Widok
Marcowo - kwietniowe mamusie 2013 vol. 14
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
hormony to jakaś masakra, dzisiaj jajka doprowadziły mnie do płaczu, bo się nie ugotowały, a ja chciałam mężowi na śniadanie zrobić takie z białkiem ściętym, a pływającym żółtkiem. :(
chore myśli w nocy miałam, chyba to były myśli, albo sen, nie wiem sama. Ale wiem że urodziłam martwe dziecko :( bardzo się przestraszyłam, zaczęłam pukać do bąbla czy jest i się odezwał więc się trochę uspokoiłam. Ale po co takie sny, są.
Musze dzisiaj sprawdzić czy mam wszystko zapakowane w torbie do szpitala, bo jakoś mi to spokoju nie daje.
chore myśli w nocy miałam, chyba to były myśli, albo sen, nie wiem sama. Ale wiem że urodziłam martwe dziecko :( bardzo się przestraszyłam, zaczęłam pukać do bąbla czy jest i się odezwał więc się trochę uspokoiłam. Ale po co takie sny, są.
Musze dzisiaj sprawdzić czy mam wszystko zapakowane w torbie do szpitala, bo jakoś mi to spokoju nie daje.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Micasia, chore sny to chyba normalne na tym etapie ciąży. Mi się śniło dzisiaj, że umieram podczas porodu.
Ja też przepatrywałam torby i mogę powiedzieć, co mam (pakuję się na kliniczną):
Torba do porodu:
- koszula nocna, szlafrok cienki i klapki ( do chodzenia i pod prysznic, bo gumowe)- do przebrania się na IP
- druga koszula nocna, gdybym chciała przebrać podczas porodu z przepocenia czy coś
- kosmetyczka z żelem pod prysznic, małą myjką, pomadką do ust
- mały ręcznik
- 2 małe wody mineralne z dziubkiem
- ubranko dla dziecka na po porodzie
- chusteczki odświeżające- jak mi się nie przydadzą, to mężowi na pewno
Torba na położnictwo:
- siatka z ubrankami dla dziecka ( 3 pary pajaców, 3pary kaftan+śpioch, 2 czapeczki, 3 pary skarpetek, łapki niedrapki)
- 4 koszule nocne dla mnie
- kapcie zwykłe lekkie
- 20 pieluch dla dziecka pampersy
- 3 pieluchy tetrowe, 1 flanelowa
- 2 paczki chusteczek nawilżanych
- sól fizjologiczna 5 ampułek
- gaziki jałowe
- duży ręcznik dla siebie
- ręcznik dla dziecka
- duża kosmetyczka z szamponem, podkładem i kremem do buzi, szczotką itp
- krem do pupy i krem do buzi (na każdą pogodę- na wyjście do posmarowania)
- tantuum rosa
- maść na brodawki
- 4 pary majtek siateczkowych
- paczkę podkładów (2 dodatkowe mąż wozi w aucie, to mi doniesie w każdej chwili)
Kto rodził na klinicznej? Czegoś mi brakuje, albo coś niepotrzebne?
Ja też przepatrywałam torby i mogę powiedzieć, co mam (pakuję się na kliniczną):
Torba do porodu:
- koszula nocna, szlafrok cienki i klapki ( do chodzenia i pod prysznic, bo gumowe)- do przebrania się na IP
- druga koszula nocna, gdybym chciała przebrać podczas porodu z przepocenia czy coś
- kosmetyczka z żelem pod prysznic, małą myjką, pomadką do ust
- mały ręcznik
- 2 małe wody mineralne z dziubkiem
- ubranko dla dziecka na po porodzie
- chusteczki odświeżające- jak mi się nie przydadzą, to mężowi na pewno
Torba na położnictwo:
- siatka z ubrankami dla dziecka ( 3 pary pajaców, 3pary kaftan+śpioch, 2 czapeczki, 3 pary skarpetek, łapki niedrapki)
- 4 koszule nocne dla mnie
- kapcie zwykłe lekkie
- 20 pieluch dla dziecka pampersy
- 3 pieluchy tetrowe, 1 flanelowa
- 2 paczki chusteczek nawilżanych
- sól fizjologiczna 5 ampułek
- gaziki jałowe
- duży ręcznik dla siebie
- ręcznik dla dziecka
- duża kosmetyczka z szamponem, podkładem i kremem do buzi, szczotką itp
- krem do pupy i krem do buzi (na każdą pogodę- na wyjście do posmarowania)
- tantuum rosa
- maść na brodawki
- 4 pary majtek siateczkowych
- paczkę podkładów (2 dodatkowe mąż wozi w aucie, to mi doniesie w każdej chwili)
Kto rodził na klinicznej? Czegoś mi brakuje, albo coś niepotrzebne?
Mnie w wielką sobotę do podobnego stanu doprowadziły białka które się do sernika ubić nie chciały.Najpierw się popłakałam,a potem nawrzeszczałam na męża,że to przez niego bo musiałam obiad i ciasto robić jednocześnie a On w w tym czasie poszedł grzebać coś przy samochodzie...Musiałam strasznie przy tym wyglądać,bo M bez gadania odesłał mnie do pokoju i sam te nieszczęsne białka ubił-jemu się udało:P
Sny też mam strasznie chore...im bliżej porodu tym głupsze.
torbę niby mam spakowaną ale też mi się wydaje,że o połowie zapomniałam.
Sny też mam strasznie chore...im bliżej porodu tym głupsze.
torbę niby mam spakowaną ale też mi się wydaje,że o połowie zapomniałam.
dziewczeta odnosnie karmienia dzieci przez nakladki nie polecam! po pierwsze dzieci maja potem problem ze zgryzem po drugiie przy nakladce szybciej zatraca sie laktacje gdyz dziecko ssac bez nakladki jednoczesnie masuje brodawke ai zwieszka przez to wyplyw mleka a przez nakladke nie ma takiej mozliwosci poza tym dziecko ma czuc smak i zapach mamy a przy nakladce jest to niemozliwe!nakladka to jak cukierek przez papierek a zatem nakladek nie polecam ewentualnie awaryjnie a wszystkim mamom ktore maja problemy z podawaniem dziecku wlasnego cyca polecam doradce laktacyjnego
Ja wyparzam przed każdym karmieniem i nie mam z tym problemu, chociaż w instrukcji pisali, że wystarczy umyć. Miałam wybór karmić w nakładkach albo wcale, a ich użycie konsultowałam z położną i lekarzem. Nie wszystko jest takie proste. Z tym zgryzem to też bym nie przesadzała, bo znam osoby, które w ogóle piersią nie były karmione, a zęby mają super.
Aktualnie jedną brodawkę mam wyleczoną i tą piersią karmię bez nakładki, ale drugą nie dam rady, bo córcia jej nie łapie i nawet położna laktacyjna w szpitalu miała problem żeby ją przystawić. Pierwsze dwa tygodnie karmiłam bez i walka o przystawienie do tej piersi prawie doprowadziła nas do przejścia na mm.
Wolę żeby moja córcia piła moje mleko nawet, jeśli ma być to "jak lizanie cukierka przez papierek" niż zrezygnować z karmienia po miesiącu jak część moich koleżanek, więc może zatroszcz się o siebie.
Aktualnie jedną brodawkę mam wyleczoną i tą piersią karmię bez nakładki, ale drugą nie dam rady, bo córcia jej nie łapie i nawet położna laktacyjna w szpitalu miała problem żeby ją przystawić. Pierwsze dwa tygodnie karmiłam bez i walka o przystawienie do tej piersi prawie doprowadziła nas do przejścia na mm.
Wolę żeby moja córcia piła moje mleko nawet, jeśli ma być to "jak lizanie cukierka przez papierek" niż zrezygnować z karmienia po miesiącu jak część moich koleżanek, więc może zatroszcz się o siebie.
No u mnie tylko już się mała wypycha delikatnie i ma czkawki, kopać nie kopie.
Chyba jednak wirusówka, bo jak mnie przed północą dopadło, tak do 3 nad ranem nie mogłam wyjść z wc. Z córką już lepiej, nadal ma gorączkę, ale nie wymiotuje i nie ma biegunki.
Zła trochę jestem na podejście teściowej- wczoraj dawałam małej mleko z dosypanymi elektrolitami, mała marudziła, że nie chce ( ot dla zasady, bo widzi że nad nią skaczą, to pomarudzi), i teściowa stoi nade mną i mówi "jak nie chce to jej nie dawaj!" No ludzie, a jakby to lekarstwo było? I jak mała nie zechce, to jej nie da? Zmęczona jestem tłumaczeniem, że dziecku NIE WOLNO we wszystkim ustępować, bo wyrośnie mały terrorysta...
Chyba jednak wirusówka, bo jak mnie przed północą dopadło, tak do 3 nad ranem nie mogłam wyjść z wc. Z córką już lepiej, nadal ma gorączkę, ale nie wymiotuje i nie ma biegunki.
Zła trochę jestem na podejście teściowej- wczoraj dawałam małej mleko z dosypanymi elektrolitami, mała marudziła, że nie chce ( ot dla zasady, bo widzi że nad nią skaczą, to pomarudzi), i teściowa stoi nade mną i mówi "jak nie chce to jej nie dawaj!" No ludzie, a jakby to lekarstwo było? I jak mała nie zechce, to jej nie da? Zmęczona jestem tłumaczeniem, że dziecku NIE WOLNO we wszystkim ustępować, bo wyrośnie mały terrorysta...
m&ms oj skąd ja to znam, teściowa też często się wtrąca, bo ona płacze, a ja jej tłumaczę że ona nie płacze tylko na zawołanie potrafi się zalać krokodylimi łzami, no ale nie przetłumaczysz tego niestety. Z mojej małej też jakiś terrorysta się robi. Ostatnio dziadek nie pozwolił jej czegoś wziąć to stanęła na środku dywanu spuściła głowę, zakryła rękoma oczy i się po popłakała, a tak żeby sprawdzić czy dziadek na to zareaguje i jej pozwoli.
A najlepszy tekst teściowej to jest, "ona ma dopiero dwa latka ona nie rozumie", ja nie mówię że moje dziecko jest alfą i omegą i że wszystko rozumie, ale to o co zazwyczaj chodzi to ona dokładnie wie i rozumie.
A najlepszy tekst teściowej to jest, "ona ma dopiero dwa latka ona nie rozumie", ja nie mówię że moje dziecko jest alfą i omegą i że wszystko rozumie, ale to o co zazwyczaj chodzi to ona dokładnie wie i rozumie.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Oj dokładnie, jak dziecko coś chce, to doskonale rozumie i mało tego, wie, kogo zmanipulować, żeby osiągnąć efekt. To, że jest mała, nie znaczy, że nie jest sprytna, ta moja diablica.
Najgorzej mam ja, bo to ja potem w ciągu dnia obrywam za niekonsekwencje teściowej, a ona przyjedzie popołudniu z pracy i jest tą super babcią, a mama jest BE :)
Micasiu, młoda ma urodziny drugie za 2 tygodnie, może podpowiesz, co wyście swojej sprezentowali??
Najgorzej mam ja, bo to ja potem w ciągu dnia obrywam za niekonsekwencje teściowej, a ona przyjedzie popołudniu z pracy i jest tą super babcią, a mama jest BE :)
Micasiu, młoda ma urodziny drugie za 2 tygodnie, może podpowiesz, co wyście swojej sprezentowali??
my sprezentowaliśmy jej duże łóżeczko, ale teraz na Wielkanoc, dostała jeżdzik auto, konia na biegunach, piłkę skoczka, auto wiem że się fantastycznie na dwór przyda, konik- jest ok, pobawi się od czasu do czasu, a na skoczka sama nie wejdzie, ale na lato na dwór też myślę że się nam bardzo przyda.
Myślałam jeszcze nad ciastolina, ale doszłam do wniosku że przyjdzie mały i jak jej wpadnie pomysł żeby go nakarmić to nie bardzo będzie.
Myślałam jeszcze nad ciastolina, ale doszłam do wniosku że przyjdzie mały i jak jej wpadnie pomysł żeby go nakarmić to nie bardzo będzie.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
A my po wizycie, mały rosnie jak na drożdzach już mamy prawie 3500g, no ale porodu nic nie zapowiada na ktg skurczów nie widać, szyjka nadal twarda i dluga rozwarcie na jeden palec jest, no i główka bardzo nisko jedyna nadzieja.
Na ktg mój maly sie tak rozszalał że nie pamiętam kiedy ostatnio tak kopał i się wiercił, pierwszą połowę przespał a potem non stop się ruszał.
Na ktg mój maly sie tak rozszalał że nie pamiętam kiedy ostatnio tak kopał i się wiercił, pierwszą połowę przespał a potem non stop się ruszał.
jak mnie boli miednica dzisiaj,cały dzień w łóżku leże bo chodzić nie mogę-masakra.
Powiem Wam dziewczyny,że od środy jestem na diecie bez soli-lekarz mi kazał ze względu na ciśnienie i obrzęki.Z ciśnieniem różnie bywa,raz jest niższe,raz wyższe,ale rano jak wstaje to mam nóżki piękne!Bez żadnej opuchlizny-wieczorem troszkę spuchnięte są,ale jeszcze tydzień temu miałam taką opuchliznę rano jak teraz wieczorem!A to dopiero parę dni bez soli!No i śpię z nogami uniesionymi(mam złożony koc pod nimi)Mogłam tą sól już dawno wywalić z jadłospisu,a tak się męczyłam tyle tygodni z nogami(i nie tylko) jak balony!
Powiem Wam dziewczyny,że od środy jestem na diecie bez soli-lekarz mi kazał ze względu na ciśnienie i obrzęki.Z ciśnieniem różnie bywa,raz jest niższe,raz wyższe,ale rano jak wstaje to mam nóżki piękne!Bez żadnej opuchlizny-wieczorem troszkę spuchnięte są,ale jeszcze tydzień temu miałam taką opuchliznę rano jak teraz wieczorem!A to dopiero parę dni bez soli!No i śpię z nogami uniesionymi(mam złożony koc pod nimi)Mogłam tą sól już dawno wywalić z jadłospisu,a tak się męczyłam tyle tygodni z nogami(i nie tylko) jak balony!
dziewczyny padam, nie dość że mała budzi mi się do karmienia w nocy co dwie godziny, to jeszcze o 8 dostała kolkę która dopiero minęła, zastanaiwam się czy to moje mleko, czy mm ktorą podałam rano bo nie miałam już swojego mleka, /boże jestem jeszcze w koszuli nocnej/ zastanawiam się też jaki wpływ mają te antybiotyki które biore, na mleko, na szczescie dzisiaj koniec, w dodatku dostałam wysyki na twarzy i szyi ....
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Dołączyłam do rozpakowanych :)
W skrócie w nocy z soboty na niedzielę dostałam skurczy, rano były już dość regularne i silne, koleżanka przywiozła mnie na 7 rano do szpitala, gdzie czekałam na decyzję o CC lub o podaniu środków rozkurczowych
O 9 zapadła decyzja o CC, o 10.10 urodziła się Alicja, dostała 10 pkt ale po 2 godz. spadły jej parametry oddechowe i pediatra podejrzewała wrodzone zapalenie płuc (przez moje częste infekcje) i nie dostałam jej przez 24h - leżała w inkubatorze i dostała antybiotyk
Infekcja nie potwierdziła się jednak, gdyż CRP nie było podwyższone a problemy oddechowe okazały się przejściowymi problemami adaptacyjnymi...
Niestety efektem tego jest karmienie MM - cycek jej nie interesuje wcale, tym bardziej, że praktycznie nie mam mleka - trudno...
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Dołączyłam do rozpakowanych :)
W skrócie w nocy z soboty na niedzielę dostałam skurczy, rano były już dość regularne i silne, koleżanka przywiozła mnie na 7 rano do szpitala, gdzie czekałam na decyzję o CC lub o podaniu środków rozkurczowych
O 9 zapadła decyzja o CC, o 10.10 urodziła się Alicja, dostała 10 pkt ale po 2 godz. spadły jej parametry oddechowe i pediatra podejrzewała wrodzone zapalenie płuc (przez moje częste infekcje) i nie dostałam jej przez 24h - leżała w inkubatorze i dostała antybiotyk
Infekcja nie potwierdziła się jednak, gdyż CRP nie było podwyższone a problemy oddechowe okazały się przejściowymi problemami adaptacyjnymi...
Niestety efektem tego jest karmienie MM - cycek jej nie interesuje wcale, tym bardziej, że praktycznie nie mam mleka - trudno...
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
I ja też:) Nareszcie! Bez wywołania się nie obeszło ale na szczęście całość poszła szybko i oboje czujemy się dobrze:)
Szpital w Wejherowie bardzo sobie chwalę,jeśli ktoś ma pytania chętnie odpowiem:)
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
I ja też:) Nareszcie! Bez wywołania się nie obeszło ale na szczęście całość poszła szybko i oboje czujemy się dobrze:)
Szpital w Wejherowie bardzo sobie chwalę,jeśli ktoś ma pytania chętnie odpowiem:)
u mnie mały w nocy ładnie śpi ale w dzień wisi na cycu, zasypia i zrobił sobie smoka z cyca i nie wiem co robić, smoczka nie chce ale walczymy z różnymi. W nocy zle zaśnie przy cycu i wypuszcza a w dzień to kipsko. w wózku na balkonie i w foteliku w samochodzie spi ładnie ale nawet na rękach nei może zasnąć musi mieć cyca:/
ze zwolnieniem to ja miałam tak że 14 miałam termin od 15 dostałam zwolnienie do 25 a 26 ur z tym że od 21 już byłam w szpitalu. Zus nie wie kiedy macie termin i generalnie lekarz może wystawiać zwolnienie aż do porodu nawet jak jest 2 tyg po terminie ale to wszystko zależy od lekarza.
ze zwolnieniem to ja miałam tak że 14 miałam termin od 15 dostałam zwolnienie do 25 a 26 ur z tym że od 21 już byłam w szpitalu. Zus nie wie kiedy macie termin i generalnie lekarz może wystawiać zwolnienie aż do porodu nawet jak jest 2 tyg po terminie ale to wszystko zależy od lekarza.
gratulacje dla kolejnych rozpakowanych :)
a mi chyba cycka przewiało i dopadło mnie zapalenie piersi :( boli mnie i czuję się osłabiona... Zuzia jak na złość nie poszła do przedszkola, bo kaszlała w nocy, Tomek od rana nie chciał spać (też jeszcze jestem w piżamie i dopiero zjadłam śniadanie...), Ola jęczy bo jej zęby wychodzą, mam pranie porozkładane na dywanie bo wzięłam się za składanie wieczorem i jak się Tomek obudził to zasnęłam z nim przy cycku... żyć nie umierać :)
na szczęście teraz zasnął, zaraz znajdę dziewczynom jakąś zajmującą zabawę i muszę ogarnąć w końcu
a mi chyba cycka przewiało i dopadło mnie zapalenie piersi :( boli mnie i czuję się osłabiona... Zuzia jak na złość nie poszła do przedszkola, bo kaszlała w nocy, Tomek od rana nie chciał spać (też jeszcze jestem w piżamie i dopiero zjadłam śniadanie...), Ola jęczy bo jej zęby wychodzą, mam pranie porozkładane na dywanie bo wzięłam się za składanie wieczorem i jak się Tomek obudził to zasnęłam z nim przy cycku... żyć nie umierać :)
na szczęście teraz zasnął, zaraz znajdę dziewczynom jakąś zajmującą zabawę i muszę ogarnąć w końcu
Gratuluje kolejnym mamuśką!Ale Wam zazdroszczę!Ja codziennie mam nadzieje,że dzisiaj urodzę-chciałabym już mieć Malutką przy sobie,a poza tym ciężko mi już funkcjonować i ten ból miednicy coraz bardziej dokucza.
A póki co idę spać-moje ulubione zajęcie w ostatnich dniach:)Musze korzystać bo jak się Małą urodzi to się skończy laba:)
A póki co idę spać-moje ulubione zajęcie w ostatnich dniach:)Musze korzystać bo jak się Małą urodzi to się skończy laba:)
Ja witam po dłuższej przerwie. U Nas całkiem dobrze. Od wczoraj z dziewczynami jesteśmy w ciągu dnia same bo mężowi skończył się urlop. Na szczęście mój ma pracę od pn do pt od 7.30 do 15.30 więc nie narzekam. Natka jest małym aniołem. Budzi się na cycka co 3-3,5 godziny i potem najczęściej śpi lub cichutko leży. Z kolkami nie mamy problemu, chociaż wieczorami w okolicy 19-21 zdarza jej się troszkę prężyć i krzywić - ale to jest jak najbardziej do prze życia, jak zrobi kupkę to jej wszystko przechodzi. Trochę mi ulewa, ale przerabiałam to samo ze starszą i specjalnie się tym nie martwię. Z karmieniem też miałam na początku problem, bo miałam "pogryzione" i krwawiące brodawki ale maść MALTAN bardzo szybko pomogła i po dwóch - trzech dniach problem był zażegnany. Ala cały czas zauroczona Małą. Po powrocie ze szpitala przez kilka nocy nie chciała spać u siebie i przychodziła do sypialni, ale troszkę nad nią z mężem popracowaliśmy i już drugą noc śpi znowu u siebie. Poza tym lubi mi pomagać przy pielęgnacji Natki, jak Mała zapłacze czy się przebudzi to biegnie do łóżeczka podać jej smoka. Odpukać póki co jest dobrze.
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mamusiek!
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mamusiek!
Asiaczek ja zapalenie zwalczyłam okładami z kapusty, paracetamolem i częstym przystawianiem małej. Gorączka i okropny ból piersi przeszły po jednej dobie jak ręką odjął.
Ja już pogodziłam się z tym, że Emilka śpi w nocy a w dzień czuwa. Najpierw był płacz by dostać jedzenie i krótkie drzemki, a teraz od tygodnia ma długie okresy czuwania bez płaczu, ale wtedy chce żeby z nią siedzieć i "rozmawiać" :) więc nadal nie mogę nic zrobić praktycznie dopóki mąż z pracy nie wróci, bo jak się ją zostawi to okrutnie się wydziera.
Jutro mamy wizytę u neurologa, mam nadzieję, że okaże się, że nie ma powodów do niepokoju.
Ja już pogodziłam się z tym, że Emilka śpi w nocy a w dzień czuwa. Najpierw był płacz by dostać jedzenie i krótkie drzemki, a teraz od tygodnia ma długie okresy czuwania bez płaczu, ale wtedy chce żeby z nią siedzieć i "rozmawiać" :) więc nadal nie mogę nic zrobić praktycznie dopóki mąż z pracy nie wróci, bo jak się ją zostawi to okrutnie się wydziera.
Jutro mamy wizytę u neurologa, mam nadzieję, że okaże się, że nie ma powodów do niepokoju.
Martka to są takie wstrząsy jakby jej było zimno. W szpitalu wstrząsało jej całym ciałkiem i to nawet jak spała, a teraz trzęsą jej się tak rączki i nóżki. Zauważam to obecnie tylko przy przewijaniu i przebieraniu, ale ponieważ ubranka nadal są trochę przyduże to może tego nie widzę jak jest ubrana. Może to być wzmożone napięcie mięśniowe - przekrzywia się w jedną stronę i preferuje ułożenie główki w tę stronę. Od urodzenia trzymała główkę w pozycji pionowej (oczywiście nie jakoś długo) i ogólnie jest silna, do tej pory się z tego cieszyłam, ale teraz się boję, że to wcale nie musi być dobre :( Do tego jeszcze się naczytałam o gorszych możliwościach. Ma jeszcze jeden dziwny objaw, czasami tuż po zaśnięciu ma półprzymknięte powieki i widać jak jej oczka uciekają do góry. :(
Tak poza tym jest pogodna, gaworzy, rozgląda się, reaguje na dźwięki i zabawki. Ostatnio zauważyłam, że koordynuje już ruch oczu z ruchem głowy, gdy czemuś się przygląda.
Mam nadzieję, że ta wizyta rozwieje moje obawy.
Tak poza tym jest pogodna, gaworzy, rozgląda się, reaguje na dźwięki i zabawki. Ostatnio zauważyłam, że koordynuje już ruch oczu z ruchem głowy, gdy czemuś się przygląda.
Mam nadzieję, że ta wizyta rozwieje moje obawy.
To teraz mnie podlamalas, bo moja córcia tez tak oczkami przewraca i tez mnie to zaniepokoilo,ale mama stwierdzila,ze dzieci tak robią. Dodatkowo zauwazylam, ze drgają jej rączki, ale tak czasami, z reguly jak sie przeciąga, chociaż nie tylko. Raz jedna rączka, raz druga. Z tym, że to trwa ze 3 sekundy może. no i czasami brudka, tak jakby jej zimno bylo ;/
W piatek idziemy na szczepienie, wiec musze powiedziec pediatrze o tym wszystkim
W piatek idziemy na szczepienie, wiec musze powiedziec pediatrze o tym wszystkim
Martka o te oczka nie pytałam lekarki, to ja się tak wszystkim przejmuję i sama siebie nakręcam. Chociaż te drgania to pediatra sama zauważyła. Lepiej sprawdzić u neurologa i w razie czego zareagować w odpowiednim czasie. U mojej małej to drżenie jest właśnie jak napina mięśnie rączek i nóżek, ale też nie zawsze.
Wczoraj trochę szperałam w necie i znalazłam informację, że to drżenie może mieć podłoże neurologiczne, jeśli po dotknięciu nóżki albo rączki ono nie ustaje, więc się pocieszyłam, że u Emilki ustaje.
No pozostaje jeszcze to napięcie :( Synek koleżanki z pracy miał i musiał być rehabilitowany.
Wczoraj trochę szperałam w necie i znalazłam informację, że to drżenie może mieć podłoże neurologiczne, jeśli po dotknięciu nóżki albo rączki ono nie ustaje, więc się pocieszyłam, że u Emilki ustaje.
No pozostaje jeszcze to napięcie :( Synek koleżanki z pracy miał i musiał być rehabilitowany.
a ja mam znów problem z karmieniem...
Na początku odciągałam pokarm i podawałam w butli, plus dokarmiałam bebilonem szpitalnym.
Teraz jesteśmy już tydzień w domku i cycujemy się przez nakładki.
Problem jest tego rodzaju, że synus jest strasznie niecierpliwy i nerwowy. Wiadomo, aby mleczko popłynęło trzeba chwycić i zassać a jak nie leci od razu jest straszna awantura, nie do uspokojenia wręcz. I kończy się butlą ze sztucznym.
Podobnie jest z preferencją co do piersi. Z prawą radzi sobie szybciej - szybciej chwyta, ssa, lewa jest jakby 'gorsza'.
Czuję się wyrodnie i strasznie przeżywam to, kiedy nie mogę podać mu mleczka z piersi. Laktator nie odciąga mi tak dobrze jak synek.
Potrafię nim ściągnąć z obu piersi max.50-60. a synek zjada już 90-100ml. Kiedy ciągnie bezpośrednio z piersi najada się, bo ładnie śpi, nie płacze.
Takie sytuacje mają miejsce niekiedy co drugi dzień, a niekiedy 1-2 razy dziennie. Nie ma jakies specjalnej zasady..
kurcze, cięzkie życie matki karmiącej...
Na początku odciągałam pokarm i podawałam w butli, plus dokarmiałam bebilonem szpitalnym.
Teraz jesteśmy już tydzień w domku i cycujemy się przez nakładki.
Problem jest tego rodzaju, że synus jest strasznie niecierpliwy i nerwowy. Wiadomo, aby mleczko popłynęło trzeba chwycić i zassać a jak nie leci od razu jest straszna awantura, nie do uspokojenia wręcz. I kończy się butlą ze sztucznym.
Podobnie jest z preferencją co do piersi. Z prawą radzi sobie szybciej - szybciej chwyta, ssa, lewa jest jakby 'gorsza'.
Czuję się wyrodnie i strasznie przeżywam to, kiedy nie mogę podać mu mleczka z piersi. Laktator nie odciąga mi tak dobrze jak synek.
Potrafię nim ściągnąć z obu piersi max.50-60. a synek zjada już 90-100ml. Kiedy ciągnie bezpośrednio z piersi najada się, bo ładnie śpi, nie płacze.
Takie sytuacje mają miejsce niekiedy co drugi dzień, a niekiedy 1-2 razy dziennie. Nie ma jakies specjalnej zasady..
kurcze, cięzkie życie matki karmiącej...
dziewczyny to mnie nastraszyłyście, moja mała jest również bardzo silna i byłam zdziwiona że potrafi w miare sztywno trzymać główkę, miała drgawki - ale w szpitalu mówili ze to normlane, teraz juz ich nie obserwuje, natomiast wywracanie powiekami w pół snie ma, miałam wrażenie ze tez preferuje trzymac gówłke w jedną strone, ale ja stram sie ukłądac na zmine .... nie sperała jeszcze w internecie, ale czy to oznaczać moze napięcie mięśniowe?
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych :)
Mojemu Kubusiowi też oczka 'odjeżdżają' jak zasypia, ale starsi też tak mieli (o ile dobrze pamiętam hehe) a nic im nie jest :)
U nas pediatra w szpitalu zauważyła drżenia rączek i mały dostał na to wapno i vit B (chyba?) i mu przeszło na drugi dzień :)
A ja wczoraj się wkurzyłam :( pojechałam do MOPSu załatwić becikowe i nic z tego - byłam przed 13 i okazało sie że juz nie ma 'numerków' :((( grrrr a czynne mają do 15:15.
Asiaczek, czy też masz wrażenie ze sąsiedzi podrzucają Ci pranie? :PP u mnie pralka mogłaby chodzić codziennie :PP
Mojemu Kubusiowi też oczka 'odjeżdżają' jak zasypia, ale starsi też tak mieli (o ile dobrze pamiętam hehe) a nic im nie jest :)
U nas pediatra w szpitalu zauważyła drżenia rączek i mały dostał na to wapno i vit B (chyba?) i mu przeszło na drugi dzień :)
A ja wczoraj się wkurzyłam :( pojechałam do MOPSu załatwić becikowe i nic z tego - byłam przed 13 i okazało sie że juz nie ma 'numerków' :((( grrrr a czynne mają do 15:15.
Asiaczek, czy też masz wrażenie ze sąsiedzi podrzucają Ci pranie? :PP u mnie pralka mogłaby chodzić codziennie :PP
witajcie dziewczyny dawno mnie nie bylo antos urodzil sie sn 7.04.2013 w szpitalu na klinicznej.to moj trzeci porod i byl ekspresowy:) wody odeszly o 2 w nocy a antos byl na swiecie 3 godziny pozniej,owszem skurcze parte niemniej bolesne niz przy poprzednich porodach,ale fakt ze ten porod byl tak szybki poprzednie niestety byly wspomagane oksytocyna dal mi duzo radosci.dzidzia zaraz po porodzie polozona na brzuch jeszcze z nieodcieta pepowina-wspaniale uczucie oczywiscie natychmias maly chwycil cyca!polozne bardzo mile nie moge zlego slowa powiedziec.uciekam malutki znow chce cycusia
**Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Mamaalanka właśnie teraz się tego obawiam, :( ale czytałam też, ze dzieci do 3 miesiąca życia mają naturalnie wzmożone napięcie mięśni, więc jestem dobrej myśli i czekam czego dowiem się dzisiaj na wizycie.
Tesula nad chustą już myślałam, ale właśnie czekam z zakupem na wyniki wszystkich badań. Wcześniej się zastanawiałam czy noszenie w chuście jest na pewno zdrowe dla malucha, ale teraz widzę, że inaczej będę cały dzień siedzieć razem z nią na kanapie. :P
Zastanawiam się czy zrobią nam dzisiaj od razu usg przezciemiączkowe czy trzeba będzie się dodatkowo umówić.
Tesula nad chustą już myślałam, ale właśnie czekam z zakupem na wyniki wszystkich badań. Wcześniej się zastanawiałam czy noszenie w chuście jest na pewno zdrowe dla malucha, ale teraz widzę, że inaczej będę cały dzień siedzieć razem z nią na kanapie. :P
Zastanawiam się czy zrobią nam dzisiaj od razu usg przezciemiączkowe czy trzeba będzie się dodatkowo umówić.
chyba każde dziecko preferuje odwracanie główki w jedną stronę :) od początku trzeba przewracać raz tak raz tak i będzie dobrze :) oczy moim starszym też odjeżdżały :) czasami dotykałam palcem powiek, żeby się zamknęły :)
szuwarkowa, u mnie pralka nie mogłaby prać codziennie, ona codziennie pierze i to po dwa-trzy razy czasami.... ja nie wiem skąd to się bierze :D
mąż mi wczoraj wieczorem kupił kapustę i ibuprom i dziś o niebo lepiej się czuję :) uff bo jedziemy na USG bioderek... wczoraj nie byłabym w stanie
Bombelkowa, jak chcesz karmić piersią to nie dawaj butli. Pomęczcie się trochę, niech maluch walczy. Jeśli już raz posmakował butlę to normalne, że woli z butli, bo szybciej leci. Musisz być cierpliwa i nie poddawać się :)
szuwarkowa, u mnie pralka nie mogłaby prać codziennie, ona codziennie pierze i to po dwa-trzy razy czasami.... ja nie wiem skąd to się bierze :D
mąż mi wczoraj wieczorem kupił kapustę i ibuprom i dziś o niebo lepiej się czuję :) uff bo jedziemy na USG bioderek... wczoraj nie byłabym w stanie
Bombelkowa, jak chcesz karmić piersią to nie dawaj butli. Pomęczcie się trochę, niech maluch walczy. Jeśli już raz posmakował butlę to normalne, że woli z butli, bo szybciej leci. Musisz być cierpliwa i nie poddawać się :)
gratulacje dla kolejnych dziewczyn, ciężką kolejną noc miałam, w nocy nie mogę spać, a w dzień chodzę jak zombi. Do tego dzisiaj jeszcze głowa mnie boli, mała w nocy się z płaczem obudziła, nie wiem co się działo mąż do niej wstał, bo ja i tak jej nie mogę podnieść. Boli mnie jedna strona prawa jakby jajnik, do tego stopnia że w jak wstaję to nie mogę się od razu wyprostować, i nie mogę tej nogi podnieść, wydaje mi się że chyba maluch tam uciska, czy coś nie wiem. Za tydzień teoretycznie mam termin, ciekawe czy się coś rozkręci, albo będzie wywoływany znów
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
kapiszonka gratulacje:)
Dziewczyny a bierzecie jakieś witaminy karmiąc piersią?Bo mi się kończą i zastanawiam jakie teraz kupić(liczę na to,ze większości ich zjem już jako mamusia:)
Do tej pory brałam femibion- ale trochę drogi jest u mnie w aptece kosztuje 55 zł!Z allegro około 40 zł ale w aptece jest duży wybór tańszych tabletek tylko nie wiem na które się zdecydować,podpowiedzcie coś proszę:)
Dziewczyny a bierzecie jakieś witaminy karmiąc piersią?Bo mi się kończą i zastanawiam jakie teraz kupić(liczę na to,ze większości ich zjem już jako mamusia:)
Do tej pory brałam femibion- ale trochę drogi jest u mnie w aptece kosztuje 55 zł!Z allegro około 40 zł ale w aptece jest duży wybór tańszych tabletek tylko nie wiem na które się zdecydować,podpowiedzcie coś proszę:)
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych mam!
U mnie wczoraj lekarka na wizycie nastraszyła trochę- bo zapis ktg był nieprawidłowy, tzn mała się przez ponad pół godziny nie ruszała i miała nieco niższe tętno niż być powinno. No i wysłała mnie do szpitala. Podjechaliśmy na kliniczną, tam położna kazała mi wypić szklankę coca-coli. Ktg wyszło dobre, po prostu cukier mi spadł. Generalnie poleciła ten sposób, że jak nie czuję ruchów, to szklanka coli, lepsza niż czekolada.
Micasiu, do terminu też mam tydzień, ale położna na klinicznej powiedziała, że oni odchodzą od wywoływania porodów oxytocyną, jeśli nie ma po temu wyraźnych powodów- czyli jeśli Ty masz dobre ciśnienie, a maluch prawidłowy zapis tętna, to odsyłają tak czy tak do domu, a oxy powyżej 42 tygodnia...
U mnie wczoraj lekarka na wizycie nastraszyła trochę- bo zapis ktg był nieprawidłowy, tzn mała się przez ponad pół godziny nie ruszała i miała nieco niższe tętno niż być powinno. No i wysłała mnie do szpitala. Podjechaliśmy na kliniczną, tam położna kazała mi wypić szklankę coca-coli. Ktg wyszło dobre, po prostu cukier mi spadł. Generalnie poleciła ten sposób, że jak nie czuję ruchów, to szklanka coli, lepsza niż czekolada.
Micasiu, do terminu też mam tydzień, ale położna na klinicznej powiedziała, że oni odchodzą od wywoływania porodów oxytocyną, jeśli nie ma po temu wyraźnych powodów- czyli jeśli Ty masz dobre ciśnienie, a maluch prawidłowy zapis tętna, to odsyłają tak czy tak do domu, a oxy powyżej 42 tygodnia...
m&m to tak jak w pierwszej ciąży też miałam porów wywoływany OXY w 42 tygodniu.
Dobre mam ciśnienie mała też, z nogą się nic nie dzieje, chociaż tak myślałam że jeżeli to uczucie w jajniku nie minie to podjadę do szpitala, bo to jest po tej stronie co zakrzepica jest, więc żeby nie było że ja podnoszenie nogi z jajnikiem kojarzę a się okaże że to coś z zakrzepicą spowrotem
Dobre mam ciśnienie mała też, z nogą się nic nie dzieje, chociaż tak myślałam że jeżeli to uczucie w jajniku nie minie to podjadę do szpitala, bo to jest po tej stronie co zakrzepica jest, więc żeby nie było że ja podnoszenie nogi z jajnikiem kojarzę a się okaże że to coś z zakrzepicą spowrotem
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Drogie mamy!
Jestem mamą z tamatu sierpień/wrzesień 2011. Narodziny syna zapoczątkowały spełnianie moich marzeń - fotografię dziecięcą :)
Moje sejse możecie zobaczyć tu https://www.facebook.com/MauaFotografia
Robię zdjęcia maluchów mniejszych i większych, całych rodzin oraz przyszłych mam.
W najbliższym czasie planuję konkurs z darmowymi sesjami do wygrania! :)
Serdecznie Was zapraszam
Jestem mamą z tamatu sierpień/wrzesień 2011. Narodziny syna zapoczątkowały spełnianie moich marzeń - fotografię dziecięcą :)
Moje sejse możecie zobaczyć tu https://www.facebook.com/MauaFotografia
Robię zdjęcia maluchów mniejszych i większych, całych rodzin oraz przyszłych mam.
W najbliższym czasie planuję konkurs z darmowymi sesjami do wygrania! :)
Serdecznie Was zapraszam
Dzięki kapiszonka,cena przyzwoita,skład przeczytała w internecie wiec chyba sobie kupie te witaminy.
Właśnie wróciłam od ginekologa-przez tydzień przytyłam 3,8 kg!opuchlizna z nóg mi schodzi(dieta bez soli)ciśnienie raz wyższe,raz niższe,reszta badan w normie,brak białka w moczu,tylko ta waga-masakra jakaś...Lekarz zapisał mi furosemidum.Pani w aptece się zdziwiła,że lekarz mi to przypisał i teraz boje się brać tych tabletek.Najgorsze jest to,że mój ginekolog jest na zwolnieniu lekarskim i do mojego porodu nie wróci(zwolnienie ma tydzień po moim terminie)i jest jakiś inny lekarz na zastępstwie(już drugą wizytę mam u niego) ale ja Go nie znam i nie wiem czy mogę mu zaufać.
Brała któraś z Was te tabletki?
Właśnie wróciłam od ginekologa-przez tydzień przytyłam 3,8 kg!opuchlizna z nóg mi schodzi(dieta bez soli)ciśnienie raz wyższe,raz niższe,reszta badan w normie,brak białka w moczu,tylko ta waga-masakra jakaś...Lekarz zapisał mi furosemidum.Pani w aptece się zdziwiła,że lekarz mi to przypisał i teraz boje się brać tych tabletek.Najgorsze jest to,że mój ginekolog jest na zwolnieniu lekarskim i do mojego porodu nie wróci(zwolnienie ma tydzień po moim terminie)i jest jakiś inny lekarz na zastępstwie(już drugą wizytę mam u niego) ale ja Go nie znam i nie wiem czy mogę mu zaufać.
Brała któraś z Was te tabletki?
Rona ja nie brałam, ale wg ulotki w okresie ciąży należy brać jedynie w przypadku zdecydowanej konieczności:
http://www.doz.pl/leki/p2143-Furosemidum
Może skonsultuj się z innym lekarzem. Nie masz nr telefonu do swojego ginekologa?
Kategoria C Wykazują wpływ teratogenny na zwierzęta, nie były prowadzone badania na ludziach. Można je stosować u kobiet ciężarnych, gdy ich stosowanie przyniesie korzyści większe niż ewentualne spodziewane skutki uboczne. Są to na przykład furosemid, chinidyna, verapamil.
Ja dostałam lek z tej kategorii na 3 tygodnie przed porodem i zdecydowałam się go nie przyjmować.
http://www.doz.pl/leki/p2143-Furosemidum
Może skonsultuj się z innym lekarzem. Nie masz nr telefonu do swojego ginekologa?
Kategoria C Wykazują wpływ teratogenny na zwierzęta, nie były prowadzone badania na ludziach. Można je stosować u kobiet ciężarnych, gdy ich stosowanie przyniesie korzyści większe niż ewentualne spodziewane skutki uboczne. Są to na przykład furosemid, chinidyna, verapamil.
Ja dostałam lek z tej kategorii na 3 tygodnie przed porodem i zdecydowałam się go nie przyjmować.
tesula przerabiam to samo - tym bardziej ze wszystko jest nietak jak chciałam, począwszy od porodu cc, brakiem zaintersowania cycem mojej małej zbyt długi pobyt w szpitalu i jeszcze tesciowa - złota rada zwaliła mi si ena głowe, nie wspomne ze mała budzi mi sie w nocy co dwie godziny i mogłabym sac na siedzaco .... właciwie to mogłabym jescze milion rzecyzy wymienic, ale tak na płaczace mam ...
asiadk, no niestety nie zawsze na poczatku to macierzynstwo jest takie jak sobie wyobrazamy. Przerabialam to z Tosia, mialo byc tak cudownie, mialam karmic piersia, mialysmy w nocy spac razem, miala miec dostep do cycka caly czas. Niestety rzeczywistosc byla inna mala miala butle, a ja laktator. Co do porodu to tez moj organizm sam nic nie raczyl zrobic, teraz pewnie bedzie tak samo no ale coz nic z tym nie moge zrobic. Tesciowa akurat nic mi o karmieniu malej nie mowila. Za to moja mamuska nadrabiala za wszystkich. W pewnym momencie mialam ochote to wszystko rzucic i uciec. Po dwoch latach smieje sie sama z siebie, ale jestem bardzo ciekawa jak to teraz bedzie, czy dam rade, czy bedzie lepiej a moze bedzie gorzej? Czas pokarze.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Rona myślałam, że twój lekarz jest na urlopie, w takiej sytuacji to faktycznie nie bardzo możesz do niego dzwonić.
Ja dostałam sterydy na okropne przeziębienie, które dopadło mnie dwa dni przed terminem. Miałam problemy z oddychaniem i lekarka dała mi ten lek żebym sobie poradziła w trakcie porodu, ale ja go nie brałam i dobrze, bo rodziłam dwa tygodnie później i samo mi w tym czasie przeszło.
Tesula mnie dopadło coś na kształt depresji tydzień po powrocie do domu, siedziałam sama w domu z małą i ryczałam całe dni oskarżając siebie, że jestem beznadziejną matką. Pomogło mi nie siedzenie w domu samemu, zaczęłam ściągać do siebie mamę, siostrę, koleżankę żeby wychodziły z nami na spacer i słuchałam wszelkich głupich plotek byle oderwać się od myślenia czy dam radę jako mama, czy mała jest zdrowa, że mężowi obiadu nie mam czasu zrobić. Teraz jest ok.
Ja dostałam sterydy na okropne przeziębienie, które dopadło mnie dwa dni przed terminem. Miałam problemy z oddychaniem i lekarka dała mi ten lek żebym sobie poradziła w trakcie porodu, ale ja go nie brałam i dobrze, bo rodziłam dwa tygodnie później i samo mi w tym czasie przeszło.
Tesula mnie dopadło coś na kształt depresji tydzień po powrocie do domu, siedziałam sama w domu z małą i ryczałam całe dni oskarżając siebie, że jestem beznadziejną matką. Pomogło mi nie siedzenie w domu samemu, zaczęłam ściągać do siebie mamę, siostrę, koleżankę żeby wychodziły z nami na spacer i słuchałam wszelkich głupich plotek byle oderwać się od myślenia czy dam radę jako mama, czy mała jest zdrowa, że mężowi obiadu nie mam czasu zrobić. Teraz jest ok.
Cytrynka007 - opiszę CI na PW jak znajdę chwilkę...
Ja przy pierwszej córze miałam tak samo - dopiero tak od 3 m-ca zaczęłam mieć jakąś radość z macierzyństwa...
Wszystko mnie boli - brzuch, plecy, dodatkowo mam bóle opłucnej, mam problem wstać z wyra, blizna mi się paskudzi także jest duże ryzyko, że zostanie brzydki ślad :/
Niby mam mleko w cycach (przy starszej 4 dni po porodzie to mi tylko krew leciała z cycków...) ale mała nie chce sama ssać, a ja nie wiem czy mi się chce znowu przez pół roku bawić z laktatorem, na razie ściągam i tak co druga butelka jest mojego pokarmu - pewnie byłoby więcej, ale mi się nie chce - wolę spać - w ogóle to najchętniej wcale bym z wyra nie wstawała (za pierwszym razem było to możliwe, przy dwójce się nie da :/ ) starsza jest zazdrosna, bije mnie, próbowała uderzyć małą, odstawia bunt - rzuca się, wyje, wczoraj nie mogła zasnąć, dziś nie chciała iść do żłobka...
A ja miałam nadzieję, że po tej ciąży się ogarnę, odchudzę, zadbam o siebie, ale już czuję, że nie dam rady...
Ja przy pierwszej córze miałam tak samo - dopiero tak od 3 m-ca zaczęłam mieć jakąś radość z macierzyństwa...
Wszystko mnie boli - brzuch, plecy, dodatkowo mam bóle opłucnej, mam problem wstać z wyra, blizna mi się paskudzi także jest duże ryzyko, że zostanie brzydki ślad :/
Niby mam mleko w cycach (przy starszej 4 dni po porodzie to mi tylko krew leciała z cycków...) ale mała nie chce sama ssać, a ja nie wiem czy mi się chce znowu przez pół roku bawić z laktatorem, na razie ściągam i tak co druga butelka jest mojego pokarmu - pewnie byłoby więcej, ale mi się nie chce - wolę spać - w ogóle to najchętniej wcale bym z wyra nie wstawała (za pierwszym razem było to możliwe, przy dwójce się nie da :/ ) starsza jest zazdrosna, bije mnie, próbowała uderzyć małą, odstawia bunt - rzuca się, wyje, wczoraj nie mogła zasnąć, dziś nie chciała iść do żłobka...
A ja miałam nadzieję, że po tej ciąży się ogarnę, odchudzę, zadbam o siebie, ale już czuję, że nie dam rady...
tesula dasz radę, mała ma dopiero 4dni, dacie radę wszystko zgrać, zobaczysz, będzie dobrze, starszą się nie przejmuj, będzie się buntowała, i niestety Cie nie pocieszę będzie tylko gorzej, bo zaraz wejdzie w bunt dwu latka, albo może już weszła, a wtedy wszystko jest na nie, nocnik-nie, mleko-nie, obiad-nie. jedyne co jest fajne to chipsy i telewizja.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Jadę na konsultacje do ginekologa do którego chodziłam kiedyś(niesetny wyprowadził się z mojego miasta)-mam do niego 100% zaufanie.Mam nadzieje,że mnie uspokoi bo po wczorajszej wizycie u lekarza całą noc nie spałam,brzuch mnie bolał,miałam nieregularne skurcze,mdłości i biegunkę.Nie wiem czy to z nerwów czy zapowiedz porodu?Ciśnienie znowu mam wysokie i nie wiem co z tymi tabletkami,miałam przyjąć pierwszą dzisiaj rano-ale darowałam sobie-zobaczymy co mi powie ten drugi ginekolog.Najgorsze,że muszę jechać autobusem bo mąż w pracy.Trochę niewyraźnie się czuje ale jakoś te 1,5 godziny muszę przeżyć.Najważniejsze,że temu lekarzowi mogę zaufa wiec na pewno wrócę spokojniejsza.
Wszystkim mamuśką życzę dużo optymizmu!Ja też się boje tego co będzie po narodzinach Małej...Głowa do góry dziewczyny-idzie wiosna,musi być dobrze:)
Wszystkim mamuśką życzę dużo optymizmu!Ja też się boje tego co będzie po narodzinach Małej...Głowa do góry dziewczyny-idzie wiosna,musi być dobrze:)
Tesula to dopiero 4 dni od pojawienia sie małej, Ty jesteś obolała - to normalne, starsza się buntuje - też normalne w tej sytuacji, ale dasz radę :) Starszej może wystarczy poświecić trochę wiecej czasu - chociażby poczytać bajkę jak karmisz młodszą, albo zaangażować w coś innego co robisz :)
Głowa do góry, poukładasz sobie powoli wszystko :))
Głowa do góry, poukładasz sobie powoli wszystko :))
Micasia, mam to samo... I najlepiej żeby paluszki albo chipsy niezdrowe, eh.
Próbowałam namówić wczoraj męża na przytulanie, żeby szybciej urodzić :) ale on się boi.
Mam już dość łażenia z brzucholem, czuję się jak słonica.
Co do rany po cc- 2 tygodnie mi się paprała, łącznie z ropą. Pomógł dopiero antybiotyk :(
Próbowałam namówić wczoraj męża na przytulanie, żeby szybciej urodzić :) ale on się boi.
Mam już dość łażenia z brzucholem, czuję się jak słonica.
Co do rany po cc- 2 tygodnie mi się paprała, łącznie z ropą. Pomógł dopiero antybiotyk :(
ja mam zkażaenie popołogowe, (chyba po cc), nie chcieli mnie wypóścić ze szpitala przez to, ale powiedziłam że psychicznie nie dam rady dłuzej juz leżeć w szpitalu, i wyszłam warunkowo przy crp 70 !, brałam antybiotyki po kórych w chwili obecnej wyglądam jak zoombii, takiej wysyiki dostałam, a najgorsze w tym wszystkim że 2 dni temu crp wynosił 15, a dzisiaj 22, czyli znowu pewnie jakies antybiotyki dostane
m&m ja bym może i chciała, się poprzytulać, ale jakoś sobie tego nie wyobrażam, wiem jak wyglądam, i nie chce żeby mąż tak mnie wspominał.
Ale chyba w weekend namówię męża na KFC :) mniami, zjadłabym przed porodem jeszcze. I w weekend wieczorem popcorn. może mała w miarę szybko zaśnie.
AsiaDK, współczuję, a jak bierzesz antybiotyk to możesz karmić?
Ale chyba w weekend namówię męża na KFC :) mniami, zjadłabym przed porodem jeszcze. I w weekend wieczorem popcorn. może mała w miarę szybko zaśnie.
AsiaDK, współczuję, a jak bierzesz antybiotyk to możesz karmić?
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
U mnie dziś była położna środowiskowa i mnie właśnie tym zakażeniem straszyła bo nie dostałam recepty na zastrzyki przeciwzakrzepowe, a ona twierdzi, że przez dwa tygodnie powinnam je dostawać w brzuch (po pierwszej CC też nie miałam)
A no i wczoraj na wieczór się jeszcze dobiłam - wlazłam na wagę... po pierwszym porodzie wróciłam do domu chudsza o 12 kg... a teraz jedynie 5,5 - załamka normalnie :(
A no i wczoraj na wieczór się jeszcze dobiłam - wlazłam na wagę... po pierwszym porodzie wróciłam do domu chudsza o 12 kg... a teraz jedynie 5,5 - załamka normalnie :(
Ja po wizycie u ginekologa.
Dostałam skierowanie do szpitala,jutro rano mam się zgłosi na odział.Podejrzenie zatrucia ciążowego,coś z łożyskiem,mala ilość wód płodowych i co najgorsze lekarza niepokoi jelito i prawa nerka Malej!Całą ciąża przebiegała poprawnie a na sam koniec takie numery!Lekarz sugerował mi,że ciąża niebyła zbyt dobrze prowadzona.Kurde a tak uważałam na siebie,starałam się prawidłowo odżywiać,brałam witaminy,nie paliłam,nie piłam alkoholu,nawet kawę odstawiła,ba nawet zęby bez znieczulenia leczyłam w pierwszym trymestrze bo się bałam ze dziecku zaszkodzę,chodzę regularnie do lekarza,na badania,wszystko robię żeby mieć zdrowe dziecko i przez takiego konowała może się okazać,że coś jest nie tak z Mała!
Lekarz kazał mi się przygotować,że pobyt w szpitalu może zakończyć się porodem wiec mam zabrać wszystkie rzeczy jak do porodu.
A odnośnie tych tabletek które mi wczoraj lekarz przypisał,to NIE WOLNO ich przyjmować w ciąży bo grozi to odklejeniem łożyska.
Załamać się można-polska służba zdrowia zamiast pomagać lekarz szkodzi!
Dostałam skierowanie do szpitala,jutro rano mam się zgłosi na odział.Podejrzenie zatrucia ciążowego,coś z łożyskiem,mala ilość wód płodowych i co najgorsze lekarza niepokoi jelito i prawa nerka Malej!Całą ciąża przebiegała poprawnie a na sam koniec takie numery!Lekarz sugerował mi,że ciąża niebyła zbyt dobrze prowadzona.Kurde a tak uważałam na siebie,starałam się prawidłowo odżywiać,brałam witaminy,nie paliłam,nie piłam alkoholu,nawet kawę odstawiła,ba nawet zęby bez znieczulenia leczyłam w pierwszym trymestrze bo się bałam ze dziecku zaszkodzę,chodzę regularnie do lekarza,na badania,wszystko robię żeby mieć zdrowe dziecko i przez takiego konowała może się okazać,że coś jest nie tak z Mała!
Lekarz kazał mi się przygotować,że pobyt w szpitalu może zakończyć się porodem wiec mam zabrać wszystkie rzeczy jak do porodu.
A odnośnie tych tabletek które mi wczoraj lekarz przypisał,to NIE WOLNO ich przyjmować w ciąży bo grozi to odklejeniem łożyska.
Załamać się można-polska służba zdrowia zamiast pomagać lekarz szkodzi!
Rona wszystko będzie dobrze. Okazało się, że szczęśliwie pod koniec ciąży zostałaś zmuszona iść do innego lekarza, ktoś nad Tobą i maleństwem czuwa.
Lekarze to w sporej części niestety porażka, jeśli nie pod względem wiedzy to podejścia. Ja też byłam z mojej lekarki zadowolona, a pod koniec ciąży mnie olała i powiedziała, że po terminie już jej nie interesuję i mam się zgłaszać do szpitala, a chodziłam prywatnie.
Ja się jeszcze nie ważyłam, bo w domu wagi nie mam, ale mam wrażenie, że teraz jestem cięższa niż tuż po porodzie :( Nie wiem jak to możliwe, bo przez to, że nie wiemy po czym mała ma wysypkę, jestem na ścisłej diecie. Miałam plan żeby ćwiczyć, ale z moją małą nie ma szans, jedynie spacer.
Lekarze to w sporej części niestety porażka, jeśli nie pod względem wiedzy to podejścia. Ja też byłam z mojej lekarki zadowolona, a pod koniec ciąży mnie olała i powiedziała, że po terminie już jej nie interesuję i mam się zgłaszać do szpitala, a chodziłam prywatnie.
Ja się jeszcze nie ważyłam, bo w domu wagi nie mam, ale mam wrażenie, że teraz jestem cięższa niż tuż po porodzie :( Nie wiem jak to możliwe, bo przez to, że nie wiemy po czym mała ma wysypkę, jestem na ścisłej diecie. Miałam plan żeby ćwiczyć, ale z moją małą nie ma szans, jedynie spacer.
ja badam zawsze naczczo tsh, odnośnie antybiotyków to w szpitalu powiedzieli że dają tylko takie lekarswa jakie są dozowolone przy karmieniu, ale też się zastanawiam czy i tak nie przenika do mleka, ja biorę również te zastrzyki przeciw zakrzepowe,
co do wagi, jak na razie odbijam sobie diete cukrzycową w ciąży, zajadam się biszktami, serkami danio i bananami :), ale myślę, że za kilka dni trzeba będzie przystopować! jestem za to jeszcze opuchnięta ....
Rona będzie dobrze!
ja też zaczynam powątpiewać w moją lekarkę - na unormowanie crp - brałam antybiotyk i to największą dawkę, a teraz jak znowu crp zaczęło mi rosnąć moja lekarka każe mi brac apap 3 razy dziennie, w sobote powtarzam wyniki ....
co do wagi, jak na razie odbijam sobie diete cukrzycową w ciąży, zajadam się biszktami, serkami danio i bananami :), ale myślę, że za kilka dni trzeba będzie przystopować! jestem za to jeszcze opuchnięta ....
Rona będzie dobrze!
ja też zaczynam powątpiewać w moją lekarkę - na unormowanie crp - brałam antybiotyk i to największą dawkę, a teraz jak znowu crp zaczęło mi rosnąć moja lekarka każe mi brac apap 3 razy dziennie, w sobote powtarzam wyniki ....
u mnie z wagą super, został niecały 1 kg, ale brzuch mam jeszcze duży:/
Spodni jeszcze swoich nie ubieram ze względu na cięcie, nie ukrywam ze bardzo ciężko dochodzę do siebiepo cc wczoraj wyszłam z małym na spacerek po córkę do przedszkola i bardzo źle się czułam po :/
dzisiaj idziemy do pediatry na ważenie ciekawa jestem ile teraz waży:)
Spodni jeszcze swoich nie ubieram ze względu na cięcie, nie ukrywam ze bardzo ciężko dochodzę do siebiepo cc wczoraj wyszłam z małym na spacerek po córkę do przedszkola i bardzo źle się czułam po :/
dzisiaj idziemy do pediatry na ważenie ciekawa jestem ile teraz waży:)
Gratulacje dla nowych mamusiek
Ja ostatnio tez tak mam ze non stop bym jadła, albo taki dzień ze prawie nic.
Ja się nie mogę już doczekać porodu, ale jakoś nic się nie rusza, niby boli mnie brzuch jak na miesiączke ale tak delikatnie, i od wczoraj czuje co jakiś czas dość silne kłucie w szyjce. I czekam az cos sie wreszcie ruszy.
Ja ostatnio tez tak mam ze non stop bym jadła, albo taki dzień ze prawie nic.
Ja się nie mogę już doczekać porodu, ale jakoś nic się nie rusza, niby boli mnie brzuch jak na miesiączke ale tak delikatnie, i od wczoraj czuje co jakiś czas dość silne kłucie w szyjce. I czekam az cos sie wreszcie ruszy.
Melduję się już rozpakowana. :) Tak bardzo nie chciałam rodzić w święta .... w rezultacie na porodówkę trafiłam w Wielką Sobotę wieczorem. To była ciężka noc. Po 20 godzinach porodu, skończyło się cesarką.
Odświeżam listę" **Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Odświeżam listę" **Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Aska84.... u mnie nie było żadnych symptomów zbliżającego się porodu. Jedynie bardzo spuchnięte nogi. Byłam pewna że urodzę po terminie. Nagle, siedziałam z rodziną przed TV , poczułam że zrobiło się mokro ;) odeszły mi wody.... lało się ze mnie kilka godzin. Przez cały dzień nic nie wskazywało na to, że się zbliża poród. Tak mnie zaskoczyło że z tego wszystkiego zaczęłam się śmiać.... Aż do przyjazdu do szpitala niedowierzałam, że rodzę. ;)
Gratulacje dla kolejnej mamuśki :)
napisałam smsa do MamyDawidka, bo coś długo się nie odzywa...
a z tym śmianiem się to miałam tak samo przy pierwszym porodzie :D w nocy odeszły mi wody a ja cała uhahana, w samochodzie szwagier się śmiał ze mnie, że ja na porodówkę jadę a nie na imprezę i nie wie co mnie tak śmieszy :P
napisałam smsa do MamyDawidka, bo coś długo się nie odzywa...
a z tym śmianiem się to miałam tak samo przy pierwszym porodzie :D w nocy odeszły mi wody a ja cała uhahana, w samochodzie szwagier się śmiał ze mnie, że ja na porodówkę jadę a nie na imprezę i nie wie co mnie tak śmieszy :P
Super! Wszystkie juz po tylko ja jeszcze przed! Wlasnie wrocilam od gin i nic. Wszystko ok i mam czekac. Tylko ciekawe ile mozna. Martwie sie bo mam zwolnienie do 15 kwietnia a jego od 15 nie ma. Jak nie urodze to kazal mi isc w poniedzialek do rodzinnego,ale ta moja lekarka jest taka,ze watpie ze mi wypisze... co robic w takiej sytuacji?
Widzę, że trwa dyskusja o wadze :)
Ja w 4 dni po porodzie miałam - 10, a teraz mam już 5 kg mniej niż przed ciążą :)
Cycujemy się już coraz lepiej, dziś 3-ci dzień bez dokarmiania sztucznym :) Jestem przeszczęśliwa!
Mały w nocy budził się co 3h, zjadł, odbił i zasypiał - pierwsza taka noc, że nie miał opcji aktywności, tylko odrazu zasypiał grzecznie :)
Takiego mam cudownego synka! :D
Ja w 4 dni po porodzie miałam - 10, a teraz mam już 5 kg mniej niż przed ciążą :)
Cycujemy się już coraz lepiej, dziś 3-ci dzień bez dokarmiania sztucznym :) Jestem przeszczęśliwa!
Mały w nocy budził się co 3h, zjadł, odbił i zasypiał - pierwsza taka noc, że nie miał opcji aktywności, tylko odrazu zasypiał grzecznie :)
Takiego mam cudownego synka! :D
gratuluje wszystkim mamuśkom, fajnie już mieć malucha przy sobie,
mamaalanka nie zapominaj o mnie, ja coś czuję że ostatnia na liście będę :) u mnie nic, nic i jeszcze raz nic się nie dzieje, chyba dzisiaj wieczorkiem sobie na małe piwko z spritem pozwolę bo mam bardzo bardzo dużą ochotę na to :)
mamaalanka co do zwolnienia to ja przez całą ciążę miałam zwolnienie do wtorku a w środę dopiero do ginekologa szłam. i mi wystawiał od tego dnia.
mamaalanka nie zapominaj o mnie, ja coś czuję że ostatnia na liście będę :) u mnie nic, nic i jeszcze raz nic się nie dzieje, chyba dzisiaj wieczorkiem sobie na małe piwko z spritem pozwolę bo mam bardzo bardzo dużą ochotę na to :)
mamaalanka co do zwolnienia to ja przez całą ciążę miałam zwolnienie do wtorku a w środę dopiero do ginekologa szłam. i mi wystawiał od tego dnia.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Ja też wciąż nic. Skurcze przychodzą i odchodzą. Ta niepewność i czekanie są najgorsze z tego wszystkiego.
Co do L4- lekarz nie może wystawić "do przodu", chyba że jest piątek, a potrzeba od poniedziałku, może za to wypisać do trzech dni wstecz.
Ja mam termin na 16/17 kwietnia, i bez problemu wypisała mi 9go do 23go kwietnia.
Deszcz pada...
Co do L4- lekarz nie może wystawić "do przodu", chyba że jest piątek, a potrzeba od poniedziałku, może za to wypisać do trzech dni wstecz.
Ja mam termin na 16/17 kwietnia, i bez problemu wypisała mi 9go do 23go kwietnia.
Deszcz pada...
Gratulacje dla nowych mamusiek!
Micasia oj wątpię żebyś byla ostatnia :)
Tak wszystkie nierozpakowane mowicie ze juz byscie chcialy urodzic, a ja wbrew przeciwnie. Niby ciezko, ale ta niewiadoma kiedy i w jakich okolicznosciach to sie stanie mnie przeraza aaaaaaa....!!!!
Do tego jak przed pierwszym porodem boje sie ze z jakis tam powodow bede musiala miec cc a Wy dziewczyny po cc takie straszne rzeczy piszecie ze dlugo sie dochodzi do siebie itp. Ojjjjj, nie chcialabym tak :(
Pozatym coraz bardziej mi szkoda relacji z córką, że mniej czasu jej bede poświęcać a ona taka fajna gadula sie teraz zrobiła...
Rona, co za palant z tego lekarza, dobrze ze wzielas sprawy w swoje rece, teraz bedziecie napewno pod profesjonalną opieką, trzymaj się !!!
Micasia oj wątpię żebyś byla ostatnia :)
Tak wszystkie nierozpakowane mowicie ze juz byscie chcialy urodzic, a ja wbrew przeciwnie. Niby ciezko, ale ta niewiadoma kiedy i w jakich okolicznosciach to sie stanie mnie przeraza aaaaaaa....!!!!
Do tego jak przed pierwszym porodem boje sie ze z jakis tam powodow bede musiala miec cc a Wy dziewczyny po cc takie straszne rzeczy piszecie ze dlugo sie dochodzi do siebie itp. Ojjjjj, nie chcialabym tak :(
Pozatym coraz bardziej mi szkoda relacji z córką, że mniej czasu jej bede poświęcać a ona taka fajna gadula sie teraz zrobiła...
Rona, co za palant z tego lekarza, dobrze ze wzielas sprawy w swoje rece, teraz bedziecie napewno pod profesjonalną opieką, trzymaj się !!!
Dziewczyny - macie jakieś namiary na tego Siewlończyka od bioderek?
Bo moja mała trzyma nóżki wyprostowane przez cały czas i się boję, że może być problem z bioderkami, a i tak na NFZ się nie załapiemy to wolę jechać do polecanego specjalisty...
Ile tam się czeka i ile płaci???
Aska84 - jeszcze masz czas, ja szczerze przyznam, że wolałam się opiekować moją przenoszoną starszą córą - ona miała takie grubiutkie rączki i nóżki a teraz taka chudzina, że boję się że uszkodzę (bez rożka na ręce nie wezmę, a przy pierwszej się nie bałam...)
Bo moja mała trzyma nóżki wyprostowane przez cały czas i się boję, że może być problem z bioderkami, a i tak na NFZ się nie załapiemy to wolę jechać do polecanego specjalisty...
Ile tam się czeka i ile płaci???
Aska84 - jeszcze masz czas, ja szczerze przyznam, że wolałam się opiekować moją przenoszoną starszą córą - ona miała takie grubiutkie rączki i nóżki a teraz taka chudzina, że boję się że uszkodzę (bez rożka na ręce nie wezmę, a przy pierwszej się nie bałam...)
Tesula niby wiem że jeszcze mam czas, chociaż i tak już się nie mogę doczekać. Poza tym moj synek na ostatnim usg ważył 3500g mam nadzieje, że jednak usg sie myli chociaż gin twierdzi ze jak juz to bardziej na minus niż na plus czyli zawsze może być więcej, a raczej ciężko bedzie urodzić duże dziecko sn. Bardzo nie chciałabym cesarki, tym bardziej ze ja bardzo szczupła jestem.
Tesula nie zawijaj jej w rożek, bo jej sama ściskasz te nogi na prosto :) nam właśnie Sieliwończyk powiedział, żeby nie prostować, nie zawijać, tylko kłaść na brzuchu z nóżkami jak żabka i dociskać pupkę, nosić w chuście w pozycji pionowej tylko albo po postu trzymać w pionie z nogami szeroko przodem lub tyłem do brzucha
58 302 66 13 w 3-4 tyg życia zapisują
58 302 66 13 w 3-4 tyg życia zapisują
Aska84 - u mnie wg USG miało być 4200 a wyszło ledwo 3490
AsiaczeK - ja ją zawijam tylko jak ją biorę na ręce bo się po prostu boję taką kruszynę na ręce wziąć, a ona prostuje nóżki tak je mocno napinając podczas przewijania i ona w ogóle ma taką wąską miednicę...
nie wiedziałabym jak ją zawiązać w chustę za mała dla mnie jeszcze na takie operacje, a na brzuszek jeszcze nie możemy bo pępuszek nie odpadł...
Julka miała pupę ze 3 razy większą jak się urodziła (od razu pampki dwójki nosiliśmy, a teraz jedynki są za duże...)
AsiaczeK - ja ją zawijam tylko jak ją biorę na ręce bo się po prostu boję taką kruszynę na ręce wziąć, a ona prostuje nóżki tak je mocno napinając podczas przewijania i ona w ogóle ma taką wąską miednicę...
nie wiedziałabym jak ją zawiązać w chustę za mała dla mnie jeszcze na takie operacje, a na brzuszek jeszcze nie możemy bo pępuszek nie odpadł...
Julka miała pupę ze 3 razy większą jak się urodziła (od razu pampki dwójki nosiliśmy, a teraz jedynki są za duże...)
Moja mala miala najnizsza wage w szpitalu 2,5 kg, byla kruszynka ale nie balam sie jej brac jakolwiek na rece bo i tak nie mialam porownania, wiec bralam na rece to co dostałam ;-)
Teraz chlopak z usg wychodzi troche wiekszy ale mam nadzieje ze i tak bedzie w miare maly zeby mi bylo latwiej.
Ale juz od ktorejs osoby slysze taka opinie, szczegolnie przy kolejnym szkrabie ze woli jak rodzi sie taki wiekszy :) latwiejszy do obslugi wiec cos musi w tym być :)
Teraz chlopak z usg wychodzi troche wiekszy ale mam nadzieje ze i tak bedzie w miare maly zeby mi bylo latwiej.
Ale juz od ktorejs osoby slysze taka opinie, szczegolnie przy kolejnym szkrabie ze woli jak rodzi sie taki wiekszy :) latwiejszy do obslugi wiec cos musi w tym być :)
ona jak nie jesteś z naszego wątku to się nie wtrącaj, a jak jesteś to mniej odwagę się podpisać, a po drugie nie piwo z colą, tylko z spritem, i to prawie nie ma procentów, a dziecko pijane to nie wiem po jakiej ilości tego piwa musiałoby się urodzić.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
u nas dziś było 10 stopni i taki lekki deszcz
Tomek miał body, rajstopki i skarpetki, dres welurowy, taki misiowy nie za gruby kombinezon, czapka,cieniutki kocyk i klapę od gondoli i tak spał na spacerze i jak wróciliśmy to go zostawiłam, jakieś 3,5 godz mu zeszło :) wrócił cieplutki, ale nie spocony :)
Tomek miał body, rajstopki i skarpetki, dres welurowy, taki misiowy nie za gruby kombinezon, czapka,cieniutki kocyk i klapę od gondoli i tak spał na spacerze i jak wróciliśmy to go zostawiłam, jakieś 3,5 godz mu zeszło :) wrócił cieplutki, ale nie spocony :)
Cześć Dziewczyny,
Micasia, ja raczej nie będę stosowała parafiny, oliwki tym bardziej, jak dla mnie za tłusta. My będziemy Oillan stosować po nim już nie trzeba nawilżać, a jak by się skorka i tak przesuszala to od pediatry wezmę taki kremik robiony w aptece tzw. " na wszystko działa " albo jakiś balsamik.
Micasia, ja raczej nie będę stosowała parafiny, oliwki tym bardziej, jak dla mnie za tłusta. My będziemy Oillan stosować po nim już nie trzeba nawilżać, a jak by się skorka i tak przesuszala to od pediatry wezmę taki kremik robiony w aptece tzw. " na wszystko działa " albo jakiś balsamik.
No najlepiej skore przyzwyczajac do "nie- nawilzania" dodatkowego, wiec jak da rade sie obejsc bez oliwek itp to dobrze.
Jedak patrząc po córce to wątpię żeby skorka malego byla taka super i bezproblemowa :( a może będę miło zaskoczona...
Co do kremu z filtrem to jak czekałam ostatnio u lekarza to czytalam jedna z tych madrych gazet typu " mam dziecko" i tam napisali ze kremow z filtrem u takich maluszków sie nie stosuje bo i tak na slonce nie mozna wogole wystawiac.
Ja kremik z filtrem i tak jakis kupie. U córci latem sporo przetestowałam i cieżko trafić na taki co sie szybko wchlania i da rade rozsmarować w ekspresowym tępie :) i nam podpasowało mleczko z La Roche Posay, ale nie wiem czy dla takich maluszków tez sie nadaje...
Jedak patrząc po córce to wątpię żeby skorka malego byla taka super i bezproblemowa :( a może będę miło zaskoczona...
Co do kremu z filtrem to jak czekałam ostatnio u lekarza to czytalam jedna z tych madrych gazet typu " mam dziecko" i tam napisali ze kremow z filtrem u takich maluszków sie nie stosuje bo i tak na slonce nie mozna wogole wystawiac.
Ja kremik z filtrem i tak jakis kupie. U córci latem sporo przetestowałam i cieżko trafić na taki co sie szybko wchlania i da rade rozsmarować w ekspresowym tępie :) i nam podpasowało mleczko z La Roche Posay, ale nie wiem czy dla takich maluszków tez sie nadaje...
Teraz przy takiej pogodzie córkę smaruję tym kremem Oillan
http://www.i-apteka.pl/product-pol-29636-OILLAN-Krem-pielegnacyjno-ochronny-do-twarzy-i-ciala-z-filtrem-SPF15-75ml.html
On ma filtr 15, niski filtr ale za to sam krem jest bardzo delikatny.
http://www.i-apteka.pl/product-pol-29636-OILLAN-Krem-pielegnacyjno-ochronny-do-twarzy-i-ciala-z-filtrem-SPF15-75ml.html
On ma filtr 15, niski filtr ale za to sam krem jest bardzo delikatny.
Aska84 masz racje, moja miala z 10 mc jak ten la roche uzywala, ale naprawde swietny byl, pozatym to mleczko nie krem a super chronil i rozsmarowywał sie ach bajka co do innych kremow i nie miala na niego uczulenia, a to tez byl sukces :)
Jak Zuzia byla malutka zimą i bylo ostre slonce to raz posmarowalam ja kremem z filtrem z serii linomag... O ja !!! ja tego kremu nie dosc ze rozsmarowac nie moglam to tej polozonej warstwy tez nie moglam usunac :(
W ostatecznosci bede najwyżej synka smarowala tym Oillanem spf15
Jak Zuzia byla malutka zimą i bylo ostre slonce to raz posmarowalam ja kremem z filtrem z serii linomag... O ja !!! ja tego kremu nie dosc ze rozsmarowac nie moglam to tej polozonej warstwy tez nie moglam usunac :(
W ostatecznosci bede najwyżej synka smarowala tym Oillanem spf15
Moje pierwsze skórcze były ostatnimi ;) także się nie martwcie, nie każda ma wcześniej skurcze.
Dziewczyny moje maleństwo miało dzisiaj w nocy 38 st. gorączki po szczepieniu, dostała paracetamol w czopku i temperatura spadła. Teraz ma jakieś 37,3. Nie martwię się tym, ale czy moge z nią wyjśc jutro na spacer jakby jeszcze miała z 37st? Zapowiada się piękna pogoda i nie chciałabym jej przegapić. Pomijam fakt, że mnie grypsko dopadło i też mam 37st ;)
Dziewczyny moje maleństwo miało dzisiaj w nocy 38 st. gorączki po szczepieniu, dostała paracetamol w czopku i temperatura spadła. Teraz ma jakieś 37,3. Nie martwię się tym, ale czy moge z nią wyjśc jutro na spacer jakby jeszcze miała z 37st? Zapowiada się piękna pogoda i nie chciałabym jej przegapić. Pomijam fakt, że mnie grypsko dopadło i też mam 37st ;)
Mamaalanka, jesteś szalona :)))
Mi bardzo zalezy zeby poczekac bo do opieki nad córka przyjezdza babcia dopiero w sobote, wiec jak zacznie sie wczesniej to bede musiala byc sama przy porodzie, tak sie z mezem umowilam.
Ale moze jak gin mi cos powie konkretnego w pn to szybciej babcie ściągniemy.
Ja wiem niby ze takie skurcze o niczym nie musza świadczyć, ale stresa zlapalam... nie ma co...
Mi bardzo zalezy zeby poczekac bo do opieki nad córka przyjezdza babcia dopiero w sobote, wiec jak zacznie sie wczesniej to bede musiala byc sama przy porodzie, tak sie z mezem umowilam.
Ale moze jak gin mi cos powie konkretnego w pn to szybciej babcie ściągniemy.
Ja wiem niby ze takie skurcze o niczym nie musza świadczyć, ale stresa zlapalam... nie ma co...
u mnie tez cisza,
ale kilka rzeczy które przyspieszają poród mogę odchaczyć z listy
-wczoraj sprzątała, przysiady robiłam przy myciu prysznica, sexik
- dzisiaj 2h spacer po giełdzie zaliczony, wieczorem może jeszcze na zakupy pojedziemy
i tak znając moje szczęście nic się nie rozkręci, może ja po prostu tak mam, że tylko wywoływany poród u mnie zadziała.
ale kilka rzeczy które przyspieszają poród mogę odchaczyć z listy
-wczoraj sprzątała, przysiady robiłam przy myciu prysznica, sexik
- dzisiaj 2h spacer po giełdzie zaliczony, wieczorem może jeszcze na zakupy pojedziemy
i tak znając moje szczęście nic się nie rozkręci, może ja po prostu tak mam, że tylko wywoływany poród u mnie zadziała.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Mam pytanie do mam karmiących..
czy na jeden posiłek podajecie obydwie piersi? A co jeśli nie zje z drugiej? Odciągacie czy spokojnie można poczekać do drugiego karmienia i wtedy podać tą pierś z której nie zjadł?
Mój Bartek czasem opróżnia obie, a czasem jedną, a jeszcze niekiedy jedną, a drugą po pół h. I mam dylemat czy ściągać, bo może chcieć za pół h drugą a tam pusto będzie :P
czy na jeden posiłek podajecie obydwie piersi? A co jeśli nie zje z drugiej? Odciągacie czy spokojnie można poczekać do drugiego karmienia i wtedy podać tą pierś z której nie zjadł?
Mój Bartek czasem opróżnia obie, a czasem jedną, a jeszcze niekiedy jedną, a drugą po pół h. I mam dylemat czy ściągać, bo może chcieć za pół h drugą a tam pusto będzie :P
Gratuluję kolejnym rozpakowanym a tym, które oczekują z niecierpliwością rozpoczęcia akcji życzę powodzenia :)
Micasia wiem co czujesz, ja w drugiej ciąży też juz sie psychicznie nastawiałam na wywoływanie, które zakończy się CC, ale jednak sie udało - 8 dni po terminie zaczęły się skurcze i następnego dnia urodziłam :)) Także trzymam kciuki żeby u Ciebie też się rozkręciło :)
Micasia wiem co czujesz, ja w drugiej ciąży też juz sie psychicznie nastawiałam na wywoływanie, które zakończy się CC, ale jednak sie udało - 8 dni po terminie zaczęły się skurcze i następnego dnia urodziłam :)) Także trzymam kciuki żeby u Ciebie też się rozkręciło :)
Ja mam termin na dzisiaj... Nie wiedzialam,ze czekanie moze byc takie uciazliwe. cieplo na dworzu a ja musze w kurtce zimowej chodzic bo w nic sie nie mieszcze. Ludzie sie patrza na mnie jak na ufo,bo chyba mysla ze z tak wielkim brzuchem to powinnam sie juz polozyc i nie wstac. A jak pytaja ktory to tydz i mowie ze 40sty to zdziwieni,ze jeszcze chodze! Najlepiej to sie polozyc i do lata na rozwiazanie czekac:))
dziewczyny mam problemy ze spaniem mojej córeczki, już wczesniej zauwazyłam że jest bardzo aktywna, ale ona ma teraz także problem ze spaniem w nocy, wieczorem kąpiel, karmienie i męczę się 1,5 godziny by ją uspać - noszę ją na rękach, kładę do łożeczka jak śpia, a po 5 miuntach zaczyna płakać i wierzgać nóżkami i rączkami, najgorsze w tym wszystkim jest to ze w nocy przy któryms karmieniu i usypianiu sama nie mam juz siły imam wrazenie ze zaraz usne trzymajac ja na rekach, w dzien usyianie wyglada dokładnie tak samo, jak tylko połoze dołozeczka to sie budzi .... nie wiem co jest .... mała tez widac ze jest zmeczona!
A u mnie odchodzi dziś czop od rana i to tak konkretnie sporo tego, przeczysciło mnie tez dwustronnie i do tego mam jeszcze co jakis czas jakies dziwne dreszcze, mąż aż się bał rano do pracy jechać że zaraz zaczne rodzić ale skurczów nie mam (albo ich nie czuje) czuje co prawda jak mały mi na szyjke napiera ale nic poza tym.
Miałam dziś jeszcze do banku podjechac ale jakoś się trochę obawiam jechać samej samochodem.
Mamaalanka ja też ciągle w zimowej kurtce bo w nic sie nie mieszcze a gorąco mi w niej już jak chol**a, i tez ludzie się jakoś dziwnie na mnie patrzą i dziwią że jeszcze chodzę.
Miałam dziś jeszcze do banku podjechac ale jakoś się trochę obawiam jechać samej samochodem.
Mamaalanka ja też ciągle w zimowej kurtce bo w nic sie nie mieszcze a gorąco mi w niej już jak chol**a, i tez ludzie się jakoś dziwnie na mnie patrzą i dziwią że jeszcze chodzę.
Aska84, u mnie noc byla super spokojna, ale od rana znowu skurcze, nieregularne ale bolesne i tak co 15, 20 min potem znowu pol godiny nic... Kurcze na popoludnie mam lekarza, chcialabym zeby jeszcze mi wszystko obejrzala i wynikow badan mam dla niej pelno... naszczescie maz zostal dzis w domu i sie malą zajmuje bo bym chyba z nią sama ześwirowała...
Mamaalanka, a masz umówioną jeszcze wizytę do swojego lekarza czy juz czekasz tylko na akcję...
Ja teraz jestem troche skolowana bo za pierwszym razem nie mialam zadnych skurczy przepowiadajacych bolesnych, jak mnie skurcz w nocy wtedy zlapal to taki ból jakby coś we mnie pękło i nawet się nie zastanawialam czy to juz, poprostu bylam pewna i odrazu jechalismy do szpitala i skurcze mialam co 7-5 min.
A teraz od soboty się bujam z takim niewiadomo czym, beznadziejne uczucie....
Ps do rozpakowanych, pewnie Wam się łezka kręci w oku jak czytacie te wypociny dwupaków ;-)
Ja teraz jestem troche skolowana bo za pierwszym razem nie mialam zadnych skurczy przepowiadajacych bolesnych, jak mnie skurcz w nocy wtedy zlapal to taki ból jakby coś we mnie pękło i nawet się nie zastanawialam czy to juz, poprostu bylam pewna i odrazu jechalismy do szpitala i skurcze mialam co 7-5 min.
A teraz od soboty się bujam z takim niewiadomo czym, beznadziejne uczucie....
Ps do rozpakowanych, pewnie Wam się łezka kręci w oku jak czytacie te wypociny dwupaków ;-)
AsiaDK, a może spróbuj masażu brzuszka małej i jak puści bączka to ja bym miała pewność ze to kolki, bo nie wiem czy takiemu maluchowi można już podawać kropelki. Bo coś mi się kojarzy że chyba po skończonym miesiącu dopiero, ale mogę się mylić.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
No właśnie, macie jakieś dobre sposoby na kolki? Moją męczą od 3 dni - wieczorami i nocą. Zamęcza mnie i męża płaczem. Masażu brzucha próbowaliśmy. Niewiele pomogło. Puszcza bąki, wierzga nóżkami, aż robi się czerwona na twarzy.
Można podawać 2-tygodniowemu dziecku jakieś herbatki czy kropelki na kolki?
Można podawać 2-tygodniowemu dziecku jakieś herbatki czy kropelki na kolki?
Ja masowałam brzuszek jeszcze przed kolką, bo zawsze był ten sam schemat kolkowy a potem nosiłam na żabkę na rękach, jak potrafiła przekładać główkę na boki to kładłam do spania na brzuszku a to bardzo pomagało, a wcześniej spała na brzuchu taty lub moim też w pozycji żabki. Wtedy bączki jej łatwiej odchodzily.
Mam do sprzedania
Laktator Aventu ręczny w oryginalnym opakowaniu z dodatkowymi częściami . Był raz użyty , jest wyparzony i wygotowany . Chciałabym za niego 40 zł.
Mam tez ciuszki z których Weroniczka już wyrosła ,są w bardzo dobrym stanie . Są wyprane i wyprasowane .
mam spodenki dzinsowe rozm 3-6 mies., ( 10 zł )
koszulki rozm. 56 ( po 5 zł )
body 50/56; 56 ; 62 ( po 8 zł )
śpiochy rozm 56 ; 62 ( po 10 zł )
pajace rozm. 50 ; 56 ; 62 ( po 12 / 15 zł)
komplet ( koszulka , body , śpiochy ) rozm 56 ( 20 zł )
na dniach wstawię zdjęcia tych ciuszków .
Laktator Aventu ręczny w oryginalnym opakowaniu z dodatkowymi częściami . Był raz użyty , jest wyparzony i wygotowany . Chciałabym za niego 40 zł.
Mam tez ciuszki z których Weroniczka już wyrosła ,są w bardzo dobrym stanie . Są wyprane i wyprasowane .
mam spodenki dzinsowe rozm 3-6 mies., ( 10 zł )
koszulki rozm. 56 ( po 5 zł )
body 50/56; 56 ; 62 ( po 8 zł )
śpiochy rozm 56 ; 62 ( po 10 zł )
pajace rozm. 50 ; 56 ; 62 ( po 12 / 15 zł)
komplet ( koszulka , body , śpiochy ) rozm 56 ( 20 zł )
na dniach wstawię zdjęcia tych ciuszków .
Hej dziewczyny. W końcu mogę dopisać się do listy rozpakowanych mamusiek. Aktualizuję listę:
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
04.04 (30.03) MamaDawidka - synek Dawid 3390g i 54 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Po ponad 14 godzinach porodu a w tym 12 godzinach podawania oksytocyny udało mi się urodzić naturalnie. Tak jak od 10 do 22 byłam podłączona pod oksy (03.04.) i miałam skurcze to dopiero o 23 przebili pęcherz no i się zaczęło. Ale synek czekał do 04.04 i urodził się o godz.0:30. Tak się cieszę, że mam to za sobą.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
04.04 (30.03) MamaDawidka - synek Dawid 3390g i 54 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Po ponad 14 godzinach porodu a w tym 12 godzinach podawania oksytocyny udało mi się urodzić naturalnie. Tak jak od 10 do 22 byłam podłączona pod oksy (03.04.) i miałam skurcze to dopiero o 23 przebili pęcherz no i się zaczęło. Ale synek czekał do 04.04 i urodził się o godz.0:30. Tak się cieszę, że mam to za sobą.
Mamadawidka gratulacje!!!
Ja czekam na teściów, potem jade jeszcze na ktg do mojej lekarki, moze przyjmie mnie poza kolejka bo wyzyte mam dopiero na 16. Skurcze od dluzszego czasu mam juz co 11-9 min, tylko ze jedne slabsze, drugie mocniejsze. Jak na ktg wyjdzie cos konkretnego to pojedziemy do szpitala...
Ja czekam na teściów, potem jade jeszcze na ktg do mojej lekarki, moze przyjmie mnie poza kolejka bo wyzyte mam dopiero na 16. Skurcze od dluzszego czasu mam juz co 11-9 min, tylko ze jedne slabsze, drugie mocniejsze. Jak na ktg wyjdzie cos konkretnego to pojedziemy do szpitala...
Dzięki dziewczyny.
Mały ma się dobrze choć dość często zdarza mu się płakać nawet jeśli jest świeżo przewinięty i nakarmiony do fula. Kupiłam mu herbatę z kopru włoskiego ale nie firmową dla dzieci tylko taką w saszetkach jak dla dorosłych i może to pomoże. Kiedyś nie było granulatów dla niemowląt i rodzice robili zwykłe herbaty ziołowe podając je dzieciom więc myślę, że Dawidkowi to nie zaszkodzi
Mamaalanka ja byłam kilka dni po terminie ale mój lekarz prowadzący ciążę kazał mi jechać do szpitala na wywołanie bo byłam już gotowa tylko szyjka macicy sie opierała...tak więc będąc podłączona pod oksy dodatkowo co pół godziny do godziny przychodzili lekarze i robili masaż szyjki macicy co nie było przyjemne. Tym bardziej, że co chwile inny lekarz pchał mi tam łapy. Jak drzwi od sali się otwierały to prawie łzy w oczach miałam, ze znów ktoś będzie mnie torturował. No ale osiągnęli efekt po tych 14 godzinach. Ach jak sobie przypomnę to mi się nogi zaciskają.
Mały ma się dobrze choć dość często zdarza mu się płakać nawet jeśli jest świeżo przewinięty i nakarmiony do fula. Kupiłam mu herbatę z kopru włoskiego ale nie firmową dla dzieci tylko taką w saszetkach jak dla dorosłych i może to pomoże. Kiedyś nie było granulatów dla niemowląt i rodzice robili zwykłe herbaty ziołowe podając je dzieciom więc myślę, że Dawidkowi to nie zaszkodzi
Mamaalanka ja byłam kilka dni po terminie ale mój lekarz prowadzący ciążę kazał mi jechać do szpitala na wywołanie bo byłam już gotowa tylko szyjka macicy sie opierała...tak więc będąc podłączona pod oksy dodatkowo co pół godziny do godziny przychodzili lekarze i robili masaż szyjki macicy co nie było przyjemne. Tym bardziej, że co chwile inny lekarz pchał mi tam łapy. Jak drzwi od sali się otwierały to prawie łzy w oczach miałam, ze znów ktoś będzie mnie torturował. No ale osiągnęli efekt po tych 14 godzinach. Ach jak sobie przypomnę to mi się nogi zaciskają.
MamaDawidka- gratuluję i współczuję jednocześnie. Grunt, że masz przy sobie już swoje małe szczęście. Wspomnienia z porodówki, nawet te najgorsze, kiedyś się zatrą. Ja po pierwszym porodzie miałam taką traumę, że z pamięci dosłownie uciekła mi cała cc, heh.
Co do bączków i kolek u nas, zanim wdrożyliśmy sab simplex, pomagało powietrze z suszarki na brzuszek, ale trzeba uważać, żeby nie za blisko dmuchać i ja też karmiąc piersią piłam hektolitry herbaty z kopru.
Mam dość.. wy już wszystkie urodzicie, a ja zostanę i będę chodzić jak ta słonica w ciąży...
Od rana masuję sutki, i po tym skurcze mam, ale przestaję.. i cisza...
Co do bączków i kolek u nas, zanim wdrożyliśmy sab simplex, pomagało powietrze z suszarki na brzuszek, ale trzeba uważać, żeby nie za blisko dmuchać i ja też karmiąc piersią piłam hektolitry herbaty z kopru.
Mam dość.. wy już wszystkie urodzicie, a ja zostanę i będę chodzić jak ta słonica w ciąży...
Od rana masuję sutki, i po tym skurcze mam, ale przestaję.. i cisza...
Gratulacje dla nowych mamusiek :)
była dzisiaj położna i potwierdziła, że to problemy z brzuszkiem i mam
pić mix : melisa,koper włoski, kiminek, rumianek, ma to tez niby działac na to że mała jest taka pobudzona,
w nocy dała mi popalic a teraz odsypia mój szkrabik,
Nastaka ma już ponad dwa tygodnie a nadal nie odpadł jej pępuszek, położna powiedziała ze do piątku jak nie odpadnie to będziemy działać (skierowanie do chirurga)
do jeszcze oczekujących mamusiek - wiem jak to jest bo sama urodziłam tydzień po terminie, jednakże po dzisiejszej nocy - dziewczyny odpoczywajcie ile jeszcze możecie :)
była dzisiaj położna i potwierdziła, że to problemy z brzuszkiem i mam
pić mix : melisa,koper włoski, kiminek, rumianek, ma to tez niby działac na to że mała jest taka pobudzona,
w nocy dała mi popalic a teraz odsypia mój szkrabik,
Nastaka ma już ponad dwa tygodnie a nadal nie odpadł jej pępuszek, położna powiedziała ze do piątku jak nie odpadnie to będziemy działać (skierowanie do chirurga)
do jeszcze oczekujących mamusiek - wiem jak to jest bo sama urodziłam tydzień po terminie, jednakże po dzisiejszej nocy - dziewczyny odpoczywajcie ile jeszcze możecie :)
mamaDawidka, Asia - ja też piję herbatkę z kopru włoskiego i melisę.
Ale własnie widziałam, że HUMANA ma herbatki dla dzieci od 1 tygodnia , nawet nie wiedziałam.
MamaDawidka - współczuję Ci przeżyć, naprawdę..
Iza, tylko nie stosuj tych rurek za często. Mój Mały w szpitalu był dwa razy odgazowywany nimi i położna noworodkowa mówiła, że nie można za dużo i za często, bo się d*pcia uzależnia i nie będzie sam puszczał, tylko czekać aż go wyręczysz.
Ale własnie widziałam, że HUMANA ma herbatki dla dzieci od 1 tygodnia , nawet nie wiedziałam.
MamaDawidka - współczuję Ci przeżyć, naprawdę..
Iza, tylko nie stosuj tych rurek za często. Mój Mały w szpitalu był dwa razy odgazowywany nimi i położna noworodkowa mówiła, że nie można za dużo i za często, bo się d*pcia uzależnia i nie będzie sam puszczał, tylko czekać aż go wyręczysz.
granulowana :
http://www.aptekadziecka.pl/product-pol-7329-HUMANA-Herbatka-na-brzuszek-200g.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2013-04&utm_content=7329
ale pisze, że z naturalnym cukrem mlecznym.
a nam odpadł równo po 2 tygodniach :)
Asiaczek, jak tam Tomuś? :)
http://www.aptekadziecka.pl/product-pol-7329-HUMANA-Herbatka-na-brzuszek-200g.html?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2013-04&utm_content=7329
ale pisze, że z naturalnym cukrem mlecznym.
a nam odpadł równo po 2 tygodniach :)
Asiaczek, jak tam Tomuś? :)
No dziewczyny jestem z lekka posikana, dotrwalam jednak do wizyty u gin. Ktg wyraźnie pokazuje skurcze porodowe, szyjki już nie mam rozwarcie na 3 palce... W sumie to tylko skurczy co 5 min brakowalo ale i te nadeszly, a ja siedze sobie w kawiarni i lody dojadam :) no ale powoli sie zbieramy do szpitala... Trzymajcie kciuki!!!!!!!!
no żeby Ci tam wody nie odeszły :P powodzenia!!
Bombelkowa, ja i tak wolę zwykłą herbatę zaparzyć, na pewno zdrowiej :) w humanie nie piszą, ale z reguły tych ekstraktów jest ok 4 procent, reszta to cukier i inne substancje
a Tomuś w miarę dobrze, nawet już kolek nie ma codziennie, czasami się pręży ale da się go ululać albo udobruchać cyckiem :)
Bombelkowa, ja i tak wolę zwykłą herbatę zaparzyć, na pewno zdrowiej :) w humanie nie piszą, ale z reguły tych ekstraktów jest ok 4 procent, reszta to cukier i inne substancje
a Tomuś w miarę dobrze, nawet już kolek nie ma codziennie, czasami się pręży ale da się go ululać albo udobruchać cyckiem :)
Ja bym z tymi herbatkami to nie przesadzała - ja piję bocianka i zauważyłam, że jak wypiję więcej niż dwie to młodą męczą gazy, z resztą mnie też (już przy starszej córce zauważyłam, że ta herbatka u karmionej i karmiącej wywołuje wzdęcia i tym razem szybko skojarzyłam zachowanie małej z tą herbatką)
30 km u Ciebie Micasiu, u mnie błogosławione 600 km od mamusi... Ostatnio ją zdrowo opieprzyłam przez telefon, bo wydzwania jak głupia z pytaniami :a jaaaak sie czuuuujeeeesz?- noż kutwa, jak wielka, ciężarna, popuchnięta słonica! W dodatku jak nie odbiorę od razu, to 5 połączeń pod rząd, potem do teściowej i do męża zaczyna wydzwaniać.. Jakby nie przyszło jej do głowy, że mogę po prostu spać/myć się i nie słyszeć telefonu, ehhhhh....
U mnie skurcze, ale nadal nic regularnego.. Są przez pół dnia co 7 minut, i ja myślę, że już już, a tu nagle zanikają... eh...
U mnie skurcze, ale nadal nic regularnego.. Są przez pół dnia co 7 minut, i ja myślę, że już już, a tu nagle zanikają... eh...
M&ms ja nie miałam skurczy regularnych wcale :D bo dobra, 3 w drodze do szpitala co 5-7 min :P
przez 3 noce męczyły mnie takie dość porządne co kilka godz tak 2-4 na noc od nd do środy
w środę rano polała się krew o 9.30, skurcze miałam dopiero ok 10.30 w samochodzie a przyjechałam do szpitala z 7cm rozwarciem o 10.50 i o 12.02 Tomek już był :)
przez 3 noce męczyły mnie takie dość porządne co kilka godz tak 2-4 na noc od nd do środy
w środę rano polała się krew o 9.30, skurcze miałam dopiero ok 10.30 w samochodzie a przyjechałam do szpitala z 7cm rozwarciem o 10.50 i o 12.02 Tomek już był :)
Cześć dziewczyny!
Udało się, synek już po drugiej stronie brzuszka.
Wczoraj przed 18 dojechalismy do szpitala ze skurczami co 5 min, a przed 20 miałam już synka na rękach. Każdej życzę tak szybkiego porodu !!!!!
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
04.04 (30.03) MamaDawidka - synek Dawid 3390g i 54 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
15.04 (27.04) Aquss - synek Tymek 2830g i 52 cm / Zaspa SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Udało się, synek już po drugiej stronie brzuszka.
Wczoraj przed 18 dojechalismy do szpitala ze skurczami co 5 min, a przed 20 miałam już synka na rękach. Każdej życzę tak szybkiego porodu !!!!!
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
04.04 (30.03) MamaDawidka - synek Dawid 3390g i 54 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
15.04 (27.04) Aquss - synek Tymek 2830g i 52 cm / Zaspa SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
mamaalanka m&ms z tych bardziej udzielających to my zostałyśmy :) to co która pierwsza? :)
a może m&ms już ma przy sobie maleństwo bo się jakoś nie odzywała już długo, miała na KTG jechać i nic nie wiadomo.
Gratuluję Aska84
Jak Aska84 poda nam dokładne dane to założymy nowy wątek, bo ten długo się ładuje
a może m&ms już ma przy sobie maleństwo bo się jakoś nie odzywała już długo, miała na KTG jechać i nic nie wiadomo.
Gratuluję Aska84
Jak Aska84 poda nam dokładne dane to założymy nowy wątek, bo ten długo się ładuje
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Hej dziewczyny!13 kwietnia w Wejherowie SN,urodziłam Zuzie:)4100 i 60 cm dł wiec troszkę ciężko było,ale dałyśmy rade.jak trochę dojdziemy do siebie to zdam relacje:)A teraz mam prośbę do mamusiek które dokarmiają maluchy-bo wiem ze któreś z Was o tym pisały ale nie mam czasu teraz szukać na forum,możecie mi napisać na priv jak to u Was wyglądało?ile czasu dokarmiałyście Maluchy i czy udało się Wam przejść tylko na cyca?Będę wdzięczna za wszystkie informacje,bo troszkę podłamana jestem ze muszę Zuzie dokarmiać i boje się,że już na samego cyca nie przejdę:(
Gratuluje wszystkim mama:)
Gratuluje wszystkim mama:)
Mała ssie bardzo dobrze,ja mam mało pokarmu:(Pije herbatkę Bocianek,miałam konsultacje z położną laktacyjną,kazałam mi karmić małą co 3 godziny z obu piersi po 10 do 30minut i jak Małą nadal głodna będzie to ja dokarmić.dokarmiam dopiero 3 dzień,mam nadzieje ze pokarm mi się rozkręci:(problem jest taki,że Małą w nocy się obudzić nie chce i od 24-5 jej nie karmie bo obudzić jej nie mogę.
Rona - wyluzuj, to przede wszystkim...
Ja jestem po CC, przez 24h mała leżała w inkubatorze i dostałam ją dopiero po dobie od urodzenia, pokarmu praktycznie nie miałam, a ona przyzwyczajona do butli się rzucała jak próbowałam ją dostawiać
Już w szpitalu pobudzałam cycki laktatorem a ona jadła mieszankę z butli. I piłam Bocianka :)
W domu też na luzie podeszłam do tematu - butla mojego, butla MM jak nie udało mi się ściągnąć, nie przystawiałam jej, bo bolała mnie rana po CC, ale udało mi się rozbujać laktację i wczoraj zrobiłyśmy sobie pierwszą sesję cycania, a dziś jeszcze butli nie dostała, od rana na cycku (laktator mi się popsuł)
Przy pobudzaniu laktacji ważne jest przystawianie lub ściąganie mleka w nocy (2-3 najlepiej) wtedy najszybciej produkuje się prolaktyna, która pobudza produkcję mleka, ja ściągałam w nocy mleko laktatorem w czasie kiedy małż przewijał i karmił małą
Ale najważniejsze dla lepszej laktacji jest abyś była wypoczęta i wyluzowana, bo pokarm powstaje w głowie a nie w cyckach!!!
Przy starszej się fiksowałam i dopiero jak ona skończyła 3 m-ce miałam tyle mleka, żeby jej starczyło
Ja jestem po CC, przez 24h mała leżała w inkubatorze i dostałam ją dopiero po dobie od urodzenia, pokarmu praktycznie nie miałam, a ona przyzwyczajona do butli się rzucała jak próbowałam ją dostawiać
Już w szpitalu pobudzałam cycki laktatorem a ona jadła mieszankę z butli. I piłam Bocianka :)
W domu też na luzie podeszłam do tematu - butla mojego, butla MM jak nie udało mi się ściągnąć, nie przystawiałam jej, bo bolała mnie rana po CC, ale udało mi się rozbujać laktację i wczoraj zrobiłyśmy sobie pierwszą sesję cycania, a dziś jeszcze butli nie dostała, od rana na cycku (laktator mi się popsuł)
Przy pobudzaniu laktacji ważne jest przystawianie lub ściąganie mleka w nocy (2-3 najlepiej) wtedy najszybciej produkuje się prolaktyna, która pobudza produkcję mleka, ja ściągałam w nocy mleko laktatorem w czasie kiedy małż przewijał i karmił małą
Ale najważniejsze dla lepszej laktacji jest abyś była wypoczęta i wyluzowana, bo pokarm powstaje w głowie a nie w cyckach!!!
Przy starszej się fiksowałam i dopiero jak ona skończyła 3 m-ce miałam tyle mleka, żeby jej starczyło
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
04.04 (30.03) MamaDawidka - synek Dawid 3390g i 54 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
13.04(26.04)Rona_ córeczka Zuzia 4090g 60 cm/ Wejherowo SN
15.04 (27.04) Aquss - synek Tymek 2830g i 52 cm / Zaspa SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
17.03 (15.03) Aniuleczka25 - synuś Nikoś 3150g i 54 cm/ Wojewódzki SN
18.03 (13.03) Yoasia - córeczka Lenka 2850g i 53cm/ Redłowo SN
21.03 (25.03) Madzia i Krzyś - synek Bartuś 3850g i 61 cm/ Wejherowo SN
25.03 (07.04) Bombelkowa - synek Bartosz 3780g i 55 cm/ Redłowo CC
25.03 (19.03) Aga007 - córeczka Natalka 4040g i 56 cm / szpital wojewódzki
26.03 (14.03) Hania - synek Kubuś 4670g i 61 cm/ Kliniczna CC
29.03 (19.03) AsiaDK - córeczka Anastazja 3500g i 54 cm / Redłowo CC
29.03 (15.30)Yooki - synek Szymon 3500 i 55cm/ szpital Wejherowo
31.03. (02.04) Anik - córeczka Hania 3870 g i 58 cm / kliniczna CC
01.04 (27.03) BOYorGIRL- córeczka Nina 3580g i 53 cm/ Redłowo SN
04.04 (30.03) MamaDawidka - synek Dawid 3390g i 54 cm/ Redłowo SN
05.04 (17.04) Dimis - synek Tymek 3430g i 53 cm/ Redłowo SN
07.04 (14.04) Tesula - córka Alicja 3490g i 57 cm/ Swissmed CC
07.04 (15.04) kapiszonka 19767synek antoś 3650g 52cm kliniczna SN
13.04(26.04)Rona_ córeczka Zuzia 4090g 60 cm/ Wejherowo SN
15.04 (27.04) Aquss - synek Tymek 2830g i 52 cm / Zaspa SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
13maggie - 19.03
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
EmNEm - 16.04- córka Maja/ szpital Kliniczna
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Rona napewno laktacja sięrozkeci :), ja cały czas ściągam, w dzień próbuje małą przystawiac do piersi, ale słabo nadal idzie jej ssanie, a karmie z kapturkiem, niestety nadal dokarmiam mm, bo mam za mało pokarmu, ale jest to jedna porcja na dobe - wieczorem nie zdaża mi się uzbierać pokarm i staram się nie fiksować,bo strasznie i tak to wszystko przeszłam ..., i powoli godzę się z faktem że będę musiała przejsć tylko na mm
nowy wątek dziewczyny
http://forum.trojmiasto.pl/Marcowo-kwietniowe-mamusie-2013-vol-15-t461814,1,160.html
ZAPRASZAM
http://forum.trojmiasto.pl/Marcowo-kwietniowe-mamusie-2013-vol-15-t461814,1,160.html
ZAPRASZAM
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013