Re: MAMUSIE I DZIECIACZKI LIPCOWO- SIERPNIOWO- WRZEŚNIOWE 2010 CZ. 45 (84)
Moja maruda już drugi dzień z rzędu poszła spać o 22:00. Wróciłam na paluszkach do domu po 21:00 cała zadowolona, że mam chwile spokoju, a tu wita mnie marudzenie i mąż wkurzony na maksa.
...
rozwiń
Moja maruda już drugi dzień z rzędu poszła spać o 22:00. Wróciłam na paluszkach do domu po 21:00 cała zadowolona, że mam chwile spokoju, a tu wita mnie marudzenie i mąż wkurzony na maksa.
Ale rzęsy mam boskie ;-)
Przyszła mamo - współczuję, to musiało być strasznie trudne dla was. Niestety, polskie szpitale są jakie są. Jak sobie rodzic nie wywalczy - tak jak mąż Aśku, to nic nie ma. Moja przyjaciółka leżała ostatnio na klinicznej - na patologii ciąży. Najpierw chcieli ją spławić nawet nie robiąc badań. Jak tylko usłyszeli, że jest od Gościniaka, sytuacja zmieniła się o 180 stopni. I badania zostały zrobione i łóżko się znalazło. Ech, szkoda gadać
Hubcio już je prawie to samo co my. Dziś na obiad zjadł naleśnika z twarogiem, wczesniej zupkę. Bardzo lubi parówki, kanapki z serkiem, wędlinką. Generalnie nie mamy z tym na szczeście problemów. Gorzej, że ja jestem na diecie, więc nie chce mi się gotować, bo i tak nie jem :-)
zobacz wątek