Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
Cod o malej Madzi to mi tez od poczatku co nie pasowalo, a w dniu ,w ktoym mama Madzi sie przyznala mowilam,ze Ona mi podpada, ja bym sie tak nie zachowywala. Pomijajac to,ze miala pdobno babyboom...
rozwiń
Cod o malej Madzi to mi tez od poczatku co nie pasowalo, a w dniu ,w ktoym mama Madzi sie przyznala mowilam,ze Ona mi podpada, ja bym sie tak nie zachowywala. Pomijajac to,ze miala pdobno babyboom i jesli rzeczywiscie to jej dziecko upadlo i zmarlo, mogla byc w szoku ogromnym i to jestem w stanie sobie wyobrazic, jak mawia z kolei moj Maz czasem (tez zboczenie zawodowe)jest tak,ze ludzie bo spowodowaniu czyjejs smierci w pierwszym odruchu uciekaja, nie dopuszczajac do siebie mysli,ze to sie stalo,jakby chca sobie wmowic ze to nie mialo miejsca"to musial byc sen" po czym wracaja do miejsca w ktorym "to" sie dzialo jak juz szok mija.
Tutaj akurat dziwny jest ten szczegolowy plan dzialania bo osoba w szoku, tak mysle, nie jest w stanie siedziec i obmyslac planu... ogolnie w tej sprawie jeszcze uslyszymy rozne dziwne rzeczy, to na pewno nie jest koniec. Szkoda MAluszka i tego,ze nawet jesli w szoku ukrywa sie cialo to... no wlasnie nalzezlby sie pogrzeb zamiast takiego konca,ale to nie koniec...jeszcze uslyszymy.
Co do chust ja za namowa kolezanki kupilam elastyczna bo sie duzo lepiej uklada na Maluszku latiwej ja sciagnac etc.i samemu zalozyc i rzeczywiscie jest ok.
Zaczelam znow dzialac rekodzielem i uszylam pluszaka i misie z tildy chcialam zaczac. Nie moge wkleic zdjecia z imageshack bez logowania ;/
zobacz wątek