Widok
Tak sobie myślę,że łatwiej jak weźmie się pod uwagę kilka rzeczy
-jak daleko od domu kościół (wcześniej przygotowania błogosławieństwo żeby nie biegać)
- pora roku (latem może być później ale zimą chyba lepiej wcześniejsza godzina)
- plan dnia, jeśli się chce jeszcze jakieś sesje zdjęciowe wcześniej to lepiej na spokojnie i ślub na 17. Można też zrobić po kościele sesję to wtedy za późno nie dobrze:)
-no i rozplanowanie wesela które zacznie się albo wcześniej albo później
Najlepiej sobie pomyśleć jak chciałoby się żeby ten dzień wyglądał i wtedy łatwiej będzie. No i trzeba pamiętać,że najczęściej poszczególne punkty się wydłużają, więc dobrze mieć zapas. Zwłaszcza chodzi mi o szykowanie się.
Ja sama miałam na 15.30 i było ok:)
-jak daleko od domu kościół (wcześniej przygotowania błogosławieństwo żeby nie biegać)
- pora roku (latem może być później ale zimą chyba lepiej wcześniejsza godzina)
- plan dnia, jeśli się chce jeszcze jakieś sesje zdjęciowe wcześniej to lepiej na spokojnie i ślub na 17. Można też zrobić po kościele sesję to wtedy za późno nie dobrze:)
-no i rozplanowanie wesela które zacznie się albo wcześniej albo później
Najlepiej sobie pomyśleć jak chciałoby się żeby ten dzień wyglądał i wtedy łatwiej będzie. No i trzeba pamiętać,że najczęściej poszczególne punkty się wydłużają, więc dobrze mieć zapas. Zwłaszcza chodzi mi o szykowanie się.
Ja sama miałam na 15.30 i było ok:)
Przyjrzałam się wnikliwie i stwierdzam,że nie będzie dla kogo rzucać,chyba,że policzę córeczki moich kuzynek w wieku 4-6 lat:-)Nie wiem czy będę miała welon.Mój Maciek jest całkowicie anty wszelkim konkursom także też nie wiem jak z tymi zagadnieniami wyjdzie.Chyba,że coś delikatnego,w dobrym guście.Gosiaczku-będę szczera-daj spokój z fajerwerkami-kolejny bzdurny element jak dla mnie.Nie jestem zwolenniczką modnych trendów:-)Generalnie ciężko mi coś pisać na temat swojego wesela skoro nawet sali nie mamy:-)