Widok
...
Chcialam podzielic sie z wami czymś jeszcze ...dlaczego?nie wiem...może potrzebuje sie wygadac(wypisać) ..może wierze że Wy mnie zrozumiecie...właściwie to chciałam o coś zapytać...czy ktoś z Was myślał kiedyś o poświęceniu całego swojego życia Bogu? w sobieszewie czuje sie Go tak blisko...coś niesamowitego
"Bez Boga jestem rybą bez wody
Bez Boga jestem kroplą w płomieniach
Bez Boga jestem zdżbłem trawy na piasku
Bez Boga jestem ptakiem bez skrzydeł
Ale jeżeli Bóg woła mnie po imieniu, jestem wodą, ogniem, ziemią, powietrzem..."
"Bez Boga jestem rybą bez wody
Bez Boga jestem kroplą w płomieniach
Bez Boga jestem zdżbłem trawy na piasku
Bez Boga jestem ptakiem bez skrzydeł
Ale jeżeli Bóg woła mnie po imieniu, jestem wodą, ogniem, ziemią, powietrzem..."
....
Wczoraj zerwałam się z lekcji i pojechałam do Sobieszewa... żeby się pożegnać ...z morzem , tym specyficznym klimatem, wiatrem....i może to zabrzmi przesadnie patetycznie , ale...takze z pewnym rozdziałem mojego zycia...woda zmywa winy...symboliczmy gest...ale czuje sie szczesliwa.Nie chce ogladac naszego Sobieszewa zdeptanego przez setki turystow, dlatego wroce tam dopiero jesienia...
Odżywianie praną/energią/światłem
Zajafka, to nie jest fotosynteza. To naturalny proces, który może zachodzić w organizmie każdego człowieka, jeśli on tylko tego chce. Na pewnym poziomie rozwoju istota ludzka przestaje być uzależniona od jedzenia.
Przeciętnie wykorzystujemy kilka procent mózgu, ok. 20% DNA i wiele zasobów naszego organizmu pozostaje na poziomie uśpienia. Takich osób odżywiających się światłem jest więcej, zobacz: http://www.niejedzienie.pl
Przeciętnie wykorzystujemy kilka procent mózgu, ok. 20% DNA i wiele zasobów naszego organizmu pozostaje na poziomie uśpienia. Takich osób odżywiających się światłem jest więcej, zobacz: http://www.niejedzienie.pl