Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
Jak tak czytam Wasze posty to na prawdę żałuję że nie mogłam wpaść. Chociaż to macanie....trochę podejrzane,ha ha
My mamy działkę 30km od Gd. więc będę miała swoje warzywa, ale to za...
rozwiń
Jak tak czytam Wasze posty to na prawdę żałuję że nie mogłam wpaść. Chociaż to macanie....trochę podejrzane,ha ha
My mamy działkę 30km od Gd. więc będę miała swoje warzywa, ale to za jakiś czas, a na razie młodej musi wystarczyć cyc i ewentualnie słoiczki.
Jeśli dojdzie do spotkania u mnie, to ciasto będzie niestety z cukierni. No chyba że kupię u Natali:)). Uwierzcie mi , nie chciałybyście jeść tego co ja upiekę.
zobacz wątek