Widok
Postanowienia noworoczne
Jakie macie postanowienia noworoczne? Opłaca się je w ogóle mieć skoro tylko 8 % populacji wytrwa w swoim postanowieniu do końca roku ( dzisiejsza informacja w radia). Ja oczywiście nie jestem aż tak wytrwała. Kluby fitness na początku roku odnotowują 30% wzrost klientów ale pierwsze spadki zaczynają się po dwóch tygodniach, czyli norma większość z nas ma słomiany zapał .
Heja,
Nie miewam postanowień noworocznych.
Działam wg możliwości i/do potrzeb z uwzględnieniem znaczącego czynnika "czasu". Jestem stworzeniem cierpliwie niecierpliwym i przymusowa rutyna różnych postanowień nie wchodzi w grę.
Odniosłam wrażenie, że odnosisz się szczególnie do postanowienia o systematycznym dbaniu o formę czy "odchudzaniu się".
Jestem na etapie życia, w którym aktywność sprzed kilku lat jest niemożliwa i tym samym utrzymanie poziomu formy jaki mi odpowiada.
Zwracam uwagę na " mi odpowiada". Nie innym, dookoła mnie.
Taki etap życia.
Miewam za to marzenia i zarys planów.
Na ten rok wszystkie moje wysiłki skierowane są w jednym kierunku.
Pozdrawiam
Nie miewam postanowień noworocznych.
Działam wg możliwości i/do potrzeb z uwzględnieniem znaczącego czynnika "czasu". Jestem stworzeniem cierpliwie niecierpliwym i przymusowa rutyna różnych postanowień nie wchodzi w grę.
Odniosłam wrażenie, że odnosisz się szczególnie do postanowienia o systematycznym dbaniu o formę czy "odchudzaniu się".
Jestem na etapie życia, w którym aktywność sprzed kilku lat jest niemożliwa i tym samym utrzymanie poziomu formy jaki mi odpowiada.
Zwracam uwagę na " mi odpowiada". Nie innym, dookoła mnie.
Taki etap życia.
Miewam za to marzenia i zarys planów.
Na ten rok wszystkie moje wysiłki skierowane są w jednym kierunku.
Pozdrawiam
"A ja zazdroszczę czasem ludziom cierpliwości."
Jesteś niewyczerpanym pokładem cierpliwości. W godzinę próby poznasz tę prawdę o sobie. Po czym? Po roznoszącej Cię od wewnątrz furi, która doprowadzi Cię do granic wytrzymałości. Trzeba do tych granic dotrzeć i balansować by w ogóle coś o sobie wiedzieć.
Jesteś niewyczerpanym pokładem cierpliwości. W godzinę próby poznasz tę prawdę o sobie. Po czym? Po roznoszącej Cię od wewnątrz furi, która doprowadzi Cię do granic wytrzymałości. Trzeba do tych granic dotrzeć i balansować by w ogóle coś o sobie wiedzieć.
a ja mam takie całkiem do spełnienia :D
1) bezkarnie jeść więcej pizzy, którą kocham :)
2) być super słodką czekoladową kulką
3) cieszyć się z małych rzeczy i codziennie znajdować nawet maleńki powód do radości
4) postępować tak, jak podpowiada mi instynkt i nie słuchać super racjonalnych argumentów (bo właśnie instynkt i serducho sprawiły, że podjęłam w tamtym roku decyzje, dzięki którym jestem teraz bardzo szczęśliwa)
5) spędzać z bliskimi maksymalnie tyle czasu, ile się da
6) w końcu podjąć leczenie alergii i przestać się męczyć
7) pracować ciężko, by móc lekko wydawać na przyjemności ;)
1) bezkarnie jeść więcej pizzy, którą kocham :)
2) być super słodką czekoladową kulką
3) cieszyć się z małych rzeczy i codziennie znajdować nawet maleńki powód do radości
4) postępować tak, jak podpowiada mi instynkt i nie słuchać super racjonalnych argumentów (bo właśnie instynkt i serducho sprawiły, że podjęłam w tamtym roku decyzje, dzięki którym jestem teraz bardzo szczęśliwa)
5) spędzać z bliskimi maksymalnie tyle czasu, ile się da
6) w końcu podjąć leczenie alergii i przestać się męczyć
7) pracować ciężko, by móc lekko wydawać na przyjemności ;)
- przezyc 365 dni lub tyle ile mam do przezycia. Przezyc a nie tylko przeistniec.
- pojechac nad biebrze z namiotem i psem
- Byc anielsko cierpliwa dla najblizszej mi osoby
- pojsc do santiago . nie wiem czy dam rade 900 km.. moze byc tylko 400
- nauczyc sie plywac i uratowac tonacego
- schudnac 10 kilo
- ufarbowac wlosy na rudo
- przykleic kafelki ktore ostatnio spadly z calej sciany
- pisac na forum dwa razy w miesiacu
- pojechac nad biebrze z namiotem i psem
- Byc anielsko cierpliwa dla najblizszej mi osoby
- pojsc do santiago . nie wiem czy dam rade 900 km.. moze byc tylko 400
- nauczyc sie plywac i uratowac tonacego
- schudnac 10 kilo
- ufarbowac wlosy na rudo
- przykleic kafelki ktore ostatnio spadly z calej sciany
- pisac na forum dwa razy w miesiacu
No to co, chcemy od teraz sprawdzic sile charakteru, oraz konsekwencje podejmowanyc decyzji Anny?
Ja sie zgadzam. Wiem, ze wygram, choc medalu za to nie daja.
Uwaga Ann, bede kusil niepomiernie.
Oj uwazaj.
Jeszcze nie wiesz na co mnie stac, gdy obiore sobie cel.
Pytanie brzmi, czy cel jest warty upatrzenia.
Wg mnie nie.
Ty grasz.
Ja nie.
Ja sie zgadzam. Wiem, ze wygram, choc medalu za to nie daja.
Uwaga Ann, bede kusil niepomiernie.
Oj uwazaj.
Jeszcze nie wiesz na co mnie stac, gdy obiore sobie cel.
Pytanie brzmi, czy cel jest warty upatrzenia.
Wg mnie nie.
Ty grasz.
Ja nie.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Oj B.B.
Ja lubie Ann.
Bardzo.
I tak bedzie.
Ostrze noza oszczedze.
Na dni, w ktorych bede lazil z jej psem po lesie Sam.
Nie chciejcie mnie spotykac w lesie, w nocy, z latarka, psem i nozem.
Nie, ze ja, noze oraz pies...
Boje sie o Was.
Ann podaza zawsze za psem z tylu w tle. Tlem sa drzewa. I NOC.
Wyglada to tak, ide ja.
Pies.
I zombi z tylu.
Zombi ubiezpiecza tyly, reszte widze ja.
Czego nie zobacze, zwietrzy pies.
W kazdym razie obawiajcie sie bardziej moich plecow, niz mojej klaty.
Ja lubie Ann.
Bardzo.
I tak bedzie.
Ostrze noza oszczedze.
Na dni, w ktorych bede lazil z jej psem po lesie Sam.
Nie chciejcie mnie spotykac w lesie, w nocy, z latarka, psem i nozem.
Nie, ze ja, noze oraz pies...
Boje sie o Was.
Ann podaza zawsze za psem z tylu w tle. Tlem sa drzewa. I NOC.
Wyglada to tak, ide ja.
Pies.
I zombi z tylu.
Zombi ubiezpiecza tyly, reszte widze ja.
Czego nie zobacze, zwietrzy pies.
W kazdym razie obawiajcie sie bardziej moich plecow, niz mojej klaty.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
Randall i Anka póki co wytrwale realizują jedno swoje noworoczne postanowienie. Dziewczyny jak sobie radzicie?
Ciężko jest? Bardzo mnie interesuje Wasze samopoczucie.
Randall rzadko pisywała to chyba ma łatwiej ale Anka?
Anka pijesz ziółka coby nie ulec pokusie? Ale nie udusiłaś nikogo ze swoich podopiecznych? A jak się miewa pan Z, ten uroczy stsruszek z pociągiem do kielicha? A może jesteś już w Polsce. Przyjechałaś z kupą kasy żeby ją teraz z przyjemnością roztrwonić? Będziesz szastać mamoną? Piesio musi być przeszczęśliwy :-)
Ciężko jest? Bardzo mnie interesuje Wasze samopoczucie.
Randall rzadko pisywała to chyba ma łatwiej ale Anka?
Anka pijesz ziółka coby nie ulec pokusie? Ale nie udusiłaś nikogo ze swoich podopiecznych? A jak się miewa pan Z, ten uroczy stsruszek z pociągiem do kielicha? A może jesteś już w Polsce. Przyjechałaś z kupą kasy żeby ją teraz z przyjemnością roztrwonić? Będziesz szastać mamoną? Piesio musi być przeszczęśliwy :-)
Miałam realne postanowienie, spacerować chociaż co drugi dzień przynajmniej z godzinę. Właśnie za nami pierwszy miesiąc nowego roku i co, nie udało się. Dlaczego nawet tak prostej rzeczy nie udało się wobec siebie wyegzekwować. A czas by się znalazł.
A jak tam u was z realizacją postanowień?
Ciekawe czy tylko u mnie tak beznadziejnie.
A jak tam u was z realizacją postanowień?
Ciekawe czy tylko u mnie tak beznadziejnie.
Moje postanowienie bycia bardziej cierpliwą i wyrozumiałą dla bliskich jest w trakcie realizacji. To długofalowy proces więc na efekty trzeba poczekać ;)...A tak serio to jest nieźle, lepiej niż myślałam bo spadło na mnie dużo dodatkowych obowiązków ale o dziwo daję radę. Ufff...
Lucy...dobre postanowienie...wiem z autopsji że to trudna walka...trzymam kciuki :)
Lucy...dobre postanowienie...wiem z autopsji że to trudna walka...trzymam kciuki :)
E tam Sadyl, są sytauacje, w których "wypożyczenie" besti jest zwykła koniecznością. Szczególnie, kiedy opiekun chwilowo adoptujacy ma wiedzę nt czworonogów, jest konsekwentny, zrównoważony oraz odczuwa potrzebę bytnosci z psami. Wówczas dla psa są tez plusy, pierwszy to socjalizacja niezmiernie ważna dla każdego psa, a już szczególnie kiedy jest mlodziencem czy inna nastolatka.
A w przypadku kiedy opiekun zastępczy naprawdę chce sie poświęcić wykorzystując wiedzę, czas, cierpliwość i ma jakiś plan w stosunku do podopiecznego to moze - stworzyć coś na kształt terapii poznawczo-behawioralnej hyhyhyhy jak ja to przekładam z języka ludzkiego.
Z tym, ze to akurat wiąże sie tym, ze ten pies zostanie porwany :))))))
A w przypadku kiedy opiekun zastępczy naprawdę chce sie poświęcić wykorzystując wiedzę, czas, cierpliwość i ma jakiś plan w stosunku do podopiecznego to moze - stworzyć coś na kształt terapii poznawczo-behawioralnej hyhyhyhy jak ja to przekładam z języka ludzkiego.
Z tym, ze to akurat wiąże sie tym, ze ten pies zostanie porwany :))))))