Re: MAJOWE MAMY Z MALUSZKAMI 2010 CZ.11(40)
my dziś byliśmy na kontroli u lekarza. Mąż w domu,więc chcieliśmy jeszcze przed wizytą podjechać po jakieś zakupy,więc wyszliśmy wcześniej-załadowaliśmy dzieciaki do samochodu,tata poodgarniał...
rozwiń
my dziś byliśmy na kontroli u lekarza. Mąż w domu,więc chcieliśmy jeszcze przed wizytą podjechać po jakieś zakupy,więc wyszliśmy wcześniej-załadowaliśmy dzieciaki do samochodu,tata poodgarniał śnieg,po czym wsiada i pyta kto zapalił światło (na suficie mamy lampkę)- no i cisza.Oczywiście lampa paliła się chyba od kilku dni,akumulator rozładowany do zera , winny się nie znalazł :-) Całe szczęście brat miał wolne to nas zawiózł,ale jak ja lubię takie akcje wrr (wojtek całą drogę ryczał,bo się bał wujka). Chlopaki niby zdrowi (chociaż Przemek lekko jeszcze pokasłuje,mały zresztą też- faszeruję ich syropem z cebuli i herbatką z lipy,może kiedyś im przejdzie)
ale u nas wichura,nigdzie już dziś nie wychodzimy
najlepsze życzenia dla Boryska :-)i Natalii z okazji niedawnych urodzin:-)
zobacz wątek