Re: Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *43*
A co do spotkania - ja wiem, że ciężko się zebrać, że komunikacja miejska, że korki, że daleko, że nie po drodze i inne takie...
Ale ja się bardzo cieszę, że wyszłam z domu, bo było fajnie:)....
rozwiń
A co do spotkania - ja wiem, że ciężko się zebrać, że komunikacja miejska, że korki, że daleko, że nie po drodze i inne takie...
Ale ja się bardzo cieszę, że wyszłam z domu, bo było fajnie:). Od razu lepszy humor na resztę dnia i trochę więcej pozytywnego nastawienia na kolejne dni. Nawet nie trzeba do wiosny czekać, trochę dobrych chęci i się wszystko da zrobić.
Tak więc, drogie baby, czas się zmobilizować :)
~ Monia - szczególnie do Ciebie mówię, bo mi z Twoich opisów wynika, że z nastrojami (ogólnymi i macierzyńskimi) to mamy podobnie. Póki co, chwilowo masz wytłumaczenie, ale po przeprowadzce nie będzie litości :p
zobacz wątek