Re: Mamusie i dzieciaczki lipiec-sierpień 2011 *39*
Witam po świętach:)
A propos chrzcin - miałam wczoraj na ten temat spięcie z teściową, jak ja nie trawię tej kobiety... (i najlepsze, że moje dziecko też:D). Pojechaliśmy na obiad, Miki cały...
rozwiń
Witam po świętach:)
A propos chrzcin - miałam wczoraj na ten temat spięcie z teściową, jak ja nie trawię tej kobiety... (i najlepsze, że moje dziecko też:D). Pojechaliśmy na obiad, Miki cały wył na jej widok jak opętany a ta zamiast dać dziecku się oswoić cały czas nad nim wisiała i co odeszłam już go miała na rękach - a on histeria, po prostu mega histeria, na nikogo tak nie reaguje. Także już od samego wejścia miałam wk* a najlepsze przy obiedzie - kiedy Miki będzie chrzczony? A ja - zaczekamy na drugie i zrobimy podwójną imprezę, bo teraz nam się nie chce...Kopara w dół, najpierw myślała, że żartuję hahaha I jak to tak może być, jak tak można, przecież on za chwilę będzie chodził (na co ja - i bardzo dobrze, przynajmniej sam pójdzie), i jak to będzie wyglądało jedno rok, drugie 2 lata i chrzest (na co ja - no właśnie dokładnie tak to będzie wyglądało, na szczęście czasy się zmieniają) no i na sam koniec najlepsze - jak tak można, że przyjdzie ksiądz na kolędę a dziecko bez chrztu (matko święta, po prostu ręce mi opadły....) zapytałam tylko no i co w związku z tym? Na co ona, że jej się to nie podoba i takie jest jej zdanie a ja, że każdy ma prawo do własnego zdania. I taki to miły obiad był haha Szczerze to żałuję, że nie powiedziałam, że właśnie wcale nie będziemy chrzcić, chyba dostałaby zawału:)
zobacz wątek