Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
~ Natalia - myślę, że z 5-latkiem piętro niżej to d*pa - tu chyba nic nie poradzisz... A masz jakąś możliwość kłaść Zosię na dzienną drzemkę w innym miejscu, bardziej odległym od epicentrum...
rozwiń
~ Natalia - myślę, że z 5-latkiem piętro niżej to d*pa - tu chyba nic nie poradzisz... A masz jakąś możliwość kłaść Zosię na dzienną drzemkę w innym miejscu, bardziej odległym od epicentrum hałasu?
No chyba, że będziesz robić tak jak ja - zagłuszać wszystko wielofunkcyjną suszarką. Staram się jej nie używać za często, żeby młody nie przyzwyczaił się do zasypiania tylko z nią, ale czasem nic innego się nie da zrobić. Nie wiem jak Zosia przyjmie suszarkę, jeśli nie jest przyzwyczajona (chyba nie pisałaś nigdy, że używasz suszarki?), ale może to coś da.
Gucia od początku kładliśmy od razu do jego łóżeczka i umie sam w nim zasnąć. Ja miałam mega ciśnienie, żeby go tak nauczyć, wyedukowania na cudzych problemach - dzieciaki mojej ciotki tylko i wyłącznie na rękach zasypiały (jedno do tej pory tylko tak zaśnie) i ona już zwyczajnie psychicznie nie wyrabia...
Teraz z kolei obawiam się, że na dłuższą metę nie damy rady bez suszarki, ale póki co, nie jest to jakimś strasznym problemem. Sama przy tym dźwięku padam jak mucha :)
zobacz wątek