Widok

.

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zostaw go !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pamiętaj - po ślubie będzie jeszcze gorzej. Prawdziwy facet jeśli kocha kobietę - zdobywa ją i odkrywa przez całę życie - i odwrotnie. Na tym polega miłość. Pieniądze nie są aż tak ważne jak w przypadku Twojego narzeczonego. Przy nim musiszs umieć cieszyć się z tego, że np. trawa jest zielona czy też że świeci słońce lub pada deszcz, itp. Musi Cię kochać za to jaka jesteś a nie za to ile masz w kieszeni. Wygląda na to, że patrzy na Ciebie przez pryzmat $$ - pieniądza. Nie pchaj się w to małżeństwo - BEDZIESZ ŻAŁOWAŁA - P A M I Ę T A J !!!!!!

Gdy dziś ( po latach) żona pyta czy ją kocham - odpowiadam tak jak napisałem jej kiedy się poznaliśmy :

Kocham Cię do dna , po brzegi,
do końca dna przestrzeni , w której dusza szuka krańca bytu ;
Kocham Cię tchem, łzą , uśmiechem, życiem;
a jeśli Bóg pozwoli... - będę Cię kochał nawet mocniej... - po śmierci...

Pozdrawiam

Pomyśl.... Szukaj ... a znajdziesz. WARTO SZUKAĆ !!!!!!!! NAPRAWDĘ.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak! Wszystko jasne. Poniosło mnie. Pewnie dlatego, że nie mogę zrozumieć tej Waszej sytuacji, bo sama jej nie przeżyłam.
Mój facet jest bardzo ambitny i bierze wszystkie finansowe sprawy na własne barki. Ja za to rozporządzam kasą bardzo racjonalnie, więc on mi ufa bezgranicznie trzymajac oczywiście rękę na pulsie.
Cóż, uważam, że to pewnie napięcie przedślubne bierze górę nad Waszą codziennością.
Głowa do góry! Najważniejsze, że się kochacie, a co do tego jesteś bardzo przekonana.
Całusek na przeprosiny
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mmegi zobaczysz ze wszystko się ułoży poczekaj tak jak piszesz do jutra niech opadną emocje i wtedy porozmawiaj ze swoim przyszłym M. naprawdę w nerwach nie warto poejmować jakiś decyzji bo później mozna teg żałowac...jeśli chodzi o podział "moje" "twoje" to nie powinno nigdy tak być bo nie wiadomo kiedy moze się sytuacja odwrócić i to on może potrzebować pomocy..
mam nadzieję że wszystko się ułoży..trzymam kciuki...
pozrdawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mmegi slonko, mi rowniez wychodzi na to, ze niestety stres przedslubny powoli ale za to skutecznie zaczyna i u was siegac zenitu. I wg. mnie nic w tym dziwnego, bo przeciez i u was ten dziej juz tuz, tuz.
Znam pare (nasi znajomi), ktora pobrala sie 5 lat temu i na dzien przed slubem mieli super powazna sprzeczke (nota bene podobno ich pierwsza wieksza klotnia).Tak ze to nie takie zadkie zjawisko. U nas tez coraz czesciej napiecia rosna, moj A. znosi to z anielska cierpliwoscia jak rzucam gromy.
Skoro sie kochacie (a tak piszesz, ze uczucia nadal sa) to moze przeczekaj ten "sztorm" i sprobujcie spokojnie porozmawiac jak bedziecie wypoczeci (z mojego doswiadczenia wiem ze lepiej rano, bo pod wieczor to rusza cala lawina zarzutow jak czlowiek zmeczony) powiedz mu o co ci chodzi a moze i on sie da naklonic zeby przedstawic Ci swoj punkt postrzegania sprawy.
Jestescie, o ile wiem, dlugo ze soba, wiec nie wydaje mi sie, zebyscie sie tyle czasu mylili w wyborze partnera i patrzeli na siebie przez przyslowiowe "rozowe okulary"
Trzymam mocno kciuki - bedzie dobrze :-)

[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i to przykład na to.........że miłość jest ślepa !!!!!

Basia.B
[url=http://www.TickerFactory.com/]
image
[/url]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem zaszokowana tekstami Twojego narzeczonego....dosłownie mowę mi odebrało.!!

Gdyby mój coś takiego powiedział to chyba powaznie zastanowilabym sie nad malzenstwem z takim czlowiekiem. Po slubie moze byc juz tylko gorzej...

Życzę wytrwalosci i dobrych decyzji !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie ja też bym się zastanowiła, nie wyobrażam sobie żeby mój mąż już tak do mnie powiedział, więc sorry ale mocno się zastanów, co on może ci zaproponowac na przyszłośc, czy może ci ją zapewnic i zapewniam że po ślubie moze byc gorzej, choc nie musi, ale często tak jest, szczególnie po paryu latach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mmegi! Uszęta do góry!;) wierzę mocno,że wszystko miedzy Wami będzie dobrze...;)) a nieporozumienia wynikają z nerwówki przedślubnej...zapewne każda z nas ma lub miała przed ślubem tego typu problem ... ale tylko Ty odważyłaś się o tym napisać.

Trzymam kciuki...pamiętaj "po burzy zawsze wychodzi słońce" czego Wam z całego serca życzę ! ;))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nerwówka przedślubna to żadne wytłumaczenie takiego zachowania :-( Nerwy dopadają każdego i to jest normalne, ale w tym przypadku wyszły na jaw naprawdę brzydkie cechy, których nie można usprawiedliwić nerwówką przedślubną...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie pomyslałas zeby wziac maly kredyt na ten cel? bedziesz miala czas zeby go splacic chociazby z kasy jaka dostaniecie w prezencie. co do twojego lubego sie nie wypowiem bo mogloby cie tylko razic powiem tylko tyle ze powinna sie grubo zastanowic a on powinien pomyslec nad tym czy bardziej kocha ciebie czy pieniadze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mmegi smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam 0 twoich klopotach;( Nie wiem jak cie pocieszyc ..wiem tylko ze nie powinno tak byc ze jedna osoba drugiej cos wypomina ,szczegolnie jesli chodzi o kase. Zawsze kiedys moze byc odwrotna sytuacja i to on moze sie znalezc w sytuacji gdzie ty bedziesz lepiej zarabiac .Hmmm jak chcesz to przyslij go do mnie pare razy go o mate rzuce to mu sie wszystko przejdzie;)!!!!!!! Sprobuj teraz spojrzec z dystansu na wasz zwiazek...mam nadzieje ze to tylko takie napiecia przed slubne...Sciskam cie mocno ,trzymam kciuki;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A pomyslalas jak pojawia sie dzieci? To bedzie ze ty placisz za kurteczke a on za to za buciki? Uwazam ze kasa powinna byc wspolna, najlepiej wspolne konto i to najlepiej przed slubem. Porozmawiaj z nim szczerze co czujesz a bedzie dobrze.

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mmegi!!
jak tam u Ciebie???? napisz, prosze, bo sie matrwie! jesli nie chcesz na Forum, to na priv!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry