś mnie pobolewa pod brzuszkiem, ale to było tak delikatne, że nawet po chwili przeszło. ;-(( mój mąż już mówi: "obudź mnie w nocy że jedziemy do szpitala" oj jak bym chciała. A bliźnięta ciągle w brzusiu. ja normalnie jakiś rekord pobiję.
a co z okruszkiem? pisała że będzie na necie we wtorek i co? czyżby ona też? :-))
dziewczyny czy Was też tak brzuch swędzi? ja już wytrzymać nie mogę, leżę z brzuchem odkrytym i ciągle swędzi!!
no pięknie, teraz wszystkie z bomby będą nam się wykluwać ;-))) Ja już Darii zazdroszczę.
W nocy jak się przebudziłam i wróciłam z toalety to wydawało mi się że coś mnie pobolewa pod brzuszkiem, ale to było tak delikatne, że nawet po chwili przeszło. ;-(( mój mąż już mówi: "obudź mnie w nocy że jedziemy do szpitala" oj jak bym chciała. A bliźnięta ciągle w brzusiu. ja normalnie jakiś rekord pobiję.
a co z okruszkiem? pisała że będzie na necie we wtorek i co? czyżby ona też? :-))
dziewczyny czy Was też tak brzuch swędzi? ja już wytrzymać nie mogę, leżę z brzuchem odkrytym i ciągle swędzi!!
Ale niespodzianka z Darią :) własnie wróciłam od lekarza i zastanawiałam się kto się już rozpakował :)
No a u mnie nadal nic :/
Dzisiaj mija drugi termin (późniejszy z USG) - lekarka stwierdziła że jak przez tydzień nic się nie ruszy to będzie trzeba pomóc maleństwu ... w piatek mam kolejną wizytę i będę wiedziała kiedy ewentualnie mnie położą;
Chyba zabiorę się za dalsze sprzatanie - mam plan wymyć szafki w srodku w kuchni - może pomoże :)
Miłego dnia Brzuchatki :))
No a u mnie nadal nic :/
Dzisiaj mija drugi termin (późniejszy z USG) - lekarka stwierdziła że jak przez tydzień nic się nie ruszy to będzie trzeba pomóc maleństwu ... w piatek mam kolejną wizytę i będę wiedziała kiedy ewentualnie mnie położą;
Chyba zabiorę się za dalsze sprzatanie - mam plan wymyć szafki w srodku w kuchni - może pomoże :)
Miłego dnia Brzuchatki :))
to ja uaktualnie z Sylver:
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
07.06 - Daria_982 ~ dziewczynka Magdalenka (Redłowo)
10.06 - goniau
7/13.06 - IG-Redłowo
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
witajcie kobitki
Ale się zaczęło masowe rozpakowywanie - super !!!
Daria, mam nadzieje, że już tulisz Madziule do piersi :))
Mam takie dziwne przeczucie, że jako jedna z ostanich dowiedziałam się jakiej płci będzie moje maleństwo to i jako ostatnia się rozpakuje hehe. A z drugiej strony mam nadzieje, że uda się przed terminem.
Mnie brzuch swedział jakis miesiac temu. Wychodziła mi wysypka nie wiadomo od czego. Pomogło picie wapna.
Ale ginka kazała mi się obserwować i jakbym wtedy miała wysokie ciśnienie i obrzeki to miałam sie wstawic do szpitala - na szczescie obyło sie bez ufff
Ale się zaczęło masowe rozpakowywanie - super !!!
Daria, mam nadzieje, że już tulisz Madziule do piersi :))
Mam takie dziwne przeczucie, że jako jedna z ostanich dowiedziałam się jakiej płci będzie moje maleństwo to i jako ostatnia się rozpakuje hehe. A z drugiej strony mam nadzieje, że uda się przed terminem.
Mnie brzuch swedział jakis miesiac temu. Wychodziła mi wysypka nie wiadomo od czego. Pomogło picie wapna.
Ale ginka kazała mi się obserwować i jakbym wtedy miała wysokie ciśnienie i obrzeki to miałam sie wstawic do szpitala - na szczescie obyło sie bez ufff
no to się zaczęło :-)
Macie jakies wieści od Wpier, Kamili albo Darii? Ciekawa jestem co u nich :-)
To ja tez sie pochwalę, że zostało mi już tylko 7kg na plusie :-) Ogólnie przytyłam 19 więc jest nieźle. A do tego jem jak szalona heh
Mamuśki jak Wasze wyklute babelki się miewają?
Nataluś dużo siły życzę. Twój starszy synuś to i tak mały bąbelek więc podziwiam Cię kobieto. Ja dziękuję Bogu, że mam 6lat róznicy, bo młody jest juz bardzo samodzielny. nie wyobrażam sobie co by się działo jakby był młodszy...
miłego dnia
Macie jakies wieści od Wpier, Kamili albo Darii? Ciekawa jestem co u nich :-)
To ja tez sie pochwalę, że zostało mi już tylko 7kg na plusie :-) Ogólnie przytyłam 19 więc jest nieźle. A do tego jem jak szalona heh
Mamuśki jak Wasze wyklute babelki się miewają?
Nataluś dużo siły życzę. Twój starszy synuś to i tak mały bąbelek więc podziwiam Cię kobieto. Ja dziękuję Bogu, że mam 6lat róznicy, bo młody jest juz bardzo samodzielny. nie wyobrażam sobie co by się działo jakby był młodszy...
miłego dnia
O rety, ale zaczyna się tempo. Już nie wiem w jakiej kolejności gratulować więc gratuluję wszystkim rozpakowanym i trzymam kciuki za te co właśnie teraz..
Magda81, mam te same przeczucia co Ty..wydaje mi się, że wykluję ostatnia na forum, wczoraj na usg termin przesunął mi się na 1lipca..buuuu
Jak czytam posty o Waszych małych szczęściach, które już tulicie to rycze ze wzruszenia..ja też tak chce..hormony buzują mi jak szalone, nie wiem jak moja rodzinka ze mną wytrzymuje, bo ja już siebie mam serdecznie dosyć.
Magda81, mam te same przeczucia co Ty..wydaje mi się, że wykluję ostatnia na forum, wczoraj na usg termin przesunął mi się na 1lipca..buuuu
Jak czytam posty o Waszych małych szczęściach, które już tulicie to rycze ze wzruszenia..ja też tak chce..hormony buzują mi jak szalone, nie wiem jak moja rodzinka ze mną wytrzymuje, bo ja już siebie mam serdecznie dosyć.
no tak cos czułam wczoraj że Daria może się wypakować - jak napisała, że się czuje "wyjątkowo dobrze" heheeh :D
Mam nadzieję, że juz PO i krótko trwało. Podobno pierworódki rodzą znacznie dłuzej niż wtórne mamusie, ale skoro u mnie było ekspresowo to u innych tez może, wiec tego Wam życzę dwupaki :)
Magda jak się cieszę, że masz sklerozę i mózg w zaniku bo już się samotnie z tym czułam a teraz moge wyrzucić to z siebie :P
jolla ja konczę 38 tydz i nic nie mam spakowane, tez czekam az się dziewczyny rozdwoją bo każdy milimetr ciała mówi mi, że poród jeszce daleeeeeeeko... Nawet żadnego szlafroka nie mam. Po prostu totalna zlewka, albo jakaś ukryta niechęć... :/
Mam nadzieję, że juz PO i krótko trwało. Podobno pierworódki rodzą znacznie dłuzej niż wtórne mamusie, ale skoro u mnie było ekspresowo to u innych tez może, wiec tego Wam życzę dwupaki :)
Magda jak się cieszę, że masz sklerozę i mózg w zaniku bo już się samotnie z tym czułam a teraz moge wyrzucić to z siebie :P
jolla ja konczę 38 tydz i nic nie mam spakowane, tez czekam az się dziewczyny rozdwoją bo każdy milimetr ciała mówi mi, że poród jeszce daleeeeeeeko... Nawet żadnego szlafroka nie mam. Po prostu totalna zlewka, albo jakaś ukryta niechęć... :/
mnie nie pytali czy chce ich koszule tylko od razu powiedzieli zebym sie przebrała, ale pewnie mają swoje jak ktos nie ma lub chce rodzic w szpitalnej.
Mój mąż własnie dzwonił bo jest na porodówce w Redłowie, czeka na mój wypis, mówi ze nie widać ani Darii ani jej męża (znamy sie ze SR), krzyków też nie słychać wiec może Daria już na noworodkach :)
Mammamia a Ty masz jakies przykre wspomnienia z Redłowem?
Mój mąż własnie dzwonił bo jest na porodówce w Redłowie, czeka na mój wypis, mówi ze nie widać ani Darii ani jej męża (znamy sie ze SR), krzyków też nie słychać wiec może Daria już na noworodkach :)
Mammamia a Ty masz jakies przykre wspomnienia z Redłowem?
3oko !!!!!
To się nazywa relacja na żywo hehehe !!!!!
Ale super, że się udało i że nie było cc (jak to u nas czerwcówek się do tej pory zdarzało niestety).
Pojechałam dziś na zakupy do Careffura i troszkę się nałaziłam i miałam potem 3 razy skurcze, ale co 20 min.
Potem wszystko przeszło niestety :-(
Jestem rozczarowana, bo moja Mama ma dziś urodziny, a czeka na Wnuczkę z utęsknieniem ... byłby super prezent.
Termin mam za 2 tygodnie.
To się nazywa relacja na żywo hehehe !!!!!
Ale super, że się udało i że nie było cc (jak to u nas czerwcówek się do tej pory zdarzało niestety).
Pojechałam dziś na zakupy do Careffura i troszkę się nałaziłam i miałam potem 3 razy skurcze, ale co 20 min.
Potem wszystko przeszło niestety :-(
Jestem rozczarowana, bo moja Mama ma dziś urodziny, a czeka na Wnuczkę z utęsknieniem ... byłby super prezent.
Termin mam za 2 tygodnie.
hejka dziewczyny , gratulacje dla Darii spisała się dziewczyna na medal :))))
Co do swedzenia brzuszka to mnie z jakiś miesiąc temu swędził , ale zaczełam się oliwką smarować bo skończyła mi się mustella i po 4 dniach strasznie swędział.
Co do pokowania torby to kupiłam dziś jedną taką małą podręczną i mam średnią taką fitness i spakuje się w te dwie, ta mała podręczna taka na porodówke i do łazienki a reszta po porodzie :)
Troche się nachodziłam , teraz 5 minut odpoczynku i zabieram się za obiadek :)
Co do swedzenia brzuszka to mnie z jakiś miesiąc temu swędził , ale zaczełam się oliwką smarować bo skończyła mi się mustella i po 4 dniach strasznie swędział.
Co do pokowania torby to kupiłam dziś jedną taką małą podręczną i mam średnią taką fitness i spakuje się w te dwie, ta mała podręczna taka na porodówke i do łazienki a reszta po porodzie :)
Troche się nachodziłam , teraz 5 minut odpoczynku i zabieram się za obiadek :)
uaktualniam liste o Darie i IG :
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06)- IG - Paulinka 3250
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350 Redłowo
cm jeszcze nie znam , a i nie wiem gdzie IG rodziła
GRATULACJE DZIEWCZYNY !!!!!
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06)- IG - Paulinka 3250
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350 Redłowo
cm jeszcze nie znam , a i nie wiem gdzie IG rodziła
GRATULACJE DZIEWCZYNY !!!!!
Daria gratulejszyns!!!!!!! :D:D:D
3oko - lepiej niż Szpakowski heheh
Trochę jej to jednak zajęło czasu od 2 w nocy... a mówiłam, kiedyś, że wiekoszość akcji zaczyna się w środku nocy?? :p
3oko mam złe wpsomnienia z Redłowa, nie rodziłam tam, ale trafiłam z pierwszym poronieniem. To było trudne przezycie w ogóle a atmosfera i lekarze tam sprawili, że stało się jeszce trudniejsze - do tego stopnia, że na własne żądanie na zabieg pojechałam do innego szpitala..
3oko - lepiej niż Szpakowski heheh
Trochę jej to jednak zajęło czasu od 2 w nocy... a mówiłam, kiedyś, że wiekoszość akcji zaczyna się w środku nocy?? :p
3oko mam złe wpsomnienia z Redłowa, nie rodziłam tam, ale trafiłam z pierwszym poronieniem. To było trudne przezycie w ogóle a atmosfera i lekarze tam sprawili, że stało się jeszce trudniejsze - do tego stopnia, że na własne żądanie na zabieg pojechałam do innego szpitala..
Czesc dziewczyny!
Jestem! Dałam rade!
IG też rodziła w Redłowie, spotkałyśmy sie na oddziale :)))
Madzie mam na raczkach, słodko ziuchna :))) Jest grzeczniutka, ładnie ciucia cycka :)
Cały poród wspominam jak przez mgłe, jakby to nie była prawda, jakby to był jakiś dziwny sen, nie mogę uwierzyć w to, że juz to przezyłam i ze mam to za sobą.
Dziewczyny, polecam Redłowo! Położne rewelacyjne! Lekarze też fajni.
Na porodówce trafiliśmy na salę jednoosobową z wanną. Połozna przynosiła nam różne przydatne akcesoria do porodu: piłke, materace, wałki... korzystaliśmy ze wszystkiego i szukaliśmy najwygodniejszej opcji. Podłączona byłam do ktg, ale i tak mogłam robić co chciałam. W połowie poszliśmy pod prysznic, to dużo pomogło. Wróciliśmy, jeszcze trochę pokombinowaliśmy na przyrządach, przyszła położna, po minie stwierdziła że mam kryzysik 7 cm (bo faktycznie miałam) i wsadziła mnie do wanny, maz polewał mnie fajnie prysznicem a ja sie relaksowałam. Mąż bardzo, ale to bardzo mi pomagał, był bardzo dzielny i niezwykle pomocny. Bez niego nie dałabym rady. Był odowiedzialny za miją psychikę ale fizycznie też wielką ulge przynosił, chociażby tym że mogłam go za reke ściskać. Muzyczka też się przydała ;) Jak z wanny wyszłam od razu miałam parte. Za 3 partym Madzia była na swiecie :))) Niesamowite uczucie jak mi ja na brzuchu polozyli! Okreciła sie troche pepowinka i była juz trochę sina, ale dostała dyszke :)))
Słuchajcie sie połoznych i obdarzcie je 100% zaufaniem, bo one wiedza o nas wszystko, wystarczy ze spojza na wyraz twarzy :) Nie da sie oszukiwać, a z reszta nie warto.
Na połozniczym juz bez luksusów. Zarcie tragiczne, malutkie porcje, nie wszystkie pielegniarki uprzejme (tłumaczyly sie nawałem roboty). Czasami było mozna o cos prosić po kilka razy. I łóżka za wysokie, ciezko było zejsc i sie na nie wdrapać, a nie było mozna regulowac wysokosci.
Krew mi leci słabo, jak pod koniec okresu. Ale to moze przez łyzeczkowanie (zrobili mi bo krwawiłam za bardzo a nie wiedzieli czy to z szyjki czy z macivy, wiec dla bezpieczeństwa zrobili) i przy tym wszystko wyzbierali ze srodka.
Wezcie sobie duzo wody do picia. Przy porodzie duzo nie piłam, ale po porodzie jest mega pragnienie. I przydadza sie przekaski na pozniej, jakies banany, krakersy, cos zeby zabic malego gloda ;)
Madzia ma 56 cm. Zobaczyłam dopiero dziś w ksiażeczce.
Koszule poprosiłam szpitalną i dobrze, bo pod koniec byłam zakrwawiona jak rzeźnik ;) szkoda swojej upaćkać. Po porodzie też szpitalna wziełam i też ją jeszcze troche ubrudziłam. Ubrałam sie w swoją dopiero na drugi dzień.
Po tym wszystkim zmieniłam definicję bólu. To co do tej pory nazywałam bólem teraz stało dla mnie tylko nieprzyjemnym odczuciem ;)
Dziewczyny nierozpakowane - dacie rade!
Jestem! Dałam rade!
IG też rodziła w Redłowie, spotkałyśmy sie na oddziale :)))
Madzie mam na raczkach, słodko ziuchna :))) Jest grzeczniutka, ładnie ciucia cycka :)
Cały poród wspominam jak przez mgłe, jakby to nie była prawda, jakby to był jakiś dziwny sen, nie mogę uwierzyć w to, że juz to przezyłam i ze mam to za sobą.
Dziewczyny, polecam Redłowo! Położne rewelacyjne! Lekarze też fajni.
Na porodówce trafiliśmy na salę jednoosobową z wanną. Połozna przynosiła nam różne przydatne akcesoria do porodu: piłke, materace, wałki... korzystaliśmy ze wszystkiego i szukaliśmy najwygodniejszej opcji. Podłączona byłam do ktg, ale i tak mogłam robić co chciałam. W połowie poszliśmy pod prysznic, to dużo pomogło. Wróciliśmy, jeszcze trochę pokombinowaliśmy na przyrządach, przyszła położna, po minie stwierdziła że mam kryzysik 7 cm (bo faktycznie miałam) i wsadziła mnie do wanny, maz polewał mnie fajnie prysznicem a ja sie relaksowałam. Mąż bardzo, ale to bardzo mi pomagał, był bardzo dzielny i niezwykle pomocny. Bez niego nie dałabym rady. Był odowiedzialny za miją psychikę ale fizycznie też wielką ulge przynosił, chociażby tym że mogłam go za reke ściskać. Muzyczka też się przydała ;) Jak z wanny wyszłam od razu miałam parte. Za 3 partym Madzia była na swiecie :))) Niesamowite uczucie jak mi ja na brzuchu polozyli! Okreciła sie troche pepowinka i była juz trochę sina, ale dostała dyszke :)))
Słuchajcie sie połoznych i obdarzcie je 100% zaufaniem, bo one wiedza o nas wszystko, wystarczy ze spojza na wyraz twarzy :) Nie da sie oszukiwać, a z reszta nie warto.
Na połozniczym juz bez luksusów. Zarcie tragiczne, malutkie porcje, nie wszystkie pielegniarki uprzejme (tłumaczyly sie nawałem roboty). Czasami było mozna o cos prosić po kilka razy. I łóżka za wysokie, ciezko było zejsc i sie na nie wdrapać, a nie było mozna regulowac wysokosci.
Krew mi leci słabo, jak pod koniec okresu. Ale to moze przez łyzeczkowanie (zrobili mi bo krwawiłam za bardzo a nie wiedzieli czy to z szyjki czy z macivy, wiec dla bezpieczeństwa zrobili) i przy tym wszystko wyzbierali ze srodka.
Wezcie sobie duzo wody do picia. Przy porodzie duzo nie piłam, ale po porodzie jest mega pragnienie. I przydadza sie przekaski na pozniej, jakies banany, krakersy, cos zeby zabic malego gloda ;)
Madzia ma 56 cm. Zobaczyłam dopiero dziś w ksiażeczce.
Koszule poprosiłam szpitalną i dobrze, bo pod koniec byłam zakrwawiona jak rzeźnik ;) szkoda swojej upaćkać. Po porodzie też szpitalna wziełam i też ją jeszcze troche ubrudziłam. Ubrałam sie w swoją dopiero na drugi dzień.
Po tym wszystkim zmieniłam definicję bólu. To co do tej pory nazywałam bólem teraz stało dla mnie tylko nieprzyjemnym odczuciem ;)
Dziewczyny nierozpakowane - dacie rade!
30.05 - wiper ~ chłopczyk Marcel? (Gliwice)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06)- IG - Paulinka 3250, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
O! To moja Madzia jest najdłuższa :)
01.06 - Julka82 ~ chłopak Hubert
03.06 - Sorha ~ chłopczyk
07.06 - Aniouka ~ dziewczynka Zuzia (Zaspa)
10.06 - goniau
16.06 - czerwcoweczka
16.06 - bauaganiarka ~ dziewczynka Martynka
17.06 - kamyk ~ chłopczyk Karol
17.06 - tata Carlosa ~ chłopczyk Karol ( czy to mąż kamyka?) :)
20.06 - okruszek_ ~ dziewczyneczka Ania (Kliniczna)
22.06 - mammamia ~ dziewczynka - Gabrysia :)
21/24.06 - Myszka ~ dziewczynka
25.06 - grab85 ~ dwojaczki :) dziewczynka Martynka i chłopczyk Kacperek
27.06 - Liluś - dziewczynka ~ Wiktoria
27.06 - nitusia25 - chłopczyk ~ prawdopodobnie Michałek
28.06 - magda81 - dziewczynka Liwia (Szpital Wojewódzki)
28.06 - perła ~ chłopczyk
29.06 - lestek ~ chłopiec
29.06 - aniuko ~ dziewczynka Alicja (Szpital Wojewódzki Gdańsk)
30.06 - jolla ~ chłopczyk Marcin (Szpital Redłowo)
30.06 - baskasl ~ chłopczyk (Redłowo)
01.07 - cecha ~ chłopczyk
Z nami już na świecie:) :
5.05 (termin 05.05) - Nataluś- chłopczyk Maksymilian, 2970g, 52cm, Swissmed
19.05 (termin 28.05) - *Iza* - dziewczynka Pola 3350/52, Zaspa
19.05.(termin 25.06) - Askomcio1 - dziewczynka Natasza 2580g/50 cm
20.05 (termin 11.06) - dorcis- Wojtuś 2780, 52 cm i Weronika 2600 54 cm
28.05 (termin 31.05) - aniami - Mikołaj 3300, długości nie ma bo w Madrycie nie mierzą
29.05 (termin 19.05) - Mimii - Borysek 3790, 54 cm Kliniczna
30.05 (termin 12.06) - Inka.ja- Zosieńka 1960, 44cm Kliniczna
03.05 (termin 06.06) - 3oko - Piotruś 3250, 53 cm, Redłowo
04.06. (termin 06.06) - kamila101 ~ Leon 3789, 53 cm, Zaspa
07.06 (termin 04.06) - sylver - Ania 3600, 55 cm, Zaspa
08.06 (termin 7/13.06)- IG - Paulinka 3250, Redłowo
08.06 (termin 07.06) - Daria_982 - Magdalena 3350, 56 cm, Redłowo
O! To moja Madzia jest najdłuższa :)

