Widok

mrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Właśnie wróciłam z obiadku, najadłam się
wypiłam świetną kawunię
czuję się fantastycznie
zabieram się za pracę
:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

dr Laurent

Już wiesz o kogo chodziło w Karcie leczenia?
A jak nie to trudno. Ważniejsze jest aby teraz pomóc dr Albertowi, bo znowu wpadł w nałóg (chorobę?). Nic dziwnego - przy takiej dostępnośći do środków halucynogennych albo psychotropowych też bym sobie popróbował.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ifka

Przynajmniej do niedzieli, jak nie dłużej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Plagiat

Po "jednym" głębszym zastanowieniu wydaje mi się, że nie chcę już straszyć --> przynajmniej osób, do których czuję jakąś sympatię. Innych (pod BO) zamiast straszyć swoją postacią wolę nie oglądać wcale.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ifka

Albert przesyła przeprosiny. Nie odpowie, bo w tym tygodniu musi leczyć sam siebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zwierzu

A .... to ty zrozumiałeś że ja niby dalej jestem ostatni sprawiedliwy... oj niestety, niestety. Ja nie jestem sprawiedliwy. Jestem stronniczy i nieprzewidywalny jak jasna ch..... Po porostu świat to wymusił a co do dalszego kontekstu wypowiedzi to przyjmij wreszcie do swojej wyidealizowanej wizji świata iż dotyczyła ona nie tego czym ty się próbowałeś ze mną zajmować ale tego czym ja się obecnie zajmuję. Korzystne długofalowo... HA HA HA – sądzę iż korzystne długofalowo oznacza eufemizm na niekorzystne teraz a nie pomyślałeś że pacjent który leczy bo ja wiem ..... np.: raka a w tym czasie umiera z powodu ataku serca ( a rokowania na wyleczenie raka miał 100%) to właśnie jest korzystne długofalowo? (Void nie wściekaj się za analogię jest kretyńska ale w tej chwili nie umiem znaleźć innej) Pomyśl, nie sądzisz że czasami nie można zbyt długo czekać i patrzeć na korzyści długofalowe bo zabije cię krótki termin. Ale po raz kolejny ci powiadam iż tak się dzieje w dziedzinie którą reprezentuję (nie w zawodzie – ale mam nadzieje że umiesz czytać miedzy wierszami).
Poza tym odnoś się do całości wypowiedzi a nie wyszarpuj kawałków zdań bo w ten sposób można by zinterpretować wszystko na swój sposób. Co do słowa przepraszam to nie użyłeś go nigdy do mnie ani do naszego wspólnego przyjaciela. Przynajmniej jeśli chodzi o niego to wyczytałem to w jego notatkach i sam mi tak mówił. Dlatego mam podstawy sądzić iż baaardzo rzadko przyznajesz się do winy wobec tych którzy znają cię najlepiej. Co gorsza myślę iż uciekasz przed, nimi kiedy wina staje się zbyt wielka, w samo usprawiedliwianie się np.: „to mnie męczyło, przestało być najważniejsze, zbyt bolesne, niewarte zachodu, zbieg okoliczności, było dla mnie ważniejsze co innego”. Masz rację nie mówimy już do ciebie trak otwarcie jak kiedyś, a nawet cię okłamujemy i wykorzystujemy do swoich celów. I nie jest to dla mnie hańbą przyznać się do tego. Nie jestem doskonały i nigdy nie będę, ale mam świadomość swoich grzechów i nigdy się ich nie wypieram, nie zasłaniam się stwierdzeniami że to przez to że ktoś zrobił mi krzywdę wcześniej. Zresztą taką motywacją można by dojść do Kaina i Abla . Nie sądzisz?
Fakt mówisz przepraszam. Ale zrobiłeś to kiedyś publicznie wobec nas ? Sam i bez nacisków? Nawet teraz kiedy nie dałeś znaków życia i wypadało by powiedzieć przepraszam moja wina, nie mam nic na usprawiedliwienie (nawet jeśli wydaje ci się że masz) minął tydzień a ty w każdej wypowiedzi unikałeś tego tematu. Pomyśl nad tym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Malayach

Ideały zostały już zdradzone w momencie gdy chcieliśmy je ustalić, to co wyszło było już nie takie jakie niektórzy z nas by chcieli. Dla mnie Jastrząb był zawsze czerwony na zielono-czarnym tle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lemiro

Podtekst seksualny pojawia się ze względu an to że jesteśmy zwierzętami i nie jesteśmy w stanie zanegować naszej natury, podstawowych instynktów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lemira

Z nieakceptowanych cech w naszym społeczeństwie mam na przykład brak bezwzględnego poszanowania życia, uznaję samobójswo jako wyjście.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lemiro

Świadome sterowanie sobą jest dość trudne. Podstawowym probleme jest to, że Twoja podświadomość nie słucha rozkazów. Trzeba do tego podchodzić delikatnie. Podstawową sprawą jest umiejętność rozpoznawania swoich emocji i problemów. Pomocne w tym jest na przykład analiza własnych snów (wybranie kluczowych elementów i poprowadzenie ciągu skojarzeń). "Wsłuchanie się w siebie" sprawdzanie swoich uczuć, wyobrażanie sobie osób, sytuacji i badanie swoich odczuć. Na swoją podświadomość trzeba działać wyobraźnią, obrazami.
Nie wolno Ci negować swoich potrzeb, musisz je zrozumieć i odpowiednio zaspokoić by być szczęśliwą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lemiro

Upsssss Mała pomyłka to o pajęczynach miało być do "kabaretu". Przepraszam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lemiro

To nie całkiem tak jak to wyglądało z zewnątrz. Jest możliwość działania ale jaki ono kształt ostatecznie przyjmie jest jeszcze nie jasne. Jest to okazja zrobienia czegoś, ale ostateczny kształt tego jeszcze nie został określony. W tym momencie wiele motywacji się po prostu wypaliło we mnie i muszę znależć taką wizję która znów wypełni mnie entuzjazmem, bym zdołał wykorzystać tą szansę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ifcia

To takie przekomarzanie się starych znajomych. A jak to jest ze starymi znajomościami sporo żeczy zdążyło być nie tak jak tżeba i jest sporo kłopotów i kłopocików.
A że nie chce się tobie tego czytać to się nie dziwię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

łomatko

Nawet mi się nie chce czytać... za dużo,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Malayach

Przesedłeś na ciemną stonę mocy i to już dość dawno. Ostatni sprawiedliwy? Przeczysz samemu sobie. Ja nie czerpie spraw z dalekiej przeszłości, choćby sprawa "sprawdzania teczek" i nie tylko w stosunku do mnie ale i ... Nie wiem jakie były fakty i nie wiem co naprawdę się zdażyło ale sposób przedstawienia tego przez Ciebie był wątpliwy. W stosunku do Ciebie trudno mi stwierdzić które informacje są prawdziwe a które nie. Niektórych spraw jestem pewien takich jak OC itp ale nie jestem w stanie stwierdzić czy kłamiesz czy nie. Często nie zgadzam się z Twoją opinią zdarzeń czy ludzi, ciężko się z Tobą też dyskutuje w cztery oczy czy po prostu rozmawia ze względu na ciągłe uważanie byś mnie nie wykorzystał, zmanipulował.
Przy pomocy jasnej strony też da się załtwiać sprawy, nie wszystkie, ale ty ciemnej strony nadużywasz i nie widzisz często innych rozwiązań kożystnych bardziej długofalowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Malayach

Mówiłem słowo przepraszam i to bardzo niedawno i bardzo poważnie. Jest dla mnie przyznaniem się do winy i prośba o wybaczenie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O N I ...

...ciekawe wypowiedzi...interesujące teksty...
Ale ja dzisiaj nie mam ochoty na pisanie...
Szkoda...
I wiem, że tylko moja szkoda.....
...jakby ktoś chciał cos napisać o tej "szkodzie"-to
uprzedzam...tak, wdepnęłem w g...
Pa!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Void

Próbowałem się dodzwonić o 21.00 ale nie odbierałać. Jeżeli chcesz mieć tę magię o której prosiłać będę potrzebował twego dysku twardego bo wierny świetlny skryba zmarł śmiercią tragiczną i narazie brak mi ingredjencji do jego wskrzeszenia. A z próżnego to nawet i Saruman nie naleje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Koniec smecenia

A teraz ogłaszam wszem i wobec ze wilki idą spać i basta raz kiedyś należa się wakacje. i można się wyspać siedem godzin. AUUUUUUUUUUU. ........
Sama radość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zwierzu pytanie

Zwierzu mam małe ale bardzo poważne pytanie. I prosiłbym jeżeli się nie boisz odpowiedz szczerze. Powiedziałeś ostatnio do kogoś proste słowo przepraszam? Cóż ono dla ciebie znaczy? Tylko nie rzucaj banałami ja chciałbym usłyszeć twą szczerą i głęboką odpowiedź. (nie chodzi mi o przyznawanie się do błędów tylko sam sens tego słowa)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Atrydzi plemienu z przeszłości

Oficjalnie rzucam rękawicę. Atrydzi umarli. Zdechli tchórzliwą śmiercią kryjąc się po kontach przed własnymi lękami. Nie byli w stanie stanąć naprzeciw trudności. Porzucili drogę którą tak długo kroczyli dla wygody, ciepełka i strawy. Niegodniśmy by wypowiadać słowa o naszym rodzie bo go zdradziliśmy. Zgładziliśmy. Klan rozszedł się na wszelkie strony świata. I co wy na to Kuzyni i Kuzynki, Siostry i bracia we krwi i myśli. Gdzież to braterstwo i obietnica iż trwać będziemy do końca. Plugawe nasze czyny i myśli. W ogniu próby bieżeliśmy ku sadzawce zdrady naszych ideałów aby ugasić ból. Plawam na nasze członki które dokonały tych czynów. Czyż jesteśmy godni by nosić głowy?
Przekonajcie mnie iż jest inaczej. Pokażcie mi płomień który palić się miał wiecznie. Popioły i zgliszcza. Czyż jest jeszcze dla nas szansa? Czy złoty jastrząb z szkarłatnej tarczy podnieść może się raz jeszcze niczym feniks z popiołów? Przyzywam was jeżeli coś znaczy to jeszcze. Przybądźcie tedy w me włości W tygodnia celebracji dzień kiedyż to pełnoletni dzień zakończy swój blask. Podążcie marmurowymi schodami w biel ścian i bądźcie ... nie, nie sobą bądźcie Atrydami. A jeżeli nie przybędziecie bądźcie przeklęci na wieki. Jako i ja będę przeklęty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Czy mężczyźni mogą chodzić w spódnicy? (29 odpowiedzi)

Tu i ówdzie kreatorzy mody zachęcają mężczyzn do założenia spódnicy. Chodzi o spódnicę szytą dla...

Grajdołki (110 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry