Widok
Bruno
Tajny pas, oczywiście, ale tam to trzeba nocą, cichaczem, zeby nikt się nie dowiedział :) Nooo, od biedy może być i za dnia, ale w strojach maskujacych. Zielonkawa lub brązowa kurtka. Może czarna. Może jasna, jak piasek nadmorski. Albo niebieska jak niebo. Albo granatowa jak morze.... a co tam. Czerwona tez może być;)
KNN
Jeśli chcesz bym przeczytał coś co do mnie piszesz to w poscie musi być 3 razy moja ksywka dużymi literami i boldem (tak by dookoła boldu nie było) np:
ZWIERZ! ZWIERZ! ZWIERZ!
inaczej nie będę cztał tak jak i reszty twoich postów. To tak jak z przywoływaniem Beetlejuice'a. Lepiej się zastanów co do mnie napiszesz...
ZWIERZ! ZWIERZ! ZWIERZ!
inaczej nie będę cztał tak jak i reszty twoich postów. To tak jak z przywoływaniem Beetlejuice'a. Lepiej się zastanów co do mnie napiszesz...
Stvoříčko
tak-dalem i dam jeszcze!!!, bo nie pozostawiajac moich poprzednich postow-zmienia sie rzeczywistosc!A naprawde stronniczy i egoistyczny jest admin, napisalem dlaczego!
Co Ty za bzdury piszesz???Zobacz sobie tego najwiekszego egosite-bozka!Uniemozliwil mi odpowiedzenia na ten bandycki post "dawnej znajomej"!
Nie moglem odpowiedziec nawet NN i innym., wiec o czym Ty gadasz???Przytomna jestes???Otworz w koncu te slipia!!!!Albo sie nie odzywaj!
Co Ty za bzdury piszesz???Zobacz sobie tego najwiekszego egosite-bozka!Uniemozliwil mi odpowiedzenia na ten bandycki post "dawnej znajomej"!
Nie moglem odpowiedziec nawet NN i innym., wiec o czym Ty gadasz???Przytomna jestes???Otworz w koncu te slipia!!!!Albo sie nie odzywaj!
Zwierzu,
przeciwko wiązaniu supłami przemawia długość czasu potrzebna do ich rozsupływania, do której należy dodać czas potrzebny na ubranie się, np. gdyby przyszedł niespodziewany - jak koniec lata - gość. Jednakże, jeżeli zaistnieją bezpieczne okoliczności - tj pewna izolacja przed osobami trzecimi - podążę za Twoją radą.
Aby zmniejszyć swoje problemy po recepcji powyższych zdań przez pewne osoby: oświadczam, że żartowałem.
PS 1. Chcę wykopać przed najbliższą zimą "skarb" zakopany w lesie. W związku z tym pytam: pożyczysz mi saperkę?
PS 2. W ostatni poniedziałek usłyszałem w sądzie słowa: Wnoszę o pozbawienie wolności M... O... - to wywołało u mnie interesujące uczucie.
Aby zmniejszyć swoje problemy po recepcji powyższych zdań przez pewne osoby: oświadczam, że żartowałem.
PS 1. Chcę wykopać przed najbliższą zimą "skarb" zakopany w lesie. W związku z tym pytam: pożyczysz mi saperkę?
PS 2. W ostatni poniedziałek usłyszałem w sądzie słowa: Wnoszę o pozbawienie wolności M... O... - to wywołało u mnie interesujące uczucie.
Stvoříčko
takie jego dbanie mam gdzies!Jesli pozostawia bandyckie posty,a moje wycina-mam takiego admina w d,a hydepark-ktorym kieruje-rowniez!jesli dbam o swoj tylek, to i o tylek Twoj!
Zaraz napiszesz, ze sama mozesz o siebie zadbac...tak, wiem to...
Ale nie bedzie tutaj ten stronniczy admin robil z siebie bozka!!!
Uprzykrze mu to!
Ps...wlasnie sie przygotowuje...pisze specjalny program...
Zaraz napiszesz, ze sama mozesz o siebie zadbac...tak, wiem to...
Ale nie bedzie tutaj ten stronniczy admin robil z siebie bozka!!!
Uprzykrze mu to!
Ps...wlasnie sie przygotowuje...pisze specjalny program...
Kiwdul
Twoje posty też bywały ni mniej ni więcej bandyckie.
Chcesz go ukarać za to, ze "ma się za bożka", podczas gdy sam postępujesz dokładnie tak samo. Czy twój system sprawiedliwości obejmuje wszystkich oprócz ciebie? Jeśli tak, to jesteś hipokrytą, a pracę admina próbujesz zniszczyć nie dla zasad, którymi sie zasłaniasz, ale dla własnej mściwej satysfakcji.
Jeśli masz w d... ten HP, to zostaw go w spokoju. Odejdź stąd, tak będzie lepiej i dla ciebie i dla nas.
Chcesz go ukarać za to, ze "ma się za bożka", podczas gdy sam postępujesz dokładnie tak samo. Czy twój system sprawiedliwości obejmuje wszystkich oprócz ciebie? Jeśli tak, to jesteś hipokrytą, a pracę admina próbujesz zniszczyć nie dla zasad, którymi sie zasłaniasz, ale dla własnej mściwej satysfakcji.
Jeśli masz w d... ten HP, to zostaw go w spokoju. Odejdź stąd, tak będzie lepiej i dla ciebie i dla nas.
HHHHHhhhrrghhrbbbbrrrr
Coś tam do siebie bulgocze ten żabiasty stwór.... Ja to mam pecha. Jak już coś złapię, to musi wyglądać tak nieapetycznie... chude, zielone, brudne... zimne...Ale cóż, jak to mawiają, na bezrybiu i rak ryba. A w brzuchu pustki. Lewa ściana żołądka patrzy na prawą z coraz większym zainteresowaniem, dobrze będzie umieścić coś pomiędzy nimi.
Taś taś taś, ropuszku, patrz mam tu pierścionek...
Taś taś taś, ropuszku, patrz mam tu pierścionek...