Widok
kropeczko
Tych ptaszków w tym roku prztargał ponad 10 szt.
Z myszami ostatnio deficyt.
Ale jak trafi to przynosi systematycznie co dzień (podejrzewam, że eliminuje całe mysie rodziny)
Szczury, średnio w połowie przypadków przynosi podduszone, ale żywe.
Wypuszcza delikwenta i bawi się.
Szczur najczęściej ucieka, ale po kilku dniach i tak zostaje wychwycony w jakimś kącie.
Dużo przez to wszystko jest sprzątania i mycia itd itp..
Z myszami ostatnio deficyt.
Ale jak trafi to przynosi systematycznie co dzień (podejrzewam, że eliminuje całe mysie rodziny)
Szczury, średnio w połowie przypadków przynosi podduszone, ale żywe.
Wypuszcza delikwenta i bawi się.
Szczur najczęściej ucieka, ale po kilku dniach i tak zostaje wychwycony w jakimś kącie.
Dużo przez to wszystko jest sprzątania i mycia itd itp..
Stworku
Re: "Nadrabiając szkołę podstawową"
Zgadzam się w 100%.
Temat sprzątnęłaś mi z przed nosa i ostatecznie wyjęłaś mi go z ust.
Wiesz, w moim wypadku jest tak, poznaję dany termin, gdy mnie zainspiruje badam go i poszukuję źródeł.
Po pierwsze: zadziwia mnie, DLACZEGO tak późno na to trafiłem.
Ale to nie koniec.
Oswajam się z tą nowością, wbijam w pamięć i w przeciągu kilku dni na przestrzeni najbliższego otoczenia, ta rzecz kilkakrotnie "przewija się" przez moje uszy.
Naprawdę bardzo często tak jest.
Wtedy zastanawiam się nad postawieniem na szali dwóch sił: własnej ignorancji i wrażliwości.
Zgadzam się w 100%.
Temat sprzątnęłaś mi z przed nosa i ostatecznie wyjęłaś mi go z ust.
Wiesz, w moim wypadku jest tak, poznaję dany termin, gdy mnie zainspiruje badam go i poszukuję źródeł.
Po pierwsze: zadziwia mnie, DLACZEGO tak późno na to trafiłem.
Ale to nie koniec.
Oswajam się z tą nowością, wbijam w pamięć i w przeciągu kilku dni na przestrzeni najbliższego otoczenia, ta rzecz kilkakrotnie "przewija się" przez moje uszy.
Naprawdę bardzo często tak jest.
Wtedy zastanawiam się nad postawieniem na szali dwóch sił: własnej ignorancji i wrażliwości.
~
uwielbiam taką pogodę
kocham ten chłód, który otacza twarz
mogę bez końca patrzeć
na delikatne zielone punkty życia
które niebawem wybuchną w nieokiełznany sposób
mogę patrzeć w słońce
zwolnić tempo marszu
wychwycić przemykające bokiem obrazy
zanurzyć dłonie w trawie
przestać istnieć w mieście
odrodzić się pod orlim gniazdem
mogę zrobić wszystko to
co jutro się wydarzy
kocham ten chłód, który otacza twarz
mogę bez końca patrzeć
na delikatne zielone punkty życia
które niebawem wybuchną w nieokiełznany sposób
mogę patrzeć w słońce
zwolnić tempo marszu
wychwycić przemykające bokiem obrazy
zanurzyć dłonie w trawie
przestać istnieć w mieście
odrodzić się pod orlim gniazdem
mogę zrobić wszystko to
co jutro się wydarzy
Ćmo
Tak to już jest ze stworkami - czasem wożą bagaże whehikułem czasu zza wschodniej granicy ;)
Centrum to fajny pomysł, jedną z najcenniejszych rzeczy którą chętnie bym widziała (bo nie widziałam w trakcie moich studiów - choć co prawda ja jestem z tego starego, przedwojennego budynku nie ujętego na zdjęciu ;D) to współpraca z firmami jako rzecz, o której mówi się i ułatwia już na studiach, uświadamianie że pieniądze na badania nie biorą się znikąd, praktyki i poźniejsze miejsca pracy.
Centrum to fajny pomysł, jedną z najcenniejszych rzeczy którą chętnie bym widziała (bo nie widziałam w trakcie moich studiów - choć co prawda ja jestem z tego starego, przedwojennego budynku nie ujętego na zdjęciu ;D) to współpraca z firmami jako rzecz, o której mówi się i ułatwia już na studiach, uświadamianie że pieniądze na badania nie biorą się znikąd, praktyki i poźniejsze miejsca pracy.
c
"Ta rzecz" zazwyczaj przewija się w sposób losowy, kwestia tylko czy się ją dostrzega czy nie. Nowo poznana, a poruszająca w jakiś sposób, wyjątkowo uwrażliwia na siebie.
(...prześladuje mnie liczba 323. Dostrzegam ją za każdym razem kiedy ją widzę, jakby była wypisana wielkimi czerwonymi cyframi, w przeciwieństwie do nieskonczoności innych liczb. Mam nawet pewną teorię dlaczego, ale nie powiem ;DD)
(...prześladuje mnie liczba 323. Dostrzegam ją za każdym razem kiedy ją widzę, jakby była wypisana wielkimi czerwonymi cyframi, w przeciwieństwie do nieskonczoności innych liczb. Mam nawet pewną teorię dlaczego, ale nie powiem ;DD)
Scenka rodzajowa
Słyszę z kuchni śmiech naszego współlokatora, M. Zaglądam sprawdzić co się stało, ale nic szczególnego nie widzę, ot kuchenka mikrofalowa na chodzie a M. się śmieje. Pytam o ch chodzi, a on śmieje się jeszcze bardziej. Jednocześnie słyszę z pokoju zdenerwowany głos męża: "Gdzie jest kot? Trzeba znaleźć kota. Gdzie się podział kot?"
:)
:)