Widok
Z dziedzictwa...
" Chasydzi mieli zwyczaj wędrować przez cały rok z miasta do miasta jako żebracy i uczyć się w ten sposób pokory. Nigdy nie pozostawali w żadnym mieście krócej niż dzień, mimo upokorzeń, jakich mogli doznać. Nigdy nie pozostawali w żadnym mieście dłużej niż dwie noce, nawet jeśli spotkali się z gościnnością. W latach sześćdziesiątych XVII wieku młody, rabin Elimelech i jego brat rabin Zusja, wędrowali przez Polskę z miasta do miasta. Później, w 1777 roku rabin Elimelech miał założyć w Leżajsku swój dwór rabinacki, czyniąc Leżajsk stolicą chasydyzmu w polskiej Galicji. Jednak najpierw sam musiał się nauczyć pokory, wędrując po kraju jako żebrak. Pewnego popołudnia obaj bracia przybyli wyczerpani i głodni do niewielkiego miasteczka. Chociaż byli głodni, nie mogli jeść. Chociaż byli wyczerpani, nie mogli spać. Odczuwali coś czego nigdy przedtem nie zaznali. Ogarnęło ich uczucie niewymownego lęku, . Przejmowała ich straszliwa bojaźń. Ogarniał ich najgłębszy smutek. W środku nocy opuścili miasto i już nigdy do niego nie wrócili. To miasto nazywa się po hebrajsku Uszpizin. Dzisiaj, gdy upłynęło ponad dwieście lat od czasu, kiedy po raz pierwszy opowiedziano to zdarzenie, świat zna to miasto pod nazwą Oświęcim".
Bilbo...w tym wypadku sie nie myle...to Ty mylisz pojecia kolejny raz...a raczej nie rozumiesz tego,
o czym pisalem... A zeby zrozumiec...musialbys czytac moj wpis sprzed roku....:(((
Szkoda:(Co bylo widac???Co? Ze ktos teraz sucho zakomunikowal, ze ktos bliski od Niego odszedl?To wspaniale....lecz to byl jedynie ...komunikat.....taki....prosty....taki ....hmmm nie bede go juz okreslal....
To bylo widac Bilbo?czy to???Co Ty widziales?Co? .... Wlasnie...co bylo widac??? No co????
Gdy ja pisalem o Przyjacielu, bylo w tym moje uczucie....byl smutek...bol...hmm wina...Wina...ze nie bylem przy Nim....
I nie bylo w tym zadnej ..."suchosci"...nie bylo malastkowosci....Tam bylem ja..Glupi JA-Kiwdul....i ON....ktorego juz ZIEMIA nie nosila..........a u WAS pozostalo milczenie....smetne....nieruchome....gluche milczenie!!!Lecz NIKOGO o NIC nie obwinialem....NIKOGO!!!.
...poszukaj sobie tych wpisow...nie wiem czy wowczas w ogole istniales w hydeparku ....
Czytales to?
Zapewne nie....nie pisalbys wowczas w takim tonie...
Jeszzce raz Ci powtarzam, wowczas gdy pisalem epitafium, nawet slowem nie obwinilem za milczenie tych, tutaj do tej pory obezcnych!Nikogo, nawet podtekstem... :(((
Wiec za co mnie winisz???Za co???
A dla Niej...dla obecnej prawdziwym UKOJENIEM nie byloby slow pare w tym ....podlym miejscu...a przytulenie Przyjaciela...bliskiego znajomego-znajomej...i...i mam nadzieje, ze wlasnie to otrzymala...chocby od Gaji....bo ja..ja widzialem, ze znajdowala sie wlasnie u tej osoby, ktora utracila bliska dusze....
I dlatego moje milczenie bylo ...holdem...holdem ....uczuc...nie zmarlemu...bo nie znalem go...lecz zwyklym holdem UCZUC zyjacych....
Inaczej odbieram rzeczywistosc...na szczescie inaczej....
Dlatego ja jestem Kiwdul NNeb...Ludwik Benn...a Ty Bilbo...i ONI tymi, ktorymi sa....ktorymi ich widza...czuja....
Dobranoc....
:((
Szkoda:(Co bylo widac???Co? Ze ktos teraz sucho zakomunikowal, ze ktos bliski od Niego odszedl?To wspaniale....lecz to byl jedynie ...komunikat.....taki....prosty....taki ....hmmm nie bede go juz okreslal....
To bylo widac Bilbo?czy to???Co Ty widziales?Co? .... Wlasnie...co bylo widac??? No co????
Gdy ja pisalem o Przyjacielu, bylo w tym moje uczucie....byl smutek...bol...hmm wina...Wina...ze nie bylem przy Nim....
I nie bylo w tym zadnej ..."suchosci"...nie bylo malastkowosci....Tam bylem ja..Glupi JA-Kiwdul....i ON....ktorego juz ZIEMIA nie nosila..........a u WAS pozostalo milczenie....smetne....nieruchome....gluche milczenie!!!Lecz NIKOGO o NIC nie obwinialem....NIKOGO!!!.
...poszukaj sobie tych wpisow...nie wiem czy wowczas w ogole istniales w hydeparku ....
Czytales to?
Zapewne nie....nie pisalbys wowczas w takim tonie...
Jeszzce raz Ci powtarzam, wowczas gdy pisalem epitafium, nawet slowem nie obwinilem za milczenie tych, tutaj do tej pory obezcnych!Nikogo, nawet podtekstem... :(((
Wiec za co mnie winisz???Za co???
A dla Niej...dla obecnej prawdziwym UKOJENIEM nie byloby slow pare w tym ....podlym miejscu...a przytulenie Przyjaciela...bliskiego znajomego-znajomej...i...i mam nadzieje, ze wlasnie to otrzymala...chocby od Gaji....bo ja..ja widzialem, ze znajdowala sie wlasnie u tej osoby, ktora utracila bliska dusze....
I dlatego moje milczenie bylo ...holdem...holdem ....uczuc...nie zmarlemu...bo nie znalem go...lecz zwyklym holdem UCZUC zyjacych....
Inaczej odbieram rzeczywistosc...na szczescie inaczej....
Dlatego ja jestem Kiwdul NNeb...Ludwik Benn...a Ty Bilbo...i ONI tymi, ktorymi sa....ktorymi ich widza...czuja....
Dobranoc....
:((
Awari
kto powiedział że nie otrzymała wsparcia ?? JA TAK POWIEDZIAŁEM !
Czytaj i jeszcze raz proszę czytaj to co napisałem.
Nie otrzymała wsparcia od piszących tutaj, a podejrzewam że tak chciała, podejrzewała, ale ... chyba się zawiodła ...
"czy pomagając komuś musimy zaraz o tym pisać w Hyde Parku?!" -TAK. powinniśmy o tym pisać w Hyde Parku - zwłaszcza kiedy ktoś od nas tego oczekuje ! (a prawdopodobnie tego oczekiwała pisząc o swojej stracie na HP)
I ... TAK JESTEM OSOBĄ KTÓRA MOŻE COKOLWIEK W TYM TEMACIE POWIEDZIEĆ !
chociaż cokolwiek .... w przeciwieństwie do Ciebie - ZWŁASZCZA DO CIEBIE, kiedy Ty piszesz dopiero po moim poście ("specjalnie dla Gaji"), raptem przypominając sobie o jej istnieniu nawet jej nie znając (i pewnie z nią nie zamieniając słowa na HP).
Czytaj i jeszcze raz proszę czytaj to co napisałem.
Nie otrzymała wsparcia od piszących tutaj, a podejrzewam że tak chciała, podejrzewała, ale ... chyba się zawiodła ...
"czy pomagając komuś musimy zaraz o tym pisać w Hyde Parku?!" -TAK. powinniśmy o tym pisać w Hyde Parku - zwłaszcza kiedy ktoś od nas tego oczekuje ! (a prawdopodobnie tego oczekiwała pisząc o swojej stracie na HP)
I ... TAK JESTEM OSOBĄ KTÓRA MOŻE COKOLWIEK W TYM TEMACIE POWIEDZIEĆ !
chociaż cokolwiek .... w przeciwieństwie do Ciebie - ZWŁASZCZA DO CIEBIE, kiedy Ty piszesz dopiero po moim poście ("specjalnie dla Gaji"), raptem przypominając sobie o jej istnieniu nawet jej nie znając (i pewnie z nią nie zamieniając słowa na HP).
Kiwdul
Troszkę się mylisz ...
Tak to jest ważne zwłaszcza gdy ktoś od nas tego oczekuje.(a to było widać)
I... troszkę pomyliłeś pojęcia z uszanowaniem pamięci, celebratu, kondolencji itp. na dany przypadek odejścia Twojego przyjaciela - z przypadkiem czyjeś chęci usłyszenia, zobaczenia wpisu, zapytania, współczucia ...
wiesz ... niewiele z tego zrozumiałem co napisałeś: z powodu wypadku napisałeś epitafium - i z tego powodu że nie było odzewu, a to że nie było odzewu poczułeś się (w danej chwili) żle, jakby gorszym od innych co uczcili to chwilą ciszy ?
Przeczysz samemu sobie. Nie, nie napisałeś teraz dlatego że to nie jest ważne, tylko dlatego że wtedy (dawno temu) nie było odzewu na Twoje epitafium. (z dzisiejszej perspektywy uważasz że ono było wymuszone ?) Napisałeś to dla siebie i dla pamięci o nim a nie dla innych żyjących.
A dlaczego się teraz nie odezwałeś ??? nie wiem. A dlaczego wtedy napisałeś ???
I to zasadnicza różnica: Twój przyjaciel tego nie oczekiwał , ona prawdopodobnie - TAK.
Tak to jest ważne zwłaszcza gdy ktoś od nas tego oczekuje.(a to było widać)
I... troszkę pomyliłeś pojęcia z uszanowaniem pamięci, celebratu, kondolencji itp. na dany przypadek odejścia Twojego przyjaciela - z przypadkiem czyjeś chęci usłyszenia, zobaczenia wpisu, zapytania, współczucia ...
wiesz ... niewiele z tego zrozumiałem co napisałeś: z powodu wypadku napisałeś epitafium - i z tego powodu że nie było odzewu, a to że nie było odzewu poczułeś się (w danej chwili) żle, jakby gorszym od innych co uczcili to chwilą ciszy ?
Przeczysz samemu sobie. Nie, nie napisałeś teraz dlatego że to nie jest ważne, tylko dlatego że wtedy (dawno temu) nie było odzewu na Twoje epitafium. (z dzisiejszej perspektywy uważasz że ono było wymuszone ?) Napisałeś to dla siebie i dla pamięci o nim a nie dla innych żyjących.
A dlaczego się teraz nie odezwałeś ??? nie wiem. A dlaczego wtedy napisałeś ???
I to zasadnicza różnica: Twój przyjaciel tego nie oczekiwał , ona prawdopodobnie - TAK.
Ależ...
Kiwdul - Jesteś jeden jedyny bezkonfliktowy, szlachetny, nieomylny i kulturalny :PPP
Każdy tu to potwierdzi, no nie ? Tylko zapytaj..... Po co się kłócić o rzeczy oczywiste ?
P.s. Powtarzasz się pseudo - Sztaudyngerze.
A może by tak coś własnym tekstem napisać ?
Jakiś swój własny "wiersz" opublikować ?
Rzuć jakąś perłę między świnie :PPP
Za trudno ?
Każdy tu to potwierdzi, no nie ? Tylko zapytaj..... Po co się kłócić o rzeczy oczywiste ?
P.s. Powtarzasz się pseudo - Sztaudyngerze.
A może by tak coś własnym tekstem napisać ?
Jakiś swój własny "wiersz" opublikować ?
Rzuć jakąś perłę między świnie :PPP
Za trudno ?
Jestem
Uspokoilam sie i Poczytalam sobie fraszki mam nawet ksiazke tego autora : - )
I te twoje wpisy o zalu i smutku K.NN. sobie poczytalam i bardzo ladnie napisales o tym.Teraz sie spiesze ide do szkoly i Nowalijka jest bez rolek hi hi hi bo sie zepsuly po szkole kupie nowe : - )Wroce szybko bo mam tylko 4 godziny lekcyjne dzis.
Tata powiedzial ze wy cos zmieniacie i on musial zmienic dla mnie jakies ustawienie by mnie kryc przed niedobrymi ludzmi i dlatego mam te cyferki inne : - ( Dlaczego wy ciagle cos tu zmieniacie czy ja zrobilam krzywde komus : - ( Przepraszam jesli zrobilam do zobaczenia pozniej jesli bede mogla cos napisac .
I te twoje wpisy o zalu i smutku K.NN. sobie poczytalam i bardzo ladnie napisales o tym.Teraz sie spiesze ide do szkoly i Nowalijka jest bez rolek hi hi hi bo sie zepsuly po szkole kupie nowe : - )Wroce szybko bo mam tylko 4 godziny lekcyjne dzis.
Tata powiedzial ze wy cos zmieniacie i on musial zmienic dla mnie jakies ustawienie by mnie kryc przed niedobrymi ludzmi i dlatego mam te cyferki inne : - ( Dlaczego wy ciagle cos tu zmieniacie czy ja zrobilam krzywde komus : - ( Przepraszam jesli zrobilam do zobaczenia pozniej jesli bede mogla cos napisac .