Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
Ja to dziś się czuję tak jakby całe dotychczasowe życie juniora było jednym wielkim skokiem rozwojowym, ale to kwestia dnia i nastroju. Jak mam być szczera to nie mogę za bardzo na niego narzekać...
rozwiń
Ja to dziś się czuję tak jakby całe dotychczasowe życie juniora było jednym wielkim skokiem rozwojowym, ale to kwestia dnia i nastroju. Jak mam być szczera to nie mogę za bardzo na niego narzekać (mam nadzieję, że nie podczytuje tego leżąc koło mnie), więc pewnie dlatego jestem taka nieodporna na jego ostatnie numery.
Natalia
b. pomysłowy i przydatny suwak, będzie jak zegarek - 2 godz. do kąpieli małego i xxx do wiosny ;)
Kamczik
podziwiam, ja bym oszalała, gdyby młody w ogóle nie spał w dzień. Cypis ogólnie nie jest chętny do spania ale w ciągu dnia ma dwie krótkie ok. 30 min. drzemki, no czasem tylko jedną, i jedno dłuższe spanie - dziś 2,5 godz. w wózku pod okapem w kuchni.
Mały potrafi sam zasnąć w łóżeczku tyle, że ze smoczkiem, który to po zaśnięciu wypluwa i cała sztuka polega na tym, aby złapać go zanim wbije mu się w szyję budząc go. Na szczęście (odpukać) żadnego noszenia na rękach czy wożenia autem nie wymaga.
zobacz wątek