Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
mam dziś normalnie dzień rozmyślania...
po pierwsze, mam mieszane uczucia co do tego mojego usypiania Zosi. Tracy Hogg w swojej słynnej książce pisze, że należy dzieci od maleńkości uczyć...
rozwiń
mam dziś normalnie dzień rozmyślania...
po pierwsze, mam mieszane uczucia co do tego mojego usypiania Zosi. Tracy Hogg w swojej słynnej książce pisze, że należy dzieci od maleńkości uczyć samodzielności no i dlatego min innymi powinny same zasypiać w swoim łóżeczku i że nie należy pomagać im w uspokajaniu się np zatykając cyckiem czy też smoczkiem... powinny uspokajać się same... można ewentulanie szumieć im do ucha i poklepywać po pleckach (swoją drogą Zosi to w ogóle nie robi)
Ja to wszystko rozumiem, ale też chciałabym zauważyć, że podobno dzieci karmione piersią i tulone lepiej się rozwijają, bo zaspokajane są ich potrzeby bliskości itp
No i mam teraz mętlik w głowie... z jednej strony chciałabym aby zasypiała sama i żebym mogła spokojnie zostawić ją z kimś w domu i wyjść na spacer sama... ale z drugiej nie chcę by czuła się opuszczona przeze mnie.. jakie to wszystko skomplikowane..
druga sprawa to...
mieszkamy z teściami i piętro niżej jest też mały chłopczyk ok 5letni, no i wiadomo cicho siedzieć nie będzie. Wieczorem czasem schodzę i proszę by był cieszej bo Zosia już śpi, ale w dzień mi głupio... No i chcę uniknąć komentarzy, że przyzwyczailiśmy dziecko do spania w ciszy... w g...wno prawda, bo Zosia od początku nie spała w kompletnej ciszy, ale od jakiegoś czasu w dzień jest bardzo wrażliwa i wszystko jest w stanie ją wyrwać ze snu... i co ja mam teraz zrobić?
wiem wiem, d*pa a nie problemy... :/
zobacz wątek
14 lat temu
pieczenienatalia