Widok

1..2...3...4

Jedna noc.
Dwa smsy.
Trzy papierosy.
Czterech jeźdźców apokalipsy.
Raz, dwa, trzy, cztery... pstryk.
I już.
Tak właśnie umierają marzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nieobecny

Szczerze powiedziawszy oprócz irytacji wywołujesz we mnie również coś na kształt uczuć opiekuńczych. Czułam cos podobnego już kiedyś, kiedy opiekowałam się chomikiem, którego agresja powodowała to, ze można go było wyjąć z akwarium uczepionego zębami za palec. To nie był mój chomik i nic nie mogłam poradzić na to, że tak go wychowano. Pomijając agresję, był ślicznym, głupiutkim, puchatym zwierzątkiem, uwielbiającym jak każdy chomik nasiona słonecznika, spanie i bieganie w kółku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

aha i jeszcze jedno...

...czemu do cholery w radiu ciagle ryczy Rodowicz albo Norbi.Ja naprawde chce umrzec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

oł maj gad

nie pragne niczego wiecej tylko umrzec, ten upal jest do wyzygania. Help!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chłe chłe czy tam chrum chrum

Na twe marne rymowanki już dawno przestałem zwracać uwagę, ale na co więcej może stać kogoś w stylu chrum chrum. Możesz sobie nosić tablice jakie chcesz w końcu też masz prawo do manifestacji. Życze zauważenia, bo przecież wyłącznie o to Ci tu chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Doktorek i Stworek

Widzę, że stworzyliście "niezły" klan. Oj długo mnie tu nie było. No ale czemuż dziwić się temu, że przegrani łączą siły... Siły w swych wywodach... Sloganach gdzieś dosłyszanych, ale niedokładnie. Lekarze leczcie się sami!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Do wszystkich dupków podszywających się za kogoś

Nie wiem który z Was podszył się za mnie 18 lipca... Jeśli nie stać Was na wymyślenie własnej ksywki to zachowajcie swoje dyrzdymały dla siebie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla jasności nikogo nie uważam tu za rządzącego, a tym bardziej Kiwdula!!!!!!!!!!!!!!!! HP rządził, rządzi i zawsze będzie rządził się sam!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ten, ktory jest

moj adres AStegelmann@t-online.de
nr gg 3103145
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po prostu Nikt :((

..tak naprawdę to nie było widać czegoś zupełnie innego
..zabrakło chęci i przede wszystkim Prawdy wymawianych słów i obietnic
..zludzenie cierpienia jest odzwierciedleniem minionego czasu
...czasu który zwał sie Cisza i Ciszą pozostał...
..lecz to Wszystko jest przemyślanym z premedytacją wyborem...Kłamstwem słów

..przemija życie, przemija czas,
nie mogło Prawdziwie być Nas...

Dziekuje.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A to to dla Gorzkiej Prawdy >;)

Powiedzmy, że facetowi imieniem Roger, podoba się kobieta, nazwijmy ją Elaine. Zaprasza ją do kina; ona się zgadza; spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym. Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Elaine zauważa:

- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?

W samochodzie zapada cisza. Dla Elaine wydaje się ona strasznie głośna...

Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy."

A Roger myśli: "O rany. Sześć miesięcy."

Elaine myśli: "Ale zaraz, ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom? Ku spędzeniu ze sobą całego życia? Czy ja jestem już na to gotowa? Czy ja go właściwie w ogóle znam?"

Roger: "czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!"

Elaine: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia..."

Roger: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te bałwany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. I niech nie próbują tego zwalać na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik brzmi jak stara śmieciarka! I jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 600$!"

Elaine: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu. Czuję się taka winna, każąc mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."

Roger: "Pewnie powiedzą, że gwarancja jest tylko na 90 dni. To właśnie powiedzą, szczury!"

Elaine: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji."

Roger: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w..."



- Roger - odzywa się Elaine.

- Co? - pyta Roger, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.

- Proszę, nie dręcz się tak - kontynuuje Elaine, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami - Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać)

- Co? - dopytuje się Roger.

- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia.

- Nie ma konia? - zapytał nieco zdezorientowany Roger

- Myślisz, że jestem głupia, prawda? - pyta Elaine.

- Nie! - odpowiada Roger, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową odpowiedź.

- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...

(następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Roger, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła)

- Tak - mówi.

Elaine, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.

- Och, Roger, naprawdę tak czujesz? - pyta.

- Jak? - odpowiada pytaniem Roger.

- No, o tym czasie... - wyjaśnia Elaine.

- Och... Tak.

Elaine odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Roger zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli to dotyczy konia. W końcu Elaine przemawia:

- Dziękuję ci, Roger.

- To ja dziękuję - odpowiada


Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Roger wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Czechami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głosik w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Roger jest pewny, że nigdy nie zrozumie, co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do głodu na świecie).

Następnego dnia Elaine zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo zanalizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc.

W tym samym czasie, Roger, grając w golfa ze wspólnym przyjacielem jego i Elaine, zatrzyma się na chwilę przed uderzeniem, zastanowi i zapyta:

- Norman, nie wiesz, czy Elaine kiedyś miała konia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Johanno

przypomina mi się taka scena z Hydrozagadki, kiedy As mówi do strażnika: Alkohol!!! Jesteś usprawiedliwony...

Widziałaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Akebono

jako Stworek mam ograniczony wybór. Właściwie słowo "wybór" w ogóle nie powinno tu paść, bo w tej sytuacji jest pustym terminem. Nie mam go. Stojąc jako Stworek przed wyborem między opcją nudno-zwykło-szarą: "Urlop" a stworko-radośnie-makabryczną: "Połamane Paluszki", wolę sama pogłaskać się pod włos, niz wybrać tę pierwszą.
Wolna wola? Jaka wolna wola? Jednym z łańcuchów skuwających wolę jest zatem poczucie własnej tożsamości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hakkenden jeszcze raz

bo błąd zrobiłam, to nie film a serial
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Szukam kogoś

kto mógłby mi udstępnić Hakkenden.
Powtórzę wielkimi literami żeby lepiej było widać i jeszcze dlatego, że nabrałam na ten film wielkiego apetytu: H A K K E N D E N

Szukam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O, cholera

Jeżeli tylko macie szansę obejreni filmu Jin Roh - The Wolf Brigade, to nie przegapcie jej....
Wciąż jeszcze mnie boli głowa, tak mi dokopał ten film.... a w szczególności jego ostatnia scena.
Czerwony Kapturek, niech to jasny szlag.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

do J. C.

STO LAT, STO LAT NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM!!! Dużo szczęścia i słodyczy w tym -dla nas wszystkich -szarym życiu i ogólnie... wszystkiego naj naj najlepszego z okazji Twych XXI urodzinek :) :) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ta niesamowita cisza

jest wręcz niepokojąca...
wszystkim nadszedł czas urlopów...
albo połamało paluszki i pisać się nie da...
...
wiem, że są ciekawsze rzeczy do robienia niż siedzenie przed komputerem, ale co to??
ZMOWA MILCZENIA??!!??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

:(

Cierpie strasznie, chodz tego nie widac..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Johanno...napisz mi w smsie maila i nr komunikatorow.Przez moje eksperymenty z oprogramowaniem hackerskim...utracilem troszke

...prosze Cie E :*)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W ramach promocji...

możesz być zrobiony w balona dowolnej kolorystyki i to na dodatek na patyku....
wybór kolorystyczny nadzwyczaj duży....
Studio Wulkan Ci to zagwarantuje...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

IX LO

hmmmmmm... nie bylo mnie tu chyba ponad rok i nie wiem czy udziela sie tu jeszcze Fate , ale jesli tak to serdeczne pozdrowienia dla niej i dla wszystkich majacych cos wspolnego z IX LO , ktorego zaczyna mi(i nie tylko mi ) juz mocno brakowac .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Trójmiasto do bani (385 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

Wiersz o Gdyni (9 odpowiedzi)

Pilnie poszukuję wiersza dotyczącego miasta Gdynia? Jeśli ktoś zna jakiś to bardzo prosze o...

Koinonia Jan Chrzciciel Bojano wspólnota destruktywna czy.........No właśnie co? (729 odpowiedzi)

Przez roku czasu wraz z żoną uczęszczałem do domu modlitwy wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel z...

do góry