Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
ja jestem :)
wróciłam od babci, trochę ogarnęłam bo rano zostawiłam rozgardiasz, wstawiłam obiad( dziś najprościej jak się da- zupa). Łukaszek zasnął przed momentem to i ja mam...
rozwiń
ja jestem :)
wróciłam od babci, trochę ogarnęłam bo rano zostawiłam rozgardiasz, wstawiłam obiad( dziś najprościej jak się da- zupa). Łukaszek zasnął przed momentem to i ja mam chwilę.
U nas w gondoli też ciasno.. kombinezon + wyposażenie na zimę trochę zajmuje. Ale myślę że do marca damy radę.
zobacz wątek