Widok

nie chce jeść

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam!! Wiem że jest wiele wątków o niejedzeniu ale sama już nie wiem co robić. Moja córka ma półtora roku i zazwyczaj jadła tak sobie albo trzeba ja było zabawiać przy jedzeniu ale od 3 dni nic nie je zje troszkę suchej bułki i pije wodę a tak nic ani kaszki ani obiadu. Już sama nie wiem co mam robić:-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wciskać na siłe, nie proponowac co godzine
przegłodzić - sama przyjdzie

ale nie MASAKROWAC dziecka żarciem bo będzie mieć traume


popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ciężko się nie schizować ale to prawda, że trzeba sobie dać na wstrzymanie i nie zmuszać dziecka do jedzenia. Dziecko ma instynkt i się nie zagłodzi. Tylko, żeby piła. W rodzinie mieliśmy "niejadka" - wszyscy na około robili z tego halo, że mały jak miał coś zjeść to zapadała cisza i każdy patrzył czy zje- jadł gryza i wymiotował- raczej ze stresu i tego napięcia jakie się wokół niego stwarzało.
Cierpliwości :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie cierpliwości to mi zaczyna brakować...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja znam ten problem doskonale, moja córeczka ma 2 lata i tylko piłaby mleko.jak miała 1,5 roku to wogle nie chciała jeść nawet tego mleka-maleko podawałam jej przez sen.Ona nie wie jak smakuje chleb z masłem,ziemniaki, mieso.Parówki jeszcze w zyciu nie zjadła, jedynym owocem który jestem jestem w stanie jej wcisnąć raz w tygodniu jest banan i to jak mam dobry humor.Głodzenie jej nic nie pomogło-przez tydzień nie jadła,po tygodniu zawołała o bułke, a potem dalej nic przez tydzień nie jadła,a takie głodzenie jej zasuszało jej zołądek-każda próba dania jej czegoś do jedzenia kończy się jej płaczem,wymiotami,brakiem mojej cierpliwości i wylądowaniem jedzenia w śmietniku.Najgorsze jest to że dostała uczlenia na mleko, a na dodatek choruje bo brakuje jej witamin.To jej niejedzenie spędza mi sen z oczu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
olas u mnie mleka nie pija od 10 miesiąca tylko dawałam jej kaszki jogurty budynie coś co miało mleko a od soboty wieczór masakra tak to jadła jak się ja zabawiało tez źle bo wiem źe to niedobrze ale jak jadła to niech sobie je z zabawianiem chociaż to uciążliwe i teraz nie wiem o co chodzi. Sucha bułkę zje chrupki kukurydziane też pije przeważnie wodę bo soczków nielubi i raz dziennie ciepłą herbatkę wypije. Moja parówki uwielbia i jajka tez ale dzisiaj jajko nie a parówki muszę jej spróbować dać ziemniaczki zje ale w małych ilościach tak jak makaron ryż i o dziwo wczoraj zjadła troche kaszy. Sama nie wiem juz o co chodzi może to zęby bo chyba 3 jej bedą sie przebijały ja juz leki na uspokojenie biorę chociaż każdy mnie uspokaja że to chwilowe i minie... Siostra mojego męża była strasznym niejadkiem jak była taka mała i teściowa też nie miała z nią lekko dostawała coś na apetyt może to dziedziczne nie wymagam żeby zjadała strasznie duzo ale chociaż minimum tego co powinna i trochę warzyw i owoców...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też było/jest dramatycznie. Mała nie dość, że je tyle co kot napłakał, to jeszcze przestała jeść mięsko

Ponieważ dodatkowo mamy problemy jelitowe, koleżanka podpowiedziała mi żeby małej podawać BioGaia na problemy z wypróżnianiem i tak jak faktycznie pomogło na wypróżnianie ( przynajmniej na razie, bo to początek ) to moje dziecko ma taki apetyt, że nie nadążam z wymyślaniem jej potraw :)

Co chwile coś chce jeść, dziś pięknie zjadła śniadanie, obiad, w między czasie owoce i jogurt a to u nas naprawdę sukces

Może też spróbujcie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a od mozna to podawać półtorarocznemu dziecku??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
probuj wszystkiego i nie do konca zgodze sie , ze przeglodzic, u Blanki problemy z jedzeniem pojawily sie w momencie jak urodzila sie Nell, cofnela sie z jedzeniem , tylko mleko chce pic itp...teraz juz jest lepiej, bo mleko wola juz tylko 3x dziennie, na spacerze je banana, i kilka ogorkow w dzien, dzis zjadla 5 lyzek rosolu, ale kazda z miesem, duzo pije itp, mozliwe, ze corka chce sama jesc, nabijac na widelec itp...ja pozwalalam, ps.nie latam za Blanka z lyzka bo po prostu nie mam na to czasu itp...a moje dziecko glodne, jedyny plus to pije mleko, teraz zaczelam sloiki dawac to kilka lyzek zje, owockow, warzyw juz takich to nie...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
BioGaia, można podawać z tego co wiem już niemowlakom na kolki

U nas zaliczony kolejny posiłek, naprawdę jestem w szoku, że te kropelki tak działają
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
biogaja to probiotyki, chyba to u Was przypadek z tym dzialaniem na apetyt :)
w każdym razie na pewno nie zaszkodzi, zerknij sobie na ulotke w necie. My dajemy non stop od kilku miesięcy, zaczęłam jak młody miał około 3-4 miesiące, więc spokojnie mozesz podawać
szkoda tylko, że takie to drogie ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a na ile dni starczy taka buteleczka Biogai?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co ja też tego spróbuje-moja mała nie je nic-dosłownie nie je nic -ona mogłaby na okrete pić mleko albo nic.Hania jeszcze w życiu nie jadła miesa, wedliny serka, jogurtu,chrupek,ziemniaków,parówek-nic dosłownie nic.u niej wszystko jest ble-allbo mówi "nie dziekuje".Jak miała rok to jadła zupki ale juz wtedy cała rodzina musiała tanczyć, śpiewać itp i zjedzenie miseczki zupy zajmowało jej godzine-ja już tym jej jedzeniem jestem dosłownie styrana psychicznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasia31 napisałam do ciebie na prv-zobacz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja byłam dzisiaj z małą u lekarza niech wie co sie dzieje i kupiłam małej paróweczki moze zje
jak wróciłyśmy zjadła trochę zupki i poszła spać u mnie nad małą tez trzeba było tańczyć staram sie jak moge żeby cos zjadła ale nic zobaczymy jak cos to wiem co kupić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zeby...
moje dziecko wtedy jada bulki i owoce
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo gardlo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skąd ja to znam.. :D nieraz ryczałam przez ten problem.. ale tak jak Dejwi pisała.. nie zmuszaj.. Przejdzie jej to z wiekiem.. ;) najważniejsze, że "jest zdrowa".. :)

Moja od 2 lat dopiero je lepiej.. sama przychodzi, a nieraz się zapycha.. :D i mimo, że je wszystko i więcej to i tak szczypior z niej.. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A też "tańczyliśmy" przy niej jak klauny.. Nie ma rzeczy, której nie robiliśmy chyba.. :D dzisiaj się z tego śmieje, ale też nie miałam cierpliwości, a ile łez było ze złosci, bezradności.. :) do teraz jak ma swoje dni "nie mogę, nie lubię" to mnie trafia.. ale na szczęście rzadko to się zdarza.. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam to samo. Synek nie lubi jesć. Nieraz mam wrażenie,że glodu nie czuje. Każdy posilek jest dla mnie utrapieniem. Nie cierpie pory karmienia. Ja też nie biegam i nie wciskam na silę, ale próbuje jakoś przekonac i zachęcic Mlodego do jedzenia. Też tańczyłam, klaskalam, stałam na rzęsach, puszczalam bajki... i nic z marnym skutkiem. Moje dziecie na sniadanie np. dzis zjadło 2 łyzeczki jogurtu.... kanapki byly niedobre nawet nie spróbowal, płatki ble...., kaszki to nie je juz od dawien dawna, mleka nie pije, owoce to zdarzy sie ale ewentualnie jabłko. Normalnie dramat. Aż mnie w gardle ściska jak inni się pytaja czemu Synek jest taki chudy....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny niejadków - poczytajcie sobie o blw, może to Wam pomoże. U nas zadziałało. Mój dzięki tej metodzie wcina wszystko :) Lubi rózne smaki i konsystencje, więc naprawdę warto spróbować.

A Biogaja wystarczy nam chyba na okolo miesiąc, może trochę dłużej, kupuję za 40-45 zł. Nam pomogła na różne problemy z trawieniem i po antybiotykach.

Dziecko moze nagle przestać jeść z powodu zębów, gardła, zapalenia ucha, itp. poza tym czasami zupełnie bez powodu ale powyzej 3 dni bym się już powoli zaczęła martwić jednak.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja coś tam dzisiaj naszczęście zjadła zupki i jogurcik i wzieła gryzek jabłka i banana więc może najgorsze mija może to zęby a może ją od czegoś brzuszek bolał ciężko stwierdzić u takiego maluszka a ja się tylko denerwuje masakra zrobimy wszystkie badanie co zaleciła lekarka pójdziemy do kontroli żeby mieć pewność że jest oki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas w czwartek wyszła jedna dolna 3 a mała w czwartek i piatek cos zjadła z teraz idzie chyba druga dolna 3 bo znowu nic niechce jeść dzisiaj zjadła parówke i jak narazi etyle
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli poszukujęcie to ja mam na sprzedaż buteleczkę kropli Biogaia, otwarta 2 dni temu, mam dwie otwarte więc jedna odstąpię,zuzyte 5 kropelek, 30 zł.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jak czytam twojego posta to jakbym siebie widziała-jak się zbliża pora karmienia to mnie w gardle ściska i od razu robie sie nerwowa.A jak słysze ze mam nie gadac ze mała nic nie je -to nie wyglada na taka jakby nic nie jadła-to az mnie trzęsie.a tak naprawde to ona chyba od tego mleka tak tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sposób w jaki przyjmuje się probiotyczne krople BioGaia nie ma większego znaczenia. Ważniejsze jest regularne stosowanie preparatu.

Czyli można je sobie nawet zakropić do oczu?? no świetnie..
Drogie mamy przy podawaniu tego dziecku ,należy robić przerwy!!

PS. może warto się zastanowić nad zróżnicowaniem dziecku menu??
Starszym zabawy w pieczenie,przygotowywanie obiadów...
Dajcie dziecku zaskakować w jedzieniu. Nudne jedzenie nie rozwija i nie zacheca.
I tak jak pisałyscie, przegłodzić ale w między czasie zachęcać zapachem,widokiem...Powodzenia;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może to głupia odpowiedź - ale ja bym się nie martwiła - jeżeli dziecko pije to jest dobrze - nie odwodni się.
moje naprzykład do tej pory ma takie dni że nic nie je (a ma już 7 lat i od niemowlęcia tak miał) - jak łaskawie ugryzie troche chleba i napije się łyk soku to jest dobrze; a czasem przychodzi dzień że je non stop - dosłownie - cały czas.
jeżeli dziecko nie wygląda na chore - normalnie się zachwuje i bawi to nie ma powodów do zmartwień - dziecko samo sobie reguluje potrzeby orgaznizmu - zwłaszcza takie małe - bywają okresy wzrostu - gdzie dziecko je więcej niż zwykle - a bywaj też dni że dziecku poprostu niewiele potrzeba.
pozatym uważam że lepiej mieć dziecko które mało je, niż dziecko które od jedzenia nie można opędzić - i w wieku kilku lat trzeba odchudzac - to jest dopiero problem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak dziecko mało je i na dodatek ma bardzo uboga diete-je tylko mleka, czasami kromke suchego chleba,czasami makaron taki ugotowany bez niczego i czasami kaszkę z miseczki taką dla niemowlaków, a ma już 2,5 roku i nic więcej nie chce jeść to trudno się nie denerwować i nie kazać mu jeść.Na dodatek brak witamin powoduje ze często choruje.i czasami mówi ze ją boli brzuch i to pewnie jest z głodu a i tak nie chce jeśc.Co innego mieć dziecko które je wszystko, ale w małych ilościach, a co innego jak dziecko naprawdę nie chce nic jeść, ale żeby to zrozumieć to trzeba mieć takie dziecko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
jeżeli dziecko w wieku 2,5 roku je tylko mleko kaszki czy chleb i makaron - to rzeczywiście powinno się iść do specjalisty - nie tylko do pediatry ale i dietetyka i alergologa czy gastrologa *być może jest uczulone na gluten czy białko dlatego boli brzuch, być może ma reflux (moje miało) to powoduje że dzieci też niechętnie jedzą bo po jedzeniu mają nieprzyjemne odczucia żołądkowe - a witaminy powinno się uzupełniać syropami czy preparatami odpornościowymi. - i z tym się zgodze że nie należy tego bagatelizować.
ale z drugiej strony moze powinno się spróbować podać dziecku inne rzeczy - nie koniecznie te wymieniane w książkach - być może dziecku taka dieta poprostu nie odpowiada - wiadomo trzeba uważać żeby nie zaszkodzić dziecku ale ja w tym wieku próbowałam podawać dziecku wszystko to co my jedliśmy - oczywiście w ograniczonych ilosciach - ale nic mu szczególnie nie szkodziło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a co do faktu że dziecko chce jesc tylko mleko albo nic - z drugim dzieckiem miałąm ten sam problem - do 2-2,5 lat nie tolerował kaszek, nie chciał jeść zupek jedyne co mu odpowiadało to mleko sztuczne, nie chciał nic innego - w końcu zaczęłam mu zamiast mleka w proszku dolewać do butelki mleka zwykłego żeby poznał inny smak i odzwyczaił się wreszcie od mleka proszkowego- trochę to trwało , było ciężko na początku ale wkońcu się nauczył że z mlekim koniec i musiał zaćżąć jeść też inne rzeczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak zglodnieje to sam poprosi o jedzenie!Tyle dzieci umiera na swiecie z glodu a Wy sie takimi 'bzdurami' zajmujecie!
Wstyd....nie macie co robic juz w domu?
Wynocha na spacer a nie siedzicie na internecie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
~CX powiedz mi jak dokonałaś tej zmiany ze koniec z mlekiem i czas na "normalne" jedzenie-jestem ciekawa kiedy to nastąpi u nas?? jak moja mała będzie miała 10, 15 czy 20 lat??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
- na początek próbowałam kaszki - ale też nie chciał ani w butelce ani gęstych; potem zaczęłam małemu podawać w butelce zwykłe mleko zamiast sztucznego - żeby od smaku go odzwyczajać - a jak już zaczął pić zwykłe mleko to rezygnowałam z butelki - dawałam mu w kubku - i jak już pozbyliśmy się butelki to pozbyliśmy się mleka.

- oczywiście były akcje że chce tylko sztuczne mleko - to w nocy np mu dawałm herbatki albo wode - i w ten sposób też go oduczyłam wstawania w nocy, a w dzień niestety trzeba być wytrwałym i cały czas próbować coś innego, nawet jeśli jeden posiłek trwa 3 godziny - bo zamiast mleka o które marudzi co chwila próbujesz np chrupki, chlebek, zupke czy cokolwiek- może ktoś powie że to wredne - ale trzeba konsekwętnie odmawiać - po paru dniach dziecko zrozumie że nie dostanie mleka i zacznie jesć inne rzeczy -
musisz pamiętać że nie robisz dziecku krzywdy - 2 lata to już naprawde czas na normalne jedzenie - małej smakuje mleko więc nie zamierz prubować nic innego ale jak zrozumie że mleka nie dostanie to jak zgłodnieje zacznie jeść i inne rzeczy - u nas sie udało
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam wrażenie że niektóre mamy nie rozumieją problemu...czy katuje dziecko jedzeniem jak co godzinę podaję jej mleko a ona potrafi w wieku 8 miesięcy wypić 60 ml i koniec...i właściwie poza mlekiem nie je nic innego bo nie chce..ani zupek ani owoców..drobinka z niej straszna..i tylko matka która ma taki problem potrafi to zrozumieć bo jeść mało ale wszystko to żaden problem..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój mały jadł tylko mleko - bardzo długo - najgorzej było jak kiedyś trafiliśmy do szpitala na ponad tydzień - mały miał z pół roku - nie można było mieć tam nic swojego - dziecko mogło jeść tylko i wyłącznie to co pielęgniarka przygotowała i w takiej ilosci jak ona mówiła - małemu wyliczyli że na cały dzień ma dostać tylko 3 butelki mleka po 60 ml i jedną zupkę - wszystko w szpitalnych butelkach ze szpitalnymi smokami - najgorsze było to że że ze szpitalnych butelek mleka pić nie chciał - więc posiłek trwał godzine zanim wkoncu coś wypił - a zupy wogóle nie chciał nawet spróbować - więc ze względu nato że do piguły nie docierało ze on chce mleko - mały miał o jeden posiłek mniej - i nawet w szpitalu sie nie przejmowali że przez cały dzień dziecko zjadało łącznie ok. 200 ml mleka.
Ja naprawdę rozumiem że się martwisz - ale jeśli dziecko je, nawet małe ilosci i tylko mleko, a mimo to nie choruje to widocznie więcej jej nie potrzeba - mój jadł TYLKO mleko do 2,5 lat i z tego co pamiętam to jednorazowo nigdy nie zjadał wiecej niż 150 ( a do roku to też max 90ml wypijał)
niechce bagatelizować problemu z niejadkami ale niektóre dzieci bardzo mało potrzebują a mimo to rozwijają się prawidłowo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie jest łatwo się nie przejmować..z każym miesiacem czuje sie coraz bardziej styrana psychicznie..juz mam wizje dziecka ciagnacego butle do 18 lat:) jak to malenstwo ma sie n auczyc gryzc i rzuc jak tylko mleko wciaga..jak dostaje ciasteczko czy flipsy to sobie nie radzi..odgryzie kawalek i nie wie co ma z tym zrobic...tak mi jej szkoda a nie umiem jej pomoc...i to ciagle tlumaczenie sie przed kazym dlaczego jest taka malutka...jakby malutka rownalo sie ulomna..masakra..chcialam wrocic do pracy..łudzilam sie ze do roczku cos sie zmieni ale nie widze na to szansy..a kto mi ja nakarmi jak nie ja..ze zlobka szybka mi ja odesla..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ze żłobkiem to cię akurat zaskocze - ja ze swoimi dziećmi do tej pory mam problem tego typu że w domu wogóle nie chcą jeść normalnych posiłków - mają 7 i 5 lat - z każdym obiadem jest męka i marudzenie zeby łaskawie zjedli parę ziemniaków o mięsie nie wspomne - tolerują tylko pierś zrobioną ala nugetsy, jaka by zupa nie była - to 3 łyzki zjedzą i marudzą że sie najedli.
jedyne co by najchętniej jedli to płatki z mlekiem ewentualnie kanapka - ale najlepiej z nutella albo takie tosty z serem - nic pozatym może nie istnieć.

natomiast obaj chodzili do żłobka i przedzkola - i za każdym razem kiedy sie pytałam jak jest z jedzeniem moich dzieci - zawsze słyszałam odpowiedz że niema najmniejszego problemu - ze jedzą normalnie i praktycznie wszystko - niektórzy twierdzą ze w grupie dzieci inaczej się zachowuja - widzą że inne dzieci jedzą więc same też naśladując innych prubują jeść.
moze gdybys jednak zdecydowała się na żłobek to okazałoby się że bedzie dobrze a nie gorzej - w moim przypadku jest lepiej, ciesz siena każdy dzień w przedszkolu bo przynajmniej mam pewność że jedzą romalne posiłki - bo w domu jak już pisałam - jest masakra
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, piszecie o wycofaniu się z mleka modyfikowanego.

Rozmawiałam ostatnio z pediatrą i mi powiedziała, że jeżeli mała chce je jeść to mam jej podawać, że jest ono dużo zdrowsze od zwykłego mleka i szkoda je zabierać dziecku jeżeli chce je jeść

I teraz się zastanawiam, czy dobrze robię podając 2 latce dwa razy dziennie mleko modyfikowane.
Nie stanowi to głównego posiłku, bo mała mleko dostaje przed snem i rano jak się przebudzi.

Jednak zastanawia mnie, czy wycofanie się z tego mleka może zmorzyć apetyt.
Co prawda trzymam się zasady, że mleko jest tylko rano i wieczorem, a w ciągu dnia inne posiłki, ale coś z tymi innymi posiłkami bardzo opornie nam idzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja bylam takim niejadkiem. do tej pory pamietam ta gehenne posilkow ktore trwaly godzinami, zmuszanie mnie do jedzenia, umialam schowac w policzkach jedzenie i spac z tym do rana. wyroslam, ale zawsze bylam chuda i duzo chorowalam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nic nie będzie żarła przez tydzień to zgłodnieje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, zróbcie waszym niejadkom morfologie z rozmazem, badania na obecność pasożytów, spiszcie dokładnie przez jeden tydzień co i o której dziecko jadło

te dzieci, które maja problemy z gryzieniem powinny byc obejrzane przez logopoedę

prawda jest taka, że dwuletnie dziecko nie moze być tylko i wylącznie na mleku. Nawet jezeli ktoś pisze, ze u jego dziecka tak było i jest ok, to żadne wytłumaczenie ;/

Naprawdę poczytajcie o BLW - Bobas Lubi wybór- i popracujcie w ten sposób z dzieckiem przez jakiś czas

bardzo istotne jest tez to, jak dziecko mieści się w siatkach centylowych, spada, czy jest bez zmian
w przypadku prawdziwych niejadków trzeba na wszystko spojrzeć całościowo a nie liczyć tylko ml mleka

a poza wszystkim - chyba nie ma nic gorszego niż zestresowana matka, która zabiera się do karmienia dziecka. To naprawdę sie im udziela
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mojej zrobiłam morfologie i cukier żelazo i wszystkie badania ma bardzo dobre ona zje ale nie są to zachwycająco duże porcje ale mnie to cieszy martwi mnie jedynie to że zjada za mało produktów mlecznych miała problem z gryzieniem ale jak zaczęłam jej dawać normalne obiadki to radzi sobie całkiem nieźle czasami czegoś nie chce jej się gryźć to wypluwa a to pewnie wina ząbków które jej wychodzą
owszem jeśli matka jest zestresowana to dziecko to wyczuwa i jest gorzej z jedzeniem ja trochę wyluzowałam moje je ale bez rewelacji wiem że potrafi zjeść dużo ale może czasami jej się nie chce jeśli znowu przestanie to kupie jej coś na apetyt bronie się przed tym ale jak coś to jej dam może pomoże
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
olas. zrób dziecku badania krwi na pasożyty kobieto i to szybko. nie chc ę straszyć ale może to być właśnie to.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
współczuje Tobie Droga malgo.opisywałas ze bardzo przezywasz to wszystko.
ja mam w domu dokładnie odwrotnie,córka ma rok a wcina wszystko co sie da.zjadłaby nawet to co nie do zjedzenia.od urodzenia ma taki apetyt i faktycznie jest zdrowa i nigdy nie chorowała.wzrost i waga na 1,5 rocznego dzieciaka juz ma.wiec sie nie martwie bo chociaz proporcjonalnie przybiera.

to ze dziecko nie je faktycznie wpływa na jego rozwój i nie mozna tego bagatelizowac.ciesze sie wyniki sa dobre.

pracowałam z dzieckiem niejadkiem przez pewnien okres moze ci pomoze pare wskazówek zeby bylo jeszcze lepiej.
pomaga:ogladanie innych dzieci jak jedza;proba dotyku,smaku i zapachu-dziecko musi samo sie zainteresowac jedzeniem,stala pora i czas jedzenia(dotyczy obiadu,sniadania,kolacji- nie meczyc i nie biegac za dzieckiem 2 godziny),pomiedzy posilami moze podjadac ze swojej poleczki np. przez dziecko wybrane przysmaki w markecie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
przeczytałam dopiero teraz wpis ~mydecorations .nie slyszałam o blw ,ale ma racje z tym co pisze.

ps.glodzenie dzieci-jakie to niektórzy mieli zaawansowane pomysły-to nie jest rozwiazanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
W przypadku autorki myślę, że to przejściowe, nie ma co się zadręczać, serio:)

Olas, byłaś/eś z dzieckiem u lekarza? Bo to normalne nie jest... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja metoda:
- zupa ciepła w słoik, łyżka do torebki i w drogę, po 30 minutach na dworzu oba jedzą aż im się uszy trzęsą.
- idziemy do sklepu razem i sami wybierają co chcą na obiad - zazwyczaj piree z zielonego groszku, filet z dorsza i surówka z marchewki.
- obowiązkowo badania krwi z rozmazem mikroskopowym ( nie automatycznym) i badanie kału ( ogólne, krew utajona, pasożyty, lamblia )
- sushi - przynajmniej moje od 1 roku życia tym się zajadają jak już nic im nie smakuje

Są okresy kiedy nie chcą nic jeść, ale ja nie odpuszczam, bo są chudzi a braki pokarmowe to osłabienie organizmu i choroby a tego nie lubimy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas faktycznie chyba tak było przez zęby teraz jest lepiej ale bez rewelacjii

kamilagdynia dziękuje za wsparcie i słowa otuchy to co piszesz to faktycznie jest prawda bo mała lubi jeść z nami a jak ktoś coś je nawet tego co jej niewolno to musi chociaż kawałeczek zobaczyć najwyżej pokręci głową że nie chce
tak najważniejsze że ma dobre wyniki za jakiś czas je powtórzymy i zobaczymy co i jak
ciężki temat i jeszcze cięższe życia mamy dziecka co nie chce jeść ale mam nadzieję że niedługo to się zmieni:-) tego życze wszystkim mamom
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry